miko_
13.01.03, 21:50
Równo 140 lat temu, niejaki Thomas Craper, po raz pierwszy zademonstrował
spłukiwaną toaletę.
Dzisiaj mi donieśli, że moje najinteligentniejsze, najukochańsze,
najzgrabniejsze, bławatkomodrookie maleństwo zwane Zdzinią albo Szanowną
Panią Zdzichą, na czas jakiś zostało spuszczone w klozecie historii i będzie
zabawiało towarzystwo w odległym zakątku świata. Żegnaj Zdzichencjo! Zostań
tam na zawsze! Czy słyszysz, jak spuszczam po Tobie wodę?
PS
Ciekawym, za kim teraz będzie skrywał swe galoty pewien nadobny młodzianek?
Do tej pory, jak napsocił, było na Zdzinię. Jak napsociła Zdzinia, było na
nadobnego młodzianka. Dzięki temu zawsze mogli się czuć pokrzywdzeni i
niesprawiedliwie oskarżani. Podejrzewam, że oboje nawet przepadają za
czynnymi napaściami na swe śliczne ciałka i wrażliwe dusze. Ten gatunek tylko
w takich momentach odczuwa przyjemność.