Dodaj do ulubionych

rożek dla niemowląt

15.06.09, 00:29
czy tutaj cos takiego kupie?
Dziekuje.
Obserwuj wątek
    • rene41 Re: rożek dla niemowląt 15.06.09, 20:40
      Od jakiegos czasu szukam na ebay i nieznalazłam w sklepie tez niewidziałam .Dzis wpadłam na pomysł ze sama uszyje :) Zobaczymy co z tym wyjdzie .
    • drosophila.melanogaster Re: rożek dla niemowląt 16.06.09, 16:37
      Tez szukalam bedac w ciazy i nic takiego nie znalazlam.W koncu mama przeslala mi z PL.Niestety dla mnie okazalo sie to zupelnie nieporeczne i w rezultacie w ogole nie uzywalam.
      • murasaki33 Re: rożek dla niemowląt 16.06.09, 17:45
        Mi tez mama meza przyslala i bylam z tego bardzo zadowolona,choc o
        niego nie prosilam i poczatkowo bylam zdziwiona tym "urzadzeniem".
        Od spodu ma takie utwardzenie z kokosowego wlokna. Mozna wyjac i
        latwo wyprac rozek. Mala jakos szybciej zasypiala, gdy poczula, ze
        ja zawijam:) Teraz jesienia znow pojdzie w ruch:)
        • szczur.w.sosie Re: rożek dla niemowląt 16.06.09, 20:09
          pierwsze słyszę o czymś takim, a dwoje dzieci mam...

          • minisufka Re: rożek dla niemowląt 16.06.09, 21:11

            szczurku,
            przesylam Ci zdjecie zebys wiedziala o czym mowa :)
            tinyurl.com/lgzvxk
            Dzieciaczki male podobno to lubia, bo czuja sie bezpieczniej takie
            owiniete - no i jak napisala ktoras mama powyzej - zasypiaja
            szybciej. a i karmic w tym wygodniej podobno.

            poszukalam troche jak tylko mama szukajaca rożka zalozyla watek i
            slowo daje nigdzie nie ma! jedyne co sa to nosidelka typu carrier
            , albo sling, albo takie jakies papoose :)

            Trzeba bedzie z Polski sprowadzic :) Pozdrawiam
            • golfstrom Re: rożek dla niemowląt 16.06.09, 23:17
              Carier, sling i papoose to nosidła i chusty.

              A jak dzieci lubią być zawinięte, to po angielsku jest swaddle, a
              to, w co dziecko będzie zawinięte, to swaddle wrap/blanket.
              Ale jeszcze nie widziałam utwardzanych (oprócz polskich rożków
              oczywiście).

              Ja, jeśli mam byc szczera, nie jestem przekonana do rożka, bo czuję
              się, jakbym dziecko na desce do krojenia nosiła i np. przekładanie
              tej deski z ręki na rękę jest dla mnie niewygodne. Ale inna sprawa,
              że w ogóle jestem sceptyczna co do swaddlingu, bo na moje dziecko to
              nie działało. Darł się wniebogłosy - im mu było goręcej, tym
              głośniej krzyczał.
              • formaprzetrwalnikowa Re: rożek dla niemowląt 17.06.09, 23:01
                dopoki nie przeczytalam tego watku to myslalam, ze polski 'rozek' to
                jest wlasnie swaddling blanket. idea ta sama (zawiniecie dzieciecia,
                ktore podobno czuje sie bezpieczniej), tylko po co to utwardzenie?
                • golfstrom Re: rożek dla niemowląt 18.06.09, 13:50
                  Wydaje mi się, że to połączenie idei swaddlingu z tradycyjnym
                  polskim przekonaniem, że dziecko przez pierwsze 3 miesiące trzeba
                  nosić na deszczułce, bo inaczej będzie miało krzywy kręgosłup.

                  • gobisha Re: rożek dla niemowląt 18.06.09, 18:29
                    golfstrom napisała:

                    > Wydaje mi się, że to połączenie idei swaddlingu z tradycyjnym
                    > polskim przekonaniem, że dziecko przez pierwsze 3 miesiące trzeba
                    > nosić na deszczułce, bo inaczej będzie miało krzywy kręgosłup.
                    >
                    lo matko, w zyciu o takim przekonaniu nie slyszalam. Nie widzialam
                    tez na oczy takiego rozka, ale czytalam, ze to usztywnienie mona
                    wyjmowac.

                    Ja pierworodna zawijalam w kokon w kocyk/pieluszke tetrowa i bardzo
                    ja to supokajalo.
                    • golfstrom Re: rożek dla niemowląt 22.06.09, 13:44
                      Próbowałam znaleźć całe to mnóstwo postów i wątków, w których czytałam, jak
                      starsze panie tak właśnie radziły chustowym mamom.
                      No i oczywiście nic nie moge znaleźć.

                      Ale pamiętam, że kiedy czytałam dość regularnie forum "Kawałek szmaty" to tam co
                      rusz wsród złotych rad pojawiała się ta deszczułka.
    • karolina_zet Re: rożek dla niemowląt 18.06.09, 00:24
      ja wlasnie corke wychowalam bez tego "urzadzenia" ale meczylam sie.
      Nosilam ja na poduszcze ( takiej tutejszej - waskiej, malej i dosc
      twardej) ale bylo mi czasami nieporecznie i balam sie ze moze sie
      skulnie. Pozniej zobaczylam ten rozek u kolezanki w Pl i juz
      wiedzialam ze tego mi brakowalo. Teraz szykujemy sie do nr 2 i mylse
      gdzie go kupic. czy uzyje - zobaczymy.
      dziekuje Wam za wypowiedzi
      • mama5plus Re: rożek dla niemowląt 19.06.09, 16:27
        karolina_zet napisała:

        > ja wlasnie corke wychowalam bez tego "urzadzenia" ale meczylam sie.
        > Nosilam ja na poduszcze ( takiej tutejszej - waskiej, malej i dosc
        > twardej) ale bylo mi czasami nieporecznie i balam sie ze moze sie
        > skulnie.

        ale w jakim celu na tej poduszce 8-O??
        Wychowalam pol tuzina dziatwy i jakos nie pamietam zebym na poduszce musiala
        ktores nosic ;)
        Jedynie mialam poduszke specjalna do karmienia przy najmlodszym. Calkiem
        przydatna ale nie niezastapiona.
        Rozka mi nigdy nie brakowalo.
        Poza tym mi z przyczyn estetycznych nie podchodza. Takie bety, w dodatku w malo
        atrakcyjnych kolorach i deseniach ;-P

        Z praktycznego punktu- mam wrazenie ze latwo w tym dziecko po prostu przegrzac.
        Zwlaszcza gdy spi takie zapatulone bo co innego dozowanie pojedynczych warstwa a
        inaczej z kilkuwarstwowa prawie ze koldra.

        Do opatulania tez bym chyba preferowala roznej masci swaddling blankets.
        No ale to ja.
    • 18_lipcowa1 a ja w sprawie sleeping bag. grubosc. 18.06.09, 08:52
      mam zamiar zaopatrzyc sie to to
      i wiem ze maja rozna grubosc
      jak sadzicie jaka grubosc bedzie ok dla dziecka urodzonego w
      pazdzierniku, UK, mieszkanie dosc zimne,

      myslalam zeby kupic 2-3 1.0 tog i 2-3 2,5 tog.
      Oraz 2,5 do wozka?
      • szczur.w.sosie Re: a ja w sprawie sleeping bag. grubosc. 18.06.09, 10:21
        eee, to nie dla mnie... ja tam swojego przez pierwsze miesiące w chuście nosiłam
        w dzień, a w nocy spał na mnie... nawet nam się łóżeczko ani wózek nie przydało.
        Jakoś mi się wydaje, że moje dziecko byłoby niezbyt szczęśliwe w tym
        urządzeniu... No bo jak przytulić? I tak sztywno na twardym leżeć?
        • murasaki33 Re: a ja w sprawie sleeping bag. grubosc. 18.06.09, 17:06
          Sleeping bag to dla mnie rewelacyjny pomysl, medal za patent, corka
          spala w tym w nocy przez 2 lata, od urodzenia, zero stresow, ze sie
          rozkopie i zmarznie czy ze sie nakryje kolderka i udusi. Na zime
          mielismy ten grubszy, na lato cieniutki.
          A co do rozka i tego usztywnienia, no moze nie jest to twarde jak
          deska, ale to usztywnienie bylo fajne, gdy jak ja bujalam na rekach,
          wygodniej mi sie ja trzymalo niz bez rozka i bez problemu moglam
          odlozyc do lozka, zostawala sobie w rozku, a gdy usypialam ja bez
          rozka i odkladalam do lozka, zaraz sie budzila. No i nigdy nie
          zawijalam jej w ten rozek zbyt ciasno, nie robilam z niej mumii, a
          tu czesto widzialm dzieci tak owinieta kocykiem, ze palcem nie mogly
          ruszyc:)))
          Wszystko oczywiscie zalezy od preferencji mamy i malucha:)
          • gobisha Re: a ja w sprawie sleeping bag. grubosc. 18.06.09, 18:31
            ja tez uwazam sleeping bag, czyli spiworek do spania, za swietny
            patent tak dla niemowlakow jak i dla roczniakow czy dwulatkow.
            Wedlug mnie niezbednik.
      • d.hassenpflug Re: a ja w sprawie sleeping bag. grubosc. 18.06.09, 18:40
        aaa sleeping bag 2.5 tog bodajze kupilam swego czasu dla pierwszego syna.
        nienawidzil tego, kompletnie nie mogl spac. gdzies mi sie to jeszcze wala po
        mieszkaniu. dodam ze syn tez w pazdzierniku rodzony.
        • 18_lipcowa1 Re: a ja w sprawie sleeping bag. grubosc. 18.06.09, 18:51
          d.hassenpflug napisała:

          > aaa sleeping bag 2.5 tog bodajze kupilam swego czasu dla
          pierwszego syna.
          > nienawidzil tego, kompletnie nie mogl spac. gdzies mi sie to
          jeszcze wala po
          > mieszkaniu. dodam ze syn tez w pazdzierniku rodzony.


          to co wystarczy 1 tog?
          dodam ze u mnie zima 18 w sypialni bedzie
          • moncik32 Re: a ja w sprawie sleeping bag. grubosc. 18.06.09, 20:22
            na zime to raczej 2.5 tog kup. moj syn styczniowy jest i pierszy sleeping bag
            miala 3.5 tog . a i tak maz mial wyrzuty ,ze nasza koldra duzo grubsza jest .
            ale nie ktore dzieci nie lubia w spiworkach spac .
            • 18_lipcowa1 Re: a ja w sprawie sleeping bag. grubosc. 19.06.09, 09:00
              moncik32 napisała:

              > na zime to raczej 2.5 tog kup. moj syn styczniowy jest i pierszy
              sleeping bag
              > miala 3.5 tog . a i tak maz mial wyrzuty ,ze nasza koldra duzo
              grubsza jest .
              > ale nie ktore dzieci nie lubia w spiworkach spac .


              Dlatego kupie 1 tog i w ogole sprobuje.Jak bedzie spalo ok, to po
              prostu w miare pogody kupie, w zeszlym roku pazdziernik u mnie byl
              cieply, nie grzalismy jeszcze,wiec wszystko sie moze zdarzyc.
              Rowniez to ,ze przywitam swoje dziecko we wrzesniu np i trafi
              jeszcze na ladna pogode ;-).
              Widzialam tez spiworki bez raczek i z raczkami, to fajne bo te z
              raczkami wydaja mi sie wlasnie takie akurat na zime, zawsze sie
              zastanawialam jakim cudem dziecko ma byc grzane skoro tylko nogi ma
              zapakowane, a rece nie.
              Z reszta bede gadala tez z polozna.
              • rene41 Re: a ja w sprawie sleeping bag. grubosc. 19.06.09, 12:25
                Rozek to naprawde fajna zecz nawet jak nieprzyda Ci sie do owijania dziecka to mozna przykrywac tym jak kordełka czy połozyc dziecku na przewijak /do wozka . W polsce miałam i sztywny i miekki i czesciej własnie ten sztywny był potrzebny. Łatwiej trzymac maluszka w takim rozku z usztywnieniem głowka mu nieleci starsze dziecko bez obaw moze potrzymac noworodka na raczkach :) Według mnie same zalety .
                • gibisia Re: a ja w sprawie sleeping bag. grubosc. 21.06.09, 16:31
                  Żal mi tych dzieci pozawijanych w rożki bez możliwośći machania do
                  woli rączkami i nóżkami. Mój maluch od urodzenia spał pod cienkim
                  kocykiem, nawet zimą. Kiedy wsadziliśmy go w śpiworek, to strasznie
                  się spocił i tyle. Oj, mamcie, dajcie spokój z tymi kolejnymi
                  wynalazkami i polskimi teoriami. Widać na ulicach od razu polskie
                  dzieci, bo przy temperaturze +20-kilku stopni maja czapeczki na
                  głowach,koszulki i kaftaniki z długim rękawem, no bo polska teoria
                  zakłada, że dziecko do 1-ego roku życia musi nosić czapeczkę. A jak
                  nie będie nosić, to co się stanie? Rozumiem przypadki dzieci
                  cierpiących na chroniczne choroby uszu itd., ale w innych
                  przypadkach po prostu już od samego początku ich życia niszczy się
                  im odporność. Ja mam niesamowite szczęście, bo dzieciak mój ma 2,5
                  roku i nie był porządnie jeszcze chory, ale fakt jest taki, że kiedy
                  na spacerze ja mam na sobie sweter, to on za wszelką cenę chce się
                  pozbyć koszuli i zostać w samym t-shircie.
                  Oczywiście, zrobicie po swojemu, ale pomyślcie, co jest rzeczywiście
                  lepsze dla Waszych dzieci.
                  • golfstrom Re: a ja w sprawie sleeping bag. grubosc. 22.06.09, 10:27
                    Spiworek - bardzo przydatna rzecz. Nasz maly bardzo go polubil i zapewniam Cie, ze moze sobie pomachac konczynami. Spiworki maja rozna grubosc i np. teraz kiedy jest cieplo maly spi w cienkim spiworku jedynie w gorze od pizamy. Spiworek ma tez te doskonala przypadlowsc w naszym przypadku, ze gdziekolwiek jestesmy, wysyla Mirkowi jasny sygnal, ze teraz nadeszla pora spania. Po prostu tak samo jak kapiel i nocna flacha stal sie czescia rytualu.

                    Wiec ja sobie spiworek bardzo chwale i protestuje, ze ma on na celu przegrzanie dziecka.
                    Do wszystkich dobrych spiworkow jest dolaczony pokojowy termometr na ktorym sa wskazowki, jak ubierac malca do spania w zaleznosci od temperatury i zawsze jest info "It's better to be cool than too hot".
                  • gobisha Re: a ja w sprawie sleeping bag. grubosc. 22.06.09, 13:15
                    gibisia napisała:

                    > Żal mi tych dzieci pozawijanych w rożki bez możliwośći machania do
                    > woli rączkami i nóżkami.

                    mysle (mam nadzieje), ze nikt ich non stop w tych rozkach jednak nei
                    trzyma :)


                    > Kiedy wsadziliśmy go w śpiworek, to strasznie
                    > się spocił i tyle. Oj, mamcie, dajcie spokój z tymi kolejnymi
                    > wynalazkami i polskimi teoriami.

                    widocznie za cieplo ubralas dziecko. Bywalo, ze pierworodna spala w
                    spiworku tylko w pampku i na przyklad bodziaku z krotkim rekawkiem -
                    zaleznie od pory roku, temp w pokoju i grubosci spiworka, bo sa
                    rozne. Spiworek (sleeping bag) nie jest tez akurat polskim
                    wynalazkiem i guzik ma do przegrzewania i polskich teorii.

                    Wszystko jest dla ludzi, wystarczy uzyc zdrowego rozsadku cokolwiek
                    sie stosuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka