Dodaj do ulubionych

Nie chcę mówić "mamo"

16.05.09, 22:34
Nie wyobrażam sobie mówić do przyszłej teściowej "mamo" i przyszłego
teścia "tato". Są świetnymi osobami, przepadamy za sobą, kocham ich
i szanuję, ale "mamo" i "tato" nie przejdzie mi przez gardło.
Podobnie jak nie wyobrażam sobie, by do moich rodziców ktokolwiek
miał się tak zwracać.
Wiem, że zaraz pojawią się głosy, że to przez szacunek, że wychowali
takie cudo, w którym się zakochałam itd. Tyle, że ja przyszłych
teściów szanuję, ba, nawet kocham. Jednak szacunek okazuję im swoim
zachowaniem i podejściem na codzień. Nie chcę tego robić
sztucznym "mamo", "tato". I dodam, że żadna ze mnie "mamicórcia" :)
Po prostu moi rodzice będą zawsze MOI. Chciałabym do teściów zwracać
się po imieniu. Czy u kogoś to działa?
Obserwuj wątek
    • matylda1001 Re: Nie chcę mówić "mamo" 16.05.09, 22:44
      A czy teściowie też by chcieli po imieniu? Jeśli tak, to wszystko w
      porządku. Oczywiście, rodziców ma się jednych i w przypadku tesciów
      jest to zwrot grzecznościowy. Mówimy do teściów "mamo" i "tato", tak
      jak w szkole średniej do magistra "panie profesorze".
      • Gość: RJot Re: Nie chcę mówić "mamo" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.09, 15:28
        Dziecko, robisz problem z niczego, chyba po to tylko aby zaistnieć.
        Przecież sama mówisz, że ich nawet kochasz! Wymyśl coś mądrzejszego
        do zwrócenia na siebie uwagi, pozdrawiam, szczęśliwa teściowa.
        • Gość: Chris mów do nich stara jędzo i stary pierniku IP: *.icpnet.pl 17.05.09, 18:40
          będzie im milej niż usłyszeć mamo czy tato
          • Gość: alicja Re: mów do nich stara jędzo i stary pierniku IP: 79.162.140.* 17.05.09, 19:09
            niedługo urodzi sie ci dziecko. wtedy z czystym sumieniem bedziesz
            mowił babcia, dziadek. spoko
        • Gość: rita Re: Nie chcę mówić "mamo" IP: *.chello.pl 18.05.09, 05:26
          oj teściowo, teściowo współczuję synowej czy zięciowi. jesteś koszmarna tak samo jak Twoja wypowiedź!
        • Gość: normalny Re: Nie chcę mówić "mamo" IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.05.09, 10:29
          zaistniec? i gdzie ona mialaby zaistniec? na forum?
          a moze nie pomyslalas ze z drugiej strony to jest problem? troche wyobrazni
          naprawde. jak nie chce mowic to niech nie mowi i tyle po co taka sztucznosc ,
          juz dawno nie jestesmy w szkole i jestesmy droslymi ludzmi...
        • mrowka2581 Re: Nie chcę mówić "mamo" 19.05.09, 20:31
          skoro jest Pani szczesliwa tesciowa to super,ja mam tesciowa i nie
          moge tego o niej niestety powiedziec,mieszkałam z nia rok i
          przeżyłam koszmar, dzięki niej mam teraz takie a nie inne zdanie o
          niej.Dlatego jest mi ciezko mówic do niej Mamusiu...
    • czarny-michu77 Re: Nie chcę mówić "mamo" 16.05.09, 23:28
      hmm, no wcale nie musisz.
      Ja do swoich mówię po imieniu, albo stosując ich funkcję rodzinną tzn. babcia i
      dziadek :)))
      Nikt sie na nikogo obrażać chyba nie powinien, a skoro piszesz że oni tacy
      świetni i przepadacie za sobą, to sie obrazić nie powinni, jak zapytasz ich
      wprost, czy nie mieli by nic przeciwko temu, abyś mówiła do nich po imieniu. No
      chyba że to też Ci przez gardło nie przejdzie :)
    • Gość: Peter Re: Nie chcę mówić "mamo" IP: *.dip.t-dialin.net 16.05.09, 23:40
      coz, sproboj :mamo meza,tato meza ... a jak maz powie do twojej
      mamy ,mamo, to co oberwie?
    • Gość: me Re: Nie chcę mówić "mamo" IP: *.acn.waw.pl 17.05.09, 01:24
      Ja do swojej tesciowej zaczalem mowic "mamo" jakos tak z automatu, bez problemu,
      od razu po slubie. Lubie ja, jest bardzo sympatyczna i rzadko sie widujemy, wiec
      luz.
      Ale do tescia nie mowie "tato", przez gardlo by mi nie przeszlo, bo nienawidze
      fuckera, zreszta podobnie jak moja zona. Wiec lawiruje grzecznosciowo, bo co
      prawda on do mnie na "ty" od zawsze, ale w druga strone mi nie zaproponowal. I
      tak sie mecze bezosobowo. Ale, co ciekawe, moja zona tez, bo i jej zadne "tato"
      nie miesci sie w glowie. Trudna sytuacja, ale da sie.

      Jednak dziwie sie, ze ty masz taki problem, jesli, jak piszesz, tych ludzi nie
      tylko lubisz, ale wrecz kochasz. Moze sprobuj takie "bezosobowe mamo, tato"?
      "Moze mi mama podac ziemniaki", "Jak sie dzis tata czuje" etc. Czesto stosowane
      do tesciow. Jest mile nazewnictwo, a jednoczesnie zachowany dystans i nie do
      pomylenia z rodzicami.
      • Gość: rybka Re: Nie chcę mówić "mamo" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.09, 17:50
        Od wiekow na całym swiecie przyjęto mowic na tesciow... mamo.. tato
        A Ty chcesz zmieniac swiatowy trend??? Będziesz miec własne dzieci i
        poczujesz jak to jest....
        • Gość: Fred Re: Nie chcę mówić "mamo" IP: *.nat0.sta.nsm.pl 17.05.09, 21:08
          no nie wiem, w moich stronach - Warmia, jedna z jakichś tam wsi, to tak się nie
          mówi,
          oczywiście jak przeprowadziłem się na Pomorze, to okazało się że wśród bliskich
          mojej żony rzeczywiście tak jest
          i nie przeszło mi przez gardło mamo, tako,
          ktoś w końcu po coś wieki temu wymyślił teściową i teścia
          ale jak jeden z moich przedmówców napisał, problem się rozwiązała jak pojawiły
          się wnuki
        • czwarty.wymiar Re: Nie chcę mówić "mamo" 18.05.09, 11:17
          Gość portalu: rybka napisał(a):
          Od wiekow na całym swiecie przyjęto mowic na tesciow... mamo.. tato [...]

          Gdzie to wyczytałaś???
        • viking2 Re: Nie chcę mówić "mamo" 19.05.09, 03:15
          Gość portalu: rybka napisał(a):

          > Od wiekow na całym swiecie przyjęto mowic na tesciow... mamo.. tato
          > A Ty chcesz zmieniac swiatowy trend??? Będziesz miec własne dzieci i
          > poczujesz jak to jest....

          Zareczam Ci, ze nie na calym. Swiat anglosaski operuje mowieniem tesciom po
          imieniu. Nie jesem pewny, ale ktos wpominal mi, ze podobnie jesti we Francji
          (informacja z drugiej reki). Nie mam pojecia, jak jest np. w Japonii, moze mowi
          sie tam do tesciow "mamo" i "tato", ale nie upieralbym sie przy takim twierdzeniu...
        • moreno68 Re: Nie chcę mówić "mamo" 19.05.09, 13:23
          ,,Od wieków na całym świecie"...?
          A dokłądnie od którego wieku nastąpiła na całym świecie taka
          globalizacja?Możesz podac jakieś żródła swojej wiedzy..chętnie
          przeczytam.
    • brum.pl1 Re: Nie chcę mówić "mamo" 17.05.09, 08:23
      klara.dereszyn napisała:

      > Nie wyobrażam sobie mówić do przyszłej teściowej "mamo" i przyszłego
      > teścia "tato".

      Łatwe to nie jest, bez dwóch zdań. Zwracać się do obcej kobiety per mamo. Ale
      można przecież powrócić do bogactwa językowego staropolszczyzny z którego to nie
      wiedzieć czemu zrezygnowano, zaprzepaszczając w ten sposób piękne formy
      językowe, gdzie wszystko było jasne, gdzie wiadomo było who is who. I tak,
      - ty mówisz do ojca męża męża świekier (świakier, świokier), a do jego mamy
      świekrew (świekra, swiekrucha),
      - twój mąż mówi do twoich rodziców: teść i teściowa.
      Natomiast twoi rodzice nazywają twego męża zięć, a z kolei jego rodzice używają
      na określenie ciebie snecha, sneszka, niewiastka.
      Prawda, że piękne? I bezproblemowe?

    • Gość: wnuk Re: Nie chcę mówić "mamo" IP: *.multimo.gtsenergis.pl 17.05.09, 12:13
      Zróbcie sobie z mężem potomstwo to problem sam zniknie. Zamiast Twojej i Jego
      mamy będzie "babcia Józia" i "babcia Stasia".
    • Gość: tytania wcale nie musisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.09, 12:17
      moja teściow zaproponowała mi przejście na ty w dniu ślubu

      moi rodzice nie mieli tyle wyczucia, więc mąż jest z nimi wciąż na
      pan / pani - i też działa
      • Gość: ze Re: wcale nie musisz IP: *.szczecin.mm.pl 17.05.09, 12:29
        To moze mu pomoz i uswiadom rodzicow ze mogliby cos z tym zrobic i wystapic z
        jakas sensowna propozycja. Per pani/pan slabe jest (no chyba ze oni maja jakies
        kompleksy czy sa niedowartosciowani :)
      • Gość: galicjok a dlaczego mam ja nazywac mama? IP: *.mit2.act.optusnet.com.au 17.05.09, 13:04
        Skorro NIGDY matka dal wlasnego dziecka nie byla. Nawet suka opiekuje
        sie szczenietami a ona poniewierala swoje dziecko i miala ja bo
        musiala. Wiemy ze chciala ja spedzic ale dziadkowie nie pozwolili.
        Moja zona a jej corka byla przez nia niechciana, a byla jej
        nieslubnym dzieckiem. Cale zycie byla ponizanym i wykorzystywanym
        dzieckiem. Zabralem ja z domu tesciowej jak z ziemi egipskiej z domu
        niewoli. Teraz jest razem ze mna ,mamy dzieci i jestesmy normalnym
        malzenstwem. A tesciowa robila ze swojej corki kuchte i niewolnika w
        swoim malzenstwie. Moja zona wychowywala jej dzieci i musiala oddawac
        jej wszystkie zarobki lacznie z kwitkiem z zakladu. Musiala pokazac
        ile zarabia a tesciowa dopiero dzielila co dla kogo. Niejednokrotnie
        moja zona dostawala ze swoich zarobkow tylko na bilet miesieczny na
        dojazd do pracy. Dla innych dzieci bylo na wydatki i kieszonkowe a
        dla mojej zony nic z tych pieniedzy ktore zarabiala. Dochodzilo do
        tego ze nawet sprawdzala corki majtki, gdy zona prosila ze potrzebuje
        nastepna pare. Nie bo jeszcze te sa dobre - do takich sytuacji
        dochodzilo. Teraz z powrotem zaczyna wymagac od nas ze niby sie jej
        nalezy od dziecka, a co wyciagnie od nas to daje innym dzieciom z
        "prawego" loza. Maz tesciowej niddy nie uznal mojej zony jako wlasne
        dziecko, ale zastawil jej cala rodzine na utrzymanie a wiec tesciowa
        z dziecmi, a sam mieszkal u swojej mamusi. Nie dawal nic na
        utrzymanie rodziny, a za swoje zarobki budowal nowy dom dla corki z
        prawego loza. Jednego dnia nie wytrzymalem i wrecz tesciowej
        powiedzialem aby sie wiecej u nas nie pokazywala bo JA JEJ SOBIE NIE
        ZYCZE WIECEJ WIDZIEC. Ale mozesz mowic do slupa to by zrozumial.
        Poniewaz nie ma innego wyjscia musze jednago dnia zlapac za fraki i
        wyrzucic z domu na sile. Nie ma innego wyjscia. Czasami tak zycie
        wyglada.
        • Gość: asd Re: a dlaczego mam ja nazywac mama? IP: *.barbara.ds.polsl.pl 17.05.09, 20:41
          ale to jest już inna historia drogi kolego i nie pasuje do wątku mimo wszystko i wiem że tak tez może być
          pozdrawiam i życze powodzenia
    • Gość: zewq Mow po imieniu IP: *.szczecin.mm.pl 17.05.09, 12:26
      Ja tam jade po imieniu, po wczesniejszej konsultacji z zainteresowana strona. W zasadzie to opcja "mamo"/"tato" dla mnie nie wchodzila nigdy w rachube, wiec jedynie w momencie kiedy dziwnie zaczelo sie robic kiedy z jednej strony ja od nich nadal per pani/pan lub jakos bezosobowo a z drugiej przychodza co drugi dzien ogladac wnuka :), zagailem ze moze by cos z tym fantem zrobic i jak widza opcje zeby bylo po imieniu. Sie okazalo ze tez im to po glowie chodzil wiec sprawa byla zalatwiona po chwili.
    • Gość: zewq Re: Nie chcę mówić "mamo" IP: *.szczecin.mm.pl 17.05.09, 12:27
      Ja tam jade po imieniu, po wczesniejszej konsultacji z zainteresowana strona. W zasadzie to opcja "mamo"/"tato" dla mnie nie wchodzila nigdy w rachube, wiec jedynie w momencie kiedy dziwnie zaczelo sie robic kiedy z jednej strony ja od nich nadal per pani/pan lub jakos bezosobowo a z drugiej przychodza co drugi dzien ogladac wnuka :), zagailem ze moze by cos z tym fantem zrobic i jak widza opcje zeby bylo po imieniu. Sie okazalo ze tez im to po glowie chodzil wiec sprawa byla zalatwiona po chwili.
    • piwi77 Re: Nie chcę mówić "mamo" 17.05.09, 12:47
      Do teściów mówi się na ty, a propozycję najlepiej złozyć wprost, lub
      przez partnera (partnerkę), gdyby tak miało byc polityczniej.
      Zapytani z reguły są na tak, czują sie odmłodzeni i gitara gra.
    • Gość: jon Re: Nie chcę mówić "mamo" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.09, 12:50
      Jak poznaliśmy się z teściami, to mówiłam oczywiście pan/pani, po jakimś czasie
      zamieszkaliśmy razem (duży dom, razem, ale w osobnym mieszkaniu, nie widujemy
      się codziennie, a z teściem to nawet raz na tydzień) nadal mówiłam tak samo, a
      gdy po kilku latach wzięliśmy ślub, to już nie zmienialiśmy formy zwracania się
      do siebie. I tak już 17 lat i pewnie zostanie na zawsze.
      Teściowie są w porządku , ale mówić tato/mamo byłoby mi trudno.
      Mój mąż do moich rodziców zwraca się bezosobowo.
    • todeskult Re: Nie chcę mówić "mamo" 17.05.09, 12:59
      Chyba najlepiej będzie po prostu po imieniu (może być zdrobnione). "Teściu" brzmi tak trochę za bardzo oficjalnie i pretensjonalnie. Myślę że ani teść, ani teściowa nie będą obrażeni jeśli będziesz się do niego zwracał np. Rysiu (ew. Rysiek), a do niej Grażynko - oczywiście jeśli tak mają na imię ;)

      PS: a oni jak się do Ciebie zwracają? "Córko", "córciu"? Chyba nie, prawda?
    • Gość: kretek_bladzi Re: Nie chcę mówić "mamo" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.09, 13:14
      klara.dereszyn napisała:

      > Nie wyobrażam sobie mówić do przyszłej teściowej "mamo" i
      przyszłego
      > teścia "tato". Są świetnymi osobami, przepadamy za sobą, kocham
      ich
      > i szanuję, ale "mamo" i "tato" nie przejdzie mi przez gardło.

      U mnie było to samo ;) Tez sobie nie wyobrażałem, ale po kilku
      spotkaniach to przestało być dziwne, śmieszne czy niezręczne dlaobu
      stron i naturalnie weszło w krew. Nie ma co kombinować, masz
      naturalny lęk, który maja (prawie) wszyscy i tylko maskujesz go
      dorabianiem ideologii. Przemóż się, a będziesz to miała z głowy i za
      kilka tygodni sama się będziesz śmiać z twojego postu na forum.

      Uwierz, ze bardziej dyskomfortowe i sztuczne z biegiem czasu bedzie
      zwracanie sie per Kazimierzu czy per Regino. Szczytem wiochy jest
      natomiast lawiranctwo i zwracanie sie bezosobowo. To kompromitacja i
      swiadczy o problemach emocjonalnych zięciów lub synowych
    • wuzet21 Re: Nie chcę mówić "mamo" 17.05.09, 13:47
      To mów "teściowo, teściu "
    • Gość: Gocha Re: Nie chcę mówić "mamo" IP: *.smrw.lodz.pl 17.05.09, 14:14
      Na początku mówiłam bezosobowo: Może mama ma ochotę... itp. Potem per "mamo
      Ireno", a teraz od wielu lat (znamy się 30 lat, 25 od dnia mojego ślubu) bez
      żadnych oporów "mamo". Jest super babką. Z teściem było podobnie. Na dodatek
      oboje mówią do mnie "córeczko, córciu".
      • Gość: jon Re: Nie chcę mówić "mamo" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.09, 15:38
        > Może mama ma ochotę...

        Gdy używasz słowa "mama" to już nie jest bezosobowe, tylko zwracanie się w
        trzeciej osobie, co kiedyś było normalne w stosunku do rodziców, teraz pozostało
        w bardziej oficjalnych okładach (Czy Pani ma ochotę...).

        Bezosobowo to "A może kawałek ciasta?" lub "Czy mogłabym prosić o zostanie z
        dziećmi w piątek?"
    • Gość: JACEK226315 Re: Nie chcę mówić "mamo" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.09, 14:29
      droga Klaro.Gdzie sie nie obejrzyc wszedzie angielszczyzna.Na
      witrynach sklepowych zamiast "przecena" to "sale".A jak jest tesc
      czy tesciowa po angielsku.( fother in law mother in law-jak sciagac
      to na calego. Have a nice day
    • Gość: mw Re: Nie chcę mówić "mamo" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.09, 15:28
      jak ktoś nie ma większych problemów to sobie właśnie takie
      wynajduje.........szkoda słów.... i jeszcze te zapewnienia o szacunku,
      miłości....no szkoda tylko że nie napisałaś że jesteś bezkonfliktowa...
    • ecicha-3 Re: Nie chcę mówić "mamo" 17.05.09, 15:34
      Ale tez stwarzasz problemy,obys tylko takie miala,bo juz widze,ze
      chyba do malzenstwa jeszcze nie dojrzalas,bo to co wymyslasz to
      wybacz,ale wcale nie nowoczesne,tylko infantylne,tak jakbys miala
      jakies problemy emocjonalne.Pozdrawiam na nowej drodze zycia.
    • Gość: Hary_GD Re: Nie chcę mówić "mamo" IP: 84.38.25.* 17.05.09, 16:02
      jesteśmy z żonką 5 lat po ślubie i do teściów ciągle mówię per
      pan/pani, jakos inne formy mi nie odpowiadają ;)
      • Gość: MA Nie chcesz - nie mów IP: *.aster.pl 17.05.09, 16:28
        Nie mów, nie zmuszaj się bo i tak nie warto. Ja mowilam bo tak
        wypadalo - nikt tego nie docenił, teściowie i tak dbają o swoje
        córusie, a synowa to "przybłęda".
    • Gość: zocha Re: Nie chcę mówić "mamo" IP: 195.150.167.* 17.05.09, 16:32
      współczuję twoim teściom takiej udanej synowej ,spytaj ich czy oni by chcieli
      abyś to ty do nich mówiła mamo ,tato ja na ich miejscu bym ci wręcz tego zabroniła,
    • kuba272 Re: Nie chcę mówić "mamo" 17.05.09, 16:36
      Nie chcesz mówic ''mamo'' ani ''prosze pani'' to mow bezosobowo np.
      zamiast ''niech mamusia usiadzie'' to sprobuj ''niech usiadzie ''
      itd. ''niech pojdzie'','' niech nie wstaje ja sałatke
      przyniose'' ,''co sądzi?''. Wiele rzeczy jest ważnych w zyciu
      mezczyzny ale spojrzenie tesciowej po uslyszeniu np.''niech zajmie
      miejsce dla pasazera za fotelem kierowcy po lewej stronie '' jest
      bezcenne:)
    • Gość: watchman No to nie mów. IP: *.chello.pl 17.05.09, 16:49
      Kurde chyba prosta sprawa.
      • metall No właśnie. 17.05.09, 19:11
        Gość portalu: watchman napisał(a):

        > Kurde chyba prosta sprawa.

        Podobno na najprostsze rozwiązania najdrudniej wpaść, ale chyba nie aż tak trudno.
    • shellerka Re: Nie chcę mówić "mamo" 17.05.09, 17:30
      jestem dwa lata po slubie i nie mowie do tesciowej mamo, mimo ze nawet ja lubie.
      nie mowie do niej rowniez po imieniu, bo wydaje mi sie to pozbawione szacunku.
      mowie poprostu pani a kiedy mowie o niej, mowie mama meza.
    • Gość: mm Re: Nie chcę mówić "mamo" IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.05.09, 18:26
      Do teściowej i teścia zwracałam się po imieniu, mój mąż do moich rodziców też
      więc nie widzę problemu. Problem widzę w zwracaniu sie mamo, tato do w sumie
      obcych mi osób. Tez zwrot jest zarezerwowany tylko dla moich rodziców. A może
      ... będę zmieniać mężów i co ... zbiorę gromadkę mam i tat :-))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka