Dodaj do ulubionych

Walia pytania

26.03.07, 21:44
Chcialabym sie zapytac mieszkajacych tam, czy przeprowadzka do pd Walii wiaze
sie z nauka nowego jezyka? Jak wyglada ten cymryjski w praktyce :) tzn widze
napis ktory bardziej mi przypomina finski, a wlasciwie wyglada na skupisko
samych spolglosek, czy ma jakies powiazania z angielskim, czy tez jest to
calkowicie inny jezyk, czy mieszkancy Walii posluguja sie glownie nim czy
jednak glownie angielskim, a jak jest w szkole? czy dziecko uczy sie po
angielsku i na przerwach slyszy angielski czy nie?
Moze naiwne pytania ale w zasadzie jeszcze w Walii nie bylam :) i przed
rekonesansem chcialabym zdobyc kilka informacji
Obserwuj wątek
    • dorotus76 Re: Walia pytania 27.03.07, 00:13
      Mieszkamy w Walii już dobre 8 miesięcy :). Jedno z dzieci chodzi tu do szkoły.
      I z tego co zaobserwowałam:
      - przeprowadzka do Walii nie wiąże sie z nauką nowego języka, wiekszość między
      sobą mówi po angielsku, po walijsku rozmawiają głównie starsze osoby (z tego co
      słychać)
      - niektórzy w domu między soba rozmawiaja również po walijsku (z tego co mi
      mówiono), daja dzieci do szkół z wiodącym walijskim, ale funkcjonuja też szkoły
      angielskie i masz wybór, do jakiej poslesz swoje dziecko, moje chodzi do
      angielskiej (co nie znaczy że nie ucza ich walijskiego - ostatnio przyniosła do
      domu pare nowych słów w tym języku), ale dzieci mówią ze sobą po angielsku
      - co do napisów w miejscach uzyteczności publicznej, znaków informacyjnych na
      drodze itp. to sa w dwóch językach, najpierw w walijskim potem po angielsku, np
      : araf/slow; w zasadzie wszystko jest w dwóch językach: ulotki do domu
      przysyłaja w dwóch językach, zawiadomienia z przychodni, no wszystko, a nawet
      więcej :), pewnie mase kasy traca na papier :)))
      - jeśli dzwonię do przychodni i babeczka mnie wita przez telefon po walijsku, a
      ja do niej odpowiadam po angielsku, to ona sie szybko przestawia na mój język i
      nie ma problemu :)i w zasadzie nie ma najmniejszych problemów w życiu
      codziennym: zakupy, szkoła, praca - angielski jest językiem głównym
      - znam wielu Anglików żyjących w Walii od urodzenia, a znajacych po walijsku
      tylko podstwowe słowa i nie rozumiejących jak sie do nich mówi w tym języku,
      także pocieszam się, że nie jestesmy sami :)
      pzdr
      • lianis Re: Walia pytania 27.03.07, 15:45
        Dzieki Dorotus :) Czyzby nie bylo wiecej Polakow w Walii?
        obilo mi sie o uszy ze tam walijski jest glownym jezykiem a jego brzmienie na
        pierwszy rzut ucha nie brzmi zachecajaco.
        Gdzie dokladnie w Walii mieszkasz? jak Ci sie tam zyje? jakie sa koszty zycia?
        jak wyglada kwestia pracy?
        Troche pytan na poczatek, ale stoimy na rozdrozu, ciagnie nas na zachod kraju,
        coby sie wyrwac z tego gesto zabudowanego zielonego paska, ale nie mamy jeszcze
        do konca sprecyzowanego miejsca, wiec podpytujemy wszystkich dookola :)
        • dorotus76 Re: Walia pytania 27.03.07, 21:44
          Są, są...gdzieś tu są na pewno, zaraz sie odezwą :)
          Brzmienie walijskiego to naprawde nie jak muzyka dla ucha, jak napisałaś
          kompilacja spółgłosek, ciężko w ogóle by coś przez gardło przeszło :)
          Mieszkam dokładnie w okolicach Pembrey, a najbliższe miasto to Llanelli.
          Mieszkam na wsi, do najblizszego sąsiada pół kilometra :). Zawsze sie
          zastanawiam jakie nasze dzieci bedą miały wspomnenia z dzieciństwa, bo ja mam
          miastowo - blokowe; a tu jednak życie maluchów trochę inaczej wyglada. Przede
          wszystkim nie ma wokół tylu kolezanek, wszędzie trzeba ja dowozic samochodem,
          ale sa plusy - piekne krajobrazy, bliskość oceanu (a raczej zatoki), czyste
          powietrze, nikt mi przez firanki nie zagląda do talerza (nawet nie mam firanek)...
          Podobno w Llanelli i Carmarthen to nawet osiedla Polaków, także moje życie jest
          z każdej strony nietypowe, w moich okolicach Polaków mało, a Walijczycy mili i
          pomocni. Takze...dobrze nam się żyje, ale naprawdę, jeśli ktoś wybiera miasto,
          to zupełnie inne wrażenia.
          W kwestii pracy, to szczerze mówiąc nie wiem, bo mąż pracuje, a ja jeszcze nie
          szukałam, bo siedze z młodszą w domu, ze wzg na koszta nursery, więc pewnie
          jeszcze kilka ciast upiekę przed jej znalezieniem ...;). Ale nie słyszałam, by
          Polacy, którzy chcą ją naprawdę znaleźć mieli problemy, ale wiadomo, to wszystko
          zależy.
          Koszty życia, mam wrażenie że takie jak w innych częściach UK...naprawde nie mam
          porównania bo z Polski od razu do Walii nas rzuciło...

          Reasumując, bo przynudzam, jesteśmy bardzo zadowoleni i z okolicy, i z zycia
          tutaj, i naprawde mam nadzieję, że nie będziemy musieli zmieniac miejsca
          zamieszkania przez kolejne 10-15 lat :)
          pozdrawiam

          aaaa, i zimą podobno nieźle wieje, tak mnie nastraszyli, a ta zima przeszła
          łagodnie :)
          • lianis Re: Walia pytania 28.03.07, 11:44
            Na razie nikt wiecej sie nie odzywa :) wiec pomecze jeszcze troche Ciebie tym
            bardziej ze chyba gdzies niedaleko punktu ktory nas interesuje mieszkasz, bo
            myslimy o okolicach Swansea. Mi marzy sie wyprowadzka gdzies na wies, no ale
            musialaby to byc wies niedaleko miasta, teraz mieszkamy w miescie ktore niby
            nie duze, ale jednak przestrzeni brak.
            Jakie sa ceny wynajmu w tamtej okolicy? chodziloby o 3sypialniowy dom, ile
            kosztuje council tax?
            Przeraza mnie sama przeprowadzka pod wzgledem dzieci, ktore sa tu zadomowione,
            chodza do szkol, maja kolegow, tak wlasciwie to jeszcze nigdy nie zmienialam
            dziaciakom szkooly,pomijajac transfer z lower do middle i nie wiem jak sie do
            tego zabrac :)
            A co do pracy to maz nie musi sie martwic, bo pracuje w firmie ktora ma dosc
            duzo filii na terenie UK i jesli marzy mu sie przeniesienie to oni wszystko
            zalatwia, poszukac bede musiala ja... dlatego ciekawa jestem czy tamta okolica
            jest raczej turystyczna, przemyslowa, czy moze jeszcze cos innego.
            • dorotus76 Re: Walia pytania 28.03.07, 14:52
              Odnośnie cen wynajmu i counsil taxu obiecuje sie dowiedzieć i popytać. Nam ten
              problem odpada, poniewaz pracodawca męża zapewnia mieszkanie (musi mieszkac
              blisko miejsca pracy, jest na każdy telefon). Ale popytam sasiadów i znajomych:)
              Ja mieszkam na pewno nie w rejonach przemysłowch, szybciej turystycznych,
              dlatego ceny domów wynajmowanych w okolicy mogą być droższe...
              Ja właśnie bym sie bała przeprowadzki ze wzg na dzieci i ich zaklimatyzowanie,
              też bym była przerażona...
              Do Sweansea mamy 20 mil. W sumie mało znam to miasto, a nawet prawie w ogóle go
              nie znam, ale okolice są ładne, w ogóle Walia mi się podoba :)
              Sorki, widzisz, niewiele pomoge, ale obiecuję sie zorientować w cenach.
              pzdr
            • a.rokosz Re: Walia pytania 30.03.07, 13:21
              Dorotus, pozwol,ze Cie troche wyrecze w kwestii pytan lianis o koszty zycia.
              Moze cos pomoge. :) Mieszkam w poludniowe Walii z mezem ,3letnia coreczka i
              tesciem. Chlopaki dojezdzaja do pracy w Swansea jakies 8 mil, bo mieszkamy na
              wioseczce na zachod od Swansea. Przeprowadzilismy sie tutaj spod
              Londynu,Rochester dokladnie, w nadziei,ze koszty zycia beda nizsze. Otoz nic
              bardzie mylnego. W Rochester zakupy na caly tydzien w Tesco to byl koszt gora
              50 funtow, tutaj 70 funtow. Nie wiem dlaczaego,ale w tutejszych Tescach nie ma
              az tylu promocji, podobnie Morrisons. Tak wiec na zywnosci sie tu nie
              zaoszczedzi,a wyda jeszcze wiecej. Sa sklepy typu Aldi,Lidl,niektore rzeczy sa
              tam tansze niz w tesco,inne drozsze,aczkolwiek asortyment maja maly,wiec i tak
              trzeb ajezdzic do Tesco,zeby kupic wszystko do potrzeba.
              Koszty mieszkania
              Zakup domu od 50% do 100% taniej niz bylo w Kent. mozna kupic przyzwoity 3bed
              za niewiele ponad 100 tys.
              Wynajem
              Mozna wynajac w Swansea ladny 2 bedroom za 450, a 3 bedrom za 500-600.
              Council tax
              Drozszy niz w Kent:tuplace 100 funtow mies, tam bylo niecale 80
              Woda
              W Kent rocznie 200 funtow,tutaj 400 funtow,wiec duzo drozsza
              Gaz,prad
              Mamy Antlantic Gas
              Jest drozszy niz w Kent,ale mamy lepiej uszczelnione mieszkanie,to mniej sie
              grzeje( ale przyzwyczailismy sie do 18 stopni)
              Prad-mamy kuchnie calkowicie na gaz,a ja duzo gotuje,bo corcia ma alergie i
              wszystko jej musze gotowac.
              Zarobki
              Nizsze niz w Kent,jako ze domy sa tansze
              Reasumujac:
              Domy tansze niz w Kent, ale pozostale koszty zycia nam wzrosly o srenio 150
              funtow mies., co nam wyszlo na to samo co w Kent.

              Zalety:
              Bliskosc morza ,na wakacje niz trzeba daleko jechac, w lecie mozn aspedzac
              weekendy na plazy.
              Duzy minus:
              W autobusie czesciej slysze walijski niz angielski, ludiz etu staraja sie
              kultywowac walijski,wiec czesto nawet mlode matki mowia do dzieci po
              walijsku,dlatego zdecydowanie lepiej miszkac w miescie, bo mozna sobie wybrac
              np. angielska playgroup,ang.szkole dla dziecka. u mni ena wiosce, zarowno w
              palygroup, jak i w przedszkolu mowia wylacznie po walijsku ,wiec sobie nie
              porozmawiam, natomiast dziecko w przedszkolu jesli sie nie nauczy wlijskiego
              przez pierwszy rok, to na drugi rok jest przydzielany do grupy anglojezycznej,
              bo takowa istnieje. No ale umnie na wsi to ortodoksi mieszkaja, dlatego tez
              pryskam stad niedlugo do Swansea. Jak masz jakies jeszcze pytania to smialo:
              anna_rokosz@yahoo.co.uk
              Pozdroweczki
              Ania



              Reasumujac

              • lianis Re: Walia pytania 02.04.07, 16:22
                dzieki wielkie :) wszystkie informacje sa bardzo przydatne.
                w czwartek korzystajac z wolnego juz weekendu swiatecznego jedziemy sobie
                poogladac jak to wszystko wyglada na miejscu :)))
                • evian5 Re: Walia pytania 10.04.07, 16:30
                  wlasnie wrocilam z wycieczki do poludniowej walii. bylismy gdzies niedaleko
                  Carmarthen. okolice przepiekne, ogromny park narodowy, gory, jeziora, lasy,
                  rzeki. powietrze czyste, zielono. ludzie sympatyczni.
                  ale mi sie tak strasznie podobalo poniewaz mieszkam obecnie w Londynie przy
                  jednej z glownych ulic. aczkolwiek gdybym mogla, to bym chciala mieszkac w Walii
                  ze wzgledu na wieksze przestrzenie, wieksze domy, duzo zieleni, pagorkow i wody.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka