Dodaj do ulubionych

Żwirki i Wigury

IP: *.ite.waw.pl 03.06.03, 11:36
Zabytkowa aleja Żwirki i Wigury jest zagrożona. Panowie oficyjerowie robią
sobie miejsca parkingowe między drzewami naprzeciw wartowni, w rejonie
Pomnika Lotnika. Jak to wpłynie na zdrowie drzew (chronionych pono przez
miejskiego konserwatora zabytkow), jest oczywiste. Poczernieja i uschna.
Panowie oficyjerowie zamiast wprowadzic swoje ulubione, szalone rumaki na
ogrodzony, utwardzony teren podworza przed budynkiem dowództwa wola zniszczyc
pas zieleni (do wojska nie należący !!!).
Obserwuj wątek
    • gregjpl nie desperuj.... 03.06.03, 14:53
      Gość portalu: ajax napisał(a):

      > Zabytkowa aleja Żwirki i Wigury jest zagrożona. Panowie oficyjerowie robią
      > sobie miejsca parkingowe między drzewami naprzeciw wartowni, w rejonie
      > Pomnika Lotnika.

      Te miejsca tam były i wcześniej przed obecnymi pracami, tyle, że na połamanej
      i wyboistej trylince. Chwała im za to, że choć kawałek miasta będzie
      porządniejszy.

      Nie desperuj!

      pozdr,
      G.
      • Gość: ajax desperuję IP: *.ite.waw.pl 03.06.03, 15:41
        A jednak, mam zupełnie inne obserwacje. Robotnicy wchodzą z kolejnymi miejscami
        parkingowymi między drzewa, okładając je kostką brukową. Czemu wojsko nie
        wpuści samochodów swoich pracowników na rozległy, pusty teren jednostki przed
        budynkiem ? Ciekaw jestem opinii ekologów i konserwatora zabytków. Czy w ogóle
        jest wydana jakaś zgoda na tego rodzaju prace ?
        Tam, gdzie mieszkam była piekna aleja topolowa. Potem wybudowana została ul.
        Grzymały, a drzewa zabudowano betonem (niby zostawiając im niewielkie kwadraty
        klepiska). Potem kupcy z sąsiedniego bazarku zażyczyli sobie zrobić parking
        załadowczo-wyładowczy, a jeszcze potem pojedyncze niedobitki drzew były
        chyłkiem wycinane. Teraz przy ulicy jest stacja benzynowa, resztki bazaru i ...
        ani jednego drzewa. Po tej obserwacji "desperuję".
        Obawiam się, że podobny los czeka aleję przy pomniku Lotnika. Oficyjerowie
        zarabiają teraz całkiem nieźle i ich samochody już się nie mieszczą przed
        jednostką. Co tedy ma pierszeństwo samochód, czy drzewo ? Tymczasem drzewa są
        jeszcze tolerowane, bo dają trochę cienia, a i lakier na karoserii się tak nie
        niszczy, jak w pełnym słońcu.
        Mój szanowny interlokutor najwyraźniej jest osobiście zainteresowany budową
        tego parkingu i los drzew zabytkowej alei nic go nie obchodzi. Rozumiem.
        • kob2 Re: desperuję 03.06.03, 23:17
          Często tamtędy przejeżdżam, ale nie zauważyłam, że coś takiego się dzieje.
          Jutro pobiegnę zobaczyć z bliska. Dzięki, kolego, za cynk. A może donieść
          gdzieś, gdzie trzeba? Przecież to może być samowolka, jeśli piszesz, że nie na
          terenie wojskowym...
          Pozdrawiam
          kob
        • gregjpl Re: desperuję 04.06.03, 09:25
          Gość portalu: ajax napisał(a):

          > A jednak, mam zupełnie inne obserwacje. Robotnicy wchodzą z kolejnymi
          > miejscami parkingowymi między drzewa, okładając je kostką brukową.

          Mi się wydaje, że te miejsca były tam wcześniej.

          >Czemu wojsko nie wpuści samochodów swoich pracowników na rozległy, pusty
          > teren jednostki przed budynkiem ?

          to inna sprawa - zgadzam się.

          > Obawiam się, że podobny los czeka aleję przy pomniku Lotnika.

          chyba nie. O ile wiem, to już jest zabytek.

          > Mój szanowny interlokutor najwyraźniej jest osobiście zainteresowany budową
          > tego parkingu i los drzew zabytkowej alei nic go nie obchodzi. Rozumiem.

          pudło. codziennie tamtędy przechodzę w drodze do pracy (bynajmniej nie w
          armii) i pamiętam jak wyglądało przed remontem. A drzewa lubię tak samo jak
          porządek w mieście :-)

          pozdr,
          G.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka