Dodaj do ulubionych

pykanie w biodrze

18.11.08, 21:16
mam wrażenie, ze Oliwce , podczas gdy ją noszę pyka w bioderku jak
mi się kręci na rękach
już pisałam, ze leczymy dysplazję III stopnia i w tym bioderku jest
jeszcze dysplazja IIb
martwię się tym, za tydzien mamy wizytę co prawda, ale wiem, że tu
mogę zasiegnąć zawsze madrych opnii
czy tam cos wyskakuje?
Obserwuj wątek
    • exylia Re: pykanie w biodrze 19.11.08, 10:41
      magcu napisała:
      > czy tam cos wyskakuje?

      Tak może być. U mojej Nataszy było identycznie - okazało się, że ma rozciągniętą
      torebkę stawową. Doprowadziło to później do ponownego podwichnięcia. Być może
      jest coś w stawie, co blokuje prawidłową centralizację głowy kości udowej, stąd
      głowa może przemieszczać się w stawie. U Nataszki prawidłową centralizację
      blokowało przerośnięte więzadło stawowe.

      Koniecznie wybierzcie się do lekarza. Być może to tylko oznaka wiotkości
      stawowej (tzw. elastopatia), ale lekarz musi to zobaczyć.
      • magcu Re: pykanie w biodrze 19.11.08, 21:30
        dziękuję Ci bardzo za odpowiedź
        pyka i to jakby bardziej
        och, że też nas to spotyka właśnie
        a już mialam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze, a tu jednak chyba
        przyjdzie nam sie zmierzyć jeszcze z niejednym ....
        a powiedz, gdyby to była ta wiotkość stawowa - elastopatia, to co?
        co to dokładnie oznacza? czy czeka nas podobna droga, jaką
        przeszłaś z małą?
        • exylia Re: pykanie w biodrze 19.11.08, 22:22
          > a powiedz, gdyby to była ta wiotkość stawowa - elastopatia, to co?
          > co to dokładnie oznacza? czy czeka nas podobna droga, jaką
          > przeszłaś z małą?

          Niekoniecznie. Wszystko zależeć będzie od dalszego rozwoju fizycznego. W
          przypadku wiotkości dużą rolę odgrywa wzmacnianie mięśni - one także mają wpływ
          na prawidłowe funkcjonowanie stawu. Jeżeli nie ma w stawie przeszkody typu
          przerośnięte więzadło, wzmocnione mięśnie mogą utrzymać głowę kości udowej na
          miejscu i jest szansa na obkurczenie się torebki. Wiele zależy też od tego, jak
          bardzo rozciągnięta jest torebka. Żeby to sprawdzić, konieczne jest badanie
          fizykalne + USG, a także RTG w dwóch pozycjach - ze złączonymi nogami i z
          odwiedzonymi pod kątem 30' stopni każda kończyna. Takie RTG da obraz tego, czy
          głowa kości udowej zmienia położenie w stawie i w jakim stopniu.

          Co do samej wiotkości, to gdyby tylko o nią chodziło, to raczej nie jest to nic
          poważniejszego. Dzieci z wiotkością są bardzo wygimnastykowane. Mogą mieć
          problemy z upadkami, ale poza tym jest z nimi wszystko ok.
          • magcu Re: pykanie w biodrze 20.11.08, 17:56
            czyli właściwie powinniśmy dostać skierowanie na rtg teraz? czy
            twoim zdaniem ortopeda powinien to zalecić? chciałabym wiedzieć, bo
            zamierzam go o to spytać
            a jeszcze powiedz mi, czy na USG będzie widać, czy biodro faktycznie
            wyskakuje?
            • exylia Re: pykanie w biodrze 21.11.08, 11:14
              Na USG będzie widoczne przesuwanie się głowy kości udowej, ale - przynajmniej
              tak twierdził nasz lekarz - o wiele lepszy obraz da RTG. Poza tym lekarz już w
              badaniu fizykalnym "wyczuje" czy i jak bardzo biodro się przemieszcza. U mojej
              Nataszy głowa kości udowej centrowała prawidłowo przy odwiedzeniu wyprostowanych
              nóg pod kątem 30', a przy złączonych przesuwała się na skraj panewki w pozycji
              podwichnięcia (i w takich pozycjach miała zrobione RTG).

              O tym, czy rzeczywiście potrzebne będzie RTG zadecyduje lekarz. Być może do
              oceny sytuacji wystarczy mu badanie fizykalne i USG, ale moim zdaniem (a ja
              lekarzem nie jestem) RTG to dobry pomysł.
              • magcu Re: pykanie w biodrze 21.11.08, 15:44
                dziękuję Ci za informacje
                jestem ci bardzo wdzięczna za tak wyczerpujące odpowiedzi

                Sylwia
    • green_kumak Re: pykanie w biodrze 29.11.08, 12:38
      Witam ,

      Od wczoraj słyszę u mojej 3,5m-cznej córeczki właśnie takie pykanie
      w lewym bioderku .
      Najdziwniejszy jest fakt,że miesiąc temu stwierdzono u niej
      dysplazję IIA- , ale tylko w prawym biodrze .
      Z uwagi na fakt , że córcia była baaardzo oporna w przystosowaniu
      się do rozwórki koszli , nosiła ją tylko w dzień . Po 2 tygodniach
      pojechaliśmy więc na konsultację , aby sprawdzic czy to dzienne
      noszenie wystarcza i czy aby nie nastąpiło może jakieś pogorszenie .
      No i wyszło , że prawe bioderko nadal ma IIA- , ale jest lekka
      poprawa . Natomiast lewe biodro znowu było ok. Lekarz w karcie
      napisał "lewe biodro stabilne" . Skąd więc to dziwne pykanie ?
      Dodam , że od tygodnia mała ma zakładaną rozwórkę również na noc , a
      to dziwne pykanie słyszę w momencie kiedy jest bez rozwórki i
      trzymam ją na rękach .
      W poniedziałek zadzwonię do doktora , który nas prowadzi . Myślałam
      jednak , że może wy mi coś podpowiecie .
      U magcu pykanie występowało w chorym bioderku , dlatego też nie wiem
      czy odpowiedzi jej udzielone mogą się tyczyc również i do mojego
      pytania . Chyba nie , co ?
      Sama już nie wiem co myślec ...
      • exylia Re: pykanie w biodrze 30.11.08, 08:14
        Pykanie może być oznaką wiotkości stawowej, która wcale nie musi mieć nic
        wspólnego z dysplazją. Moja Mała ma wiotkie stawy, tzn. w tej chwili wiotki
        pozostaje jeszcze prawy nieoperowany staw. Nie jest dysplastyczny, jedynie
        elementy stawu są luźniejsze (torebka stawowa) i przez to to pykanie. Ja sama
        mam wiotkie stawy, a szczególnie kolanowe - przy kucaniu strzelają jak z armatysmile.
      • magcu Re: pykanie w biodrze 05.12.08, 22:01
        byłam z Oli u lekarza
        po zbadaniu "ręcznym" oraz po USG powiedział, ze nie widzi nic
        niepokojącego i że to przenosi się z kolana
        podobno wg niego małe dzieci czesto tak mają, ze im pyka w kolanach

        co do wiotkosci - nie oczekuję koniecznie u nas tego problemu, ale
        go uwzględniam, bo mała przy duzej dysplazji od początku idealnie
        odwodzi nózki, no i to pykanie , no i uwaga lekarza, ze to ładne
        odwodzenie to wiotkie stawy

        no i będę z Oliwką u jednego specjalisty jeszcze na konsultacji i
        zobaczymy
        • green_kumak Re: pykanie w biodrze 05.12.08, 22:13
          Rzeczywiście mój lekarz , po konsultacji telefonicznej , kazał nie
          przejmowac się tym pykaniem . Powiedział , że jeśli córeczka w
          trakcie tego nieszczęsnego pykania rusza normalnie nóżkami(tzn.po
          pyknięciu nie zaprzestaje nimi machac),nie widzę że sprawia jej to
          ból,nie płacze i nie widac puchnięcia nóżki , to wszystko powinno
          byc ok . Mam zlekceważyc ten problem tak samo jak lekceważy go moje
          dziecko smile
          P.S.Wizytę kontrolną mamy za 2 tygodnie,więc zobaczymy ...
          Mam nadzieję,że ta nieszczęsna dysplazja IIA- w prawym bioderku po 8
          tygodniach noszenia rozwórki odejdzie w zapomnienie.
          Trzymajcie kciuki !!!!
        • asie_x Re: pykanie w biodrze 07.12.08, 17:44
          do Magcu
          u mojej Oliwki tez pyka w kolanie prawym (dysplazje ma w lewym)i
          każdy lekarz to lekceważy, mówią że to nieważne, a ja się tym
          martwię. co na to powiedział Tobie lekarz, kazał coś z tym robić czy
          tak zostawić? nie chce doprowadzić do tego, że wylecze biodro a
          zaczne z kolanem!
          notabene mała też od początku świetnie odwodzi nóżki, robi szpagaty
          i takie różne inne dziwactwa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka