iryska2604
27.08.17, 21:42
Szept to forma mówienia zarezerwowana dla wyjątkowych spraw. Szeptem przekazuje się ważne, ale tajne informacje. Szept jest odpowiedni dla wyznań, szepczą zakochani, ale szepczą też spiskowcy. Szept, jak babie lato owija sprawy ważne, ale kruche, przy których nie można krzyczeć, bo się uszkodzą, zniszczą, naruszą. Na Podlasiu szept koi, leczy i odstrasza złe oczy. A ci, którzy umieją szeptać są wyjątkowi, poważani i nie wolno na darmo pokazywać ich światu. Podlaskie szeptuchy, babki, modlący się, uzdrowiciele to zjawisko, które z perspektywy dużego miasta trudno pojąć, ale zetknięcie się z nim ma w sobie coś mistycznego. I strasznego zarazem.
extra.natemat.pl/one-wylecz-wysypk-i-zamane-serce
Ciekawy temat - o ile ktoś zechce przeczytać i sastanowić się nad tym zjawiskiem
Szeptuchy, babki, modlący się – to lokalni uzdrowiciele silnie związani z tradycją ziem podlaskich i wyznaniem prawosławnym. Ich szepty i praktyki uzdrowicielskie są znane i poważane w lokalnych społecznościach, ale nie tylko. Pod domami szeptuch stoją sznury samochodów na rejestracjach z całej Polski. Na forach internetowych nietrudno znaleźć zaciekłe dyskusje dotyczące poszczególnych szeptuch. Która jest najskuteczniejsza, a która ma humory. Która najlepiej poradzi sobie z różą, a która ze złamanym sercem.
– O tym, że zjawisko się kończy badacze dyskutują już od dekad, a nawet dłużej. Taka dyskusja dotyczyła szczególnie jednej z chorób ludowych, których leczeniem zajmują się podlascy uzdrowiciele. Że to na szczęście ten zabobon już odchodzi – tak badacze wypowiadali się około 150 lat temu i dzisiaj mówi się podobnie – dodaje.
Jednak sznury samochodów pod domostwami szeptuch wskazują, że na taką działalność wciąż jest popyt. Co o tym myślicie?