Dodaj do ulubionych

Promocja Polski

14.09.05, 15:22
Zastanawiam sie, dlaczego MSZ tak malo sie wysila, by reklamowac Polske?
Przeciez pieniadze z turystyki bardzo by sie przydaly, byc moze zmalaloby
bezrobocie. Tymczasem na oficjalnej stronie, ktora ma przyciagac cudzoziemcow,
tekst angielski pozostawia wiele do zyczenia:
www.poland-tourism.pl/t.asp?tf=PL&ld=EN&ip=Kultura/slowowstepne
Abstrahujac od bledow, informacji nie aktualizowano, np. fragmentu o Czeslawie
Miloszu.
Wazne rzeczy, a robione po amatorsku.
Obserwuj wątek
    • lee.loo Re: Promocja Polski 14.09.05, 16:14
      Po części się z Tobą zgadzam,moim zdaniem też mozna byłoby wydawać więcej w
      promocję Polski za granicą.Na BBC lecą takie fajne spoty reklamujące
      Tajlandie,Chiny i inne kraje azjatyckie.Widziałam rówież reklamówki krajów
      środkowoeuropejskich Czechy i Bułgaria lub Rumunia.Polski nie widziałam,a
      szkoda bo mamy wiele walorów turystycznych i jest sie czym chwalic.
      Nie zgadzam się natomiast,że tak mało jest instytucji zajmujacych się promocja
      Polski.Jest przecież Polska Izba Turystyki www.pit.org.pl/, Polska
      Organizacja Turystyki www.pot.gov.pl/ czy Instytut Adama Mickiewicza
      www.iam.pl/pl/html/ i wiele innych.
      MSZ wśród licznych swoich kompetencji ma wpisane promocje Rzeczypospolitej
      Polskiej i języka polskiego za granicą,ale chyba głównie skupia sie na
      utzrymywaniu stosunków polit.A zadania prmocyjne zleca innym instytucjom,
      miedzy innymi tym, ktore wymienilam.Sama pracowałam kiedyś w jedej z nich i
      musze powiedzieć,że robilismy naprawde ciekawe rzeczy - Europalia,Rok polski w
      Austrii czy Hiszpani, zapraszalismy do nas przedstawicieli różnych środowisk, a
      to polityków,dziennikarzy,ekonomistów (głownie z karjów zachodnich) czy nawet
      nauczycieli z krajów arabskich a wszystko po to aby zaowocowało to współpracą
      czy większą ilością artykułów o Polsce w zagranicznej prasie.Ponieważ nasz
      budżet był zależny od aktualnej ekipy sprawującej władze,nasze mozliwości były
      ograniczone (z reszta wiadomo,że na takie rzeczy jak kultura nasz kraj nie
      wydaje dużo lub pieniadze nie sa efektywnie dysponowane),choć zawsze straliśmy
      się to robic na wysokim poziomie.Musze się pochwalić,że Norman Davis powidział
      mi,ze robimy dobrą robotę ;-)
      Pozdrawiam
      l.l
      • annamaria0 Re: Promocja Polski 14.09.05, 16:28
        Reklamy w TV sa drogie, a poza tym - dlaczego zaczynac od razu od duzych
        kampanii, skoro mozna wiele osiagnac malym nakladem? Bo ile moze kosztowac
        wynajecie native speaker'a, zeby zredagowal tekst? Nieduzo, a mimo to polskie
        strony adresowane do potencjalnych turystow pelne sa tekstow angielskich
        pisanych przez Polakow, czesto z bledami i oczywistymi kalkami.
        Ktos mnie kiedys zrugal na innym forum, kiedy napisalam o braku jakichkolwiek
        ulotek w polskim konsulacie. Ale dla moich znajomych, Australijczyka i
        Nowozelandki, ktorzy musieli tam pojsc, by dostac wize do Polski, bylo to
        dziwne. Bo wg nich kazde miejsce i okazja sa dobre, by sie pokazac od najlepszej
        strony i, bardziej prozaicznie, po prostu zarobic.
        Oboje zreszta odwiedzili Pl tylko ze wzgledu na moje zaproszenie - dla nich
        podroz do naszego regionu Europy konczyla sie na szeroko rozreklamowanej Pradze,
        o walorach np. Krakowa nie slyszeli.
        • jagienkaa Re: Promocja Polski 14.09.05, 16:39
          dokładnie. W gazetach jest ostatnio dość dużo artykułów na temat Polski, zwykle
          bardzo pozytywnych. Ale nie widzę nawet tanich linii żeby się ogłaszały.
          Żadnych sponsorowanych artykułów, te w internecie właśnie są takie jakieś
          bezbarwne.
          Zapisywałam się na siłownię w niedzielę i pan instuktor zaczął mnie wypytywać o
          Polskę, jak mu zaczęłam opowiadać, to nie mógł uwierzyć, że mamy tak ładnie.
          Myślał, że Kraków jest w Rosji i że w Polsce jest bardzo zimno (typowy
          stereotyp angielski o Polsce). Zdecydował się na weekend w Polsce po moich
          zachwalankach:)
          • annamaria0 Re: Promocja Polski 14.09.05, 17:06
            jagienkaa napisała:

            > Myślał, że Kraków jest w Rosji i że w Polsce jest bardzo zimno (typowy
            > stereotyp angielski o Polsce).

            Tak, pytana, czy rzeczywiscie jest wciaz zimno, zawsze mowie, ze misie polarne
            chodza po ulicach:-)
            • jagienkaa Re: Promocja Polski 14.09.05, 17:17
              Ty się śmiejesz, ale mnie dwa razy o to zapytano! Naprawdę!
              Zawsze mówię, że owszem zimy mogą być zimne, ale lata mamy dużo cieplejsze niż
              w Anglii:)
              • annamaria0 Re: Promocja Polski 14.09.05, 17:18
                Ja tez tak mowie, Jagienko, zaraz w drugim zdaniu:-)
                • basiaj79 Re: Promocja Polski 14.09.05, 17:24
                  a ja mowie, ze pogoda nie zmienia sie z zachodu na wschod, a z poludnia na
                  polnoc. I kaze im spojrzec na mape Europy, zeby sie przekonac, ze Uk i Polska
                  sa na takiej samej szerokosci geograficznej. Dodaje jeszcze, ze najbardziej na
                  polnoc wysuniete zakatki Polski sa na wysokosci York, a wtedy to buzie sie juz
                  zupenie rozdziawiaja:)
            • lee.loo Re: Promocja Polski 14.09.05, 17:41
              ja też się śmieję,jak słyszę,ze na wycieczkę do Polski trzeba zabrać "long
              johns" i mówię,ze na rozgrzewke jest wódeczka i góralska herbatka z "wkładka"
              • annamaria0 Re: Promocja Polski 14.09.05, 18:49
                Lee.loo, jestem calym sercem za reklamowaniem w TV, ale to troche tak, jak
                gotowanie sufletu, kiedy sie jeszcze nie nauczylo robic jajecznicy. Skoro nie ma
                pieniedzy na taka reklame, to warto zadbac, by to, za co juz zaplacono bylo na
                jak najwyzszym poziomie.
                Zajmowalam sie zawodowo komunikacja, i dlatego razi mnie niekompetencja urzedow
                w tej dziedzinie. Ale w urzedach jest jeszcze wiele osob o malo "swiatowym"
                podejsciu (pamietacie email, ktory kiedys krazyl, o tym jak to "cudzoziemiec"
                usilowal dodzwonic sie do MSZ i nie mogl sie w zadnym popularnym jezyku
                dogadac?), wiec nie nalezy na nich liczyc. Marzylaby mi sie kampania reklamowa z
                prawdziwego zdarzenia, stworzona przez agencje reklamowa i obejmujaca rozne media.
                • lee.loo Re: Promocja Polski 14.09.05, 19:54
                  ja też jestem za tym aby promocją z prawdziwego zdarzenia zajeli sie
                  profesjonaliści, bo niektórzy urzednicy pozostawiaja wiele do zyczenia a
                  najgorsze jest to,ze polscy podatnicy ich utrzymują.
                  AnnaMaria, wiesz,ze znalazłam,ze jednak zrobili reklamówke dla BBC i CNN
                  (www.medialink.pl/media/?media_na_swiecie/&kat=198&id=25216)
                  pozdrawiam
                  l.l
          • lee.loo Re: Promocja Polski 14.09.05, 17:37
            A wiecie,ze jakoś niedawno w tv (fakty lub wydarzenia) mówili,ze Kraków stał
            się bardziej popularny wśród turystów niz Praga.Przez ostatni rok moich studiów
            nieraz zdarzyło się,ze na rynku nie sposób było usłyszeć polska mowę i co raz
            częściej spotykam Hiszpanów,Anglików czy nawet Japończyków.
            Annamaria, nie chce się z Toba sprzeczać,bo masz wiele racji,Zgadzam się,ze w
            instytucjach takich jak ambasady czy konsulaty obowiazkowo powinny być ulotki i
            inne broszurki, napisane w kilku językach.Problem w tym,że nasz naród słabo
            włada obcymi językami,choc oczywiście wynajęcie native speaker's sprawę by w
            pewien sposób rozwiazało.Ale zostaje jeszcze kwestia dogadania się turystów u
            nas.Tymczasem to prawie niemożliwe.A przecież promocja karaju to takze wrażenie
            jakie my, sprawiamy turystom, którzy moga polecic podróż do Polski swoim
            znajomym. Gorąco polecam artykuł Wojciecha Markiewicza w Polityce (nr
            30/2005)"Du ju spik inglisz?" o umiejetnosciach jezykowych Polaków.
            Mówisz,ze wielkie kampanie takie jak spoty w zagranicznych telewizjach są
            niepotrzebne, a ja myślę,że wręcz przeciwnie, bo od tak szumie reklamowanych
            symboli hydraulika i pielegniarki turystów nam nie przybędzie.Uważam,że
            efektywniejsze jest reklamowanie możliwości atrakcyjnego wydawania pieniędzy w
            Polsce oraz możliwości kontaktu z Polską po powrocie.
            Do tego potrzebujemy fachowców i specjalistów z prawdziwego zdarzenia,którzy
            profesjonalnie zajeliby się promocją naszego kraju.Bo od tego,co ostanio
            usłyszałam włos mi się na głowie zjeżył. Wyobraźcie sobie,że w TVN w programie
            Młotkowskiego „Fakty,Ludzie,Pieniądze” podano informacje,że to nie kultura ale
            stereotypy (w dodatku te, z którymi walczymy już od dawna) mają promować nasz
            kraj i nas samych poza granicami kraju. IAM ogłosił konkurs na promocje Polski
            podczas roku polskiego w Niemczech. Zwyciężyło jakieś niemieckie konsorcjum
            firm Public Relations, które zaproponowało, aby Polskę promowały pocztówki, na
            których widniało będzie zdjęcie z polskim np. złodziejem czy prostytutką, na
            drugiej zaś stronie pocztówki będzie informacja odsyłająca do strony www gdzie
            Niemcy dowiedzą się, że taki obraz naszych rodaków to krzywdzący stereotyp.
            Pomysł kreatywny zyskał uznanie(!!!)Całość kampanii kosztować będzie ok. 700
            tyś euro.Zgadnijcie kto zapłaci za ten pomysł...?
            • eballieu Re: Promocja Polski 14.09.05, 21:40
              Promocja? Czego?
              BRAK INFRASTRUKTURY. Sprobujcie znalezc miejsce czasami w ciagu tygodnia w
              jednym z dobrych hotelow w Warszawie - nie ma szans. A jesli w tym samym czasie
              sa jakies targi, to zapomnijcie o tym.
              Krakow tej promocji nie potrzebuje, Zakopane tez - tam juz dzis ciezko znalezc
              miejsce w najdrozszych hotelach na Boze Narodzenie - sa juz zajete, nie przez
              turystow ale przez wyjezdzajacych Polakow, ktorzy maja pieniadze.
              Co latem w Polsce - zaglowki na Mazurach. A gdzie wziac prysznic, zrobic siku,
              kupe, obiad zjesc? Ktory port ma standard europejski?
              Co zima - Tartry drogie, bo za dobry hotel placi sie prawie 100 euro, to samo
              ma sie w Austrii, a snieg na pewno bedzie i kolejki sa i ubikacje itp., itd. A
              nie stanie godzinami do wyciagu i dluzej sie stoi niz zjezdza.
              Obcokrajowcy , ktorzy odwiedzaja Polskie maja z nia jakis zwiazek, albo poznali
              ten kraj przez czlonka rodzin, prace, inni wybieraja sie na wycieczke do
              Krakowa, inni - Holendrzy jada na Mazury (gwarantuje Wam ze ci nawet chleb
              wioza z Holandii w swoich przyczepach campingowych), cala reszta odwiedzajacych
              to mlodzi lub starsi odkrywcy, ktorzy zostawiaja dosc mala kase w kraju naszym -
              nie starczy to na reklame telewizyjna.
              Polksa turystyka ma przyszlosc na rynku lokalnym. Ale i w tym aspekcie pracy
              jeszcze duzo, oj duzo, oj duzo.
              DLa rynku zachodnie j Europy musza jeszcze duzo , duzo, duzo zrobic.
              I poza tym czasami taki turysta dziwi sie ze hotel w Krakwoie kosztuje 100 -
              200 euro. Ale to juz lekka przesada, bo niestety ale standard kosztuje tyle
              samo wszedzie czy w Brukseli czy w Krakowie.
              • basiak6 Re: Promocja Polski 14.09.05, 23:09
                Ja sie tutaj musze zgodzic. Promocja ale czego? Zabralismy naszych tutejszych
                przyjaciol do Krakowa na weekend. Gdyby nie to ze tata zalatwil samochod, za
                wynajem zaplacilibysmy fortune, o wiele wiecej niz np we Francji.
                Bez znajomosci polskiego znajomi by sie zwyczajnie nie rozeznali na polnych
                drogach z lotniska w Pyrzowicach.
                Aby znalesc hotel tanszy niz 100 funtow od osoby za noc, musialam zalatwiac
                tanszy po znajomosci przez moja mame ktora czesto w Krakowie bywa.
                Pani na Wawelu bez znajomosci angielskiego wypraszala turystow na 15 minut przed
                zamknieciem, o godzinie 15!
                Wyprawa byla super, znajomi zachwyceni, ale sami zwyczajnie by sie pogubili.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka