Dodaj do ulubionych

Uwaga na opiekunkę - studentkę pedagogiki

IP: *.acn.waw.pl 18.03.08, 23:44
Właśnie odprawiłam.

Młoda dziewczyna, studentka II roku pedagogiki w Warszawie (
studiuje zaocznie). Zajmowała się od 3 miesięcy moimi dziećmi i
wszystko było dobrze, dopóki ktoś był w domu. Od 1 marca zostawała
sama dziećmi i nagle moja niespełna 3 letnia córeczka zaczęła
straszliwie płakać, kiedy wychodziłam do pracy. Okazało się, że
zaczęła zamykać dziecko w pokoju, straszyć, wyzywać. Zaraz po moim
wyjściu do pracy włączała tv, dziecku dawała smoczka i kazała
siedzieć cicho. Jeśli podczas karmienia dziecko się wybrudziło,
wyzywała od świń. Ciągle powtarzała, ze dziecko jest niegrzeczne,
niedobre, ma się zamknąć, ma być cicho. Na moje pytanie czy wszystko
było ok po moim wyjściu, wieczorem powiedziała mi, ze dziecko
płakało tylko 5 min i było bardzo grzeczne. Niestety, nagrany
materiał pokazał, ze dziecko płakało podczas całego pobytu niani,
dziecko było zaszczute jak zwierzątko. na pytanie dlaczego tak
traktowała bezbronne dziecko, odpowiedziała, ze nie wie, co się z
nią stało :((
Uważajcie.

Obserwuj wątek
    • Gość: ad Re: Uwaga na opiekunkę - studentkę pedagogiki IP: *.acn.waw.pl 19.03.08, 05:35
      dzięki za informacje...
      to powoli robi się koniecznością by nagrywać nianie bez ich wiedzy
      to nie pierwszy przypadek, o którym słyszę
    • Gość: kasi32 Re: Uwaga na opiekunkę - studentkę pedagogiki IP: *.chello.pl 19.03.08, 08:41
      Wczoraj na forum dla rodziców czytałam twoją historię z dyktafonem.
      To przerażające, mam nadzieję, że z twoją córeczką wszystko będzie w
      porządku. Takie niańki to bym skazywała na przymusową pracę w
      hospicjum. Może widok tak chorych i cierpiących czegoś by je
      nauczył. Powodzenia i abyś nigdy już na tak złego człowieka nie
      trafiła.
      • Gość: awtor Re: Uwaga na opiekunkę - studentkę pedagogiki IP: *.aster.pl 19.03.08, 16:30
        Bzdura - od pracownika hospicjum powinniśmy wymagać co najmniej tak dużej
        odpowiedzialności, jakiej potrzeba do opieki nad małym dzieckiem. Osobie, której
        widocznie brakuje powołania do wykonywania czynności opiekuńczo-wychowawczych,
        należałoby raczej zasugerować zmianę zawodu, a nie zmuszać ją do działań których
        nie lubi i którym nie podoła.

        Rozumiem, że Ty kasi32 nie miałabyś nic przeciwko, żeby wspomniana dziewczyna
        opiekowała się np Twoim przykutym do łóżka rodzicem i pomagała mu we wszystkich
        czynnościach tak, jak powinno się pomagać niezaradnemu dziecku. Nie rozumiem
        tylko dlaczego? Czy uważasz, że powołania do opieki nad bliźnim można nabyć w
        miarę zdobywania doświadczenia? Jeśli tak, to dlaczego bardziej moralne jest
        krzywdzenie przy okazji tych którzy odchodzą, a nie tych którzy dopiero co
        przyszli na świat?

        • Gość: kasi32 Re: Uwaga na opiekunkę - studentkę pedagogiki IP: *.chello.pl 19.03.08, 22:11
          czy pracowałaś/łeś w hospicjum? ja tak. Tylko krzywda widziana w
          takim miejscu,potrafi uzmysłowić człowiekowi czym ona jest.
          Pracowało tam kilku bardzo trudnych młodych ludzi z poprawczaków. Za
          dużo by pisać ale uwierz mi, wychodzili jako inni ludzie. Tam nie ma
          możliwości krzywdzenia, bo krzywda jest wszem obecna. To miejsce
          zmienia nieodwracalnie-każdego, w tą dobra stronę. I uświadamia czym
          jest cierpienie innych, bez podziału wiekowego ludzi.
    • Gość: Tomo Re: Uwaga na opiekunkę - studentkę pedagogiki IP: *.merinet.pl 21.03.08, 20:49
      Może podaj imię i nazwisko tej "opiekunki". Twoje informacje są
      cenne, ale niezbyt dokładne. Jeżeli masz materiał dowodowy to nie
      musisz się obawiać np. sprawy w sądzie.
      • Gość: ad Re: Uwaga na opiekunkę - studentkę pedagogiki IP: *.acn.waw.pl 25.03.08, 07:41
        z tym nawiskiem to troche za dużo, po co dziewczyna ma się włóczyć
        po sądach, ale jakiś charakterystyczne cechy, po których można ją
        zdeintyfikować
        • Gość: zawiedzina mama Re: Uwaga na opiekunkę - studentkę pedagogiki IP: *.acn.waw.pl 05.04.08, 20:59
          Cechy charakterystyczne? Imię na literę M, studiuje zaocznie
          pedagogikę, jest spoza Warszawy.

          Uczulam na każdą opiekunkę, zwłaszcza studentki. Jednak chyba nie
          dają rady :( Zbyt mało cierpliwości i doświadczenia. Moje dziecko
          nadal boi się obcych, bo opiekunka straszyła "panem"....
    • Gość: i ja zawiedziona Re: Uwaga na opiekunkę - studentkę pedagogiki IP: *.eranet.pl 03.04.08, 20:13
      Studentak pedagogiki z IV roku pracowala u mnie kilka miesiecy. Nie
      nagrywalam jej, ale zauwazylam ze dziecko źle na nia reaguje.
      Wystarczylo powiedziec jej imie, a syn glosno protestowal. Jak
      przychodzila zloscil sie i nie chcial sie ode mnie odkleic. Decyzja
      o zwolnieniu zapadla po relacji sasiadki, ktora widziala jak zwraca
      sie do syna i kompletnie nie reaguje na placz.
      Wydaje mi sie ze przez nią syn stal sie bardzo nerwowy i placzliwy.
      Zaluje ze nie nagrywalam :(
      • Gość: nemo Re: Uwaga na opiekunkę - studentkę pedagogiki IP: *.acn.waw.pl 03.04.08, 21:05
        Ja nie mam wątpliwosci - trzeba nagrywac. Tu nie chodzi o papugę czy
        kota tylko dziecko. Jeśli ktoś uważa, że to nieetyczne jego
        sprawa... Ciekawe czy etyczne jest doprowadzanie swoim zachowaniem
        do opisanych emocji u dziecka...
        • Gość: kot lub papuga Re: Uwaga na opiekunkę - studentkę pedagogiki IP: *.aster.pl 04.04.08, 17:21
          > Tu nie chodzi o papugę czy
          > kota tylko dziecko. Jeśli ktoś uważa, że to nieetyczne

          A kota czy papugę to można tak traktować?
          Nie znoszę tego stawiania się w centrum.
          Odprawić każdego opiekuna, który źle traktuje dzieci, starców, zwierzęta.
    • influenz Re: Uwaga na opiekunkę - studentkę pedagogiki 06.04.08, 14:20
      Może napisz jak ta dziewczyna sie nazywa. Lekarza, kosmetyczkę, dentystę zjeżdza
      sie na takich forach bez obawy podając jego personalia oraz adrest salonów,
      praktyk a tu anonimowośc. Przecież nie masz interesu chronić tej osoby, która
      krzywdziłą Twoje dziecko, a przez to moze uchronisz innego dzieciaka
    • Gość: autor A może by tak... IP: *.ibd.gtsenergis.pl 07.04.08, 15:03
      A może by tak pogodzić się z mniejszymi dochodami i zająć się dzieckiem osobiście? W sumie dlaczego wynajęta opiekunka nie ma podchodzić do dziecka w sposób komercyjny (minimum kosztów & maximum przychodów), kiedy mamusia sama tak dziecko traktuje (lepsza kasa niż opieka nad dzieckiem)?
      • Gość: autorka Re: A może by tak... IP: *.acn.waw.pl 07.04.08, 23:44
        nie mąć Człowieku, bo pewnie nie jesteś nawet kobietą, tym bardziej
        prcującą matką, więc być może nie wiesz o czym piszesz.
        • Gość: autor logika IP: *.ibd.gtsenergis.pl 11.04.08, 14:28
          Fakt, że jestem człowiekiem, a nie pracującą matką nie wpływa na logikę rozumowania. Jeśli kobita woli zarabiać i płacić opiekunce, a nie opiekować się sama dzieckiem, to sama tym wyborem dowodzi, że pieniądze ceni bardziej niż własne dziecko.

          No i paranoją kompletną jest oczekiwanie, że jakaś wynajęta opiekunka będzie bardziej kochać jej dziecko niż ona sama. Logika, logika i jeszcze raz logika. Najpierw naucz się rozumować a potem pisz.
          • lady_t Re: logika 11.04.08, 15:03
            Jasne, lepiej żeby zajmowała się dzieckiem niż szła do pracy. W końcu pieniądze
            na utrzymanie dziecka rosną na drzewach. dziecko będzie kochane, ale za to gołe
            i głodne. Matka też - i goła i głodna. I może jeszcze bezdomna, bo rachunki też
            z czegoś płacić trzeba. Kiepska to logika, kiedy wyciąga się wnioski na
            podstawie ułamka argumentów... Poza tym, zgodnie ze stanowiskiem szanownego
            autora, każdy ojciec niewykorzystujący "tacierzyńskiego" jest ojcem wyrodnym,
            kochającym jedynie pieniądze. Chyba, że szanowny autor marzy o rozwiązaniu -
            atki do dzieci i garów, ojcowie do pracy. Czy szanowny autor rzuciłby sam pracę
            na rzecz opieki nad dziećmi?
            • Gość: autor Re: logika IP: *.ibd.gtsenergis.pl 12.04.08, 20:58
              Pieniądze pracującej mamusi nie idą na utrzymanie dziecka tylko na utrzymanie opiekunki. No chyba, że opiekunka jest osobą upośledzoną umysłowo i najmie się za grosze.

              A na rachunki powinien zarabiać tatuś. Oczywiście jeśli doszło do takiej patologii, że dziecko jest bardziej związane emocjonalnie z tatusiem, to tatuś powinien zajmować się dzieckiem. A mamusia na traktor. :)
              • moccia1 Re: logika 13.04.08, 12:28
                wieje szowinistyczną logiką
                • Gość: autor Re: logika IP: *.ibd.gtsenergis.pl 13.04.08, 14:20
                  Tak to już jest, że szowiniści posługują się logiką. W odróżnieniu od feministek. :)
                  • moccia1 Re: logika 14.04.08, 00:00
                    logika szowinisty - feministki to banda kobiet walczacych o
                    nielogiczne rownouprawnienie. Mężczyzna rządzi światem, a kobieta
                    zapewnia mu zaplecze. Kobieta winna realizować się w roli żony i
                    matki, a nie wykazywać aspiracje intelektualne.

                    Ale troche zboczyliśmy z tematu opiekunek. Jak tak dalej pojdzie
                    zaczniemy sie zastanawiać czemu nie rozmawiamy o opiekunach :D
                    • Gość: autor Re: logika IP: *.ibd.gtsenergis.pl 15.04.08, 00:08
                      Czy jako komu bronię aspirowania intelektualnego w roli opiekunki
                      albo traktorzystki? Absolutnie nie. Nie mam nic naprzeciwko
                      zawodowym opiekunkom albo i nawet traktorzystkom. Na zdrowie.

                      Mnie tylko śmieszy narzekanie na opiekunki. Trzeba być zupełnym
                      bezmózgowcem, żeby oczekiwać, że dziecko lepiej będzie traktowane
                      przez opiekunkę niż przez własną matkę. W 99.99% będzie traktowane
                      gorzej - taka jest norma. Skoro mamusia woli aspirować
                      intelektualnie niż zajmować się własnym dzieckiem to opiekunka po
                      10000-kroć bardziej woli aspirować intelektualnie niż zajmować się
                      cudzym dzieckiem. Logika, logika i jeszcze raz logika.
                      • Gość: gosc Re: logika IP: 193.109.212.* 15.04.08, 10:52
                        idiota
                        • Gość: autor Re: logika IP: *.ibd.gtsenergis.pl 15.04.08, 11:45
                          Ale żeś zainspirowała intelektualnie. :))
                          • Gość: fergie Re: logika IP: *.aster.pl 15.04.08, 16:46
                            Moim zdaniem masz rację co do ogólnych kwestii wychowania potomka (skoro masz
                            dziecko, to poświęć mu trochę więcej czasu, uwagi, siebie, nawet kosztem tzw.
                            rozwoju zawodowego - w końcu albo ma się ciastko albo je się ciastko)
                            Natomiast absolutnie nie masz racji co do zróżnicowania na mamusię i tatusia i
                            emocjonalnego związku z dzieckiem tychże. Dzieckiem może się zajmować (zamiast
                            pracować) albo jedno albo drugie.
                            A najlepiej na zmianę.
                            • Gość: autor Re: logika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.08, 17:26
                              Zajmować to się dzieckiem może urzędnik w domu dziecka albo i dwóch
                              orientantów. Z wiadomym skutkiem. W normalnych warunkach związek
                              emocjonalny dziecka z mamusią jest silniejszy niż z tatusiem. Żadne
                              wściekłe "sisters" nie zmienią normy zakodowanej w naszych genach od
                              milionów lat. :)
                              • majelka2 Re: logika 17.04.08, 11:29
                                autor- to wszystko bardzo logiczne, co piszesz, tyle że trudno
                                polegac na logice, żyjąc w socjalistycznym państwie. Poza tym, jakby
                                nie było, taka opieka nad dzieckiem to jest praca, jesli pracodawca
                                nie jest zadowolony, to chyba ma prawo sie zżymać?
                                • nemeth Re: logika 17.04.08, 14:07

                                  Opiekunka po pierwsze otrzymywała za swoją pracę pieniądze i jej obowiązkiem było wykonywać dobrze tą pracę. Jasne, nikt nie karze opiekunce kochać obce dziecko, ale jak dla mnie dochodziło już do znęcania się nad dziewczynką. To że matka zmuszona jest wrócić do pracy upoważnia opiekunkę do takiego zachowania???
                                  Nie przyszło Ci do głowy autor że można zarabiać na tyle dobrze że płacąc opiekunce sporo ci jeszcze z pensji zostaje? Mamy niestety takie czasy że robiąc sobie kilkuletnią przerwę na urlop wychowawczy nie masz po co już wracać do swojej firmy.
                                  A i szukając nowej pracy masz przechlapane. Jasne jak to ładnie brzmi że dziecko powinno z matką siedzieć w domu. Większość rodzin niestety żyje na kredytach hipotecznych i muszą się martwić co będzie za rok co za dwa i czy damy radę je spłacić. Tracąc pracę niestety masz już przechlapane a po paru latach będziesz temu dziecku wyliczał kromki chleba bo nie będzie Cię stać nawet na jedzenie.
                                  • Gość: autor Re: logika IP: *.ibd.gtsenergis.pl 20.04.08, 00:33
                                    Jeśli zarabiasz więcej niż płacisz opiekunce to najwyraźniej zamieniasz własnemu
                                    dziecku inteligentne towarzystwo na towarzystwo osoby głupszej co z pewnością
                                    odbije się na jego poziomie intelektualnym. Spłacasz hipotekę kosztem własnego
                                    dziecka. A i tak nic Ci to nie pomoże bo sytuacja ZUS coraz gorsza i prędzej czy
                                    później Sejm będzie musiał wprowadzić podatki katastralne.
                                    • nemeth Re: logika 21.04.08, 13:23

                                      Masz dziwny sposób oceniania inteligencji. Jeżeli ktoś zarabia dużo to jest
                                      inteligentny, jeżeli mniej to jest mało inteligentny ufff gratuluję Twojej logice.
                                • Gość: autor Re: logika IP: *.ibd.gtsenergis.pl 20.04.08, 00:26
                                  No i masz niestety rację. W ustroju socjalistycznym samo posiadanie dzieci jest krokiem dość nielogicznym.
                              • Gość: fergie Re: logika IP: *.aster.pl 17.04.08, 14:26
                                >W normalnych warunkach związek
                                emocjonalny dziecka z mamusią jest silniejszy niż z tatusiem<

                                Jeśli za "normalne warunki" uważasz tę większość tatusiów, która zamiast spędzać
                                popołudnia z dzieckiem zajmuje się własnym hobby lub piwem z kolegami to, tak,
                                masz rację. Trudno, żeby wówczas dziecko nawiązało większą bliskość niż z mamusią.
                                W normalnych warunkach to każde z rodziców jest odpowiedzialne za swoje dziecko
                                w równym stopniu, i przeznacza tyle samo czasu na nie - w takiej sytuacji nie
                                widzę problemu by związało się z tatusiem równie mocno jak z mamusią.
                                (gdybyś planował zostać tatusiem, to... może sobie odpuść)

                                • Gość: autor Re: logika IP: *.ibd.gtsenergis.pl 20.04.08, 00:38
                                  To są oczywiste brednie. Dopóki tatusiom nie wyrosną cycki dopóty dzieci w normalnych warunkach będą silniej związane emocjonalnie z mamusią.
              • Gość: Tomo Re: logika IP: *.merinet.pl 17.04.08, 22:34
                Gość portalu: autor napisał(a):

                > Pieniądze pracującej mamusi nie idą na utrzymanie dziecka tylko na
                utrzymanie o
                > piekunki. No chyba, że opiekunka jest osobą upośledzoną umysłowo i
                najmie się z
                > a grosze.
                >
                > A na rachunki powinien zarabiać tatuś. Oczywiście jeśli doszło do
                takiej patolo
                > gii, że dziecko jest bardziej związane emocjonalnie z tatusiem, to
                tatuś powini
                > en zajmować się dzieckiem. A mamusia na traktor. :)

                Jesteś dość mocno ograniczony, wiesz? Moja żona zarabia na
                zapłacenie opiekunce zacnej pensji i jeszcze więcej niż drugie tyle
                zostaje z jej pensji. Dzięki tym pieniądzom, oraz mojej pensji stać
                nas na zapewnienie dzieciom i sobie godnego życia, dużego i
                wygodnego mieszkania, corocznych wakacji i wielu innych rzeczy.
                • joolanta Re: logika 18.04.08, 08:58
                  ...ŻADNA opiekunka nie da dziecku tego co matka, a tylko do nas
                  należy wybór co ważniejsze. Każdy kieruje sie własnymi priorytetami
                  i tyle...
                  A co do podsłuchiwania, to moim zdaniem taka „inwigilacja” to ohyda.
                • Gość: autor Re: logika IP: *.ibd.gtsenergis.pl 20.04.08, 00:42
                  Nie zapomnijcie odłożyć dziecku trochę kasy na psychoterapeutę. :)))
                  • Gość: Tomo Re: logika IP: *.merinet.pl 20.04.08, 21:42
                    A ty odłożyłeś już na swojego? Fakt, że oboje z żoną pracujemy nie
                    oznacza, że nie poświęcamy czasu dzieciom i nie mamy z nimi
                    kontaktu. Mamy może nawet lepszy niż niejedna mamusia siedząca w
                    domu ponieważ czas, który nam pozostaje po pracy wykorzystujemy
                    lepiej niż wielu siedzących w domach...
                    • Gość: autor Re: logika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.08, 12:47
                      A cóż to jest za bajka? Wszystko to być może!
                      Prawda, jednakże ja to między bajki włożę. :)
      • Gość: autorka Re: A może by tak... IP: *.acn.waw.pl 17.04.08, 22:55
        wiesz co, bardzo łatwo wydajesz sądy i oceniasz ludzi. Uważaj,
        jeszcze nie wiesz co tobie pisane i nie wiesz, co cię w życiu może
        spotkać. Chyba jesteś dzieciuchem ogromnym, jeśli wierzysz, ze w
        życiu można się kierować logiką. Zwłaszcza w naszym kraju.
        A może ty jesteś jednym z naszych parlamentarzystów, którzy
        zielonego pojęcia nie mają o realnym życiu w tym kraju, a wycierają
        sobie gęby polityką prorodzinną...
        • fajna-gawa Do autorki posta 18.04.08, 18:35
          Nie przejmuj się kochana! :)
          A do wszystkich: ostatnio wielu studentów studiow zaocznych na
          kierunkach pedagogicznych w Warszawie budzi duże wątpliwości już na
          piewrszy rzut oka. Studiowanie pedagogiki i bycie pedagogiem to dwie
          czasami diametralnie różne sprawy. Dlatego Kochani Rodzice
          sprawdzajcie opinie i ewentualne referencje swoich opiekunek, a o
          takich potworach, z jakimi miała do czynienia Autorka,
          zawiadamiajcie ich uczelnie.
        • Gość: autor Re: A może by tak... IP: *.ibd.gtsenergis.pl 20.04.08, 00:47
          Poza wyjątkowo skrajnymi sytuacjami bardzo łatwo jest wydać sąd o mamusi, która dla kasy zostawia dziecko z wynajętą opiekunką.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka