j-50
23.02.09, 12:07
Jakże wielki trzeba być niegodziwcem katolickim, aby w takim
przypadku nadal bredzić o niedopuszczalności eutanazji. Syn tej
nieszczęsnej kobiety nie cierpi, jednak ona sama ma piekło na ziemi
zgotowane przez katoli i podobnych "filozofów" od łojenia kasy na
ideach. Ta biedulka nie powinna jednak wzywać Jurka i innych
klęczonów do oglądania jej syna. Bo usłyszy tylko rechot z jej
nieszczęścia.