iryska2604
07.01.15, 18:12
Od momentu podejrzenia nowotworu złośliwego do rozpoczęcia leczenia ma minąć nie więcej niż dziewięć tygodni. - To za długi czas. W przypadku dzieci nowotwory rozwijają się bardzo szybko - komentuje pakiet onkologiczny, który wszedł w życie 1 stycznia, pediatra Radosław Suchner.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17219892,Pakiet_onkologiczny_nie_sprawdzi_sie__Lekarz_alarmuje_.html#BoxSlotIMT
Czytam i oczom nie wierzę
Nie ma teraz czegoś takiego jak skierowanie pacjenta do onkologa. Lekarz rodzinny ma obowiązek przeprowadzić teraz wszystkie możliwe badania, które uprawdopodobnią chorobę. Badania krwi, badania obrazowe, rentgen, rezonans, tomografię, ale również gastroskopię czy inną endoskopię. Następnie wysyła pacjenta do szpitala, gdzie będzie tzw. grupa koordynująca, która w ciągu dwóch tygodni musi przeprowadzić dalszą diagnostykę i ma zaplanować leczenie. Po tym pacjent ma wrócić do POZ, gdzie będzie leczony. Ja nadal nie wiem, jak to będzie funkcjonowało. Taka jest idea. Ja mam tylko nadzieję, że w przypadku leczenia dzieci niewiele się zmieni.
Wyobrażacie sobie te wszystkie wymienione badania w tak krótkim czasie przy naszym zaopatrzeniu w sprzęt ? A co z innymi pacjentami?