Gość: Banita
IP: *.intranet.loc / *.abo.wanadoo.fr
15.12.02, 02:12
Admini mają forumowiczow za idiotów, albowiem regulamin i netetykieta
określają tylko ogólne zasady postępowania. Podobnie jak w prawie karnym czy
cywilnym, istnieje jeszcze coś takiego, jak interpretacja owego regulaminu,
czyli wyraźne stwierdzenie co i kiedy jest np. wulgaryzmem, co jest spamem i
co jest np. postem o treści rasistowskiej czy tez np. nawolujacej do
nienawisci miedzy narodami Patrz: Regulamin Forum Gazeta.pl “4.
Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników na łamach Forum Gazeta.pl
treści sprzecznych z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej,
etnicznej, czy też propagujących przemoc. 5. Niedopuszczalne jest
umieszczanie przez uczestników na łamach Forum Gazeta.pl treści uznanych
powszechnie za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających
zasady Netykiety”.
Można więc zapytać się, kto i na podstawie jakich kryteriów decyduje na tym
forum, które posty sa takimi, które zawierają owe "treści sprzeczne z
prawem”? I tu pytanie JAKIM? Prawie miejsca pisania postów, czy też może
miejsca ich czytania - vide ostani "case" niejakiego Gutnicka z Australii o
defamacji na Internecie, gdzie sąd australijski stwierdził, że w przypadku
oszczerstwa opublikowanego na Internecie stosuje się prawo kraju, w którym
mieszka poszkodowany, a nie prawo kraju, gdzie owe treści zostały
opublikowane. Można się też zapytać, które posty sa wzywającymi do nienawiści
rasowej, wyznaniowej, etnicznej, czy też propagujące przemoc" i które
zawierają owe "treści uznane powszechnie za naganne moralnie, społecznie
niewłaściwe i naruszające zasady Netykiety"?
W skrócie: kto decyduje i na podstawie jakich kryteriow, że dany post nausza
regulamin forum czy też netetykietę? Co to znaczy "treść uznana powszechnie
za naganną moralnie czy też społecznie niewłaściwą"? Co jest bowiem naganne w
Nigerii, nie jest naganne w Anglii (np. wybory miss świata), a co jest
społecznie niewłasciwe w Izraelu (np. publiczne jedzenie wieprzowiny), jest
OK w Chinach, itp. itd. Administracja forum musi więc podać i to dokładnie,
jakie przyjmuje definicje owych "treści uznanych powszechnie za naganne
moralnie i społecznie niewłaściwe"? Inaczej, to bedą oni mogli banować
każdego, kto sie im nie spodoba, co zresztą właśnie teraz robią... Mianowali
się oni bowiem sędziami, ławnikami i katami (wykonawcami własnych wyroków), i
wydają oni masowo wyroki, które natychmiast wykonują, wedlug ichniego “widzi
mi się”, według dość szczególnej interpretacji regulaminow i netetykiety. Jak
to mówią "Diabeł siedzi w szczegółach". Należy więc pytać adminów o KONKRETNE
wyjaśnienia, i nie przyjmować w odpowiedzi ogólników!