kieprze_paczynskich
18.06.09, 19:47
Co czas jakiś powraca temat hałaśliwych sąsiadów. Rozumiem żal, gdy przez noc
całą trwa nad nami impreza, a nas nie zaprosili. Ale podsłuchiwać sąsiadów jak
się kochają? I z oburzeniem to komentować? Ćwierć wieku mieszkałem w bloku z
wielkiej płyty i nigdy nie miałem kłopotów ze snem. Ja po prostu śpię, a nie
podsłuchuję sąsiadów.