Dodaj do ulubionych

nasze trawniki

IP: *.acn.waw.pl 24.01.09, 11:24
widzicie to?
kupa na kupie, brązowy kolor,
kleista konsystencja
odór zatyka dech
dlaczego żyjemy jak ludzie pierwotni? w kale i moczu
Obserwuj wątek
    • Gość: lola Re: nasze trawniki IP: *.warszawa.mm.pl 24.01.09, 22:07
      Ja tez tego nie rozumiem. Po co ludzie maja zwierzeta na uwiezi? zeby potem
      obsrac najblizszy trawnik lub najlepiej chodnik. wczoraj weszlam w g... przed
      samym wejsciem do swojej klatki.
      Nigdy nie bede miala psa!!!!!!!!!!
      • Gość: raczek Re: nasze trawniki IP: 157.166.216.* 26.01.09, 17:26
        miasto to nie miejsce dla psów i tyle, jakby był podatek 1000zł
        rocznie to zaraz by się okazało jak to naprawdę właściciele kochają
        swoje kundle, to raz, a dwa to Polak to brudas w większości także
        nie przeszkadza ani smród, ani gó... itd, tak na marginesie czy ci
        co psy wyprowadzają na trawniki to w gówna nie wchodzą?
    • kajtom Re: nasze trawniki 27.01.09, 10:35
      Ponieważ wysranie się pieska na trawnik i nie posprzatanie po nim
      jest powszechnie uznane za zachowanie prawidłowe - sprzatają tylko
      nawiedzeni wariaci i frajerzy....
      A słuzby miejskie ograniczaja się do stwierdzenia: "istnieje
      obowiązek sprzatania po psach" - czyli gest Piłata.
    • gpogorzelski Re: nasze trawniki 27.01.09, 12:03
      Dziś wyszedłem rano na spacerek z synkiem...
      Pół godzinny przed moją pracą...
      Synek, z radością poznaje Świat, biega za wszyskim, co go zaciekawi,
      pytając: A co to? A co to? - pobiegł za wróbelkami...
      I co?! Dwa swoje malutkie kroczki zrobił i trafił na "minę".
      Przypomina się film Maraka Koterskiego "Dzień Świra". I czasem mam
      ochotę zrobić, to co główny bohater. Tylko po co? Co by to dało,
      żeby znów mój synek wszedł w kupę, tym razem moją?
      Po co?! Uczymy dzieci załatwiać się w nocniczki, czy do kibelka, po
      co?! Jak wychodząc na spacer mamy to, co moglibyśmy mieć w domu.

      Czy ktoś nie może się w końcu tym zająć? Urzędnicy do Was "piję"!
      Dziś zadzwonię do Urzędu Dzielnicy Targówek. O treści rozmowy
      poinformuję na tym forum.

      Mam jeszcze jedną propozycję...
      Nie Twórzmy zamkniętych placów zabaw dla dzieci. Stwórtzmy zamknięte
      place, żeby brzydko tego nie nazwać, dla psów. Najlepiej jkieś 10-
      15km od miejsca zamieszkania. My, żeby Wiktorek mógł pobiegać po
      trawie, jeździmy do Wilanowa lub Łazienek, bo pod blokiem kupa, na
      kupie, a w pobliskim Parku Bródnowskim niewiele lepiej.
      • Gość: antykloc Re: nasze trawniki IP: 157.166.216.* 27.01.09, 18:53
        no to zaraz na Ciebie wsiąda, tylko poczekaj, a jęsli chodzi o Dzień
        Świra to mam ochotę klocka na wycieraczce postawić takiej jednej ode
        mnie z bloku co z trzema kundlami się prowadza...
    • lenka345 Re: nasze trawniki 23.06.09, 16:30
      mnie też wkurza widok i odór psich kup!!! Czasem są większe od ludzkich.. Tylko
      jednostki wśród włascicieli czworonogów sprzątają po pupilach.
      Latem nie można nawet usiąść na trawce, bo w niej czyha pełno niespodzianek.
      Nie wspomne o mężczyznach sikających gdzie popadnie,ale to odrębny temat!

      ps. co by się działo jakby chodowcy innych zwierząt wyprowadzaliby zwierzątka
      na blokowiska?
    • Gość: Olga Re: nasze trawniki IP: *.chello.pl 23.06.09, 17:13
      Ja po swoim psiaku sprzątam, i przyznam, że rzeczywiscie inni
      posiadacze psów patrzą na mnie jakbym urwała się z choinki... też
      mnie wkurzają kupy, ale to tylko i wyłącznie wina ludzi i braku ich
      kultury...
      oprócz psich kup wkurza mnie również zachowanie kierowców, którzy
      chyba za punkt honoru obrali sobie rozjechanie wszelkich możliwych
      skrawków zieleni... tak więc jak nie kupa, to rozjechany trawnik..
      najgorsze jest jednakt to, że o ile kupa szybko się rozłoży, o tyle
      rozjechany trawnik w kilka dni nie odrośnie, ale to niestety nie
      trafia do świadomosci ludzi..
      co do dzieci, to one też bardzo często brudzą trawniki (nie
      wszystkie dzieci oczywiście)... wkurza mnie, kiedy idę sobie ulicą a
      dzieciak wyrzuca wszytskie mozliwe papierki, gumy do żucia (super
      sie czyści buty po takowej), butelki po napojach i resztki jedzenia,
      na chodnik lub trawnik, a zwrócenie uwagi szanownej mamusi
      grozi "uschnieciem uszu" od wiązanki słow potocznie uznanych za
      wulgarne i obraźliwe... no ale to jak już pisałam kultura osobista
      się kłania.. mieszkam niedaleko jednego z fast foodów i standardem
      jest to, że mamusia/ tatuś lub sam dzieciak po zjedzeniu hamburgera
      i wypiciu coli wyrzuca śmieci do mojego ogródka.. bo smietnik jest
      aż 50 m dalej...
      • lenka345 Re: nasze trawniki 23.06.09, 17:27
        zgadzam się...ludzie strasznie śmiecą. Jeżeli postępują tak dorośli to kto ma
        uczyć tego dzieci! młodzież jest coraz bardziej zdemoralizowana, bez większych
        wartości do czegokolwiek.
        • Gość: olo Re: nasze trawniki IP: *.chello.pl 23.06.09, 19:02
          opróccz psich kup mieszkaniec naszej dzielnicy wyrzuca na trawnik
          pety, puszki po piwie, butelki rozbija na chodniku, parkuje na tymże
          trawniku auto. Trawnikiem w zasadzie nikt się nie interesuje. Jednym
          słowem azja. A wy mi tu o psich kupach

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka