amityr 22.11.13, 12:02 Już pisałem o tej pannie . Urzędniczka nadal pracuje u szefa rządu. Premier jak rolnik i orze jak może. www.se.pl/wydarzenia/kraj/luksusowa-prostytutka-w-kancelarii-premiera_366438.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aga-kosa Re: Premierzy na traktory 22.11.13, 12:52 Ależ owszem czemu nie, ... też należy się - mówią słowa piosenki. Tu przypomina mi się dowcip o panu, który w Zakopanem poznał długonogą piękność ale szalenie niedostępną w sprawach seksu. Po zakończeniu turnusu, wracają do W-wy i pani zaprasza pana do siebie i w domu pada propozycja seksu z pełnym wypasem ale za pieniądze. Pan zaskoczony, mówi, że na wczasach sprawiała wrażenie mniszki... na co pani: - A co to ? K....e się urlop nie należy? Niniejszym stawiam pytania: a co? Długonoga nie może mieć stałej posady w lesie? aga Odpowiedz Link
engine8 Re: Premierzy na traktory 22.11.13, 18:58 W czym tak naprawde jest problem? Czy jak sekretarka nie wykonywala swoich obowiazkow? A to co robila poza praca alebo w pracy wykonywal dodatkowe zajecia to chyab za to ni emozna czlowiek karac? A tak nawiasem... to mialem kolegew pracy a ten poslubil ladna i zgraba zone... i zyli sobie szczesliwie. Kiedys koledzy zaprosili go do "strip club" z jaiies tam okazji mowiac ze tanczy tam super laska.... ten wchodzi i widzi .....znajoma mu osobe. Podobno robila to bo chciala super chiuchy i jak zwykle dla meza to byle ze kupowal je na super promocjach....a wieczorami chodzila na kursy doksztalcajace.. Skonczylo sie oczywscie rozwodem i takim tam rzeczami.. i w rzeczywistosci nie bylo smieszne.. Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Premierzy na traktory 23.11.13, 14:54 Widać kazda ekipa ma swoje "ozdobniki" .Jak sie nazywała ta co napisała ksiązkę i obsmarowała wszystkich po kolei? Odpowiedz Link