Dodaj do ulubionych

Czas na zgreda

31.10.02, 21:41
Zgredzi moi najmilsi, północnoprascy, wracajcie gdzie Wasze korzenie.
Burząca krew w żyłach wiosna minęła. Gotujące mózgi lato też przeleciało.
Przyszła wyciszająca jesień, nadchodzi cementująca przyjaźnie zima. Czas
wracać z emigracji, tam gdzie Wasze miejsce.
Bo jak nie, to znowu podpompuję "zioła", a nie chciałbym wracać do tak
drastycznych metod.
Obserwuj wątek
    • palker Re: Czas na zgreda 31.10.02, 22:45
      Lelu, jam pod ręką jest zawsze. Nawet wiadomo gdzie mnie szukać:-))
    • beata_ Re: Czas na zgreda 31.10.02, 22:52
      Co tam - niech będzie, ze i ja zgredowa jestem:(
      Potwierdzam obecność także pod ręką
      • abc2001 Re: Czas na zgreda 31.10.02, 23:27
        beata_ napisała:

        > Co tam - niech będzie, ze i ja zgredowa jestem:(
        > Potwierdzam obecność także pod ręką

        a ja prawie rodaczka :-)
        o zgredostwie nie wspomnę:-)
    • lelu Re: Czas na zgreda 01.11.02, 18:25
      No, widać, że czynności życiowe jeszcze w nas nie ustały. Kłopot w tym, że Wy
      kiedy, jak Chopin, zasiadacie do klawiatury, to ja już zaczynam myśleć o
      wstawaniu z łóżka. Witam Was Mordy moje.
      • beata_ Re: Czas na zgreda 02.11.02, 15:40
        lelu napisał:

        > No, widać, że czynności życiowe jeszcze w nas nie ustały. Kłopot w tym, że Wy
        > kiedy, jak Chopin, zasiadacie do klawiatury, to ja już zaczynam myśleć o
        > wstawaniu z łóżka. Witam Was Mordy moje.

        Wigor wcale nas nie opuścił - łatwo możesz to sprawdzić tu i ówdzie:-)))
    • zdzicha Re: Czas na zgreda 01.11.02, 23:35
      Niech lepiej siedzą w swoim wydrążonym pniu spróchniałego drzewa.
      • lena^ Re: Czas na zgreda 02.11.02, 17:46
        zdzicha napisała:

        > Niech lepiej siedzą w swoim wydrążonym pniu spróchniałego drzewa.
        Uuuu! Pani Zdzisława zgorzkniała dziś! A pani Zdzisława wie, że od tego się
        zmarszki robią? I to na twarzy. Mózg dalej pozostaje gładki:-))
        • zdzicha Re: Czas na zgreda 02.11.02, 23:13
          Skąd wniosek, żem zgorzkniała? Z własnych doświadczeń?
          Zamiast wnikać w moje nastroje pogłaszcz się lepiej po swoim mózgu - gładkośc
          powierzchni z pewnością cię ukoi.
          I schowaj się z powrotem w wydrązonym pniu spróchniałego drzewa - tam cię nie
          będe szukać.
      • Gość: lelu Re: Czas na zgreda IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.11.02, 17:55
        Zdzicho, nie bądź destruentem, bo rozłożysz wszystko i dziupla będzie tak
        duża, ze całe Forum tam się znajdzie.
        Dla chłonących wiedzę:
        "Próchno, fragmenty drzewa rozłożone przez mikroorganizmy (bakterie, grzyby,
        promieniowce), mikro- i mezofaunę glebową (destruenci)."
        oraz:
        "Destruenci, reducenci, grupa organizmów glebowych z różnych grup
        systematycznych (przede wszystkim bakterii, nicieni, pierścienic i owadów),
        będąca najważniejszym ogniwem w łańcuchu pokarmowym ekosystemu, której rolą
        jest rozkład (mineralizacja) martwej materii organicznej (detrytusu)
        wytworzonej przez producentów, na proste składniki mineralne, dwutlenek węgla
        i wodę."

        Ich działalność umożliwia powtórne włączenie składników pokarmowych (biogenów)
        do cyklu obiegu materii w ekosystemie, przez co nazywane są jego "wąskim
        gardłem". Fauna glebowa mająca udział w tym procesie dzieli się na mikrofaunę
        (np. skoczogonki, roztocza i nicienie) i mezofaunę glebową (np. dżdżownice i
        inne skąposzczety, równonogi, dwuparce i duże larwy owadów).



        • zdzicha Re: Czas na zgreda 02.11.02, 23:23
          Nie mogę być destruentem, albowiem byłoby to uwstecznienie w ewolucji, a jak
          dobrze wiesz, tego zjawiska unikam jak ognia.
          Nie sądzę również, żeby jakakolwiek ingerencja z mojej strony w wydrążony pień
          spróchniałego drzewa była konieczna. Proces gnilny odbędzie się i bez mojego
          udziału.
      • chaladia Re: Czas na zgreda 02.11.02, 22:49
        Zdzicha,
        Mam na stanie (tak to się w języku budowlanym nazywa) piłę mechaniczną Stihl
        6,2 HP, parę dni temu założyli do niej nowy łańcuch. Brzytwa pół metra długa
        jest...
        Jakby co, to można by "z dziecinną radością pociągnąć za sznurek" (ręczę, że
        pali od pierwszego pociągnięcia), a potem to już tylko pytanie, czy Ty to
        utrzymasz w rękach...
        • lena^ Re: Czas na zgreda 02.11.02, 22:59
          chaladia napisał:

          > Zdzicha,
          > Mam na stanie (tak to się w języku budowlanym nazywa) piłę mechaniczną Stihl
          > 6,2 HP, parę dni temu założyli do niej nowy łańcuch. Brzytwa pół metra długa
          > jest...
          > Jakby co, to można by "z dziecinną radością pociągnąć za sznurek" (ręczę, że
          > pali od pierwszego pociągnięcia), a potem to już tylko pytanie, czy Ty to
          > utrzymasz w rękach...
          Jest szansa, że Zdzinia może sobie coś cennego odciąć więc daj jej w końcu tą
          piłę, co się ma męczyć:-))
          • palker do leny 02.11.02, 23:03
            Nie podoba mi się ani to co napisała Zdzicha, ani propozycja Chaladii ani twój
            wtręt. To próba odgrzania najgorszych tradycji forum. Tylko Lelowi jest pewnie
            głupio, jak czyta takie bzdury.
            • sloggi Re: do leny 03.11.02, 01:07
              a ja myślę, że nie jest w porządku, przy każdej okazji odciąganie forumowiczów
              z forum ogólnodostępnego do eelitarnych forów prywatnych.
            • sloggi Re: do leny 03.11.02, 01:08
              a ja myślę, że nie jest w porządku, przy każdej okazji odciąganie forumowiczów
              z forum ogólnodostępnego do eelitarnych forów prywatnych.
            • sloggi Re: do leny 03.11.02, 01:09
              a ja myślę, że nie jest w porządku, przy każdej okazji odciąganie forumowiczów
              z forum ogólnodostępnego do eelitarnych forów prywatnych.
            • sloggi Re: do leny 03.11.02, 01:10
              a ja myślę, że nie jest w porządku, przy każdej okazji odciąganie forumowiczów
              z forum ogólnodostępnego do eelitarnych forów prywatnych.
              • abc2001 Re: do sloggiego 03.11.02, 01:39
                sloggi napisał:

                > a ja myślę, że nie jest w porządku, przy każdej okazji odciąganie
                forumowiczów
                > z forum ogólnodostępnego do eelitarnych forów prywatnych.

                sloggi!
                a jak ma się do twojego apelu poniższy post

                www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=51&w=3457912&a=3496378

                ????
              • Gość: palker do sloggiego IP: *.dialup.warszawa.pl 03.11.02, 01:45
                sloggi napisał:

                > a ja myślę, że nie jest w porządku, przy każdej okazji odciąganie
                forumowiczów
                > z forum ogólnodostępnego do eelitarnych forów prywatnych.
                Zanim cokolwiek napiszę, grzcznie sie zapytam: czy Twój post był do mnie, do
                lela, do leny czy też był usprawiedliwieniem kolezanki Z? A może do chaladii on
                był?
                • beata_ Re: do Palkera 03.11.02, 12:19
                  Gość portalu: palker napisał(a):

                  > sloggi napisał:
                  >
                  > > a ja myślę, że nie jest w porządku, przy każdej okazji odciąganie
                  > forumowiczów
                  > > z forum ogólnodostępnego do eelitarnych forów prywatnych.
                  > Zanim cokolwiek napiszę, grzcznie sie zapytam: czy Twój post był do mnie, do
                  > lela, do leny czy też był usprawiedliwieniem kolezanki Z? A może do chaladii
                  on
                  >
                  > był?

                  Ja myślę, że on był do garbatego, co ma proste dzieci...
                  • sloggi Re: do beaty_ 03.11.02, 13:39
                    Najgorsze jest to, że robicie wroga z człowieka który nim nie jest.
                    Nijak to do Was nie dociera.
                    A co do usprawiedliwiania osób trzecich - niech każdy na tym forum martwi się o
                    swoją duszę.
                    Chyba proste.
                    • beata_ Re: do sloggiego 03.11.02, 14:12
                      sloggi napisał:

                      > Najgorsze jest to, że robicie wroga z człowieka który nim nie jest.
                      > Nijak to do Was nie dociera.
                      > A co do usprawiedliwiania osób trzecich - niech każdy na tym forum martwi się
                      o
                      >
                      > swoją duszę.
                      > Chyba proste.

                      Chyba nas (właściwie skąd ta liczba mnoga? - ale niech będzie) przeceniasz...
                      Każdy towarzystwo dobiera sobie wedle uznania, a ludzie są różni - nie tylko
                      przyjaciele i wrogowie, co zdaje się nie dociera do ciebie.

                      To o usprawiedliwiniu osób trzecich skieruj gdzie trzeba, niech się już nie
                      męczy...
                      • sloggi Re: do sloggiego 03.11.02, 14:30
                        Mnoga, albowiem wiem, że komunikacja wewnętrzna działa czasem lepiej niż
                        zewnętrzna.
                        Nikomu nic przekazywac nie zamierzam - zawsze możesz się zwrócić bezpośrednio
                        do wskazywanej przez Ciebie osoby.
                        • beata_ Re: do sloggiego 03.11.02, 14:34
                          sloggi napisał:

                          > Mnoga, albowiem wiem, że komunikacja wewnętrzna działa czasem lepiej niż
                          > zewnętrzna.
                          > Nikomu nic przekazywac nie zamierzam - zawsze możesz się zwrócić bezpośrednio
                          > do wskazywanej przez Ciebie osoby.

                          Skoro wiesz lepiej - niech ci będzie, nie zamierzam udowadniać, że nie jestem
                          wielbłądem.
                          Ja tym bardziej nie zamierzam - nie moja sprawa, nie mój adwokat.
                          • sloggi Re: do sloggiego 03.11.02, 14:38
                            Spójrz - czasami mam wrażenie, że ta Twoja niechęć jest jak zarzewie - raz
                            przygasa, raz odżywa. Ciekaw jest kto to podsyca, bo przecież w Tobie jest
                            wiecej dobra niż zła - na tyle już Cię poznałem i wiem, że masz dobre serce.
                            Na szczęście jątrzyciele zawsze źle kończą.
                            p.s. Droga Kociaro, właśnie dziś moja Mama zażyczyła sobie kota :)
                            • beata_ Re: do sloggiego 03.11.02, 14:43
                              sloggi napisał:

                              > Spójrz - czasami mam wrażenie, że ta Twoja niechęć jest jak zarzewie - raz
                              > przygasa, raz odżywa. Ciekaw jest kto to podsyca, bo przecież w Tobie jest
                              > wiecej dobra niż zła - na tyle już Cię poznałem i wiem, że masz dobre serce.
                              > Na szczęście jątrzyciele zawsze źle kończą.
                              > p.s. Droga Kociaro, właśnie dziś moja Mama zażyczyła sobie kota :)

                              Masz prawo do własnego zdania - ja mam swoje zdanie i swój rozum, jątrzycieli w
                              moim otoczeniu (chwalić Boga) nie ma...specjalnie o to zadbałam.

                              Ps
                              Życzenie Mamy powinno byc dla ciebie rozkazem:)
                              • sloggi Re: do beaty_ 03.11.02, 14:47
                                Co do jątrzycieli, ja też coś wiem.

                                Ostatnio pewna osoba rozsyłała maile zakazujące kontaktów ze mną - to żałosne.
                                • beata_ Re: do beaty_ 03.11.02, 14:52
                                  sloggi napisał:

                                  > Co do jątrzycieli, ja też coś wiem.
                                  >
                                  > Ostatnio pewna osoba rozsyłała maile zakazujące kontaktów ze mną - to żałosne.

                                  Daruj sobie te ostrzeżenia - to żałosne.
                                  • sloggi Re: do beaty_ 03.11.02, 14:54
                                    Ciebie ostrzegać nie muszę.
                                    Tobie nikt nie grozi.
                                    Żałosny pozdrawia żałosną :)
                              • zdzicha Re: do sloggiego 03.11.02, 15:26
                                beata_ napisała:

                                > Masz prawo do własnego zdania - ja mam swoje zdanie i swój rozum,

                                Chyba rozumek - jak twój ulubiony bohater literacki. Twojego własnego zdania
                                też nigdzie nie widziałam, zawsze było powielanie cudzych.

                                > jątrzycieli w moim otoczeniu (chwalić Boga) nie ma...specjalnie o to
                                > zadbałam.

                                Czy aby na pewno? Mogłabym wskazać parę osób.

                                BTW, nie dostaniesz nagany od Matki Załozycielki za dyskutowanie z osobnikiem
                                zajmującym pierwsze miejsce na czarnej liście?
                                • miko_ witaj Zdziniu blękitnooka 03.11.02, 15:52
                                  Ty to Zdzicha jesteś, jak ten wróbelek ze starego dowcipu z brodą.
                                  A szedł on w tym guście:
                                  W czasie niezwykle srogich mrozów w biednym wróbelku ustawały wszelkie oznaki
                                  życia. Leżał zupełnie bez siły, gdy niespodzianie, przechodzaca krowa nasrała
                                  na niego z góry.
                                  Wróbelek spożytkował niespodzianie otrzymaną energię i już po chwili, z
                                  ćwiekotem wychylił łepek z krowiego łajna. Ujrzał go niestety kot i zeżarł.
                                  Z owej opowieści są ponoć trzy morały:
                                  - nie kazdy jest twoim wrogiem, kto na ciebie nasra
                                  - nie każdy jest twoim przyjacielem, kto cie z gówna wyciaga
                                  - jak już siedzisz w łajnie, to siedź tam przynajmniej cicho

                                  Myślałem ja sobie, że jak znowu sobie pochlałaś i cię łapki zaczęły swędzieć do
                                  pisania wieczorową porą, to docenisz publiczność, która na ów wypadek przy
                                  pracy chciała opuścić zasłonę milczenia. Ale ty nie, a skądże.
                                  Odczekałaś chwilę, zobaczyłaś, że ci na sucho uchodzi i dawaj ćwierkać.
                                  Mało, że ćwierkałaś to i podsrywać pod siebie zaczęłaś. Pomijam fakt, że
                                  autorowi wątku nieźle po ryju dałaś, za to, że próbował dawne sentymenta
                                  odświeżyć.
                                  A wracając do twoich autokreacyjnych wypowiedzi. Faktycznie nie jesteś
                                  destruantem. Robisz natomiast wrażenie osoby cierpiacej na chroniczne napięcie
                                  przedmiesiaczkowe. Zasługujesz zatem na miano przedmenstruanta zaledwie.
                                  pozdrawiam serdecznie
                                  jak zwykle szczerze oddany i zatroskany
                                  miko_
                                  PS
                                  Popraw proszę literówki, bo mi obiad stygnie.
                                  Dzięki!
                                  • zdzicha o, jeszcze jeden ujadający kundel 03.11.02, 21:31
                                    się odezwał. A paszła won, bo chomikiem poszczuję.
                • sloggi Re: do palkera 03.11.02, 13:42
                  Gość portalu: palker napisał(a):

                  > sloggi napisał:
                  >
                  > > a ja myślę, że nie jest w porządku, przy każdej okazji odciąganie
                  > forumowiczów
                  > > z forum ogólnodostępnego do eelitarnych forów prywatnych.
                  > Zanim cokolwiek napiszę, grzcznie sie zapytam: czy Twój post był do mnie, do
                  > lela, do leny czy też był usprawiedliwieniem kolezanki Z? A może do chaladii
                  on
                  >
                  > był?

                  To był post do wszystkich odciągaczy.
                  Miło, że pytasz grzecznie - bo ostatnio przy byle okazji strzelasz w moją białą
                  flagę z grubej amunicji.
                  • palker Re: do sloggiego 03.11.02, 14:15
                    sloggi napisał:

                    > Gość portalu: palker napisał(a):
                    >
                    > > sloggi napisał:
                    > >
                    > > > a ja myślę, że nie jest w porządku, przy każdej okazji odciąganie
                    > > forumowiczów
                    > > > z forum ogólnodostępnego do eelitarnych forów prywatnych.
                    > > Zanim cokolwiek napiszę, grzcznie sie zapytam: czy Twój post był do mnie,
                    > do
                    > > lela, do leny czy też był usprawiedliwieniem kolezanki Z? A może do
                    chaladii on był?
                    >
                    > To był post do wszystkich odciągaczy.
                    > Miło, że pytasz grzecznie - bo ostatnio przy byle okazji strzelasz w moją
                    białą flagę z grubej amunicji.
                    >
                    Na odciaganiu forumowiczów się nie znam i nie zajmuję się tym, co powinno być
                    powszechnie znane, gdyż nie jestem pod tym względem zbyt oryginalny.
                    Skoro zatem post był nie do mnie, przepraszam, że się wtrąciłem. Podejrzewałem
                    bowiem, że prowadzisz dialog z samym sobą.
                    Co do "byle okazji": protestuję przeciwko zarówno "byle" jak i przeciw "okazji".
                    Ktoś ostatnimi czasy usiłował zrobić z ciebie kandydata na członka. Wydało mi
                    się, że jest to dla ciebie na tyle uwłaczające, że zaprotestowałem.
                    O dawna w mym sercu gości duch św. Franciszka z Asyżu, co bardzo wyraźnie widać
                    w treści zamieszczanych przeze mnie postów. Gdybyś był uprzejmy i wskazał mi
                    choć jeden "strzał z grubej amunicji w białą flagę", byłbym niezwykle
                    zobowiazany.
                    serdecznie pozdrawiam
                    palker
                    • sloggi Re: do palkera 03.11.02, 14:34
                      św. Franciszek miał litość do zwierząt.
                      Super porównanie - bardzo dziękuję - dyskusja wobec powyzszego chyba jest
                      zbędna.
                      • palker Re: do palkera 03.11.02, 14:44
                        sloggi napisał:

                        > św. Franciszek miał litość do zwierząt.
                        > Super porównanie - bardzo dziękuję - dyskusja wobec powyzszego chyba jest
                        > zbędna.
                        >
                        Widzę, że chcesz sie wykpić od uczciwej odpowiedzi odwołujac sie do
                        plebejskiego stereotypu św.Franciszka. Mimo, żem bezbożnik, zacytuję ci
                        fragment reguły franciszkańskiej:

                        "Radzę moim braciom w Panu Jezusie Chrystusie, upominam ich i zachęcam, aby
                        idąc przez świat nie wszczynali kłótni, nie spierali się słowami i nie sądzili
                        innych; lecz niech będą cisi, spokojni i skromni, łagodni i pokorni, mówiąc ze
                        wszystkimi przyzwoicie, jak przystoi. I nie powinni jeździć konno, jeżeli ich
                        nie zmusza oczywista konieczność lub choroba.

                        Do któregokolwiek domu wejdą, niech najpierw mówią: Pokój temu domowi. Zgodnie
                        ze świętą Ewangelią wolno im spożywać wszystkie potrawy, jakie im podadzą".

                        Może użyłem nieskromnego porównania, ale chyba świadom jego treści:-))

                    • zdzicha Re: do palkera 03.11.02, 15:34
                      palker napisał:

                      > Ktoś ostatnimi czasy usiłował zrobić z ciebie kandydata na członka. Wydało mi
                      > się, że jest to dla ciebie na tyle uwłaczające, że zaprotestowałem.

                      Słuchy mię doszły o zgoła innej przyczynie protestu...

                      > O dawna w mym sercu gości duch św. Franciszka z Asyżu,

                      Czyli jesteś po prostu nawiedzony. Czy ma to związek z przebywaniem w
                      wydrążonym pniu spróchniałego drzewa?

                      BTW, czy uważasz ostracyzm towarzyski propagowany przez Matkę Załozycielkę za
                      słuszny i własciwy?
                      • palker Re: do Zdzichy 03.11.02, 16:19
                        zdzicha napisała:

                        > palker napisał:
                        >
                        > > Ktoś ostatnimi czasy usiłował zrobić z ciebie kandydata na członka. Wydało
                        > mi
                        > > się, że jest to dla ciebie na tyle uwłaczające, że zaprotestowałem.
                        >
                        > Słuchy mię doszły o zgoła innej przyczynie protestu...

                        Oczywiście protestowałem przeciwko określeniu "kandydat", ale pamięć ma krótka,
                        więc proszę, przypomnij mi szczegóły.
                        >
                        > > O dawna w mym sercu gości duch św. Franciszka z Asyżu,
                        >
                        > Czyli jesteś po prostu nawiedzony. Czy ma to związek z przebywaniem w
                        > wydrążonym pniu spróchniałego drzewa?

                        O to wiadomo było "od zawsze". I nigdy żadne egzorcyzmy na mnie nie działały,
                        tym bardziej teraz, kiedy wszedłem w smugę cienia i coraz mi bliżej do nicości.
                        Z tegoż to powodu mogę stwierdzić, że nie tylko przebywam w pniu spróchniałego
                        drzewa, ale nawet, że jestem jego próchnem. Mam nadzieję, że będę dobrym
                        nawozem i kiedyś coś pożytecznego na mnie wyrośnie.

                        > BTW, czy uważasz ostracyzm towarzyski propagowany przez Matkę Założycielkę za
                        > słuszny i własciwy?
                        >
                        Jestem niewrażliwy na propagandę, albowiem jestem dożywotnio zaimpregnowany
                        metodą doświadczalną. Ostracyzm zaś jest bardziej czymś, czego się doświadcza
                        niż czymś, co sie propaguje.
                        pozdrawiam
                        palker KM
        • zdzicha Re: Czas na zgreda 02.11.02, 23:24
          chaladia napisał:

          > Jakby co, to można by "z dziecinną radością pociągnąć za sznurek" (ręczę, że
          > pali od pierwszego pociągnięcia), a potem to już tylko pytanie, czy Ty to
          > utrzymasz w rękach...

          Nie ma obaw, jestem tak samo silna, jak mądra i ładna.
          • sawwa Re: Czas na zgreda 03.11.02, 00:04
            zdzicha napisała:

            > Nie ma obaw, jestem tak samo silna, jak mądra i ładna.

            SAMOCHWAŁA

            Samochwała w kącie stała
            I wciąż tak opowiadała:

            "Zdolna jestem niesłychanie,
            Najpiękniejsze mam ubranie,
            Moja buzia tryska zdrowiem,
            Jak coś powiem, to już powiem,
            Jak odpowiem, to roztropnie,
            W szkole mam najlepsze stopnie,
            Śpiewam lepiej niż w operze,
            Świetnie jeżdżę na rowerze,
            Znakomicie muchy łapię,
            Wiem, gdzie Wisła jest na mapie,
            Jestem mądra, jestem zgrabna,
            Wiotka, słodka i powabna,
            A w dodatku, daję słowo,
            Mam rodzinę wyjątkową:
            Tato mój do pieca sięga,
            Moja mama - taka tęga
            Moja siostra - taka mała,
            A ja jestem - samochwała!"


          • raffix Re: Czas na zgreda 04.11.02, 11:07
            zdzicha napisała:
            > Nie ma obaw, jestem tak samo silna, jak mądra i ładna.
            Musisz to sobie czesto powtarzac. Ale masz chociaz tyle umiaru, ze do swoich
            zalet nie dodalas przymiotnika "dobra".
            • sloggi Re: Czas na zgreda 04.11.02, 11:10
              Raffix - przecież nie znasz Zdzichy osobiście, więc po co ten komentarz ?
              • raffix Re: Czas na zgreda 04.11.02, 11:43
                sloggi napisał:
                > Raffix - przecież nie znasz Zdzichy osobiście, więc po co ten komentarz ?

                To prawda, ze nie znam. Ale czy sadzisz, ze po slowie (takze pisanym) nie mozna
                sobie wyrobic jakiejs opinii?
                Pewnie to zabrzmi pretensjonalnie i smiesznie, ale zlo lub dobro mozna czynic
                takze slowem.
                • sloggi Re: Czas na zgreda 04.11.02, 11:52
                  raffix napisał:

                  > sloggi napisał:
                  > > Raffix - przecież nie znasz Zdzichy osobiście, więc po co ten komentarz ?
                  >
                  > To prawda, ze nie znam. Ale czy sadzisz, ze po slowie (takze pisanym) nie
                  > mozna sobie wyrobic jakiejs opinii?
                  > Pewnie to zabrzmi pretensjonalnie i smiesznie, ale zlo lub dobro mozna czynic
                  > takze slowem.

                  Po słowie pisanym nie wolno o kimś wyrabiać opinii, ponieważ klawiatura i
                  papier wszystko zniosą - a realia są zawsze inne.
                  Już kiedyś na łamach portalu pewna pani zrobiła ze mnie złodzieja, a ze Zdzichy
                  alkoholiczkę. Ponieważ było to dawno, a nikt tych fałszywych zarzutów nie
                  odszczekał - zatem pomińmy to.
                  Net nie jest wyrocznią, opiniując na podstawie postów narażasz się na daleko
                  idącą śmieszność.
                  • raffix Re: Czas na zgreda 04.11.02, 12:24
                    sloggi napisał:
                    > Po słowie pisanym nie wolno o kimś wyrabiać opinii, ponieważ klawiatura i
                    > papier wszystko zniosą - a realia są zawsze inne.
                    > Już kiedyś na łamach portalu pewna pani zrobiła ze mnie złodzieja, a ze
                    > Zdzichy alkoholiczkę. Ponieważ było to dawno, a nikt tych fałszywych zarzutów
                    > nie odszczekał - zatem pomińmy to.
                    Albo mnie nie zrozumiales, albo swiadomie przekrecasz moje intencje. Pisalem o
                    wyrobieniu sobie opinii na podstawie WLASNYCH slow osoby, o ktorej te opinie
                    sobie wyrabiam.

                    > Net nie jest wyrocznią, opiniując na podstawie postów narażasz się na daleko
                    > idącą śmieszność.
                    Net nie jest wyrocznia, ale tu takze mozna krzywdzic i obrazac innych (zywych a
                    nie wirtualnych) ludzi, co niektorzy skwapliwie wykorzystuja.
                    • sloggi Re: Czas na zgreda 04.11.02, 12:30
                      raffix napisał:

                      > sloggi napisał:
                      > > Po słowie pisanym nie wolno o kimś wyrabiać opinii, ponieważ klawiatura i
                      > > papier wszystko zniosą - a realia są zawsze inne.
                      > > Już kiedyś na łamach portalu pewna pani zrobiła ze mnie złodzieja, a ze
                      > > Zdzichy alkoholiczkę. Ponieważ było to dawno, a nikt tych fałszywych zarzu
                      > tów
                      > > nie odszczekał - zatem pomińmy to.
                      > Albo mnie nie zrozumiales, albo swiadomie przekrecasz moje intencje. Pisalem
                      o wyrobieniu sobie opinii na podstawie WLASNYCH slow osoby, o ktorej te opinie
                      > sobie wyrabiam.


                      Bzdura, czasami w przypływach głupawki jestem w stanie napisać takie dyrdymały,
                      że potem mam podziw dla rozmiarów własnej głupoty. I to pisanie głupot ma być
                      dla Ciebie kanwą do oceny mojej osoby - no facet, chyba dorosły jesteś.


                      > > Net nie jest wyrocznią, opiniując na podstawie postów narażasz się na dale
                      > ko
                      > > idącą śmieszność.
                      > Net nie jest wyrocznia, ale tu takze mozna krzywdzic i obrazac innych (zywych
                      a nie wirtualnych) ludzi, co niektorzy skwapliwie wykorzystuja.

                      Dodaj, że Ci nie pozostają im dłużni.
                      • Gość: Raffix Re: Czas na zgreda IP: *.braun.de 04.11.02, 13:00
                        sloggi napisał:
                        > Bzdura, czasami w przypływach głupawki jestem w stanie napisać takie
                        > dyrdymały, że potem mam podziw dla rozmiarów własnej głupoty. I to pisanie
                        > głupot ma być dla Ciebie kanwą do oceny mojej osoby - no facet, chyba dorosły
                        > jesteś. (...)
                        Oczywiscie. Moglbym z tego wywnioskowac, ze tendencja do pisania glupot a takze
                        brak odpowiedzialnosci za slowo jest jakas cecha Twojej osobowosci. Czy
                        w "realu" tez uzylbys argumentu typu:
                        "...czasem w przyplywach glupawki robie (w realu) takie rzeczy, ze potem mam
                        podziw dla rozmiarow wlasnej glupoty. I to robienie glupot ma byc dla Ciebie
                        kanwa do oceny mojej osoby..."
                        - otoz zarowno w realu jak i w sieci pisanie i robienie glupot moze byc
                        podstawa do wyrobienia sobie opinii o drugim czlowieku.
                        • sloggi Re: Czas na zgreda 04.11.02, 13:09
                          Tyle tylko, że ja grubą czerwoną linią oddzielam świat wirtualny od
                          rzeczywistego.
                          • raffix Re: Czas na zgreda 04.11.02, 13:18
                            sloggi napisał:
                            > Tyle tylko, że ja grubą czerwoną linią oddzielam świat wirtualny od
                            > rzeczywistego.
                            I tu sie roznimy. Tu przeciez pisza do siebie prawdziwi zywi ludzie - internet
                            to tylko medium.
                            Tak z ciekawosci - w ktorym dokladnie miejscu stawiasz granice? E-mail - jak
                            rozumiem - jest jeszcze po stronie swiata wirtualnego, ktory oddzielasz "gruba
                            czerwona linia". A list tradycyjny, pisany dlugopisem na kartce papieru? Po
                            ktorej jest stronie? I czym sie rozni (oprocz nosnika) od e-maila?
                            • sloggi Re: Czas na zgreda - do raffix'a 04.11.02, 13:24
                              sprawdź pocztę @.
                              • raffix Re: Czas na zgreda 04.11.02, 16:32
                                sloggi napisał:
                                > sprawdź pocztę @.
                                Nic nie doszlo - nie wiem dlaczego. Wysylam Ci na sloggi@gazeta.pl moj inny
                                adres.
                • zdzicha Re: Czas na zgreda 04.11.02, 14:19
                  Raffix, ja sobie nie muszę nic powtarzać (może poza listą zakupów, jak idę do
                  sklepu).
                  A w kwestii czynienia dobra i zła powiem Ci tylko tyle, że mnie wyrządzono (i
                  zapewne wyrządza się nadal) wiecej zła niż ja byłabym w stanie.
                  Sa na świecie ludzie, którzy krzywdza innych, a potem głoszą, że sami sa
                  krzywdzeni.
    • lelu Re: Czas na zgreda 03.11.02, 15:52
      Żebym to ja wiedział, to wolałbym, żeby mi ręka uschła na klawiaturze. Ja jako
      ojciec założyciel tego wątku, uroczyście ogłaszam jego zamknięcie.
      • palker Re: Czas na zgreda 03.11.02, 16:25
        lelu napisał:

        > Żebym to ja wiedział, to wolałbym, żeby mi ręka uschła na klawiaturze. Ja
        jako
        > ojciec założyciel tego wątku, uroczyście ogłaszam jego zamknięcie.

        Nie ma się co tak biczować. Gdyby szybkowar nie posiadał zaworu bezpieczeństwa,
        to by go rozerwało:-)))
        PS
        Tym razem zamiast ziółek zaordynowałeś na forum lek na obniżkę ciśnienia. Stary
        i wypróbowany. Przystawianie pijawek:-)
        pozdrawiam serdecznie
        palker
        • garma Re: Czas na zgreda 03.11.02, 17:47
          Lelu napisał:
          "Żebym to ja wiedział, to wolałbym, żeby mi ręka uschła na klawiaturze. Ja jako
          ojciec założyciel tego wątku, uroczyście ogłaszam jego zamknięcie."

          Lelu, nie zamykaj, to są przecież niewinne przekomarzanki
      • beata_ Re: Czas na zgreda 03.11.02, 17:41
        lelu napisał:

        > Żebym to ja wiedział, to wolałbym, żeby mi ręka uschła na klawiaturze. Ja
        jako
        > ojciec założyciel tego wątku, uroczyście ogłaszam jego zamknięcie.

        Lelu, daj spokój - toż nie twoja wina, że młodzież ma coś z oczami i bawi się
        nie tak i nie tam, gdzie należy...:-)
        • abc2001 Re: Czas na zgreda 03.11.02, 17:47
          beata_ napisała:

          > lelu napisał:
          >
          > > Żebym to ja wiedział, to wolałbym, żeby mi ręka uschła na klawiaturze. Ja
          > jako
          > > ojciec założyciel tego wątku, uroczyście ogłaszam jego zamknięcie.
          >
          > Lelu, daj spokój - toż nie twoja wina, że młodzież ma coś z oczami i bawi się
          > nie tak i nie tam, gdzie należy...:-)

          "młodzież" - tak może i piękni, może i młodzi, ale tylko ciałkiem, duchem
          napewno nie, a co będzie za parę lat?
          ... nie doczekają - krew i żółć ich zaleje ... :-)
          • zdzicha Martw się o siebie 03.11.02, 21:35
            Ja, jak doskonale widać, nie gniotę żółci w sobie, tylko ją porcyjkami wydalam.
            Uważaj, bo cię obryzga i co będzie?
            • abc2001 Re: Martw się o siebie 03.11.02, 21:45
              zdzicha napisała:

              > Ja, jak doskonale widać, nie gniotę żółci w sobie, tylko ją porcyjkami
              wydalam.
              >
              > Uważaj, bo cię obryzga i co będzie?

              pozwolisz o Pani , że Ci odpowiem tak

              www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=297&w=3451132&a=3509773
              chyba się z tym zgodzisz, wszak Wielkiej , Mądrej i Pięknej są to słowa
        • sloggi Re: Czas na zgreda 03.11.02, 17:48
          Od dziś biorę z Ciebie, o droga beato_ przykład - w wielu kwestiach.
          Mam nadzieję, na wyprostowanie ścieżek mojego życia w wielu aspektach.
    • sloggi Re: Czas na sprostowanie Drodzy Dziuplowicze 03.11.02, 20:42
      W jakim celu Palker zrobił link do tego wątku ?
      Chyba w takim, aby jeszcze bardziej odstęczyć kilkoro forumowiczów od
      wiadomych osób.
      Otóż Palkerze nigdy nie napisałem, że ewentualne uczestnictwo w forum
      prywatnym Dziupla uwłaczałoby mi.
      Proszę o wiarygodne sprostowanie, bo inaczej to wygląda niżby się Państwu
      zdawało.
      • beata_ Re: Czas na sprostowanie Drodzy Dziuplowicze 03.11.02, 20:49
        sloggi napisał:

        > W jakim celu Palker zrobił link do tego wątku ?
        > Chyba w takim, aby jeszcze bardziej odstęczyć kilkoro forumowiczów od
        > wiadomych osób.
        > Otóż Palkerze nigdy nie napisałem, że ewentualne uczestnictwo w forum
        > prywatnym Dziupla uwłaczałoby mi.
        > Proszę o wiarygodne sprostowanie, bo inaczej to wygląda niżby się Państwu
        > zdawało.

        Na razie to wygląda na to, że podłożyłeś komuś potężną świnię, Panie
        Nawrócony...
        • sloggi Re: Czas na sprostowanie Drodzy Dziuplowicze 03.11.02, 20:58
          Ponoć mam do czynienia z ludźmi, którzy są tak praworządni, że nie mają nic do
          ukrycia.
      • palker Re: Czas na sprostowanie Drodzy Dziuplowicze 03.11.02, 21:14
        sloggi napisał:

        > W jakim celu Palker zrobił link do tego wątku ?
        > Chyba w takim, aby jeszcze bardziej odstęczyć kilkoro forumowiczów od
        > wiadomych osób.
        > Otóż Palkerze nigdy nie napisałem, że ewentualne uczestnictwo w forum
        > prywatnym Dziupla uwłaczałoby mi.
        > Proszę o wiarygodne sprostowanie, bo inaczej to wygląda niżby się Państwu
        > zdawało.

        Wykazałeś się małą bystrością. Przeczytaj jeszcze raz moje posty:-))
        Uważam, że określenie "kandydat na członka" jest dla ciebie uwłaczające. Ja tak
        uważam. Albowiem kandydatem nie jesteś. Jesteś członkiem. Nawet kawał członka z
        ciebie, co po wielokroć udowodniłeś. I tylko to napisałem. Paniał tonkuju
        aluzju? Czy też mam kontynuować?
        A uważam tak, bo jesteś oszustem. Oszustem, bo zapewniałeś mnie listownie o
        jednym, a jednocześnie robiłeś drugie. Nie zadaję się z oszustami. Dożywotnio.
        Natomiast wcale nie przeszkadza mi twoja obecność na forum i, jak zwykle, przy
        każdej mozliwej okazji będę wymieniał z tobą posty na rzeczowe tematy. Bo cię
        lubię w tej postaci, w jakiej cię poznałem:-)
        pozdrawiam
        palker

        PS

        W "dziuplanym" wątku zamieściłem tylko link, bez słowa komentarza, bo każdy
        swój rozum posiada i komentarze nieraz są zbyteczne. Link otwiera początkowy
        post Lela:-)
        • sloggi do Pana p. 03.11.02, 21:22
          O ile się orientuję Ty też jesteś członkiem - no chyba że się tego wyprzesz.
          A wiedz, kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamień - czy jesteś wobec
          mnie czysty jak łza ? Chyba dyskusyjne.
          Wiecej na ten temat pisać nie będę, albowiem co po niektórzy na tym forum
          nigdy nie popełniaja błędów, a innym wierzy się na najpiękniejsze na tym
          portalu oczy.

          Przepraszam autora wątku za jego zabłocenie, to mnie stonizowało i pokazało
          wiele rzeczy.
          Kto nie wybacza, temu wybaczone nie będzie.
          • palker Re: do Pana p. 03.11.02, 21:31
            sloggi napisał:

            - czy jesteś wobec mnie czysty jak łza ? Chyba dyskusyjne.

            Jestem. I chcij bardzo, aby tak pozostało.
            • sloggi Re: do Pana p. 03.11.02, 21:35
              Mam nadzieję, że mówiąc o mnie będziesz robił to z niemniejszym namaszczeniem
              niż ja o Tobie.
              Nigdy źle nie powiedziałem, choć dla Ciebie to nic nie znaczy.
              Masz do mnie pretensję, bo obraziłem kiedyś miłe Twemu oku damy, więc masz
              pretensję o to ?
              Nie ważne.
              Temat uważam za wyczerpany.
    • lelu Re: Czas na zgreda 04.11.02, 09:56
      Dla tych, którzy do ziół nie zaglądają, ostatni mój wpis z tegoż:
      Z "czasem na zgreda" mi nie wyszło, tak więc na próbę wejdźmy do ziół.
      Wszystkim zbłąkanym proponuję dzisiaj jemiołę. Do tej pory powszechnie używa
      się jej do całowania pod nią. Ileż to miłych chwil spędziłem dzięki tej
      roślince. Jeśli jednak nie mamy ochoty na te działania paraseksualne, to
      roślinka ta obniża ciśnienie tętnicze, a wrecz reguluję emocjonalne wahania
      tegoż. Wielu z nas potrzebuje tego, a to ze względu na charakter, a to ze
      względu na wiek. UWAGA, niestety jemioła działa tez moczopędnie. Można więc
      mieć niskie ciśnienie i mokre gacie.
      Ściskalski jestem.

      "Surowcem zielarskim są zdrewniałe pędy wraz z liśćmi, zbierane w okresie
      zimy. Ziele zawiera flawonoidy, jak; histaminę, cholinę, acetylocholinę,
      pochodne kwercytryny, kwasy organiczne, alkhole i inne związki. Z jemioły
      wytwarza się wyciągi wodne i alkoholowe. Służą one do leczenia nadciśnienia
      oraz regulacji emocjonalnych wahań ciśnienia. Ponieważ jemioła działa
      moczopędnie i obniża poziom kwasu moczowego w krwi, stosuje się ją do leczenia
      artretyzmu i w połączeniu z innymi ziołami do leczenia miażdżycy.
      Przedawkowanie preparatów z jemioły może być niebezpieczne dla zdrowia. Należy
      ściśle przestrzegać zalecanych dawek lub konsultować się z lekarzem."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka