Dodaj do ulubionych

Osobowości południowopraskie

08.12.04, 14:50
Czy znacie ludzi, którzy swoim wyglądem i/lub zchowaniem sympatycznie się
wyróżniają i ubarwiają nasze ulice? Mam dwa typy:
* wąsaty kierownik stołówki w akademiku SGGW Sezam przy Grenadierów
pokrzykujący tubalnym głosem „gulasz zamawiaaam!” (to do kucharek) lub „dwa
serem odebraaać!” (to do klientów)
* „Ruda Wariatka” - wytapirowana, ubrama w kolorowe fatałaszki i umalowana
jak papuga kobieta w średnim wieku, przesiadująca nagminnie pod „Panienką”
przy Universamie
* siwy jak gołąb dobroduszny pan w odblaskowej pelerynie i ze znakiem stop w
ręce przeprowadzający dzieci pod wiaduktem przez ul. Saską do pobliskiej
szkoły. Widuję go co rano jadąc reowerem do fabrykiu na „lepszy” brzeg Wisły
Dołożycie jeszcze jakieś Osobowości do listty?

Obserwuj wątek
    • ewulka_m Re: Osobowości południowopraskie 08.12.04, 15:40
      Co do Rudej - zgadzam się w 100%. Za każdym razem jak tam jestem to rozglądam
      się za nią.
      A poza tym dodałabym Maję Scotland z MarcPolu przy Kinowej, która zresztą
      została "wylansowana" przez Ciebie pol-a.
      Ze względu na to i na niespotykane nazwisko myślę, że jest przez wielu
      rozpoznawana.
      pzdr.
      ewulka_m
      • Gość: g Re: Osobowości południowopraskie IP: *.chello.pl 08.12.04, 16:03
        Ruda - krolowa grochowskich lumpeksow, codziennie jak ide do szkoly, to ona juz
        czeka pod uniwersamem, bez kitu to jest chyba najbardziej rozpoznawalna osoba na
        Grochowie, jest jeszcze kilka znanych postaci, ale ona wszystko przebija!
        • Gość: 75-ty Re: Osobowości południowopraskie IP: *.teleaudio.com.pl 08.12.04, 16:22
          Też rozpoznaję Rudą.
          Do postaci dorzuciłbym dziadka-szklarza, tylko nie wiem czy jeszcze zyje.
          Chodził sobie czesto powolutku po Grochowie. Czasem z szybą a czasem tylko z
          takim pasem do jej przenoszenia.
          • pol-a Re: Osobowości południowopraskie 08.12.04, 17:03
            A napisz więcej o dziadku-szklarzu. To ciekawa postać.
            • Gość: Tomek Re: Osobowości południowopraskie IP: *.teleaudio.com.pl 09.12.04, 14:55
              Dziadek miał kilka lat temu na oko z 80 lat. Oferował swoje usługi chyba na
              całym Grochowie. Ostatnio widywałem go w okolicach Wiatracznej. Kiedyś wstawiał
              mi nawet szyby - b. dobrze wstawiał, ale załatwiała to matka, więc nie wiem o
              nim nic więcej.
              Sympatyczny, chichy od razu wzbudzał sympatię.
    • Gość: kiwi Re: Osobowości południowopraskie IP: *.chello.pl 08.12.04, 16:21
      Pola, zazdroszczę Ci. Jeździsz sobie rowerkiem i wszystko widzisz. W
      przeciwieństwie do mnie. Ja mam wbitą w pamięć babę taką z bazaru Szembeka, ale
      to chyba inna bajka.
      • pol-a Re: Osobowości południowopraskie 08.12.04, 16:51
        Tak! Maja Scotland absolutnie w rankingu się mieści. Zagadnąłęm ją i
        powiedziała, że jej dziadek był czystej krwi Szkotem.
        Jeśli chodzi o Rudą Wariatkę, to ja jej tak nie ochrzciłem: w ten sposób
        wypowiadała się o bohaterce Wiatraka moja sąsiadka. A może ktoś zna historię
        Rudej? Od kiedy przesiaduje pod Universamem? Pokazuje się jeszcze gdzieś? Co
        ona tam właściwie robi? Ile ma lat? Ma rodzinę?
        Kiwi, o co chodzi z tą babą z Szembeka?
        • bultek Re: Osobowości południowopraskie 08.12.04, 17:35
          Ruda - zdecydowany nr jeden, kilka razy w Uniwersamie spotkałem ja z jej matką
          (tak przynajmniej myślę), matka bynajmniej nie jest tak kolorowa jak córka.
          Jest jeszcze starszy pan chodzący po podwórkach w okolicy Wiatraka z maszyna do
          ostrzenia noży i nożyczek - na podwórku zatrzymuje sie przez chwilę i stukaniem
          w kawał blachy oznajmia swoje przybycie. Czuję do niego "miętę", bo z lat
          dzieciństwa pamiętam taki sam sposób oznajmiania swojego przybycia, takiego
          samego rzemieślnika od noży i nożyczek ale w Koninie. W ramach sympatii kilka
          razy skorzystałem z jego usług. Ostatnio w wakacje widziałem jak nosił to
          swoje urządzenie, ale niestety pan chodził juz o kuli.
        • Gość: g Re: Osobowości południowopraskie IP: *.chello.pl 08.12.04, 21:31
          Ruda podobno kiedys pracowala w jakiejs redakcji zajmujacej sie moda, ale cos
          jej sie troche przestawilo i ma tak jak ma. Chodzi z matka, na Grochowie obecna
          od kiedy pamietam.
        • Gość: kiwi Re: Osobowości południowopraskie IP: *.chello.pl 09.12.04, 07:42
          Na Szembeku latami królowała baba, handlujaca warzywami wraz z - jak mi się
          wydaje - synem. Stała sobie blisko bramy tej od ul. Komorskiej i co klika minut
          darłą w niebodłosy, ile sił w płucach: "Ludzieeee, okazja!!!! Aaaale to
          okazjaaaa!" i sprzedawała te kalafiory tak samo po 50 gr jak inni, ale mało kto
          sie nie zainteresował i nie podszedł a ponieważ były to lata siedemdziesiate
          późne i osiemdziesiąte, była zdesydowanym prekursorem reklamy. Teraz też ją
          widuję czasami w "stroju roboczym" (niewysoka, krępa, włosy siwe z grzywką,
          twarz czerwona) ale nie zwróciłam uwagi, czym handluje.
          • Gość: Tomek Re: Osobowości południowopraskie IP: *.teleaudio.com.pl 09.12.04, 14:59
            Nie wiem czy to ta sama baba, którą pamiętam. A pamiętam spod bazaru przy
            pl.Szembeka taką dosyć sporych rozmiarów panią z wieloma dziećmi -
            prawdopodobnie w związku z zawodem niepedagogicznym.
            Zdaje się, że była brunetką. Dzieci chyba wyszły na prostą drogę - dzięki mamie?
        • Gość: kiwi Re: Osobowości południowopraskie IP: *.chello.pl 09.12.04, 07:47
          Na tę handlarkę z Szembeka mówiliśmy "Okazja". U Okazji kupowało się ziemniaki
          czy pory.
          Ale w okolicy osiedla Ostrobramska i na nim oraz na ul. Puławskiej często widać
          bardzo chudego, wysokiego mężczyznę lat około 50. Zachowuje się, jaky miał
          problemy psychiczne bo je faktycznie ma. Natarczywie doprasza sie o "bułeczke"
          albo "papieroska". Chodzi zamaszyście i szybko, gada do siebie, intensywna
          gonitwa mysli. To pan Bejgrowicz, swego czasu wybitny intelekt który zasłynął
          tym, że był NAJMŁODSZYM W POLSCE DOKTORANTEM na Uniwersytecie Warszawskim.
          Genialny naukowiec (sporo tej wiedzy ma nadal w głowie, zdaje sie w wieku
          dwudziestu kilku lat zrobił habilitację, ale mówia na niego "Profesorek". I
          śmiesznie, i strasznie go widzieć.
    • e-mka panie sklepowe grochowskie 08.12.04, 21:05
      ja bym tu chciala dodac cala kategorie pt. "panie sklepowe grochowskie"... na
      szaserow mialam pod blokiem sklep spozywczy pss spolem, gdzie krolowala pani
      kierowniczka w koronie z utapirowanych, czarnych lokow... cechy
      charakterystyczne:
      papucie z wycieta pieta
      fartuszki w kratke czerwono-białą
      ostry makijaz, trwala ondulacja
      szklanka z niedopita kawa po turecku
      panie zwracaly sie do mnie "czego szanowna klientka zyczy?" albo "pani
      klientko", a raz, kiedy ustawilam sie do kasy, zostalam pouczona "pani tu nie
      stoi, kolezanka juz zeszla"...
      cud-miod, malina... niestety na Goclawiu juz tak nie mam, choc panie z pewnego
      sklepiku obok na Miedzyborskiej hoduja w nim koty, pala papierosy, a ostatnio
      zdemontowaly dla mnie kilka peczkow włoszczyzny, bo potrzebne mi byly same
      marchewki : ))
      • Gość: Tomek Re: panie sklepowe grochowskie IP: *.teleaudio.com.pl 09.12.04, 15:01
        A ja kiedyś mieszkałem na Szaserów i miałem sklep na rogu...
        NIe wiem czy to ten sam sklep, bo wyprowadziłem się stamtąd w 1990 r.
        Sam sklep za komuny był zamkniety od stanu wojennego.
    • asiaasia1 Re: Osobowości południowopraskie 08.12.04, 21:09
      Ruda jest świetna ! Ma swój styl i trzeba to docenić . Od kiedy pamiętam taka
      była :)
      Maja Scotland to ta siwa kobieta , która z Grochowa czasami jeździ na Nowy
      Świat i Krakowskie ?
      Chyba mnie nie lubi , ostatnio syknęła w moim kierunku :(
      • pol-a Re: Osobowości południowopraskie 08.12.04, 21:50
        Oj nie, nie. Maja Scotland to młoda, sympatyczna kasjerka w Marcpolu przy
        Kinowej. Szczupła, ma pełne usta, jasną cerę i lekko tlenione długie, proste
        włosy. Zapytana o etymologię nazwiska trochę się rumieni.

        E-mko, do osobowości trzeba chyba też dopisać Twojego sąsiada, który jeździ
        (nadal?) do supermarketu wierzchem.
        • asiaasia1 Re: Osobowości południowopraskie 08.12.04, 22:18
          Acha , chyba sie jutro wybiore zobaczyć Maję .
          A kojarzysz tą starszą dziwna pania , ubraną jakby w koszulę nocna z falbanami
          pod płaszczem i z kwiatkiem we włosach .
          Często wsiada do tramwaju na Kinowej własnie i kieruje się na Nowy Świat .
          • pol-a Re: Osobowości południowopraskie 08.12.04, 22:35
            Nigdy jej nie widziałem. Ta pani z kwiatem we fryzurze długo już tak z Grochowa
            jeździ?

            A Maję Scotland najłatwiej poznasz po plakietce z nazwiskiem na czerwonym
            fartuchu.
          • ewulka_m Re: Osobowości południowopraskie 10.12.04, 12:26
            Ja ją chyba kojarzę.
            Ostatnio widziałam ją późną jesienią w tej koszuli nocnej, z gołymi nogami i
            bez płaszcza.
            I wcale nie wyglądała na zmarzniętą:)
            • Gość: Vadim Re: Osobowości południowopraskie IP: *.ilot.edu.pl / *.ilot.edu.pl 23.12.04, 14:11
              Myślę że wiem o kogo chodzi. Ta siwa Pani z kwiatem we włosach miewa też
              koraliki w tychże włosach. I tak ją nazywam. KORALIK. Mieszka na Waszyngtona w
              bloku przy Pizza Hat. Jeździ na Nowy Świat. To jest pani inżynier Włodecka. Jak
              widać wykształcenie wiele może zrobić z człowiekiem. Jest niebezpieczna.
              Potrafi zaatakować nożem czy łopatą. Na odpowiednie papiery, więc nie poniesie
              odpowiedzialności karnej za swój czyn. W domu hoduje modrzewie. Co do innych
              osobliwości to Ta spod Uniwersamu jest powalająca. Pzdr.
              • Gość: ola Pani z kwiatkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 17:41
                Czy to chodzi o panią z takim obłędnym warkoczem czesanym niemal jak Julia
                Tymoszenko. Często ja spotykam. Nie tylko na Kinowej ale również u mnie na
                Siennickiej. Faktycznie często pojawia się na Nowym Świecie. Ale widywałam ją
                również z innych częściach Warszawy.
    • Gość: Oozie Re: Osobowości południowopraskie IP: *.handelsbanken.se 10.12.04, 11:43
      Dodam pana zwanego Jasiu Wojna Wojna
      • doko_ksp Re: Osobowości południowopraskie 10.12.04, 11:59
        No prosze jaki ciekawy temat :) Tak się zastanawiam... ale... chyba Pani Ruda
        Kolorowa przyćmiła mi wszystko (a raczej wszystkich) ;)Zgadzam się z
        wypowiedzią g. Nie wiem czy jest ktoś w okolicy kto jeszcze jej nie widział.
        Póki co, królowa osobowości południowopraskich! :)
      • artek610 Re: Osobowości południowopraskie 15.12.04, 16:08
        Czasem na głowie miał hełm, albo czapkę uszankę.
        A w autobusie zdarzało mu się wykrzykiwać hasła wojenne "Na Berlin" i tym podobne.
        Niedawno słyszałem go jak wygłaszał przemówienie na rogu Francuskiej i Zwycięzców.
        • Gość: esmeralda_pl Re: Osobowości południowopraskie IP: *.future-net.pl 15.12.04, 17:27
          to ja go znam, ale z Nowego Światu...
          A Dziadka z Szembeka co ziemniaki sprzedaje? A niedaleko była taka praska
          przekupka - kantowała jak nie wiem
