effata
03.06.05, 17:06
Anglia (no moze powiedzmy Londyn :)) to naprawde kraj wielu kultur
mieszajacych sie ze soba (nie wiem jak jest w Stanach, bo tam to pewnie
niezly melting pot) i mozna sie napatrzec do woli.
Ale wczoraj jak jechalam metrem to naprawde zdumial mnie taki widoczek.
Jechaly trzy Chinki, dwie siedzialy naprzeciwko siebie, a trzecia na drugim
koncu siedzenia (ok.3m od nich). Rozmawialy ze soba i :
1. Darly sie niesamowicie, jakby byly kilometr od siebie,
2. W ogole im nie przeszkadzalo, ze miedzy nimi siedzieli/ stali inni ludzie.
3. W ogole sie na siebie nie patrzyly! Zero kontaktu wzrokowego!
Zdumialo mnie to o tyle, ze w Polsce ludzie sa najczesciej zwroceni do siebie
twarzami i jeszcze co chwila potakuja, czy w ogole jakos reaguja. Jak
opowiedzialam to mezowi, to on stwierdzil, ze juz wielokrotnie widzial takie
scenki w wykonaniu Chinczykow wlasnie.
A wy zetkneliscie sie z takimi zupelnie innymi zachowaniami wsrod innych
nacji (niekoniecznie w Anglii)?