Dodaj do ulubionych

Rewizyta...

25.02.24, 11:17
Trochę tu nie bywałem, ba - na całym portalu też mniej, przez pewne zmiany w życiu osobistym. Teraz postaram się coś popisać i tu.
Obserwuj wątek
    • iryska2604 Re: Rewizyta... 25.02.24, 11:37
      Witam - i bardzo proszę...
      • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Rewizyta... 25.02.24, 11:41
        A dziękuję smile
    • pia.ed Rewizyta... 04.04.24, 09:14
      Mam do Ciebie prośbę. Przeczytalam artykul i chcialam się zapytać, czy jesli uzywam komputer do pisania listow. dyskusji i bywania na Skype, to będę zmuszona zmienic na Windows 11 w następnym roku?
      Znam Twoj styl pisania, przekraczjący moje mozliwosci pojęcia, więc proszę o krotką i jasną odpowiedz, bez zadnych szczegolow technicznych... wink

      asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

      Trochę tu nie bywałem, ba - na całym portalu też mniej, przez pewne
      zmiany w życiu osobistym. Teraz postaram się coś popisać i tu.


      next.gazeta.pl/next/7,151243,30855510,windows-10-odejdzie-na-emeryture-chcesz-bezpiecznie-korzystac.html#do_st=RS&do_a=1440&do_sid=1440&do_w=57&do_v=992#s=BoxOpLink
      ś
      • banowanyzaprawde1 Re: Rewizyta... 04.04.24, 09:18
        Krótka odpowiedź. NIE.
      • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Rewizyta... 04.04.24, 09:38
        smile
        Krótko: nie wiem.
        Dłużej: na razie co jakiś czas dostaję uprzejmą propozycję przejścia, ale mogę ją odrzucić.
        Jeszcze dłużej: prawdopodobnie za jakiś czas 10 przestanie być wspierane przez Microsoft i nie będzie nowych "łatek" naprawiających jego działanie. I jak w takim stanie 10 pociągnie to już nikt absolutnie nie wie.
        • pia.ed Rewizyta... 04.04.24, 19:58
          asdzxcvfsrggxdfsd napisal:
          prawdopodobnie za jakiś czas 10 przestanie być wspierane przez Microsoft
          i nie będzie nowych "łatek" naprawiających jego działanie.

          I jak w takim stanie 10 pociągnie to już nikt absolutnie nie wie.


          Ja tez nie wiem jak dlugo pociągnę sad a jeszcze mniej, czy przy moim braku wymagan,
          rzeczywiscie potrzebne mi bedą jakies "łatki" wiec stawiam następne pytanie:
          czy w ciągu najblizszych 3 lat będę mogla bez wiekszych problemow uzywac mojego,
          zresztą nie najmłodszego komputera?
          • iryska2604 Re: Rewizyta... 04.04.24, 21:38
            No wiesz, aktualizacje są potrzebne ale miejmy nadzieję że trochę sie to przeciagnie. Ja mam tego platnego AVASTA i on mi niejako pilnuje stanu komputera. Też przydałby się nowy...
            • pia.ed Rewizyta... 04.04.24, 22:04
              iryska2604 napisała:
              No wiesz, aktualizacje są potrzebne ale miejmy nadzieję że trochę sie
              to przeciagnie. Ja mam tego platnego AVASTA i on mi niejako pilnuje
              stanu komputera. Też przydałby się nowy...


              Moj komputer ma z pewnoscia ponad 10 lat... ale swietnie funkcjonuje,
              wiec przezyje nawet mnie.
              Co do Microsoft to go nienawidze, bo przez niego z dnia na dzien
              i na wiele miesiecy, zniknely mi wazne rzeczy z komputera!
              Dopiero przypadkowa osoba je znalazla... Stad moja awersja do zmian!


          • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Rewizyta... 05.04.24, 06:44
            pia.ed napisała:


            > czy w ciągu najblizszych 3 lat będę mogla bez wiekszych problemow uzywac moj
            > ego,
            > zresztą nie najmłodszego komputera?

            Wróżem nie jestem, ale nie wydaje mi się by w najbliższym czasie Microsoft miał odwalić jakiś numer całkowicie wykluczający starszy sprzęt.
            A nawet gdyby - zawsze znajdzie się jakaś dystrybucja Linuxa która będzie na nim śmigać. Tylko w tym to pewnie ktoś na miejscu by musiał Ci pomóc.
            • pia.ed Re: Rewizyta... 05.04.24, 10:18
              asdzxcvfsrggxdfsd napisał:
              ... nie wydaje mi się by w najbliższym czasie Microsoft miał odwalić jakiś numer całkowicie wykluczajacy starszy sprzęt. A nawet gdyby - zawsze znajdzie się jakaś dystrybucja Linuxa która będzie na nim śmigać. Tylko w tym to pewnie ktoś na miejscu by musiał Ci pomóc.


              Moglabym nawet dzisiaj kupic nowy komputer, tylko ze musialabym sie na nowo uczyc,
              a mnie nic do glowy nie wchodzi... Zawsze jednak jest mozliwosc zawiezienia komputera
              do prywatnego sklepu z elektronika, ktory jednoczesnie ma serwis. Mam taki jeden zaufany,
              gdzie wlascicielem jest Szwed i to on serwuje... Mozna tez kupic u niego lekko uzywany
              komputer dobrej marki z dluga gwarancja.

              • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Rewizyta... 05.04.24, 10:38
                Nie no, samego komputera to się nie ma wiele co uczyć - najwyżej klawiatura będzie miała nieco inny rozstaw/umiejscowienie klawiszy. Do tego szybko się da przywyknąć.
                Problem jest zawsze z oprogramowaniem - bo tu już w interfejsie użytkownika można sporo namieszać. Sławetny przykład z pakietu biurowego Microsoftu - w pewnym momencie zmienili normalne rozwijane menu na jakieś pedrolone "wstążki" czy jak to się zwie... Wszystkie stare nawyki (kliknij tu i tu) nagle wzięły w łeb.
                • pia.ed Rewizyta... 06.04.24, 01:19
                  asdzxcvfsrggxdfsd napisał:
                  Nie no, samego komputera to się nie ma wiele co uczyć...


                  Odpisalam, ale mi wszystko zniknelo... dobranoc!
                  .
                  • pia.ed Rewizyta... Ciekawie o polskiej biurokracji 13.04.24, 02:11
                    Chodzi o wypadek Cesny pod Warszawa... Komentarze czytelnikow
                    sa bezcenne, Nie wiem tylko dlaczego, druga czesc relacji bez mojego
                    udzialu przetlumaczyla sie na jezyk szwedzki... sad

                    www.facebook.com/ewa.sachajko.9/posts/6753650354735387?ref=embed_post
                    > asdzxcvfsrggxdfsd napisał: ...

                    Jesli nie mozesz odczytac tresci wzietej z FB, to chetnie wkleje w innym miejscu.
                    A zaczelo sie to jako artykul w prasie...
                    www.fakt.pl/wydarzenia/polska/warszawa/chcial-dostac-sie-do-opuszczonego-samolotu-wpadl-w-bagno/jd8rf4p
                    • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Rewizyta... Ciekawie o polskiej biurokracji 13.04.24, 07:58
                      Mogę odczytać i to całość po polsku.

                      > druga czesc relacji bez mojego
                      udzialu przetlumaczyla sie na jezyk szwedzki..

                      Jeśli chodzi Ci o fragment wpisu od
                      "
                      Zatem nienadzorowanie samolotu przeznaczonego do badania, tym samym pozostawienie go z wolnym dostępem osób trzecich nie tylko całkowicie przekreśla zasadność jakichk"

                      to właśnie faktycznie tam jest coś dziwnego w formatowaniu na początku; możę siedzi tam jakiś dziwny znak i Twoje przeglądarka postanowiła, że to ma być po szwedzku?
                      Nie mam pojęcia.

                      Ad rem: pisałem
                      "Nie no, samego komputera to się nie ma wiele co uczyć..."
                      w kontekście NOWEGO dla Ciebie modelu z tym samym systemem operacyjnym (układem interfejsu).
                      Natomiast z tego co wiem - przynajmniej na podstawie programów o dużych liniach lotniczych - nie ma tak, że pilot zaczyna samodzielnie sterować nowym dla siebie modelem samolotu. Zawsze musi najpierw wylatać ileś godzin pod okiem bardziej doświadczonego a i potem chyba zdać jakieś egzaminy praktyczne.
                      Zresztą tutaj właścicielka przynajmniej twierdzi, że pilot wiedział co należy zrobić, ale zrobił to "tylko do połowy".

                      W kontrze przypomina się jedna z dużych spraw, gdzie pilot doskonale wiedział, że w danej sytuacji trzeba maksymalnie zwiększyć ciąg - i to zrobił! Po czym samolot SAMOCZYNNIE ten ciąg zmniejszył - w kolejnej wersji modelu producent zmienił szczegóły zaszyte w oprogramowaniu "zabezpieczenia przed przeciągnięciem" a informacja o tym była tak gdzieś zaszyta w instrukcji; że sama linia lotnicza nie miała o tym pojęcia.
                      • pia.ed Rewizyta... Ciekawie o polskiej biurokracji 13.04.24, 14:45
                        asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

                        .. nie ma tak, że pilot zaczyna samodzielnie sterować nowym dla siebie modelem samolotu. Zawsze musi najpierw wylatać ileś godzin pod okiem bardziej doświadczonego a i potem chyba zdać jakieś egzaminy praktyczne. Zresztą tutaj właścicielka przynajmniej twierdzi, że pilot wiedział co należy zrobić, ale zrobił
                        to "tylko do połowy".
                        W kontrze przypomina się jedna z dużych spraw, gdzie pilot doskonale wiedział, że w danej sytuacji trzeba maksymalnie zwiększyć ciąg - i to zrobił! Po czym samolot SAMOCZYNNIE ten ciąg zmniejszył - w kolejnej wersji modelu producent zmienił szczegóły zaszyte w oprogramowaniu "zabezpieczenia przed przeciągnięciem", a informacja o tym była tak gdzieś zaszyta w instrukcji; że sama linia lotnicza nie miała o tym pojęcia.


                        Cesna, ktorej wlascicielka jest ta pani, miala z pewnoscia kilka lat na karku, a pilot pracowal u niej od jakiegos czasu, wiec wiedzial co robi... Po prostu cos sie w trakcie lotu popsulo, co sie zdarza takze prawdziwym samolotom! smile
                        Mnie jednak bardziej chodzilo o bariere w postaci katastrofalnej biurokracje, przez ktora ta pani moze stracic samolot, bedacy jej zrodlem utrzymania. Wlasnie o tym sa komentarze... w ktorych wszyscy probuja
                        dawac rady, jak sie z tej pulapki wydostac.

                        PS. Niedlugo wychodze z domu i ide na demonstracje przeciwko SVT 1, ktory jest kanalem rzadowym
                        i wg organizatorow klamie lub zataja fakty!
                        • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Rewizyta... Ciekawie o polskiej biurokracji 13.04.24, 15:11
                          pia.ed napisała:

                          > Po prostu > cos sie w trakcie lotu popsulo,

                          No więc właśnie to stoi w sprzeczności z oświadczeniem właścicielki:

                          Pilot pobrał sprawny samolot i ruszył w trasę. Tego dnia panowały warunki oblodzeniowe, w takiej sytuacji w tym typie samolotu należy używać podgrzewu gaźnika co pilot wiedział, jednak jak później zeznawał uruchomił tę funkcję tylko "do połowy".

                          Być może wynika to z obawy, by ubezpieczalnia nie stwierdziła, że "coś się zepsuło" na skutek długotrwałego zaniedbywania procedur serwisowych - a wtedy o odszkodowaniu można zapomnieć.


                          > co sie zdarza takze prawdziwym samolotom! smile

                          Z tych programów co oglądałem płynie jednoznaczny wniosek - i to od szefów odpowiednich komisji - że bardzo rzadko wypadek powodowany jest przez jeden czynnik. Średnio to jest kilka - w tym uszkodzenie fizyczne, niedoszkolenie załogi a zwłaszcza - stres spowodowany "wyciem" na raz wielu alarmów w niespotkanej dotąd konfiguracji (tego się nawet nie da przewidzieć w symulacjach). Nawet najbardziej doświadczony pilot staje w tej sytuacji przed ścianą informacji i musi to wszystko jakoś ogarnąć błyskawicznie.


                          > Mnie jednak bardziej chodzilo o bariere w postaci katastrofalnej biurokrac
                          > je
                          , przez ktora ta pani moze stracic samolot, bedacy jej zrodlem utrzymani
                          > a.

                          No to znów z tamtych programów - tak to w lotnictwie wygląda. Nie jak przy samochodach, gdzie dopiero muszą być poważne konsekwencje by weszła prokuratura. Tam - w sensie dużych samolotów - nie tylko komisja lotnicza rozbiera samolot na kawałki, także wchodzi prokuratura wobec ofiar śmiertelnych - oraz w przypadku najmniejszego podejrzenia o zamach - służby typu FBI. I z natury rzeczy zaczynają się "spory kompetencyjne".
                          Skoro ja to wiem, to osoba prowadząca działalność gospodarczą tym bardziej powinna i musi mieć to wliczone w ryzyko prowadzenia działalności. Oraz pod ręką odpowiedni do skali Dział Prawny. Sorry przedsiębiorca NIE jest konsumentem - który korzysta z maksymalnej ochrony prawnej.

                          • pia.ed Rewizyta... 14.04.24, 01:14
                            asdzxcvfsrggxdfsd napisał:
                            Pilot pobrał sprawny samolot i ruszył w trasę. Tego dnia panowały warunki oblodzeniowe, w takiej sytuacji w tym typie samolotu należy używać podgrzewu gaźnika...

                            Podszkolilam sie w tej dziedzinie wink wiec teraz nastepne pytanie: Co to wlasciwie jest dron?
                            Czytalam o tym w zwiazku z wojna w Ukrainie.. ale kiedy wczoraj przeczytalam, ze "juz wyslano drony z Iranu",
                            zaczelam sie zastanawiac z jaka szybkoscia one leca, skoro jest czas na oproznienie przestrzeni powietrznej
                            i przygotowanie sie na ich przyjecie?

                            0:40
                            "Atak irański wygląda bardzo poważnie. Oprócz setek, już nie dziesiątek, dronów,
                            mowa teraz o pociskach balistycznych i manewrujących. Zaognia się wojna
                            między Izraelem a Hezbollahem.
                            0:39
                            Według strony izraelskiej celem irańskim są bazy wojskowe na Wzgórzach Golan i bazy lotnicze
                            na Pustyni Negew.


                            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/14,114881,30885140.html#do_w=77&do_v=824&do_st=RS&do_sid=1071&do_a=1071&e=RelRecImg3






                            • pia.ed Rewizyta... 14.04.24, 02:06
                              Musialam wkleic mape, bo nie pamietalam gdzie lezy stolica Iranu, Teheran.

                              https://bi.im-g.pl/im/fa/74/1d/z30885114IH,Drony-leca-z-Iranu-na-Izrael--Irak-zamknal-przestr.jpg

                              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,30885110,drony-leca-z-iranu-na-izrael-irak-zamknal-przestrzen-powietrzna.html#do_w=77&do_v=824&do_st=RS&do_sid=1068&do_a=1068&e=RelRecImg2
                              • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Rewizyta... 14.04.24, 07:04
                                Dron to bezzałogowiec a od pocisku chyba różni go możliwość powrotu na miejsce startu i ponownego wykorzystania Od początku wojny na Ukrainie nad Morzem Czarnym, a i nad Polską latają drony zwiadowcze, często z włączonym cywilnym transponderem, tak, żeby wszyscy go mogli widzieć na odpowiednich mapach ruchu lotniczego = patrzymy na was.
                                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,30361097,amerykanski-dron-zwiadowczy-krazyl-nad-polska-zazwyczaj-widujemy.html

                                Co do zamknięcia przestrzeni powietrznej to technicznie wygląda tak, że każdy pilot cywilny (no przynajmniej tych "dużych" samolotów) ma obowiązek utrzymywać kontakt z najbliższą wieżą kontroli lotów i dostaje w tej sytuacji natychmiastowe powiadomienie - nie wlatywać do przestrzeni, jak już się jest to zwiewać lub lądować na najbliższym lotnisku.
                                • pia.ed Rewizyta... 14.04.24, 12:15
                                  asdzxcvfsrggxdfsd napisał:
                                  Dron to bezzałogowiec a od pocisku chyba różni go możliwość powrotu na miejsce startu i ponownego wykorzystania...

                                  Serdecznie dziekuje, pierwszy raz cos takiego widze!
                                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,30361097,amerykanski-dron-zwiadowczy-krazyl-nad-polska-zazwyczaj-widujemy.html
                                  • pia.ed Re: Rewizyta... 15.04.24, 01:01
                                    Teraz juz dla mnie, abym mogla jeszcze raz obejrzec... i zrozumiec.


                                    https://pbs.twimg.com/media/GLG8DnfXwAACAO8?format=jpg&name=small

                                    www.fakt.pl/polityka/to-byl-najwiekszy-taki-atak-jakich-dronow-i-rakiet-wykorzystano/5bxdgkk
                                    • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Rewizyta... 15.04.24, 09:13
                                      Dopowiem tak: nie dziwi wysoka skuteczność w przypadku rakiet/pocisków balistycznych. Od momentu odpalenia one lecą właśnie po ustalonej krzywej (jak kula z armaty) - więc po namierzeniu łatwo stwierdzić, gdzie za chwilę się znajdą - i tam wysłać kontr-rakietę.
                                      Więcej - po analizie trajektorii widać skąd zostały wysłane i próbować odpowiedzieć ogniem w tamto miejsce. Stąd na wojnie na Ukrainie duża rola naszych Krabów i innych wyrzutni samojezdnych - odpalić serię i szybko oddalić się w nieznanym kierunku.
                                      Z pociskami manewrującymi i dronami nie ma już tak łatwo, one mogą w dowolnym momencie zmieniać trajektorię.
                                      • pia.ed Szwedzkie media rozpisuja sie o zabojstwie 15.04.24, 23:25
                                        a tutaj cicho... Wklejam wiec ostatnie wiadomosci na ten temat, ktore zgadzaja sie
                                        z pierwotna wersja tej przykrej sprawy. .

                                        — Córka zadzwoniła do mnie i powiedziała: "Tatusiu, nieszczęście się stało" (...)
                                        Ojciec Michała przedstawia możliwą wersję wydarzeń.Pan Jerzy dowiedział się,
                                        że padły dwa strzały i jedna kula trafiła syna w czoło (...)
                                        Ponoć syn chciał wyrwać broń. On był odważny i waleczny.
                                        Przez osiem lat służył w wojsku, wiedział, jak reagować
                                        — mówi pan Jerzy.


                                        Pisze o tym, bo tych trzech cudzoziemskich nastolatkow zajmowalo sie sprzedaza
                                        narkotylkow, wiec to nie byli 14-15-letni platni mordercy na uslugach gangow,
                                        bo to zupelnie inna kategoria! Gdyby pan Michal nie wrocil do nich, to nic by sie,
                                        nie wydarzylo... a kula z pistoletu mogla dosiegnac go przypadkowo podczas szarpaniny.

                                        www.fakt.pl/wydarzenia/swiat/ojciec-zastrzelonego-michala-przylecial-do-sztokholmu-to-powiedzial-nam-miejscu/wbzb2sl

                                        • pia.ed Szwedzkie media rozpisuja sie o zabojstwie 16.04.24, 00:17
                                          www.fakt.pl/wydarzenia/swiat/sztokholm-zastrzelony-michal-janicki-10-lat-temu-prawie-umarl-co-sie-stalo/054vebh

                                          Barbara (69 l.), matka Michała zdradziła w rozmowie ze szwedzkim "Aftonbladet", że dekadę temu prawie straciła ukochanego syna. Mężczyzna przeżył wtedy podwójny wylew krwi do mózgu!
                                          — Kilka sekund dzieliło go od śmierci — opowiada serwisowi szwagier zastrzelonego.
                                          Wylew spowodował na tyle poważne problemy neurologiczne, że Michał zamieszkał z matką.
                                          Głównie po to, by w czasie, gdy przebywał z nim jego syn, zapewnić mu należytą opiekę

                                          Było mu bowiem trudno robić wszystkie praktyczne rzeczy. Zakupy, gotowanie, sprzątanie,
                                          a jednocześnie zajmowanie się synem w pełnym wymiarze godzin podczas jego tygodnia,
                                          to było zbyt wymagające.


                                          No i znow moja refleksja: czy gdyby ten Polak nie przeszedl wczesniej wylewu krwi
                                          do mozgu, ktory nie wiadomo w jakim stopniu wplynal na jego psychike, czy tez rzucilby sie
                                          do bijatyki z trzema nastolatkami?
                                          Sprzedajacy narkotyki w gettach cudzoziemskich maja czasem ze soba pistolet,
                                          ktory sluzy wylacznie do obrony wlasnej czyli kiedy napadnie na niego "konkurent",
                                          a nie stoja i czekaja na przechodnia, aby mu wladowac kule w leb!

                                          Skad mam takie informacje? Po prostu duzo czytam i ogladam programy kryminalne...
                                          Kiedys byl wywiad z 30-letnim dilerem narkotykow, ktory mial juz dosyc takiego zycia,
                                          kiedy w kazdej chwili moze zginac czy zostac aresztowany z dlugim wyrokiem
                                          w perspektywie, ale stwierdzil, ze po kilkunastu latach ukrywania sie w ciemnosciach
                                          po prostu nie moglby juz znalezc sie w normalnych warunkach. I on nie byl jedyny
                                          z takimi przemysleniami...

                                          • pia.ed Szwedzkie i polskie media... 18.04.24, 11:47
                                            Jestem nieco zdziwiona, ze historia o zamordowanym Polaku, nikogo nie zachecila do przeczytania,
                                            bo w polskiej prasie ogloszono go bohaterem, ktory walczyl o przyszlosc syna donoszac np. policji o podejrzanych osobach i nie chcial, aby syn dorastal w takich okropnych warunkach.
                                            Okazalo sie jednak, ze to jest jedna z najlepszych dzielnic podmiejskich, gdzie tylko 50 % ma cudzoziemskie korzenie, gdzie sa dwa Domy Kultury, kino ktore bezplatnie wyswietla filmy dla dzieci, teatr, bezplatne zajecia sportowe i masa innych ciekawych zajec, tak dla seniorow jak i dla mlodziezy.

                                            Sa tez inne dzielnice bo w ktorych mieszka tylko 5 % Szwedow... starzy ludzie, ktorzy mieszkali tam cale zycie.
                                            Reszta to ludnosc naplywowa spoza Europy, niemal wszyscy to muzulmanie, ktorych synowie ze wzgledu na panujaca w takiej dzielnicy biede(???) zostali gangsterami, bo tylko to zapewnialo in zycie w luksusie...

                                            To sie do pewnego stopnia zgadza, bo choc mieszkajacy tam muzulmanie dostaja
                                            olbrzymie zasilki socjalne, to duza czesc tych pieniedzy wysylaja do kraju pochodzenia,
                                            np. do Somalii, aby nastepny z ich duzej rodziny mial pieniadze na przemytnikow,
                                            ktorzy przeszmugluja go do Szwecji - oczywiscie jesli nie zginie podczas przeprawy
                                            do Europy - na jakiejs przeladowanej, nie nadajacej sie do zeglugi lodzi!

                                            PS. Chyba przestane na jakis czas tu sie wpisywac, skoro moje zainteresowania tak wiele
                                            roznia sie od zainteresowan innych uczestnikow forum.
                                            • iryska2604 Re: Szwedzkie i polskie media... 18.04.24, 18:46
                                              PS. Chyba przestane na jakis czas tu sie wpisywac, skoro moje zainteresowania tak wiele
                                              roznia sie od zainteresowan innych uczestnikow forum.

                                              Pia, bez przesady = nikogo nie zmusisz a piszesz ciekawie iporuszasz ciekawe tematy. Ja akurat teraz miałam kłopoty zdrowotne a ten temat miałam ruszyć ale tak jakos wyszło. Zastanawiam się co sie dzieje z ludźmi , zalewają nas okropne wieści i czasem człowiek z bezsilności chciałby wyć
                                              • iryska2604 Re: Szwedzkie i polskie media... 18.04.24, 19:07
                                                Rodzina zamordowanego Polaka podziękowała za zbiórki pieniędzy, dzięki którym udało się zgromadzić niemal milion złotych. "Wasza hojność i miłość napełniły nas bezcennym poczuciem wdzięczności i dały nadzieję na przyszłość" - napisali żona i syn 39-latka. Wspomniano również o przyszłości chłopca, który przeżył tragedię.

                                                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,30900046,rodzina-zamordowanego-polaka-podziekowala-za-niezwykly-gest.html#s=BoxOpImg8
                                              • pia.ed Szwedzkie i polskie media... 18.04.24, 21:02
                                                iryska2604 napisała:
                                                > Pia, bez przesady = nikogo nie zmusisz a piszesz ciekawie iporuszasz ciekawe tematy...


                                                Dziekuje za wsparcie, bo lubie pisac, a ostatnio wszyscy jakby poznikali z forum, wiec zastanawialam sie,
                                                czy nie szkoda mojego czasu. Mam go teraz mniej, poniewaz z powodu wzglednie dobrej pogody
                                                (najgorzej jest kiedy wieje!) staram sie zalatwiac zalegle sprawy i czasem nie ma mnie w domu przez wiele godzin.

                                                Jezdze zawsze rowerem, poniewaz mieszkam w centrum i jest to najlepszy srodek lokomocji,
                                                aby dojechac "od drzwi do drzwi", a na ewentualne zakupy mam koszyk umieszczony na rowerze,
                                                wiec dzwigac tez nie musze.

                                                Ja na szczescie naleze do osob, ktore malo sie czyms przejmuja; zahartowana poprzez ogladanie amerykanskich seriali kryminalnych, czy chocby wiadomosciami o gangsterskich krwawych porachunkach,
                                                bo to ciagnie sie od lat... i nie w mojej dzielnicy, tylko gdzies na przedmiesciach w cudzoziemskich gettach.
                                                W wybuch wojny tez nie wierze!

                                                Co do artykulu o Polaku, to byl on rozwiedziony i mieszkal u swojej matki, bo potrzebowal jej pomocy
                                                kiedy 12- letni syn przebywal z nim co drugi tydzien. W artykule zamiast "matka chlopca", napisano "zona". zamordowanego. Zreszta kiedy ustala winnego, to 12- latek dostanie duze odszkodowanie, ktore oficjalnie
                                                ma zaplacic zabojca, ale w praktyce nigdy go na to nie bedzie stac... i odszkodowanie wyplaca synowi ze specjalnego funduszu.
                                                • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Szwedzkie i polskie media... 20.04.24, 08:07
                                                  Wiesz, nie każdy musi interesować się tym, co Ty. Też nie zaglądasz na moje tematy i ja jakoś nie mam z tym problemu big_grin
                                                  • pia.ed Eurowizja 2024 w Malmö.. 20.04.24, 11:51
                                                    asdzxcvfsrggxdfsd napisał:
                                                    Wiesz, nie każdy musi interesować się tym, co Ty. Też nie zaglądasz na moje tematy i ja jakoś nie mam z tym problemu big_grin


                                                    Owszem, niedawno zajrzalam, ale dla mnie byla to czysta chinszczyzna. Zreszta czegos innego sie
                                                    nie spodziewalam, bo mialam juz doswiadczenie z poprzedniego Twojego forum...
                                                    Natomiast Ty wykazales wielokrotnie wobec mnie i innych dobra wole, znalazles czas na wszysko
                                                    i mialam nadzieje, ze tak jak w zeszlym roku bedziemy dyskutowac konkurs Eurowizji,
                                                    w tym roku z takimi atrakcjami jak wyposazona w kamizelki ochronne dunska, norweska i szwedzka policja
                                                    w bojowm rynsztunku, juz nie mowiac o agentach Mosadu, dla ochrony izraelskiej piosenkarki przed
                                                    terrorystami...

                                                  • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Eurowizja 2024 w Malmö.. 20.04.24, 11:59
                                                    To zajrzyj znowu - bo właśnie robimy sobie konkurs piosenki oczywiście tylko luźno wzorowany na EV. Co mam do powiedzenia o obecnym - a niewiele, to już chyba tu też pisałem. Przyjdzie finał to więcej się wypowiem smile
                                                    I myślę też, że jak najbardziej możesz zapodać taki temat na kinoteatrze. Może zaiskrzy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka