Dodaj do ulubionych

jedna pani drugiej pani...

27.03.09, 11:20
jaki by temat na forum nie poruszyć ,każdy się kończy
spięciem.Człowiek niechętnie wchodzi z obawy ,aże ktoś komuś znowu
dołoży.
Nie mówię,że mamy stosować włazi...., dla mnie to przykre, kiedy
kulturalni ludzie mimowolnie lub "wolnie" stosują zabawę w
podgryzanie.Świat i bez tego jest okrutny.Z każdej strony spotykamy
się z brakiem życzliwości /choćby niedawny artykuł o
przeszkadzajacych emerytach/,załateienia w ZUS, u lekarza, w
banku .Władza na każdym kanale się z sobą gryzie o stołki...I do
tego MY,zupełnie bezinteresownie.aga
Obserwuj wątek
    • anoagata Re: jedna pani drugiej pani... 27.03.09, 11:27
      Masz absolutną rację ale jeżeli ktoś nie ma możliwości wyrzucenia z siebie złych
      emocji w domu wsród bliskich to daje sobie upust tutaj,ja to rozumiem i nie mam
      nic przećko, ale to jest moje zdanie ja tu tylko wpadłam bez zaproszenia.
      • zajbel Re: jedna pani drugiej pani... 27.03.09, 11:56
        Aga-kosa, głowa do góry, uwierz w ludzi. Są jeszcze ci lepsi. Ja w
        ubiegłym roku przyrzekłam sobie że nie dam sie sprowokować i po
        prostu na posty dla mnie dziwne lub budzące zastrzeżenia nie
        odpowiadam, chociaż niekiedy chciałabym wywalić prosto z mostu co na
        dany temat myślę. Ale uważam że aż tak źle nie jest bym musiała bać
        się wejść na forum . Bywało gorzej. Jeżeli widze że dyskusja zbacza
        na niebezpieczne tory to wrzucam nowy wątek dośc odległy tematycznie
        i po kłopocie.
        • polnaro Re: jedna pani drugiej pani... 27.03.09, 12:03
          Zajbel mnie możesz "wywalić", ja Ci najwyżej też, ale nigdy poniżej pasa.
          Ledwie trochę się zorientowałam kto jest kim, a już się mają obrazić i odejść,
          ja nie chcę!
          Ago, Ty tkwij na tym forum i nic nie kombinuj, bo ja piję ten przetacznik i
          koniecznie muszę Ci powiedzieć jakie będą skutki, a to jeszcze potrwa.
        • pia.ed Zajbel, skorzystam z Twojej rady 27.03.09, 12:11
          Ja niestety mam tendencje wchodzenia na niejasne posty, i proszenia
          o wyjasnienie, co sie roznie konczy.


          zajbel napisała:
          ... w ubiegłym roku przyrzekłam sobie że nie dam sie sprowokować i
          po
          > prostu na posty dla mnie dziwne lub budzące zastrzeżenia nie
          > odpowiadam ...
          • jaga_22 Re: Zajbel, skorzystam z Twojej rady 27.03.09, 13:18
            Polnaro,wiem ,że nigdy nie walniesz poniżej pasa i o to chodzi...
            o kulturę.Kto nas ma szanować,jak sami sobie będziemy kołki
            ciosać na głowie.A po co,jak można normalnie po ludzku.
            Niepotrzebne są mi takie emocje.To ma być przyjemność,a nie sięganie
            po środki uspakajające.http://i40.tinypic.com/x6cxu0.jpg
            Wystarczająco się znamy,aby wiedzieć,czego możemy się spodziewać
            po sobie.http://i40.tinypic.com/x6cxu0.jpg
            • polnaro Re: Jago 27.03.09, 13:29
              Naprawdę z powodu wypowiedzi na forum sięgałaś po środki uspokajające, czy to
              tylko taka przenośnia?
              Jeśli tak, to koniecznie musisz chwycić dystans. Anoagata wie jak to się robi,
              pociągniemy ją za język, to coś poradzi. A ja myślę, że jednak trzeba nauczyć
              się asertywności, chociaż to stało się takie już oklepane, ale działa, naprawdę.
              • jaga_22 Re: Polnaro 27.03.09, 13:39
                Trochę prawda,trochę przenośnia.Na wszelki wypadek piję herbatkę
                z melisy.wink Ja nie trawię niektórych wypowiedzi.Dla mnie real a wirtual to to
                samo,choć wiem,że tak nie jest.Nic na to nie poradzę.
                Mam taką osobowość i nie potrafię się
                rozdwoić.http://i40.tinypic.com/x6cxu0.jpg
        • dede43 Re: jedna pani drugiej pani... 27.03.09, 16:04
          zajbel napisała:

          >.... i po prostu na posty dla mnie dziwne lub budzące zastrzeżenia
          nie odpowiadam, chociaż niekiedy chciałabym wywalić prosto z mostu
          co na dany temat myślę.

          Ja tez staram sie tak trzymać i mam nadzieję, że mi sie udaje. Nie
          po to wchodze na forum, by sie z kimś "poszarpac"
    • pia.ed Re: jedna pani drugiej pani... 27.03.09, 12:06
      Wiele nieporozumien wynika z pospiechu, bo ktos niedokladnie
      przeczytal post na ktory odpowiada ... i wydaje mu sie, ze ktos
      chce "dokopc" czy "podgryzc" sad

      Fakt ze odpowiedzi czesto ukazuja sie NIE pod tym postem co trzeba,
      a wiele osob NIE podaje
      komu odpowiada,
      tez prowadzi do wielu nieporozumien.



      aga-kosa napisała:
      > jaki by temat na forum nie poruszyć ,każdy się kończy spięciem ...
      >
      • anoagata Re: jedna pani drugiej pani... 27.03.09, 13:17
        A tam dla mnie też można *wywalić* przyjmę co dobre co złe wyrzucę jest /jak
        mówią mlodzi/ spoko.
        • anoagata Re: jedna pani drugiej pani... 27.03.09, 17:07
          Poczytałam od góry do dołu i ktoś mi tu wyciągnie za jezyk,ktoś tam ma *spięcie*
          napięcie, ktoś czegos nie rozumie a dla mnie jasno wytłumaczył, no i takie jest
          życie.Wyobrazam sobie że z wami rozmawiam ale czasem aż ręce bolą od tej rozmowy
          i często sie zastanawiam czy to jest tak tu wszystko na serio czy taki *pic*.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka