Dodaj do ulubionych

biblioteka na KEN 21

23.04.09, 15:30
Wie ktoś z Was co z Tą miłą Panią z biblioteki na Kabatach? Wybierałam się
tam, ale przeczytałam stare wątki i włos mi się zjeżył na głowie... Mam małe
dziecko więc wózek jest koniecznością, ale na jakieś walki i przepychanki
słowne to mi się nie chce narażać. Korzystacie z tej biblioteki?
Obserwuj wątek
      • rubeus Re: biblioteka na KEN 21 23.04.09, 16:25
        proszą aby nie wjeżdzać między półki.

        Milej zostaniecie potraktowane w wypożyczalni na Braci Wagów i po sąsiedzku w bibliotece dla dzieci na ulicy Na Uboczu (jeden blok dalej w głąb osiedla ). Obie mieszczą się koło NOK-u i przychodni Na Uboczu.
        • bagnarola kierowniczka utrapienie... 26.04.09, 22:01
          A ja wlasnie dzieki tej pani korzystam z innej, jak sie okazalo duzo
          przyjemnejszej i lepszej ursynowskiej biblioteki (teraz dzieki nowej
          karcie mozna korzystac w obrebie calej dzielnicy i pozyczyc nawet 10
          ksiazek w sumie)

          Wspomniana pani po prostu nie nadaje sie do takiego miejsca, ja
          lubie troche czasu pobyc w bibliotece zanim cos wybiore. Nie bylam w
          stanie wytrzymac tej antypatycznej baby, ciagle krzyki, sprzeczki z
          pracownicami (zawsze, doslownie zawsze podczas mojej wizyty zdarzalo
          sie kilka ostrych sytuacji miedzy pracownicami a nia), bieganie to
          tu, to tam, opowiadanie podniesionym glosem (chyba normalnym jak dla
          niej) znajomym paniom, ktore przychodzily o swoich prywatnych
          sprawach (typu podroze do spa czy sanatorium). Ta pani czesto nawet
          SPIEWALA!!! ja przepraszam, pewnie mam staroswieckie podejscie
          (chociaz nie jestem wiekowa), ale no zesz kurcze biblioteka nie po
          to jest, zeby byc publicznoscia prywatnych wystepow jakiejs paniusi.
          Swoja droga jedna z pracujacych tam pan rowniez jest wyjatkowo
          antypatyczna, wszystkie slowa wypowiada z ogromna pretensja, nie
          wiem dlaczego. To za duzo jak dla mnie, za bardzo kocham ksiazki,
          zeby je laczyc z tak odpychajacymi postaciami. Dodam, ze czesto
          bywam w bibliotece i lubie troche czasu tam spedzic, wiec naprawde
          dla mnie ma znaczenie atmosfera tego miejsca.

          Zwlaszcza, ze pomieszczenie na KENie jest malutkie (trudno sie
          odciac od "milych" pan), a i wybor ksiazek mizerny, ogolnie to chyba
          najslabsza placowka ursynowska (choc wszystkich nie znam,
          przyznaje), tyle ze niestety dla mnie najblizsza.

          Ale teraz wole sie kawalek przejechac gdzie indziej (mimo ze mam
          dwoje malenkich dzieci) i miec spokoj oraz duzo wiekszy wybor,
          zwlaszcza w nowosciach, ktore zauwazylam, czesto pani kierowniczka z
          KENu zostawia odlozone w pierwszej kolejnosci dla wybrancow...



            • bagnarola Re: kierowniczka utrapienie... 27.04.09, 20:34
              Nie, nie napisalam, ze wspaniala wink (do tego ursynowskim
              bibliotekom niestety daleko...), tylko spokojniejsza i ma wiekszy
              ksiegozbior z racji swego wieku. A zatem do rzeczy: teraz
              najczesciej korzystam z placowki na Nugat. Panie bibliotekarki sa
              mile, zwlaczsza najmlodsza z nich, zawsze pomocne.

              Polecam rowniez korzystanie z katalogow on-line (wtedy wiadomo w
              ktorej ursynowskiej bibliotece maja to, co nas w danej chwili
              interesuje i tam mozemy sie akurat po to udac), z opcja sprawdzania
              aktualnej dostepnosci, a takze rezerwacja wybranych ksiazek.
              Szczegolnie jesli interesuja nas nowosci i kiedy kilka osob oczekuje
              na ten sam tytul. Sprawdza sie wtedy w sieci kiedy ksiazka jest juz
              dla nas do odbioru. Duze ulatwienie.


              • asinek68 Re: kierowniczka utrapienie... 28.04.09, 10:07
                Ja nadal korzystam. Starałam się tylko nie wjeżdżać wózkiem jak była
                brzydka pogoda. Pani należy po prostu przypomnieć, że tam tylko
                pracuje, to nie jest jej prywatny ogródek. I ignorować. A pozostałe
                Panie są ok. Doradzają książki, pomagają szukać. Raz na jakiś czas
                każdy może mieć gorszy dzień wink
                • bagnarola Re: kierowniczka utrapienie... 28.04.09, 11:18
                  Fakt. Raz na jakis czas kazdy. Ale ja bywam w biblitoece 2-3 razy w
                  miesiacu, no wiec to juz nie sa sporadyczne wypadki. Ale to nie tak.
                  ze sie obrazam, w koncu to placowka publiczna i mam prawo z niej
                  korzystac. Czasami nadal tam wpadam, bo duzo czytam i pozyczam, a
                  fakt, ze moge rownolegle na te sama karte brac wiecej ksiazek z
                  kilku bibliotek bardzo mnie cieszy (i zamierzam z tego prawa
                  korzystac). Zauwazylam ostatnio nowa, mila osobe na KENie, wiec moze
                  nie jest jeszcze tragicznie wink Oby tylko pani kierowniczka jej nie
                  zepsula wink))
    • gumitex Re: biblioteka na KEN 21 29.04.09, 12:15
      ja nie korzystam, bo nie lubię jak mnie ktoś traktuje jak intruza.
      Kłótnia o wózek za każdym razem, to nie dla mnie. Swoją drogą, to
      mógłby być temat na ciekawą pracę z socjologii/psychologii jak jedna
      nieuprzejma/niedostosowana osoba wpływa na lokalne środowisko.
      Podobne przemyślenia miałam odnośnie niemiłych wychowawczyń w
      przedszkolu - takie osoby mają straszną siłę rażenia, a praktycznie
      nie ma sposobu, żeby wpłynąć na ich zachowanie lub usunąć z pracy,
      do której się nie nadają.
          • bagnarola Re: biblioteka na KEN 21 29.04.09, 20:19
            Bo to pewnie ta nowa byla... spoko, dostosuje sie z czasem wink

            MammaMia super pomysl! Ja wprawdzie nigdy tam z wozkiem nie bylam,
            ale wspieram i porpieram! Zglaszajcie dziewczyny, ktore
            doswiadczylyscie tam takich haniebnych, jak dla mnie, trudnosci.
            Brrr...

            • ol4 Re: biblioteka na KEN 21 29.04.09, 23:17
              Najlepiej chyba celować w taką młodą, która też stara się być wyszczekana ale
              jest w miarę miła smile
              Te starsze faktycznie jakies dziwne, ale trzeba z nimi ostro i wtedy sie
              uspokajają.
              • szamanka1 Re: biblioteka na KEN 21 08.05.09, 23:27
                Mam wrazenie,ze czas jakby sie tam zatrzymal w realnym
                socjalizmie.Jak tam wchodze to czuje ,ze obowiazuje tam
                haslo "klient twoj wrog".Mogliby tam krecic ciag dalsszy
                odcinkow "Alternatywy 4".Wyjatkowo niemila atmosfera.Mysle,ze
                wspolpracownice boja sie szefowej i dlatego staraja sie nie
                pokazywac,ze potrafia byc mile i pracowac normalnie.
                Ja tam nie chodze tak czesto jak bym chciala wlasnie ze wzgledu na
                personel co to traktuje czytelnikow protekcjonalnie badz arogancko.
                • polna_myszka Re: biblioteka na KEN 21 12.05.09, 19:57
                  no bez przesady, biblioteka jest miejscem, w ktorym spotyka sie roznych ludzi. wezcie pod uwage to, ze panie bibliotekarki maja kulkudziesieciu czytelnikow dziennie, a nie wszyscy sa tez ujmujaco mili i sympatyczni; a na drzwiach jest napisane, zeby nie wjezdzac w glab biblioteki, miedzy polki pewnie, w sumie racja bo i tak nie ma tam zbyt wiele miejsca...
                  • bagnarola Re: biblioteka na KEN 21 13.05.09, 20:36
                    Jasne, ale być może nie wiesz o tym, że możliwość wjazdu do
                    biblioteki w ogóle pojawiła się dopiero po ostrej walce. Pani
                    kierowniczka musiała ustąpić, bo jest to miejsce publiczne i jej
                    krzyki niestety nie są wyrocznią. Uważasz, że to było w porządku -
                    krzyczeć na kobiety, żeby zostawiały wózki (często przecież z
                    dziećmi) na zewnątrz, bo jej nabrudzą (?!?!?). Szok. Szczyt
                    bezczelności i nie powiem czego jeszcze. To nie jest jej prywatny
                    folwark.

                    Poza tym biblioteka jest ośrodkiem kultury, a nie sklepem czy
                    urzędem gdzie przyjmuje się taśmowo petentów w mniej przyjemnych
                    sprawach. Tam czasami bywa nerwowo i nieprzyjemnie, ale w
                    bibliotece? Naprawdę nie powinno być miło??? Książki to jedna z
                    piękniejszych rzeczy jak dla mnie, powinny być otoczone jakąś
                    przyjemną i oczywiście kulturalną atmosferą. A nie ciągłym krzykiem
                    i pretensjami.
                    • polna_myszka Re: biblioteka na KEN 21 14.05.09, 12:04
                      nie wiem jak bylo kiedys, wiem ze teraz mozna tam spokojnie wjechac.

                      Nie napisalam, ze w bibliotece nie powinno byc milo, ale klimat tego
                      miejsca tworza i czytelnicy i personel, nie mozna zwalac calej winy
                      na jedna strone tylko, choc racja, usiasc i skorzystac z
                      ksiegozbioru podrecznego w obecnosci pani kierownik to sie tam nie
                      da...
                      • asinek68 Re: biblioteka na KEN 21 14.05.09, 12:57
                        No właśnie ... Nie wiesz jak było kiedyś i od czego cała ta historia
                        się zaczęła. Otóż Pani życzyła sobie aby wózek z dzieckiem zostawiać
                        przed biblioteką ! Potem po moim szumie w Dyrekcji powieszono
                        dzisiejszą kartkę aby zostawiać wózek przy drzwiach w środku. Ale
                        tak się też czasami nie da. Jeśli dziecko śpi to ok. Ale jeśli nie
                        śpi a jest bojaźliwe i płacze jak mama się oddala ? Z 10 kg
                        dzieckiem na ręku nie da się wybierać książek. Nigdy nie wjeżdżałam
                        między regały. Podjeżdżałam do regału gdzie teraz są nowości, bo
                        stąd miałam tylko krok do innych regałów i byłam w zasięgu córki.
                        Ale też było źle, bo wózek robi koleiny w terakocie ?! Zresztą
                        poczytaj sama:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11115&w=60700670&a=60947321
                              • chiara76 Re: biblioteka na KEN 21 14.05.09, 14:32
                                asinek68 napisała:

                                > Może i tak... To proszę wyciągnąć wnioski z dyskusji smile
                                >

                                czytam sobie tę dyskusję i tak, jak nie lubię porównań w stylu "a na zachodzie",
                                to w tym wypadku ciśnie mi się ono na usta. Akurat tak się złożyło, że swego
                                czasu ktoś z moich bliskich miał możliwość pracowania w zawodzie bibliotekarza w
                                Stanach. Żeby była jasność, nie w mieście uniwersyteckim a w zwykłej, małej
                                mieścinie. W którym jednak instytucja biblioteki pełni ważną rolę. W której
                                dzieje się wiele wydarzeń kulturalnych miasta. W której to, ciekawostka, co?
                                pracownicy są dla ludzi. W której organizowało się akcje promujące książki wśród
                                dzieci. Pewnie te dzieci miały nawet możliwość WEJŚCIA do biblioteki. I może
                                nawet WZIĘŁY książki do rąk.
                                Jak widzę, dla niektórych pracowników polskich bibliotek byłoby to niemal dramat.
                                Odkąd czytam niepochlebne opinie o tej bibliotece, a to już parę lat, zawsze mi
                                się przypomina to zaangażowanie tej bliskiej osoby w życie tej biblioteki i
                                miasta, co za tym idzie.
                                Ale być może oni faktycznie pojęli lepiej pojęcie społeczności lokalnej, kto to
                                wie...
                                ps. dla wyjaśnienia, bo ktoś może mi zarzucić, że się wypowiadam, jako matka
                                Polka, nie, nie mam dzieci. Ale wolałabym, aby więcej dzieci czytało książki,
                                niż grało w gry komputerowe na przykład. A żeby to się stało, dziecko musi
                                kojarzyć takie miejsce jak biblioteka. Najlepiej właśnie, od czasów wózka.
                                  • chiara76 Re: biblioteka na KEN 21 14.05.09, 15:56
                                    Może i coś się organizuje, problem w wątku nie polega jednak na wychwaleniu
                                    ilością imprez , tylko na tym, że ww wspomnianej bibliotece panuje atmosfera do
                                    kitu. Nijak się mająca do tego, jaka powinna w niej być. Przykłąd? Wypowiedzi
                                    powyżej, czyli:

                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11115&w=94434326&a=94554699
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11115&w=94434326&a=94665120
                                    Szczerze? Daleka jestem od sugerowania tego, gdzie też uczestnicy forum pracują,
                                    ale faktycznie , w Twoich wypowiedziach czuje się tak żywe zainteresowanie
                                    tematem, że aż to zaciekawia. Powiem Ci, że gdybym pracowała w tym miejscu,
                                    poważnie przewartościowałabym zasady tam panujące. Nawet jeśli coś tam
                                    organizujecie, mało kto będzie mieć chęć wybrać się do miejsca z tak niefajnym
                                    klimatem.
                                    A szczerze mówiąc, wolałabym ochłonąć z tej zaciekłości i zastanowić się, co
                                    zrobić, aby bibliotekę, w której na przykład pracuję, nazywano miejscem
                                    przyjaznym czytelnikowi a nie zastanawiano się , czy nominować je do takiego
                                    niechlubnego IMO tytułu:

                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11115&w=94434326&a=94665206
                                    acha, ja akurat jestem żywo zainteresowana tematem biblioteki, jako mól
                                    książkowy, ale powiem Ci, ze po tych opiniach, jakie od lat czytam o tej właśnie
                                    bibliotece, to nawet nie myślę, aby tam się zapisać. Szkoda mi nerwów a
                                    bibliotekę chcę traktować jako miejsce przyjazne mnie, czytelnikowi. Dość
                                    agresji słownej i nieprzyjemnej atmosfery dookoła panuje, aby psuć sobie nastrój
                                    wizytą w tak miłym czytelnikowi miejscu, jakim z założenia jest biblioteka.
                                    Ze swojej strony kończę dyskusję. Jak wspomniałam, ani jestem matką dzieciom,
                                    więc teoretycznie nikt na mnie nie naskoczy, że śmiem z wózkiem pojawić się w
                                    tym miejscu, a i binliotek czy księgarni dookoła sporo, jak widać.
                                    szkoda tylko, że miejsce z założenia mogące być fajnym, wzbudza tyle
                                    nieprzyjemnych skojarzeń...
                                      • kadewu1 Re: biblioteka na KEN 21 14.05.09, 17:19
                                        Ta młoda, Asia, faktycznie fajna, można do niej bez kija podejść. Ale pani
                                        kierowniczka... Boże uchowaj! Toż to relikt PRL. Zauważyłyście, że jest duża
                                        rotacja personelu??? Ciekawe, ile pani Asia wytrzyma, stawiam, że 2-3 miesiące i
                                        cześć. Pewnie pani kierowniczka wszystkim trzęsie... z drugiej strony ciekawe,
                                        jest nieusuwalna, czy co???
                                        • marypoppins1 Re: biblioteka na KEN 21 15.05.09, 09:40
                                          Wybacz, Chiaro, ale przykład z biblioteką amerykańską jest całkowicie chybiony i
                                          świadczący o Twojej całkowitej ignorancji. We wszystkich znanych mi dziecięcych
                                          bibliotekach publicznych ( biblioteki w Łodzi, biblioteka w Piasecznie i na
                                          Ursynowie, myślę, że podobnie jest w innych) jest wolny dostęp do półek. Dziecko
                                          może bez problemu podejść do regału i wybrać sobie książeczkę (wiem to jako
                                          matka dwojga dzieci korzystających z bibliotek). Twój złośliwy komentarz o
                                          WEJŚCIU dziecka do biblioteki I WZIĘCIU do ręki książki jest po prostu głupi.
                                          Biblioteki, które znam, to nie tylko miejsca, w których się wypożycza książki.
                                          Wielokrotnie byłam zapraszana z dzieckiem na spotkania autorskie, konkursy itp.
                                          W bibliotece, do której uczęszczałam jaki dziecko działał np. teatrzyk
                                          kukiełkowy, w czasie ferii i wakacji odbywały się różne imprezy, zabawy, a nawet
                                          były materace w kacie czytelni, na których można się było położyć i przeglądać
                                          książki lub czasopisma. Co Ty na to?
                                          • polna_myszka Re: biblioteka na KEN 21 15.05.09, 10:29
                                            przypominam tylko, ze biblioteka na kenie nie jest wypozyczalnia
                                            typowo dziecieca, co oczywiscie nie zwalnia jej od tworzenia
                                            dzieciom i mlodziezy odpowiedniego klimatu do zaprzyjazniania sie z
                                            ksiazka. Chiaro, a moze wysil sie troche, poszukaj informacji o
                                            dzialalnosci biblioteki na kenie i calej ursynoteki - bedziemy mialy
                                            wtedy o czym porozmawiac, bo Twoja niewiedza i poziom jadu sa
                                            zenujace...
                                            • asinek68 Re: biblioteka na KEN 21 15.05.09, 18:16
                                              Niestety w tej bibliotece nie stwarza się ani odpowiedniego klimatu
                                              tym, którzy dopiero są na etapie zaprzyjaźniania się z książką ani
                                              tym, którzy już są z nią zaprzyjaźnieni. Klimat miejsca tworzą
                                              przede wszystkim ludzie, którzy tam pracują. Nie zapominaj o tym
                                              polna_myszko.
                                          • bagnarola Re: biblioteka na KEN 21 15.05.09, 22:06
                                            droga marypoppins1 !

                                            Ale my nie dyskutujemy o atmosferze w wielu znanych Ci bibliotekach
                                            Warszawy, Łodzi czy Piaseczna! Spójrz na tytuł wątku. Atakowanie w
                                            niewybredny dość sposób chiary jest kompletnie
                                            nieuzasadnione... "świadczący o Twojej całkowitej ignorancji" ?!?!
                                            Blagam Cie kobieto... Ty chyba też należysz do kierownictwa z KENu,
                                            bo te uniesienia to dokładnie w takim stylu.

                                            Może jeszcze raz: Matka z dzieckiem ma prawo wejść do publicznego
                                            ośrodka kultury. Wydawanie w niekulturalny sposób polecenia, aby
                                            wózek z dzieckiem pozostawić na dworzu jest BEZPRAWNY i CHORY !!!
                                            Zrozumcie to wreszcie, poza tym ja opisuję w mojej pierwszej
                                            wypowiedzi tego wątku inne zachowania jakie nieprzystoją ani w
                                            bibliotece, ani szczególnie kierownikowi tego miejsca. I o tym tu
                                            dyskutujemy.

                                            Z ciekawostek i przykładów zagranicznych również: Inna sprawa to
                                            start w biblioteczne życie. W Szwecji nowo narodzone dziecko jest
                                            witane przez bibliotekę, otrzymuje książkę w prezencie i zapis do
                                            biblioteki! (Już widzę jak by nasza paniusia kierowniczka wzdrygnęła
                                            się na samą myśl o wymogu takiego przywitania każdego kabackiego
                                            niemowlaka hahahaha). Tam czytelnictwo kwitnie, a biblioteki to
                                            ośrodki kultury na najwyższym poziomie. I nikomu nie przyszłoby do
                                            głowy kazać zostawić kilkumiesięczne niemowlę bez opieki na
                                            dworzu!!! Horror. Wiesz, że to może zostawić uraz do biblioteki na
                                            całe życie wink
                                            • marypoppins1 Re: biblioteka na KEN 21 16.05.09, 07:20
                                              Droga bagnarolo smile
                                              To nie ja rozpoczęłam wątek o atmosferze w znanych mi bibliotekach, ale chiara
                                              przytaczając przykład amerykański i pisząc, jak to tam dzieci mają możliwść nie
                                              tylko wejścia do biblioteki, ale wzięcia książki do ręki a w Polsce to nie do
                                              pomyślenia. I właśnie ten fragment jej wypowiedzi skomentowałam, ilustrując
                                              przykładami z życia. A że to nie do końca w temacie głownego wątku - cóż, to
                                              chyba nie jest karalne? wink
                                              A swoją drogą to zabawne, że każdego, kto próbuje nie wyzłośliwiać się na temat
                                              biblioteki na KEN (choć, gwoli prawdy, nic nie pisałam na jej temat w swoim
                                              komentarzu) posądzacie o to, że jest pracownikiem tej biblioteki. Mnie również
                                              smile Czy w tym wątku panuje obowiązek złośliwej jednomyślności, a kto jest
                                              przeciw, to znaczy, że jest pracownikiem biblioteki na KEN? Czy to nie zakrawa
                                              na paranoję?

                                              • asinek68 Re: biblioteka na KEN 21 16.05.09, 11:24
                                                marypoppins1 napisała:

                                                > A swoją drogą to zabawne, że każdego, kto próbuje nie wyzłośliwiać
                                                się na temat biblioteki na KEN (choć, gwoli prawdy, nic nie pisałam
                                                na jej temat w swoim komentarzu) posądzacie o to, że jest
                                                pracownikiem tej biblioteki.

                                                Ale polna_myszka jest naprawdę pracownikiem biblioteki smile
                                                I chyba źle zrozumiałaś wątek. Tu nie chodzi o samą placówkę tylko o
                                                jej kierowniczkę, która traktuje swoje miejsce pracy jak prywatny
                                                folwark a matki z wózkami po prostu "tępi".
                                                • polna_myszka Re: biblioteka na KEN 21 16.05.09, 12:22
                                                  ech, w tym internecie nic sie nie ukryje wink
                                                  asinku, ja wiem, ze problemem tej biblioteki jest pani kierownik - i widze ten
                                                  problem tez nieco szerzej. Ale nie rozumiem, czy jest sens rozstrzasania 'afery
                                                  wozkowej' - przeciez udalo sie dojsc do porozumienia pare lat temu.
                                                  A pani kierownik bedzie pewnie jeszcze troche straszyc - bo rotacja pracownikow
                                                  na kenie jest duza, a ona sie trzyma i chyba nic sie nie uda z tym zrobic...
                                                  • asinek68 Re: biblioteka na KEN 21 16.05.09, 13:05
                                                    Widzisz polna_myszko nie wiem czy to faktycznie jest porozumienie,
                                                    bo ja już nie wjeżdżam wózkiem - moja sama już wybiera książki. Ale
                                                    ciekawe czy inne mamy nie naraziłyby się na krzyki i nieprzyjemności
                                                    gdyby wjechały wózkiem 2,3 metry od drzwi. Poza tym jak czytasz nie
                                                    tylko mamy mają do tej Pani zastrzeżenia. I wkurza mnie, że ta
                                                    persona sobie używa na ludziach i nic !
                                                  • ak-a Re: biblioteka na KEN 21 16.05.09, 13:17
                                                    Wprawdzie nie byłam w bibliotece na KEN już od ponad roku ale pamiętam, że atmosfera była tam chłodna.(Proszę nie odczytywać słowa chłodna jako niegrzecznai). Należę też do biblioteki przy Nugat i nie zauważyłam aby była tam inna. Wyśmiewany PRL miał swoją charakterystyczną grupę urzędników ..... ale czy tylko PRL? .... czy dzisiaj jest inaczej? Czy służbowe Can I help you? zmienia proporcje? Czy powoduje zrozumienie i empatię? Zrozumienie to np.akceptacja dla wózka w przedsionku biblioteki ale też dla konieczności pozostawienia go tam.
                                                  • bagnarola Re: biblioteka na KEN 21 18.05.09, 21:04
                                                    i cóż... kolejna osoba nie rozumie w czym rzecz. nie pozostawienia w
                                                    przedsionku domagala sie j.p. kierowniczka, ale NA ZEWNATRZ! i
                                                    naprawde, to nie jest jedyny przedmiot tego watku, tylko ogolna
                                                    atmosfera miejsca, jaka jest przez nia kreowana. natomiast
                                                    naduzywanie przez nia wladzy i lamanie praw matki jest dla mnie po
                                                    prostu oburzajace.
                                                  • ak-a Re: biblioteka na KEN 21 18.05.09, 22:43
                                                    "kolejna osoba" zrozumiała.... ale chciała zaproponować, może nietypowe,
                                                    niedobijanie pokonanego tym bardziej, że nie jest to jedyna biblioteka bez
                                                    klimatu. Co do wózka i praw MATKI to poproszę o uwzględnienie praw innych
                                                    uczestników "wysokiej kultury" a może tylko o konsensus.
                                                  • bagnarola Re: biblioteka na KEN 21 19.05.09, 12:34
                                                    > Należę też do biblioteki przy Nugat i nie zauważyłam aby była tam
                                                    inna.

                                                    Nie wiem czy wiesz ak-a, że dzięki nowym kartom nie ma już
                                                    przynależności do jednej biblioteki, można korzystać ze wszystkich
                                                    bibliotek Ursynoteki i mieć rónwocześnie 10 książek. Dla mnie to
                                                    świetne rozwiązanie i unowocześnienie smile tak jak i katalogi on-
                                                    line, sprawdzanie dostępności oraz zamawianie i rezerwacja
                                                    internetowa książek.

                                                    A co do Twojej wypowiedzi jeszcze, to nie bardzo wiem po co mieszać
                                                    do tego PRL, co to ma do rzeczy...? Błagam nie przesadzajmy,
                                                    jpkierowniczka miała 20 lat, żeby się otrząsnąć wink To raczej
                                                    kwestia osobistych predyspozycji, kłótliwego charakteru i
                                                    rozbujałego temperamentu, który nie ma na innych polach ujścia (tak
                                                    to niestety wygląda) a nie ukształtowania w jej przypadku.

                                                    Pozdrowienia z czytelniczego szlaku!

                                                  • ak-a Re: biblioteka na KEN 21 20.05.09, 09:51
                                                    Nie wiedziałam o istnieniu sieci bibliotek.Właśnie po ponad półtorarocznej
                                                    przerwie wróciłam do Warszawy. Dzięki za informację.
                                                    Co do mieszania PRL-u to przeczytaj dwa wcześniejsze(nie pamiętam czyje) wpisy
                                                    na ten temat.Denerwują mnie takie uogólnienia.Przypomnę, już Piłsudski
                                                    powiedział, że naród mamy wspaniały tylko ludzi (i tu brzydkie słowo)a właśnie
                                                    ludzie tworzą codzienność.
                                                  • bagnarola ursynoteka - info techniczne 21.05.09, 09:57
                                                    Widzisz ak-a, ja chodziłam na KEN, bo blisko mieszkam (i jak pisałam
                                                    czasami jeszcze tam wpadam jak mnie przyciśnie wink ). I niestety
                                                    nikt mnie nie poinformował w tej bibliotece, że nowe karty dają nowe
                                                    możliwości. Ciekawe dlaczego, prawda???

                                                    Dopiero po wielu miesiącach (naprawdę wielu), dowiedziałam się o tym
                                                    przypadkiem od znajomej. Przykre, bo wymieniając mi kartę powinni
                                                    udzielić szczegółowych informacji co ona daje, prawda? Ja chętnie
                                                    korzystam z kilku miesjc, bo niestety na KEN księgozbiór z racji
                                                    wieku bilioteki jest bardzo ubogi (szczegółnie w starsze,
                                                    niewznawiane tytuły). To, że nie dostałam tych informacji wg mnie
                                                    też dobrze nie świadczy o placówce, nie sądzisz?

                                                    Katalog znajdziesz na www.bpursynow.pl

                                                    Logujesz się i możesz sprawdzać swoje konto, zamawiać książki i
                                                    monitorować czy już na Ciebie czekają. Aby zalogować się do systemu
                                                    należy podać numer karty bibliotecznej lub nazwisko i imię. Hasło
                                                    dostępu to (chyba) zawsze trzecia, czwarta, piąta i szósta cyfra
                                                    peselu i (w jednym ciągu) 4 pierwsze litery nazwiska. To wszystko
                                                    działa oczywiście jeżeli masz już tę nową kartę. Ona jest od ok.
                                                    półtora roku właśnie, nie wiem czy już ją masz? (żółta, taka jak
                                                    bankowa). Pozdrawiam.
                                                  • bagnarola errata - ? 21.05.09, 21:57
                                                    Przepraszam, ale errata? Dlaczego? Linki obydwa są w porządku,
                                                    podany przeze mnie jak najbardziej również.

                                                    Nie wiem tylko dlaczego mój się nie zaświecił. Ale wówczas to nie
                                                    errata jednak, rubeusie.
                                                  • rubeus Re: errata - ? 22.05.09, 09:54
                                                    no może nie errata, a uściślenie. Oficjalny adres, podawany na wszelkich materiałach promocyjnych i informacyjnych ursynowskiej biblioteki publicznej to właśnie ursynoteka.pl

                                                    A czy ktoś korzystał z usług wypozyczalni mulitmedialnej na Herbsta 4 ?
                                                  • bagnarola przykro mi, ale to nie errata 22.05.09, 11:06

                                                    Podany przeze mnie link jest prawidłowy, ja korzystam akurat z tego,
                                                    bo znajduje się on na karcie bibliotecznej.

                                                    Staram się zawsze dokładnie sprawdzać informacje zanim je podam.
                                                    Trochę jestem na tym punkcie przeczulona, takie mam skrzywienie -
                                                    również zawodowe.

                                                    W związku z powyższym nie jest miło czytać o błedzie, którego się
                                                    nie popełniło, prawda?

                                                    Pozdrowienia.


                                                  • bagnarola ech, rubeusie... 26.05.09, 22:04
                                                    Cóż, tak jak myślałam, wytknąć błąd (niesłusznie), jest łatwo,
                                                    przyznać się, że samemu się go popełniło i zarzuciło komuś -
                                                    trudniej. jedyne co wniosłeś do tej dyskusji, to czerwień, czy aby
                                                    na pewno potrzebna? Jako gospodarz tego miejsca powinieneś jednak
                                                    być nieco bardziej wyczulony na to co piszesz.

                                                    Z pozdrowieniami.

                                                    B.
                                                  • rubeus Re: ech, rubeusie... 26.05.09, 22:44


                                                    bangarolo - fakt na kartę nie zerknąłem. Ale jak napisałem - praktycznie we wszystkich materiałach promocyjnych i informacjach prasowych nasza ursynowska biblioteka używa adresu ursynoteka.pl i przedstawia się właśnie jako Ursynoteka a tylko sporadycznie jako Ursynowska Biblioteka Publiczna (i to często jako dopowiedzienie do ursynoteki )
                                                    bpursynow.pl z tego co się orientuję widnieje jedynie na karcie i jako końcówki adresów e-mailowych do poszczególnych placówek oraz dyrekcji.

                                                    I ja mam rację i ty masz rację, wiec nie toczmy dalej dyskusji na ten temat.
                                                    Jak wpsominałem kiedyś - mamom z dziećmi polecam wypożyczalnię dla Dzieci i Młodzieży na ulicy Na Uboczu 2. To była moja pierwsza placówka do której się zapisałem lat temu prawie 17. Potem była po sąsiedzku ta na Braci Wagów.

                                                    Jakby się pewne sprawy torochę inaczej poukładały, to mógłbym ja was obsługiwać w którejś z placówek smile
                                                  • bagnarola Re: ech, rubeusie... 15.06.09, 22:22
                                                    Hmmm...Ale to chyba młodocianym mamom...? wink

                                                    Skąd pomysł, że my matki z dziećmi, w wieku powiedzmy od kilku
                                                    miesięcy do kilku lat, mamy czytać książki dziecięce i młodzieżowe ;-
                                                    ) Do biblioteki idzie się z dzieckiem w wózku z reguły dlatego, że
                                                    nie ma się możliwości pozostawienia dziecka pod czyjąś opieką. I
                                                    stąd problemy wózkowe w bibliotece na KENie. Ja na szczęście ich nie
                                                    doświadczyłam, bo zawsze miałam tę błogosławioną możliowść przejść
                                                    się po ksiązki sama.

                                                    A ja również swego czasu miałam epizod biblioteczny, daaaawno temu i
                                                    w dodatku w ramach wolontariatu. Ale trwało to dość długo (jak na
                                                    wolontariat) i bardzo miło wspominam.

                                                    ps. nie chodziło mi o to kto ma rację, nie o to rubueusie wink
                                                  • bagnarola Problem z biblioteką jest aktualny 18.05.09, 21:32
                                                    Polna Myszko, jak sądzisz?

                                                    Czy ktoś by "rozstrząsał" (to Twój punkt widzenia sprawy) aferę
                                                    gdyby biblioteka funkcjonawała jak należy i była miejscem
                                                    przyjaznym?

                                                    Swoją drogą dziwne osoby pracują w bibliotece na KEN, niektóre nie
                                                    wiedzą kto to Tamara Lempicka (swego czasu na moje pytanie o
                                                    książkę), a inne nawet nie znają dobrze języka polskiego.
                                                    Przepraszam za tę złośliwość, ale naprawdę, naprawdę nie mogłam się
                                                    powstrzymać. Czuję się rozgrzeszona z powodu próby oszukania nas
                                                    przez Polną Myszkę i podszywania się pod kogoś innego (a raczej
                                                    udawania, że nie jest tym kim jest, ot co).
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka