Dodaj do ulubionych

Tak mi smutno...

19.03.08, 22:32
Wczoraj ortopeda stwierdził u mojego 6 tygodniowego synka dysplazję. Prawe
biodro IIa, lewe: IIG
W tym wątku: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29045&w=60850532
wyczytałam, że IIG, to to samo co IIC.
Krzyś dostał poduszkę frejki w rozmiarze 18 cm i dodatkowo drugą na wypadek
gdyby podrósł - 20 cm. Na kontrolę mamy przyjść za 4 tyg.
Jestem strasznie przerażona i załamana. Płaczę razem z dzieckiem przy każdym
zakładaniu tej okropnej poduszki! takie biedulek mój kochany sad
Najgorzej, że ma okropnie obolałe ramiona od tych szelek. Synek jest bardzo
ruchliwy, nawet z założoną frejką ciągle wywija nóżkami i wtedy szelki wżynają
mu się w ramionka...
Mam takie pytanie: czy przy przebieraniu pieluszki pozwalacie swoim dzieciom
troszkę rozprostowac nóżki? czy mogę na 5 min zostawić go bez frejki? A moze
takim zachowaniem tylko pogarszam sytuację?
Przeczytałam na tym forum, że dzieciom noszącym poduszkę grozi martwica. Jak
jej uniknąć? może mi ktoś poradzić??
dziekuję z góry.
Obserwuj wątek
    • kwiatek75x Re: Tak mi smutno... 20.03.08, 08:24
      Bardzo dobrze Cie rozumiem, bo przechodzilam przez to samo. U mojej Julki tez w
      6 tyg lekarz stwierdzil dysplazje lewego bioderka IIc. My mialysmy szyne Koszli
      i zalecenie od lekarza, ze mozemy ja zdejmowac do kazdego przewijania i do
      kapieli. Oczywiscie, ze jak przewijalam Julke zawsze dalam jej troche czasu zeby
      mogla wyprostowac nozki i pomachac nimi. Po szesciu tyg bycia w Koszli bioderko
      wyleczylo sie. Wiec w naszym przypadku te "chwile wolnosci" bez Koszli nie
      zaszkodzily. Pozdrawiam i zycze duzo cierpliwosci
      • anet81 Re: Tak mi smutno... 20.03.08, 11:50
        Dziękuję Ci bardzo, Kwiatuszku za słowa pocieszenia i dobre rady!
        Dziś już mi nieco lepiej, bo i synek mniej płacze, chyba się powoli przyzwyczaja.
        To wspaniale, ze u Was kuracja trwała tylko 6 tygodni. Marzę o tak szybkim
        wyleczeniu!
        • dagcel Re: Tak mi smutno... 20.03.08, 12:37
          Witam!
          Moja córka też nosiła poduszkę Frejki i żeby jej się nie wrzynała w ramionka
          zakładałam na szelki ochraniacze od fotelika samochodowegosmile
          O martwicy nic nie słyszałam-tak się chyba rzadko dzieje.
          Rozumiem Twoje kiepskie samopoczucie-pamiętam doskonale jak sama rozpaczałam,ale
          głowa do góry,będzie coraz lepiej!!!!
          Pozdrawiam i życzę szybkiej poprawy!
          • anet81 Re: Tak mi smutno... 20.03.08, 12:49
            Ooo, dobry pomysł z tymi ochraniaczami. Wypróbuję!
            dzięki! smile
    • exylia Re: Tak mi smutno... 20.03.08, 21:11
      Martwica zdarza się bardzo rzadko. Jak jej uniknąć? Najprostszy sposób to jak
      kontrolować jak najczęściej u dobrego ortopedy. Kompetentny lekarz będzie leczył
      dysplazję w taki sposób, żeby nie dopuścić do martwicy.

      Moja rada: przestań się martwić na zapas, bo i tak już dostatecznie zamartwiasz
      się dysplazją. I nie płacz przy dziecku - ono wyczuwa zły nastrój matki. Uwierz
      mi, że dziecko może być szczęśliwe mimo noszenia ortezy. To wszystko zależy
      tylko od rodziców. Moja Natasza potrafiła się śmiać radośnie nawet jak była w
      gipsie, bo robiłam wszystko, żeby była szczęśliwa i byłasmile.
      • anet81 Re: Tak mi smutno... 20.03.08, 21:49
        Dzięki Ci, Exylio, za dobre rady. Od wczoraj czytam to forum i wiem już jak
        ważne jest dobre nastawienie. Nie płaczę już więc, tylko śmieję się do synka i
        on tez się do mnie uśmiecha smile Mimo tej frejki!
        A więc da się!
      • justyszda Re: Tak mi smutno... 22.03.08, 22:35
        To ja też się dołączę i pocieszę smile Dobrze, że tak wcześnie wykryto u małego
        wadę, takie małe dziecko szybko wyzdrowieje, a i noszenie frejki bardzo go nie
        będzie męczyło. Mała nosiła najpierw frejkę, potem majtki, teraz ma 10 mies.
        jest ok, ale nie wyobrażam sobie, żeby nosiła to teraz, kiedy nie leży i jest
        tak ruchliwatongue_out Co do martwicy, to nam dr Karski zalecił ciepłe wkłady żelowe- co
        jakiś czas wkładać pod ortezę na bioderka- to poprawia krążenie, przeciwdziała
        martwicy, a kazał co godzinkę wypinać dziecko i rozprostowywać nóżki (ale mała
        nosiła już wtedy majtki, więc nie wiem, jak jest z frejką). Powodzenia!
    • bloomoo Re: Tak mi smutno... 26.03.08, 12:13
      anet81


      exylia ma racje: nie wolno Ci plakac przy dziecku!!ono wyczuwa twoje nastroje!
      a martwica sie nie martw!! dlaczego my,matki z gory juz widzimy problem ktorego
      jeszcze nie ma???!!
      pisze tak bo sama jeszcze niedawno mialam podobny problem,Kajtek nosilk przez 3
      miesiace szelki Pavlika: we frejce przynjamniej Twoje dziecko moze fikac
      nogami,w szelkach kaj mogl tylko lezec na pleckach i nic nie robic bo nie nalezy
      do dzieci ruchliwych ..i co? i ja tez rozpaczalam,i lekarz mnie porzadnie
      ochrzanil,do tego moj maz,exylia(dzieki kochana) rowniez!!!
      bo to,jak Twoje dziecko zniesie ta frejke zalezy przede wszystkim od Ciebie moja
      droga!!!!
      to jak ty to znosisz powoduje jak znosi to Twoje dziecko!!

      dlatego tez uszy do gory i nie bucz! ten czas szybko minie! a nie folguj dziecku
      zdejmujac mu poduche! bo to raczej pomaga Tobie i twoijemu sumieniu ze "pomagasz
      dziecku" a nie dzieciatku samemu!mozesz zrobic wiecej zlego niz dobregoi!

      ja przezylam jakos 3 miesiace,dodam ze latwonie bylo bo oprocz szelek pawlika
      musilesmy przez cale dwa miesiace trzymac Kajtkowi zgieta nozke czy to przy
      przebieraniu,kapieli itp..naprawde buczalam jak bobr a Kajek...doskonale to
      wyczuwal i naprawde zle znosil szelki...dopiero po tym forum,kiedy zobaczylam co
      tak naprawde znaczy byc dzielna po naszej dzielnej Exylii,ta to dopiero
      przeszla!!poczytaj sonbie jej bloga,zrozumialam ze tak naprawde te szleki to dla
      jego dobra,i ze to ja jestem problelm kajtka nie szelki..
      wczoraj bylismy na kolejnej kontroli,bioderko lewe Ia,bioderko chore,prawe,ktore
      mialo IVD a wiec zwichniecie,I B!!!! baaardzo sie ciesze!!mamy kontynuowac
      szerokopieluchowanie juz na noc,ale ja mu zakladam znowu na caly dzien..
      piszesz ze masz G,nie wiem czemu jest to rownoznaczne z C,jesli D to
      zwichniecie...wiec jak widzisz wiem przez co przechodzilas,a Exylia wie jeszcze
      lepiej!
      dlatego nie zalamuj rak,bo mozesz tylko pogorszyc sprawe..

      zycze powodzenia i cierpliwosci!
      • exylia Re: Tak mi smutno... 26.03.08, 15:15
        bloomoo napisała:
        wczoraj bylismy na kolejnej kontroli,bioderko lewe Ia,bioderko chore,prawe,ktore
        mialo IVD a wiec zwichniecie,I B!!!! baaardzo sie ciesze!!

        Super!big_grin. Ja też się cieszę razem z Tobą. Jestem cholernie szczęśliwa, kiedy
        czytam jak dzieciaczki wychodzą ze zwichnięcia. Nic nie trwa wiecznie -
        dysplazja też.

        Całuski dla Kajetankakiss*
      • anet81 Re: Tak mi smutno... 27.03.08, 21:10
        bloomoo napisała:
        > bo to,jak Twoje dziecko zniesie ta frejke zalezy przede wszystkim od >Ciebie
        moja droga!!!!

        No, już dobrze, dziękuję za ochrzan, hihi smile)
        Naprawdę, po kilku dniach smutku teraz jestem już spokojna i pewna, ze dysplazja
        to żadna tragedia. Przeczytałam chyba wszystkie wątki na tym forum i jestem
        doszkolona, że hoho. Przynajmniej wiem o co pytac lekarza na wizycie kontrolnej.
        Krzyś się do frejki już przyzwyczaił, nóżki tez mu sie już o wiele bardziej
        rozszerzają, w związku z czym, zmieniliśmy mu poduchę na rozmiar większą.
        Nikt już u nas w domu nie płacze smile

        bloomoo napisała:
        > piszesz ze masz G,nie wiem czemu jest to rownoznaczne z C,jesli D to
        zwichniecie...

        IV to zwichnięcie, nie D. My mamy II G - piernik wie co to G dokładnie znaczy,
        ktoś wyjaśniał w innym wątku, ze to w jakiejś innej skali jest... i jest
        równoznaczne z C, ale czy na pewno, to dopiero na kontroli dopytam.

        > tak naprawde znaczy byc dzielna po naszej dzielnej Exylii,ta to
        > dopiero przeszla!!poczytaj sonbie jej bloga

        Chętnie poczytam, jeśli można. Exylia, podasz linka?

        Bloomoo, gratuluję expresowego wyleczenia dużej dysplazji!
        I dziękuję, za wszelkie porady i dobre słowo smile
        Buziaki!!!



        • exylia Re: Tak mi smutno... 27.03.08, 21:51
          anet81 napisała:
          chętnie poczytam, jeśli można. Exylia, podasz linka?

          Link w mojej sygnaturce - "Nasza Natasza".
          • anet81 Re: Tak mi smutno... 27.03.08, 22:46
            Hm, jeszcze wczoraj otwierały mi się pod tym linkiem zdjecia Nataszki, a nie blog. Dzięki za zmianę.
            Poczytałam bioderkowo.
            Przeszłaś, dziewczyno, tyle, że aż strach pomyśleć! Człowiek od razu nabiera perspektywy: co tam jakaś frejka przy tym, co Was spotkało.
            Jesteś bardzo dzielna.
            Teraz na pewno już wszytko będzie dobrze z bioderkiem Nataszy! nie moze byc inaczej!
            Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka