starymason
28.12.04, 18:16
Rodowód chińskich orszaków grobowych jest makabryczny. Najpierw w grobach
władców chowano bowiem zamordowanych ludzi: żony, konkubiny, dworzan,
służących i niewolników. Zwyczaj składania ofiar ludzkich pojawił się w
Chinach już w epoce neolitu, ale swe apogeum osiągnął za panowania dynastii
Shang (1600–1046 p.n.e.). W grobach z tego okresu odnajdywano od
kilkudziesięciu do kilkuset ofiar. W okolicy miasta Anyang, jednej z
królewskich stolic, w 14 grobach władców naliczono aż 3900 zwłok. Krwawym
rekordzistą pozostaje król Wuding, który zabrał ze sobą w zaświaty aż 360
osób.
Zwyczaj przetrwał jeszcze kilkaset lat, choć nie było już hekatomb na
wcześniejszą skalę. Powoli upowszechnił się pogląd, że składanie ofiar z
ludzi jest nieetyczne i nieludzkie, zwłaszcza gdy dotyczyło konkubin i żon,
które w pierwszej kolejności szły za zmarłym. Pierwszy znany zakaz
funeralnych rzezi pojawił się dopiero w okresie Walczących Królestw (476–221
p.n.e.). Wydał go Xian Gong, władca państwa Qin, w 384 roku p.n.e.
Ludzi zastąpiły figurki grobowe. Pierwsze znaleziono już w grobach dynastii
Shang. Najczęściej wykonywano je z gliny (terakoty) i drewna, ale także z
brązu, porcelany, nefrytu, srebra i złota. Zdarzają się też kompilacje, np.
gliniane korpusy z drewnianymi rękami i głowami. Figurki terakotowe są
charakterystyczne dla północnych Chin, a drewniane dla południowych, co
prawdopodobnie wynikało z dostępności surowca. Nie wszystkim podobał się ten
obyczaj. Stanowczo potępiał go Konfucjusz, uważając, że ludzie i ich
wyobrażenia z punktu widzenia etyki to prawie to samo i składanie tych
ostatnich w grobach nie jest zgodne z cnotą humanitarności.
ŻOŁNIERZE I MUZYKANCI
Najsławniejszym przykładem figurek towarzyszących pochówkowi władcy jest
terakotowa armia Pierwszego Cesarza. Należałoby raczej powiedzieć: figur,
gdyż postacie żołnierzy są naturalnej wielkości (średnio ok. 1,8 m
wysokości). Ponieważ cesarz Qin Shi Huangdi dysponował czasem i środkami
pozwalającymi na wybudowanie gigantycznego kompleksu grobowego, zwyczajowo
towarzyszący władcy i mający go ochraniać w zaświatach orszak przekształcił
się w ponadośmiotysięczną, ustawioną w szyku bojowym armię. Dynastia Qin
upadła wkrótce po śmierci założyciela, lecz wprowadzone przez niego reformy
dały podstawy scentralizowanemu państwu chińskiemu. Również jego pochówek
odcisnął piętno na obrządku pogrzebowym – nowa zwycięska dynastia Han także w
tym aspekcie chciała się na nim wzorować.
Najwięcej orszaków odkryto w prowincji Shaanxi, gdzie dawniej mieściła się
stolica Chang’an. Znajduje się tam 11 kompleksów grobowych cesarzy dynastii
Zachodnich Hanów oraz wiele grobów kanclerzy i konkubin cesarskich. Jest to
raj dla archeologów, jak również dla okolicznych chłopów, którzy z pokolenia
na pokolenie okradają groby, a ich łupy, via Hongkong, pojawiają się na
amerykańskich aukcjach, gdzie osiągają niesamowite ceny.
W sierpniu 1965 roku pod miejscowością Yangjiawan w pobliżu grobu pierwszego
cesarza tej dynastii Liu Banga (206–195 p.n.e.) odkryto 11 jam z terakotowymi
figurkami. Jest to mała armia, składająca się z 583 piechurów, 1965 jeźdźców
i wozu – razem 2548 figurek. Po zakończeniu wykopalisk znaleziska
przeniesiono do Muzeum Miasta Xianyang, gdzie są dostępne dla zwiedzających.
Za właścicieli armii uznaje się Zhou Bo i jego syna Zhou Yefu, generałów i
kanclerzy hanowskich, których groby odnaleziono kilka lat później ok. 10 m od
jam. Musieli być wysoko notowani w kręgach dworskich, skoro pozwolono im
wybudować grób tak blisko miejsca pochówku cesarza.