Dodaj do ulubionych

Internetowe lenistwo

18.11.08, 22:16
Czytając różne fora internetowe dochodzę do wniosku, że
społeczeństwo nasze jest tragicznie leniwe albo wygodnickie.
Bo jak można nazwać fakt, kiedy ktoś zadaje na forum pytanie na
które odpowiedź wygooglać można w ciągu minuty? Łatwiej napisać
posta i czekać na jelenia, który znajdzie odpowiedź?

Albo pytanie na forum zupełnie obcych i anonimowych ludzi zamiast
zasięgnąć opinii u źródła.

Nie wspominając o przypadkach braku własnego zdania.

Lenistwo, niewiedza czy jeszcze coś innego?
Obserwuj wątek
    • Gość: buehhehe Re: Internetowe lenistwo IP: *.adsl.inetia.pl 18.11.08, 22:21
      > Lenistwo, niewiedza czy jeszcze coś innego?

      a moze gugle odpowie?

      :D
      • minniemouse Re: Internetowe lenistwo 18.11.08, 23:21
        mnie tez to denerwuje. poza tym co za sens ma czekanie bog wie ile
        na odpowiedz na pytanie na ktore odpowiedz mozna znalezc w 'guglu'
        natychmiast.

        Minnie
    • seth.destructor Re: Internetowe lenistwo 18.11.08, 23:21
      Dlatego, że Google często daje nie takie odpowiedzi, jakie
      oczekujemy. Zwłaszcza polski. Zadanie pytania po angielsku zwiększa
      szanse znalezienia poprawnej odpowiedzi. Możesz np. przez pierwsze
      trzydzieści wyników uzyskać reklamy książek albo wypowiedzi zupełnie
      nie na temat.

      Przykład: weź jakąś popularną angielską piosenkę i wpisz w Google'a
      wybrane słowa, tak aby znaleźć wykonawcę i tytuł tej piosenki. Zmień
      słowa z tej samej piosenki i zobaczysz, jak zmienią się wyniki.

      Przykład: piosenka zaczyna się od słów: if you believe in the power
      of magic.
      www.google.co.uk/search?hl=en&q=if+you+believe+in+the+power+of+magic&meta=

      A jest to Alan Parsons Project.
    • yoma Re: Internetowe lenistwo 19.11.08, 12:48
      > Łatwiej napisać
      > posta i czekać na jelenia, który znajdzie odpowiedź?

      Musi co łatwiej. A jak się delikatnie zasugeruje skorzystanie z
      wyszukiwarki, to się obrażają.
      • Gość: hmm Re: Internetowe lenistwo IP: 212.76.37.* 01.12.08, 23:14
        No właśnie,
        niech ktoś kto się obraził, powie dlaczego?
        Bo jest pouczony o tym, jak ma właściwie postępować?
        To chyba dobrze, na przyszłość szybciej znajdzie odpowiedź.

        Rozumiem, że ktoś jest 'nowy' w necie, co często można poznać po stylu pisania,
        ale jak ktoś gupi jest, to znaczy, że również ma mieć wszystko na tacy?

        Najlepiej to takich ignorować i konsekwentnie odsyłać do googla.
        • minniemouse Re: Internetowe lenistwo 02.12.08, 00:43
          co innego szukac piosenki w kilku jezykach co innego zadawac pytania
          w stylu : "a co to jest Google?"


          Minnie
          • minniemouse Re: Internetowe lenistwo 02.12.08, 00:47
            ""Nie wspominając o przypadkach braku własnego zdania.""

            a to zjawisko osiagnelo apogeum w watku gdzie kobieta pyta czy
            "masturbowac sie czy nie, jak myslicie?"

            Minnie

            • pocoo Re: Internetowe lenistwo 02.12.08, 09:18
              Macie moi drodzy złe nastawienie.Pytania zadawane na forum często sa prowokacyjne chociaż zdarzają się i naiwne.Na forum się rozmawia ,dyskutuje , dokucza i daje upust swojej frustracji.Ludzie są różni.I dobrze.
              Jezeli ktoś zada pytanie -"czy małpa jest zielona?",to liczy na jajcarskie odpowiedzi a nie dowodzi , że urwał się z choinki.Możecie stworzyć sobie klub wzajemnej adoracji i nikt wam nie będzie przeszkadzał.
              • Gość: kk Re: Internetowe lenistwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.08, 09:29
                internet ma ulatwiac zycie. Nie kazdy siedzi na forum dlugimi
                godzinami i dyskutuje. Ja czesto zadaje pytanie na forum np. o OC
                albo o jakies sprawy zwiazane z przepisami (jak inni to zalatwili,
                albo jak wedlug nich to zalatwic). I wiem ze pewnie bym znalazla na
                google po godzinie poszukiwan i przecedzaniu informacji, ale po co
                skoro moge to dostac od kogos kto moze cos dodac od siebie? zadaje
                pytanie i wracam do swoich zajec nie spedzam godziny na szukaniu a
                wracam jak mam czas po jednym , dwoch dniach i czytam czy ktos cos
                odpowiedzial.

                Poza tym nawet gdybym pytala sie o cos co mozna odszukac dosc szybko
                a jestem zajeta na tyle ze nie moge sobie pozwolic ganiac po
                przegladarkach to tez na tej samej zasadzie, pytam a po paru dniach
                sprawdzam. I zawsze ladnie dziekuje jak ktos mi odpowie.
                • genoveva Re: Internetowe lenistwo 02.12.08, 11:26
                  A weryfikujesz czasami z google uzyskane odpowiedzi ? Mnie się
                  kilkakrotnie zdarzyło i prawdę mówiąc odechciało mi się prosić na
                  forum o konkretne informacje ;)
                • yoma Re: Internetowe lenistwo 02.12.08, 18:01
                  No i dobra, i to jest konkretne pytanie. Ale jak panna pyta "na jaką głębokość
                  sadzić hiacynty", to mi się nawet nie chce linka wstawić. Bo naprawdę wystarczy
                  wpisać w google jedno słowo, hiacynty.
                • minniemouse Re: Internetowe lenistwo 03.12.08, 03:30
                  ""I wiem ze pewnie bym znalazla na
                  google po godzinie poszukiwan i przecedzaniu informacji, ale po co
                  skoro moge to dostac od kogos kto moze cos dodac od siebie?"""


                  w dodatku od kogos kto "godzinami przecedzal"...


                  Minnie
    • nangaparbat3 Re: Internetowe lenistwo 03.12.08, 08:14
      Żadne lenistwo, tylko potrzeba kontaktowania sie z innymi ludźmi, przeczytania
      opinii kogos, kogo zna się z nicka przynajmniej, a nie z bezosobowej strony.
      • genoveva Re: Internetowe lenistwo 03.12.08, 09:45
        Pro?ba o udzielenie informacji, a pro?ba o opinię to dwie zupełnie
        różne sprawy. Załóżmy, że nie masz pojęcia do kiedy należy rozliczyć
        się z podatku dochodowego ? w takich wypadkach najlepiej spytać
        google, bo skieruje Cię na wiarygodne strony, podczas gdy odpowiedzi
        użytkowników mogš być różne, także błędne.
        Natomiast, co innego kiedy spytasz, jaki termin jest najlepszy (nie
        za wcze?nie i nie za pó?no), żeby otrzymać w miarę szybko zwrot z
        urzędu skarbowego.

        Jeżeli za? chodzi o zadawanie niektórych pytań na forach
        internetowych, to my?lę, że przyczyny należy upatrywać w braku
        umiejętno?ci budowania efektywnych zapytań dla wyszukiwarki. Ci
        którzy opanowali tę umiejętno?ć na pewno zauważyli, że niektórzy
        wpisujš mało wyrafinowane hasła, przez dostajš całš masę wyników do
        przekopania. To zniechęca.
        • minniemouse Re: Internetowe lenistwo 03.12.08, 11:04
          pytania w stylu "a co to jest google" albo "na jaka glebokosc
          sadzic hiacynty" lub "od czego jest skrot 'laser'" NIE jest dobrym
          tematem do rozpoczecia internetowej konwersacji.


          tak samo szczytem lenistwa jest doradzac sie w jakiejs sprawie i
          dodatkowo zawracac komus glowe pytaniem co to znaczy slowo jakie
          padlo w rozmowie.

          Mnie jeszcze jedna rzecz drazni w internetowym swiatku - otoz sa
          tacy co zaloza watek, zadadza pytanie i wiecej sie nie odzywaja
          pomimo 15 wpisow po ktorych widac ze autorzy "przejeli sie rola".
          ani be ani me ani pocaluj mnie w ce nawet na zakonczenie.


          Minnie
      • matylda1001 Re: Internetowe lenistwo 03.12.08, 11:42
        nangaparbat3 napisała:

        > Żadne lenistwo, tylko potrzeba kontaktowania sie z innymi ludźmi,
        przeczytania opinii kogos, kogo zna się z nicka przynajmniej, a nie
        z bezosobowej strony.<

        Też tak myślę. Gdybym miala o coś zapytać, to napewno wolałabym
        zrobic to na Forum, niz zaczepić obcą osobe na ulicy. Chyba, że
        chodziłoby o adres w obcym mieście ;)

        ---------------------------------------------------------------
        "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
    • truten.zenobi to chyba nie do końca tak.. 03.12.08, 11:37
      pewnie w znacznej cześci przypadków masz rację ale nie we
      wszystkich..

      czasem pytanie tylko na pozór jest o rzecz oczywistą.
      czaem pytający nie wie nawet jak zdefiniować problem.
      czasem słowa które dobrze definują problem dają w wyszukiwarce
      kilkaset tys odpowiedzi z czego pierwszych 100 wogóle nie jest
      związane w jakikolwiek sposób z problemem...

      dlatego czasem jeśli ma się szczęście i trafi się zna kogoś mądrego
      to znacznie ułatwia rozwiązanie problemu - czasem nie chodzi o jego
      wprost roziązanie ale o zdefiniowanie - "mądrej głowie..." właściwa
      definicja, wskazanie właściwych źródeł pozwala samemu znaleźć
      rozwiązanie - tego google nie potrafi!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka