Dodaj do ulubionych

do formy- jak kupilas dom?

08.01.07, 14:22
no wlasnie, formo mila. pamietam jak sie stresowalas formalnosciami,
gazzumping i upper chain i pamietam tez, ze dom kupilas.
ale jak to sie w koncu odbylo i ile trwalo od zlozenia oferty? bylo bardzo
nerwowo? czy wasza pierwsza oferta zostala przyjeta, czy negocjowaliscie?
bylabym wdzieczna gdybys napisala cos wiecej. zaczynamy tez bardzo powoli sie
do tego przymierzac, moze pod koniec roku bedziemy juz na powaznie szukac, a
ja chcialabym wtedy byc juz w miare wyedukowana we wszystkich tych
procedurach i zawilosciach,

dzieki i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • formaprzetrwalnikowa Re: do formy- jak kupilas dom? 08.01.07, 18:37
      dom kupiłam szybko ;)
      oferte złozylismy w sobotę ok 11.00. potwierdzenie przyjęcia dostalismy ok
      1.00. własciwie wiedziałam,z e oferta bedzie przyjeta, bo jak rozmawiałam ze
      sprzedającą, wyjasniajac naszą sytuiacje (potrzebowalismy domu na za 7
      tydgodni) - ona stwierdziła, ze sa w stanie sie wyprowadzic w tym czasie, bo
      tez im zalezało na czasie i pieniądzach (mieli jakis dom wybrany, a miesiac
      wczesniej ich kupiec wycofał sie, bo mu sie 'lancuch' zerwał).
      nie negocjowalismy - przyjęta została nasza cena (offers over -
      zaproponowalismy 2000 wiecej,na wszelki wypadek - włascicielce powiedziała, ze
      gosc dawał 1000 wiecej). cena i tak była niska w porownaniu do innych domów, a
      dom lepszy (ładniejszy, większa działka, większe pokoje, w dogodniejszym dla
      nas połozeniu).
      wszystkie formalnosci udało sie załatwic dosłownie na styk. tenancy konczyło
      nam sie 22.07, a klucze od domu dostalismy 21.07. o ile dobrze pamietam 8
      tygodni od złozenia oferty.
      nerwowo? o taK - ja sie stresowałam czy zdązymy; wyydawało mi sie, ze solicitor
      nic nie robi, a jeszcze w srodku tego cyrku jechalismy na 10 dni na wakacje.
      ale umowe podpisalismy w dzien wyjazdu rano.
      o gazumping i chains poczytywałam na stronach internetowych podanych przez
      dziewczyny - niestety, nie pamietam adresów, ale moze bedzie cos w archiwum

      a Ty masz juz jakąs ideę: gdzie, co, jak duze?
    • funny.face Re: do formy- jak kupilas dom? 08.01.07, 19:26
      Ja co prawda nie Forma, ale pare groszy moge wtracic. Moge? =)
      Nam caly proces kupienia domu tez zajal ok 8tygodni od zlozenia oferty do
      przeprowadzki. Z tego prawie dwa tygodnie poswiecilismy na targowanie sie i
      zbijanie ceny. I bylo warto!
      Pozniej tygodnie stresu w zwiazku z kredytem, ubezpieczycielem, itd. Cala droga
      jest w zasadzie prosta, o ile masz dobrego mortgage advisora. Nasz byl kapitalny
      i poszlo sprawnie.
      Proponuje zaczac od znalezienia wlasnie takiego czlowieka. Moze jakis polecony
      przez znajomych? My bylismy u dwoch wczesniej i mimo, ze duzo obiecywali i
      robili nam wielkie nadzieje, zbywali nas na koniec, np nieposiadaniem karty
      kredytowej!! Warto wiec zrobic rekonesans. =)

      Powodzenia.
      • formaprzetrwalnikowa mortgage 08.01.07, 20:50
        polecam sprawdzenie we własnym banku!
        ja rozmawiałam z trzema niezaleznymi mortgage advisors, ale okazało sie, ze
        przedłuzył sie proces kwalifikacyjny - i okazało sie, ze prace na stałe
        dostałam dużo pozniej niz bylo to planowane, i chociaz wszyscy zdawali sobie
        sprawe, ze w mojej sytuacjiz awodowej nie bede miala problemu ze znalezieniem
        dobrej pracy jesli nie dosate tego stanowiska, na ktorym pracowalam, nie bardzo
        chcieli rozmawiac bez potwierdzenia, ze mam prace na stale). poszłam wiec do
        mojego własnego banku i okazalo sie, ze nie dosc, ze nie ma problemu, zeby dali
        mi kredyt, chcoiaz kontrakt wygasł mi w zeszłym tygodniu, to jeszcze ich oferta
        była najlepsza - wlasnie dlatego, ze byłam klientem ich banku, miałam u nich
        ISA i karte kredytową.
    • leggetta Re: do formy- jak kupilas dom? 08.01.07, 19:57
      To i ja sie podczepie pod watek i z gory przepraszam za ew trywialne pytania.

      - Rozumiem ze proces zaczynamy od ocenienia swoich mozliwosci finansowych i ew rozejrzeniu sie na rynku mortgage aby wiedziec na czym sie stoi,
      - nastepnie rozgladamy sie za domami w interesujacych nas cenach i okolicach
      - znajdujemy wymarzony i teraz:
      1) czy skladajac offer to znaczy tyle ze jestesmy zainteresowani?
      2) czy takze podajemy za ile jesesmy w stanie dom/mieszkanie kupic?
      3) czy podajemy cene nizsza/wyzsza od proponowanej?
      4) czy skladajac wstepna offer robi sie to ustnie/pisemnie? czy to mnie do czegos zobowiazuje? rozumiem ze ew zaineteresowanie omawia sie z agentem
      5) czy agent jest osoba bezstronna?
      6) czy moze ja mam kogos miec do negocjacji?
      7) czy agent powie prawde jesli zapytam ile osob jest zainteresowanch domem?
      8) rozumiem ze obowiazuja normalne prawa rynku i sprzedawca chcac podbic cene moze klamac co do ilosci ofert i ceny oferowanej.
      9) w trakcie negocjowania ceny za dom wlaczamy do akcji instytucje oferujaca nam mortgage. oni ogaladaja ten dom swoim okiem i zgadzaja sie nam pozyczyc peiniadze albo nie. czy oni tez doradzaja ile taki dom moze byc wart? czy za niesfinalizowany mortgage oni pobieraja jakies oplaty?

      Jak mi jeszcze cos do glowy przyjdzie to zapytam.
      Z gory dziekuje.
      • funny.face Re: do formy- jak kupilas dom? 08.01.07, 20:28
        1&2&3 Skladajac oferte kupna jestes juz powaznie domem zainteresowana i podajesz
        cene. U nas (nie wiem jakie sa zwyczaje w innych rejonach kraju) podaje sie
        nizsza cene, tak nawet ok 10-15k mniej. Znajomi kupili dom o 40 000 taniej! =)
        ale kosztowal prawie 300 000, wiec moze nie az tak duzo.
        4. Oferte skladasz ustnie, przez telefon. Osobiscie, nie potrzebujesz negocjatora.
        5. Agent jest zwykle osoba bezstronna (wiadomo,ze chce Ci dom sprzedac jak
        najszybciej), dzwoni do sprzedajacego z twoja oferta, i tamtem podejmuje decyzje.
        7. Moze powiedziec Ci prawde, ale raczej nie wierzylabym we wszystko, co ci
        ludzie mowia.
        8. Sprzedawca moze wszystko, moze sie nie zgodzic na nizsza cene, moze wciskac
        "kit", ze sie tak wyraze, bo chce sprzedac dom.
        9. Lender, czyli bank oglada dom, gdy oferta kupna jest zatwierdzona przez
        sprzedajacego. Survey daje bankowi odpowiedz, czy warto Ci dac kredyt na ten
        dom, czy sie nie zawali za rok itd. Za to sie placi.
        czy za niesfinalizowany mortgage sie placi nie wiem.

        Mam nadzieje, ze troche pomoglam. =)
    • b.zyla Re: do formy- jak kupilas dom? 09.01.07, 02:00
      troche nie w temacie , ale przedstawie różnice pomiedzy UK a PL :

      Zakup apartamentu od Developera- wybór, zaliczka, weksel na kredyt + ROR w
      banku w pl (osobiście) , BANK załatwia wszelkie formalności z mieszkaniem ,
      umowa EMAILEM po 2 tygodniach do podpisania i odesłania pocztą. Wypłata
      nalezności lub transz. Pośredników 0 , a nawet jak są to Ci nie pobierają
      prowizji żadnej.
      Inwestycja 200 tyś zł , po 15 miesiącach warta ok 400-420 tyś zł ...

      Prawda, że nie sprawnie i z łatwością ??
      • formaprzetrwalnikowa Re: do formy- jak kupilas dom? 09.01.07, 09:27
        a to gdzie tak sprawnie i łatwo? polska czy uk?
      • jaleo Re: do formy- jak kupilas dom? 09.01.07, 10:57
        b.zyla napisał:

        > troche nie w temacie , ale przedstawie różnice pomiedzy UK a PL :
        >
        > Zakup apartamentu od Developera- wybór, zaliczka, weksel na kredyt + ROR w
        > banku w pl (osobiście) , BANK załatwia wszelkie formalności z mieszkaniem ,
        > umowa EMAILEM po 2 tygodniach do podpisania i odesłania pocztą. Wypłata
        > nalezności lub transz. Pośredników 0 , a nawet jak są to Ci nie pobierają
        > prowizji żadnej.
        > Inwestycja 200 tyś zł , po 15 miesiącach warta ok 400-420 tyś zł ...
        >
        > Prawda, że nie sprawnie i z łatwością ??

        Jesli w UK kupujesz nowy dom od developera i nie masz swojego do sprzedania, to
        powiedzialabym, ze jest jeszcze prosciej niz w Twoim przypadku, bo nie musisz
        placic depozytow zanim sie nie wprowadzisz do domu. Nikt tez nie pobiera
        zadnej prowizji, bo niby za co.
    • jaleo Re: do formy- jak kupilas dom? 09.01.07, 10:52
      Pozwolisz ze tez sie wtrace ;-)

      Ja kupowalam tu domy trzy razy, dwa razy na "wtornym rynku" i raz nowy. I
      musze powiedziec, ze kazde kupno jest inne, w pierwszym domu oferowalismy
      dokladnie asking price, w drugim przypadku kilka tys. ponizej askig price i w
      koncu kupilismy tysiac ponizej, w trzecim poniewaz dom byl nowy kupilismy "po
      cenie".

      Agentom nieruchomosci nie wierz nic a nic, to jest najmniej chyba godna
      zaufania profesja w UK, nawet sie nie ma sensu pytac, ile osob jest
      zainteresowanych itp bo i tak Ci nie powiedza prawdy, tylko to, co im jest na
      reke - tzn. albo szybka sprzedaz, albo podbicie ceny jak najwyzej, i co tam
      jeszcze w danej chwili knuja.

      Co do samych ofert, to rowniez zalezy, jaka masz sytuacje przetargowa - jak
      jestes cash buyer to mozesz sie troche popanoszyc, rowniez jak jestes first
      time buyer to jestes w lepszej sytuacji negocjacyjnej bo nie masz lancucha
      ponizej.

      Co do dlugosci procesu kupowania, tez bardzo zalezy - w naszym ostatnim
      przypadku wszystko ciagnelo sie ponad 4 miesiace, bo bylismy na gorze lancucha
      skladajacego sie z pieciu ogniw i ponizej co chwile cos sie rypalo.

      I jeszcze jedna uwaga - jesli myslicie o zakupie domu w Szkocji, to tam sa
      diametralnie inne zasady ofertowania i kupowania, wiec jak sie zasugerujecie
      Anglia/Walia, to tylko sie Wam w glowie namiesza.
    • deadeasy Re: do formy- jak kupilas dom? 09.01.07, 14:38
      Ja jeszcze od siebie moge dorzucic, ze warto wydac pieniadze na "home buyers
      survey" (ten sredni poziom). Podstawowy "basic house survey" okresli czy dom
      jest wart tyle ile chca obecni wlasciciele (polozenie, okolica itp.). "Home
      buyers survey" - bardziej szczegolowe ogledziny (wykrywa "damp" i niektore
      problemy strukturalne). Nasz dom mial "home buyers survey", ktory wykryl "damp"
      i powazne problemy z kominem (czesc komina siadziala tylko na deskach
      stropowych na strychu) bo poprzedni-poprzedni wlasciciele polaczyli dwa pokoje
      w jeden, skuli "chimney breast" na parterze i Ip a zostawili na strychu. Cene
      domu zbilismy o kosztorysy osuszania (Rentokil) i naprawe komina + wydatki na
      ekspertow.
      • yadrall Re: do formy- jak kupilas dom? 09.01.07, 18:23
        A juz myslalam,ze zaczynam rozumiec...
        Deadeasy! Miej litosc i wyjasnij o czym piszesz, gdzie to zalatwic, ile
        kosztuje i najwazniejsze, w ktorym etapie kupowania domu nalezy ta ocene stanu
        budynku (bo tak chyba mozna rozumiec?).
        Ja rowniez kupuje mieszkanie i wlasnie jetem na etapie,ze w ciagu trzech
        kolejnych dni bede ogladala trzy kolejne domy. I szczerze powiem,ze nie wiem
        jak to rozegrac,bo chcialabym obejrzec wszystkie trzy,ale ostateczna decyzje
        podjac na koncu. Jest jakas opcja,zeby agent "zarezerwowal" na te dwie doby
        pierwsze z ogladanych mieszkan i zebysmy wstepnie podali cene za jaka
        ewentualnie jestesmy chetni kupic (bo przeciez moze byc ktos kto da wiecej i
        zostaniemy na lodzie). Oczywiscie zakladam,ze zadne z mieszkan nie bedzie mialo
        wad,ktore od razu nas zniecheca.
        No,wlasnie-mozemy obejrzec kilkanascie mieszkan,a za kazadym razem moze byc
        ktos kto da wiecej,a my na kilka dni zostajemy z nadzieje,ze kupimy wlasnie to
        mieszkanie,a potem wychodzi,ze nie i trzeba ogladac od poczatku. Owszem mozna
        dac od razu wysoka cene,ale troche zal przeplacac... I tak zle i tak nie
        dobrze...
        • funny.face Re: do formy- jak kupilas dom? 09.01.07, 20:27
          Survey zalatwia z reguly bank, musisz tylko zaplacic, po paru dniach przysylaja
          Ci raport z ogledzin. Nam to wszystko zorganizowal mortgage advisor.
          Co do ogladania domow... My widzielismy ok 20. =) Taka normalna liczba,
          powiedzialabym. Z posrod tych trzech moze byc Ci ciezko wybrac, jezeli nie
          bedziesz przekonana. I ze skladaniem oferty tez nie spieszylabym sie zbytnio.
          Jezeli miejsce Ci sie podoba bardzo i jestes zainteresowana, popytaj najpierw
          znajomych co wiedza o tej dzielnicy, okolicy. Zrob jakis wywiad "srodowiskowy",
          pojezdzij po okolicy pare razy i w roznych porach tygodnia i dnia (rano, w
          piatkowy wieczor).
          To dosc powazna decyzja i nie ma sie co spieszyc.
          • deadeasy Re: do formy- jak kupilas dom? 09.01.07, 21:02
            Zrob jakis wywiad "srodowiskowy",
            > pojezdzij po okolicy pare razy i w roznych porach tygodnia i dnia (rano, w
            > piatkowy wieczor).

            Dokladnie, dzielnica, z ktorej sie wyprowadzilismy w ciagu kilku lat stala sie
            rajem dla pijanych malolatow: latwy dojazd (autobusy, kolejka) i plaza. Czas
            bylo sie ewakuowac... choc ceny domow szly idiotycznie w gore (dobre szkoly w
            okolicy, glowna ulica z mrowiem restauracji). Jednak jak zaczeli co piatek
            stawiac na stacji bramki wykrywajace metale... hmmm... czas bylo odpalac
            wrotki...

            W naszym wypadku obejrzelismy cztery domy. Wybor nie byl zbyt duzy bo
            chcielismy ogrod z domem ;o) a nasze mozliwosci tez byly niejako ograniczone, w
            sumie.
            • formaprzetrwalnikowa uwaga na okolicę! 09.01.07, 22:01
              w sumie to zapomniałam o jeszcze jednym domu. był idealny: 4 sypialnie, 2
              łazienki, duze conservatory, duży ogród, ładna kuchnia, piękny nadbudowany
              zaadaptowany strych, duzy, funkcjonalny garaz. cena? phi! dobre 20-30% niższa
              niż innych oglądanych przez nas domów. okolica wyglądała dobrze.
              w obliczu owego nadmiaru po tak niskiej cenie, zadzwoniłam do agencji zapytac,
              czemu taka niskka cena. pwoiedzieli, ze włascicielom zalezy na szybkiej
              sprzedazy, bo mają juz upatrzony dom (kolejny plus dla nas - przeciez dokładnie
              kogos takiego potrzebowalismy).
              zupełnie przypadkiem zgadałam sie z kolegą z innego zespołu, który niedawno
              wyprowadził się z tamtej dzielnicy. i ow kolega poinformował mnie, ze to jest
              osiedle 'eksperymentalne': kiedys wszystkie domki nalezały do councilu a teraz
              w ramach akcji resocjalizacyjnej wybudowano tam troche nowych domków, które
              sprzedano. jakos nie miałam ochoty na eksperyment za 170000gbp i
              zrezygnowalismy.
              kolega ten jednak podsunął mi pomysł, zebym zapytała lokalną policję czy mają
              jakies informacje na temat statystyk przestępstw w danych dzielnicach (a
              zwłaszcza asbo). oczywiscie, 'wizyty' złozone w okolicy o róznych porach dnia w
              ciagu tygodnia i w weekend (a zwłaszcza friday& saturday nights) są swietnym
              sposobem, by dowiedziec sie, czy naprawde warto
              • deadeasy Re: uwaga na okolicę! 10.01.07, 14:24
                formaprzetrwalnikowa napisała:

                > kolega ten jednak podsunął mi pomysł, zebym zapytała lokalną policję czy mają
                > jakies informacje na temat statystyk przestępstw w danych dzielnicach (a
                > zwłaszcza asbo). oczywiscie, 'wizyty' złozone w okolicy o róznych porach dnia
                w
                >
                > ciagu tygodnia i w weekend (a zwłaszcza friday& saturday nights) są swietnym
                > sposobem, by dowiedziec sie, czy naprawde warto

                Mozna sie podeprzec "Freedom of Information Act" w takich przypadkach. W
                Merseyside na przyklad:
                www.merseyside.police.uk/html/support/foi/index.htm
        • deadeasy Re: do formy- jak kupilas dom? 09.01.07, 20:45
          Ladnie wszystko tlumacza na stronach BBC:
          www.bbc.co.uk/homes/property/moneyandlegal_solicitorsandsurveyors.shtml#property_surveys

          ...na przyklad.

          My mielismy "survey" z Halifax i wychodzi na to, ze mielismu ichni "Building
          survey" - wnioskujac z tego jak wygladal dokument koncowy. Placilismy za nasz
          ok £500. Ale w naszym wypadku warto bylo bo dom mial ponad 100 lat. Sami bysmy
          nie zauwazyli chylacego sie komina ani nie wyczuli wilgoci (wizytowalismy ten
          dom 3 razy i ani razu nic nie bulo czuc w powietrzu).

          www.halifax.co.uk/estateagency/surveys.shtml
          Mysle, ze malo wlasicicieli rzuca sie na pierwsza lepsza oferte kupujacych (tez
          pewnie zalezy od popularnosci rejonu). Nasi mieli kilka "napierajacych"
          klientow ale przyjeli nasza oferte.

          Nie martw sie tym, ze jakies mieszkanie moze Ci przejsc kolo nosa. Nam jeden
          dom tak przepadl (w tej samej dzielnicy co kiedys mieszkalismy, po drugiej
          stronie ulicy!). Ale sobie tluaczylismy, ze nie dane nam bylo... Ten dom jak
          finalizowalismy to mialam takie watpliwosci, ze az sie balam bac... ;o)

          Nie martw sie tez ilsocia ogladanych mieszkan. Zloz oferty na tyle mieszkan
          ile Wam sie podoba. Zawsze mozecie sie wycofac. Jesli Wasze oferty zostana
          zaakceptowane w dwu lub wiecej przypadkach to wtedy bedziecie sie musieli
          zdecydowac "na amen". Potem wiele i tak bedzie zalezalo od sprzedajacych. Jak
          oni sie wycofaja to zabawa sie zaczyna od nowa. Ale takie sa "uroki" szukania
          lokum. Proces ten raczej do nudnych zaliczyc niemozna ;o)
      • formaprzetrwalnikowa Re: do formy- jak kupilas dom? 09.01.07, 21:48
        obejrzelismy co najmniej 20 domów, z czego tylko 2 spełniały nasze wymagania,
        jedne z nich był droższy od drugiego i połozony na ładnym osiedlu z dala od
        centrum i stacji metra, co dla mnie było kluczowym elementem.
        ten pierwszy wygrał nie tylko ceną i połozeniem; okazal sie większy, na
        większej działce (starszy, ok 30-letni, te nowe są wyraznie mniejsze), a poza
        tym wiedzielismy z pierwszej ręki, ze okolica dobra: kolezanka z pracy mieszka
        za jednym rogiem, kolega - za drugim a w domkach naprzeciwko nas - rodzinka
        zaprzyjazniona z koleżaną z pracy.

        zdecydowalismy sie na Home Buyers Report - załatwiał to bank udzielajacy
        kredyty (HSBC); zapłacilismy za to ok 300gbp , bo taki mortgage mi
        zaproponowano. wiedzielismy wiec, w jakim stanie ejst dom, co jednak nie
        przeszkodziło nam zaskoczyc sie kilka razy (co innego przeczytac, ze okna
        sa 'in acceptable condition', ale dobrze byłoby je wymienic a co innego szarpac
        sie zamykając lub otwierając)
        • yadrall Re: do formy- jak kupilas dom? 11.01.07, 20:39
          Po obejrzeniu dwuch pierwszych mieszkan odrazu zrezygnowalismy z zakupu...
          Jutro ogladmy trzecie. Zobaczymy co bedzie.
          Zastanawiam sie jednak nad kilkoma sprawami. Do ktorego momentu mozemy sie
          wycowac z kupna mieszkania?
          Jak wyglada mozliwosc sprawdzenia czy mortgage advisor doradza nam faktycznie
          sensowna opcje?
          I jak to zrobic by zbic z ceny,a nie stracic oferty (cena wyjsciowa jest max
          wartoscia,ktora mozemy zaplacic,a chcielibysmy troche utargowac). Ile
          powinnismy (zwyczajowo) zaproponowac jezeli sprzedajacy chce 135 000F?
          • funny.face Re: do formy- jak kupilas dom? 11.01.07, 20:46
            Nie zalamuj sie tymi dwoma. My pare razy mielismy tak, ze po dotarciu pod dom,
            wiedzielismy, ze chcemy stamtad jak najszybciej uciekac.. =)
            Mozecie sie wycofac nawet pare dni przed przeprowadzka, jezeli cos Wam nie
            pasuje, na pewno przed wymiana kontraktow. Tyle, ze Wam troche kasy przepadnie.
            Sprawdzic mozecie tylko przez pojscie do innego mortgage advisora, i nawet do
            trzeciego i wybrac najkozystniejsza opcje.
            Jezeli dom kosztuje 135k, to ja zaproponowalabym 120-125, w zaleznosci od stanu,
            okolicy, wykonczenia, ile pracy trzeba wlozyc... Sprzedajacy moze sie nie
            zgodzic, ale moze bedziecie miec szczescie.

            Powodzenia!
            • yadrall Re: do formy- jak kupilas dom? 12.01.07, 18:42
              Dzieki za odpowiedz!
              Kolejne mieszkanie odpadlo. Tym razem nie podobalo sie mojemu mezowi,a i ja
              mialam kilka zastrzezen. Wiec ogladamy dalej.
              Jutro ma byc kolejne ogladanie...
              Jeszcze jedno-czy jezeli juz w czasie zalatwiania mortgage okaze sie,ze jestem
              w ciazy to bank moze odmowic nam kredytu?
              • funny.face Re: do formy- jak kupilas dom? 12.01.07, 19:58
                W przypadku ciazy to nie jestem pewna... Wydaje mi sie, ze jesli pracujesz ponad
                6miesiecy w jednym miejscu, to przysluguje Ci maternity leave. Chyba, chyba nie
                byloby problemu, ale glowy nie dam.
                Moze byc problem z ubezpieczeniem na zycie, niezbednym przy kredycie. Mnie na
                przyklad nie zgodzili sie ubezpieczyc, bo pol roku wczesniej mialam usuwane dwa
                pieprzyki z powodu kosmetyki. Nie dostalam nawet konkretnej odpowiedzi od firmy,
                co im sie nie podobalo.

                Tak a'propos to bardzo ekscytujace bylo ogladanie pierwszych 10 domow! =) Gorzej
                z nastepnymi 10..
                • formaprzetrwalnikowa ubezpieczenie na zycie 12.01.07, 20:09
                  nikt mnie nie pytał o ciąże. nie pamietam, czy bylo takie pytanie w forumlarzu.
                  przyzaje jednak ze formularz był szczegółowy a potem i tak poprosili mojego GP
                  o raport (czego sie spodziewałam). strasznie sie bałam, zeby o niczym nie
                  zapomniec, bo mnie financial advisor ostrzegl, ze jesli raport lekarza ujawni
                  cos o czym ja nie napisała,m moge miec kłopoty.
                  skonczyło sie tym, ze dostałam ubezpieczenie z zastrzezeniem, ze nie zapłącą
                  mi, jesli moja niezdolnosc do pracy (i spłacania mortage) bedzie wynikiem
                  schorzen, które miałam w momencie wypełniania formularza.

                  Co do ogladania domów: przyznaje, ze pierwszych 5 ogladalismy uczac sie, czego
                  sie mozna spodziewac, ze np sypialnia, zwłaszcza ta 3 czy 4-ta w nowym domku
                  bedzie tak mała, ze ledwie sie dwie osoby na stoijąco zmeiszczą, ze generalnie
                  nowe domki choc ładniejsze, są mniejsze, itp, itd.
                • deadeasy Re: do formy- jak kupilas dom? 12.01.07, 20:31
                  "Moze byc problem z ubezpieczeniem na zycie, niezbednym przy kredycie"

                  Uwzgledniaja tez ubezpieczenie z planu emerytalnego, nie trzeba miec wtedy
                  dodatkowego ubezpieczenia. Duzo zalezy od wysokosci pozyczki, planu
                  emerytalnego i "mortgage lender".
                  • yadrall Re: do formy- jak kupilas dom? 13.01.07, 09:26
                    Dzieki serdeczne!
                    Wynika z tego,ze jeszcze przez tydziem mam sie denerwowac czy czasem nie bedzie
                    niespodzianki... No, nic zobaczymy co czas przniesie. Do dzis sie ludzilam,ze
                    jak nie bedzie nic widac to nie bedzie klopotu. Dobra, bede sie martwila jak
                    juz faktycznie sie okaze,ze jestem w ciazy (choc maternity bede miala,bo
                    pracuje ponad 18 mies, gorzej z ubezpieczeniem, no i wysokoscia maternity...)
                    Czy ktoras jeszcze moze mnie oswiecic w kwestji re-mortgage. Co to za diabel?
                    Wszyscy o tym wspominaja,ale jakos nikt nie wyjasnil co nas czeka,bo to za dwa
                    lata...
                  • basiak6 Re: do formy- jak kupilas dom? 13.01.07, 23:35
                    Co do ubezpieczenia na zycie, to nie jest wymagane. Zwykle usiluja je sprzedac
                    ale nie jest obowiazkowe.

                    Co do miejsca zamieszkania, mysmy nasz pierwszy dom kupili w miejscu gdzie obok
                    bylo sporo domkow z council, okazalo sie ze niezbyt fajna dzielnica to byla.
                    Jak potem sprzedalismy ten dom i szukalismy nowego, wolelismy kupic drozej ale
                    za to w naprawde fajnej dzielnicy..
                    • jaleo Re: do formy- jak kupilas dom? 14.01.07, 09:17
                      basiak6 napisała:

                      > Co do ubezpieczenia na zycie, to nie jest wymagane. Zwykle usiluja je sprzedac
                      > ale nie jest obowiazkowe.

                      Mnie tez nigdy o zadne ubezpieczenie nie pytal. Ale wydaje mi sie, ze moze to
                      byc warunkiem pewnych "produktow finansowych", np. mortgage z niewielkim
                      depozytem itp.
                      • jaleo Re: do formy- jak kupilas dom? 14.01.07, 09:18
                        jaleo napisała:

                        Znaczy chcialam napisac "nie pytali", a raczej nie wciskali.
                      • formaprzetrwalnikowa Re: do formy- jak kupilas dom? 14.01.07, 09:55
                        u mnie o ile dobrze pamietam był to warunek - pewnie dlatego, ze moj kontrakt
                        formalnie wygasł tydzien przed podpisaniem kredytu i całośc szła na mnie;
                        depozyt mieliśmy minimalny
                        • yadrall Re: do formy- jak kupilas dom? 14.01.07, 10:24
                          Wstepnie planowalismy skozystac z ubezpieczenia kredytu,bo zycie plata figle.
                          Narazie sie nie denerwuje,bo nic nie jest przesadzone,wiec bede sie martwila
                          pozniej.
                          Czy jeszcze ktos jest w stanie napisac cos o re-mortgage?
                          Dzieki serdeczne za wszelkie informacje!
                          • jaleo Re: do formy- jak kupilas dom? 14.01.07, 11:07
                            yadrall napisała:

                            > Wstepnie planowalismy skozystac z ubezpieczenia kredytu,bo zycie plata figle.
                            > Narazie sie nie denerwuje,bo nic nie jest przesadzone,wiec bede sie martwila
                            > pozniej.

                            Oczywiscie, ze ubezpieczenie na zycie warto miec. Ja bym nawet radzila life &
                            critical illness - bo co jesli nie bedziesz mogla pracowac z powodow
                            zdrowotnych, przeciez disability allowance jest niewielkie. Tylko
                            niekoniecznie trzeba to ubezpieczenie wykupic od pozyczkodawcy.

                            Poza tym, pozyczkobiorcy czesto zle rozumieja o jakie ubezpieczenie wykupywane
                            z mortgage chodzi - indemnity insurance chroni bank a nie osobe.
                          • funny.face Re: do formy- jak kupilas dom? 14.01.07, 13:49
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=720&w=55465265
                            Tutaj akurat jest troszke o re-mortgage. Tym nie ma sie co martwic na zapas.
                      • basiak6 Re: do formy- jak kupilas dom? 14.01.07, 10:54
                        Moga wymagac mortgage indemnity insurance, ale nie na zycie.
                        • formaprzetrwalnikowa Re: do formy- jak kupilas dom? 14.01.07, 11:50
                          racja: to dwie rózne sprawy, zawsze mi sie mylą.
    • leggetta jak to jest z tym ubezpieczeniem 14.01.07, 19:35
      Z tego co piszecie to ubezpiecznie zw z zakupem domu na kredyt nie musi byc obowiazkowe ale jesli udzielajacy pozyczki chce abysmy je mieli to kaze wykupic u siebie - tak?
      Jesli je wykupimy i zycie sie tak potoczy ze ze wzgl zdrowotnych lub zyciowych ( mam na mysli smierc jednego z pozyczkobiorcow) nie bedziemy mogli splacac kredytu - to co wtedy? Piszecie ze ubezpieczenie wykupywane z mortgage chroni bank a nie osobe - czyli bank dostanie pieniadze od ubezpieczyciela - a ja jako niezdolna do pracy/splaty bede miala spokoj? ( mowie o przypadku gdy ubezpieczyciel oceniajac sytuacje uzna ze syt zyciowa nie pozwala pozyczkobiorcy splacac rat).
      Czy mozecie mi tez powiedziec z jakim kosztem miesiecznym nalezy sie liczyc kupujac to ubezpieczenie?
      Dziekuje
      • basiak6 Re: jak to jest z tym ubezpieczeniem 14.01.07, 20:06
        Jesli ty nie bedziesz mogla splacac mortgage to bank po prostu przejmuje dom i
        sprzedaje go. Mortgage indemnity insurance bank wymaga zwykle wtedy jesli
        pozycza np 100% czy 110% wartosci nieruchomosci aby uchronic sie od tego ze
        bedzie stratny.

        Koszt ubezpieczenia na zycie jest rozny, musialabys sie rozejrzec. My nasze
        zalatwialismy z naszym IFA.
        • leggetta Re: jak to jest z tym ubezpieczeniem 14.01.07, 21:22
          dziekuje za wyjasnienia ale teraz nic nie rozumiem.
          kupuje ubezpieczenie ktore chroni bank - myslalam ze chroni bank przed sytuacja kiedy ja nie bede mogla splacic kredytu- bo ubezpieczyciel bedzie za mnie im placic.
          a tu sie okazuje ze pomomo posiadanego ew ubezpieczenia bank bierze dom.
          wiec po co to ubezpieczenie?
          z ubezpieczeniem czy bez w sytuacji podbramkowej bank ma dom...
          • jaleo Re: jak to jest z tym ubezpieczeniem 14.01.07, 22:15
            Wykup sobie co najmniej "death & critical illness insurance", na wysokosc rowna
            lub wieksza od mortgage. Wiele instytucji finansowych oferuje takie
            ubezpieczenie, najlepiej udac sie do brokera albo independent financial
            adviser. Wysokosc skladki zalezy od wielu czynnikow, oczywiscie decydujaca
            jest suma ubezpieczenia, ale rowniez wiek, czy palisz papierosy, waga w
            stosunku do wzrostu itd.

            Trzeba jednak pamietac, ze Critical illness cover obejmuje tylko okreslona
            liste chorob, uwazanych za "life threatening" np. wiekszosc nowotworow.
            Natomiast jesli chodzi o inne choroby, ktore uniemozliwilyby Ci prace przez
            dluzszy okres, to jesli nie masz dobrych benefitow w pracy w razie przewleklej
            choroby, tez lepiej sobie wykupic ubezpieczenie na wypadek niezdolnosci do
            pracy przez dluzszy okres - jesli trudno byloby Ci splacac kredyt otrzymujac
            tylko statutory sick pay albo disability benefit.

            To wszystko najlepiej omowic z Ind. Fin. Adviser, bo sa rozne okolicznosci,
            ktore warto wziac pod uwage, i indywidualne potrzeby.
          • basiak6 Re: jak to jest z tym ubezpieczeniem 14.01.07, 22:34
            Nie, mortgage indemnity insurance chroni wylacznie bank, nie ciebie.
            "The lender will use these premiums to purchase insurance that covers them in
            the event that they have to repossess the property and sell it. If they are in a
            loss making situation after the sale of the property then the Mortgage Indemnity
            Insurance will pay out and cover any loss they have made"

            Tak jak napisala Jaleo, jesli chcesz chronic siebie,musisz sama wykupic sobie
            ubezpieczenie.
            Na zycie, mozesz wziac np decreasing term powiazane z mortgage, gdzie bedziesz
            placila z czasem coraz mniejsze skladki im blizej konca splaty mortgage. Jesli
            ty albo partner hm nie wiem jak to napisac, 'stracicie zycie'(?) to zyjacy
            partner bedzie mial splacona mortgage.
            Mozna tez wziac ubezpieczenie na zycie nie powiazane z mortgage (zobacz np
            oferte Tesco.com).

            Poza tym mozesz jeszcze wziac:
            -income protection, gdzie przez okres ok 12 mcy ubezpieczenie bedzie placilo za
            ciebie skladki za kredyt jesli stracisz prace, to akurat ubezpieczenie zwykle
            jest dosc drogie, ale banki czasem 'dorzucaja' je za darmo albo dosc tanio aby
            zachecic klientow do brania kredytu u nich
            -critical illness cover - czyli takie ktore ubezpiecza cie na wypadek choroby
            naglej, ale tutaj trzeba dokladnie przeczytac small print bo maja rozne
            'wyjatki'. Warto tez sprawdzic z pracodawca co oferuje na wypadek choroby.

            I najlepiej isc do IFA.
            • leggetta dziekuje Wam za wyjasnienia. n/txt 15.01.07, 22:25
              • yadrall Re: dziekuje Wam za wyjasnienia. n/txt 16.01.07, 19:51
                Dzieki za wszekie informacje.
                U mnie sytuacja sie wyjasnila. Jestem w ciazy i teraz nie wiem co dalej z domem,
                kredytem i ubezpieczeniem. Ogladac dalej mieszkania czy juz nie? Dostaniemy
                mortgage? A moze poprostu wstrzymac sie z wizyta u GP,az zalatwimy
                mieszkanie,ale to moze potrwac? Tym bardziej,ze ja juz mialam dwa
                poronienia,wiec raczej wolalabym miec jakakolwiek pomoc medyczna,a jak nie pojde
                do GP to bieda. Tyle,ze jak znowu poronie to ani mieszkania,ani dziecka... Sama
                nie wiem... Ze tez akurat teraz...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka