Dodaj do ulubionych

Jeśli studniówka, to w luksusie

IP: *.aster.pl 23.09.05, 10:31
Wkurza mnie to cale targowisko proznosci i przerost formy nad trescia, u mnie
w szkole to samo, jak rozmawialismy o studniowce na godz. wychowawczej,
zaluje, ze nie policzylam ile razy padlo slowo "prestiz". kiedys studniowki
urzadzalo sie w szkolach i jakos niczyje poczucie godnosci na tym nie
cierpialo.
Obserwuj wątek
        • Gość: Stary Co tam studniówka.... IP: *.home.cgocable.net 24.09.05, 16:46
          Po latach jest wiele innych imprez do wspominania i jakas tam studniowka maleje do niewiele znaczacej imprezy. No, chyba ze ktos zrobi mature i nic ponadto. Wtedy zostaje tylko ta studniowka.
          Widzialem plakat, na ktorym dziewczyna w balowej sukni siedzi na podlodze obejmujac sedes, z glowa prawie w srodku. Podpis informuje, ze to byl jej najlepszy wieczor. Pewnie wielu po takiej studniowce w hotelu wielo***** bedzie tez mialo podobne wspomnienia. Zwlaszcza gdy potem i matura bedzie rownie udana.
      • Gość: d54 Protest Polonii !!! IP: *.chem.usu.edu 23.09.05, 20:51
        Namawiam wszystkich Polakow za granica to szerokiego bojkotu Polskiego szkolnictwa
        i dzialna przeciwko Maturze - narzedziu rzadow komunistycznych przeciwko
        ogroaniczeniu wolnego dostepu do szkolnictwa wyzszego i blokady wolnego
        rynku.
        Moja studniowka to zwykle przestepstwo kryminalne w USA.
        Moja kariera w ogolniku zaczela sie walka w stylu Krate z gangiem Marboro
        a podczas stodniowki stwarzano atmosfere picia sprytusu z wiader.
        Ostregam wszystkich Polokow ze zdobycie wyksztalcenia w USA nie wymaga zadnych
        postkomunistycznych egzaminow Panstwowych.
        • Gość: kwiatek Re: Protest Polonii !!! IP: *.hsd1.ca.comcast.net 24.09.05, 05:51
          Dlaczego i poco Polonia ma protestowac , dorosnij troche.
          Wypisujesz wielkie, grozne pelne zlosci zdania . Maly czlowieczku zdobywaj
          wiedze gdzie chcesz , ale uszanuj obyczaje i kulture kraju, ktory zwie sie
          Polska .Maly czlowieczku spirytus /sprawdz w slowniku - i tu pokazuje sie twoja
          pustka / jest niedostepny w wielkich ilosciach na legalnym rynku w USA i
          trudno pic go wiadrami , ale zycze powodzenia /masz stalowa rure/.
          Wielkie luki z Historii- dotyczace szkolnictwa w Polsce.
    • Gość: ja Re: Jeśli studniówka, to w luksusie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 12:31
      masakra po prostu.my swaja studniowke organizowalismy sami,dekorowalismy sale i
      takie tam pierdoly przy czym bylo przy tym tyle zabawy ze caly pozniejszy bal
      sie chowal.zwlaszcza ze wiedzielismy ze juz niedlugo sie rozstaniemy...a poza
      tym to mial byc nasz bal jedyny w swoim rodzaju a nie impreza krojona co roku
      tak samo w drogim hotelu.no ale jak widze warszawka inaczej sie bawi
      • Gość: RB Sala gimnastyczna nie znaczy taniej IP: 195.85.249.* 23.09.05, 16:31
        A ja choć z Warszawki to też miałam studniówkę w szkolnej sali
        gimnastycznej. "taka jest odwieczna tradycja szkoly" I co??? I choć w szkole to
        wcale taniej nie wyszlo --> 200 PLN i to 2 lata temu. Hotele to moze i
        burzujstwo. Ale lepsze burzujstwo od napelniania kasa kieszeni "znajomych
        dyrekcji"
      • Gość: f Re: Jeśli studniówka, to w luksusie IP: *.crowley.pl 24.09.05, 14:57
        U mnie było podobnie. Dekorowaliśmy salę w właściwie dwie, aule i sale
        gimanstyczną. U nas w szkole, co roku klasy obmyślały jakąś koncepcję i tak np.
        u mnie mieliśmy Paryż Nocą. Pół szkoły była oblepiona dekoracjami, byla wieża
        Eiffla itp. Starszy rocznik miał kiedyś dżunglę, była kosmos, było piekło i
        niebo itp. I właśnie to sprawiało nam najwiecej frajdy. Przez tydzień,
        migaliśmy sie od lekcji bo przecież trzeba było wieszać dekoracje i uczyć sie
        poloneza:) Taką studniówkę sie przynajmniej miło wspomina, i moim zdaniem tak
        powinno własnie być. Wiem, oczywiscie ze nie wszystkie szkoły maja warunki
        lokalowe i muszą gdzieś ta studniowkę zorganizowac, ale ludzie bez przesady.
        • r306 Re: Jeśli studniówka, to w luksusie 26.09.05, 09:31
          > U nas w szkole, co roku klasy obmyślały jakąś koncepcję i tak np.
          > u mnie mieliśmy Paryż Nocą. Pół szkoły była oblepiona dekoracjami, byla wieża
          > Eiffla itp. Starszy rocznik miał kiedyś dżunglę, była kosmos, było piekło i
          > niebo itp.
          Czyzby LO w Poddebicach??? ;) Tylko ta aula mi nie pasuje hehehe
    • r306 hehehe 23.09.05, 12:42
      ... a pozniej wychodzi polityk tej czy innej partii i glosi, ze 46%
      spoleczenstwa zyje na progu minimum socjalnego, ze taaaaaaaaaakie bezrobocie :)
      Kocham ten kraj...
      Przypomina mi sie taki dowci z okupowanej Warszawy.
      Spotyka sie dwoch znajomych i wywiazuje sie rozmowa:
      - No jak leci?
      - Pracuje w urzedzie.
      - A zona?
      - Zona niestety tez.
      - Corka?
      - Corka tez ma prace.
      - O Boze. To z czego Wy zyjecie?
      - Na szczescie syn bez pracy...

      Czsy inne, ale zart nic nie stracil ze swej aktualnosci....
    • Gość: kr KOLEJNY POLSKI DEBILIZM!!!!!!!!!!!!!! IP: *.dhcp.mant.nc.charter.com 23.09.05, 13:00
      Polacy niby biedny narod-kupa ludzi nie pracuje reszta zarabnia mniej niz 2 tys
      ale caly czas glupota wsród ludzi jest ogromna!!!!!!!!!!!!!
      Komunia- to co sie dzieje to jest niewiarygidne,ludzie daja prezenty jak na
      wesele a rodzicie biorą kredyty zeby zrobic dziecku komunie!!!!!
      Studniowka- tak samo drogie hotele, kreacje jak na wesele itd. Duzo podrozuje
      i ani w usa ani w uk nie ma takiego czegos-wszystko odbywa sie w szkolach!!!
      Jak sie ktos zastanowi to kto jest najwiekszym oredownikiem takich zabaw w
      hotelach??????????????? RADA PEDAGOGICZNA,a dlaczego???? BO NIE PŁACI ZA TO BO
      IDA NA KRZYWY RYJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      zastaw a postaw sie- a pozniej zdychaj z glodu.............:):):)

      pozdrawiam
      • Gość: Studnióka za kilka Re: KOLEJNY POLSKI DEBILIZM!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.09.05, 13:17
        ze tez godząsię na to Rodzice (???///) to przeciez Ich także zasługa.
        Wychowali tak dzieci, czy popełnili po drodze błąd. A moze po prostu sami sa
        idiotami.
        Po prostu wstyd !
        niezły dowcip, ale jakby z życia wziety.naszego, polskiego:
        Spotyka sie dwoch znajomych i wywiazuje sie rozmowa:
        - No jak leci?
        - Pracuje w urzedzie.
        - A zona?
        - Zona niestety tez.
        - Corka?
        - Corka tez ma prace.
        - O Boze. To z czego Wy zyjecie?
        - Na szczescie syn bez pracy...
      • misza1000 Re: KOLEJNY POLSKI DEBILIZM!!!!!!!!!!!!!! 23.09.05, 19:44
        Gość portalu: kr napisał(a): "Duzo podrozuje i ani w usa ani w uk nie ma
        takiego czegos-wszystko odbywa sie w szkolach!!!"

        No niezupelnie. Pamietam calkiem oststnio artykuly na temat urzadzania "party"
        na koniec podstawowki! (w Chicago) Gazeta zasmiewala sie, ze jak dla kogos jest
        to koniec edukacji to moze i warto celebrowac... Ale zasmiewala sie nie za
        duzo, bo na zdjeciach byli sami czarnoskorzy otaczajacy tzw. "limo", ktory to
        samochod z kierowca i trasa po miescie wynajela na te okazje mama jednego z
        chlopcow. I moglo by wyjsc, ze dziennikarze sa "be".

        Ponizej kopia artykulu, w ktorym autor argumentuje calkiem podobnie: warto
        zelebrowac, jak matura to koniec edukacji...

        Stop the party: High school graduation means nothing

        By Nolan Finley / The Detroit News

        June is waning, and with it the high school graduation celebrations. The
        tassels are flipped; the hats tossed in the air. And soon, the last of the
        champagne corks will pop.
        Big stinking deal. High school graduation is an archaic ceremony that carries
        no significance today. It ought to be scrapped.
        Parents are wed to the notion that graduation day marks a rite of passage into
        the adult world; that their children have secured a foothold on the future.
        So they snap a few last school pictures to tape on the refrigerator door, throw
        parties and shake down about everyone they know for a check.

        But if high school graduation is the last education milestone young Johnny and
        Jill mark, then write them off as failures, or more charitably, as having a
        high probability of leading a marginal life.

        Despite what the local windbag said in that windy commencement speech,
        finishing the 12th grade is no more significant than finishing the 10th, or the
        fourth, or the first. It's just one more year in an education career that has
        to extend well beyond the senior year of high school.

        Abe Stokla, this year's valedictorian at Eagleville High School, had his
        diploma yanked for saying in his speech: "You have given us the minimum
        required attention and education to master any station at any McDonald's
        anywhere."

        But the kid was telling the truth. High school isn't preparation for a single
        career. It's certainly no finish line.
        The best a high school graduate can hope for today is to start work in a
        menial, low-paying position and hope that on-the-job training will help him or
        her move up the economic ladder.
        But the odds are the climb will be limited. Over the course of a lifetime, a
        college graduate will earn $1 million more on average than a high school
        graduate.
        And don't bother me with a nonsensical recitation of all the people who
        excelled in life without a college degree. That list inevitably starts with
        Bill Gates, the Microsoft founder and America's richest dropout.
        Take an honest look at that kid of yours who isn't interested in college. Is he
        or she really Bill Gates material? Will they even get the opportunity to drop
        out of Harvard, as Gates did?
        If the traditional, four-year college track isn't in their stars, they'd better
        at least be looking at a two-year community college program, or some other
        technical or trade school training.
        We'd serve our children better if we stopped thinking about education as K-12,
        and started talking in terms of K-14 or K-16.
        High school should be a staging ground to direct all students into the next
        phase of education, and to begin steering them toward careers.
        It might be best if we stopped handing out high school diplomas, stopped even
        recognizing graduation day. That would deliver the message that nothing's
        finished yet.
        Hold the applause. Save the speeches and the checks. Keep the champagne on ice.
        Let the celebration begin when there's truly something to celebrate.

        Nolan Finley is editorial page editor of The News. Reach him at (313) 222-2064
        or nfinley@detnews.com. Watch Nolan Finley at 2 p.m. Sunday and 5:30 p.m.
        Friday on "Am I Right?" on WTVS-TV (Channel 56).

      • werrka Re: KOLEJNY POLSKI DEBILIZM!!!!!!!!!!!!!! 25.09.05, 11:14
        gość kr napisał "Duzo podrozuje i ani w usa ani w uk nie ma takiego czegos-wszystko odbywa sie w szkolach!!!"
        No więc się mylisz, pierwszy bal w UK maja uczniowie jak są w wieku 16 lat, a potem to leci: po maturze (nie ma tzw.studniówki, jest bal po maturze), co roku na studiach. I wszyscy starają się chodzić bo to tzw. środowiskowe życie towarzyskie. A kreacje takie obowiązują, że głowa i kieszeń boli.
    • Gość: mama Re: Jeśli studniówka, to w luksusie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 13:12
      oczywiście ,że można wszystko urzadzić w przyzwoitych warunkach w szkolnych
      murach i chyba mają racje Ci którzy mówią ,że to z lenistwa kadry pedagogicznej
      i jej próżności.Nie wyobrażam sobie aby zabrakło kogoś na studniówce i to tylko
      dlatego ,że nie stać go na taki luksus.A gdzie solidarność koleżeńska , może
      zdecydować się na skromniejszą studniówkę ale w pełnym składzie,bądź najzwyklej
      w świecie złożyć się dla tych co nie maja tyle pieniędzy.
        • Gość: mama Re: Jeśli studniówka, to w luksusie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 13:30
          Tak jesteście w tym ważnym dniu gośćmi obok swych wychowanków razem przeżywacie
          ten szczególny moment.Tylko od Waszego autorytetu wiele zależy drogi pedagogu
          czy rozważycie razem gdzie spędzic ten bal wluksusowej restauracji ,ale bez
          osób krórych po prostu na to nie stać ,czy w pełnym gronie choć może rękawy sie
          trochę ubrudzą od spraw organizacyjnych czy innych.Tylko tak już jest ,że
          nikomu się już nic nie chce ,za mało płaca wtych szkołach i jeszcze organizować
          bale
          • Gość: wychowawca Re: Jeśli studniówka, to w luksusie IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.05, 16:03
            Dla mnie studniówka to nie przyjemność, nauczyciel idzie tam do pracy
            i jest niestety za młodzież odpowiedzialny jako opiekun!!!!!!!!!!!!
            Bardzo chętnie nie pójdę w tym roku, mam klasę maturalną i już mi się
            odechciewa tego załatwiania, biegania za salą itp. Ale nie mogę nie pójść do
            pracy, prawda? I jeszcze muszę wytrzymać do rana aż się wszyscy rozejdą i znów
            wszystkiego dopilnować:((
            Studniówka to ciężka harówa dla wychowawców klas maturalnych. Kto się w temacie
            nie orientuje niech sobie lepiej odpuści niekompetentne komentarze
            • Gość: Maja Re: Jeśli studniówka, to w luksusie IP: *.chello.pl 24.09.05, 22:20
              > Dla mnie studniówka to nie przyjemność, nauczyciel idzie tam do pracy
              > i jest niestety za młodzież odpowiedzialny jako opiekun!!!!!!!!!!!!
              > Bardzo chętnie nie pójdę w tym roku, mam klasę maturalną i już mi się
              > odechciewa tego załatwiania, biegania za salą itp. Ale nie mogę nie pójść do
              > pracy, prawda? I jeszcze muszę wytrzymać do rana aż się wszyscy rozejdą i znów
              > wszystkiego dopilnować:((
              > Studniówka to ciężka harówa dla wychowawców klas maturalnych. Kto się w temacie
              >
              > nie orientuje niech sobie lepiej odpuści niekompetentne komentarze

              Pod tą wypowiedzią mogę się sama podpisać. Również jestem wychowawczynią klasy
              maturalnej. Studniówka w szkole odpada od razu, z dwóch powodów. Po pierwsze:
              tylko jedna, niewielka sala gimnastyczna (do tego świeżo po wymianie podłogi) i
              żadnej auli; po drugie: brak zaplecza w postaci stołówki, gdzie można by choćby
              przechowywać jedzenie w lodówkach.
              My, wychowawcy, bardzo próbowaliśmy przekonać naszych uczniów do urządzenia
              imprezy w kasynie wojskowym na Żwirkach, gdzie była parę lat temu. Ale uczniowie
              stwierdzili, że wolą hotel Sobieski, bo ładniej, a kasyno "jest takie
              komunistyczne" (faktem jest, że widzieli je bez dekoracji). Podobnie uznali
              rodzice. I co, mieliśmy ich siłą przekonać?
              Co do obecności nauczycieli nie będących wychowawcami klas maturalnych - i
              świetnie, że są. Pięciu nauczycieli mogłoby mieć problemy z opanowaniem ponad
              dwustu młodych osób. Ci inni nauczyciele też nie przychodzą się bawić, tylko nam
              pomagać - ich szczęście, że mogą wyjść o dowolnej godzinie.
    • Gość: małgośka Re: Jeśli studniówka, to w luksusie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 13:23
      Wszyscy to widzimy, a nic się nie zmienia... Przez krótki czas byłam
      nauczycielką, zostałam zaproszona na studniówkę w Radissonie ze 2 lata temu.
      Sala wielka, młodzież głównie prezentowała swoje kreacje, wystrój taki sobie,
      atmosfera nieco drętwa. Nie widziałam jakoś specjalnie atmosfery wspólnej
      zabawy i zgrania tych młodych ludzi, raczej snobizm i chęć popisu, i to było
      przykre.
      A zawsze wspominam, jak mama opowiadała mi o szkolnej studniówce i
      reprezentacyjnym balu maturalnym w lokalu - takim pierwszym naprawdę dorosłym
      balu, bo tuż tuż po maturze...
        • Gość: maturzysta Re: Jeśli studniówka, to w luksusie IP: *.torun.mm.pl 23.09.05, 15:55
          imprezy przeprowadzane w lokalach typu ***** i cala ta atmosfera jest jak
          najbardziej sztuczna. jestem bogaty, mam duzo pieniedzy, wiec jestem lepszy od
          tego, kto ma nieciekawa" kreacje. to jest cios w solidarnosc spoleczna, przerost
          formy - kiczowatej - nad prawdziwa sfera uczuciowo-towarzyska. przeciez tak nie
          powinno byc, tym bardziej, ze niektorzy zmuszani ta dziwna moda staraja sie
          przystosowac i czasem z tego wielkie konflikty wybuchaja w domach - ze mama nie
          chce mi kupic kreacji, a kolezanka bedzie miala i do tego przyjedzie nowym
          samochodem ojca... snobizm, kult pieniadza, egocentryzm. to znak naszych
          czasow... smutne to! gdzie sie podzialy "Tamte prywatki". pozdrawiam! - maturzysta.
        • Gość: nau..czy..cie..lka Re: Jeśli studniówka, to w luksusie IP: *.akron.wroc.pl / *.akron.wroc.pl 23.09.05, 19:25
          zapewniam że większosci nauczycieli nie zależy na luxusowych studniówkach...wręcz przeciwnie wychowawcy jak mogą pomagają ciąć koszty, co więcej wielu (nie wszyscy oczywiście) - w tym ja nie chodzę na studniówki nie swojej klasy wychowawczej... po prostu dlatego, by nie narażać małolatów i ich rodziców na koszty...a poza tym i uczniowie często nie kryją irytacji,że są nauczyciele, którzy chodzą zawsze, nawet jeśli uczyli w zastępstwie przez miesiąc...ja wolę bardziej kameralne i mniej barokowe studniówki...we Wrocławiu
    • Gość: goska Re: Jeśli studniówka, to w luksusie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 13:28
      w sumie to co nam do tego co oni robia ze swoja kasa?jak chca ja tak wydawac to
      ich sprawa.a swaja droga bylam na fantastycznej imprezie (odpowiednik naszej
      studniowki) w Danii tam sie bawia troche inaczej bo cala szkola nie tylko
      maturzysci ale oni sa za to traktowani wyjatkowo(zajezdzaja limuzynami
      itp).impreza byla w szkole na korytarzach grala kapela
      uczniowska(profesjonalnie) i wszyscy sie swietnie bawili bez calego takiego
      zadecia zastawionych stolow i w ogole.ale co kraj to obyczaj.pozdrawiam maturzystow.
    • Gość: KAJUTKA Re: Jeśli studniówka, to w luksusie IP: 80.50.251.* 23.09.05, 13:53
      Hmmm na moja studniówke rodzice z <<Komitetu Studniówkowego>> wynajeli zamek w
      Niepołomicach.Było drogo.Ludzie z Krakowa musieli jakoś dojechać -wynajem
      autobusów-dodatkowy koszt, część -dojazd na własny koszt.Szkoła to zabytek więc
      o zabawie w niej nie było mowy (kustosz się nie zgodził) ale w szkole nawet w
      sali gimn. nie było ms.bo w studniówce brało udział 9 klas.A studniówka to
      jedyna impreza na której można się bawić w towarzystwie nauczycieli , więc nie
      wyobrażam sobie aby na mojej było inaczej.Ponadto zakup sukni i butów ew.butów
      i garnituru -to też nie mały wydatek.Osoby , które "dobierały" się w szkole
      płaciły tylko za siebie -reszta -dodatkowo za osobę towrzyszącą.I tak wydatki
      wyniosły ok.700 złotych co małą kwotą nie jest.Chce jeszcze zauważyc , że
      najlepiej bawiono się kiedy muzykę puszczał DJ , a snobistyczna 8-śmio
      os .orkiestra ( ponoć najlepsza w Małopolsce) przypadła do gustu
      nielicznym .Ale by studniówka jak każda impreza była udana potrzebne jest
      dobrane towarzystwo i ja swojej stuniówki , mimo niedociągnięć nie
      zamieniłabym pod tym względem na żadną inną.
    • Gość: KAJUTKA Re: Jeśli studniówka, to w luksusie IP: 80.50.251.* 23.09.05, 13:53
      Hmmm na moja studniówke rodzice z <<Komitetu Studniówkowego>> wynajeli zamek w
      Niepołomicach.Było drogo.Ludzie z Krakowa musieli jakoś dojechać -wynajem
      autobusów-dodatkowy koszt, część -dojazd na własny koszt.Szkoła to zabytek więc
      o zabawie w niej nie było mowy (kustosz się nie zgodził) ale w szkole nawet w
      sali gimn. nie było ms.bo w studniówce brało udział 9 klas.A studniówka to
      jedyna impreza na której można się bawić w towarzystwie nauczycieli , więc nie
      wyobrażam sobie aby na mojej było inaczej.Ponadto zakup sukni i butów ew.butów
      i garnituru -to też nie mały wydatek.Osoby , które "dobierały" się w szkole
      płaciły tylko za siebie -reszta -dodatkowo za osobę towrzyszącą.I tak wydatki
      wyniosły ok.700 złotych co małą kwotą nie jest.Chce jeszcze zauważyc , że
      najlepiej bawiono się kiedy muzykę puszczał DJ , a snobistyczna 8-śmio
      os .orkiestra ( ponoć najlepsza w Małopolsce) przypadła do gustu
      nielicznym .Ale by studniówka jak każda impreza była udana potrzebne jest
      dobrane towarzystwo i ja swojej stuniówki , mimo niedociągnięć nie
      zamieniłabym pod tym względem na żadną inną.
    • Gość: KAJUTKA Re: Jeśli studniówka, to w luksusie IP: 80.50.251.* 23.09.05, 13:53
      Hmmm na moja studniówke rodzice z <<Komitetu Studniówkowego>> wynajeli zamek w
      Niepołomicach.Było drogo.Ludzie z Krakowa musieli jakoś dojechać -wynajem
      autobusów-dodatkowy koszt, część -dojazd na własny koszt.Szkoła to zabytek więc
      o zabawie w niej nie było mowy (kustosz się nie zgodził) ale w szkole nawet w
      sali gimn. nie było ms.bo w studniówce brało udział 9 klas.A studniówka to
      jedyna impreza na której można się bawić w towarzystwie nauczycieli , więc nie
      wyobrażam sobie aby na mojej było inaczej.Ponadto zakup sukni i butów ew.butów
      i garnituru -to też nie mały wydatek.Osoby , które "dobierały" się w szkole
      płaciły tylko za siebie -reszta -dodatkowo za osobę towrzyszącą.I tak wydatki
      wyniosły ok.700 złotych co małą kwotą nie jest.Chce jeszcze zauważyc , że
      najlepiej bawiono się kiedy muzykę puszczał DJ , a snobistyczna 8-śmio
      os .orkiestra ( ponoć najlepsza w Małopolsce) przypadła do gustu
      nielicznym .Ale by studniówka jak każda impreza była udana potrzebne jest
      dobrane towarzystwo i ja swojej stuniówki , mimo niedociągnięć nie
      zamieniłabym pod tym względem na żadną inną.
      • Gość: nili Re: Jeśli studniówka, to kretyńska dla kretynów IP: *.kolonianet.pl 23.09.05, 14:12
        Nikt nie powie tego głośno, ale jest rzeczą wiadomą,że 90 albo i 95 proc.
        narodu to ludzie, mówiąc delikatnie, intelektualnie sprawni inaczej. Najlepszym
        dowodem jest szalona popularność takich kretyństw jak telenowele, tokszoki
        Drzyzgi i poczytność Faktu, że o Kasi i Tomku nie wspomnę. Dlaczego młodzież
        ma być inna? Czyta prasę kolorową, ogląda Klan albo inne badziewie i myśli
        tylko o tym jak zaszpanować na studniówce.Myślących, naprawdę inteligentnych,
        wykształconych,jest tam, jak w całej populacji, jakie 5, 10 proc.Normalka.
        • Gość: ola Re: Jeśli studniówka, to w luksusie IP: *.acn.waw.pl 23.09.05, 15:10
          Było to lat temu... ojejku, już chyba 8! (ależ stara pudernica ze mnie Też
          poszłam sama na studniówkę (zerwałam wcześniej z moim chłopakiem), i według
          mnie to żaden obciach, trzeba trzymać nos w górze i nie dać sobie wmówić, że
          być samemu= być gorszym. Rozmawiać, tańczyć, spokojnie się rozglądać, słuchać
          muzyki - summa summarum dobrze się bawić.
          Ja też miałam studniówkę w szkole, i tak samo wielu moich znajomych i
          przyjaciół. Korony nam z głów nie pospadały ;-)
          Pozdrawiam i zalecam odwyk od snobizmu!
          • r306 Ermmm 23.09.05, 15:24
            Jako facet, ktory 11 lat temu tez poszedl na stodniowke... sam, pragne
            zauwazyc, ze to byl najlepszy z mozliwych wyborow :) Zadnych zobowiazan, pelen
            luz emocjonalny - polecam.

            A co do wywodow na temat snobiznu - drogie Panie, nie macie kompletnie racji.
            Snobizm jest piekna cecha, bo... napedza wiele galezi gospodarki :) Dzieki
            snomob innym zwyczajnie zyje sie lepiej :)
            Ostanio strasznie sie zdenerwowalem, bo nie moglem zarezerwowac na weekend
            pokoju w Jurze - wszedzie albo weseliska, albo juz pelne oblozenie. Ale gdy w
            koncu sie udalo, to przyszedl czas na refleksje i... radosc. Kochani! Przeciez
            to namacalny dowod na to, ze w tym kraju jest zwyczajnie lepiej! Przestancie
            wiec wygadywac bzdury, marudzic, ze jest zle itd.
            I nie oceniajcie od razu tych mlodych ludzi, ze sa niesolidarni czy cos w tym
            stylu, bo nawet nie wiecie, czy nie zrobili wlasnie zrzutki na tych, ktorych
            nie bylo stac.

            PS
            Ja mialem stodniowke na sali w rodzimym LO. Bylo troche zabawy przy
            dekorowaniu, sama impreza jednak dretwa jak diabli. Wynieslismy sie wieksza
            paczka i zrobilismy niesamowity dym w oddalonym o kilkanascie kilometrow
            zameczku (dyskoteka w podziemiach). Caaaaaaaaaly parkiet byl nasz :)))
        • Gość: bejbe Re: Jeśli studniówka, to w luksusie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 16:52
          moim zdaniem isc samemu na studniowke ma duzo plusow...mozna obtancowac
          wszystkich kolegow (i nikt nie robi ci wyrzutow typu 'a ty znowu z Krzysiem
          Zdzisiem czy innym...') nikt z gracja nie osunie ci sie pod stol i nie bedzie
          marudzic ze juz chce do domu mimo ze to srodek imprezy:)a poza tym nie ma nic
          gorszego niz izolujace sie parki na studniowce.w koncu to impreza
          szkolno-klasowa nie?
        • Gość: Lady O'Sullivan Re: Jeśli studniówka, to w luksusie IP: *.chomiczowka.waw.pl 23.09.05, 17:03
          Ja tez byłam na studniówce sama, bo mój facet miał wtedy jakieś ważniejsze
          sprawy na głowie... i powiem Ci że było bez niego świetnie :))) Na początku
          było mi przykro, że nie przyszedł ale potem było na prawdę fantastycznie!! :)))
          Bez zobowiązań, trzymania się na sznurku, bo przeciez nie zostawię samego
          kolesia który nikogo nie zna i takie tam.. nie łam się, na pewno będzie super!
          Pozdr. :)
      • Gość: mgr Re: Jeśli studniówka, to w luksusie IP: *.unused.zigzag.pl 23.09.05, 15:01
        Moja studnówka była w likalu w 1991 roku bo buda była w remoncie i nie było
        szans na robienie impry. Było super - zabawa I klasa ale tak było bo ludki były
        i są super. Z kilkoma osobami mam kontakt do dziś (za tydzień kumpel przybywa
        do mnie z Żoną i dzieciakami). A jak była wycieczka szkolna i inny kolo nie
        miał forsy, żeby jechać to składka i pojechali wszyscy! A co miał zostać w
        chacie a my balanga? To nie wchodziło w gre!!!!!
        Pozdro dla maturzystów.
    • Gość: BELFER Dla mnie to przykry obowiazek IP: *.pl / *.zlo.cxt.pl 23.09.05, 15:21
      Jak w tytule. Musze byc, bo po pierwsze to moj obowiazek, a po drugie skoro
      mlodziez mnie zaprasza to nie moge ich potraktowac nieladnie i nie przyjsc.
      Jednak od dawna nie jest to cos, o czym mysle wczesniej z przyjemnoscia.
      Naturalne jest i oczywiste, ze skoro Studniowka jest impreza szkolna, to wypada
      ja zorganizowac w szkole. Oczywiscie sa miejsca gdzie nie jest to realne ale
      jesli juz musi sie odbyc poza szkola, to nie rozumiem dlaczego w tak drogich
      lokalach.

      Po drugie, prosze mi uwierzyc, ze czasami czuje sie fatalnie. Niektorzy
      partnerzy moich wychowankow sa w moim wieku albo i starsi, wiele osob z mojej
      klasy nie potrafie rozpoznac bo kreacje, fryzury i makijaze zmieniaja czlowieka
      kompletnie. No i ich zachowanie. Postawa typu: "Mam 18 lat, to moge pic, palic
      i klac" to juz norma. Odwozenie mlodziezy (w wiekszosci ich partnerow) do domu
      lub czasami do szpitala z powodu przedawkowan. Naprawde musze czasami udawac,
      ze nie widze takiego zachowania. Bo czyz mam ingerowac, szarpac sie i psuc
      zabawe innym? Wszak jestem gosciem, dostalem zaproszenie dla mnie i osoby
      towarzyszacej.

      Ja tylko zawsze powtarzam moim klasom: Jaka studniowka, taka matura" ale tym
      razem chyba to sie lekko zdeaktualizowalo bo weszla nowa matura ;-)

      Ogolnie stwierdzam wiec, ze nie lubie studniowek i chyba wolalbym gdyby byly to
      imprezy typowo prywatne (tzn. bez nauczycieli). Niech sobie rodzice sami
      organizuja i nas nie zapraszaja, bo z nimi sa rowniez czasem problemy. Zamiast
      pilnowac i czuwac, daja czadu tak samo jak ich pociechy.
    • Gość: petrol Re: Jeśli studniówka, to w luksusie IP: *.atol.com.pl 23.09.05, 15:27
      zmichowska, cervantes, kopernik... bez podania nazwy miasta:/ podejrzewam, ze
      chodzi o warszawe, jak zawsze w takich przypadkach... tylko milo by bylo, gdyby
      dziennikarze, ktorzy w istocie zazwyczaj mieszkaja pracuja w warszawie,
      zrozumieli, ze ogolnopolskie media nie sa lokalnymi mediami warszawskimi... by
      obraz byl rzetelniejszy wypadaloby odwiedzic inne miasta
    • elvist Re: Jeśli studniówka, to w luksusie 23.09.05, 16:13
      A co powiecie na studniówke w zamku nad zalewem. Takie mamy plany ale nie
      wadomo czy wpali. Niechodzi przecież o szpan tylko o to aby zapamiętac ten
      dzień najlepiej. Piękny, oświetlony zameek, dookoła pełno śniegu, wieczór,
      sceneria jak z filmu. Wrażenia niesamowite. Cena niewygórowana, praktycznie
      taka jak u konkurencji. plany... ale napewno wypali!!
    • Gość: Halina Re: Jeśli studniówka, to w luksusie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.05, 17:12
      u mnie w szkole były 3 szkoły licealne i 3 studniówki,jedna aula i 1 sala
      gimnastyczna.Kazda szkola organizowała oddzielnie studniówki dla swoich uczniów
      i wszystko było cacy.Kazdego ucznia stac było na zabawę w szkole.A teraz czyj
      to wymysł z drogimi knajpami i hotelami/kogo na to stać?19-latek ma jeszcze
      czas na drogie restauracje,a przecież studniówka jest ściśle zwiazana ze
      szkołą ,a nie z luksusem hotelowym!Co za czasy-nie dla biednych,żałosne-
      zniesmaczona 50-latka

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka