iryska2604
06.09.18, 18:46
Walka w dużych miastach, która elektryzuje media, dla PiS nie jest najważniejsza. Celem jest odbicie kilku sejmików wojewódzkich - tu są pieniądze i bastiony PSL-u, który dziś jest wrogiem nr 1 obozu rządzącego. Nowy sondaż zapowiada trzęsienie ziemi w Polsce lokalnej.
Więcej: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,23868297,sejmiki-wojewodzkie-to-o-nie-stoczy-sie-walka-w-wyborach.html#MT
W regionach Prawo i Sprawiedliwość jest dziś partią opozycyjną. PiS rządzi obecnie tylko w jednym z 16 województw - na Podkarpaciu, które jest najbardziej konserwatywnym i sprzyjającym prawicy regionem Polski. Rodzynek to jednak mało, a PiS chciałoby mieć choć kawałek samorządowego tortu.
Sam premier Mateusz Morawiecki mówi to wprost: - Kluczowe jest zwycięstwo w sejmikach. Sejmiki to jest bardzo ważna część prowadzenia działalności gospodarczej, działalności społecznej (…). Musimy z całą mocą przekonywać mieszkańców, walczyć o ich zaufanie, żeby w jak największej liczbie województw odwalczyć sejmiki. Oni mówią dzisiaj, że nie sprawują władzy. No niestety, szanowni państwo, sprawują władze. W 15 na 16 sejmików. W bardzo wielu z nich są ogromne zapóźnienia, w realizacji programów unijnych, programów rządowych.