Gość: Czterejpancerni
IP: 213.33.69.*
05.12.03, 12:06
Bylam wczoraj uczestnikiem dosc zazartej dyskusji- szlo o ocene polityki
zagranicznej Stanow Zjednoczonych. Oczywiscie zaczelo sie od wspolczesnej
interwencji w Iraku. Juz po kilu minutach podzielismy sie na dwa obozy:
tych, ktorzy widzieli w Jankesach zrodlo zla wszelakiego i tych, ktorzy
twierdzili, ze swiat zawdziecza Ameryce wolnosc, pokoj itd.
Dolaczcie sie do dyskusji- namawiam jednak na wypowiedzi zawierajace
konkretne argumenty.
czekam