24.01.02, 09:59
Co prawda do wiosny jeszcze trochę czasu jest jednak ciekawi mnie Wasza opinia
na temat ogródków przydomowych.
Ogólnie to takich wartych "zawieszenia oka" jest u nas niewiele, a przecież
nasza okolica taki wybitnie ogródkowy charakter posiada.
Czy znacie jakieś ogródki (nawet sąsiadów czy własne), które warto zobaczyć
choćby przez ogrodzenie w trakcie letniego spaceru?
A czy wogóle jakiś konkurs (wzorem innych dzielnic) na ładny ogródek jest u nas
robiony?
Obserwuj wątek
    • lelesio Re: Ogródki. 24.01.02, 13:01
      Moja opinia na temat ogródka jest jak najbardziej
      pozytywna, chociaż on malutki taki. Piwko w ogródku,
      czy inny drynk, na słoneczku albo w cieniu, co kto
      lubi, smakuje zupełnie inaczej niz w chałupie. A jak
      jeszce jakis grillik to szkoda gadać, nawet to zielsko
      wokół nie przeszkadza.
      :)))

    • Gość: Grzechu Re: Ogródki. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.01.02, 13:01
      Kiedys w Stolecznej opisywali ogrodek przy skrzyzowaniu Waszyngtona i Kinowej,
      bylo bloto i syf i sklepikarz obok ladnie polozyl kamienie i zasadzil kwiatki,
      ale przyszla komisja z ZDM i powiedziala won z tym. Widze jednak, ze ogrodek do
      dzis jest (znaczy teraz nie ma, ale pewnie na wiosne bedzie), wiec udalo sie
      uratowac
    • miska77 Re: Ogródki. 24.01.02, 13:08
      Pieknie zagospodarowany ogrodek, wlasciwie ogrod bo jest wzdluz calego bloku
      znajduje sie na rogu Szaserow i Wspolnej drogi. Wiosna, latem, jesienia sa tam
      przepiekne kwiaty, niektore okazy wrecz niespotykane. Po ogrodku chodza kotki :-
      ) "Ogrodnikiem" jest pani Jadzia, ktora dba o ogrod i o koty z wielka pasja i
      przez to jest przesladowana przez innych lokatorow. Kilka krotnie zostala
      napadnieta, pobita, kwiaty zostaly powyrywane, budka dla kotow zniszczona. Na
      laweczce zaczely przesiadywac panie z tzw. elementu spolecznego-jedna po
      wyroku, druga alkoholiczka, trzecia z oblakanym jakmnikiem, ktory kopal doly i
      jad kwiaty. Kilkakrotnie pomagalam pani Jadzi w tym ogrodku i interweniowalam w
      Zarzadzie Spoldzielni, ktora takze ja przesladuje za swoja dobroc.
      Nie wiem dlaczego ale mentalnosc Polakow (nie wszystkich oczywiscie) jest
      przerazajaca, zamiast posiedziec na lawce przed blokiem wsrod pieknych,
      pachnacych kwiatow, wola ogladac jak na tej laweczce posrod zgliszczy, starych
      kibli siedza menele z alpaga...
      • Gość: Gosia Re: Ogródki. IP: *.goclaw.sdi.tpnet.pl 27.01.02, 15:15
        Niestety to prawda. Mieszkam na Gocławiu, na nowym osiedlu Wilga 2000. Idąc od
        Wału Miedzeszyńskiego od mostu Siekierkowskiego wzdłuż kanałku dojdziecie do
        tego osiedla. Spadziste czerwone dachy, niskie domy (część z nich to
        jednorodzinne segmenty), partery mają ogródki. żeby wejść do osiedla trzeba za
        kościołem św. Patryka skręcić w prawo. W zeszłym roku przed domem zasadziłam 2
        krzewy migdałka i forsycję. Miałam nadzieję, że zakwitną na wiosnę. Teraz mam
        duże wątpliwości. Masy śniegu, które zostały odgarnięte z chodnika oczywiście
        na krzewy połamały zupełnie młode gałązki. Prosiłam ekipę, żeby śnieg rzucać
        pomiędzy (jest wystaraczająco dużo miejsca), ale oni bryły lodu oczywiście
        wwalili na rośliny. A dlaczego miałoby być ładnie, kiedy może być okropnie? O
        psach, a właściwie ich właścicielach już nie ma co mówić. Bo to nie zwierzę
        jest winne, tylko człowiek. Ciekawe dlaczego nie pozwala mu się załatwiać w
        domu na podłogę? Chyba nie dożyję czasów, kiedy właściciele zaczną sprzątać po
        sobie. Na razie ja sprzątam po nich na "swoim" trawniku.
        Jeszcze co do ogródków. Nie wiem dlaczego ludzie obsadzają je tujami, cyprysami
        i innymi cmentarnymi roślinami. Rozumiem 1-2, ale nie szpaler drzew posadzonych
        co 50 cm w ogródku o pow. 70 m2. Przecież za kilka lat będzie tam ciemno i nic
        nie urośnie. Trochę trzeba poczytać i nie wierzyć firmom ogrodniczym, które
        chcąc zarobić "wciskają" jak najwięcej roślin na metr kwadratowy.
        Zapraszam od oglądania ogródków wzdłuż kanału Nowa Ulga. Pozdrawiam
          • Gość: Gosia Re: Ogródki. IP: *.goclaw.sdi.tpnet.pl 27.01.02, 15:44
            Przykro mi. Wiem jak to jest, bo w zeszłym roku na działce pracowniczej
            ukradziono mi kwitnące krokusy. Pelargonie posadzone na grządce wytrzymały 2
            dni potem zostały po nich dołki. Najsmutniejsze jest to, że kradną ogrodnicy,
            działkowcy. Przecież takiego drzewka nie ukradnie nikt na sprzedaż. Owoce, a to
            i owszem. Cały krzak pigwy został dokładnie zebrany. Mam nadzieję, że się
            porządnie pokłuli podczas kradzieży. Najważniejsze to się nie dać i dalej
            upiększać swoje otoczenie. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka