Dodaj do ulubionych

Nie podsłuchuję sąsiadów

18.06.09, 19:47
Co czas jakiś powraca temat hałaśliwych sąsiadów. Rozumiem żal, gdy przez noc
całą trwa nad nami impreza, a nas nie zaprosili. Ale podsłuchiwać sąsiadów jak
się kochają? I z oburzeniem to komentować? Ćwierć wieku mieszkałem w bloku z
wielkiej płyty i nigdy nie miałem kłopotów ze snem. Ja po prostu śpię, a nie
podsłuchuję sąsiadów.
Obserwuj wątek
    • yoma Re: Nie podsłuchuję sąsiadów 18.06.09, 19:59
      Wiesz - kochanie się przez całą noc też można nazwać imprezą, na którą nie
      zaprosili :)
      • kieprze_paczynskich Re: Nie podsłuchuję sąsiadów 18.06.09, 20:17
        >kochanie się przez całą noc też można nazwać imprezą, na którą nie
        > zaprosili :)
        To może być tylko dopingiem do własnego wysiłku.:)
        A seks przez całą noc to przynudzanie nie seks.
        • yoma Re: Nie podsłuchuję sąsiadów 18.06.09, 20:49
          Ale do tego wysiłku trzeba dwojga. Niewiele zdziałasz, gdy współspacz dupa... :P
          • Gość: byś Re: Nie podsłuchuję sąsiadów IP: *.multimo.gtsenergis.pl 18.06.09, 20:58
            Co ci tu doradzić... Może do buzi weź?
            • kieprze_paczynskich Re: Nie podsłuchuję sąsiadów 18.06.09, 21:23
              Ale tu nie chodzi o mnie! Ja nie mam problemu z seksem- własnym czy sąsiadów.
              Chodzi o to, że w kilku wątkach pojawił się motyw całonocnego, hałaśliwego
              seksu budzącego sąsiadów. Uważam, że to bzdura. Tu nie chodzi o hałas, tylko o
              to, że ci ludzie lubią podsłuchiwać, co dla mnie jest niezrozumiałe.
    • mjot1 Re: Nie podsłuchuję sąsiadów 18.06.09, 21:42
      Moi najbliżsi sąsiedzi mieszkają w odległości ok. 1 km,
      więc nawet pomimo najszczerszych chęci nie dosłyszałbym chyba...
      • strikemaster Re: Nie podsłuchuję sąsiadów 18.06.09, 21:52
        Ach, ta Syberia... :)
        • mjot1 Re: Nie podsłuchuję sąsiadów 18.06.09, 21:59
          strikemaster napisał:

          > Ach, ta Syberia... :)

          Marzy mi się wyprawa tam właśnie... :)
      • kieprze_paczynskich Re: Nie podsłuchuję sąsiadów 18.06.09, 21:56
        Moi nieco bliżej, ale nie o to chodzi. Mieszkałem kedyś w bloku. Akustycznym jak
        cholera. Słyszałem jak 3 piętra wyżej ktoś myje zęby. Ale nie przeszkadzało mi
        to nigdy spać. Bywało jednak tak, że teściowa rano jak chmura gradowa skarżyła
        się, że całą noc gdzieś trwała libacja. A ja tego nie słuszałem, bo spałem! Nie
        nasłuchiwałem co sąsiad robi z sąsiadką czy gdzie brzeczy szkło.
      • piwi77 Re: Nie podsłuchuję sąsiadów 18.06.09, 21:58
        mjot1 napisał:

        > Moi najbliżsi sąsiedzi mieszkają w odległości ok. 1 km,

        Siedlisko. To moje marzenie.
    • Gość: ewucha Re: Nie podsłuchuję sąsiadów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.06.09, 22:05
      A ja mam stopery... ;-)
    • s.os55 Re: Nie podsłuchuję sąsiadów 19.06.09, 12:07
      Spać nie zawsze mozna jak nad głową dość głosne stekania odchodzą:)
      Mnie to nie przeszkadza ,gorzej ze mna jest jak sam w łóżku jestem :)
      Tragedia!:)
    • corner_of_table Re: Nie podsłuchuję sąsiadów 19.06.09, 12:17
      ciekawe czy nie przeszkadzałoby ci to tak samo jakbyś nie spał jak zabity... a
      nie wszyscy mają niestety ten "dar"
      i chyba pomyliłeś pojęcia - nie sądzę, żeby ktokolwiek (poza dewiacyjnymi
      wyjątkami) miał przyjemność z podsłuchiwania tego typu atrakcji
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka