Dodaj do ulubionych

Zmiana szkoly

11.09.05, 04:25
Dziewczyny,
zastanawiam sie nad zmiana szkoly moich corek. Czy moglybyscie sie podzielic
Waszymi doswiadczeniami ze szkol Waszych dzieci? Zastanawiam sie czy wiele
rzeczy, ktore dzieja sie u moich corek w szkole to standard w Anglii czy nie.
np: dziwi mnie to ze idac po schodach cala klasa musi milczec i polozyc palec
na ustach zeby sie nie odezwac. Ich school asemblies tez kazda klasa wchodzi
do sali milczaco i ma siedzie i nie ruszac sie, tylko sluchac; pani w klasie
czesto krzyczy; dziecku wpaja sie ze ma sluchac doroslych i sie nie odzywac,
bo inaczej "will get in trouble", za nawet tylko jednorazowy brak stroju na
WF dziecko ma tzw detention. To glownie doswiadczenia mojej starszej corki
(year 3). Mlodsza jest w reception i jej pani jest dosc przystapna(nota bene
jest z RPA i chyba na dzieci nie krzyczy) i corce sie w klasie podoba.
W szkole jakos tak sztywno podchodzi sie do ustawiania sie po przerwie. Wciaz
wymysla sie konkursy na najszybciej ustawiajaca sie klase, w efekcie dzieci
nie bawia sie na przerwie, bo czatuja, zeby sie tylko szybko po przerwie
ustawic i wygrac konkurs. Moja corka tez ma detention w poniedzialek, bo w
piatek smiala sie kiedy jeden chlopiec wariowal przy ustawianiu sie po
przerwie. No wiem, ze moze nie powinna tego robic, ale dziwi mnie, ze zaraz
detention ja spotkalo.
Dodam, ze jest to katolicka szkola i ogolnie podoba mi sie cale religijne
wychowanie i nauka religii, tylko to tresowanie dzieci uwazam za jasyr. Wiele
dzieci w klasie mojej starszej corki nie chce chodzic do szkoly z powodu
sytuacji w klasie.
Mysle o przeniesieniu ich do innej szkoly, tylko powstrzymuje mnie jedno: czy
w innej szkole tez jest taka dziwna dyscyplina i jak to zniesie moja mlodsza
corka, ktora jak dotad nie narzeka, bo jej trafila sie fajna pani.
Dizwczyny dodajcie mi otuchy i napiszcie o swoich doswiadczeniach.
Obserwuj wątek
    • ewakot Re: Zmiana szkoly 11.09.05, 10:25
      Ja mam ogromne szczescie, bo moje dzieci trafily do sensownej szkoly, gdzie
      dyscyplina jest wymagana, ale nie jest to dyscyplina wiezienna. Tym niemniej
      duzo z rzeczy, ktore opisujesz jest (czy kiedys bylo...) normalne.

      No moze nie wchodzenie po schodach z palcem na ustach - chyba ze obok maja
      miejsce inne lekcje, wtedy ma to sens, uczy sie szacunku dla innych ludzi (ich
      koncentracji, wysilku, pracy nauczyciela itp.), detention - moj Boze, jakos
      dzieci trzeba nauczyc odpowiedzialnosci za swoje rzeczy i zachowanie... Ja nie
      mialabym nic przeciwko temu, gdyby moja starsza corka (year 5) miala
      uswiadomione, ze za nieodrobienie pracy domowej nie bedzie zabawy w czasie
      przerwy na lunch... Na razie trafilo jej sie tylko raz, z cala klasa, wiec nie
      mialam z tym problemu! :) W tym roku maja powiedziane, ze jak jedna osoba nie
      przyniesie pracy domowej w wymaganym terminie, CALA KLASA bedzie miala
      detention. :) Mnie tam sie pomysl podoba.

      A podoba mi sie dlatego, ze teraz jest tak straszny brak dyscypliny w szkolach,
      tak straszne olewanie, co dzieci robia, ze "zbykowanie" glowa w brzuch
      nauczycielki w ciazy wprawdzie trafia do gazet, ale przynosi tylko lawine
      informacji o podobnych problemach. Tam, gdzie jest dyscyplina, przynajmniej
      wychowuje sie dzieci w jakims poczuciu odpowiedzialnosci za swoje uczynki i
      pokazuje im, co nalezy a czego nie wolno. A w tym kraju jest tego bardzo
      potrzeba, bo po odebraniu zarowno nauczycielom, jak i policji oraz rodzicom
      (czytalyscie wczorajszy artykul o tym, ze najprawdopodobniej klapniecie dziecka
      w pupe przez rodzica stanie sie przestepstwem karanym wiezieniem?)wszelkiego
      autorytetu dzieci mysla, ze pozjadaly wszystkie rozumy i nikt im nie moze
      podskoczyc... a to mnie bardzo przeraza.

      Ja tam nie wiem, ale jak przeniesiesz dzieci do luzniejszej szkoly, moze okazac
      sie, ze na porzadku dziennym sa noze w kieszeniach, "happy slapping" i
      filmowanie brutalnych bojek/zabojstw telefonem komorkowym... :(
      • ninagrela Re: Zmiana szkoly 11.09.05, 13:53
        Oba listy przeczytalam i jestem nieco przerazona zachowaniem nauczycieli w
        szkolach w tych szkolach. Ja tez jestem za tym , aby dzieci uczyc
        odpowiedzialnosci i szacunku do innych, ale mysle ze nie tedy droga.
        Bo np: ''ze jak jedna osoba nie
        > przyniesie pracy domowej w wymaganym terminie, CALA KLASA bedzie miala
        > detention'' jest dla bzdura totalna.
        Moje dzieci (trojka) tez chodza do szkoly katolickiej. Podoba mi sie atmosfera
        w szkole, no i dzieci tez sa zadowolone. W szkole panuje spokoj, nauczyciele sa
        mili,a dzieci nie sa zestresowane. Za kazda 'wieksza prace domowa' dzieci ( te
        ktore postaraly sie najlepiej- zawsze kilka osob z klasy)otrzymuja dyplomik.
        Za ladna prace na lekcji , dobre zachowanie, otrzymuja olowki, kolorowe gumki,
        naklejki, czasem lizaki ( moga je zjesc dopiero w domu). Pochwaly sa na kazdym
        kroku. Moja corka przed wakacjami pisala w klasie o swojej rodzinie. Bylo to
        chyba ze 3 m-ce po przyjezdzie tutaj( wtedy 4 klasa) wiec jej jezyk angielki
        byl prawie zaden. Udalo jej sie napisac prawie cala strone choc bylo chyba
        wiecej bledow niz tresci, hehe, dostala pochwale od nauczyciela i ''wyladowala
        na dywaniku u dyrektora'' ( zaprowadzil ja sam nauczyciel) aby pokazac jak
        wspaniale napisala.
        Nie jestem wstanie slowami opisac jej zachwyt i radosc. Opowiada o tym do dzis.
        Rzecz wydawala by sie banalna ,ale moja corka zotala zmobilizowana do pracy jak
        nigdy w zyciu.
        I wlasnie podobnymi zachowaniami w naszej szkole, nauczyciele osiagaja to co
        chca, np. spokoj na przerwach, odrabianie prac domowych...itd.

        Nina
        • basia313 Re: Zmiana szkoly 11.09.05, 14:29
          No wlasnie o tym pisalam. DObra atmosfera w szkole, a nie tresura dzieci.
          • chihiro2 Re: Zmiana szkoly 11.09.05, 14:49
            Tez jestem przerazona zachowaniem nauczycieli i metodami "pedagogicznymi" w
            dwoch pierwszych szkolach. Przeciez w takiej atmosferze dzieci moga sie nabawic
            nerwicy zoladka. To co, juz nie mozna sie smiac? I co to jest odpowiedzialnosc
            zbiorowa? Prowadzi to do tego, ze dziecku bedzie wszystko jedno czy odrobi
            prace domowa czy nie, bo prawdopodobnie ktos tez nie odrobi, wiec jaki bedzie
            pozytek z mojej odrobionej pracy? Dzieci sa tylko dziecmi, nie oczekujmy od
            nich myslenia na poziomie doroslego (regularne odrabianie pracy domowej da ci w
            przyszlosci dobra prace - bardzo upraszczajac). Dziecko w takich szkolach
            przestaje byc indywidualnoscia, a staje sie trybikiem w maszynie, czescia
            spolecznosci i jako pojedyncza jednostka nie ma na nic wplywu.
            Udowodnione zostalo juz dawno, ze znacznie bardziej motywujace sa pochwaly i
            nagrody niz nagany i kary.
            Basiu, radzilabym ci przeniesc swoje coreczki do innej szkoly, gdzie bedzie sie
            szanowalo drugiego czlowieka.
            Pozdrawiam :)
        • ewakot Re: Zmiana szkoly 11.09.05, 20:43
          Moja corka uwielbia swoja szkole. Jak jest chora, rwie sie do pojscia i jest
          ogromnie nieszczesliwa, jezeli nie moze isc. Dyscyplina jest, ale dzieci
          rozumieja, dlaczego cos sie dzieje, bo jest im tlumaczone. Zreszta co tu duzo
          mowic, wspanialy dyrektor zna wszystkie dzieci z imienia a rodzicow z nazwiska,
          codziennie stoi przed rozpoczeciem i po zakonczeniu szkoly przy wejsciu i
          rozmawia ze wszystkimi.

          Nie wiem, jak to bedzie z tym, ze cala klasa ma miec detention, gdy jedna osoba
          nie przyniesie pracy domowej - jest to cos, co powiedziala mi cora, ale bez
          specjalnego przerazenia. Byc moze cos zle zrozumiala, byc moze ktos puscil
          plotke, mnie to w kazdym razie nie przeraza. Jej tez nie. W jej szkole ucza
          odpowiedzialnosci, ale tlumacza swoje metody. Indywidualnosc ucznia i jego
          godnosc sa bardzo szanowane, ale nie kosztem pozwalania na wszystko,
          bo "wychowywac nalezy wylacznie przez pochwaly"!

          Czy naprawde zeby dziecko dobrze wychowac nalezy je bez przerwy chwalic?
          Przeciez w ten sposob te pochwaly staja sie nic nie warte! To tak, jak ostatnio
          jakas idiotka domagala sie, zeby usunac z jezyka szkolnego pojecie "fail" i
          zastapic je poprzez "deferred success". Co za bzdury! Nigdy nie wychowa sie
          normalnego czlowieka oferujac mu za wszystko pochwaly i oglaszajac wszem i
          wobec, jakie odnosi sukcesy! Na szczescie w szkole moich dzieci pochwaly sa za
          rzeczy faktycznie dobrze zrobione, ale przeciez nie za wszystko!!! Bo dopiero
          wtedy taka pochwala cos znaczy.

          A jak pochwala Nicoli znalazla sie w tygodniowym newsletter, tez byla szalenie
          dumne i wysylalismy to faksem do calej rodziny i znajomych! :))))

          Oczywiscie, ze chwalic nalezy. Duzo lepiej tak sie wychowuje, to jest
          zauwazalne. Ale tak samo jak nie wychowa sie dobrze metoda samej krytyki, tak i
          same pochwaly nie odniosa skutku, dadza tylko falszywe pojecie wlasnej
          doskonalosci...

          Ja moich dzieci nie przenioslabym z tej szkoly za nic. Jest dyscyplina, ale
          taka zrozumiala dla dzieci, poszanowanie ich godnosci i uczenie szacunku dla
          innych, doskonaly poziom akademicki. Nie wiezienie, gdzie kazdy ma robic, co mu
          sie kaze. Ale z tej szkoly raczej nie wyjda dzieci, ktore beda doskonale olewac
          spoleczenstwo pod tytulem "bo mozesz mi naskoczyc".
    • izabelski Re: Zmiana szkoly 11.09.05, 15:01
      odpisze wieczorem - ale nasza szkloa tez ma bardzo wysrubowana dyscypline
      podpytam corki co do odpowiedzialnosci zbiorowej etc

      bo moja jest tez w year 3

      ale moim zadaniem wazne jest zastanowic sie, czy jesli nie bedzie takiej
      dyscypliny to czy przypadkiem nie wkradnloby sie w to miejsce bullying ...
      • eballieu Re: Zmiana szkoly 11.09.05, 16:59
        Ja powiem jedno, to jaki efekt ma tego typu dyscyplina widac dzis na ulicach w
        UK. Przez lata bowiem bylo tu dosc popularne to co widac jeszcze dzis - to o
        czym pisza dziewczyny w dwoch pierwszych listach.
        To czy zmienic szkole - wiesz ja bym chyba starala sie odpowiedziec sobie na to
        pytanie w taki sposob - czy ja bym chciala, aby mnie tak traktowano. Dziecko to
        tez czlowiek.
        A kiedy czytam historie ze szkol katolickich to w glowie odtwarzam historyki z
        filmow "Siostry MAgdalenki". itp.
        Kobitki - nie tedy droga. Chyba byloby mi ciezko wybaczyc rodzicom to ze mnie
        posylali do wiezienia - do szkoly gdzie sa jakies bzdurne zasady. Bo w imie
        czego?
        Pozwolcie dzieciom na smiech. Nie ma chyba nic piekniejszego!

      • basia313 Re: Zmiana szkoly 11.09.05, 17:41
        No tak, tylko wlasnie wydaje sie mi, ze niektorzy nauczyciele wlasnie swoje
        ulomnosci zakrywaja tym krzyczeniem. W zeszlym roku sama bylam swiadkiem jak
        asystentka nauczycielki uzywala bardzo niewlasciwych slow wobec dzieci, ktorych
        ja nigdy bym nie uzyla. To wlasnie mi podchodzi pod bullying ze strony
        nauczycieli.
    • princessjobaggy Re: Zmiana szkoly 11.09.05, 18:02
      Basiu, cale to brytyjskie detention jest bardzo powszechne, najczesciej jest to
      pierwsza i jedyna reakcja na kazdego rodzaju 'wykroczenie' w obrebie szkoly.
      Nas moze to dziwic, bo niezaleznie od kategorii 'wykroczenia' dostaje sie te
      sama kare. O ile jest to dosc dobre rozwiazanie dla uczniow starszych, o tyle
      nie zgadzam sie ze stosowaniem tego typu kar w przypadku uczniow mlodszych. A
      juz na pewno nie wtedy kiedy ktos zapomni stroju na w-f. Mozna przeciez kogos
      upomniec, a dopiero gdy sie sytuacja powtorzy, zastosowac detention.

      Czy Twojej corce przeszkadzaja te zasady? Czy czuje sie zle w szkole, czy to
      tylko Twoje obawy? Szkoda by bylo przenosic corki do innej szkoly, gdy mlodsza
      te szkole sobie chwali.
    • akamas Re: Zmiana szkoly 11.09.05, 19:26
      Na poczatku roku jest zawsze bardziej rygorystycznie, zeby dzieci wdrozyly sie
      do szkolnej rutyny po dlugiej przerwie i zeby byly ustawione na caly rok. Jesli
      nauczyciel popusci na tym etapie to przygotowuje bicz na wlasny kark i ucierpi
      na tym jakosc lekcji. Szkoly katolickie/koscielne (Church of England) maja
      dobra opinie tzn dyscyplina jest o niebo lepsza niz w zwyklych i wyniki maja
      dobre - warto sprawdzic. Moze byc trudno na poczatku, ale na dluzsza mete
      oplaca sie przetrzymac, tyle ze czuwac nad samopoczyciem dzieci i umowic sie na
      spotkanie z nauczycielka albo dyrektorka/em zeby przedyskutowac co Ci lezy na
      watrobie.
      Katolickie szkoly potrafia byc 'mikroswiatkiem' rzadzacym sie swoimi prawami i
      atmosfera tych miejsc duzo zalezy od podejscia dyrekcji. Poznalam to na
      wlasnej skorze jako studentka na praktyce 2tygodniowej - mialam czelnosc
      porozmawiac z jedna z matek, o zgrozo, bez uprzedniej zgody dyrektorki i
      wyladowalam u niej na dywaniku. Doszlam do wniosku ze wyjatkowo zle trafilam.
      Teraz ucze od 8 lat w panstwowej podstawowce, gdzie kazdy z kazdym moze
      swobodnie rozmawiac.
      Jesli masz czas zeby 'udzielic' sie w szkole np sluchac jak dzieciaki czytaja
      lub cos w tum stylu, nawet godzine tygodniowo, to bedziesz miala okazje
      zapoznac sie z 'miejscowa kultura', poznac ludzi i obyczaje - zobaczysz na
      wlasne oczy jak to wyglada i bedzie Ci latwiej zdecydowac co robic dalej.
      Pierwsze wrazenia sa wazne ale to tylko pierwsze wrazenia - latwo sie moga
      zmienic.
      Jesli chodzi o school assemblies to normalne, ze na sale wchodzi sie po cichu,
      siada na podlodze i nie wierci, po korytarzach tez chodzi sie po cichu
      (przynajmiej na poczatku roku ;).
      • izabelski Re: Zmiana szkoly 11.09.05, 21:33
        no to moje uwagi

        nie bylo detention w junior school
        teraz jest (senior school) na pewno za nieodrobienie pracy domowej
        na assembly dzieci ida w sznureczku i siedza w czasie apelu cicho i nie wolno
        im rozmawiac

        nauczyciele nie krzycza na dzieci i mysle, ze gdyby to robili, to rodzice
        zareagowaliby bardzo szybko

        dla mnie detention - to jakby uwaga do dzienniczk lub np 2 za nieprzyniesienie
        stroju gimnastycznego

        ponizanie dzieci ti jedna sprawa, bo dyscypline mozna utrzymywac innymi metodami

        a jaki byl OFSTEAD report waszej szkoly?
        • basia313 Re: Zmiana szkoly 11.09.05, 22:27
          Ofsted byl w zeszlym roku. Szkola jest na special measures, ale juz w czerwcu
          dostala pozytywna opinie i ma szanse w grudniu na wyjscie z tychze.
          A szkole znam bardzo dobrze, bo w zeszlym roku pomagalam nauczycielce starszej
          mojej corki. Dla mnie niestety wyglada to coraz mocniej na nadrabianie
          pedagogicznych brakow naucz\ycieli tudziez niewychowania dzieci wlasnie
          krzykiem i czasem wlasnie ponizaniem dzieci. Jakos tak przyjeto te stare
          zasady, ze doroslego trzeba sluchac i sie nie odzywac. ROzumiem ze nie mozna
          pozwolic wejsc dzieciom sobie na glowe, ale sa tez granice i dzieciom tez
          nalezy sie szacunek. Panie zwlaszcza z Australii czy RPA zawsze sa
          usmiechnikete i pogodne i w pozytywnt sposob podchodza do dzieci. Ich klasy
          zawsze dobrze sie zachowuja, bo one umieja w klasie stworzyc dobra atmosfere.
    • basia313 Historii ciag dalszy 20.10.05, 15:32
      Dziewczyny pewnie niektore z Was pamietaja, ze myslalam o zmianie szkoly dla
      moich corek. TEraz po tych prawie dwoch miesiacach musze powiedziec, ze
      sytuacja sie unormowala. Moja corka dzis nawet robila kartke dla swojej pani,
      bo ja tak bardzo polubila:) Wszystko wiec wyszlo na prosta!
      • princessjobaggy Re: Historii ciag dalszy 20.10.05, 15:49
        Ciesze sie, ze wszystko sie unormowalo i masz jeden spory problem z glowy :)
        • izabelski Re: Historii ciag dalszy 20.10.05, 16:51
          no to problem z glowy :-)
          jak zwykle pierwsze tygodnie sa bardzo tudne dla naszych maluchow :-)
          • basia313 Re: Historii ciag dalszy 21.10.05, 05:32
            i dla nauczycieli ;) i rodzicow;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka