Dodaj do ulubionych

Funny kids?

20.01.06, 13:40
Szkoła przetrwania dla rodziców i ich pociech w przedszkolu „Funny Kids”w
warszawskiej Białołęce

Właścicielka zlokalizowanego w Warszawie-Białołece, przy ul. Mehoffera,
przedszkola „Funny Kids” urządziła dla niektórych rodziców i ich maleńkich
pociech swoistą szkołę przetrwania, zapewne wychodząc ze słusznego skądinąd
założenia, że hartowana stal jest najlepsza. Przystąpiła więc w asyście
zatrudnionych w przedszkolu „opiekunek” do hartowania ducha i ciała rodziców
oraz ich maleństw. Normalne sytuacje to odbieranie dzieci przez rodziców w
zasikanych ubrankach, skazywanie dzieci na wielogodzinne bieganie w zasikanej
pieluszce, (pielucha miała być zakładana tylko do snu).
Na zwracane przez rodziców uwagi Pani Właścicielka reagowała słowną agresją i
groźbami (przykłady: do ojca - „poinformuje władze, ze dziecko jest
zastraszone przez Pana” lub do matki - „Pani jest zastraszona przez męża”).
Skąd ta fobia zastraszania? Wielokrotnie w obecności niespełna 3 letniego
dziecka właścicielka pokrzykiwała na rodziców.
Czy w tej sytuacji było czymś dziwnym, że maleństwo bardzo niechętnie i z
płaczem chodziło do przedszkola. Ale przecież dziecko musi być zahartowane,
więc nic to!
W sprawach formalnych – nie podpisanie przez pół roku umowy – to normalka.
Nie wystawianie faktur za usługi – to też normalka. Proponowanie w projektach
umów niedozwolonych prawnie klauzul, np. pobieranie pełnej odpłatności za
pobyt dziecka w przedszkolu, bez względu na to czy dziecko było w przedszkolu
obecne, czy było nieobecne z powodu choroby – to też normalka. Bezprawne
utrwalanie wizerunku dziecka na fotografiach, bez zgody rodziców, i
upowszechnianie tego wizerunku - to też normalka.
Rodzice!
Jeśli chcecie mieć zahartowane dziecko i sami chcecie się trochę zahartować –
koniecznie skorzystajcie z usług przedszkola „Funny Kids”. A, że dzieci mogą
nie być wbrew nazwie przedszkola wesołe. To nic. Będą za to zahartowane.

Rodzice niespełna 3 letniego Kacperka
Obserwuj wątek
    • Gość: matka Re: Funny kids? IP: *.crowley.pl 20.01.06, 13:47
      prosze koniecznie wpisac ten wątek na forum dziecko przedszkola
      ja pozwole zrobic sobie link do Pani wypowiedzi
      sama znam nieciekawa historie o Pani dyrektor
      lepiej zeby dzieci tam nie trafialy
      mam andzieje ze znajdziecie mile i przyjazne przedszkole dla swojej Pociechy :)
    • Gość: alicja Re: Funny kids? IP: *.aster.pl 20.01.06, 17:11
      niestety muszę potwierdzić, moje odczucia były prawie takie same. Pisałam już o
      niefunny kids na tym forum. Omijajcie z daleka.
    • Gość: kuleczka Re: Funny kids? IP: *.atman.pl / *.atman.pl 22.01.06, 18:39
      Mój synek tam chodził, pierwszy rok dzialania przedszkola był OK, potem byłam
      bardzo niezadowolona, trafiła nam się epidemia wszawicy!!!koszmar!
      Kadra bardzo niefachowa, angielski bez zrozumienia, problemy z odliczaniem za
      nieobecność dziecka (właściwie brak odliczeń), fatalne warunki lokalowe,
      dziecko było tam tylko dlatego że lubiło kolegów, miało blisko a przedszkole
      było niedrogie co było niestety ważne.
      Drugiego dziecka na pewno bym tam nie posłała.
      Nie polecam.
      PS Pani dyrektor: KOSZMARNA!!!!!!!!!!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka