Dodaj do ulubionych

Dzieciece problemy

06.12.06, 16:00
I moje przy okazji tez. Wczoraj moja prawie szescioletnia corka przyszla ze
szkoly i wspomniala, ze ktos tam w szkole jest gejem. Pytam wiec jej co to
wlasciwie ten gej znaczy, a ona na to ze to ma cos wspolnego z calowaniem.
Podjelam wiec to sprytne i proste wyjasnienie, no bo niby jak tu z prawie
szesciolatka rozmawiac o gejach i dodalam, ze to calowanie pomiedzy
mezczyznami, owa wiec stwierdzila, ze tata tez jest gejem, bo caluje swojego
malego badz co badz syna.:) No i doszlam do wniosku, ze jednak nie jestem za
dobra w tym tlumaczeniu. skorygowalam wiec, ze to o calowanie takie jak
pomiedzy mama i tata chodzi.Wieczorem porozmawialam z moim mezem o tej naszej
konwersacji i ow podjal sie wyprostowania tego, co ja zagmatwalam. Rano wiec
slyszalam jak rozmawiali i moje dzieciecia juz wiedza, co to gej tzn
mezczyzna, ktory zamiast poslubic kobiete, wychodzi za innego mezczyzne.
Teraz jeszcze chyba nadchodzi temat seksu i dojrzewania, bo moje dzieci juz o
tym slysza, niestety.
PAmietam, ze i ja o seksie slyszalam najpierw od rowiesnikow, ale jakos swiat
poszedl do przodu widze i troche sie tym stresuje.
Obserwuj wątek
    • chihiro2 Re: Dzieciece problemy 06.12.06, 17:50
      Nie ma sie czym stresowac, seks to fajna sprawa i to normalne, ze male dzieci
      sie o to pytaja i tym interesuja. Ja bedac niewiele starsza od Twojej corki
      ogladalam z przyjaciolka pisemka pornograficzne jej i moich rodzicow, krzywdy
      mi to zadnej nie zrobilo.
      O homoseksulizmie nie pamietam kiedy sie dowiedzialam, ale nie wczesnie i nie
      od rodzicow - coz, w Polsce ta kwestia pomijana byla milczeniem.
      Za to slyszalam o pedofilach od dziecka, ze mam uwazac i dostalam dokladne
      instrukcje, jak sie zachowywac. Tylko moja mama nie mowila "pedofil"
      a "lubieznik" :)
      • gosica37 Re: Dzieciece problemy 06.12.06, 18:06
        Wydaje mi sie, ze wiele problemow na temat seksu rozdmuchiwanych jest przez nas
        doroslych chcacych bardzo slusznie ochronic swoje dzieci. Trzeba nielada
        delikatnosci i wyczucia zeby wysluchac, wytlumaczyc dzieciom to co dla nich
        wazne. Seks moze fascynowac i nie ma w tym nic zlego ze pytaja o niego dzieci.
        Wspaniale jest to,ze wlasnie pytaja. Zaufanie to bardzo wazna rzecz i jesli
        dzieci ja do rodzicow maja to nie ma sie o co martwic. Doroslym wydaje sie,ze
        zatajajac pewne rzeczy na temat gejow czy innych orientacji wychowujemy je
        bezpiecznie i zapewniamy im beztroskie dziecinstwo. Moim zdaniem nic bardziej
        blednego,bo dzieci w swojej ciekawosci swiata beda zawsze dochodzic do sedna
        rzeczy:)
      • vygotsky Re: Dzieciece problemy 06.12.06, 18:30
        A u nas byl 'zboczeniec'. Przyznam ze do dzisiaj nie moge sie nadziwic ze moi
        rodzice nie dali mi szczegolowych instrukcji bo w pobliskim lasku arkonskim
        spotykalo sie paru na tydzien. Najczesciej byli to jednak tylko
        ekshibicjonisci. Tak wiec ja moje dzieci 'uswiadamiam' (pamietacie - bylo takie
        wyrazenie 'byc juz uswiadomionym') od dziecinstwa; w wieku pieciu lat zapytal
        jak to jest ze to dziecko nagle powstaje w brzuchu u mamy, chyba juz wie ze nic
        z niczego sie nie rodzi. Trzeba wiec bylo wytlumaczyc. Gejow tez omawialismy bo
        ja o tym ze mozna byc homoseksualista dowiedzialam sie jak bylam w szkole
        sredniej!!
    • darma13 Re: Dzieciece problemy 06.12.06, 21:14
      A mnie dzisiaj moj synek (6 lat) zapytal, czy jak bedzie mial juz narzeczona i
      ona bedzie miala jego dzidzie w brzuchu to czy on bedzie mial juz tylko jedno
      jajko (czytaj jadro). Kiedys mu tlumaczylam, ze w brzuchu kobiety sa jajeczka,
      z ktorych rozwija sie dziecko, gdy dostanie sie do nich nasionko od mezczyzny.
      No i cos mu zamieszalo sie w glowie.
      Smiac mi sie zachcialo jak sobie pomyslalam, ze moj szanowny malzonek splodzil
      juz dwojke... :)))
    • basia313 Re: Dzieciece problemy 06.12.06, 23:59
      PEwnie jest tak jak piszecie, jesli sie mowi o pewnych rzeczach, to dziecko
      naturalnie jest mnie ciekawe, bo juz wie. WOlalabym jednak o pewnych sprawach
      nie mowic jeszcze, ale widzec jednak ze musze. JAkos tak troche boje sie tego.
      CI z Was ktorzy maja dzieci wiedza zapewne, ze dzieci dojrzewaja teraz
      wczesniej niz kiedys. Boje sie wiec rozmow z dziecmi, ktore tak naprawde
      dziecmi sa, a tylko fizycznie dojrzewaja. Patrze na moja corke naprawde jako na
      mala dziewczynke jeszcze i taka ona rzeczywiscie jest, ale gdzie tu wstawic
      rozmowe o dojrzewaniu, ktore nieublaganie nadchodzi.
      • lol21ndm Re: Dzieciece problemy 07.12.06, 01:43
        Moj Syn (szesciolatek) urodzil sie w niedziele. Jak pewnie wiecie, jest taka
        rymowanka o kazdym z dni tygodnia i jakie sa dzieci urodzone w ktory dzien. I
        tak z miesiac temu zapytal mnie, co to znaczy "gay". Wytlumaczylam Mu, co to
        znaczy teraz. Wytlumaczylam Mu tez, dlaczego w rymowance jest "gay" (kiedys to
        slowo mialo inne znaczenie).
        Po czym On pomyslal, i mowi: "to ja jestem gay, ale z tego starego
        znaczenia..." :P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka