Dodaj do ulubionych

Sterylizacja mamy Róży

27.08.09, 21:37
Najpierw zabierają biednej kobiecie dziecko za okruchy na stole, teraz
dowiadujemy się o sterylizacji. Ludzie gdzie my żyjemy? W obozie
koncentracyjnym czy w wolnej Polsce. Jeżeli to się potwierdzi to ta pani
ordynator co wstrzymała laktację powinna za to beknąć. A jak nikt z tym nic
nie zrobi to wyjeżdżam na Antarktydę bo wstyd po prostu wstyd będzie tu
mieszkać. Pozdrawiam M.Z.
Obserwuj wątek
        • chwila.pl Chronologia faktów 31.08.09, 20:42
          1. Wioletta Wożniak rodzi Różę.
          2. Poród następuje w wyniku cesarskiego cięcia.
          3. p. Woźniak jest pod wpływem narkozy.
          4. Podczas porodu lekarz, bez zgody pacjentki dokonuje jej sterylizacji.
          5. p. Wożniak dostaje środki na wstrzymanie laktacji.
          6. Po sześciu dniach od porodu sąd -na podstawie opinii szpitala i kuratorki -
          odebrał im dziecko, tłumacząc to bałaganem w domu, nieporadnością rodziców i
          "prawdopodobnym upośledzeniem matki". Sąd jej nie badał, a w aktach jest tylko
          wzmianka, że leczyła się kiedyś na depresję i psychozę.

          Takie są fakty. Proszę mi powiedzieć, skąd wiedziano, że kobiecie zabrane
          zostanie dziecko i kierując się humanitarnym odruchem serca wstrzymano jej
          laktację przed decyzją sądu?
          • black-emissary Re: Chronologia faktów 31.08.09, 20:51
            chwila.pl napisała:
            > Takie są fakty. Proszę mi powiedzieć, skąd wiedziano, że kobiecie zabrane
            > zostanie dziecko i kierując się humanitarnym odruchem serca wstrzymano jej
            > laktację przed decyzją sądu?

            Może Ty nam powiesz?
            • chwila.pl Re: Chronologia faktów 31.08.09, 21:01
              black-emissary napisała:

              > > Takie są fakty. Proszę mi powiedzieć, skąd wiedziano, że
              > > kobiecie zabrane zostanie dziecko i kierując się humanitarnym
              > > odruchem serca wstrzymano jej laktację przed decyzją sądu?
              >
              > Może Ty nam powiesz?

              Gdybym znała odpowiedź, nie pytałabym.
              Mam ponadto kolejne pytanie, jakim cudem znając niewydolność polskich sądów,
              gdzie na wszelkiego typu rozprawy czeka się latami, w tym akurat przypadku, już
              w sześć dni po narodzinach dziecka odbyła się rozprawa sądowa? Cud jakiś, czy co?
              • black-emissary Re: Chronologia faktów 31.08.09, 21:06
                Ja nie wiem nawet skąd taką chronologię wyciągnęłaś, bo w artykułach prasowych
                nie doszukałam się żadnych dokładnych informacji co do tego kiedy dokładnie
                szpital mógł dowiedzieć się o sprawie. Rodzina W. była pod kontrolą kuratora od
                dłuższego czasu, więc niekoniecznie wszystko stało się takim cudem.

                Jeżeli natomiast sugerujesz, że na dziecko był już klient, to temu zaprzeczyć
                nie sposób (ale też i dowodów na to nie ma), natomiast nie widzę w tym związku
                ze sterylizacją.
                • chwila.pl Re: Chronologia faktów 31.08.09, 21:22
                  black-emissary napisała:

                  > Ja nie wiem nawet skąd taką chronologię wyciągnęłaś, bo w artykułach prasowych
                  > nie doszukałam się żadnych dokładnych informacji co do tego kiedy dokładnie
                  > szpital mógł dowiedzieć się o sprawie.

                  Bo takich informacji, a dokładniej rzecz ujmując informacji, kiedy to szpital
                  dowiedział się o sprawie sądowej nie było ani w publikacjach prasowych ani
                  też w mojej wypowiedzi!


                  > Jeżeli natomiast sugerujesz, że na dziecko był już klient, to temu zaprzeczyć
                  > nie sposób (ale też i dowodów na to nie ma), natomiast nie widzę w tym związku
                  > ze sterylizacją.

                  Niczego nie sugeruję. Przedstawiam fakty w chronologicznym ujęciu.
                  I chronologia tych faktów jest wielce zastanawiająca. Nie jestem rzecznikiem
                  teorii spiskowych, ale coś mi tu nie gra.
                  • black-emissary Re: Chronologia faktów 31.08.09, 21:51
                    chwila.pl napisała:
                    > I chronologia tych faktów jest wielce zastanawiająca. Nie jestem rzecznikiem
                    > teorii spiskowych, ale coś mi tu nie gra.

                    1. Państwo W. są pod opieką kuratora od kilku lat.
                    2. Przed porodem kurator wydaje negatywną opinię o warunkach w domu państwa W.
                    3. Pani W. rodzi.
                    4. Do szpitala dociera informacja, że dziecko zostanie pani W. odebrane.
                    5. Lekarze podejmują decyzję o wstrzymaniu laktacji.
                    6. Sąd wydaje wyrok.

                    W czym problem w tej chronologii?
                    • chwila.pl Re: Chronologia faktów 31.08.09, 22:07
                      black-emissary napisała:

                      > chwila.pl napisała:
                      > > I chronologia tych faktów jest wielce zastanawiająca. Nie jestem rzecznik
                      > iem
                      > > teorii spiskowych, ale coś mi tu nie gra.
                      >
                      > 1. Państwo W. są pod opieką kuratora od kilku lat.
                      > 2. Przed porodem kurator wydaje negatywną opinię o warunkach w domu państwa W.
                      > 3. Pani W. rodzi.
                      > 4. Do szpitala dociera informacja, że dziecko zostanie pani W. odebrane.
                      > 5. Lekarze podejmują decyzję o wstrzymaniu laktacji.
                      > 6. Sąd wydaje wyrok.
                      >
                      > W czym problem w tej chronologii?

                      W czym tkwi problem? To oczywiste.
                      Newralgiczny jest punkt 4. Znano wyrok sądu przed rozprawą? Dziwne...
                      Ale wielce znamienne dla tej sprawy. Wszystko było ukartowane?


                      • black-emissary Re: Chronologia faktów 31.08.09, 22:26
                        chwila.pl napisała:
                        > Newralgiczny jest punkt 4. Znano wyrok sądu przed rozprawą? Dziwne...

                        Znano opinię kuratora, wiedziano, że sąd się tym zajmuje oraz jakie jest tło
                        sprawy. Rozsądnym jest więc poinformowanie o sprawie szpitala zanim cała machina
                        papierkowa sprawę przerobi.

                        > Ale wielce znamienne dla tej sprawy. Wszystko było ukartowane?

                        Ukartowane przez kogo i dlaczego?
                        I jaki to ma związek ze sterylizacją?
                        • chwila.pl Re: Chronologia faktów 31.08.09, 22:43
                          black-emissary napisała:

                          > chwila.pl napisała:
                          > > Newralgiczny jest punkt 4. Znano wyrok sądu przed rozprawą? Dziwne...
                          >
                          > Znano opinię kuratora, wiedziano, że sąd się tym zajmuje oraz
                          > jakie jest tło sprawy. Rozsądnym jest więc poinformowanie o
                          > sprawie szpitala zanim cała machina papierkowa sprawę przerobi.

                          Szpital znał opinię kuratora sporządzoną dla potrzeb sądu? Szpital wiedział, ze
                          toczy się postępowanie w tej sprawie? Szpital znał wyrok sądu, zanim odbyła się
                          rozprawa? Lekarz podjął decyzję o wstrzymaniu laktacji zanim doszło do rozprawy
                          sądowej? Tym samym stawiasz hipotezę, a następnie ją udowadniasz, że sprawa była
                          ukartowana od a do z.
                          • black-emissary Re: Chronologia faktów 31.08.09, 22:54
                            chwila.pl napisała:
                            > Tym samym stawiasz hipotezę, a następnie ją udowadniasz,
                            > że sprawa była ukartowana od a do z.

                            - Macie tam Woźną na oddziale?
                            - Ano mamy.
                            - No to nie puszczajcie jej z dzieckiem do domu, bo tutaj sprawę z nią mamy.


                            Ponownie pytam - kto Twoim zdaniem i w jakim celu sprawę ukartował i jaki
                            ma to związek ze sterylizacją? Odpowiesz czy ograniczysz się do pustych insynuacji?
                            • chwila.pl Re: Chronologia faktów 31.08.09, 23:14
                              black-emissary napisała:

                              > - Macie tam Woźną na oddziale?
                              > - Ano mamy.
                              > - No to nie puszczajcie jej z dzieckiem do domu, bo tutaj sprawę z nią mamy.

                              > ]
                              >
                              > Ponownie pytam - kto Twoim zdaniem i w jakim celu sprawę ukartował i jak
                              > i
                              > ma to związek ze sterylizacją? Odpowiesz czy ograniczysz się do pustych insynua
                              > cji?

                              Stawiasz hipotezę, a następnie ją udowadniasz,
                              że sprawa była ukartowana od a do z.
                              A potem pytasz mnie, kto i w jakim celu sprawę ukartował:)))
                              Nie pomyliło Ci się coś przypadkiem?:)))
                      • Gość: kieprze_paczynsch Re: Chronologia faktów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 31.08.09, 22:30
                        > Newralgiczny jest punkt 4. Znano wyrok sądu przed rozprawą? Dziwne...
                        > Ale wielce znamienne dla tej sprawy. Wszystko było ukartowane?

                        Co do pośpiesznej adopcji to mieliśmy swego czasu podobne podejrzenia. Mnie
                        zastanawiało właśnie szybkość działania, bełkotliwy raport kuratora i brak
                        uzasadnienia wyroku. To w Polsce niestety nędzny standard. Potem wypłynęły
                        kolejne fakty i zamiast wyjaśniać, tylko gmatwają obraz. To ja dorzucę kolejne
                        pytanie:
                        Gdzie podziały się kolejne dzieci pani Woźnej. Jakie dzieci? Ano 5 i 3 letnie.
                        Pani Woźna rodzi jak w zegarku: Ciąża, laktacja i kolejna ciąża. 7, 9 i 11
                        letnie dzieci są, a potem przerwa. Coś mi się nie zgadza coraz bardziej. I coś
                        mi mówi, że będzie jeszcze ciekawie.
                        • chwila.pl Re: Chronologia faktów 31.08.09, 22:50
                          Gość portalu: kieprze_paczynsch napisał(a):

                          > Co do pośpiesznej adopcji to mieliśmy swego czasu podobne podejrzenia.

                          I mając do dyspozycji coraz więcej faktów, jestem coraz bardziej przekonana co
                          do słuszności moich podejrzeń.

                          Mnie
                          > zastanawiało właśnie szybkość działania, bełkotliwy raport kuratora i brak
                          > uzasadnienia wyroku. To w Polsce niestety nędzny standard. Potem wypłynęły
                          > kolejne fakty i zamiast wyjaśniać, tylko gmatwają obraz. To ja dorzucę kolejne
                          > pytanie:
                          > Gdzie podziały się kolejne dzieci pani Woźnej. Jakie dzieci? Ano 5 i 3 letnie.
                          > Pani Woźna rodzi jak w zegarku: Ciąża, laktacja i kolejna ciąża. 7, 9 i 11
                          > letnie dzieci są, a potem przerwa. Coś mi się nie zgadza coraz bardziej. I coś
                          > mi mówi, że będzie jeszcze ciekawie.
      • mg2005 Re: Sterylizacja mamy Róży 27.08.09, 21:54
        matylda1001 napisała:

        >gdyby rzeczywiście tę kobietę wysterylizowano, to
        > należałoby pochwalić lekarza za przytomność umysłu.

        Ty się wykazałaś nieprzytomnością umysłu...
        (nie pierwszy i nie ostatni raz...)
        • wilma.flintstone Re: Sterylizacja mamy Róży 27.08.09, 22:07

          Widze, ze Szmatlawiec Wyborczy jest dla Ciebie wystarczajacym
          zrodlem informacji kiedy Ci to pasuje. Bo jak omawialismy na forum
          sprawe zgwalconej malej Brazylijki i eksokomuniki rzuconej na jej
          matke, to nie mogles zajac stanowiska w sprawie tamtej aborcji, jako
          ze "informacji miales zbyt malo" (a trabily o tym rozne media na
          calym swiecie). Uwazasz, ze teraz masz wystarczajaco duzo zeby
          krytykowac decyzje lekarzy jako niezgodna ze zdrowym rozsadkiem?

          --
          It is now quite lawful for a Catholic woman to avoid pregnancy by a
          resort to mathematics, though she is still forbidden to resort to
          physics and chemistry.

          Tak WYGLADAM
          • mg2005 Re: Sterylizacja mamy Róży 28.08.09, 20:54
            Wiem, że potrafisz pitolić bez sensu, ale tym razem mnie załamałaś...
            Wszystko pokręciłaś:


            wilma.flintstone napisała:
            >
            > Szmatlawiec Wyborczy

            Udowodnij :)

            jest dla Ciebie wystarczajacym
            > zrodlem informacji kiedy Ci to pasuje.

            Komentuję suche fakty. Uważasz, że "szmatławiec" kłamie ? :)

            Bo jak omawialismy na forum
            > sprawe zgwalconej malej Brazylijki i eksokomuniki rzuconej na jej
            > matke, to nie mogles zajac stanowiska w sprawie tamtej aborcji,
            jako
            > ze "informacji miales zbyt malo" (a trabily o tym rozne media na
            > calym swiecie).

            Absurdalne porównanie...
            Chciałaś (razem z Matyldą), żebym decydował o życiu i śmierci na
            podstawie lakonicznej informacji . Kretynizm !
            Zwłaszcza idiotka Matylda pyszczyła i obrzucała mnie epitetami mnie,
            że nie chcę wydać wyroku śmierci !

            A tutaj ta sama idiotka lekką ręką pochwala bezprawną sterylizację !
            Głupia faszystka !
            Wiesz co jest podstawą faszyzmu ? Pogarda dla drugiego człowieka i
            przekonanie o jego 'niższości' ("ta głupia baba jest za głupia, żeby
            decydować o swoin życiu")
            Podobną faszystowską mentalność mają Niemcy i Szwedzi - którzy
            jeszcze w l. 70-tych XX w.
            stosowali przymusową sterylizację !


            Uwazasz, ze teraz masz wystarczajaco duzo zeby
            > krytykowac decyzje lekarzy jako niezgodna ze zdrowym rozsadkiem?
            >

            Tak , teraz znamy wystarczająco dużo faktów.


            --
            Bajka o Szejku i siedmiu tusko-matołkach :)
            • wilma.flintstone Re: Sterylizacja mamy Róży 28.08.09, 21:18
              mg2005 napisał:

              > Wiem, że potrafisz pitolić bez sensu

              I kto to mowi...

              > Udowodnij :)

              Nie musze. Wystarczy,ze oboje wiemy ze to prawda.


              > Komentuję suche fakty. Uważasz, że "szmatławiec" kłamie ? :)

              Ja - nie, ale ty wielokrotnie oskarzales Gazete o manipulacje i
              klamstwa. Teraz nagle sie okazuje, ze to samo zrodlo podeje "suche
              fakty", do ktorych masz pelne zaufanie.


              > Absurdalne porównanie...

              Gdzie tu absurd? Co w opisach przypadku tamtej Brazylijki nie bylo
              faktem?


              > Chciałaś (razem z Matyldą), żebym decydował o życiu i śmierci na
              > podstawie lakonicznej informacji .

              Bzdury opowiadasz, kolego. Chcialysmy, zebys sie ustosunkowal na
              podstawie tego co bylo w sprawie wiadomo. DOKLADNIE tak jak robisz
              to teraz, bo przeciez nie pwoiesz mi ze siedzisz wlasnie na herbatce
              u pani Woznej i masz informacje z pierwszej reki. Co do "lakonicznej
              informacji" - o sprawie tej malej Brazylijki mowil caly swiat, media
              i mniej i bardziej wiarygodne. Ty jednak, biedaku, nie miales
              podstaw zeby sie ustosunkowac, co mnie nie dziwi, bo moze w sumie
              moze musialbys pokazac ludzka twarz i przyznac, ze zmuszenie
              zgwalconego dziecka do mordegi w postaci noszenia przez 9 miesiecy
              ciazy mnogiej (zagrazajacej na dodatek zyciu tego dziecka), to
              barbarzynstwo.


              > Zwłaszcza idiotka Matylda

              Tak cie poczytalam dzis w kilku watkach i merytoryka twojej
              argumentacji rzuca mnie na kolana.


              > Pogarda dla drugiego człowieka i
              > przekonanie o jego 'niższości'


              W takim razie ty faszysta jestes par excellence.

              > Podobną faszystowską mentalność mają Niemcy i Szwedzi

              Znow te wyswiechtane argumenty.

              > Tak , teraz znamy wystarczająco dużo faktów.

              Lekarze twierdza, ze kobieta podpisala zgode na zabieg. Wiemy tez,
              ze za emocje tej kobiety reczyc nie mozna. Podejrzewam, ze o paru
              faktach mozemy jeszcze nie miec pojecia.


              --
              It is now quite lawful for a Catholic woman to avoid pregnancy by a
              resort to mathematics, though she is still forbidden to resort to
              physics and chemistry.

              Tak WYGLADAM
              • mg2005 Re: Sterylizacja mamy Róży 29.08.09, 14:26
                wilma.flintstone napisała:

                > Wystarczy,ze oboje wiemy ze to prawda.

                O, to miłe, że oboje :)


                Uważasz, że "szmatławiec" kłamie ? :)
                >
                > Ja - nie,

                To tu jesteśmy zgodni :)

                ale ty wielokrotnie oskarzales Gazete o manipulacje i
                > klamstwa.

                Tam, gdzie takie przypadki miały miejsce.

                Teraz nagle sie okazuje, ze to samo zrodlo podeje "suche
                > fakty", do ktorych masz pelne zaufanie.

                Odnoszę się do wypowiedzi osób związanych ze sprawą.
                Dlaczego miałbym zakładać, że GW kłamie ?


                >
                > > Absurdalne porównanie...
                >
                > Gdzie tu absurd? Co w opisach przypadku tamtej Brazylijki nie bylo
                > faktem?
                >

                Decyzja w tamtej sprawie dotyczyła ratowania ludzkiego życia.
                Sterylizacja nie miała związku z ratowaniem życia.

                >
                > > Chciałaś (razem z Matyldą), żebym decydował o życiu i śmierci na
                > > podstawie lakonicznej informacji .
                >
                > Bzdury opowiadasz, kolego. Chcialysmy, zebys sie ustosunkowal

                Ależ ustosunkowałem się - stwierdziłem, że mam za mało informacji,
                żeby decydować o życiu i śmierci. "Podziwiam" takie osoby jak Ty i
                Matylda, które mogą podjąć taką decyzję na podst. lakonicznych
                informacji w ideologicznie zaangażowanej gazecie...

                na
                > podstawie tego co bylo w sprawie wiadomo.

                A co było "wiadomo", oprócz tego , że dziewczynka jest w ciązy ?

                zmuszenie
                > zgwalconego dziecka do mordegi w postaci noszenia przez 9 miesiecy
                > ciazy mnogiej (zagrazajacej na dodatek zyciu tego dziecka), to
                > barbarzynstwo.

                Nic nie wiem o "zmuszaniu", ale sprawa była b. skomplikowana,
                dlatego nie chciałem pochopnie decydować.

                >
                > > Pogarda dla drugiego człowieka i
                > > przekonanie o jego 'niższości'
                >
                >
                > W takim razie ty faszysta jestes par excellence.

                Głupiaś .

                >
                > > Podobną faszystowską mentalność mają Niemcy i Szwedzi
                >
                > Znow te wyswiechtane argumenty.
                >

                No, chyba nie zaprzeczysz, że Szwedzi stosowali przymusowe
                sterylizacje do l.70-tych ?!... :)


                >
                > Lekarze twierdza, ze kobieta podpisala zgode na zabieg.

                Nie żartuj - sterylizacja jest przestępstwem, więc szpital nie mógł
                prosić o zgodę.
                Przyczyna sterylizacji jest znana: lekarz uznał, że następna
                ciąża może być zagrożeniem dla życia.


                • wilma.flintstone Re: Sterylizacja mamy Róży 29.08.09, 15:07
                  mg2005 napisał:

                  >> To tu jesteśmy zgodni :)

                  Nie sadzilam, ze nam sie taka sytuaja kiedykolwiek przydarzy,
                  normalnie stawiam czerwony wykrzyknik w kalendarzu...;)

                  > ale ty wielokrotnie oskarzales Gazete o manipulacje i
                  > > klamstwa.
                  >
                  > Tam, gdzie takie przypadki miały miejsce.


                  Na jakiej podstawie oceniasz kiedy Gazeta manipuluje a kiedy nie? Bo
                  ja mam podejrzenia, ze stosujesz jakies nader subiektywne kryteria
                  oceny.


                  > Odnoszę się do wypowiedzi osób związanych ze sprawą.
                  > Dlaczego miałbym zakładać, że GW kłamie ?

                  Alez przeciez zawsze odnosisz sie do takicyh wypowiedzi, a jednak
                  czesto zarzucasz Gazecie klamstwo.


                  > Ależ ustosunkowałem się - stwierdziłem, że mam za mało informacji,
                  > żeby decydować o życiu i śmierci.

                  (...)

                  > A co było "wiadomo", oprócz tego , że dziewczynka jest w ciązy ?


                  No wlasnie i dokladnie to: dziewczynka byla w ciazy. Teraz to
                  ty mnie zalamales, bo tego typu wykrety sa poznizej poziomu
                  normalnej dyskusji. Mala dziewczynka zostala zgwalcona (bo chyba nie
                  sdzisz, ze sie po prostu bzyknela z ojczymem?) i zaszla w ciaze
                  blizniacza. Jakich jeszcze informacji bys potrzebowal? Co jeszcze
                  chcialbys wiedziec oprocz tego, ze popelniono podwojne przestepstwo,
                  tj. gwalt i pedofilia oraz ze ciaza blizniacza, nawet w przypadku
                  doroslej kobiety uznawana za ciaze specjalnej troski, u dziecka moze
                  spowodowac smierc? Nie wystarczy do tego elementarna znajomosc
                  ludzkiej biologii, anatomii i psychiki dziecka, zeby powiedziec ze w
                  tym przypadku aborcja byla sluszna decyzja? Odpowiedz na pytanie:
                  jakich jeszcze informacji ci w tamtej sprawie bylo trzeba???

                  > Nic nie wiem o "zmuszaniu", ale sprawa była b. skomplikowana,
                  > dlatego nie chciałem pochopnie decydować.

                  A jednak informacji wystarczylo ci do tego, zeby grzmiec
                  o "mordowaniu dwudziestotygodniowych plodow". Zal sciska, naprawde.

                  > Głupiaś .

                  Jak zwykle czarujacy.


                  > No, chyba nie zaprzeczysz, że Szwedzi stosowali przymusowe
                  > sterylizacje do l.70-tych ?!... :)

                  Nie zaprzecze, ale co to ma do rzeczy w tym watku? Tu mowimy o tym
                  co sie stalo w tym konkretnym przypadku w Polsce.


                  > Nie żartuj - sterylizacja jest przestępstwem, więc szpital nie
                  >mógł prosić o zgodę.

                  Czy nie jest legalna takze ze wskazan medycznych? Bo jesli jest, to
                  szpital mogl poprosic, zwlaszcza ze mamy do czynienia z kobieta po
                  osmiu porodach, w tym cesarskich cieciach. A nie wiem czy wiesz, ale
                  liczba cesarek, jakie kobieta moze w zycu przejsc oraz kolejnych
                  ciaz po cesarkach jest ograniczona. Wbrew pozorom Stworca nie
                  umyslil sobie nas jako niezniszczalne inkubatory.


                  A swoja droga - coz za absurd! Sterylizacja jest po prostu forma
                  antykoncepcji, forma, oczywiscie, inwazyjna bardziej niz inne,
                  aczkolwiek czemu karalna? To jak ja sobie z wlasnej woli utne palec,
                  tez mnie powinni za to wsadzic? Znow jakas katolicka logika...


                  --
                  It is now quite lawful for a Catholic woman to avoid pregnancy by a
                  resort to mathematics, though she is still forbidden to resort to
                  physics and chemistry.

                  Tak WYGLADAM
                  • mg2005 Re: Sterylizacja mamy Róży 30.08.09, 15:47
                    wilma.flintstone napisała:

                    >
                    > Na jakiej podstawie oceniasz kiedy Gazeta manipuluje a kiedy nie?

                    Na podstawie faktów: "Agata" nie była zgwałcona (Wybiórcza nigdy nie
                    odszczekała tego kłamstwa, bo było jej poręczne jako oręż w walce
                    ideologicznej...), nieprawda, że była zdecydowana na aborcję
                    (zmieniała zdanie pod psychicznym szantażem matki), nieprawda, że
                    była zaszczuta i nachodzona przez księdza (przeciwnie - prosiła,
                    żeby ją odwiedzał)


                    > > Odnoszę się do wypowiedzi osób związanych ze sprawą.
                    > > Dlaczego miałbym zakładać, że GW kłamie ?
                    >
                    > Alez przeciez zawsze odnosisz sie do takicyh wypowiedzi, a jednak
                    > czesto zarzucasz Gazecie klamstwo.

                    j.w.

                    > ty mnie zalamales, bo tego typu wykrety sa poznizej poziomu
                    > normalnej dyskusji. Mala dziewczynka zostala zgwalcona (bo chyba
                    nie
                    > sdzisz, ze sie po prostu bzyknela z ojczymem?) i zaszla w ciaze
                    > blizniacza. Jakich jeszcze informacji bys potrzebowal? Co jeszcze
                    > chcialbys wiedziec oprocz tego, ze popelniono podwojne
                    przestepstwo,
                    > tj. gwalt i pedofilia

                    To prawda, ale tak poczęte dzieci nie są gorsze od innych i mają te
                    same prawa.

                    oraz ze ciaza blizniacza, nawet w przypadku
                    > doroslej kobiety uznawana za ciaze specjalnej troski, u dziecka
                    moze
                    > spowodowac smierc?
                    > Odpowiedz na pytanie:
                    > jakich jeszcze informacji ci w tamtej sprawie bylo trzeba???

                    Inf. o stanie psychicznym dziewczynki, czy chciała aborcji czy nie,
                    o presji otoczenia, inf. o ryzyku związanym z kontynuacją ciąży i
                    porodem (naturalnym czy cesarskim)...


                    > A jednak informacji wystarczylo ci do tego, zeby grzmiec
                    > o "mordowaniu dwudziestotygodniowych plodow".

                    Twierdzisz, że ta aborcja nie była zamordowaniem płodów ??!!...

                    >Zal sciska, naprawde.

                    Rzeczywiście...


                    >
                    > > Głupiaś .
                    >
                    > Jak zwykle czarujacy.

                    Gdybym ja Ciebie nazwał faszystką - byłabyś równie 'czarująca'...

                    >
                    >
                    > > No, chyba nie zaprzeczysz, że Szwedzi stosowali przymusowe
                    > > sterylizacje do l.70-tych ?!... :)
                    >
                    > Nie zaprzecze, ale co to ma do rzeczy w tym watku? Tu mowimy o tym
                    > co sie stalo w tym konkretnym przypadku w Polsce.

                    Krótka pamięć ? Mówiliśmy o faszystowskiej mentalności Niemców i
                    Szwedów.

                    >
                    > Czy nie jest legalna takze ze wskazan medycznych? Bo jesli jest,
                    to
                    > szpital mogl poprosic,

                    Tu sprawa jest jasna:
                    wyborcza.pl/1,75248,6973672,Sterylizacja_bez_pytania.html
                    Barbara Kaczmarek, ordynator oddziału, która przeprowadzała
                    operację, mówi, że już po wszystkim poinformowała Wiolettę Woźną o
                    sterylizacji
                    - Macica była uszkodzona, przy następnym porodzie mogłaby pęknąć -
                    odpowiada Elżbieta Nosek, zastępca ordynatora oddziału położniczo-
                    ginekologicznego w Szamotułach. - Nie mogliśmy zapytać pacjentki o
                    zgodę. Była uśpiona. Trzeba by ją wybudzić z narkozy.

                    Sterylizacja w Polsce jest zabroniona. Można ją wykonać tylko, jeśli
                    życie lub zdrowie jest bezpośrednio zagrożone. Czy tak było w tym
                    przypadku?
                    - Nie. Byłoby w przyszłości, gdyby jeszcze raz zaszła w ciążę -
                    odpowiada dr Elżbieta Nosek


                    > A swoja droga - coz za absurd! Sterylizacja jest po prostu forma
                    > antykoncepcji, forma, oczywiscie, inwazyjna bardziej niz inne,
                    > aczkolwiek czemu karalna? To jak ja sobie z wlasnej woli utne
                    palec,
                    > tez mnie powinni za to wsadzic? Znow jakas katolicka logika...

                    Nie katolicka, a państwowa. Masz katofobiczną obsesję...


                    --
                    Bajka o Szejku Stoczniowym i siedmiu tusko-matołkach :)
                    • wilma.flintstone Re: Sterylizacja mamy Róży 30.08.09, 17:42
                      mg2005 napisał:

                      > Na podstawie faktów: "Agata" nie była zgwałcona (Wybiórcza nigdy
                      >nie odszczekała tego kłamstwa,

                      Nie czaruj, nie czaruj, wiem ze nie byla zgwalcona i wiem o tym z
                      Gazety:

                      wyborcza.pl/1,76842,5308205,Prawo__pytania__niejasnosci___co_wynika_ze_sprawy.html


                      > To prawda, ale tak poczęte dzieci nie są gorsze od innych i mają
                      >te same prawa.

                      Zgwalcone dziecko narodzone tez ma prawa. Miedzy innymi prawo do
                      aborcji, jesli zajdzie w ciaze. I nie wykrecaj sie, bo ja i Matylda
                      chcialysmy zebys sie wypowiedzial w sprawie praw tego wlasnie
                      dziecka. Wierze jednak, ze byloby to dla ciebie niewygodne, z
                      powodow o ktorych pisalam wczesniej.


                      > Inf. o stanie psychicznym dziewczynki, czy chciała aborcji czy nie,
                      > o presji otoczenia, inf. o ryzyku związanym z kontynuacją ciąży i
                      > porodem (naturalnym czy cesarskim)...

                      O ryzyku zwiazanym z kontunuacja ciazy pisano i mowiono i to nie
                      tylko w Gazecie. Poza tym, jak powiadam, do oceny tego zagrozenia
                      wystarczy znajomosc biologii i anatomii dziewiecioletniej
                      dziewczynki oraz fizjologii ciazy i porodu. Jesli zas chodzi o
                      informacje na temat w jakim to stanie psychicznym bylo molestowane i
                      gwalcone dziecko i czy przypadkiem jego najwiekszym marzeniem nie
                      bylo przejsc prze koszmar ciazy i porodu w wieku lat 9...Mg, ja
                      rozumiem, ze ty nie mozesz narazac na szwank swojego autorytetu
                      forumowego (ekhm), ale prosze, nie zabieraj czytelnikom tego watku
                      wiary w to, ze jednak jestes czlowiekiem...

                      > Twierdzisz, że ta aborcja nie była zamordowaniem płodów ??!!

                      Pozwolisz, ze nie bede po raz kolejny wdawac sie w dyskusje na temat
                      uzycia slowa "morderstwo" w przypadku aborcji.


                      >> Gdybym ja Ciebie nazwał faszystką - byłabyś równie 'czarująca'...

                      Nazwales tak wielokrotnie mnie i nie tylko mnie, ale opuscmy na to
                      zaslone milosierdzia.


                      > Krótka pamięć ? Mówiliśmy o faszystowskiej mentalności Niemców i
                      > Szwedów.

                      Nie, mowilismy tu o przypadku pani Woznej a TY wyjechales z
                      faszystowska mentalnoscia Niemcow i Szwedow. Pytam wiec, co to ma do
                      rzeczy w tej dyskusji? Pani Woznej nie wysterlizowal Niemiec ani
                      Szwed.


                      > Sterylizacja w Polsce jest zabroniona. Można ją wykonać tylko,
                      jeśli
                      > życie lub zdrowie jest bezpośrednio zagrożone. Czy tak było w tym
                      > przypadku?
                      > - Nie. Byłoby w przyszłości, gdyby jeszcze raz zaszła w ciążę -
                      > odpowiada dr Elżbieta Nosek


                      OK, zgoda, ale czy masz jakies zludzenia ze pani Wozna juz wiecej by
                      w ciaze nie zaszla? Bo ja nie mam. Uwazasz, ze ociezala umyslowo
                      kobieta przyjelaby do wiadomosci i zastosowala do zalecenia, ze juz
                      sie nie powinna wiecej rozmnazac? Nie twierdze, ze sterylizacja
                      kobiety bez jej wiedzy to zjawisko pozytywne, ale w tym akurat
                      przypadku mozna sie pokusic o stwierdzenie, ze byla wykonana w celu
                      ratowania zycia.

                      > Nie katolicka, a państwowa. Masz katofobiczną obsesję...

                      Jasne, zawsze mozemy sobie poudawac, ze wszytsko sa to jakies
                      katofobiczne obsesje...


                      --
                      It is now quite lawful for a Catholic woman to avoid pregnancy by a
                      resort to mathematics, though she is still forbidden to resort to
                      physics and chemistry.

                      Tak WYGLADAM
                      • mg2005 Re: Sterylizacja mamy Róży 31.08.09, 22:47
                        wilma.flintstone napisała:

                        >
                        > Nie czaruj, nie czaruj, wiem ze nie byla zgwalcona i wiem o tym
                        z
                        > Gazety:
                        >
                        > wyborcza.pl/1,76842,5308205,Prawo__pytania__niejasnosci___co_wynika_ze_sprawy.html

                        I gdzie to jest napisane ?
                        Wybiórcza nigdy nie odszczekała swojego kłamstwa i nie przeprosiła
                        swoich czytelników za wprowadzenie w błąd.

                        >
                        >
                        > > To prawda, ale tak poczęte dzieci nie są gorsze od innych i mają
                        > >te same prawa.
                        >
                        > Zgwalcone dziecko narodzone tez ma prawa. Miedzy innymi prawo do
                        > aborcji, jesli zajdzie w ciaze.

                        Nie zaprzeczam.

                        I nie wykrecaj sie, bo ja i Matylda
                        > chcialysmy zebys sie wypowiedzial w sprawie praw tego wlasnie
                        > dziecka.

                        Chyba Ty krecisz - chciałyście, żebym odpowiedział czy w tym
                        konkretnym przypadku należało dokonać aborcji.
                        Ciąża z gwałtu to szczególny przypadek ,w którym nie mam
                        jednoznacznego zdania.

                        Wierze jednak, ze byloby to dla ciebie niewygodne, z
                        > powodow o ktorych pisalam wczesniej.

                        Dlaczego "niewygodne" ?

                        > O ryzyku zwiazanym z kontunuacja ciazy pisano i mowiono i to nie
                        > tylko w Gazecie.

                        W przeciwieństwie do Ciebie - mi nie wystarczy wiedza gazetowa (i to
                        w niewiarygodnej gazecie), aby wyrokować o życiu i śmierci.

                        Poza tym, jak powiadam, do oceny tego zagrozenia
                        > wystarczy znajomosc biologii i anatomii dziewiecioletniej
                        > dziewczynki oraz fizjologii ciazy i porodu.

                        Nie jestem specjalistą , ale błędne jest porównanie 9-letniej
                        europejki i 9-letniej latynoski.

                        > czy przypadkiem jego najwiekszym marzeniem nie
                        > bylo przejsc prze koszmar ciazy i porodu w wieku lat 9...

                        Twoja ironia z jej dramatu jest nie na miejscu.

                        Mg, ja
                        > rozumiem, ze ty nie mozesz narazac na szwank swojego autorytetu
                        > forumowego (ekhm), ale prosze, nie zabieraj czytelnikom tego watku
                        > wiary w to, ze jednak jestes czlowiekiem...

                        O człowieczeństwie nie powinna wypowiadać się osoba, która nie widzi
                        problemu w zabijaniu 20-tygodniowych płodów...
                        Przy okazji: może wreszcie odpowiesz kiedy (twoim zdaniem) powstaje
                        człowiek ?

                        >
                        > > Twierdzisz, że ta aborcja nie była zamordowaniem płodów ??!!
                        >
                        > Pozwolisz, ze nie bede po raz kolejny wdawac sie w dyskusje na
                        temat
                        > uzycia slowa "morderstwo" w przypadku aborcji.

                        Twoja sprawa, ale w takim razie nie dziw się ,że piszę o mordowaniu
                        płodów.
                        >

                        >
                        > >> Gdybym ja Ciebie nazwał faszystką - byłabyś
                        równie 'czarująca'...
                        >
                        > Nazwales tak wielokrotnie mnie

                        Gdzie ?

                        >
                        > > Krótka pamięć ? Mówiliśmy o faszystowskiej mentalności Niemców i
                        > > Szwedów.
                        >
                        > Nie, mowilismy tu o przypadku pani Woznej a TY wyjechales z
                        > faszystowska mentalnoscia Niemcow i Szwedow.

                        Dlaczego fakt szwedzkiej tradycji eutanazji
                        nazwałaś "wyświechtanym argumentem" ?

                        >
                        > OK, zgoda, ale czy masz jakies zludzenia ze pani Wozna juz wiecej
                        by
                        > w ciaze nie zaszla? Bo ja nie mam. Uwazasz, ze ociezala umyslowo
                        > kobieta przyjelaby do wiadomosci i zastosowala do zalecenia, ze
                        juz
                        > sie nie powinna wiecej rozmnazac? Nie twierdze, ze sterylizacja
                        > kobiety bez jej wiedzy to zjawisko pozytywne, ale w tym akurat
                        > przypadku mozna sie pokusic o stwierdzenie, ze byla wykonana w
                        celu
                        > ratowania zycia.

                        Akceptacja tego co się stało to wkraczanie na równię pochyłą...

                        >
                        > > Nie katolicka, a państwowa. Masz katofobiczną obsesję...
                        >
                        > Jasne, zawsze mozemy sobie poudawac, ze wszytsko sa to jakies
                        > katofobiczne obsesje...

                        Naprawdę nie wiesz, że prawo w Polsce ustalają instytucje świeckie ?


                        --
                        Grad sukcesów :)

                        • wilma.flintstone Re: Sterylizacja mamy Róży 31.08.09, 23:36
                          mg2005 napisał:

                          > Wybiórcza nigdy nie odszczekała swojego kłamstwa i nie przeprosiła
                          > swoich czytelników za wprowadzenie w błąd.


                          Potrafisz podac przyklad innej gazety, ktora to zrobila?


                          > Chyba Ty krecisz - chciałyście, żebym odpowiedział czy w tym
                          > konkretnym przypadku należało dokonać aborcji.

                          Tak i w dalszym ciagu twierdze, ze informacje ktore posiadales w tej
                          sprawie byly wystarczajace.


                          > Ciąża z gwałtu to szczególny przypadek ,w którym nie mam
                          > jednoznacznego zdania.

                          Ooooo, mg, badz tak dobry i powiedz mi jakie warunki musi dla Ciebie
                          spelnic zgwalcona kobieta, zebys uznal ze miala prawo do aborcji? I,
                          co wazniejsze, czy fakt ze zgwalcone zostalo dziecko nie powinien
                          byc przypadkiem na tyle szczegolnym, zeby przyznac iz decyzja o
                          aborcji byla sluszna?


                          > Dlaczego "niewygodne" ?

                          Bo nie lubisz sie konkretnie deklarowac w wielu sprawach. Dzieki
                          temu mozesz potem udawac, ze absolutnie nie miales zdania czy tez,
                          ze Twoje zdanie na dany temat jest inne niz sie podejrzewa. Nie
                          udawaj, ze nie wiesz o czym mowie, no przeciez nie trzeba Ci chyba
                          wyjasniac twoich wlasnych strategii?

                          > W przeciwieństwie do Ciebie - mi nie wystarczy wiedza gazetowa (i
                          >to w niewiarygodnej gazecie)

                          No patrzcie panstwo, w niewiarygodnej gazecie! To wracamy do
                          punktu wyjscia: z jakiej racji tej niewiarygodnej gazecie teraz tak
                          wierzysz?


                          > > Nie jestem specjalistą , ale błędne jest porównanie 9-letniej
                          > europejki i 9-letniej latynoski.

                          Latynoski rzeczywiscie wczesniej dojrzewaja plciowo niz Europejki -
                          Europejka w wieku lat 9 prawdopodobnie nie mialaby nawet owulacji.
                          Co nie zmienia faktu, ze ta mala latynoska to dziecko. I nie
                          trzeba tu byc zadnym specjalista, zeby zdawac sobie sprawe iz
                          dojrzalosc plciowa nijak sie ma do dojrzalosci fizycznej i
                          psychicznej do macierzynstwa.

                          > Twoja ironia z jej dramatu jest nie na miejscu.

                          Nie na miejscu to sa Twoje uniki w postaci zadan bycia
                          poinformowanym o jej mozliwym stanie psychicznym. Masz racje,
                          dramat
                          to dobre slowo. I ono Ci powinno bylo wystarczyc. Oraz
                          wszystkim, ktorzy sie wahali w tej sprawie...


                          > O człowieczeństwie nie powinna wypowiadać się osoba, która nie
                          >widzi problemu w zabijaniu 20-tygodniowych płodów...

                          W przypadku tej dziewczynki uwazam, ze aborcja byla decyzja sluszna.
                          Co do usuwania 20-tygodniowych plodow w ogole, to byly dyskusje na
                          ten temat, wypowiadalam sie, pisalam ze sa to przypadki zwiazane z
                          zyciem lub zdrowiem matki, ze wynikaja z niedoskonalosci dzisiejszej
                          diagnostyki. Ty jednak wolisz udawac, ze nie pamietasz. Jeszcze mnie
                          nazwij faszystka tak jak w tamtym watku (tez zapomniales gdzie,
                          biedaku...?) i wszytsko bedzie jak trzeba.


                          > Przy okazji: może wreszcie odpowiesz kiedy (twoim zdaniem)
                          >powstaje człowiek ?


                          Ty naprawde wierzysz, ze po raz piecdziesiaty wdam sie z Toba w te
                          sama dyskusje? Jesli tak, to z przykroscia musze stwierdzic, ze
                          rzeczywiscie masz mnie za idiotke.



                          >> Dlaczego fakt szwedzkiej tradycji eutanazji
                          > nazwałaś "wyświechtanym argumentem" ?

                          Lohoho, to nagle to juz jest tylko szewdzka tradycja, juz nawet nie
                          niemiecka (o eugenike chyba chodzi, by the way?)? Alez Ty jestes
                          przewidywalny! :D Argument wyswiechtany, bo sie nim poslugujesz
                          nader czesto, nawet jesli nie ma z dyskusja zadnego zwiazku. Tak
                          jak i tutaj.

                          > Akceptacja tego co się stało to wkraczanie na równię pochyłą...

                          Niekoniecznie i nie w pelni trzeba to akceptowac. Mozna np. probowac
                          zrozumiec.


                          > Naprawdę nie wiesz, że prawo w Polsce ustalają instytucje
                          świeckie ?


                          Naprawde nie wiesz, ze pozostaja one pod wplywem ideologii Kosciola
                          katolickiego?


                          --
                          It is now quite lawful for a Catholic woman to avoid pregnancy by a
                          resort to mathematics, though she is still forbidden to resort to
                          physics and chemistry.

                          Tak WYGLADAM
                          • mg2005 Re: Sterylizacja mamy Róży 06.09.09, 13:15
                            wilma.flintstone napisała:

                            >
                            > Potrafisz podac przyklad innej gazety, ktora to zrobila?

                            Czy przyznajesz, że to Ty czarowałaś, że Wybiórcza skorygowała swoje
                            kłamstwo ? :)


                            >
                            > > Chyba Ty krecisz - chciałyście, żebym odpowiedział czy w tym
                            > > konkretnym przypadku należało dokonać aborcji.
                            >
                            > Tak

                            Czy znów przyznajesz , że kręciłaś ? :)

                            i w dalszym ciagu twierdze, ze informacje ktore posiadales w tej
                            > sprawie byly wystarczajace.

                            Nie wypowiadaj się w moim imieniu - to nieelegancko.

                            >
                            >
                            > > Ciąża z gwałtu to szczególny przypadek ,w którym nie mam
                            > > jednoznacznego zdania.
                            >
                            > Ooooo, mg, badz tak dobry i powiedz mi jakie warunki musi dla
                            Ciebie
                            > spelnic zgwalcona kobieta, zebys uznal ze miala prawo do aborcji?

                            Nie rozumiesz - nie chodzi o 'warunki', ale o samą zasadę.
                            Innym aspektem jest to ,że (moim zdaniem) aborcja długofalowo
                            jeszcze pogorszy stan psychiczny kobiety, bo żadna normalna kobieta
                            nie może żyć normalnie ze świadomością, że zabiła niewinne dziecko...



                            I,
                            > co wazniejsze, czy fakt ze zgwalcone zostalo dziecko nie powinien
                            > byc przypadkiem na tyle szczegolnym, zeby przyznac iz decyzja o
                            > aborcji byla sluszna?

                            j.w.


                            >
                            > Bo nie lubisz sie konkretnie deklarowac w wielu sprawach.

                            W przeciwieństwie do Ciebie, nie uważam, że zjadłem wszystkie
                            rozumy :)
                            A z ciekawości - w jakich innych sprawach nie chciałem się
                            deklarować ?


                            Nie
                            > udawaj, ze nie wiesz o czym mowie, no przeciez nie trzeba Ci chyba
                            > wyjasniac twoich wlasnych strategii?

                            Popadasz w paranoję, że mówisz o nieistniejącej "strategii" ?


                            >
                            > > W przeciwieństwie do Ciebie - mi nie wystarczy wiedza gazetowa
                            (i
                            > >to w niewiarygodnej gazecie)
                            >
                            > No patrzcie panstwo, w niewiarygodnej gazecie! To wracamy
                            do
                            > punktu wyjscia: z jakiej racji tej niewiarygodnej gazecie teraz
                            tak
                            > wierzysz?

                            Już Ci to wyjaśniałem - znów nie rozumiesz słowa pisanego ?


                            > trzeba tu byc zadnym specjalista, zeby zdawac sobie sprawe iz
                            > dojrzalosc plciowa nijak sie ma do dojrzalosci fizycznej

                            Naprawdę ??... :)

                            i
                            > psychicznej do macierzynstwa.

                            Dlatego pytałem o stan psychiczny dziewczynki i jej postawę wobec
                            macierzyństwa i aborcji.


                            >
                            > Nie na miejscu to sa Twoje uniki w postaci zadan bycia
                            > poinformowanym o jej mozliwym stanie psychicznym.

                            Mylisz się - nie na miejscu jest twoja ironia.
                            Co do "uników" - patrz wyżej.


                            I ono Ci powinno bylo wystarczyc. Oraz
                            > wszystkim, ktorzy sie wahali w tej sprawie...

                            Znów decydujesz za innych. Pozbądź się tej brzydkiej maniery - albo
                            ja też będę Ci narzucał co masz myśleć :)

                            >
                            > Co do usuwania 20-tygodniowych plodow w ogole, to byly dyskusje
                            na
                            > ten temat, wypowiadalam sie,

                            Nigdy nie odpowiedziałaś na moje pytanie: kiedy powstaje człowiek ?
                            A ta odpowiedź jest kluczowa w tych dyskusjach.


                            > rzeczywiscie masz mnie za idiotke.

                            Tu mogę się z Tobą zgodzić (już po raz drugi :))

                            >
                            >
                            > Argument wyswiechtany, bo sie nim poslugujesz
                            > nader czesto, nawet jesli nie ma z dyskusja zadnego zwiazku. Tak
                            > jak i tutaj.

                            Mylisz się - 'blacka' pochwalała eugenikę dokonaną na pacjentce,
                            nazywając to 'pragmatyką'. Odpowiedziałem, że Niemcy i Szwedzi też
                            byli "pragmatyczni"

                            > Niekoniecznie i nie w pelni trzeba to akceptowac. Mozna np.
                            probowac
                            > zrozumiec.

                            Należy zrozumieć i potępić.

                            >
                            > Naprawde nie wiesz, ze pozostaja one pod wplywem ideologii
                            Kosciola
                            > katolickiego?

                            Pozostają pod wpływem standartów naszej cywilizacji, a Ty cierpisz
                            na katofobię...
                            • black-emissary Re: Sterylizacja mamy Róży 06.09.09, 13:22
                              mg2005 napisał:
                              > Mylisz się - 'blacka' pochwalała eugenikę dokonaną na pacjentce,
                              > nazywając to 'pragmatyką'. Odpowiedziałem, że Niemcy i Szwedzi też
                              > byli "pragmatyczni"

                              1. Nie pochwalała.
                              2. Nie uznaję argumentów ad Hitlerum.
                              3. Kiedy wytłumaczysz się z sygnaturki?
                              • mg2005 Re: Sterylizacja mamy Róży 18.09.09, 22:04
                                black-emissary napisała:

                                > mg2005 napisał:
                                > > Mylisz się - 'blacka' pochwalała eugenikę dokonaną na pacjentce,

                                > 1. Nie pochwalała.

                                Taa...kłamstwo ma krótkie nóżki, nie wiedziałaś ?
                                Autor: black-emissary 26.08.09, 22:44
                                "Lekko upośledzona kobieta z historią psychozy, której raz już
                                odebrano jej
                                czwórkę dzieci dorobiła się następnej czwórki pomimo życia w
                                wielkiej biedzie.
                                Tutaj powinno się rozmawiać nie tyle o odbieraniu dzieci co o
                                przymusowej sterylizacji
                                . "


                                > 2. Nie uznaję argumentów ad Hitlerum.

                                Twój problem...

                                > 3. Kiedy wytłumaczysz się z sygnaturki?

                                Ile razy trzeba Ci tłumaczyć, żebyś zrozumiała ?...
                                • black-emissary Re: Sterylizacja mamy Róży 18.09.09, 22:17
                                  mg2005 napisał:
                                  > Taa...kłamstwo ma krótkie nóżki, nie wiedziałaś ?

                                  Zanim zaczniesz kogoś o kłamstwa oskarżać sprawdź znaczenie słów, których używasz, a następnie dokładnie przeanalizuj sprawę.

                                  > Ile razy trzeba Ci tłumaczyć, żebyś zrozumiała ?...

                                  Wystarczy raz, ale dobrze.
                                  • mg2005 Re: Sterylizacja mamy Róży 19.09.09, 20:49
                                    black-emissary napisała:

                                    >
                                    > Zanim zaczniesz kogoś o kłamstwa oskarżać sprawdź znaczenie słów,
                                    których używa
                                    > sz, a następnie dokładnie przeanalizuj sprawę.

                                    Nie czaruj ... :)
                                    Autor: black-emissary 26.08.09, 22:44
                                    "Lekko upośledzona kobieta z historią psychozy, której raz już
                                    odebrano jej
                                    czwórkę dzieci dorobiła się następnej czwórki pomimo życia w
                                    wielkiej biedzie.
                                    Tutaj powinno się rozmawiać nie tyle o odbieraniu dzieci co o
                                    przymusowej sterylizacji. "

                                    Jeśli to nie jest eugenika - to co to jest ?!...
                                    Te same kryteria stosował socjalistyczny rząd Szwecji w swoim
                                    programie eugenicznym (do lat 70-tych...)

                                    >
                                    > > Ile razy trzeba Ci tłumaczyć, żebyś zrozumiała ?...
                                    >
                                    > Wystarczy raz, ale dobrze.

                                    to już dawno dostałaś, więc nie naprzykszaj się jak mucha :)
                                    • black-emissary Re: Sterylizacja mamy Róży 19.09.09, 21:37
                                      mg2005 napisał:
                                      > Jeśli to nie jest eugenika

                                      Nie jest.

                                      > to już dawno dostałaś, więc nie naprzykszaj się jak mucha :)

                                      No to ponownie poproszę o link :), bo ewidentnie mamy odmienne rozumienie słowa
                                      tłumaczenie.
                                      • mg2005 Re: Sterylizacja mamy Róży 20.09.09, 13:44
                                        black-emissary napisała:

                                        > Nie jest.

                                        A więc nie migaj się od odpowiedzi i podaj uzasadnienie tego:
                                        Autor: black-emissary 26.08.09, 22:44
                                        "Lekko upośledzona kobieta z historią psychozy, której raz już
                                        odebrano jej
                                        czwórkę dzieci dorobiła się następnej czwórki pomimo życia w
                                        wielkiej biedzie.
                                        Tutaj powinno się rozmawiać nie tyle o odbieraniu dzieci co o
                                        przymusowej sterylizacji. "


                                        >
                                        > > to już dawno dostałaś, więc nie naprzykszaj się jak mucha :)
                                        >
                                        > No to ponownie poproszę o link :), bo ewidentnie mamy odmienne
                                        rozumienie słowa
                                        > tłumaczenie.

                                        To bardzo możliwe, zważywszy, że masz duże problemy z logiką :)
                                        black-emissary napisała:

                                        i]Człowiek[/i]
                                        > wykształca się w jego trakcie. Każde wskazanie o tutaj jest, a
                                        dowolnie małą
                                        > chwilę wcześniej go nie było będzie równie arbitralne.

                                        --
                                        www.youtube.com/watch?v=c0XewTAUqek&NR=1
                                        • black-emissary Re: Sterylizacja mamy Róży 20.09.09, 14:25
                                          mg2005 napisał:
                                          > A więc nie migaj się od odpowiedzi i podaj uzasadnienie tego:

                                          A co tutaj uzasadniać? Stoi jak byk - pani się mnoży bez ładu i składu, a
                                          później inni muszą się jej dziećmi zajmować. Ma ósemkę. I starczy.
                                          • mg2005 Re: Sterylizacja mamy Róży 20.09.09, 19:43
                                            black-emissary napisała:

                                            > A co tutaj uzasadniać? Stoi jak byk - pani się mnoży bez ładu i
                                            składu, a
                                            > później inni muszą się jej dziećmi zajmować. Ma ósemkę. I starczy.

                                            Twojej ignorancji zaprzecza opinia biegłych RODK i wyrok sądu.
                                            Nawet gdybyś miała rację, to sąd może odebrać dzieci, a wiele rodzin
                                            czeka na dziecko do adopcji.
                                            Tak więc, eugenika jest jedynym wyjaśnieniem dla twoich lewacko-
                                            faszystowskich zapędów (przymusowa sterylizacja).
                                            Czy jesteś za przymusową sterylizacją Cyganek, których dzieci żyją w
                                            podobnych warunkach ? :)


                                            --
                                            www.youtube.com/watch?v=2oZGTCcvq4M&feature=related
                                            • black-emissary Re: Sterylizacja mamy Róży 20.09.09, 22:04
                                              mg2005 napisał:
                                              > Twojej ignorancji zaprzecza opinia biegłych RODK i wyrok sądu.

                                              Ponownie udowadniasz, że masz głębokie problemy z czytaniem.

                                              > Czy jesteś za przymusową sterylizacją Cyganek, których dzieci żyją w
                                              > podobnych warunkach ? :)

                                              Nigdy nie pisałam, że jestem za przymusową sterylizacją, Miligramku.
                                              A to co pisałam do Cyganiątek w podobnych warunkach odnosi się w tym samym
                                              stopniu. Happy?
                            • wilma.flintstone Re: Sterylizacja mamy Róży 06.09.09, 13:38
                              mg2005 napisał:

                              > bo żadna normalna kobieta
                              > nie może żyć normalnie ze świadomością, że zabiła niewinne
                              dziecko...


                              Wielkie g. mozesz wiedziec o tym co w takiej sytuacji zajscia w
                              ciaze po gwalcie moze czuc kobieta. Ty cos pisales o nienarzucaniu
                              komus swojego sposobu myslenia? No, to pamietaj o tym, zwlaszcza jak
                              sie wypowiadasz na temat cudzych uczuc.


                              > nie uważam, że zjadłem wszystkie rozumy

                              To jest dowcip roku, mg.


                              > Dlatego pytałem o stan psychiczny dziewczynki i jej postawę wobec
                              > macierzyństwa i aborcji.

                              To, ze uwazasz ze dziewiecioletnie dzieko moze miec poglady na temat
                              macierzysnstwa i aborcji, ze zastanawiasz sie jak sie moze czuc po
                              gwalcie i molestowaniu przez wlasnego ojczyma, jest dobitnym dowodem
                              n a to, ze nie masz najmniejszego pojecia o psychice kobiety,
                              psychice dziecka i ze, jak ktos tu ostatnio trafnie stwierdzil,
                              wiedze o swiecie czerpiesz tylko z netu. Reszty twoich manipulacji i
                              belkotu z tego postu komentowac nie bede, bo zwyczajnie nie sa tego
                              warte.


                              --
                              It is now quite lawful for a Catholic woman to avoid pregnancy by a
                              resort to mathematics, though she is still forbidden to resort to
                              physics and chemistry.

                              Tak WYGLADAM
                              • mg2005 Re: Sterylizacja mamy Róży 17.09.09, 21:31
                                wilma.flintstone napisała:

                                > mg2005 napisał:
                                >
                                > > bo żadna normalna kobieta
                                > > nie może żyć normalnie ze świadomością, że zabiła niewinne
                                > dziecko...
                                >
                                >
                                > Wielkie g. mozesz wiedziec o tym co w takiej sytuacji zajscia w
                                > ciaze po gwalcie moze czuc kobieta.

                                A Ty wiesz ? :)


                                Ty cos pisales o nienarzucaniu
                                > komus swojego sposobu myslenia? No, to pamietaj o tym, zwlaszcza
                                jak
                                > sie wypowiadasz na temat cudzych uczuc.

                                Znów manipulujesz: przycięłaś sobie moją wypowiedź tak, jak Ci było
                                wygodnie - i z tak spreparowaną wypowiedzią "dzielnie" walczysz :/
                                Brzydko...

                                > To jest dowcip roku, mg.

                                Każdy ma takie poczucie humoru , na jakie zasłużył...

                                >
                                >
                                > > Dlatego pytałem o stan psychiczny dziewczynki i jej postawę
                                wobec
                                > > macierzyństwa i aborcji.
                                >
                                > To, ze uwazasz ze dziewiecioletnie dzieko moze miec poglady na
                                temat
                                > macierzysnstwa i aborcji,

                                Znów manipulujesz albo nie odróżniasz poglądów od postawy.

                                jest dobitnym dowodem
                                > n a to, ze nie masz najmniejszego pojecia o psychice kobiety,
                                > psychice dziecka

                                Jeśli to prawda, to niechcący zaprzeczasz sobie i przyznajesz mi
                                rację :)
                                " w dalszym ciagu twierdze, ze informacje ktore posiadales w tej
                                > sprawie byly wystarczajace.

                                Nie wypowiadaj się w moim imieniu - to nieelegancko"


                                > Reszty twoich manipulacji

                                Ha! Kto tu mówi o manipulacjach ?!... :)
                                Oprócz powyższych:

                                "Czy przyznajesz, że to Ty czarowałaś, że Wybiórcza skorygowała
                                swoje
                                kłamstwo ? "

                                "Popadasz w paranoję, że mówisz o nieistniejącej "strategii" ? "

                                "> Argument wyswiechtany, bo sie nim poslugujesz
                                > nader czesto, nawet jesli nie ma z dyskusja zadnego zwiazku. Tak
                                > jak i tutaj.

                                Mylisz się - 'blacka' pochwalała eugenikę dokonaną na pacjentce,
                                nazywając to 'pragmatyką'. Odpowiedziałem, że Niemcy i Szwedzi też
                                byli "pragmatyczni"

                                "> Co do usuwania 20-tygodniowych plodow w ogole, to byly dyskusje
                                na
                                > ten temat, wypowiadalam sie,

                                Nigdy nie odpowiedziałaś na moje pytanie: kiedy powstaje człowiek ?
                                A ta odpowiedź jest kluczowa w tych dyskusjach. "
                                Może wreszcie odpowiesz, specjalistko od aborcji ?

                                Uznałaś, że łatwiej zaatakować niż wyplątać się ze swoich krętactw ?
                                Najlepszą obroną jest atak :)

                                i
                                > belkotu z tego postu

                                Chodzi o to ? :
                                "> trzeba tu byc zadnym specjalista, zeby zdawac sobie sprawe iz
                                > dojrzalosc plciowa nijak sie ma do dojrzalosci fizycznej "
                                :))


                                --
                                "Dla mnie typowym fanatykiem nienawiści i agresji jest ADAM MICHNIK
                                aczkolwiek niewątpliwie inteligentny. Reprezentuje rodzaj fanatyzmu,
                                którym najbardziej się brzydzę, ponieważ pod pozorami troski o
                                człowieka, o wolność, o demokrację lansuje twardą antykościelną,
                                antypolską linię polityczną” - poseł PO Stefan Niesiołowski
                                  • g_no-prawda Re: Sterylizacja mamy Róży 17.09.09, 22:27
                                    black-emissary napisała:

                                    > mg2005 napisał:
                                    > > A Ty wiesz ? :)
                                    >
                                    > Och, jakże sprytnie Miligramie, jakże przemyślnie.
                                    >
                                    > > Nigdy nie odpowiedziałaś na moje pytanie: kiedy powstaje człowiek ?
                                    >
                                    > Ja odpowiem: w momencie narodzin. Zadowolony?

                                    To ja też podam swoją definicję, a co?

                                    Człowiek powstaje kiedy zaczyna być w stanie określić pierwiastek równania kwadratowego. Wobec wszystkich innych humanoidów powinna być legalna aborcja/eutanazja.

                                    Dobre? Hehe, najlepsze.

                                    (ironia mode off)
                                    MSPANC
                                      • g_no-prawda OT Był sobie człowiek... 17.09.09, 23:05
                                        black-emissary napisała:

                                        > g_no-prawda napisał:
                                        > > To ja też podam swoją definicję, a co?
                                        >
                                        > No to teraz jeszcze ją jakoś poprzyj :).

                                        Och, to elementarne drogi Watsonie: homo sapiens oznacza człowieka myślacego. A
                                        jak udowodnić że ktoś myśli? Matematyka jako królowa nauk przychodzi nam
                                        maluczkim z pomocą.

                                        No to teraz Ty poprzyj że człowiek to powstaje w momencie porodu :)
                                        • black-emissary Re: OT Był sobie człowiek... 17.09.09, 23:22
                                          g_no-prawda napisał:
                                          > Och, to elementarne drogi Watsonie: homo sapiens oznacza człowieka myślacego. A
                                          > jak udowodnić że ktoś myśli? Matematyka jako królowa nauk przychodzi nam
                                          > maluczkim z pomocą.

                                          No zaraz zaraz, ale dlaczego akurat pierwiastek równania kwadratowego, a nie
                                          jakaś całka przynajmniej?
                                          • g_no-prawda Re: OT Był sobie człowiek... 17.09.09, 23:28
                                            (IRONIA MODE ON - STILL)

                                            Nie będę sobie strzelał w kolano. Mało fajnych lasek radzi sobie z całkami. Nie
                                            chcę żeby ktoś potem mówił że jestem zoofilem bo bzykam się z istotami
                                            człowiekopodobnymi :P

                                            (IRONIA MODE OFF)
                                            To co z tym człowiekiem w momencie porodu?
                                              • g_no-prawda Re: OT Był sobie człowiek... 17.09.09, 23:59
                                                black-emissary napisała:

                                                > g_no-prawda napisał:
                                                > > To co z tym człowiekiem w momencie porodu?
                                                >
                                                > Bo dopiero wtedy można dostać PESEL.

                                                PESEL to można dostać dostać dobry miesiąc po urodzeniu. 30 dni jest na
                                                procedurę administracyjną nadania nr. A jeszcze wcześniej musisz trafić do USC i
                                                zarejestroawć dziecko. Oczekiwanie na taką wizytę to w Wawie na Mokotowie
                                                obecnie = 2-3 tygodnie. Czyli człowiekiem staje się dopiero po nadaniu PESELa...
                                                Dobre, statystyka rulez

                                                > Argument zdecydowanie obiektywniejszy niż Twoje upodobanie do tępawych lasek :p

                                                Ale mi dowaliłaś. Jak tylko równanie kwadratowe to od razu tępawe? :)
                                                Nie jest łatwo znaleźć taką co zna całki. Naprawdę. Szukałem. A nikt nie chce
                                                żyć w celibacie. :)
                                                • black-emissary Re: OT Był sobie człowiek... 18.09.09, 00:07
                                                  g_no-prawda napisał:
                                                  > PESEL to można dostać dostać dobry miesiąc po urodzeniu.

                                                  To ile trwa procedura to insza inszość.
                                                  Od tego momentu można w ogóle o możliwości nadania PESELu mówić, bo wcześniej
                                                  nie ma niezbędnej do jego nadania daty narodzin.

                                                  > Czyli człowiekiem staje się dopiero po nadaniu PESELa..

                                                  Mamy pewien proces zaczynający się oo- i spermatogenezami (też nie atomowe
                                                  operacje), przebiegający (przy dobrych wiatrach) przez zapłodnienie (kolejny
                                                  złożony proces), ciążę (następny) i kończący się porodem. Człowiek
                                                  wykształca się w jego trakcie. Każde wskazanie o tutaj jest, a dowolnie małą
                                                  chwilę wcześniej go nie było
                                                  będzie równie arbitralne.

                                                  > Nie jest łatwo znaleźć taką co zna całki. Naprawdę. Szukałem. A nikt nie chce
                                                  > żyć w celibacie. :)

                                                  Trza mieć priorytety :p.
                                                  • g_no-prawda Re: OT Był sobie człowiek... 18.09.09, 00:19
                                                    > > Czyli człowiekiem staje się dopiero po nadaniu PESELa..
                                                    >
                                                    > Mamy pewien proces zaczynający się oo- i spermatogenezami (też nie atomowe
                                                    > operacje), przebiegający (przy dobrych wiatrach) przez zapłodnienie (kolejny
                                                    > złożony proces), ciążę (następny) i kończący się porodem. Człowiek
                                                    > wykształca się w jego trakcie. Każde wskazanie o tutaj jest, a dowolnie małą
                                                    > chwilę wcześniej go nie było
                                                    będzie równie arbitralne.

                                                    (IRONIA MODE STILL)

                                                    Ba, by rzecz skomplikować to przypomnijmy dla porządku o problemie pewnych istot która choć się narodziły to nigdy nie zostały ludźmi bo są roślinkami. Albo mają inny genotyp niż prawidłowy (np. trisomia 21 chromosomu). Toż szympans tez minimalnie różni się genetycznie od ludzi a jednak nikt go nie PESELUje. Albo filozoficzny problem pt czy taki np. Stalin albo Torquemada (co kto woli) to był człowiekiem? A jeśli nie był to w którym momencie przestał być? Ech, nigdy nie wiadomo z kim rozmawiasz...

                                                    To ja jednak zostanę przy tych równaniach kwadratowych.
                                                    BTW Black: jakie są pierwiastki równania y=2x^2-4 ? :)
                                                  • g_no-prawda Re: OT Był sobie człowiek... 18.09.09, 00:38
                                                    Hm, to tylko takie "pragmatyczne" żarty były. Przedstawienie innych pkt widzenia. Akceptacja różnorodności...

                                                    A na serio: jeśli kogoś uraziłem to przepraszam, opinie w tym wątku "Był sobie człowie" zaczerpnąłem od innych "myślicieli" i się z nimi absolutnie nie zgadzam.
                                                    PS. Nie wiedziałem że black-emmisary jest taka wrażliwa.
                                                    PPS. Pomysł z umiejętnością liczenia jako testem na człowieczeństwo nie jest mój. Pojawił się w opowiadaniu Philipa K. Dicka, nie pamiętam niestety tytułu. Dzieci łapane przez specjalnych hycli jeśli nie umiały wykonać określonego testu matematycznego były poddawana "aborcji". A łapane były bo uciekły z domu. A uciekły bo rodzice chceli dokonać "aborcji" bo takie akurat mieli widzimisię. A mieli takie prawo. Ot taka sobie antyutopia od gościa "niespełna rozumu". Jemu to trzeba by dzieci zabierać!
                                                  • black-emissary Re: OT Był sobie człowiek... 18.09.09, 07:37
                                                    g_no-prawda napisał:
                                                    > Hm, to tylko takie "pragmatyczne" żarty były.

                                                    Żarty mają sens wówczas, gdy są zabawne.
                                                    Ironia gdy coś odpowiednio punktuje.

                                                    W Twoim przypadku były małozabawne i puste.

                                                    > PS. Nie wiedziałem że black-emmisary jest taka wrażliwa.

                                                    Niezwykle wrażliwa, ale tutaj to akurat bez znaczenia. Po prostu zbyt cenię swój czas, aby wdawać się wymiany zdań na takim poziomie.

                                                    > PPS. Pomysł z umiejętnością liczenia jako testem na człowieczeństwo nie jest mó
                                                    > j. Pojawił się w opowiadaniu Philipa K. Dicka, nie pamiętam niestety tytułu.

                                                    The Pre-persons. Opowiadanie silnie zanurzone w amerykańskiej aborcyjnej paranoi, ale globalnie dotyka istoty sprawy, o jakiej wcześniej pisałam, a którą "żartobliwie" zignorowałeś - arbitralności jakiegokolwiek uznania człowieczeństwa płodu.
                                                    A Dick był świrem :).
                                                  • g_no-prawda Re: OT Był sobie człowiek... 18.09.09, 10:27
                                                    > The Pre-persons.

                                                    Dzięki.

                                                    > Opowiadanie silnie zanurzone w amerykańskiej aborcyjnej
                                                    > paranoi,

                                                    Co to jest "amerykańska aborcyjna paranoja"? Pytam bo ja to tylko zauważyłem
                                                    "amerykańską paranoję rozwiązywania problemów przy pomocy panów Smith'a i
                                                    Wessona". Ciekaw jestem czy to to samo zjawisko tylko inaczej definiowane.

                                                    > ale globalnie dotyka istoty sprawy, o jakiej wcześniej pisałam, a > którą
                                                    "żartobliwie" zignorowałeś - arbitralności jakiegokolwiek
                                                    > uznania człowieczeństwa płodu.

                                                    Za to ironicznie wypunktowałem ci arbitralność orzekania człowieczeństwa
                                                    kogokolwiek. Bo podaj definicję człowieka od której nie ma wyjątków? Ja znam
                                                    tylko jedną. I wg. tej definicji płód jest człowiekiem.

                                                    > A Dick był świrem :).
                                                    No był. Pewnie dlatego świetnie zauważał jak zwariowana jest rzeczywistość
                                                    dookoła niego. Ale to już moja hipoteza. :)
                                                  • black-emissary Re: OT Był sobie człowiek... 18.09.09, 20:15
                                                    g_no-prawda napisał:
                                                    > Co to jest "amerykańska aborcyjna paranoja"?

                                                    Sprawy sądowe, walka o późną aborcję, morderstwa z aborcją w tle.

                                                    > Za to ironicznie wypunktowałem ci arbitralność orzekania człowieczeństwa
                                                    > kogokolwiek. Bo podaj definicję człowieka od której nie ma wyjątków? Ja znam
                                                    > tylko jedną. I wg. tej definicji płód jest człowiekiem.

                                                    No to podaj tą definicję :).

                                                    > Pewnie dlatego świetnie zauważał jak zwariowana jest rzeczywistość
                                                    > dookoła niego.

                                                    W swej paranoidalnej przenikliwości zauważył m.in., że Stanisław Lem nie istnieje.
                                                  • mg2005 Re: OT Był sobie człowiek... 19.09.09, 20:52
                                                    black-emissary napisała:

                                                    i]Człowiek[/i]
                                                    > wykształca się w jego trakcie. Każde wskazanie o tutaj jest, a
                                                    dowolnie małą
                                                    > chwilę wcześniej go nie było
                                                    będzie równie arbitralne.

                                                    Masz podstawowe braki w logice...
                                    • mg2005 Re: Sterylizacja mamy Róży 18.09.09, 22:45
                                      g_no-prawda napisał:

                                      > Człowiek powstaje kiedy zaczyna być w stanie określić pierwiastek
                                      równania kwad
                                      > ratowego. Wobec wszystkich innych humanoidów powinna być legalna
                                      aborcja/eutana
                                      > zja.
                                      >
                                      > Dobre? Hehe, najlepsze.

                                      Całkiem serio: pewien żydowski profesor (prof.Singer) twierdzi,że
                                      człowiek staje się człowiekiem 3 miesiące po urodzeniu - a wcześniej
                                      można go poddać "aborcji"...
                                      Oto do czego prowadzą absurdy postępaków...
                                  • mg2005 Re: Sterylizacja mamy Róży 18.09.09, 22:41
                                    black-emissary napisała:

                                    > mg2005 napisał:
                                    > > A Ty wiesz ? :)
                                    >
                                    > Och, jakże sprytnie Miligramie, jakże przemyślnie.

                                    Tak powinnaś skomentować wypowiedź wilmy ( gdyby było Cię stać na
                                    obiektywizm...)

                                    >
                                    > > Nigdy nie odpowiedziałaś na moje pytanie: kiedy powstaje
                                    człowiek ?
                                    >
                                    > Ja odpowiem: w momencie narodzin. Zadowolony?

                                    Będę zadowolony, gdy to sensownie uzasadnisz.
                                    • black-emissary Re: Sterylizacja mamy Róży 18.09.09, 23:01
                                      mg2005 napisał:
                                      > Tak powinnaś skomentować wypowiedź wilmy ( gdyby było Cię stać na
                                      > obiektywizm...)

                                      Ponownie używasz słowa, którego znaczenia nie pojmujesz.

                                      > Będę zadowolony, gdy to sensownie uzasadnisz.

                                      Jak tylko sensownie wytłumaczysz się się z sygnaturki z Tuskiem :p.
                                      • mg2005 Re: Sterylizacja mamy Róży 19.09.09, 20:42
                                        black-emissary napisała:

                                        > Ponownie używasz słowa, którego znaczenia nie pojmujesz.

                                        W takim razie co powiedzieć o Tobie ?... :)

                                        >
                                        > > Będę zadowolony, gdy to sensownie uzasadnisz.
                                        >
                                        > Jak tylko sensownie wytłumaczysz się się z sygnaturki z Tuskiem :p.

                                        1. Co to znaczy "wytłumaczyć się z sygnaturki" ?
                                        2. Dlaczego miałbym się tłumaczyć z sygnaturki ?
                                        3. Już Ci to wyjaśniłem. Przeczytaj jeszcze 3 razy - może zrozumiesz.
                                        4. Teraz nie kręć i podaj sensowne uzasadnienie.
                                          • mg2005 Re: Sterylizacja mamy Róży 20.09.09, 13:49
                                            black-emissary napisała:

                                            > Po raz kolejny pytam: w którym dokładnie miejscu? Link proszę. Tu
                                            i teraz.

                                            MOże tam gdzie pytałaś ? :)

                                            A teraz odpowiedz na p. 1, 2 i 4. Tu i teraz :

                                            1. Co to znaczy "wytłumaczyć się z sygnaturki" ?
                                            2. Dlaczego miałbym się tłumaczyć z sygnaturki ?
                                            3. Już Ci to wyjaśniłem. Przeczytaj jeszcze 3 razy - może
                                            zrozumiesz.
                                            4. Teraz nie kręć i podaj sensowne uzasadnienie.


                                            --
                                            www.youtube.com/watch?v=c0XewTAUqek&NR=1
                                            • mg2005 Re: Sterylizacja mamy Róży 20.09.09, 14:00
                                              PS:

                                              mg2005 napisał:

                                              > 4. Teraz nie kręć i podaj sensowne uzasadnienie.

                                              Tego "argumentu" już nie podawaj -nie ośmieszaj się po raz kolejny...
                                              black-emissary 17.09.09, 23:34: Bo dopiero wtedy można dostać PESEL
                                              :))
                                            • black-emissary Re: Sterylizacja mamy Róży 20.09.09, 14:24
                                              Miligramie, utrzymujesz, że wyjaśniłeś dlaczego manipulujesz wypowiedzią Tuska w
                                              swojej sygnaturce. Jeżeli to zrobiłeś to ja tego postu nie dostrzegłam - biorąc
                                              pod uwagę mnogość Twoich postów jest to zrozumiałe. Tak więc proszę o link do
                                              owych wyjaśnień. Czy to tak wiele?
                                              • mg2005 Re: Sterylizacja mamy Róży 20.09.09, 19:26
                                                black-emissary napisała:

                                                > Miligramie, utrzymujesz, że wyjaśniłeś dlaczego manipulujesz
                                                wypowiedzią Tuska
                                                > w
                                                > swojej sygnaturce.

                                                Blacko-placko, teraz to Ty manipulujesz... :)
                                                Nie mogłem wyjaśnić czegoś, czego nie ma (manipulacja).
                                                Ale wspólnymi siłami doszliśmy do wniosku, że Tusk jest
                                                schizofrenikiem :)


                                                Jeżeli to zrobiłeś to ja tego postu nie dostrzegłam - biorąc
                                                > pod uwagę mnogość Twoich postów jest to zrozumiałe.

                                                Sprawdź tam, gdzie dyskutowaliśmy o rzeczonej wypowiedzi naszego
                                                Mężyka Stanu :)

                                                Czy wreszcie wyjaśnisz swój pogląd nt początków człowieka czy dalej
                                                będziesz robić uniki ? :)


                                                --
                                                www.youtube.com/watch?v=2oZGTCcvq4M&feature=related
                                                • black-emissary Re: Sterylizacja mamy Róży 20.09.09, 22:02
                                                  mg2005 napisał:
                                                  > Nie mogłem wyjaśnić czegoś, czego nie ma (manipulacja).

                                                  Czyli nie Ty manipulujesz, a jedynie manipulacji się poddajesz. Tego właśnie się
                                                  spodziewałam.

                                                  > Ale wspólnymi siłami doszliśmy do wniosku, że Tusk jest
                                                  > schizofrenikiem :)

                                                  Nie, jedynie udowodniłeś, że masz problemy ze zrozumieniem stosunkowo prostego
                                                  tekstu.

                                                  > Sprawdź tam, gdzie dyskutowaliśmy o rzeczonej wypowiedzi naszego
                                                  > Mężyka Stanu :)

                                                  LINK!
                                                  • alice.munro Re: Sterylizacja mamy Róży 20.09.09, 23:11
                                                    black-emissary napisała:

                                                    > Nie, jedynie udowodniłeś, że masz problemy ze zrozumieniem
                                                    >stosunkowo prostego tekstu.


                                                    Podziwiam Ciebie i wszytkich którym nie szkoda czasu na "rozmowy" z
                                                    tym żałosnym i zwyczajnie śmiesznym prowokatorem.
                                • wilma.flintstone Re: Sterylizacja mamy Róży 18.09.09, 14:23
                                  mg2005 napisał:

                                  > Nigdy nie odpowiedziałaś na moje pytanie: kiedy powstaje
                                  >człowiek ?


                                  Odpowiedzialam wielokrotnie - zarodek powstaly w wyniku zblizenia
                                  kobiety i mezczyzny nie jest zaba, koniem ani hipopotamem - jest
                                  zarodkiem ludzkim. I moje ostatnie slowo w dyskusji z toba to to, ze
                                  na cale szczescie dla zdrowia, zycia i podmiotowosci kobiety, fakt
                                  ten w zasadzie NIGDZIE na swiecie nie jest jedynym kryterium
                                  dopuszczalnosci i podejmowania decyzji o aborcji. Na reszte twoich
                                  zenujacych i coraz mniej wprawnych manipulacji nie chce mi sie nawet
                                  splunac, a co dopiero odpowiadac. Bez odbioru.


                                  --
                                  It is now quite lawful for a Catholic woman to avoid pregnancy by a
                                  resort to mathematics, though she is still forbidden to resort to
                                  physics and chemistry.
                                  • mg2005 Re: Sterylizacja mamy Róży 18.09.09, 22:32
                                    wilma.flintstone napisała:
                                    >
                                    > Odpowiedzialam wielokrotnie - zarodek powstaly w wyniku zblizenia
                                    > kobiety i mezczyzny nie jest zaba, koniem ani hipopotamem - jest
                                    > zarodkiem ludzkim.

                                    Rozumiem, że uważasz zarodek za człowieka. Jeśli jest inaczej ,to
                                    napisz.

                                    I moje ostatnie slowo w dyskusji z toba to to, ze
                                    > na cale szczescie dla (...) podmiotowosci kobiety, fakt
                                    > ten w zasadzie NIGDZIE na swiecie nie jest jedynym
                                    kryterium
                                    > dopuszczalnosci i podejmowania decyzji o aborcji.

                                    Uwazasz, że "na szczęście" można zabić człowieka (dziecko) w imię
                                    egoizmu kobiety (matki) ?!?!...

                                    Na reszte twoich
                                    > zenujacych i coraz mniej wprawnych manipulacji nie chce mi sie
                                    nawet
                                    > splunac, a co dopiero odpowiadac. Bez odbioru.


                                    Ble,ble,ble... Gdybym ja napisał coś takiego, to Matylda zaraz by
                                    napisała, że jestem tchórzem i manipulantem - i miałaby rację !

                                    Ja, przez litość, oszczędzę Ci tych epitetów.
                                    W pewnym sensie Cię rozumiem: zakiwałaś się w swoich manipulacjach
                                    i brak Ci odwagi cywilnej przyznać się do tego...
                                    forum.gazeta.pl/forum/w,29,99522956,100403675,Re_Sterylizacja_mamy_Rozy.html

                                    Przypomnij sobie jak ujadałaś razem z Matyldą, gdy ja nie chciałem
                                    decydować ws. aborcji małej Brazylijki...
                                    Jesteś żałosną hipokrytką...
      • tytanya Re: Sterylizacja mamy Róży 28.08.09, 07:03
        Poczytaj uważnie, Matyldo:

        "Prof. Marian Filar, karnista: - Nie było bezpośredniego zagrożenia
        życia lub zdrowia. A to, że takie zagrożenie nieuchronnie
        wystąpiłoby w przyszłości? Czy ktoś tę kobietę zmuszałby do zajścia
        w ciążę? Gdyby chciała, toby to zrobiła. Lekarze bez jej zgody nie
        mogli jej tego prawa odebrać. Dokonali zmian nieodwracalnych."





        I polecam też znajdujący się tam link do komentarza.

        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6973672,Sterylizacja_bez_pytania.html

        --
        ;)
        • matylda1001 Re: Sterylizacja mamy Róży 28.08.09, 17:51
          tytanya napisała:

          > Poczytaj uważnie, Matyldo:<

          Poczytałam uważnie i zdania nie zmieniam. Jeżeli rzeczywiście doszło
          do sterylizacji to nic złego się nie stało, wręcz przeciwnie. Nie
          przyjdzie już na świat następne dziecko tej pary. Sterylizacja nie
          powoduje zmian hormonalnych i nie wpływa na jakość życia
          seksualnego. Kobieta powinna być wdzięczna lekarzowi, a poza tym
          prawdopodobnie wyrazila zgodę na zabieg.
          --
          www.youtube.com/watch?v=0yscU9JqpK8&feature=related
          • nelsonek Re: Sterylizacja mamy Róży 28.08.09, 17:54
            Stalo sie, stalo. Prawo zostalo zlamane i to przynajmniej w dwoch miejscach:

            kodeks karny:
            Art. 156.
            § 1. Kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci:
            1) pozbawienia człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia,
            [...]
            podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

            Art. 192.
            § 1. Kto wykonuje zabieg leczniczy bez zgody pacjenta, podlega grzywnie, karze
            ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

            --
            "Jeśli nie cenisz swojego życia wyżej niż życia innych, to podpisz kartę dawcy i
            zabij się"
          • pocoo Re: Sterylizacja mamy Róży 28.08.09, 21:16
            matylda1001 napisała:
            >
            > Poczytałam uważnie i zdania nie zmieniam. Jeżeli rzeczywiście doszło
            > do sterylizacji to nic złego się nie stało, wręcz przeciwnie. Nie
            > przyjdzie już na świat następne dziecko tej pary. Sterylizacja nie
            > powoduje zmian hormonalnych i nie wpływa na jakość życia
            > seksualnego. Kobieta powinna być wdzięczna lekarzowi, a poza tym
            > prawdopodobnie wyrazila zgodę na zabieg.

            Jestem takiego samego zdania. Ta kobieta pojęcia nie ma co się dookoła niej dzieje.
            Z wypowiedzi jej męża:
            "Mówią ,,że jest głupia.Dla mnie ona nie jest głupia gdyż pomaga dzieciom w
            lekcjach bo się od nich nauczyła.Ona nie jest dla mnie głupia".
      • Gość: ciekawska Re: Sterylizacja mamy Róży IP: 89.72.43.* 28.08.09, 07:56
        matylda1001 napisała:

        > Po pierwsze, od kiedy zabieg sterylizacji polega na wstrzymaniu
        > laktacji?

        A gdzieś to wyczytała? Bo nikt takich bzdur nie napisał ani tez nie sugerował.

        > Po trzecie, gdyby rzeczywiście tę kobietę wysterylizowano, to
        > należałoby pochwalić lekarza za przytomność umysłu.

        Gadasz jak potłuczona. Czy ty przypadkiem nie jesteś klawiszem w więzieniu? I
        masz predyspozycje na kata.
        Lekarzem powinien zająć się prokurator. Ewidentnie złamał prawo.
        • mg2005 Re: Sterylizacja mamy Róży 28.08.09, 09:01
          Gość portalu: ciekawska napisał(a):

          > matylda1001 napisała:
          >
          > > Po trzecie, gdyby rzeczywiście tę kobietę wysterylizowano, to
          > > należałoby pochwalić lekarza za przytomność umysłu.
          >
          > Gadasz jak potłuczona. Czy ty przypadkiem nie jesteś klawiszem w
          więzieniu? I
          > masz predyspozycje na kata.

          Ona jest "katoliczką-inaczej" :)
        • matylda1001 Re: Sterylizacja mamy Róży 28.08.09, 17:31
          Gość portalu: ciekawska napisał(a):

          >A gdzieś to wyczytała? Bo nikt takich bzdur nie napisał ani tez
          nie sugerował.<

          I napisał i sugerował. Oto cytat z pierwszego postu w tym watku:
          "Jeżeli to się potwierdzi to ta pani ordynator co wstrzymała
          laktację powinna za to beknąć."
          Właśnie dlatego zapytałam czy sterylizacja polega w/g autorki na
          wstrzymaniu laktacji. Wszak to nie pani ordynator zdecydowala o
          odebraniu dziecka. Ona tylko pomogła kobiecie. Nie mając dziecka, z
          piersiami nabrzmiałymi od pokarmu bardzo by cierpiała.

          >Gadasz jak potłuczona. Czy ty przypadkiem nie jesteś klawiszem w
          więzieniu? I masz predyspozycje na kata.
          Lekarzem powinien zająć się prokurator. Ewidentnie złamał prawo.<

          Sugerujesz, że żeby być klawiszem w więzieniu to trzeba mieć
          predyspozycje na kata? Ciekawy pogląd. Co do lekarza... moim zdaniem
          zrobił (jeśli w ogóle zrobił) to, co należało zrobić w tym
          przypadku. Ta kobieta nie powinna rodzić wiecej dzieci. Każde
          następne, które by ewentualnie urodziła spotkałby taki sam los jak
          małą Różę. Może wreszcie ktoś pomyślałby o tych nieszczęsnych
          dzieciach zamiast wykorzystywać temat do rozgrywek światopoglądowo-
          etycznych.
          --
          www.youtube.com/watch?v=0yscU9JqpK8&feature=related
          • Gość: ciekawska matyldzia daje popis głupoty IP: 89.72.43.* 29.08.09, 08:33
            matylda1001 napisała:

            > > A gdzieś to wyczytała? Bo nikt takich bzdur nie napisał ani tez
            > > nie sugerował.
            >
            > I napisał i sugerował. Oto cytat z pierwszego postu w tym watku:
            > "Jeżeli to się potwierdzi to ta pani ordynator co wstrzymała
            > laktację powinna za to beknąć."

            I matyldzia na podstawie tych słów wysnuła wniosek, że sterylizacja polega na
            wstrzymaniu laktacji!!!
            Dobre!!!
            Matyldziu, jesteś po prostu głupia.
            Gdybyś nie była taka głupia, to byś wiedziała, ze była i sterylizacja i
            wstrzymanie laktacji. Dwie rzeczy. Umiesz zliczyć do dwóch? Jeśli nie, to weź
            dwa paluszki, o ile je masz, na jednym napisz sobie sterylizacja a na drugim
            wstrzymanie laktacji. Teraz może wreszcie głupi babsztylu zrozumiesz o co w tym
            wszystkim chodzi.

            > >Gadasz jak potłuczona. Czy ty przypadkiem nie jesteś klawiszem w
            > więzieniu? I masz predyspozycje na kata.
            > Lekarzem powinien zająć się prokurator. Ewidentnie złamał prawo.<
            >
            > Sugerujesz, że żeby być klawiszem w więzieniu to trzeba mieć
            > predyspozycje na kata?

            Znowu głupota matyldzi. Powiedziałam, że masz predyspozycje na kata i nadajesz
            się na klawisza więziennego. Kurzy mózg nie pozwala ci na logiczne myślenie? To
            przeszczep sobie mózg i przestań bredzić.

            > moim zdaniem lekarz zrobił (jeśli w ogóle zrobił) to, co należało
            > zrobić w tym przypadku. Ta kobieta nie powinna rodzić wiecej
            > dzieci.

            Babo przeklęta, kto ci dał prawo decydować czy powinna rodzić czy też
            nie. Twoje wypociny świadczą niezbicie, że jesteś nie tylko monstrualnie
            głupia ale też wyzuta z wszelkich ludzkich uczuć
            .
              • matylda1001 Re: matyldzia daje popis głupoty 31.08.09, 16:34
                black-emissary napisała:

                >Przeanalizuj dokładnie wpisy Matyldy o laktacji, bo się
                kompletnie ośmieszasz
                .<

                Nawiasem mówiąc nie pierwszy raz, tyle, że pod innym nickiem.
                Retoryka taka sama i styl podobny, nawet ta "matyldzia"... :)))
                Niektórzy, wiedząc, że ich poglądy lub poziom agresji nie spotkają
                się z aplauzem, a nie mogąc pozbawić świata swoich "złotych myśli"
                piszą je pod innym nickiem, żeby stałego nie spalić;))
                --
                www.youtube.com/watch?v=0yscU9JqpK8&feature=related
            • mg2005 Re: matyldzia daje popis głupoty 29.08.09, 13:56


              > > moim zdaniem lekarz zrobił (jeśli w ogóle zrobił) to, co
              należało
              > > zrobić w tym przypadku. Ta kobieta nie powinna rodzić wiecej
              > > dzieci.
              >
              > Babo przeklęta, kto ci dał prawo decydować czy powinna
              rodzić czy też
              > nie. Twoje wypociny świadczą niezbicie, że jesteś nie tylko
              monstrualnie
              > głupia ale też wyzuta z wszelkich ludzkich uczuć
              .

              Po prostu - "katoliczka-inaczej" ...
            • pocoo Re: matyldzia daje popis głupoty 30.08.09, 09:13
              Gość portalu: ciekawska napisał(a):


              > Babo przeklęta, kto ci dał prawo decydować czy powinna rodzić czy też
              > nie. Twoje wypociny świadczą niezbicie, że jesteś nie tylko monstrualnie
              > głupia ale też wyzuta z wszelkich ludzkich uczuć
              .


              To jest też do mnie , bo podzielam zdanie Matyldy.
              To dzięki takiej kobiecie jak matka Róży , mógł urodzić się ktoś taki jak ty i
              śpiewać "nabożne pieśni".
      • madzioreck Re: Sterylizacja mamy Róży 28.08.09, 18:54
        matylda1001 napisała:

        > Po pierwsze, od kiedy zabieg sterylizacji polega na wstrzymaniu
        > laktacji?

        Matyldo, umiesz czytać ze zrozumieniem? Wstrzymano laktację oraz
        wysterylizowano. Przecięto jajowody.

        > Po drugie, czy ciążę rozwiązano poprzez cesarskie cięcie?

        Tak.

        > Po trzecie, gdyby rzeczywiście tę kobietę wysterylizowano, to
        > należałoby pochwalić lekarza za przytomność umysłu.

        Chyba jesteś chora, mam nadzieję, ze nie jesteś lekarzem :(
        --
        75/112 - 70(32)J/70P
        Wyguglaj sobie blog Balkonetka :)
        • matylda1001 Re: Sterylizacja mamy Róży 29.08.09, 01:54
          madzioreck napisała:

          > Matyldo, umiesz czytać ze zrozumieniem? Wstrzymano laktację oraz
          wysterylizowano. Przecięto jajowody<

          Wobec tego przytoczę całą wypowiedz:
          "Najpierw zabierają biednej kobiecie dziecko za okruchy na stole,
          teraz dowiadujemy się o sterylizacji
          . Ludzie gdzie my żyjemy? W
          obozie koncentracyjnym czy w wolnej Polsce. Jeżeli to się
          potwierdzi to ta pani ordynator co wstrzymała laktację powinna za to
          beknąć.
          A jak nikt z tym nic nie zrobi to wyjeżdżam na
          Antarktydę bo wstyd po prostu wstyd będzie tu mieszkać. Pozdrawiam
          M.Z."

          Z treści jednoznacznie wynika, że pani ordynator wysterylizowała
          kobietę poprzez wstrzymanie u niej laktacji. Gdyby osoba pisząca
          powyższy post miała pojęcie na czym polega zabieg sterylizacji, to
          nie sugerowałaby ukarania pani ordynator za to, że wstrzymała
          laktację u kobiety, która nie ma dziecka przy piersi. To rutynowe
          postępowanie w przypadku śmierci noworodka, gdy kobieta ma zamiar
          zostawić noworodka w szpitalu, i w każdym przypadku gdy kobieta z
          wszystko jedno jakich powodów nie może karmić dziecka. Tak
          postąpiono i w tym przypadku, ponieważ dziecko pani Woźnej zostało
          odebrane zaraz po porodzie i nie mogła go karmić. Pozostawienie
          kobiety bez tej interwencji byłoby nieludzkie ze strony lekarza, a
          także kłopotliwe (ściąganie pokarmu), bolesne i grożne dla kobiety
          (zastoiny w kanałach mlecznych, ewentualne powstanie guzów). Nie
          można sugerować konieczności ukarania lekarza dlatego, że postąpił
          słusznie, zgodnie ze sztuką medyczną. Właśnie ta sugestia, a także
          brak pretensji do osoby, ktora dokonała sterylizacji, skłoniły
          mnie do podjęcia podejrzenia, że osoba pisząca nie ma pojęcia o
          problemie. Po prostu, wie, że dzwonią, ale nie wie w którym
          kościele. Nie czyń mnie odpowiedzialną za ignorancję innych osób.

          > Po drugie, czy ciążę rozwiązano poprzez cesarskie cięcie?
          >
          > Tak.<

          Przecięcie lub podwiązanie jajowodów to zabieg wykonywany stosunkowo
          często przy cesarskim cięciu. Powodów jest wiele. Najważniejsze
          wskazanie to stwierdzenie w czasie operacji, że następna ciąża może
          zagrażać zdrowiu lub życiu matki. Zdrowie i życie może być na
          przykład zagrożone w przypadku uszkodzenia macicy (powstałego w
          trakcie dokonywania operacji). Trzecie kolejne cesarskie cięcie
          prawie zawsze jest wskazaniem do przeprowadzenia takiego zabiegu.
          Macica nie jest ze stali. Jestem przekonana, że w omawianym
          przypadku wystąpiła jedna z ważnych okoliczności. Zapewniam Cię, że
          lekarze znają polskie prawo, a ginekolodzy są szczególnie ostrożni.

          >Chyba jesteś chora, mam nadzieję, ze nie jesteś lekarzem :(<

          W kwestii pierwszej części tej uwagi. Mogę Cię zapewnić, że moje
          zdrowie psychiczne, a także fizyczne mieści się w granicach normy.
          Staram się po prostu sprawe rozważyć bez udziału zbytecznych emocji.
          Co do drugiej części... a jeśli bingo?




          --
          www.youtube.com/watch?v=bCmYjL6dP9Y&feature=related
        • pocoo Re: Sterylizacja mamy Róży 30.08.09, 09:18
          madzioreck napisała:

          > Chyba jesteś chora, mam nadzieję, ze nie jesteś lekarzem :(

          Jasne.Głupek niech rodzi i oddaje dzieci mądrym.Tylko w pewnym momencie mądrych
          zacznie brakować.
    • black-emissary Re: Sterylizacja mamy Róży 27.08.09, 22:04
      Sterylizacja przy cesarce się zdarza. Jeżeli lekarz już tam jest i ocenia, że
      następna ciąża nie ma szans powodzenia to najrozsądniejszym posunięciem jest
      sterylizacja. Niczego w zasadzie w ten sposób kobieta nie traci, a sporo zyskuje.
        • gazeta_mi_placi Re: Sterylizacja mamy Róży 28.08.09, 09:33
          matylda1001 napisała:

          > gazeta_mi_placi napisał:
          >
          > > Po co jej więcej dzieci? Jak dobrze zliczyłem ma już siedmioro.<
          >
          > Ośmioro. Czwórkę z innego/innych związku/związków już dawno jej
          > odebrano, z tych samych powodów, co Różę. Myślą nad
          odebraniem
          > pozostającej w domu trójki dzieci.

          Właśnie,to zmienia postać rzeczy.
          Ile razy jest skowyt forumowiczów,kiedy matce odbierają już kolejne z rzędu
          dziecko na skutek niewydolności wychowawczej/alkoholizmu,żeby taką
          wysterylizować,a gdy teraz faktycznie znalazł się lekarz,który wysterylizował
          również skowyt..
    • seth.destructor A gdzie był ksiądz? 27.08.09, 22:51
      Jak małolata zaszła w ciążę i miała mieć aborcję, to od razu się
      ksiądz znalazł i ci wszyscy ludzie od ochrony życia poczętego. A jak
      starszej pani się robi takie rzeczy, to cisza.

      Jestem zbulwersowany.
      --
      Seth Destructor

      इस पढ़ नहीं है.
    • 8magdalena8 Re: Sterylizacja mamy Róży 28.08.09, 08:56
      Matce Róży zabrano 4 dzieci z poprzedniego związku, ponieważ po
      śmierci męża była w takim stanie iż przez około 2 lat przebywała w
      szpitalu. Więc po wyjściu z niego była sama, straciła dzieci czyli
      wszystko co jej zostało, bo dzieci pewnie przez presję może szpitala
      albo innych podobnych głupków, jakich przy tej sprawie nie brakuje,
      nie chciały mieć z nią kontaktu. Czy to pomoc państwa ?! kiedy ktoś
      straci równowagę a nie stać go na opiekunkę, nie ma rodziny która
      mogłaby pomóc, aby zabrać wszystko i na zawsze, i kazać komuś żyć po
      prostu dalej, tylko czym ?!!, czy ktoś dałby rade przeżyć to bez
      psychotropów, a jeśli tak, to swoim samopoczuciem na pewno
      udowadniałby idiotom, że dziećmi w stanie zająć się nie jest.
      Odbudowała swoje życie, partner i kolejne dzieci. Może dała by radę
      żyć, jakoś pogodzić się ze stratą, ale przecież nie dadzą im
      spokoju!!! Dlaczego ciągle się ich czepiają, przyczyny zabrania
      dzieci to czysta żenada, żabrać dzieci bo ojciec jest za stary, albo
      nie ma czasu, matka jest apatyczna, bo ciągle żyje w strachu że mogą
      jej znów zabrać wszystko, a poza tym w szpitalu potraktowano ja jak
      kawałek nadpsutego mięsa, od którego może zepsuć się inne. Ja mam
      tylko nadzieję, że to już jest szczyt, że przedstawiciele wladzy -
      posunęli się tak daleko, że teraz czekają już ich, tzn. szpital,
      kuratora, sędziego tylko konsekwencje własnej głupoty. Ja osobiście
      liczę na bardzo wysokie odszkodowanie za sterylizację, a co do
      pozostałych to społeczny ostracyzm. I liczę na to że ci ludzie będą
      mogli żyć bez stadą ujadających psów wokół. Dodam jeszcze od siebie,
      że stosunek innych do tej sprawy jest barometrem, pokazuje czy ktoś
      uważą że można coś czystego,delikatnego w środku, ale pozbawionego
      insygniów władzy(pieniądze, wygląd, wiedza) i bezbronnego
      potraktować z buta, bo za dużo miejsca zajęło.
      • wilma.flintstone Re: Sterylizacja mamy Róży 28.08.09, 18:43
        8magdalena8 napisała:

        Dodam jeszcze od siebie,
        > że stosunek innych do tej sprawy jest barometrem, pokazuje czy
        >ktoś uważą że można coś czystego,delikatnego w środku, ale
        >pozbawionego insygniów władzy(pieniądze, wygląd, wiedza) i
        >bezbronnego potraktować z buta, bo za dużo miejsca zajęło.



        Tjaaaa, szkoda tylko ze w przypadkach kiedy to lamanie prawa w druga
        strone krzywdzi najslabszych, o zadnych "barometrach" mowy nie ma:


        (...) sterylizacja (jeśli nie wymaga jej bezpośrednie zagrożenie
        życia) jest w Polsce nielegalna.

        Wie o tym Anna - bohaterka reportażu Lidii Ostałowskiej sprzed
        pięciu lat. Samotna matka trójki dzieci - chora na zakrzepicę, która
        znacznie utrudnia antykoncepcję, a w przypadku ciąży ma poważne
        konsekwencje zdrowotne - prosiła o sterylizację.

        "Jest nielegalna" - usłyszała. Gdyby miała pieniądze, zrobiłaby to
        za granicą.

        Zaszła w ciążę. Mimo wskazań medycznych odmówiono jej aborcji
        . Choroba się pogłębiła, urodziła córkę, którą oddała do
        adopcji, bo opieka nad nią była ponad jej siły. Nie może się z tym
        pogodzić do dziś.

        Za nią też ktoś podjął decyzję. Wobec słabszych więcej wolno.



        https://wyborcza.pl/1,75968,6973832,Sterylizacja_bez_pytania___komenta
        rz_redakcji.html



        --
        It is now quite lawful for a Catholic woman to avoid pregnancy by a
        resort to mathematics, though she is still forbidden to resort to
        physics and chemistry.

        Tak WYGLADAM
    • kieprze_paczynskich Re: Sterylizacja mamy Róży 28.08.09, 23:25
      Kiedyś podwiązanie(przecięcie) jajowodów było metodą antykoncepcji szeroko
      stosowaną(w Polsce) podczas porodu metodą cesarskiego cięcia, ale na prośbę
      kobiety. Za parę złotych lub z litości lekarz uwalniał kobietę od strachu przed
      kolejną, dziewiątą, jedenastą lub więcej ciążą. Zabieg zawsze był nielegalny i
      nigdy nie był wpisywany w kartę. Po histerii antyaborcyjnej lekarze zaprzestali
      tej sztuczki. Sprawa jest dziwna. Dlaczego lekarz wpisał to w kartę? Samobójca?
      A może jednak były wskazania medyczne?
      • matylda1001 Re: Sterylizacja mamy Róży 29.08.09, 02:27
        kieprze_paczynskich napisał:

        > Kiedyś podwiązanie(przecięcie) jajowodów było metodą antykoncepcji
        szeroko stosowaną(w Polsce) podczas porodu metodą cesarskiego
        cięcia, ale na prośbę kobiety. Za parę złotych lub z litości lekarz
        uwalniał kobietę od strachu przed kolejną, dziewiątą, jedenastą lub
        więcej ciążą. Zabieg zawsze był nielegalny i nigdy nie był wpisywany
        w kartę. Po histerii antyaborcyjnej lekarze zaprzestali tej
        sztuczki. Sprawa jest dziwna. Dlaczego lekarz wpisał to w kartę?
        Samobójca? A może jednak były wskazania medyczne?<

        Musiały być, to oczywiste. Po histerii antyaborcyjnej ginekolodzy są
        szczególnie ostrożni. Jednak gdyby ludzie kierowali się zdrowym
        rozsądkiem, to nie byłoby sensacji, a w ślad za tym nie byłoby o
        czym dyskutować. Takie igrzyska dla ubogich intelektualnie.
        --
        www.youtube.com/watch?v=bCmYjL6dP9Y&feature=related
        • Gość: ciekawska matyldzia daje głos! IP: 89.72.43.* 29.08.09, 07:54
          matylda1001 napisała:

          > Jednak gdyby ludzie kierowali się zdrowym
          > rozsądkiem, to nie byłoby sensacji, a w ślad za tym nie byłoby o
          > czym dyskutować. Takie igrzyska dla ubogich intelektualnie.

          W których ty bierzesz niezwykle aktywny udział, matyldziu.
          I pieprzysz farmazony, że zęby bolą.
        • kieprze_paczynskich Re: Sterylizacja mamy Róży 29.08.09, 13:54
          >Jednak gdyby ludzie kierowali się zdrowym
          > rozsądkiem, to nie byłoby sensacji, a w ślad za tym nie byłoby o
          > czym dyskutować. Takie igrzyska dla ubogich intelektualnie.

          I tak i nie. Sprawa jak pisałem jest wielowarstwowa i obnaża wiele słabych
          punktów naszego społeczeństwa. Zaczęło się artykułem o odebraniu dziecka, po
          którym sam gardłowałem, że to skandal. Nie dlatego, że odebrano, ale dlatego, że
          sędzina nie raczyła tego porządnie uzasadnić. Potem wypłynęły kolejne
          okoliczności: czworo dzieci, które nie chcą mieć z matką nic wspólnego, choroba
          psychiczna i płodzenie następnych dzieci. Doniesienia prasowe są bardzo
          lakoniczne i nie dają materiału do dyskusji. Możemy sobie podywagować, że zabieg
          był dla dobra kobiety. Sam znam taki przypadek, gdzie kobieta rodząc czwarte
          dziecko w ciągu trzech lat poprosiła lekarza by "coś zrobił", bo ona nie chce
          już rodzić, a mężowi nie może przecież odmówić.

          Tu jednak zabieg wydaje się nielegalną ingerencją. Nie można czynić dobra wbrew
          czyjejś woli. Jeśli kobieta postanowiła zabić się w ten sposób, to jej sprawa.
          Nawet jeśli jest upośledzona. Opowiadał mi znajomy chirurg o scenach z udziałem
          Świadków Jehowy gdy musi być robiona transfuzja krwi. Utarła się ponoć praktyka,
          że gdy chodzi o dziecko, to porządny lekarz wzywa ochronę, wywala towarzystwo za
          drzwi i robi swoje. Gdy chodzi o dorosłego to pozwala umrzeć. Taka jest wola
          pacjenta.
          • black-emissary Re: Sterylizacja mamy Róży 29.08.09, 14:05
            kieprze_paczynskich napisał:
            > Tu jednak zabieg wydaje się nielegalną ingerencją.

            To też nie jest takie do końca oczywiste.
            Prawo stanowi, że ubezpładniać nie wolno, ale jasnym jest, że wyjątki być od tego muszą. Nie wiadomo na ile ta sprawa w ową wyjątkowość się wpisuje.
            Stanowisko szpitala zostało przedstawione lakonicznie, ale zdają się twierdzić, że ubezpłodnienie było tylko efektem ubocznym zabiegu mającego na celu ratowanie życia kobiety. Nie można wykluczyć i takiego przebiegu zdarzeń, a wówczas nie można mówić o nielegalności bez względu na brak zgody pacjentki.

            > Taka jest wola pacjenta.

            Nie wiem czy opisana przez Ciebie praktyka jest zgodna z literą prawa. Za małoletniego decydują rodzice i to winno być uznane za "wolę pacjenta". Decyzję tą może zmienić chyba tylko sąd, a nie lekarz.
            • kieprze_paczynskich Re: Sterylizacja mamy Róży 29.08.09, 14:30
              Nie wiem czy opisana przez Ciebie praktyka jest zgodna z literą prawa. Za małol
              > etniego decydują rodzice i to winno być uznane za "wolę pacjenta". Decyzję tą m
              > oże zmienić chyba tylko sąd, a nie lekarz.

              Też nie wiem. Nie chodzi mi o suchą literę prawa. Opisuję pewne dylematy jakie
              musi rozstrzygnąć lekarz w takich wypadkach. Mój znajomy spotkał się kilka razy
              z sytuacją, gdzie z wypadku przywożą nieprzytomne dziecko i zaraz pojawia się
              stado ŚJ, z prawnikiem nawet, próbując wpływać na tok leczenia. I bywa, że ci
              mniej wrażliwi(lub bardziej przez życie doświadczeni) lekarze faktycznie nie
              wykonują transfuzji narażając życie dziecka. Mój znajomy dostaje w takich
              sytuacjach antyreligijnego szału. Miał już dwa procesy. Wygrał. Jakie sztuczki
              stosował, to nie wiem. Przypuszczam, że nie wszystko wpisywał w kartę.
              • 8magdalena8 Re: Sterylizacja mamy Róży 29.08.09, 21:15
                Ja uważam, że nikt nie miał prawa wysterylizować babki bez jej zgody
                i wiedzy. Być może lekarz uznał ją za upośledzoną, (na podstawie
                braku zębów, elokwencji itd.) tzn. nie zdolną do podjęcia decyzji we
                własnej sprawie (ludzie chorzy psychicznie są różni, czasami nawet
                skrajnie, we mnie wzbudzają też różne uczucia, ale nie rozumiem -
                oglądając babke w telewizji- jak lekarz mógł w ogóle podejrzewać że
                ona nie może w tej sprawie decydować. Powinna się dowiedzieć że
                kolejna ciąża może ją zabić, powinni jej zaproponować
                antykoncepcję,np. spiralę, powinni dać jej wybór. Dla mnie ta
                rodzina jej zupełnie inna, niepowtarzalna. Tak sobie myślę, że
                najwidoczniej uzdolnione dzieci rodzą się z prawdziwej miłości , ale
                chyba nie tylko.

                stwierdził że kolejna ciąża rzeczywiście zagraża jej życiu
                • kieprze_paczynskich Re: Sterylizacja mamy Róży 29.08.09, 21:30
                  > Ja uważam, że nikt nie miał prawa wysterylizować babki bez jej zgody
                  > i wiedzy.

                  Ja też, ale coraz mniej jestem pewny, że tak było istotnie. Poważna ociężałość
                  umysłowa tej kobiety jest faktem. To nie ona podniosła sprawę sterylizacji.
                  Dopiero po kilku tygodniach od porodu, uświadomiona przez życzliwych , którzy
                  dostrzegli szansę na zaistnienie przy tej okazji. W sprawie jest więcej pytań
                  niż odpowiedzi. Staram się nie powtórzyć błędu jaki już raz popełniłem przy
                  okazji tej sprawy i nie oceniam, tylko stawiam pytania. Niekoniecznie
                  bezpośrednio związane z tą sprawą.
                  • Gość: Joanna Re: Sterylizacja mamy Róży IP: *.enterpol.pl 30.08.09, 00:01
                    W tym konkretnym przypadku,uważam,że decyzja sterylizacji była słuszna.
                    Przecież ta kobieta jest przed pięćdziesiątką.Jej konkubent ma ponad 63
                    lata.Kobieta ma już ośmioro dzieci w tym troje w domach dziecka.
                    Ludzie!Przecież to dzieci szkoda.Kobita może jeszcze będzie chciała następne
                    rodzić.I gdzie te biedne dzieci się podzieją?
                    Zauważam,że u nas w Polsce ostatnio robimy wszystko na modłę amerykańską.Dzieci
                    odbieramy rodzicom też jak w Ameryce.
                    Kretyński pomysł.
                    • snajper55 Re: Sterylizacja mamy Róży 30.08.09, 00:20
                      Gość portalu: Joanna napisał(a):

                      > W tym konkretnym przypadku,uważam,że decyzja sterylizacji była słuszna.
                      > Przecież ta kobieta jest przed pięćdziesiątką.

                      Kobieta przed pięćdziesiątką ma dokładnie takie same prawa jak kobieta przed
                      trzydziestką. Tak samo nie można jej okraść, zgwałcić czy podwiązać jajowody.

                      S.
                      --
                      Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
                      nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
                      Forum o Nasza-klasa.pl
                      • pocoo Re: Sterylizacja mamy Róży 30.08.09, 09:22
                        snajper55 napisał:

                        > Kobieta przed pięćdziesiątką ma dokładnie takie same prawa jak kobieta przed
                        > trzydziestką. Tak samo nie można jej okraść, zgwałcić czy podwiązać jajowody.
                        >
                        Wybierasz gwałt?
                      • black-emissary Re: Sterylizacja mamy Róży 30.08.09, 16:28
                        snajper55 napisał:
                        > Kobieta przed pięćdziesiątką ma dokładnie takie same prawa jak kobieta przed
                        > trzydziestką. Tak samo nie można jej okraść, zgwałcić czy podwiązać jajowody.

                        Formalne prawa tak.
                        Natomiast z punktu widzenia dobra społeczeństwa lepiej, aby ta pani więcej w
                        ciążę nie zachodziła.
                          • snajper55 Re: Sterylizacja mamy Róży 31.08.09, 01:55
                            henry.blake napisała:

                            > Typowo faszystowskie podejscie.

                            Powiedziałbym, że bolszewickie. To oni stawiali dobro społeczne nad prawem,
                            moralnością, przyzwoitością itp.

                            S.
                            --
                            Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
                            nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
                            Forum o Nasza-klasa.pl
                        • snajper55 Re: Sterylizacja mamy Róży 31.08.09, 01:54
                          black-emissary napisała:

                          > Formalne prawa tak.
                          > Natomiast z punktu widzenia dobra społeczeństwa lepiej, aby ta pani więcej w
                          > ciążę nie zachodziła.

                          Z punktu widzenia społeczeństwa najlepiej jest, gdy przestrzega sie prawa.

                          S.
                          --
                          Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
                          nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
                          Forum o Nasza-klasa.pl
                            • snajper55 Re: Sterylizacja mamy Róży 31.08.09, 20:53
                              black-emissary napisała:

                              > Teoretycznie. W praktyce czasami wychodzi, że prawo jest szkodliwe.

                              Najbardziej szkodliwe jest nieprzestrzeganie prawa. Czyli bezprawie. Na przykład
                              Twój sąsiad kulturysta może dojść do wniosku, że prawo zabraniające dać Ci w
                              mordę jest szkodliwe. Itp, itd.

                              S.
                              --
                              Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
                              nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
                              Forum o Nasza-klasa.pl