klara.dereszyn
16.05.09, 22:34
Nie wyobrażam sobie mówić do przyszłej teściowej "mamo" i przyszłego
teścia "tato". Są świetnymi osobami, przepadamy za sobą, kocham ich
i szanuję, ale "mamo" i "tato" nie przejdzie mi przez gardło.
Podobnie jak nie wyobrażam sobie, by do moich rodziców ktokolwiek
miał się tak zwracać.
Wiem, że zaraz pojawią się głosy, że to przez szacunek, że wychowali
takie cudo, w którym się zakochałam itd. Tyle, że ja przyszłych
teściów szanuję, ba, nawet kocham. Jednak szacunek okazuję im swoim
zachowaniem i podejściem na codzień. Nie chcę tego robić
sztucznym "mamo", "tato". I dodam, że żadna ze mnie "mamicórcia" :)
Po prostu moi rodzice będą zawsze MOI. Chciałabym do teściów zwracać
się po imieniu. Czy u kogoś to działa?