10.02.08, 00:50
Od tygodnia, czyli od usg bioderek, chodzę jak struta. U mojej 8-tygodniowej
córci stwierdzono dysplazję IIIa lewego biodra. Zalecono szynę Koszli prawie
na całą dobę.
Mała cały czas się przyzwyczaja. Od wczoraj zakładam jej szynę też na noc ...
i płaczę razem z nią.
To dobrze, że trafiłam na to forum, już wiem, że znajdę tu pomoc i słowa otuchy.
Obserwuj wątek
    • iniemamocna Re: Witam 10.02.08, 09:51
      wiem, co czujesz, ale pomyśl, że 8 tygodni to w sumie bardzo wczesne
      zdiagnozowanie schorzenia i ogromna szansa na krótkie leczenie.
      My zaczęliśmy leczyć dysplazję u 11 miesięcznego dziecka i byliśmy
      bardzo rozżaleni całą sytuacją.
      Głowa do góry, jeszcze parę dni i się przywyczaicie. Zanim się
      obejrzysz, będzie już po wszystkim.
      Pozdrawiam ciepło,
      Agata
      • konduktorka Re: Witam 10.02.08, 13:53
        Witaj!
        My też od tygodnia żyjemy z diagnozą dysplazji. Mój synek jest nieco starszy,
        skończył 11 tygodni i stwierdzono IIb na lewym bioderku. Też nam zaleconą
        koszlę, ale z racji tego, że lekarz nie uznał za konieczne sam ją założyć, a my
        nie mieliśmy odwagi, to jeszcze jej nie zaaplikowałam. Jutro mamy konsultacje i
        jak wszystko zostanie podtrzymane to niestety nie będzie zmiłuj dla młodego. Mam
        wielkie obawy jak synek to zniesie. Ale ponoć większość dzieci się w końcu
        przyzwyczaja, więc mam taką nadzieję że w tym wypadku będziemy w tych "90%" smile
        Wam też życzę jak najszybszego oswojenia i głowa do góry - wspólnie jakoś przez
        to przejdziemy - zresztą nie mamy wyjścia, prawda?
    • tonieasy Re: Witam 10.02.08, 14:51
      Witaj
      glowa do gory nie bedzie tak zle nie dlugo oswoisz sie z to mysla
      bardzo dobrze ze dysplazja zostala tak wczesnie zdiagnizowana wiec
      wieksze szanse na szybsze zakonczenie
      moja corka ma dysplazje leczona od trzeciego miesiaca zycia a teraz
      ma 12 miesiecy i czekamy na operacje we wrzesniu my bylysmy leczone
      wyciagami i gipsami to jest naprawde cos strasznego nikomu tego nie
      zycze bedziemy trzymac za was kciuki bedzie dobrze
      • mamagata Re: Witam 10.02.08, 21:51
        Moja córka ma teraz 3,5 miesiąca. Od miesiąca już wiadomo, że ma
        dysplazję IIc. Tydzień temu poszłyśmy do innego lekarza i on zalecił
        szynę Koszli i powiedział, że wada jest bardzo ciężka dysplazja z
        podwichnięciem i może trzeba będzie wykonać zabieg. Nie powiedział
        nic więcej tylko, że sie zkonsultuje z innym lekarzem i zadzwoni. Ja
        sie teraz boję, że będziemy musiały przejść przez jakąś operację.
        Powiedz jaką wadę miała Twoja córka i jaka metoda była leczona i
        dlaczego mimo to będzie operowana. Życzę powodzenia i szybkiego
        powrotu do zdrowia.
        • exylia Mamagata 11.02.08, 09:22
          Tonieasy pisała sporo na ten temat. M.in. w tych wątkach:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29045&w=71243380
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29045&w=71660854
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29045&w=72927558
          Jestem pewna, że jak poszukasz, to znajdziesz jeszcze więcejwink.
    • adzia_p Re: Witam 10.02.08, 17:01
      przyzwyczaicie się obie chco moze trudno Ci w to teraz uwierzyć...
      ja mam smutki z powodu dysplazji córy i szczerze nie znoszę szyny,to przywykłam
      do tematu,staramy sie funkcjonować "normalnie". wszystko sie ułozy; lepiej
      koszlę teraz niż wyciągi i gipsy potem.
      trzymajcie się,pozdrawiam.
      • renita_d Re: Witam 10.02.08, 18:24
        cześc Adzia sprawdż czy dostałaś poczte ode mnie?Bo wczoraj pisałam
        maila i dolaczylam zdjecia mojej corki
    • exylia Re: Witam 10.02.08, 17:16
      Witaj. Zaglądaj często pytaj i dziel się swoim doświadczeniem. Zawsze znajdziesz
      tu pomoc i wsparcie.
      • holka77 Re: Witam 10.02.08, 22:56
        dzięki za ciepłe przyjęcie i wszystkie słowa otuchy. Same wiecie, jak ciężko na
        początku. Właśnie kolejny raz utuliłam płacz mojej córci. Zaciskam zęby, by tego
        cholerstwa nie ściągnąć, bo rozsądek właśnie przypomina, że lepiej teraz męczyć
        się z szyną niż później z operacjami, wyciągami i gipsami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka