Dodaj do ulubionych

Szeptuchy z Podlasia

27.08.17, 21:42
Szept to forma mówienia zarezerwowana dla wyjątkowych spraw. Szeptem przekazuje się ważne, ale tajne informacje. Szept jest odpowiedni dla wyznań, szepczą zakochani, ale szepczą też spiskowcy. Szept, jak babie lato owija sprawy ważne, ale kruche, przy których nie można krzyczeć, bo się uszkodzą, zniszczą, naruszą. Na Podlasiu szept koi, leczy i odstrasza złe oczy. A ci, którzy umieją szeptać są wyjątkowi, poważani i nie wolno na darmo pokazywać ich światu. Podlaskie szeptuchy, babki, modlący się, uzdrowiciele to zjawisko, które z perspektywy dużego miasta trudno pojąć, ale zetknięcie się z nim ma w sobie coś mistycznego. I strasznego zarazem.

extra.natemat.pl/one-wylecz-wysypk-i-zamane-serce
Ciekawy temat - o ile ktoś zechce przeczytać i sastanowić się nad tym zjawiskiem
Szeptuchy, babki, modlący się – to lokalni uzdrowiciele silnie związani z tradycją ziem podlaskich i wyznaniem prawosławnym. Ich szepty i praktyki uzdrowicielskie są znane i poważane w lokalnych społecznościach, ale nie tylko. Pod domami szeptuch stoją sznury samochodów na rejestracjach z całej Polski. Na forach internetowych nietrudno znaleźć zaciekłe dyskusje dotyczące poszczególnych szeptuch. Która jest najskuteczniejsza, a która ma humory. Która najlepiej poradzi sobie z różą, a która ze złamanym sercem.

– O tym, że zjawisko się kończy badacze dyskutują już od dekad, a nawet dłużej. Taka dyskusja dotyczyła szczególnie jednej z chorób ludowych, których leczeniem zajmują się podlascy uzdrowiciele. Że to na szczęście ten zabobon już odchodzi – tak badacze wypowiadali się około 150 lat temu i dzisiaj mówi się podobnie – dodaje.
Jednak sznury samochodów pod domostwami szeptuch wskazują, że na taką działalność wciąż jest popyt. Co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • czuk1 Re: Szeptuchy z Podlasia 28.08.17, 06:39
      Ja też szepcę , że .... nie tylko na Podlasiu ale u nas - w okolicach Biłgoraja - jest szeptunko-znachorka, która przelewając wosk nad chorym rozpoznaje jego choroby i leczy.
      • estella50 Re: Szeptuchy z Podlasia 28.08.17, 10:18
        Oj, wiele jest tajemnic na tej ziemi. Są historie, o których się największym filozofom nie śniło.
        Pamiętam z okresu studiów opis wyników pewnych badań. Wieś zagubiona w azjatyckich górach. Praktycznie bez kontaktu z cywilizacją. Mieszkańcy to rolnicy i pasterze, analfabeci. Naukowcy nauczyli wszystkich mieszkańców pewnego wierszyka. Wierszyk skompilowany z różnych sylab w nieistniejącym języku, jednak zachowujący rymy. Mierzono czas wyuczenia się wierszyka przez starszych, czy dzieci.
        Po jakimś czasie w innej zagubionej azjatyckiej wiosce, jednak o podobnym składzie społecznym, ci sami naukowcy nauczyli tego samego wierszyka. I okazało się, że udało się to zrobić o wiele szybciej! Jakim cudem? Obie wsie nie miały ze sobą (ani z cywilizacją) żadnego kontaktu.
        Albo treść bajek. Wątki wielu bajek są takie same wśród ludów afrykańskich, azjatyckich, europejskich, i to od setek lat. Np o śpiących rycerzach (wojownikach) czekających na sygnał, żeby powstać. Czy o śpiącej królewnie. I mnóstwo innych wątków.
        • iryska2604 Re: Szeptuchy z Podlasia 28.08.17, 17:39
          Lubię takie klimaty...Tu w zachodniej Polsce własciwie już nie ma takich prawdziwych wsi, ludzie betonują, wykładają kostką brukową podwórka - a podwórka obsadzają iglakami. Zwierzaka oprócz psa i kota nie uswiadczysz,nawet kur nie widać. A w opowieściach o Podlasiu ,o zwyczajach - jest nastrój, klimat. Taki kocham...
          • czuk1 Re: Szeptuchy z Podlasia 28.08.17, 18:20
            Dodać trzeba, że - mimo wszystko - duży jest napływ z Zachodu elementów pozytywnych do naszego krajobrazu, jak : zróżnicowana architektura/ projekty budynków, zaprzestanie grodzenia nieruchomości wysokimi płotami, świadome urządzanie zieleni wokół nieruchomości, systematyczne koszenie trawników. Do tego dochodzi powszechnie infrastruktura (wg wymogów UE) - oświetlenie, chodniki, ścieżki rowerowe, oznakowanie ulic i numeracja nieruchomości,....
            Ja jakoś nie widzę nadmiaru betonu i kostki wokół wiejskich zabudowań. Przeciwnie dominuje zieleń. A kur... to nie widać.
            Na wsi nie spotkasz masowo (także) zwierząt domowych. Żywieni jesteśmy mięsem z ferm, farm, silosów, wiejskich przechowalni i przetwórni.
            • iryska2604 Re: Szeptuchy z Podlasia 28.08.17, 18:26
              I czasem czegoś żal...
              • czuk1 Re: Szeptuchy z Podlasia 29.08.17, 00:44
                iryska2604 napisała: I czasem czegoś żal...
                O tak .... brak mi wsi rodzinnej , z dzieciństwa, wciśniętej w 3 rodzaje lasów. Bardzo mi brak rodziców, dziadków. Ja też dziadek ...siadłbym teraz z nimi pod jabłonią i powspominał stare czasy. Brakuje mi ich ... moich najbliższych . sad Z tymi młodymi... brak nieraz wspólnego języka. wink




                • iryska2604 Re: Szeptuchy z Podlasia 29.08.17, 10:07
                  Zebyś wiedział... A tak nawiasem , przecież te wszystkie tuje i zywotniki pasują do naszego klimatu jak kwiatek do kozucha. A gdzie rodzime bzy, tawuły i to co u nas od wieków rosnie?
    • cerkiewne Re: Szeptuchy z Podlasia 07.02.19, 14:14
      Pewien praktykujący katolik miał raka mózgu. Zaczął jeździć do szeptuchy. Guzy na mózgu znikły. Potem jednak przemierzał pół Polski, by co najmniej raz na dwa miesiące do niej trafić. Nawet gdy zaspy unieruchamiały autobusy, brnął piechotą przez śnieg. Kilka razy nie mógł przyjechać. Skończył samobójstwem. Miał wtedy czterdzieści kilka lat i był wolny od raka.
    • cerkiewne Re: Szeptuchy z Podlasia 07.02.19, 14:14
      przegladprawoslawny.pl/articles.php?id_n=1959&id=8
    • cerkiewne Re: Szeptuchy z Podlasia 07.02.19, 14:14
      Wiele osób korzystało z usług szeptuch nieświadomie. Jak powinny one się zachować? Przede wszystkim wyspowiadać się – radził władyka – przyjąć Święte Dary i oczywiście prośbę o uzdrowienie kierować do Matki Bożej – tyle mamy Jej cudotwórczych ikon – do świętych, choćby dzieciątka Gabriela.
      Ale szeptuchy chodzą do cerkwi, pomagają cerkwi – jakby uprzedził uwagi słuchaczy władyka. – Tak, bo często one same nie są świadome, skąd uzyskały moc, ani nie zdają sobie sprawy z tego, co robią.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka