Terror w szkole - co uczeń potrafi...

IP: *.stegny.2a.pl 04.09.03, 20:14
Przed chwilą obejrzałam na TVNie program o tym jak okrutni mogą być
uczniowie. Mało, że uczniowie w obrzydliwy sposób dokuczali, pastwili się,
znęcali się (nie wiem jak to nazwać) nad nauczycielem to całe to zajście
nagrali i komentowali... Nie rozumiem też jednej rzeczy czemu ten nauczyciel
nic nie zrobił.
Czy ktos z Was to widział? Co o tym sądzicie?
Zbulwersowana
    • marudny Re: Terror w szkole - co uczeń potrafi... 04.09.03, 20:19
      programu nie widzialem ... ale pamietam jeszcze ze szkoly podstawowej jak
      traktowany byl nauczyciel wf ... slownictwo rynsztokowe, popychanie,
      potracanie, grozenie ... to dla miejscowych osilkow byl chleb powszedni ... a
      ile to juz lat temu bylo ... dziwne ze dopiero teraz ktos zauwazyl ten problem,
      jakby rodzice ze swoimi dziecmi zupelenie nie rozmawiali ... mozna tylko
      ubolewac :-(((


      pozdrawiam
    • very_famous Re: Terror w szkole - co uczeń potrafi... 04.09.03, 20:36
      Oglądałam. Niestety najgorsze w całym reportarzu były reakcje dyrektorki
      szkoły, która stwierdziła, iż był to "teatr" przygotowany przez uczniów, oraz
      opinie rodziców, którzy nie przyjęli do wiadomości tego jak zachowują się ich
      dzieci (mimo nagrania). Całą winę zrzucili na nauczyciela, który rzekomo
      pozwolił wejść sobie na głowę. Prawie dosłownie. Niestety przy takiej
      szurnietej dyrektorce oraz prawie - nauczyciel niewiele może zrobić. Nie może
      wyrzucić ucznia z klasy (zresztą - ciekawe który by wyszedł), nie może użyć
      przemocy (a to by było wskazane). Cała agresja rodziców skoncentrowała się na
      telewizji i dziennikarzach oraz nauczycielu. Dobrze iż pozostali nauczyciele
      zareagowali normalnie. Wszystkich uczniów, którzy brali udział w tym zdarzeniu,
      powinno się wyrzucić ze szkoły z wilczym biletem. Chamstwo, wularne zachowania
      powinny być karane bardzo surowo. To nie jest już teatr - jeśli dyrektor takiej
      placówki twierdzi, że to tylko przedstawienie to ja ją zapraszam do teatru.
      Prawdziwego. Może zauważy różnicę.
      • Gość: Jazon Re: Terror w szkole - co uczeń potrafi... IP: *.torun.mm.pl 07.09.03, 16:14
        Jestem z Torunia- brak mi słów na to co zobaczyłem. Niedawno usłyszałem, że
        poprzednia dyrektorka tej szkoły poinformowała jedną z pracujących tam
        nauczycielek, że wpisywanie uwag za złe zachowanie obniża poziom szkoły i nie
        należy tego robić. Strach pomyśleć co jeszcze działo się w tej szkole i o czym
        opinia publiczna się nie dowiedziała...Rodzicom po trochu trudno się dziwić-
        naturalne że bronią swoich pożal się Boże dzieci, zwłaszcza że takie wartości
        im jak widać wpoili. A szkoła woli takie sprawy zamiatać pod dywan, bo niewiele
        da się zmienić bez radykalnych środków. W dobie niżu demograficznego nawet do
        ogólniaków trafiają debile, dla których szczytowym osiągnięciem edukacyjnym
        powinna być obsługa łopaty- to było technikum, więc w praktyce drugi sort.
        Takich ludzi nie powinno się chyba na siłę edukować.
    • Gość: zbulwersowana Re: Terror w szkole - co uczeń potrafi... IP: *.stegny.2a.pl 04.09.03, 20:45
      Niestety nie oglądałam programu od początku i nie wiem, w jakim mieście i w
      której szkole to wszystko miało miejsce. Czy ktoś wie coś na ten temat?
      • very_famous Re: Terror w szkole - co uczeń potrafi... 04.09.03, 20:52
        Radom albo Toruń, jakoś tak..
        Najbardziej interesuje mnie co postanowi Rada Pedagogiczna, która teraz trwa.
        Mam nadzieję, że nie dadzą im tzw. szansy na poprawę zachowania.
        Widziałaś reakcję tych uczniów, jak im pokazali film i zapowiedź, że to
        wyemitują w telewizji? Od razu zamienili się w grzeczne skruszone dzieci (a to
        przecież Technikum!!!). Wg mnie to nie są już dzieci (chyba III klasa - kręcone
        było w maju, czyli teraz IV), tylko dorośli ludzie, którzy powinni odpowiadać
        za swoje czyny jak inni dorośli! Nie chować się za rodziców!!!
      • mmaly Re: Terror w szkole - co uczeń potrafi... 04.09.03, 20:52
        To była jakaś szkoła średnia w Toruniu.
        Ja sam jestem nauczycielem, który "nie dał sobie wejść na głowę", mimo że uczę czasem dwudziestojednoletnich osiłków. Ale reakcją dyrektorki jestem zbulwersowany. I rodziców również.
        Dużo zależy od nas, nauczycieli, czy umiemy dogadać się z młodzieżą i egzekwować od nich należyte zachowanie i pracę. Ale tendencje w szkolnictwie są dziwaczne.
        Pamietam, że gdy chodziłem do szkoły w jednym z najlepszych liceów w mieście, mój matematyk chodził po klasie i palił podczas lekcji papierosa za papierosem. Mój profesor od niemieckiego bił nas po łapach. Nikt z nas nie śmiałby się odezwać, ba, nie widzieliśmy w tym nic dziwnego. Minęło 15 lat od mojej matury. Rany boskie, co się stało!
        Ja - gdybym zapalił na lekcji - na pewno straciłbym momentalnie prawo do wykonywania zawodu. Gdybym uderzył ucznia pewnie to samo. Nie powiem, że chciałbym zapalić, bo nie palę, albo bić. Ale nie o to chodzi.
        Po prostu całkowita degradacja autorytetu nauczyciela, brak jakiegokolwiek prestiżu... Nie wiem, do czego to dalej doprowadzi.
        Ja szanuję moich uczniów i oczekuję od nich pewnej dozy szacunku, choćby pozorowanego. Ale ten reportaż z Torunia to była jakaś paranoja.
        • very_famous Re: Terror w szkole - co uczeń potrafi... 04.09.03, 21:01
          Ja uczyłam w tzw. dobrej prestiżowej szkole. Uciekłam z pracy po 3 latach, bo
          postawa dyrektorki była bardzo podobna. Zawsze TYLKO uczeń miał rację, przed
          rodzicami się dyrektorka zgina w pół, nauczyciel natomiast nigdy nie miał NIC
          do powiedzenia, nie miał racji i nie był wysłuchany. Dostawał natomiast mocny
          ochrzan przy całej radzie pedagogicznej, przy rodzicach i swoich uczniach. Taki
          poziom (a raczej jego brak) dyrekcji nie stanowi absolutnie płaszczyzny do
          dialogu i porozumienia. Ze swoimi uczniami zawsze próbowałam znaleźć jakieś
          rozwiązanie, pogadać. Ale ze szkoły zrezygnowałam, bo nie wytrzymałam
          atmosfery.Co mają sądzić uczniowie jak widzą i słyszą jak dyrektor opieprza ich
          nauczyciela? Robią to samo...
    • draconessa Re: Terror w szkole - co uczeń potrafi... 04.09.03, 21:07
      To bylo jakies technikum w Toruniu. Ja jestem zaszokowana, jak i wszyscy inni -
      i zbydleceniem uczniow, i bezradnoscia nauczyciela, i rekacjami dyrektorki (
      baba nie nadaje sie na pedagoga, jesli takie wydarzenia i takie sytuacje uwaza
      za teatr) jak i reakcjami rodzicow - ktorzy nie potrafia ( a moze nie chca)
      zrozumiec, ze ich dzieci wyrosly na - wlasnie , na kogo??? Ale coz, tego
      rodzaju sytuacji bezie coraz wiecej - wszak mlodziez nasza wychowywana jest
      bezstresowo a szkola stoi frontem do ucznia. A moze wrocic tak do starych, ale
      skutecznych form wychowania????
      • very_famous Re: Terror w szkole - co uczeń potrafi... 04.09.03, 21:19
        _______________________________________________________________________________-
        Bezradność nauczyciela ma na pewno jakieś podłoże... Być może chodzi o to
        opisałam w poprzedniej wypowiedzi - relacja na poziomie nauczyciel - dyrektor.
        Wszakże pani dyrektor jest już na tym stołku zapewne kilka lat i zdążyła
        wypracować sobie jakiś sposób "wychowywania" nauczycieli.
        Co do powrotu starych form wychowania - kto by się na to zgodził??? Jeśli tylko
        nauczyciele (i to też nie wszyscy), to sypnęłyby się opinie, że sfrustrowani
        nisko opłacani muszą się wyżyć na "dzieciach".
        • draconessa Re: Terror w szkole - co uczeń potrafi... 05.09.03, 08:06
          Dyrekcja powiedziala na skargi anuczyciela, ze ta klasa taka
          jest...wychowawca - z tego, co czytalam - tez sie zbytnio sprawa nie przejal.
          Parodia....
        • draconessa Re: Terror w szkole - co uczeń potrafi... 05.09.03, 08:09
          jeszcze co do starych form wychowania - zauwaz, ze na Zachodzie wiekszosc
          ludzi ( gdyby mogla) zapisalaby najchetniej dzieci do ultrakonserwatywnych
          szkol, w ktorych obowiazuja nadal mundurki, rygor i kary za niesubordynacje. Z
          czegos to musi wynikac...
    • Gość: julia Re: Terror w szkole - co uczeń potrafi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.03, 22:20
      Z artukułu w Gazecie wynika, że nauczyciel postąpił w sposób poprawny,
      mianowicie o sytuacji powiedział władzy zwierzchniej tj dyrekcji szkoły

      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1655725.html?skad=tlen
      • Gość: very_famous Re: Terror w szkole - co uczeń potrafi... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.03, 22:40
        Jasne, poprawnie ale został poniżony, ośmieszony.
    • Gość: SŁoma Re: Terror w szkole - co uczeń potrafi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.03, 00:36
      SZANOWNI Państwo! Sam jako czynny niewolnik systemu edukacji napiszę wprost-
      po obejrzeniu ,w sumie byle jak zrobionego reportażu," wk...em się i gula mi
      skoczyła",a jeszcze bardziej zjawisko pogłębiło się gdy przeczytałem
      linki...,przecież denerwujecie,jesteście oburzeni paranoją etc.które trwa od
      lat tj. od momentu gdy za naszą narodową edukację "wzieli się" tzw.poprawni
      politycznie i "uczniowie" nawiedzonej prof. Łopatki.To oni stworzyli system
      edukacji opartej na wzorach francuskich i amerykańskich ,które,o czym każdy
      ćwierćinteligent wie,produkują nieodpowiedzialnych półgłówków z wiedzą na
      poziomie prezerwatywy i gumy do żucia."Mecenasem" tej koncepcji jest,o ile
      się nie mylę "GW",chyba, że pani Radziwiłł,pan Kubiszewski,pan Paszyński,pani
      prof.Łopatkowa/nomen omen ,uważam łopata nawiedzonego grabarza edukacji/
      promowani byli w "Kurierze Kwidzyńskim"? Piję czwarte piwo więc stan mego
      wk.....nia potęguje się ,a nie chcialbym być upierdliwy więc strszczając się
      informuję Was,że zgodnie z obowiązującymi przepisami nauczyciel nie może w
      jakikolwiek sposób "spostponować" słownie ucznia-chama,bo czuwa nikomu
      niepotrzebne Kuratorium i rzecznik praw ucznia,za drzwi wyrzucić,za ucho
      pociągnąć,strzelić w pysk gdy, mówi mu "ty nie.....ny pedale" i kuriozalnie
      jeżeli jest wychowawcą na tzw. Radzie Pedagogicznej musi bronić ucznia ,bo tak
      mówią przepisy wymyślone przez wszelkiej maści po...ów edukacyjnych.Dołóżcie
      do tego tzw .nauczycielki-ćwierćrewolucjonistki/i co ja mam z nim zrobić,niech
      pan mi powie?/,płace na poziomie Gornej Wolty,brak jaj niewolników rodzaju
      męskiego i dyrektorów - włazizadów to macie obraz edukacji
      polskiej,nowoczesnej,współczesnej i europejskiej.A są takie kraje gdzie system
      edukacji jest zdrowy-Japonia,Tajwan i /jak pan to czasami czyta panie M./ o
      ironio losu IZRAEL.Wziąłem piatę i pisać to juz mi się nie
      chce...
      • draconessa Re: Terror w szkole - co uczeń potrafi... 05.09.03, 08:11
        Niestety, swiete slowa. Stawiam Wasci szoste piwo:)))
      • Gość: Mar zgoda, ale... IP: *.skorosze.2a.pl 05.09.03, 08:13
        Gość portalu: SŁoma napisał(a):

        > SZANOWNI Państwo! Sam jako czynny niewolnik systemu edukacji napiszę wprost-
        > po obejrzeniu ,w sumie byle jak zrobionego reportażu," wk...em się i gula mi
        > skoczyła",a jeszcze bardziej zjawisko pogłębiło się gdy przeczytałem
        > linki...,przecież denerwujecie,jesteście oburzeni paranoją etc.które trwa od
        > lat tj. od momentu gdy za naszą narodową edukację "wzieli się" tzw.poprawni
        > politycznie i "uczniowie" nawiedzonej prof. Łopatki.To oni stworzyli system
        > edukacji opartej na wzorach francuskich i amerykańskich ,które,o czym każdy
        > ćwierćinteligent wie,produkują nieodpowiedzialnych półgłówków z wiedzą na
        > poziomie prezerwatywy i gumy do żucia."Mecenasem" tej koncepcji jest,o ile
        > się nie mylę "GW",chyba, że pani Radziwiłł,pan Kubiszewski,pan Paszyński,pani
        > prof.Łopatkowa/nomen omen ,uważam łopata nawiedzonego grabarza edukacji/
        > promowani byli w "Kurierze Kwidzyńskim"? Piję czwarte piwo więc stan mego
        > wk.....nia potęguje się ,a nie chcialbym być upierdliwy więc strszczając się
        > informuję Was,że zgodnie z obowiązującymi przepisami nauczyciel nie może w
        > jakikolwiek sposób "spostponować" słownie ucznia-chama,bo czuwa nikomu
        > niepotrzebne Kuratorium i rzecznik praw ucznia,za drzwi wyrzucić,za ucho
        > pociągnąć,strzelić w pysk gdy, mówi mu "ty nie.....ny pedale" i kuriozalnie
        > jeżeli jest wychowawcą na tzw. Radzie Pedagogicznej musi bronić ucznia ,bo
        tak
        > mówią przepisy wymyślone przez wszelkiej maści po...ów edukacyjnych.Dołóżcie
        > do tego tzw .nauczycielki-ćwierćrewolucjonistki/i co ja mam z nim
        zrobić,niech
        > pan mi powie?/,płace na poziomie Gornej Wolty,brak jaj niewolników rodzaju
        > męskiego i dyrektorów - włazizadów to macie obraz edukacji
        > polskiej,nowoczesnej,współczesnej i europejskiej.A są takie kraje gdzie
        system
        > edukacji jest zdrowy-Japonia,Tajwan i /jak pan to czasami czyta panie M./ o
        > ironio losu IZRAEL.Wziąłem piatę i pisać to juz mi się nie
        > chce...

        Wszystko to prawda i zgadzam się całkowicie, ale jak sobie przypomnę swoją
        edukację (którą na poziomie podstawowym zakończyłem jakieś 15 lat temu) to sami
        nauczyciele (z kilkoma wyjatkmi) to była banda chamów. Ich chamskie odzywki i
        zachowaniebyć może było odpowiednie do bandy chamów, którzy byli moimi
        tzw. "kolegami z klasy", ale niestety pedagodzy ci odnosili się w podobny
        sposób równeż do mnie. Ja jednak od najmłodszych lat nie dawałem sobie dmuchać
        w kaszę, a więc efktem były świadecta z ocenami "bardo dobry" od góry do dołu i
        z zachowaniem "poprawnym" lub "odpoiednim". Ze mną i z moimi rodzicami jakośc
        zawsze potrafiła się porozumieć dyrekcja szkoły reprezentujaca jaki taki
        poziom, zaś reszta pedagogicznej swołoczy zachowywała się jak klawisze w
        więzieniu dla "politycznych" albo straznicy w ruskim łagrze.
        • nemo007 Re: zgoda, ale... 05.09.03, 17:58
          Wszyscy sie dzis oburzają, bo pokazano przyykład doskonale znanego OD WIELU LAT
          zjawiska. Takie sprawy to nic nowego. A wskaźniki tzw. scholaryzacji rosną.
          Przez całe lata zamiatano to pod dywan i nagle trochę sie wysypało. Szkoła
          przezywa kryzys od wielu lat. Bredzenie o nieudacznikach w zawodzie świadczy,
          że taki piszacy nigdy w dzisieszej szkole nie był. Nawet gdyby nauczyciel był
          straznikiem Teksasu (widziałem taki film z Walkerem w roli nauczyciela) to nic
          by nie zrobił, bo mu NIE WOLNO. Duża część młodzieży ma (swoje) prawa w głowie,
          a tzw. moralność, przyzwoitość i prawa innych w dupie. Nota bene to samo
          wchodzi powoli(?) na uczelnie. I bedzie coraz gorzej. Ta młodzież ma rodziców
          oszukanych przez życie w nienormalnym kraju. Komu my sami wierzymy? Jak mamy
          mówić młodym, ze trzeba (opłaca się) żyć uczciwie i długo pracować na dobre
          życie, skoro oni widzą, ze nas to uczciwe życie wykiwało? Naprawa tego co jest
          bedzie bardzo trudna, długa i kosztowna, jesli w ogóle mozliwa. Być może
          należałoby zrezygnować z płacenia za naukę tych uczniów powyżej np. 13 lat,
          którzy nie wykazują własciwej postawy w szkole. Za takich winni płacic rodzice.
          Tych z Torunia należało by wylać z wielkim hukiem, nawet nie dlatetego, że sa
          winni (choć ich wina jest bezdyskusyjna), ale DLA POKAZANIA, ŻE COŚ SIĘ
          ZAMIERZA ROBIĆ. A tak naprawdę, to główny problem jest raczej nierozwiązywalny.
          Nie damy ani tym młodym, ani ich rodzicom niczego, co zapełniłoby
          wszechogarniającą dziś "pustkę ideowo - intelektualną", coś czego ja nie
          potrafię dobrze nazwać, a co nadaje życiu jakiś "sens". Zauważcie, że takie
          postawy były nieznane w okresach, gdy religia lub ideologia odgrywały rolę
          spoiwa relatywnie małych grup społecznych. Nie jest to tez dzis zjawisko
          powszechne np. w krajach islamskich. Zabraliśmy ludziom i Boga i ideologie, a w
          zamian dalismy niestrawna dla 80% społeczeństwa papkę sloganów okraszona
          aferami Rywina czy Starachowic. To jedna z wielu konsekwencji globalizacji i
          rozpowszechnienia, a głownie niemożliwej do sterowania, ewolucji tzw praw
          człowieka. Wspomniane 80% ludzi nie rozumie ani tych praw, ani np. tego, ze o
          wartosci człowieka nie decydują żadne tytuły, ale jego osobowość. Sprzyja temu
          zresztą odziedziczony po komunie obłędny i zakłamany system oceny ludzi według
          wykształcenia czy uzyskanych rozmaitymi sposobami "tytułów". Nie namawiam ani
          do powrotu do tego co było (to niemożliwe) ani do rezygnacji z upowszechniania
          praw człowieka. Nie mam też żadnych dobrych pomysłó. Mam tylko cicha nadzieję,
          że ten przypadek skłoni nas wszystkich do przemyslenia polskich recept na
          edukację.

        • nemo007 Re: zgoda, ale... 06.09.03, 16:59
          Gość portalu: Mar napisał(a):

          >>
          > Wszystko to prawda i zgadzam się całkowicie, ale jak sobie przypomnę swoją
          > edukację (którą na poziomie podstawowym zakończyłem jakieś 15 lat temu) to
          sami
          >
          > nauczyciele (z kilkoma wyjatkmi) to była banda chamów. Ich chamskie odzywki i
          > zachowaniebyć może było odpowiednie do bandy chamów, którzy byli moimi
          > tzw. "kolegami z klasy", ale niestety pedagodzy ci odnosili się w podobny
          > sposób równeż do mnie. Ja jednak od najmłodszych lat nie dawałem sobie
          dmuchać
          > w kaszę, a więc efktem były świadecta z ocenami "bardo dobry" od góry do dołu
          i
          >
          > z zachowaniem "poprawnym" lub "odpoiednim". Ze mną i z moimi rodzicami jakośc
          > zawsze potrafiła się porozumieć dyrekcja szkoły reprezentujaca jaki taki
          > poziom, zaś reszta pedagogicznej swołoczy zachowywała się jak klawisze w
          > więzieniu dla "politycznych" albo straznicy w ruskim łagrze.


          Święte słowa. Pamietaj, ze do tego zawodu nigdy nie szli (były poztywne
          wyjatki. Tego anglistę bym do takich POZYTYWNYCH wyjatków zaliczył. Bez
          wrażliwosci nie można być nauczycielem.) najlepsi. A opisani przez Ciebie
          chamowaci nauczyciele na pewno szybko awansowali i teraz deliberują co zrobić z
          takimi jak w Toruniu. Tyle tylko, ze tych ich pupilów tak dobrze nie pokazano.
          Takie były kiedys mechanizmy awansów w szkolnictwie. Czas zbierać owoce.
    • Gość: aniela Re: Terror w szkole - co uczeń potrafi... IP: *.acn.waw.pl 05.09.03, 18:49
      a powiedzcie mi. czemu ten facet tyle czasu tkwil w tej klasie? zalozyl sie
      czy co?

      ps. tylko mnie nie zjezdzcie
      • very_famous Re: Terror w szkole - co uczeń potrafi... 05.09.03, 19:43
        Czemu ktoś miałby Cię zjeść??
        Nauczyciel nie mógł wyjść - bo nie może zostawić klasy bez opieki - takie
        prawo, niestety. Z tego co czytałam to zależało mu na pracy więc nie chciał się
        narażać durnej dyrektorce, która widać trzyma stronę tych debili i ich
        rodziców.
        • Gość: Peppers Dokladnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.03, 19:53
          A co ten nauczyciel mial zrobic? Przeciez szkola nie zamyka sie w czterech
          scianach. A 17-18 latkowie to nie dziewci tylko prawdziwi kryminalisci. Czy
          nauczyciel mial stawiac silny opor? Tamci by mu porzadnie wlali i na tym by sie
          skonczylo (jak nie w szkole to dopadliby go gdzies na ulicy). Mial kogos
          zawiadomic? Tamci dowiedziliby sie o tym i zdemolowaliby mu samochod albo
          jeszcze i co gorszego. Zreszta kogo mial zawiadomic? Dyrektorka sama bala sie
          tych uczniow, rozglosu w szkole itp. Rodzice tych dzieci pewnie wyparli bys ie
          wszystkiego i jeszcze doprowadzili do sytuacji, w ktorej to nauczycial okazalby
          sie winny calej sytuacji i starcilby prace.
          Taka niestety jest nasza rzeczywistosc. Grupy `zlotej` mlodziezy terroryzuja
          okolice, szkole itp. I nikt z tym nic nie robi.

          Pozdrawiam!
    • Gość: chemica Re: Terror w szkole - co uczeń potrafi... IP: *.chello.pl 05.09.03, 20:29
      Uczyłam chemii w znanym liceum. W "mojej" klasie było dwóch gagatków
      dokuczających koledze w sposób wyjatkowo perfidny, lekceważących nauczycieli.
      Trzy razy rozmawiałam, ostrzegałam, prosiłam i groziłam ( także w obecności
      rodziców). Nie pomogło. Dręczył dalej przy cichej akceptacji dyrekcji i
      milczącym strachu Rady Pedagogicznej. Razem z matematykiem nie zdzierzyliśmy.
      Stawialiśmy chłopakom pałę za pałą, a każda próba poprawienia ocen kończyła sie
      kolejną ocena niedostateczną. Dręczyciele odwoływali się
      • Gość: moonchild Re: Terror w szkole - co uczeń potrafi... IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.03, 21:02
        gratuluje niezlomnosci!mam pecha uczyc sie w jednej klasie renomowanego
        ogolniaka z rozpuszczonymi dziecmi mocno nadzianych rodzicow.wszelkie kwestie
        agresji, cpania, picia itd. sa rozwiazywane za pomoca kupna nowego sprzetu,
        mebli... wychowawca najczesciej reaguje, zwracajac sie do osiemnastolatkow
        (!!!): "och, jacy wy potraficie byc niegrzeczni..." a uczniow ze srednia
        powyzej 5 i wzorowym zachowaniem ciaga sie do dyrektora za fryzure i ubior...
      • Gość: Obserwtor Tak trzymać! Masz u mnie duże lody! IP: 212.127.66.* / 192.168.1.* 05.09.03, 21:07
        Gość portalu: chemica napisał(a):

        > Uczyłam chemii w znanym liceum. W "mojej" klasie było dwóch gagatków
        > dokuczających koledze w sposób wyjatkowo perfidny, lekceważących nauczycieli.
        > Trzy razy rozmawiałam, ostrzegałam, prosiłam i groziłam ( także w obecności
        > rodziców). Nie pomogło. Dręczył dalej przy cichej akceptacji dyrekcji i
        > milczącym strachu Rady Pedagogicznej. Razem z matematykiem nie zdzierzyliśmy.
        > Stawialiśmy chłopakom pałę za pałą, a każda próba poprawienia ocen kończyła
        sie kolejną ocena niedostateczną. Dręczyciele odwoływali się

        Al Capone'a nie zamknęli za gangsterskie zbrodnie, lecz za niepłacenie podatków.
        Na każdego gnoja znajdzie się sposób!
    • czwarty.jezdziec.apokalipsy Pamiętam, w latach '70 ub. wieku... 05.09.03, 21:42
      ... był w radiu program "Tu Jedynka". Nachalna propagandowa agitka
      Radiokomitetu prezentująca przejawy patologii życia na tzw. "Zachodzie". Między
      innymi nie raz było o tym, że w Ameryce nauczyciele boją się uczniów, że
      dochodzi do pobić, szantażowania, że ktoś-tam popełnił samobóstwo...
      Poza tą propagandą grali doskonałą muzykę z tego samego "Zachodu", więc z
      konieczności słuchałem i muzyki, i tych bzdur.
      Tak zwana "Patriotyczna Opozycja" z którą miałem wtedy sporo kontaktów,
      wyjaśniała, że "to odrażająca propoganda, że nieprawda, że się wyolbrzymia
      jedorazowe przypadki" itd itp. Ludzie słuchali i wierzyli. Opozycji,
      nie "Jedynce" przecież.
      Dziś po ledwo kilkunastu latach mamy w Wolnej Polsce kapitalizm i dokładnie to,
      co "Jedynka" opistywała. Los pokarał mnie doskonałą pamięcią. Praktycznie KAŻDY
      opisany przypadek patologii społeczeństwa "Zachodniego" mamy teraz w naszej
      3RP. Problem w tym, że istotnie, to co opisywała "Jedynka" w Niemczech czy USA
      było pojedyńczymi przypadkami patologii, natomiast u nast te patologie stają
      się standardem. I to jest już obraz początku katastrofy...
      • Gość: warszawianka Re: Pamiętam, w latach '70 ub. wieku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.03, 19:21
        Wielokrotnie słyszałam o tym jak w USA uczniowie strzelają do nauczycieli i
        kolegów kładąc trupem 1/3 klasy.Więc może i tam nie są to takie znowu
        incydentalne przypadki.Niestety -nadmiar demokracji nie jest zbyt dobrym
        pomysłem.Jak widać między wolnością a bezhołowiem jest bardzo płynna granica.
    • Gość: Zbulwersowana Re: Terror w szkole - co uczeń potrafi... IP: *.stegny.2a.pl 05.09.03, 22:11
      Dzisiaj przeczytałam też artkuł w GW. Teraz mało, że jestem zbulwersowana to
      jeszcze jest mi bardzo smutno. Przykro mi z powodu tego biednego nauczyciela.
      Nie umiem sobie wyobrazić (nie wiem czy chciałabym) jak ten człowiek musiał się
      wtedy czuć. Nie wiem czy ja kiedykolwiek byłabym w stanie wytrzymać takie
      okrucieństwo.
      Zbulwersowana
      • chaladia Uparto się... 06.09.03, 00:47
        ... by uczyć przedmiotów humanistycznych w szkołach dla ewidentnego
        lumpenproletariatu. Do nauczania angielskiego nie można zatrudnić byłego
        boksera wagi średniej, tylko inteligenta, humanistę, osobę z założenia
        delikatną i przekonaną o konieczności humanistycznego traktowania
        współbliźnich, do tego młodszych. Tymczasem takich zulików należałoby wpierw
        spałować, a potem posadzić na bolących d... do ławek, i tak da capo al fine
        przed każdą lekcją, aż do matury (NB - po co im ta matura?!?!).

        Osobiście jestem głęboko przeciwny uczeniu podobnych ludzi czegokolwiek poza
        wykonywaniem prostych czynności zawodowych. To jest pastwienie się nad nimi
        (oni tego ni chcą, nie potrzebują i sprawia to im tylko zbędny stress, który
        potem muszą na kimś słabszym odreagować), a także marnowanie sił i zapału
        nauczycieli. Tak się składa, że podstawówkę kończyłem na Szmulakch w końcu
        lat '60. Klasy po 35 dzieci i więcej. W takiej klasie 80% populacji to był
        lumpenproletariat, zuliki, gitowcy, w starszych klasach już złodzieje i
        młodociane prostytutki. Lekcje odbywały się dla pozostałych 20% klasy, które
        chciało się uczyć i na "kółkach" (polonistycznym, matematycznym, modelarskim
        itd itp). Tam uczyliśmy się NAPRAWDĘ.
        Na szczęście ówczesna żulia akceptowała stan, w którym nauczyciele nie zmuszali
        jej do nauki za ceną tego, że oni nie przeszkadzali w nauce innych. Dziś to
        już, jak widać, nie funkcjonuje.
        • Gość: Jazon Re: Uparto się... IP: *.torun.mm.pl 07.09.03, 16:24
          Popieram w całej rozciągłości. Jeżeli dla tych śmieci szkoła ma być tylko
          okresem przejściowym między urodzeniem a karierą złodzieja czy dilera, to nie
          ma sensu odstawiać z nimi szopki o nazwie 'Edukacja'. Szkoda nerwów
          nauczycieli, których praca okazuje się momentami bardziej niebezpieczna niż
          górników (którzy nota bene zarabiają znacznie więcej). No ale kolejni
          ministrowie edukacji lubią pochwalić się rosnącym wykształceniem społeczeństwa,
          manifestowanym poprzez fakt, że tabunom kretynów daje się maturę.
    • Gość: * Re: Terror w szkole - co uczeń potrafi... IP: *.proxy.aol.com 06.09.03, 00:47
      A dlczego nauczyciel "anglik" zawieszony na 5 lat?
      Czyzby powtorne znecanie sie nad tym czlowiekiem?
      • Gość: fiuta Re: Terror w szkole - co uczeń potrafi... IP: *.rtk.net.pl 06.09.03, 15:47
        Gość portalu: * napisał(a):

        > A dlczego nauczyciel "anglik" zawieszony na 5 lat?
        > Czyzby powtorne znecanie sie nad tym czlowiekiem?

        z zawieszeniem nauczyciela to chyba pomyłka albo jakaś
        ponura ironia. nie wyobrażam sobie, by nie dostał
        odszkodowania! i uczyć powinien jak najbardziej - w
        szkole, do której chodzą uczniowie chcący sie
        angielskiego uczyć!
    • Gość: patyczako Re: Terror w szkole - co uczeń potrafi... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.03, 20:07
      I potem takich tumanów mamy w społeczeństwie. Bo zamiast uczyć się albo chociaż
      stwarzać pozory oni zajmują się gnębieniem nauczyciela... Dziwić się, że potem
      języków nie znamy...
      • czwarty.jezdziec.apokalipsy Z naszych podatków... 06.09.03, 21:24
        ... zorganizowano naukę angielskiego w tej szkole. Szkoda było tych pieniędzy,
        bo jak widać PT Uczniowie tego nie potrafili docenić ani wykorzystać.
        Może lepiej było wydać te pieniądze w bardziej pożyteczny sposób.
    • Gość: jw Re: Terror w szkole - co uczeń potrafi... IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 07.09.03, 14:18
      MOBBING W SZKOLE

      Szokujący materiał z toruńskiego technikum to drastyczny przykład zachowań
      mobbingowych, w tym przypadku uczniów w stosunku do nauczyciela.
      Mobbing to psychiczne, długotrwałe szykanowanie pracownika w pracy przez
      przełożonych lub przez innych pracowników. W odniesieniu do szkoły takie
      zachowania określa się na ogół mianem bullying. Psychicznie można (
      nauczyciel, inni uczniowie) szykanować ucznia, ale i grupa uczniów jak widać na
      przykładzie z technikum toruńskiego może szykanować nauczyciela.
      Terror psychiczny występuje także w uczelniach wyższych, ale jest słabo poznany
      bo ukrywany pod dywanem. Nieco na ten temat można przeczytać na stronie
      www.mobbing-jwieczorek.ans.pl

      Można mieć nadzieję, że przedstawiony sprawa spowoduje bliższe zainteresowanie
      resortu edukacji sprawami mobbingu. Potrzebne są kompleksowe badania na
      szczeblach wszystkich szkół . Niestety pojęcie mobbingu nie istnieje w polskim
      prawie i ofiary nie maja wiele szans na dochodzenia swoich roszczeń przed
      polskimi sądami. Potrzebne są zmiany w prawie zgodne z tendencjami w krajach
      europejskich. Prawo antymobbingowe obowiązuje już w m,.in. w Szwecji, Francji.
      Najwyższy czas aby zostało wprowadzone w Polsce.
      Winny być prowadzone kursy antymobbingowe dla nauczycieli, także w szkołach
      wyższych które winny przygotowywać do walki z mobbingiem. Potrzebni są
      mediatorzy dla rozwiązywania problemów. Na uniwersytetach amerykańskich , a
      także europejskich (np. w Hiszpanii) istnieją biura 'University Ombudsman'.
      Zadaniem takiego rzecznika (i zespołu) jest rozwiązywanie konfliktów wśród
      społeczności akademickiej, prowadzenie mediacji, zapobieganie mobbingowi itd. U
      nas takich biur nie ma.
      Niewątpliwie w naszych uczelniach potrzebni są rzecznicy akademiccy niezależni
      od władz uczelnianych a umocowani np. przy urzędzie prezydenta miasta czy
      wojewody. Na uczelniach uczy się nauczycieli (mobbingujących albo
      mobbingowanych) , a także rodziców uczniów (mobbingujących albo
      mobbingowanych). Trzeba reformy zaczynać od głowy. Jeśli się nie zreformuje
      uczelni to szkoły ‘niższe’ będą takie jakie są.
      .


      • Gość: very_famous Pod Napięciem!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.03, 20:13
        Dzisiaj w programie Pod napięciem spotkanie z tymi ludźmi. Ciekawe co będą
        mieli do powiedzenia, czy przyjdą i czy banda łobuzów odsłoni twarze....
    • Gość: milicjant69 Re: Terror w szkole - co uczeń potrafi... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.03, 03:36
      a może telewizja przemysłowa i ochroniarz przy monitorze mamy XXI wiek
      • Gość: jw Re: Terror w szkole - co uczeń potrafi... IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 08.09.03, 18:38
        Zadręczyć nauczyciela. Uczniowie znęcali się nad anglistą
        www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1655725.html

        Lekcja przemocy - spisane z taśmy filmowej

        www2.gazeta.pl/edukacja/1,27095,1655730.html

        Mówi dręczony nauczyciel: Bałem się. Nie potrafiłem sobie z tym poradzić

        www2.gazeta.pl/edukacja/1,27095,1655733.html

        Toruńscy uczniowie poniewierający nauczyciela staneli przed szkolną komisją

        www1.gazeta.pl/wyborcza/1093892,34513,1657823.html?v=0&f=28
        Mobing na Politechnice Wroclawskiej
        pryzmat.pwr.wroc.pl/Pryzmat_163/?

        Badania nad przemocą
        galaxy.uci.agh.edu.pl/~bip_agh/archiwum_bip/_2002/_100/10_100.html

        Mobbing w Akademii Rolniczej w Krakowie
        www.poloniamiami.com/nades1.htm

        Czarne Owce wsrod nauczycieli
        www.lancut.com.pl/SamioSobie/PHP/shownews.php?&OURNEWS_ID=605&Type=S

        Apel przeciwko przemocy w szkole
        slimak.sciaga.pl/prace/praca/13282.htm

        Mobbing w szkole
        www.znp.edu.pl/prasa/art21.htm
        Mobbning to przesladowanie w szkole
        www.vulcan.pl/eid/archiwum/2002/03/mobbning.html

        Przemoc w szkole (różne jej oblicza, przyczyny powstawania, oraz środki
        zaradcze)
        www.studenci.pl/ref_pedag/ref_pedag22.html#_ftnref4

        Dyrektor szkoły oskarżony o mobbing
        www1.gazeta.pl/warszawa/1,39250,1561559.html

        www.mobbing-jwieczorek.ans.pl
Pełna wersja