iryska2604
10.07.18, 18:33
Szymon Hołownia krytycznie ocenił polityków pojawiających się w kościele w innych celach niż religijne. Obrywa się zarówno obecnej władzy, jak i poprzedniej, ale również samemu polskiemu Kościołowi, który z tą sytuacją nie walczy. "Ludzi mi szkoda i Kościoła mi szkoda. Kościół, który bierze ślub z jakąś partią, zostaje wdową po następnych wyborach" - pisze Hołownia.
Więcej: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,23657328,holownia-dobrze-ze-premier-chodzi-do-kosciola-patologia.html#MT
Do kościoła może przyjść każdy. Prostytutka, dziennikarz, prezydent, rzeźnik i przedszkolanka - każdy ma prawo czuć się tu, jak u siebie w domu. Nie zapominając, rzecz jasna, że jest to również dom innych.
Premier zdaje sie o tym nie pamiętać. To co robi on i przedstawiciele jedynie słusznej to juz totalna paranoja.