Gość: zag
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.06.04, 22:19
Nie w tym rzecz czy w ogóle za mało, czy w ogóle za dużo. Tytuł oczywiście
typowo Gazetowy. Administracja P.Prezydenta LK - gwardia przyboczna -
rozrosła się tak, że ludzie się obijają o siebie i obijają w ogóle. Za to w
dzielnicowych urzędach pozwalniali wszystkich, którzy znali się jakkolwiek na
swojej robocie. Nowo przyjęci są do pracy kompletnie zieloni. Mam pytanie:
nie czy za mało czy za dużo, tylko JACY to są urzędnicy? Pytanie kluczowe nr
2: dlaczego ci nowi, przywiezieni w teczce np. z południowej Polski i
nieznający zupełnie dzielnicy, mają uczyć się od podstaw zarządzania Warszawą
za nasze -podatników pieniądze? Fakt, sprawy leżą i czekają, ludzie są
wkurzeni.
Warszawa przeszła dużą zmianę ustrojową i organizacyjną, a w jej trakcie LK
wymienił wszystkich urzędnikó, którzy znali się na swojej robocie na takich,
którzy z samorządem nigdy nie mieli nic wspólnego. Efekt to kompletny chaos i
dezinformacja. Popytajcie dyrektorów szkół na przykład.