Dodaj do ulubionych

Jak za komuny

22.07.09, 15:47
"Nauczyciel nie moze publicznie krytykowac szkoly. Nawet w interesie
uczniów- stwierdzil poznanski sad pracy. Chodzi o nauczycielke
jezyka angielskiego (nie zgodzila sie podac nazwiska), która w
styczniu tego roku ostrzegla rodziców, ze nie moze zagwarantowac
dobrego przygotowania ich dzieci do matury."


https://wyborcza.pl/1,75248,6846398,Nauczanie_czy_nauczka_.html


Jak za komuny? Czy komuna sie kiedykolwiek skonczyla?
Obserwuj wątek
    • krupniok_pl Co tam komuna i jeden nauczyciel ! 22.07.09, 16:06
      W kapitalizmie wszystkie nauczyciele mają problemy.
      Fakt, że trochę inne

      wyborcza.pl/1,86746,6845931,Szkoly_publiczne_w_Detroit_na_skraju_bankructwa.html


    • seth.destructor Re: Jak za komuny 22.07.09, 18:58
      Nauczycielstwo to bastion komunizmu. Zobacz, jakie mają przywileje.
      A im kto lepiej związany z panią dyrektor, tym ma te przywileje
      większe. Młodzi nauczyciele ich nie mają i muszą na prikaz(brak
      szacunku do pracownika) za darmo (praca niewolnicza) robić za
      ochroniarzy (brak przeszkolenia)np. na dyskotekach szkolnych (praca
      po godzinach).
      • teletoobis Re: Jak za komuny 22.07.09, 19:05
        seth.destructor napisał:

        Młodzi nauczyciele ich nie mają i muszą na prikaz(brak
        > szacunku do pracownika) za darmo (praca niewolnicza) robić za
        > ochroniarzy (brak przeszkolenia)np. na dyskotekach szkolnych (praca po
        godzinach).

        Na przyklad sa zmuszani by uczestniczyc w rekolekcjach z dziecmi, w
        uroczystosciach koscielnych wbrew wlasnym przekonaniom.

        Bastion komunizmu? Mylisz sie, to bastion w ktorym zadomowila sie czarna stonka
        • kieprze_paczynskich Re: Jak za komuny 22.07.09, 19:57
          > Bastion komunizmu? Mylisz sie, to bastion w którym zadomowila sie >czarna stonka

          I tego, i tego. Niemożliwe? W szkole wszystko możliwe. Tych czerwonych jest już
          niewiele, ale ci, co jeszcze pozostali z taką samą gorliwością latają na msze
          jak kiedyś latali na pochody pierwszomajowe. Byłem świadkiem, jak zakonnica
          zwróciła uwagę nauczycielce, że ta ma kanapkę z wędliną w piątek, a ta uszy po
          sobie. Wyjazd na wycieczkę w Boże Ciało? O.K., ale po procesji. Sam nie wiem ile
          w tym pozy, a ile klerykalizmu, ile konformizmu, a ile strachu. Gdybym nie
          widział, to bym nie uwierzył.
          • teletoobis Re: Jak za komuny 22.07.09, 20:44
            W latach 80, po studiach, przez 3 lata uczylem w szkole. Wierz mi, nie bylo
            obowiazkowych wyjsc na pochody 1 majowe, Zbiorek na 22 lipca czy innych
            przymusow. W szkole, choc najwieksza w Zabrzu, nie bylo organizacji PZPR.
            Wszystko ( prawie wszystko) bylo ok. Teraz w szkolach uczy pol mojej rodziny.
            Glos ostateczny ma kuria, a nie kuratorium, panuje terror religijny, a w kazdej
            klasie na scianie wisza zwloki rozciagniete na 2 patykach. Matematyke zaczyna
            sie od modlitwy, nie ma lawek, tylko kleczniki, wychowania seksualnego uczy
            zakonnica, a wikary w krotkiej sutannie adidasa- wuefu.
            • Gość: DSD Re: Jak za komuny IP: 144.92.199.* 22.07.09, 20:49
              Dla uswiadomienia mlodszych - ja tylko musnalem PRL w ogolniaku ale
              bywali i dyrektorzy komunizujacy. Mialem takiego. BTW, ja to w ogole
              mialem pecha - zaczynalem jak byly I majowe pochody ze szturmowkami,
              a konczylem jak byly juz rekolekcje i religia. Na religie chodzili
              wszyscy najbardziej pyszczacy na klechow. Jedna osoba nie chodzila,
              nic sie jej nie stalo, nikt jej nie ukrzyzowal.
              • teletoobis Re: Jak za komuny 22.07.09, 20:53
                Czarni maja taka metode... zaczynaja powoli, od paluszka, zdobywaja przyczolki,
                ( na poczatku ksieza uczacy religii w szkolach nie otrzymywali wynagrodzenia),
                pozniej rozlaza sie po organizmie jak rak, a pozniej go calkowicie opanowywuja.
          • Gość: DSD Re: Jak za komuny IP: 144.92.199.* 22.07.09, 20:46
            Dziwisz sie? Tutaj sad czarno na bialym stwierdza ze nauczyciel nie
            ma prawa stanac po stronie dzieci w konflikcie szkola-dzieci.
            Dlaczego i w jaki sposob nauczyciel ma walczyc z procesjami czy
            rekolekcjami? Czy to tez nie zostanie uznane przez sad za
            nielojalnosc wobec firmy? A na forum zawsze jakis madry napisze 'jak
            sie nie podoba to nikt nie kaze byc nauczycielem'.
        • sar.a28 Re: Jak za komuny 23.07.09, 11:10
          [u] zmuszanie do rekolekcji i do bywania na mszach koscielnych powinno byc karalne!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka