Dodaj do ulubionych

Euro-cyborg

09.01.09, 22:59
www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20090109&id=my11.txt
"Jak?" czy "dlaczego?"
Już na podstawie tych krótkich fragmentów można odnieść wrażenie, że
człowiek według unijnej polityki oświatowej żyje dla "rynku
pracy", "zrównoważonego rozwoju" i jako mikroskopijny "kapitałek
ludzki" właściwie nie ma w życiu innych celów. Jedynym zajęciem,
które urozmaica jego nudny żywot, jest walka z "dyskryminacją
mniejszości seksualnych".
Edukacja europejska szumnie określana jest mianem edukacji mającej
uformować "społeczeństwo wiedzy" czy może ściślej "Europy wiedzy".
"Społeczeństwo danych" to społeczeństwo znające aktualne nowości
mikro- i makroekonomiczne, umożliwiające odpowiednie znalezienie się
na rynku pracy.
Zapyta ktoś: "Co w tym niewłaściwego?". Znajomość "danych" jest
oczywiście wskazana. Niebezpieczny jest jednak redukcjonizm
pojawiający się przy tej okazji. W klasycznej myśli pedagogicznej w
pierwszej kolejności stawiano przed człowiekiem zadanie rozwijania
sprawności duchowych, intelektualnych oraz moralnych (kształtowanie
charakteru). Do kształcenia umiejętności zawodowych przystępowano
zasadniczo po zdobyciu wykształcenia ogólnego. Oświatowe
prawodawstwo unijne bagatelizuje kwestie kształcenia ogólnego, na
pierwszym miejscu akcentując umiejętności zawodowe czy
generalnie "metodyzm" poznawania.
Źródeł odejścia od klasycznego sposobu myślenia o edukacji historycy
filozofii doszukują się już w czasach Francisa Bacona, a później w
szeroko rozumianej myśli oświeceniowej. Podstawowe niegdyś pytanie
poznawcze o przyczynę ("dlaczego?"), zastąpiono wówczas pytaniem o
sposób, metodę ("jak?" - coś robić czy kogoś używać). W rezultacie
uruchomiono procesy, w których akcent na praktyczność i użyteczność
prowadzi w konsekwencji do obniżenia poziomu intelektualnego
społeczeństw, które dzięki powierzchownej wiedzy łatwiej pozwalają
sobą manipulować i "chętniej" realizują określone "projekty
społeczne". Eurocyborg zredukowany do wymiaru ekonomiczno-
informatycznego to doskonały materiał na nowoczesnego niewolnika, a
także wymarzony odbiorca reklam i propagandy politycznej. Braki w
wykształceniu ogólnym sprawiają, że staje się on plastycznym
konsumentem i wyborcą.
Koncentracja na pytaniu "jak?" zamiast "co?" i "dlaczego?" w
sprzężeniu zwrotnym z popkulturą medialną prowadzi do zadziwiającej
prymitywizacji narodów, które wracają do kultury obrazkowej. Dla
wielu ludzi jedyną wiedzą, jaką dysponują, jest "wiedza o niczym"
czerpana z mediów, która codziennie przykrywana jest nową, tak samo
nic nieznaczącą (o życiu gwiazd itp.). W rezultacie takiej szkolno-
medialnej edukacji świat jawi się jako nieposkładana mozaika. Ludzie
nie znają przyczyn powstawania idei rządzących życiem społecznym i
nie są świadomi ich konsekwencji, wskutek czego nie są zdolni do
sformułowania niezależnego sądu w danej sprawie, a opierają się
jedynie na zasłyszanych sloganach, zabawnie uznając je za swoje. "
Obserwuj wątek
    • bee_geesus Re: Euro-cyborg 09.01.09, 23:12
      No i takie eurocyborgi potrafią zrobić ctrl+C ctrl+V
    • piwi77 Re: Euro-cyborg 10.01.09, 00:03
      Zadaniem edukacji jest dokładnie i tylko to, co zostało opisane w
      unijnej polityce oświatowej. Mnie cieszy, że nie ma tam nic o
      światopoglądzie, nawet etyce, bo to prywatna sprawa każdego
      człowieka. Człowiek, jak będzie chciał sobie posiąść jakis
      światopogląd, to sobie posiądzie. Nie ma potrzeby ustalać jakis
      europejskich ram w tym względzie. Podbudował mnie, przytoczony przez
      Ciebie, fragment, dzięki.
    • nick3 Magnezowi 10.01.09, 00:04

      Ze złej filozofii wynika złe życie (społeczne i indywidualne). I
      oczywiście vice versa.

      I wyobraź sobie, że tą złą filozofią jest owa wychwalana przez kato-
      doktrynerów "myśl klasyczna" (ze wszystkimi jej "niezmiennymi
      zasadami" itp.), a bynajmniej nie relatywizm (pluralizm prawdy,
      tolerancja), który właśnie jest zbawienny.


      Magnez, macie założenia filozoficzne z epoki kamienia łupanego, a
      jesteście święcie przekonani, że stanowicie ostoję mądrości w
      upadającym świecie.


      Jesteście jak ludzie, którzy pukają się w czoło, gdy ktoś im powie,
      że ziemia nie stoi na żółwiu ani na niczym innym, bo po prostu
      przemierza przestrzeń kosmiczną i nie potrzebuje na niczym stać.


      Ja oczywiście zgadzam się ze znacznymi partiami krytyki nowych
      priorytetów edukacyjnych, ale widzę je jako rezultat
      kapitalistycznej komercjalizacji życia, a nie odejścia od dogmatów
      filozofii średniowiecznej:)

      Alternatywą do bezdusznego "jak?" bynajmniej nie jest naiwnie
      metafizyczne "co?" i "dlaczego?", które za sprawą swojego braku
      refleksji prowadzi nieuchronnie do dogmatycznych piramid.

      A zapewniam, że byłoby równie bezduszne.

      Alternatywą nie jest metafizyka, lecz humanistyka.

      I jej polityczny wyraz - lewicowa krytyka społeczeństwa oraz
      świadome rozbijanie jego odczłowieczających mechanizmów.
    • raveness1 Re: Euro-cyborg 10.01.09, 10:19
      Tu masz przyklad, gdzie w jednym z forow na BBC HYS ktos WRESZCIE
      napisal cos madrego na podobny temat:

      For all the paranoid folks who have decided that this must be some
      kind of leftist / Marxist / communist plot invented for purely evil
      ends, have you actually read the article?
      Would they prefer their children to remain in thrall to the cults of
      celebrity and shopping and nothing more meaningful?
      Teaching kids what does not make them happy would be a valuable
      lesson, since their parents so manifestly fail to do so.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka