Dodaj do ulubionych

Genetyczna skłonność do lenistwa

12.11.08, 17:55
Czy patrząc na różne statystyki, dane sumaryczne i tp. nie
doszliście do wniosku, że lenistwo jest w jakimś sensie dziedziczne?

Czemu najwięcej bezrobotnych i przestępców w krajach typu Francja
lub UK to dzieci i potomkowie imigrantów z Afryki płn.?

Bezrobocie wśród francuskich arabów wynosi 30%, wśród rodowitych
francuzów 10% - o czym to świadczy?
Obserwuj wątek
    • pan_i_wladca_mx Re: Genetyczna skłonność do lenistwa 12.11.08, 17:59
      bezrobocie to nie korelat lenistwa! ciagle wysuwasz jakies `mondre` tezy oparte
      na kilku liczbach ale nie majace nic wspolnego z jakakolwiek metodologia
      statystczna, jak ty chesz udowodnic, ze 30% bezrobocie oznacza leniwe
      spoleczenstwo? bo na moj rozum oznacza to wylacznie, ze w danym kraju jest 30%
      bezrobotnych (strukturalnie, frykcyjnie, cyklicznie itp..... a kazdy z tych
      typow ma inne przyczyny)
    • Gość: patriota myślę że coś w tym jest, że pewne cechy IP: *.chello.pl 12.11.08, 18:46
      dziedziczymy z genami, i pochodzeniem, czy też pewnymi "wzorcami kulturowymi",
      tylko widzisz, ja jestem niby bezrobotnym bo nie mam stałej pracy. czy wynika to
      z lenistwa? nie, wynika to z mojego poczucia wolności, i tego że uważam że
      TWORZYĆ, czy ROBIĆ RÓŻNE RZECZY, nie oznacza NIC NIE ROBIĆ, czy być LENIEM.
      nienawidzę, i to szczerze świata tragedii w jakiej żyjemy, społeczeństw mrówek,
      niewolników, którzy żyją dla swojego "pana" którym jest pracodawca, państwo,
      władza pieniążka itp. nie uważam że nie pracować OFICJALNIE, to znaczy być
      leniwym. oznacza to godność i szacunek do samego siebie, przede wszystkim. nikt
      nie będzie mi mówił, co mam robić, jak mam robić, co jest lepsze, i gorsze.
      byłem np. na studiach dziennikarskich kiedyś. nikt mi kochany nie będzie mówił,
      co mogę opublikować, jakim językiem mam pisać, czy wulgaryzmy są dozwolone, czy
      nie, czy najważniejsza jest ortografia, czy mam pisać na ilość znaków, czy taki
      temat jest ważniejszy, czy nie, czy moje zdanie jest ważniejsze, czy wydawcy,
      czy mogę być niezależny, czy nie mogę. jeśli jestem dziennikarzem to robię 100%
      swój materiał, i jest on od a do z spod mojej ręki, idzie w całości i nikt go
      nade mną nie cenzuruje. jeśli jestem wolnym człowiekiem - mogę sobie takie
      'dziennikarstwo' uprawiać w sieci, np. śledcze, np. reporterskie, i NIKT mi się
      do tego nie wtrąca. ANI JEDEN dziennikarz pracujący czy współpracujący z
      jakimkolwiek medium nie ma takiej wolności. nie pracowanie oznacza PRIORYTET
      SIEBIE i SWOJEJ WIZJI ŻYCIA, nad dostosowaniem do wymagań nakładanych przez
      innych. jeśli ktoś robi w życiu tak jak chce, i jego życie jest kreacją i
      emanacją samego siebie, to szanuję takiego człowieka bo w życiu jest sobą, i
      realizuje siebie. niech będzie bezrobotny. nic mi do tego. każdy człowiek który
      pracuje, pomijając wybitnie niszowe kategorie i pracujące w nich jednostki, jest
      osobą, która bierze udział w podłej konkurencji, jest niewolnikiem, który szuka
      władzy nad sobą, jest parobkiem, jest jak ten szczur, który ściga się o nagrodę.
      nie powiem że gardzę takim człowiekiem - po prostu szkoda mi go. marnuje swoje
      życie. praca nie ma dla mnie żadnej wartości. wartość ma dla mnie SPEŁNIENIE,
      CELE w życiu, wizja tego życia, to co narzucasz sobie sam. wartości są poza
      pracą, praca to jak mechanika. pragmatyzm, technicyzm, "cywilizacja", nie ma dla
      mnie żadnej wartości. korzystam oczywiście przy okazji z niektórych
      dobrodziejstw wytwarzanych w tym systemie, skoro już jest, ale nie to buduje w
      życiu to co jest najważniejsze. nie mam nic do przestępczości, zwłaszcza jeśli
      uznamy ją za ogólnie szarą strefę. bardzo szanuję ludzi, którzy nie poddali się
      tzw. wychowaniu, socjalizacji i spróbowali stanąć na własnych nogach 'poza
      systemem'. nie ma dla mnie znaczenie, czy to są prostytutki, mające wolny zawód,
      przestępcy (o ile nie terroryzują innych, czyli nie ograniczają ich wolności
      robiąc im krzywdę), czy artyści, czy ludzie 'duchowni', bardzo cenię sobie życie
      na marginesie społeczeństwa, bo tam kończy de facto każdy indywidualista, i
      osoba chcąca żyć swoim życiem, nie dostosowując się do wymogów dzisiejszego
      społeczeństwa, tam też skończy każdy romantyk, idealista, jak i pewnie wrażliwy
      i wartościowy człowiek. jedyną wartością jest wolność. praca jest niewolnictwem.
      jeśli praca, nie odbywała się w społeczeństwie konkurencji, wyścigu szczurów, i
      nie miała struktury hierarchicznej, podziału na lepszych, gorszych, bardziej
      wartościowych, i mniej to może bym uznał że jest to "praca dla wspólnego dobra".
      jak mam cenić pracę dla pieniędzy, pracę kosztem innych, pracę dla pozycji,
      pracę w ramach konkurencji, i zdobywanych całe życie "kwalifikacji" - czyli
      dostosowywania się do oczekiwań innych. ci ludzie, nie realizują SIEBIE, swoich
      priorytetów, i tego co jest dla nich w życiu najważniejsze, najczęściej są to
      puści bezideowi ludzie którzy przegrywają życie na pracę. celem życia - powinno
      być poszukiwanie w nim rzeczy najbardziej cennych i wartościowych, oraz dbanie o
      dobro każdej jednostki. niech mi nikt nie mówi że to daje praca. jeśli ktoś
      robiąc tak jak ja, to co ma na celu w swoim życiu, przy okazji może zarobić, to
      dobrze. ale tak "pracujących" ludzi jest mniej niż 1%.

      wolę leniwego lenia, który ceni sobie wolność od np. dzisiejszych karierowiczów
      okupujących Warszawę, stolicę Polski. zaganiani ludzie, bez prywatnego życia,
      chwalą się, jaki świstek ostatnio zrobili, rozmawiają o pracy, albo o "nauce".
      ich życie jest puste, jałowe, ZEROWE.

      mogę współczuć, nie widzę za co chwalić.

      praca powinna być przywilejem, ale nie przymusem.

      ponieważ żyjemy w takim a nie innym systemie, w tym ekonomicznym, i gospodarczym
      praca staje się dla większości ludzi jedyną metodą na przeżycie, czyli żyjemy w
      systemie niewolniczym, gdzie tylko ci co mają pieniądze a więc właściwie tylko
      pochodzenie albo los na loterii mogą czuć się do jakiegoś stopnia wolni. inni
      żeby tą wolność sobie "kupić" muszą pracować na to całe życie, tym całym
      wyścigiem szczurów. wolę wolność bez specjalnych pieniędzy, niż zaprzedawanie
      swojej duszy, i swojego życia, walce o pieniądze.

      w pewnych krajach system niewolniczy jest bardziej rozwinięty, i utrwalony w
      tradycji społeczeństw. nacje który żyły do niedawna ubogim, ale zarazem pewnie
      dużo szczęśliwszym życiem w swoich okupowanych krajach, nie umieją się tak
      pogodzić z tą rzeczywistością, jak ci którzy już niewolnictwo mają w swojej
      krwi. i to dobrze.

      kim są rdzenni Polacy? to są POGANIE. też byli szczęśliwi, dopóki nie nastała
      monarchia, chrzest i podporządkowanie ciekawych wolnych ludzi, "cywilizacji",
      gdzie 10% rządziło nad 90%. nie ma tu nic do chwalenia. szanuję człowieka który
      realizuje w życiu swoje idee, i jest niezależny. jeśli chce je przeznaczyć na na
      przykład przyjemność, miłość, seks, zabawę, proszę go bardzo. widzę w tym
      większą wartość niż w statystycznej pracy. ludzi jak robotników, jak komputerów,
      jak automatów.

      człowiek który chce pracować, do jest robol, niewolnik, i masochista. tak to widzę.

      • danek-78 niewolnictwo 19.11.08, 12:29
        siema.zastanawiam sie dlaczego spoleczenstwo tego niedostrzega?
        ludzie niechca tego widziec?jest im to obojetne?podoba im sie takie
        zycie?bycie niewolnikami?naprawde niema innej alternatywy?ludzie
        wypruwaja sobie zyly aby utrzymac mafie-rzad,ktora wyciska z
        nas,wydusza maksymalnie ile sie da,do ostatnich dni zycia.wieksza
        czesc spoleczenstwa zyje tylko po to aby pracowac i przetrwac od1
        do1,placic rachunki,podatki,ktore gina w urzedach,
        ubezpieczenia,ktore tak naprawde sa kula u nogi a nie
        wsparciem.kilka przykladow jak system nas wyzyskuje,koluje i
        niszczy.dopoki czlowiek pracuje,jak przyslowiowy kon z klapkami na
        oczach wszystko jest ,,w porzadku".przestaje byc gdy czlowiek:
        1.zachoruje.wtedy juz nie jest wydajnym niewolnikiem,i pomimo
        tego,ze niejest zdrowy z przyczyn od niego niezaleznych ponosi
        kare,ze niepracuje wydajnie dla swojego pana,tj.niedostaje pelnego
        wynagrodzenia za to ze jest na zwolnieniu lekarskim,tylko 80%.
        2.jest za stary aby pracowac.staje sie poprostu niepotrzebnym
        balastem.ktory niepracuje,czyli nie placi podatkow a trzeba mu
        wyplacic jalmuzne tj.emeryture.ktora przysluguje po 65roku zycia i
        przepracowaniu 25lat.jaki % ludzi ktorzy pracowali 25lat tego
        dozylo,dozyje i ile zycia beda pobierac ta jalmuzne,ktora moze
        starczy im na czynsz i na leki?
        3.gdy niechce pracowac,tj.byc niewolnikiem.zaczyna dzialac w
        tzw.szarej strefie.niechce nic od nich ale im tez nic niedaje.wiec
        buntuje sie.niestety wtedy pan ma swoich zolnierzy,ktorzy robia
        wszystko aby to ukrocic.najczesciej konczy wtedy w wiezieniu,jest
        znowu karany,za to,ze niechce byc niewolnikiem.ma wtedy czas aby
        sobie to przemyslec.a potem zalozyc zpowrotem kajdany.
        tak w skrocie jak ja to widze.jestesmy poprostu spoleczenstwem
        niewolnikow,ktorych zmusza sie do pracy.czy tego chcemy czy
        nie.prawie niemamy wyboru.prawa czlowieka do wolnosci sa mitem.jedno
        z wiekszych klamstw dzisiejszego swiata to stwierdzenie,ze
        niewolnictwo zostalo zniesione.niestety niezostalo,rozwinelo
        sie.jest udoskonalone.ma inna forme,globalny zasieg,,jest bardziej
        perfidne i wyrafinowane.
        pozdrawiam
      • danek-78 Re: myślę że coś w tym jest, że pewne cechy 19.11.08, 13:01
        siema.zastanawiam sie dlaczego spoleczenstwo tego niedostrzega?
        ludzie niechca tego widziec?jest im to obojetne?podoba im sie takie
        zycie?bycie niewolnikami?naprawde niema innej alternatywy?ludzie
        wypruwaja sobie zyly aby utrzymac mafie-rzad,ktora wyciska z
        nas,wydusza maksymalnie ile sie da,do ostatnich dni zycia.wieksza
        czesc spoleczenstwa zyje tylko po to aby pracowac i przetrwac od1
        do1,placic rachunki,podatki,ktore gina w urzedach,
        ubezpieczenia,ktore tak naprawde sa kula u nogi a nie
        wsparciem.kilka przykladow jak system nas wyzyskuje,koluje i
        niszczy.dopoki czlowiek pracuje,jak przyslowiowy kon z klapkami na
        oczach wszystko jest ,,w porzadku".przestaje byc gdy czlowiek:
        1.zachoruje.wtedy juz nie jest wydajnym niewolnikiem,i pomimo
        tego,ze niejest zdrowy z przyczyn od niego niezaleznych ponosi
        kare,ze niepracuje wydajnie dla swojego pana,tj.niedostaje pelnego
        wynagrodzenia za to ze jest na zwolnieniu lekarskim,tylko 80%.
        2.jest za stary aby pracowac.staje sie poprostu niepotrzebnym
        balastem.ktory niepracuje,czyli nie placi podatkow a trzeba mu
        wyplacic jalmuzne tj.emeryture.ktora przysluguje po 65roku zycia i
        przepracowaniu 25lat.jaki % ludzi ktorzy pracowali 25lat tego
        dozylo,dozyje i ile zycia beda pobierac ta jalmuzne,ktora moze
        starczy im na czynsz i na leki?
        3.gdy niechce pracowac,tj.byc niewolnikiem.zaczyna dzialac w
        tzw.szarej strefie.niechce nic od nich ale im tez nic niedaje.wiec
        buntuje sie.niestety wtedy pan ma swoich zolnierzy,ktorzy robia
        wszystko aby to ukrocic.najczesciej konczy wtedy w wiezieniu,jest
        znowu karany,za to,ze niechce byc niewolnikiem.ma wtedy czas aby
        sobie to przemyslec.a potem zalozyc zpowrotem kajdany.
        tak w skrocie jak ja to widze.jestesmy poprostu spoleczenstwem
        niewolnikow,ktorych zmusza sie do pracy.czy tego chcemy czy
        nie.prawie niemamy wyboru.prawa czlowieka do wolnosci sa mitem.jedno
        z wiekszych klamstw dzisiejszego swiata to stwierdzenie,ze
        niewolnictwo zostalo zniesione.niestety niezostalo,rozwinelo
        sie.jest udoskonalone.ma inna forme,globalny zasieg,,jest bardziej
        perfidne i wyrafinowane.
        pozdrawiam
    • kot_behemot8 Re: Genetyczna skłonność do lenistwa 12.11.08, 20:42
      rudolf.ss napisał:

      > Czy patrząc na różne statystyki, dane sumaryczne i tp. nie
      > doszliście do wniosku, że lenistwo jest w jakimś sensie
      dziedziczne?
      >
      > Czemu najwięcej bezrobotnych i przestępców w krajach typu Francja
      > lub UK to dzieci i potomkowie imigrantów z Afryki płn.?
      >
      > Bezrobocie wśród francuskich arabów wynosi 30%, wśród rodowitych
      > francuzów 10% - o czym to świadczy?


      Np o lepszym wykształceniu, lepszych koneksjach, o rasistowskich
      uprzedzaniach utrudniających "nierodowitym" znalezienie pracy...
      Mnóstwo jest innych wyjasnień niz to które tobie pasuje;)
    • 33qq Re: Genetyczna skłonność do lenistwa 12.11.08, 21:14
      Kilka dni temu Wielce Szanowny Poseł Cymański raczył był narzekać, źe Polacy
      mają o 30 czy ileś tam procent niższą wydajność pracy niż zachodni Europejczycy,
      ciekawe czy stawia to nas w jednym rzędzie z twoimi Arabami i Murzynami?

      Na marginesie. Czy ktoś wie jaką wydajność ma poseł cymański i w jakiej skali?
      • rudolf.ss Re: Genetyczna skłonność do lenistwa 13.11.08, 01:06
        33qq napisał:
        > Na marginesie. Czy ktoś wie jaką wydajność ma poseł cymański i w
        > jakiej skali?

        Napewno ze 300% więcej niż psychol Niesiołowski.

        a co do tematu to ok - jest grupa ludzi - promil albo ułamek
        promila, którzy nie pracują bo nie chcą się poddać systemowi.
        Reszta - zdecydowana większość z tej masy ludzi nie ma nawet pojęcia
        co to jest "system" - i to oni wolą nie pracować, obijać się i
        liczyć na socjala tylko dlatego bo nie mają poczucia, że okradają w
        ten sposób własny naród - bo oni do tego narodu nie należą.

        PS. Jak pojadę na Słowację to też mi zwisają ich pieniądze bo to nie
        ja płacę podatki w tym kraju. Jeżeli będę tam szedł ulicą i zachce
        mi się wyrwać jakiś znak lub zniszczyć mienie publiczne to zrobię to
        bez wyrzutów sumienia, że okradam sam siebie i swój naród.
        • Gość: Gienia Re: Genetyczna skłonność do lenistwa IP: *.chello.pl 13.11.08, 07:25
          rudolf.ss napisał:

          > PS. Jak pojadę na Słowację to też mi zwisają ich pieniądze bo to nie
          > ja płacę podatki w tym kraju. Jeżeli będę tam szedł ulicą i zachce
          > mi się wyrwać jakiś znak lub zniszczyć mienie publiczne to zrobię to
          > bez wyrzutów sumienia, że okradam sam siebie i swój naród.

          Nieważne kogo okradniesz, czy swojego znajomego, czy nieznajomego. To zawsze
          będzie kradzieżą, czyli przestępstwem, cwaniaku.
          Że też święta ziemia nosi takiego rudolfa???!!!!
        • pan_i_wladca_mx Re: Genetyczna skłonność do lenistwa 13.11.08, 12:16
          rudolf.ss napisał:


          >
          > PS. Jak pojadę na Słowację to też mi zwisają ich pieniądze bo to nie
          > ja płacę podatki w tym kraju. Jeżeli będę tam szedł ulicą i zachce
          > mi się wyrwać jakiś znak lub zniszczyć mienie publiczne to zrobię to
          > bez wyrzutów sumienia, że okradam sam siebie i swój naród.

          moj przystanek regularnie jedt demolowany, ciekawe czy to Slowacy sie mszcza za
          ciebie :)
          • rudolf.ss Re: Genetyczna skłonność do lenistwa 13.11.08, 13:02
            ja tam polskiego mienia publicznego nie niszczę bo jest tez moje.


            Może to szybciej słowaccy cyganie? Mają ich u siebie około 10% więc
            co dziesiąty to wróg czegokolwiek co słowiańskie.
    • Gość: antypapista Re: Genetyczna skłonność do lenistwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.08, 13:46
      Jakie bezrobocie? O czym Ty ględzisz.Roboty jest w bród tylko forsy nie ma żeby
      zapłacić za tę robotę.Narzekamy,że nie mamy np.autostrad.W czym problem? Są
      bezrobotni,których nazywasz bezczelnie leniami,zatrudnić ich do budowy autostrad
      i płacić im za pracę,ale państwowymi pieniędzmi a nie katolickim Bóg zapłać.
      Bodźcem do zwiększającego się bezrobocia są: automatyzacja,
      komputeryzacja i inne cuda techniki,które eliminują z pracy człowieka.Jeżeli
      masz we łbie mózg logicznie myślący,to pomyśl a będziesz wiedział dlaczego jest
      tylu bezrobotnych.Im więcej automatów
      i robotów tym więcej bezrobotnych.I gdyby nie było kapitalistycznej chciwości i
      chamstwa nie byłoby głodnych dzieci bezrobotnego,i ludzi żyjących,z braku
      pracy,w nędzy bo automaty i roboty zapracowałyby na ich utrzymanie gdyby chciwy
      kapitalista płacił uczciwie podatki.










      • Gość: antykomuch to była wypowiedź komunistycznego lenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.08, 14:32
        Antypapista - żyjesz w jakimś urojonym świecie rodem z czasów Lenina
        lub Stalina. Ty nadal w to wierzysz?
        Nie rozumiesz nawet pojęcia słowa - "bezrobocie"
        • Gość: antypapista Re: to była wypowiedź komunistycznego lenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.08, 20:42
          Jestem pewny,że Ty nie rozumiesz tego słowa bo w przeciwnym przypadku byś mi go
          wyjaśnił.Ale czego się można spodziewać po cieciu z antykomunistyczną fobią.
    • mjot1 Racja 13.11.08, 21:02
      „...lenistwo jest w jakimś sensie dziedziczne... to dzieci i
      potomkowie imigrantów z Afryki płn.”
      Sugerujesz więc żem potomkiem jest imigrantów z Afryki...
      „Człowiek anatomicznie współczesny powstał 200-150 tysięcy lat temu
      w Afryce”
      Hm... No masz rację!

      Bez ukłonów!
      Wielce zajmującą czynność „nicnierobieniem” zwaną ceniący sobie nade
      wszystko M.J.
    • raveness1 Re: Genetyczna skłonność do lenistwa 13.11.08, 22:04
      A co rozumiemy przez definicje lenistwa? Czy czlowiek pracujacy na
      pol etatu, bo wiecej nie potrzebuje, jest leniem?
      • rudolf.ss Re: Genetyczna skłonność do lenistwa 14.11.08, 13:00
        Lenistwo czyli jeżeli ktoś liczy tylko na to, że ktos mu coś da za
        darmo. Np. młodzi i silni cyganie gardzący pracą w hipermarkecie i
        wolący stać na ulicach i żebrac. Osoby mające na utrzymaniu całe
        rodziny ale wolące żyć z zasiłków niz pójść do pracy za 900zł na
        rękę. To są prawdziwe lenie.
        • Gość: antypapista Re: Genetyczna skłonność do lenistwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.08, 13:26
          Trudno się im dziwić skoro zasiłek jest wyższy od tych 900 zł.
          • rudolf.ss Re: Genetyczna skłonność do lenistwa 20.11.08, 21:31
            a tu błąd - bo niektórzy mają tyle godności w sobie, że nigdy nie
            wyjdą na ulicę żebrać, a cyganie... ?
            • Gość: antypapista Re: Genetyczna skłonność do lenistwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.08, 22:13
              Zasiłek nie jest żebraniem.A co do cyganów(mężczyźni) to pasożytują na kobietach.
              • rudolf.ss Re: Genetyczna skłonność do lenistwa 20.11.08, 22:19
                żaden szanujący sie słowianin na coś takiego nie pozwoli aby jego
                kobieta żebrała na ulicy. U nas to się zdarza 1 na 10000, u nich
                9999 na 10000

            • mjot1 Hm... 20.11.08, 22:31
              Nie wiedziałem, że klasztory żebracze to wynalazek ras niemile
              (przez Rudolfa) widzianych...
    • Gość: Logika Re: Genetyczna skłonność do lenistwa IP: *.ztpnet.pl 14.11.08, 15:09
      Lenistwo, to bardzo poważna choroba, gorsza niż alkoholizm.
      Dziwię się, że rządzący jeszcze tego nie dostrzegli!
      Taka choroba wymaga leczenia całej rodziny, a nie uczenia
      pisania CV pojedyńczego członka.
      Pamiętacie reportaż z TV - umiera żona po urodzeniu chyba
      12.dziecka, mąż nie był stworzony do normalnej pracy, tylko
      do płodzenia dzieci. Dorosłe dzieci też nie pracują, bo kto
      je miał nauczyć?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka