Dodaj do ulubionych

Bezpłodność nie jest chorobą!

24.06.09, 20:19
Nie ułatwianie m.in. zapłodnienia in vitro, nie jest "pozbawianiem kobiety
prawa do posiadania dzieci".

Dziwię się tym, którzy bez żadnych zastrzeżeń i choćby odrobiny refleksji,
wierzą w cały proces ewolucji a jednocześnie nie chcą przyjąć do wiadomości,
że "niemożność posiadania dzieci", to "zwykła" selekcja naturalna tych
"osobników", które nie gwarantują w dalszym rozwoju "gatunku" przekazanie
odpowiednich genów, czyli takich cech dziedzicznych, które wzmocnią ten
"gatunek" i umożliwią mu przetrwanie ...

--
Jak można wierzyć komunie? Przecież ci ludzie co innego myślą, co innego mówią
i co innego robią. Udowadniają nam to na każdym kroku...
Obserwuj wątek
    • chateau Choroby są dobre 24.06.09, 20:21
      Zwłaszcza te śmiertelne. Uzasadnienie sobie daruję, bo już je przedstawiłeś.
      • etta2 Re: Choroby są dobre 24.06.09, 20:23
        Gratuluję, świetna riposta.
        • 1normalnyczlowiek Ta"selekcja"dotyczyła m.in.takich jak ty osobników 24.06.09, 20:31
          etta2 napisała: Gratuluję, świetna riposta.

          ---> być może, nie potrafiących nic dawać a za to jątrzących nieustannie ...

          > Choroby są dobre

          ---> Czyżbyś nic nie wiedziała na temat "zaprogramowanej śmierci"???

          PS. Choroba jest dobra, gdy kończy spełnione do końca życie ...
          Choroba jest niedobra, gdy przerywa życie zanim zrobisz coś dobrego dla innych ...
        • chateau Re: Choroby są dobre 24.06.09, 20:37
          Dzięki. Nie lubię ortodoksyjnych ewolucjonistów zapominających o cywilizacji i
          humanizmie ;-)
    • a-siek Bezpłodność nie jest chorobą 24.06.09, 20:22
      a objawem lub skutkiem choroby.

      1normalnyczlowiek11 napisał:

      > Dziwię się tym, którzy bez żadnych zastrzeżeń i choćby odrobiny
      refleksji,
      > wierzą w cały proces ewolucji a jednocześnie nie chcą przyjąć do
      wiadomości,
      > że "niemożność posiadania dzieci", to "zwykła" selekcja naturalna
      tych
      > "osobników", które nie gwarantują w dalszym rozwoju "gatunku"
      przekazanie
      > odpowiednich genów, czyli takich cech dziedzicznych, które
      wzmocnią ten
      > "gatunek" i umożliwią mu przetrwanie ...

      Dobre :)
    • wylogowany.pielegniarz Rozumiem, że u lekarza nigdy nie byłeś 24.06.09, 20:26
      Bo jeśli byłeś i dałeś się leczyć, to tylko osłabiasz gatunek na drodze ewolucji.
      • 1normalnyczlowiek Rozumiem,że uważasz urodzenie przeze mnie dziecka 24.06.09, 20:36
        wylogowany.pielegniarz napisał: Rozumiem, że u lekarza nigdy nie byłeś
        Bo jeśli byłeś i dałeś się leczyć, to tylko osłabiasz gatunek na drodze ewolucji.

        ---> ... za normalną sprawę.
        No popatrz, jakbym się porządnie leczył, to otrzymałbym ten milion dolarów dla
        pierwszego faceta, który urodził dziecko ... :))

        Nie chodziło mi o "normalne" choroby lecz o "sygnał ewolucji", że dany osobnik
        (mężczyzna lub kobieta) nie powinien brać udziału w dalszym rozwoju gatunku,
        gdyż go może np. osłabić.
        • chateau Re: Rozumiem,że uważasz urodzenie przeze mnie dzi 24.06.09, 20:40
          Jesteś kobietą? Jasny gwint... ale nie jesteś Nelly?

          Dla kobiety bezpłodność oznacza niemożność zajścia w ciążę i urodzenia dziecka.

          Dla mężczyzny oznacza niezdolność do zapłodnienia kobiety mimo podejmowanych i
          "zgodnych z procedurą" wysiłków. Geniuszu.
          • 1normalnyczlowiek I efekt jest ten sam... czyli brak "efektu"! 24.06.09, 20:52
            chateau napisał: Dla kobiety bezpłodność oznacza niemożność zajścia w ciążę i
            urodzenia dziecka.
            Dla mężczyzny oznacza niezdolność do zapłodnienia kobiety mimo podejmowanych i
            "zgodnych z procedurą" wysiłków.

            ---> "Ewolucja" daje sygnał a jej "oszukiwanie" może przynieść nieoczekiwane
            skutki, niekoniecznie dobre z punktu widzenia całości "zachowania gatunku".
            • sierzant_nowak Re: I efekt jest ten sam... czyli brak "efektu"! 24.06.09, 21:39
              > ---> "Ewolucja" daje sygnał a jej "oszukiwanie" może przynieść nieoczekiwan
              > e
              > skutki, niekoniecznie dobre z punktu widzenia całości "zachowania gatunku".

              1. a ch... człowieka ma obchodzić jakiś "gatunek" ? Wódke z nim pił? Z jakiej paki sukces "gatunku" ma być czymś dobrym z pkt widzenia jednostki? Jakie wobec tego gatunku masz zobowiązania?

              2. tak samo jest np. z noszeniem okularow - dawniej osoba krotkowidzaca ginela duzo szybciej, mniej dzieci plodzila przez to, wiec geny takie wolniej sie rozprzestrzenialy. Moze zakazmy przepisywac okularow, niedowidzacy beda ginac pod kolami np., gatunek bedzie zdrowszy?

              3. Choroby dzialaly tez wzmacniajac gatunek. Pozwalaly wyksztalcac odpornosc na choroby u kolejnych pokolen, zabijaly jednostki zbyt slabe, obarczone genetycznie uwarunkowanym slabym system odpornosciowym. Zakazmy podawania antybiotykow - bedziemy zdrowsi!

              4. Sterylizujmy przymusowo wszystkich o IQ ponizej 70, z wrodzonym upośledzeniem umysłowym czy wadami fizycznymi. Bo przecież osłabią gatunek jak się rozmnożą...


              Wszystko powyżej jest niemożlwie. I dlatego z uwagi na współczesną medycynę gatunek BĘDZIE się osłabiał, nawet przy zakazie in vitro (co nuluje Twój argument). A co śmieszniejsze - JEDYNĄ rzeczą, która może ten proces odwrócić, to ingerencja w materiał genetyczny komórek rozrodczych albo zarodka zaraz po zapłodnieniu (no bo podmiana genu w miliardach komórek dorosłego organizmu jest o kilka rzędów trudniejsza, niż podmiana w jednej/dwóch komórkach). A żeby to zrobić, trzeba odrzucić bzdurne hamulce powstrzymujące badania w tym kierunku....
              • chateau Re: I efekt jest ten sam... czyli brak "efektu"! 24.06.09, 21:52
                Przeca piszę, że to prymitywny, ortodoksyjny ewolucjonista ;-)

                A propos Twojego podsumowania - od razu mam przed oczami sześciopalczastą
                rękawiczkę pianisty z Gattaki.
        • wylogowany.pielegniarz "Sygnały ewolucji" ???? 24.06.09, 20:45
          Bezpłodność to bezpłodność i świadczy jedynie o tym, że człowiek ma ten defekt,
          że nie może w naturalny sposób spłodzić dziecka. W jaki sposób miałoby to
          świadczyć o tym, że gdyby mógł, to osłabiałby gatunek???

          Poza tym bezpłodność nie musi być czymś wrodzonym. Można do niej nieświadomie
          doprowadzić. Taka osoba też jest wtedy bezpłodna i jaki w związku z tym
          odbierasz "sygnał ewolucji"?
          • 1normalnyczlowiek Bo takie jest prawo ewolucji (prawo dżungli?)! 24.06.09, 21:01
            wylogowany.pielegniarz napisał: W jaki sposób miałoby to świadczyć o tym, że
            gdyby mógł, to osłabiałby gatunek???

            ---> W ten sposób następował rozwój i upadek wszystkich gatunków

            > Poza tym bezpłodność nie musi być czymś wrodzonym. Taka osoba też jest wtedy
            bezpłodna i jaki w związku z tym odbierasz "sygnał ewolucji"?

            ---> "Odbieram" zwyczajnie. Umiejętność leczenia też jest wytworem
            (konsekwencją) ewolucji, która służy rozwojowi. A więc jeśli tę bezpłodność da
            się wyleczyć i później kobieta "normalnie" zajdzie w ciążę (mężczyzna
            "normalnie" zapłodni) to jest wszystko zgodnie z "sygnałami ewolucji". Natomiast
            in vitro nie spełnia tego wymogu.

            PS. Nie zapominaj, że do samochodu można wlać zamiast zwykłej benzyny paliwo
            lotnicze ... można ...
            • wylogowany.pielegniarz Re: Bo takie jest prawo ewolucji (prawo dżungli?) 24.06.09, 21:11
              1normalnyczlowiek napisał:

              > wylogowany.pielegniarz napisał: W jaki sposób miałoby to świadczyć o tym, że
              > gdyby mógł, to osłabiałby gatunek???
              >
              > ---> W ten sposób następował rozwój i upadek wszystkich gatunków
              >
              > > Poza tym bezpłodność nie musi być czymś wrodzonym. Taka osoba też jest wt
              > edy
              > bezpłodna i jaki w związku z tym odbierasz "sygnał ewolucji"?
              >
              > ---> "Odbieram" zwyczajnie. Umiejętność leczenia też jest wytworem
              > (konsekwencją) ewolucji, która służy rozwojowi. A więc jeśli tę bezpłodność da
              > się wyleczyć i później kobieta "normalnie" zajdzie w ciążę (mężczyzna
              > "normalnie" zapłodni) to jest wszystko zgodnie z "sygnałami ewolucji". Natomias
              > t
              > in vitro nie spełnia tego wymogu.

              Wspomaganie jest formą leczenia.

              > PS. Nie zapominaj, że do samochodu można wlać zamiast zwykłej benzyny paliwo
              > lotnicze ... można ...

              Mylisz in vitro z przyczynami choroby szalonych krów.
    • wylogowany.pielegniarz Re: Bezpłodność nie jest chorobą! 24.06.09, 20:32
      Zacznij postulować likwidację służby zdrowia i zakaz leczenia ludzi. Niech
      ludzie umierają na wszystko co możliwe, a wtedy piękny sen o doskonaleniu
      gatunku spełni się. Jeśli to jednak zbyt drastyczne, to zacznij może choćby od
      propozycji zakazu ratowania noworodków. Szybciej pójdą do piachu, to i mniej
      zamieszania będzie później w starszych grupach wiekowych.
      • 1normalnyczlowiek Jak postulować coś,co jest od 20 lat realizowane? 24.06.09, 20:40
        wylogowany.pielegniarz napisał: Zacznij postulować likwidację służby zdrowia i
        zakaz leczenia ludzi.
        Szybciej pójdą do piachu, to i mniej zamieszania będzie później w starszych
        grupach wiekowych.

        ---> Nie raz mówiłem, że "reforma" zdrowotna Buzka, to zbiorowa eutanazja ...
        kontynuowana później przez komuchów.
    • dupetek A jak głupotę byś określił?? 24.06.09, 20:43
      Czy podobnie?

      1normalnyczlowiek11 napisał:
      • 1normalnyczlowiek W PO,tak! A ogólnie,jako różnorodność! :))) 24.06.09, 20:47
        dupetek napisał: A jak głupotę byś określił?? Czy podobnie?
      • fredericus Re: A jak głupotę byś określił?? 24.06.09, 20:47
        dupetek napisał:

        > Czy podobnie?


        Wrodzona głupota jest łaską Bożą,bo wszystko to co Bozia daje to jest dobre.
        Nabyta zaś,jest chorobą gdyż dowodzi,że Bozia nie obdarzyła kogoś
        tą łaską.....
      • dupetek Szkoda, 24.06.09, 20:54
        bo nie wiem gdzie cię zakwalifikować:( Głupi bo chory, czy chory bo głupi? Oto
        jest pytanie:)

        > 1normalnyczlowiek11 napisał:
    • fredericus Re: Bezpłodność nie jest chorobą! 24.06.09, 20:44
      1normalnyczlowiek11 napisał:

      > Nie ułatwianie m.in. zapłodnienia in vitro, nie jest "pozbawianiem kobiety
      > prawa do posiadania dzieci".
      >
      > Dziwię się tym, którzy bez żadnych zastrzeżeń i choćby odrobiny refleksji,
      > wierzą w cały proces ewolucji a jednocześnie nie chcą przyjąć do wiadomości,
      > że "niemożność posiadania dzieci", to "zwykła" selekcja naturalna tych
      > "osobników", które nie gwarantują w dalszym rozwoju "gatunku" przekazanie
      > odpowiednich genów, czyli takich cech dziedzicznych, które wzmocnią ten
      > "gatunek" i umożliwią mu przetrwanie .


      Jeśli nie jest chorobą to zdefiniuj czym jest bezpłodność.
      • 1normalnyczlowiek Bezpłodność nie jest chorobą! 24.06.09, 21:16
        fredericus napisał: Jeśli nie jest chorobą to zdefiniuj czym jest bezpłodność.[/b]

        ---> Bezpłodność może być genetycznym nakazem, że dany osobnik nie powinien brać
        udziału w procesie podtrzymania gatunku (genetycznym zakazem rozmnażania). Ale
        może też być "ewolucyjnym sygnałem", że dany osobnik ma w procesie ewolucji do
        wypełnienia inne (może jeszcze wyższe) cele niż rodzenie, wychowywanie potomstwa ...
        • wylogowany.pielegniarz Re: Bezpłodność nie jest chorobą! 24.06.09, 21:20
          Definicja to nie strzeliste przemówienie w rodzaju tych kaznodziejskich o
          nakazach i sygnałach ewolucji. To tylko tak gwoli ścisłości, bo widać różnie
          można rozumiem pojęcie definicji.
    • venus99 Re: Bezpłodność nie jest chorobą! 24.06.09, 20:49
      1normalnyczlowiek11 napisał:

      > Nie ułatwianie m.in. zapłodnienia in vitro, nie jest "pozbawianiem
      kobiety
      > prawa do posiadania dzieci".
      >
      > Dziwię się tym, którzy bez żadnych zastrzeżeń i choćby odrobiny
      refleksji,
      > wierzą w cały proces ewolucji a jednocześnie nie chcą przyjąć do
      wiadomości,
      > że "niemożność posiadania dzieci", to "zwykła" selekcja naturalna
      tych
      > "osobników", które nie gwarantują w dalszym rozwoju "gatunku"
      przekazanie
      > odpowiednich genów, czyli takich cech dziedzicznych, które
      wzmocnią ten
      > "gatunek" i umożliwią mu przetrwanie ...

      sądząc po logice wypowiedzi i jakości argumentów mamy do czynienia
      zapewne z jakimś nawiedzonym wikarym z Pcimia Najdolniejszego.poziom
      ten sam.
      >
      > --
      > Jak można wierzyć komunie? Przecież ci ludzie co innego myślą, co
      innego mówią
      > i co innego robią. Udowadniają nam to na każdym kroku...
    • dupetek Definicja zdrowia! 24.06.09, 20:58
      Przeczytaj definicję zdrowia i przestań bredzić! Przy okazji dowiesz się czy
      twoja głupota jest chorobą, czy też skutkiem innej choroby.

      1normalnyczlowiek11 napisał:
      • hr.adam Re: Definicja zdrowia! 24.06.09, 21:04
        Myślę, że można się zgodzić ze stwierdzeniem, że bezpłodność nie jest chorobą.
        Może być natomiast skutkiem choroby lub urazu (np. kastracji). Czy chorób, htóre
        skutkują bezpłodnością tez nie wolno leczyć?
        • witek.bis Re: Definicja zdrowia! 24.06.09, 21:18
          To chyba podobnie jest z niedowidzeniem. Samo niedowidzenie chorobą chyba nie
          jest. Jest za to efektem różnych schorzeń. Krótkowzroczność można leczyć
          operacyjnie, albo posłużyć się metodą in vitro, czyli założyć okulary. Póki
          chodzi o oczy, to sprawa jest neutralna z etycznego, światopoglądowego i
          religijnego punktu widzenia i niedowidzenia. Gorzej jest, kiedy choróbsko
          zaatakuje poniżej pasa.
          • hr.adam Re: Definicja zdrowia! 24.06.09, 21:29
            Muszę przyznać, że logika skutkująca zakazem in vitro powala na kolana (nomen
            omen): Nie - bo nie!.To prawie tak jak powód zakazu prezerwatyw: "narusza
            godność kobiety"!
            • fredericus Re: Definicja zdrowia! 24.06.09, 21:31
              hr.adam napisał:

              > Muszę przyznać, że logika skutkująca zakazem in vitro powala na kolana (nomen
              > omen): Nie - bo nie!.To prawie tak jak powód zakazu prezerwatyw: "narusza
              > godność kobiety"!


              No pewnie,że narusza.....lepiej bez gumki,większa przyjemność dla kobiety.....no
              i plemniki mogą ocaleć,przynajmniej nieliczne.
            • 1normalnyczlowiek Uogólniasz,czy pijesz do mnie? 24.06.09, 21:37
              hr.adam napisał: Muszę przyznać, że logika skutkująca zakazem in vitro powala
              na kolana (nomen omen): Nie - bo nie!.

              ---> Bo jeśli do mnie, to w swojej argumentacji używasz "Nie bo nie".
              Ja nie mówiłem o "zakazie in vitro", lecz o zdrowym rozsądku w świetle nie
              zbadanych jeszcze do końca przez naukę zarówno informacji genetycznych, jak i
              skutków "krzyżowania się" materiału genetycznego.

              > To prawie tak jak powód zakazu prezerwatyw: "narusza godność kobiety"!

              ---> Dla małp, tak! :)
              • hr.adam Re: Uogólniasz,czy pijesz do mnie? 24.06.09, 21:52
                "Do końca" to nic nie jest i nigdy nie będzie zbadane
    • socjalliberal Prośba do talibów 24.06.09, 21:47
      Zostańcie przy kreacjnonizmie. Wasze próby zrozumienia ewolucji kończą się większym pośmiewiskiem niż twierdzenie że Ziemia ma 6000 lat. Serio.
      • tlenek_wegla Re: Prośba do talibów 25.06.09, 00:13
        Otoz to, mocium Panie.

        1normalnyczlowiek11
        nie poznalby ewolucji nawet wtedy, gdyby wyszla zza
        krzaka i ugryzla go w d... Stad ten stek bzdur o oslabianiu gatunku i o "celach
        ewolucji".. Smiech na sali.

        Ewolucja moj drogi czlowieku nie ma celu. To losowe zmiany kumulowane w czasie,
        ktore podlegaja selekcji ze wzgledu na najlepsze przystosowanie do panujacych
        warunkow.
    • delayla Re: Bezpłodność nie jest chorobą! 24.06.09, 22:41
      hmmm... to ta selekcja chyba coś nie działa - bo tak czy owak rodzi się masa
      chorych dzieci...
      • 1normalnyczlowiek A może działa?Skad wiesz,jak by było bez niej? 24.06.09, 22:46
        delayla napisała: hmmm... to ta selekcja chyba coś nie działa - bo tak czy owak
        rodzi się masa chorych dzieci...

        ---> No i skąd wiesz ile "błędów" "naukowych" popełniono po cichu?
    • l.george.l Re: Bezpłodność nie jest chorobą! 25.06.09, 00:34
      Jeśli iść tym tropem, to czarni powinni zakazać stosowania inkubatorów na
      porodówkach.
      • tlenek_wegla Re: Bezpłodność nie jest chorobą! 25.06.09, 00:46
        Przeciez pisal, ze "zwykle" choroby sie nie licza. Tylko bezplodnosc godzi w
        czystosc genetyczna Homo sapiens i jest sprzeczna z "Wielkim planem ewolucji".

        Ewolucjonista pelna geba z niego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka