iryska2604
07.02.14, 21:34
Kilka dni temu obejrzałam ostatni odcinek genialnego serialu „Breaking Bad”. Jeśli ktoś jeszcze o nim nie słyszał – w telegraficznym skrócie to serial o nauczycielu chemii, który dowiaduje się, że ma raka i chcąc zapewnić spokojny byt swojej rodzinie, postanawia zarabiać na tym, na czym zna się najlepiej, czyli na chemii. Rozpoczyna więc produkcję metamfetaminy.
www.wprost.pl/blogi/paulina_socha-jakubowska/?B=2924
Tu juz sie całkiem zakałapućkałam.Bo trochę tego juz za dużo - i do tego jeszcze pomysłowy diler -wikary.
Rafał P., niczym serialowy Walter White z „Breaking Bad” prowadził więc podwójne życie. Dorabiał do pensji wikariusza, było go stać na drogie ciuchy i imprezy w Warszawie. Bo kto by pomyślał, że duchowny, tak sympatyczny, medialnie popularny młody człowiek – mógłby łamać prawo. A jednak.