darlenka51
29.05.09, 11:26
Moja siostra od 5 lat jest z chłopakiem. Nie darzę go ogólnie sympatią i nie
rozumiem dlaczego ona jeszcze z nim jest. Ona ma prawo jazdy,ale nie ma
własnego auta,więc często on ją podwozi( nie da jej prowadzić swojego
samochodu). Chodzi o to,że bierze od niej pieniądze na paliwo,jeszcze nigdy
jej nigdzie nie podwiózł za darmo. Ona jeszcze studiuje,a on ma pracę.
Zaprasza ją do kina raz na pół roku ale i tak marudzi,że za duzo to kosztuje.
Gdybym wymieniła wszystkie przykłady jego skąpstwa nie starczyłoby strony. Dla
swojej chrześniaczki natomiast jest wręcz rozrzutny i zastanawiam się gdzie tu
jest miłość. To chyba raczej wyrachowanie?