          • pol-a Re: Osobowości południowopraskie 15.12.04, 17:36
            A napisz coś więcej o Kartoflanym Dziadku i przekupce.
            • Gość: esmeralda_pl Re: Osobowości południowopraskie IP: *.future-net.pl 15.12.04, 17:42
              W rogu bazrku, tam bliżej mięs (na dawnym Szembeku) miała interes rodzina...
              Pracowali tam chyba wszyscy bracia, siostry, kuzyni razem z dziećmi...
              Mówiłyśmy z Mamą na nich: warzywna mafia. Głową rodu był Dziadek... Miał taką
              wywieszkę na żuku z ziemnakami: "Najlepsze ziemniaki u Dziadka"... Pamiętam, że
              były to ziemniaki Irga...
              A zaraz naprzeciwko ich stoiska miała swój kramik przekupka - tak wyglądała...
              Miała trochę tego, trochę tamtego i strasznie zdzierała
              • Gość: esmeralda_pl Re: Osobowości południowopraskie IP: *.future-net.pl 15.12.04, 22:12
                pomyślałam jeszcze o wterynarzu z lecznicy na Ostrobramskiej... Pochodzi
                bodajże z Mali... Opowiadał kiedyś w "Rozmowach w toku", że jak miał jechać do
                Polski na studia, to włożył rękę do zamrażalnika, żeby sprawdzić jak jest u nas
                zimno... Stwierdził, że to niemożliwe, żeby ludzie żyli w takiej temperaturze...
                • Gość: ola Jasiu Wojna Wojna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 17:28
                  Wiele lat temu wracałam wraz z koleżankami z zawodów siatkarskich w liceum
                  Prusa. Weszłyśmy do jakiejś restauracji tureckiej na rogu Francuskiej. Wpadł
                  nagle pan w mundurze, chełmie, z plastikowym karabinem i krzyczał "Sieg heil!
                  Zabiję was wy polskie świnie!" Byłyśmy w ogromnym szoku, ale wszyscy ludzie w
                  restauracji tylko się uśmiechnęli i powiedzieli, że to normalka. To pewnie
                  Jasiu Wojna?
                  • Gość: Oozie Re: Jasiu Wojna Wojna IP: *.handelsbanken.se 03.02.05, 15:10
                    Może być sądząc po mundurze i hełmie ale hasła jakby nie z tej strony frontu
                    • pol-a Re: Jasiu Wojna Wojna 03.02.05, 15:20
                      O Jasiu W.W. jest też wątek na forum ”kępowym”.
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23243&w=17797100
                      A czym charakteryzowała się „Generalica”?
    • Gość: esmeralda_pl Re: Osobowości południowopraskie IP: *.future-net.pl 15.12.04, 22:24
      i mój kolejny typ - pani Hena z budki z wędlinami na Białowieskiej obok
      kwiaciarni... Pani Henia zna wszystkie "klienteczki" i chętnie opowiada jak
      pracowała w restauracji "Gastronomia"... I że ma syna, który jest właścicielem
      pensjonatu we Włoszech... i że tam jest klima, ale ona klimy nie lubi...
      Ostatnio jej nie widziałam - za to w kontaktach z klientami zastępują ja
      właściciel - wchodzisz do sklepu, a on już szykuje wszystko to co kupujesz
      zazwyczaj... Albo mówi: a Panie to zawsze o 11 przychodzą, a czemu dziś
      póżniej...
      • Gość: brooner Re: Osobowości południowopraskie IP: *.net-serwis.pl 16.12.04, 15:25
        Co do rudej wariatki to ja moge troszke powiedzieć..
        Po pierwsze prosze o nazywanie ją UFO :)
        To długa historia i w okolicy jest znana..

        Kiedy jeszcze chodziłem w okolicach do podstawówki(a dawno to było)
        przychodziło na boisko pokazywała nam uczniom palcem w dane miejsce i pytała:
        -a wiecie co ja tam widziałam???.....UFO !!!!!!
        Jako młodzież robilismy sobie z niej jaja i wypytywalismy o głupoty czy sie z
        nimi całowała(kosmitami), jaki maja kolor itp itd

        Niestety odpowiedź zawsze była ta sama czyli taka którą juz przytoczyłem..
        Więc wiecej sie nie dowiedzielismy...
        W kazdym bądź razie dawno temu została ochrzczona UFO i niech tak zostanie...

        Proponuje dorzucic jeszcze jedna postać:

        krasnal - smieszny pan który chodzi czasem po wiatrakuw takiej smiesznej czapce
        i rece ma niemalze do kolan. Kiedys Zarabiał myjąc taksówki na grochowskiej..
        teraz pojawia sie tu rzadziej..
        Czasem podniesie niedopałka z przystanku i cały czas podciąga rekawy..gotowy do
        pracy :)

        Pozdrawiam
        brooner
        Podobno mieszka w Radości..
        • pol-a Re: Osobowości południowopraskie 16.12.04, 15:31
          No proszę, tego fragmentu biografii naszej faworyty nie znałem.
          A czy UFO-Ruda już za Twoich szkolnych czasów była ruda i nosiła się tak
          papuzio?
          • Gość: brooner Re: Osobowości południowopraskie IP: *.net-serwis.pl 16.12.04, 15:43
            tak, zdaje sie że ona sie tak chyba urodziła.. :)
            • esmeralda_pl Re: Osobowości południowopraskie 16.12.04, 18:05
              ooo, to muszę się tam przejść - nigdy jej nie widziałam
              • pol-a Re: Osobowości południowopraskie 16.12.04, 18:18
                Broonerze, czy czapka długorękiego wyróżnia się czerwonym kolorem
                i „krasnalowym” krojem?
                • Gość: brooner Re: Osobowości południowopraskie IP: *.net-serwis.pl 17.12.04, 18:56
                  to zalezy co masz na mysli piszac "krasanlowy kroj"
                  na mój gust to cos na styl takiej capki złodziejkiktora nie zakrywa uszu..
                  koloru nie pamietam...
                  ale i tak jest fajny :)


                  Pozdrawiam
                  brooner
    • Gość: Binder Re: Osobowości południowopraskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 20:42
      A na bazarku przy Uniwersamie, w budach pod dachem z plexi od strony
      Czapelskiej, słodycze sprzedaje babka łudząco podobna do Liz Taylor. Kiedyś
      zagadnąłem ją na ten temat a ona odpowiedziała, że wie o tym od lat, słyszy to
      często, i należy do klubu sobowtórów. Pasuje do tej budy jak kwiatek do kożucha.
      • Gość: Finka Re: Osobowości południowopraskie IP: *.acn.waw.pl 18.12.04, 23:48
        ...hehehe...doskonale :)
      • pol-a Re: Osobowości południowopraskie 19.12.04, 12:25
        No to pięknie! A jak do niej trafić? Kupować czekoladę od Liz Taylor to
        podwójna słodycz. Aj, potrójna, bo na dodatek na Grochowie:)
        • Gość: Binder Re: Osobowości południowopraskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 17:51
          Idziesz Czapelską (to ta brukowana) od TP sa. Po lewej masz: ogrodzony parking,
          skup butelek, wejście na zadaszony bazarek. Wybierasz drugi szpaler (z dwóch
          dostępnych) i patrzysz na prawo. Tam masz słodycze z blondyną (to nie ta),
          okienko z surówkami i kapuchami, i w końcu znowu słodycze z przepiękną Liz. Nie
          pomyl z jej matką! One razem prowadzą to stoisko i wyglądają jak siostry. Ale
          Liz poznasz od razu.
          • Gość: ola Liz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 17:19
            O ja!!Mieszkam na Siennickiej. Od lat kupuję ciasta u Liz... Jest idolką całej
            mojej rodziny. Naprawdę się wzruszyłam czytając wątek na jej temat. A ta pani,
            która również stylizuje się na Liz to jej siostra czy kto?
            pozdrawiam
            Ola
    • Gość: kęga Re: Osobowości południowopraskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 23:58
      Czy znacię Staśka niedorozwinietego alkoholika? Często przemieszcza sie żwawym
      krokiem w okolicach Kamionka i zaczepia ludzi o pieniądze. Za komuny handlował
      gazetami z ręki. Zachowuje sie głośno i moze sprawiac wrażenie agresywnego, ale
      jest nie groźny. Wiek cięzko określić. W/g mie podobny do Radziłowicza sprzed
      lat w wydaniu menelskim.
      • Gość: ola Stare dobre małżeństwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 17:35
        Od kilku miesięcy niemal codziennie spotykam tzw. Stare dobre małżeństwo
        spacerujące ulicą Waszyngtona. Ponieważ chodzę z psem na skwer Augusta lub do
        Skaryszaka zazwyczaj wychodzę z domu ok.15 - 17. Właściwie nie było by w tym
        nic specjalnejgo, ale małżeństwo jest naprawdę nadzwyczajne. Prawie zawsze idą
        pod rękę. Pani - pulchna, ma niesamowity kolorowy makijaż, jest niewysoka i ma
        ciemne włosy. Ubranie też zazwyczaj jest pstrokate. Pan jest wysoki i szczupły.
        Nosi płaszcze i wełnianą czapkę z daszkiem. Nigdy ze sobą nie rozmawiają, tylko
        idą i idą w milczeniu... Mają też obłędny wzrok. Tak bardzo fascynują mnie i
        mojego tatę, ze zdarzało nam się niemal ich śledzić;-) Nigdy nie wiem skąd i
        dokąd idą... Chyba zacznę im mówić w końcu "dzień dobry", bo naprawdę widzę ich
        codziennie.
      • Gość: krakus Re: Osobowości południowopraskie IP: 212.160.172.* 05.01.05, 10:31
        Tak Stasia to kojarze. Często buja się w tych rejonach.
    • Gość: Norb Re: Osobowości południowopraskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 21:58
      Ja bym dorzucił do gromadki naszych osobowości chłopaka w wieku ok 17-18 lat
      któy jeździ (wtenczas gdy ja jadę ze szkoły ok. godz. 15) autobusem nr.521.
      Chłopak ma nadzywczajne zachowanie, zawsze jak wchodzi do autobusu prosi o
      miejsce, rozmawiam sam do siebie, mówiąc różne zdania.Autobus jedzie w stronę
      Falenic, a on sobie wmawia że jedzie na okęcie :)))) pozdrawiam.
      • pol-a Knajpiarz, plotkary, morderca i negliże konkubiny 03.01.05, 16:54
        No to się ładna galeria typów zebrała:)
        Do rankingu dorzucę jeszcze niejakiego pana Bogdana, właściciela i barmana baru
        Jaga II po nieparzystej str. G-skiej koło Wiatraka blisko skrzyżowania z
        Modrzewiową. Pan Bogdan, kiedyś taksówkarz, przyozdabia dłoń imponujących
        rozmiarów złotym sygnetem a klientów kontentuje opowieściami na wszelkie tematy
        ze szczególnym uwzględnieniem zagadnień grochowskich, a o Grochowie wie w-tko.
        Nie trzeba go nawet zagadywać, nowych gości bieda-knajpki sam wypatrzy i
        zaczepi. Dla rozmowy z nim warto o Jagę zawadzić, ale zaklinam, nie jedzcie tam
        nic, a pijcie tylko trunki z beczki albo z butelek. Na wspomnienie tamtejszej
        kawy mój żołądek do dziś się burzy.

        Lekką ręką powoinienem dorzucić do spisu także pół tuzina leciwych sąsiadek-
        plotkarek z mojej kamienicy, menela z parteru i najprawdziwszego emerytowanego
        mordercę z konkubiną chętnie spacerującą po klatce w mniejszym lub większym
        negliżu z II piętra. Ale poprzestanę.

        E-mko, czy nie podałabyś adresu sklepiku, w którym pomieszkują koty?
        • e-mka Re: Knajpiarz, plotkary, morderca i negliże konku 03.01.05, 17:38
          otóż podaję, ten sklep to "U Lidki" (chyba tak się nazywa,nazwa jest namalowana
          sprayem), na Miedzyborskiej, pod nr 7 (?), tuz przed zakretem w Kakowskiego...
          tylko, ze ostatnio widzialam jednego kota rozjechanego na amen : ( ale bylo ich
          wiecej : ) dorzucam tez mojego sasiada-ekologa, uprawiajacego rolę pod moim
          blokiem (strach na wroble, rzepak, zboże jakies, kwiatki, warzywa), jezdzacego
          konno na zakupy...
          e-mka
          • Gość: kiwi Re: Knajpiarz, plotkary, morderca i negliże konku IP: *.chello.pl 04.01.05, 10:53
            Coraz bardziej mi się tu podoba!
            • Gość: Esmeralda_pl Re: Knajpiarz, plotkary, morderca i negliże konku IP: *.future-net.pl 04.01.05, 18:52
              Jeżeli się uda, to się nigdy stąd nie wyprowadzę :)
      • Gość: ola osobowości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 22:21
        Hmm, ja właściwie do osobowości też mogłabym dorzucić całą moją kamienicę.
        • pol-a Re: osobowości 05.01.05, 11:22
          Napisz więcej o swoich niezwykłych sąsiadach
          • pol-a Nikotynowiec w czerwonych kaloszach 21.01.05, 16:55
            Spotykam go późnym wieczoremna na przystanku autbusowym przy Al. St. Zjedn. tuż
            za wiaduktem, jadąc w stronę Grochowa. Wsiada do autobusów jadących przez
            Ostrobramską. Ma ok. 45 lat, jest niewysoki, chyba garbaty, z wydętym brzuchem,
            lekko złamanym, wąskim nosem; ma ciemne włosy czesane na opadającą na czoło
            grzywką. Chodzi w czarnych damskich spodniach-narciarkach i krótkich czerwonych
            kaloszach z czarny paskiem ze sprzączka, również preferowanych przez kobiety.
            Pali jednego za drugim, trzymając papierosa miedzy palcem wskazującym a
            kciukiem. Ciągle przy tym pokasłuje, prycha i drepcze wokół. Zwykle ciągnie ze
            sobą skóropodobny (?) „sakwojarz” i plastikowe torby.
            • tuzin_cwks Re: Nikotynowiec w czerwonych kaloszach 21.01.05, 20:30
              Swiety Mikolaj?!
              • doko_ksp Re: Nikotynowiec w czerwonych kaloszach 21.01.05, 21:05
                tuzin_cwks napisał:

                > Swiety Mikolaj?!
                >


                :))))




                A wracając do tematu...
                Jej kariera nie była długa. Trwała może z tydzień. Ale widziałam ją codziennie
                przez okno, czasem nawet kilka razy jak przemyka ulicą - Czarna Dama. Wysoka
                dość młoda kobieta o długich czarnych włosach, ubrana w długą czarną sukienkę
                z rościęciem i czarne rajstopy - rozdarte na kolanie. I właśnie gdyby nie ta
                wielka dziura w rajstopach, może nawet uszłaby w tłumie. Choć ogólnie było w
                niej coś dziwnego (nie tylko w dziurze ale i w tej kobiecie). Nigdy nie szła.
                Zawze biegła. Ale tak jakoś dziwnie lekko. Cieżko mi to opisać ale sprawiała
                dziwne wrażenie, trochę przerażające... Jak ją pierwszy raz zobaczyłam odrazu
                przeszło mi przez mysl, że ktos przed chwilą musiał jej coś zrobic złego... Ale
                ona wyglądała tak codziennie. A później zniknęła.
              • pol-a Re: Nikotynowiec w czerwonych kaloszach 03.02.05, 14:06
                Raczej ŚNięty Mikołaj. Znowu go spotkałem w tym miejscu i o tej samej porze.
                Ubrany jw. mimo, że na dworze było jakieś minus 3. Jego mróz się nie trzymał.
                Ale teraz schował się pod wiatę przytankową, dzięki czemu przyjrzałem się nieco
                temu, co taskał w bagażach. W reklamówkach jakieś gazety - ale nie wygląda na
                zbieracza makulatury - i 1,5 - 2 l butelka typu pet z colą. Sakwojaż miał
                zamknięty na suwak. Może on czymś handluje na chodniku w okolicy?
    • Gość: zbawiony Re: Osobowości południowopraskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 13:27
      czy ktoś pamięta chłopaka z oś Młodych
      (mieszkał na Szaserów) który ganiał gołębie, przez wiele lat, tzn. gwizdał,
      świstał, wydawał odgłosy takie jak one, potrafił to robić godzinami nie
      zależnie od pory roku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka