infinity.girl
17.06.09, 01:38
czyli ogłoszenie prawie jak matrymonialne ;)
no dobra, to żart był!
napiszę więc prosto z mostu dziewczyny, bez owijania w bawełnę:
jak to często z kobitami bywa, ileśtam lat w stałym związku poważnie nadszarpnęło moje życie towarzyskie
dawne przyjaźnie rozluźnione, nowe jakoś same się nie nawiązały,
jak człowiek był młodszy to jakoś łatwiej to szło :-)
no i stało się, że znów jestem singlem i obudziłam się trochę z ręką w nocniku ;)
a chciałoby się czasem z kimś miłym na kawę umówić,
w taką pogodę letnią jakiś piknik zorganizować,
pogadać o tym i owym, ponarzekać na facetów,
pośmiać się oglądając po raz dziesiąty Dzień Świra,
pójść na koncert Raz Dwa Trzy,
czy nawet zwyczajnie po babsku połazić po sklepach :P
trochę o mnie:
wiek- 33 lata, choć nie wyglądam, a czasem jak mam dobry humor to już zupełnie :P
lokalizacja- północno wschodni Londyn
dzieci- 0
praca- całkiem satysfakcjonująca i pochłaniająca
staż na Wyspach- niedługo stuknie 10 lat!
sobotnia gazeta- The Guardian
poczucie humoru- podobno jest, choć raczej takie sarkastyczne
hobby- nie czytam gazetek o celebrities, a właściwie na samo słowo dostaję wysypki, lubię łazić po galeriach, robić zdjęcia i jeść dobre jedzenie!
film- raczej nie hollywoodzkie przeboje, a kino niezależne, uwielbiam dobre polskie kino. Choć raz na pół roku mam craving na durne komedie romantyczne (na szczęście oglądam je w domu po kryjomu)
to tyle tak w skrócie
więc jeśli którejś z Was przydałaby się koleżanka (a może z czasem nawet i przyjaciółka) to odezwijcie się!
albo tutaj albo na infinity.girl@gazeta.pl