Dodaj do ulubionych

Kryzys dotarł na strzeżone osiedla

    • Gość: R Kryzys dotarł na strzeżone osiedla IP: *.icpnet.pl 14.12.09, 15:28
      gazetadom.pl/nieruchomosci/1,102725,7362276,Dziura_w_ziemi___reaktywacja.html
    • artur737 Kryzys dotarł na strzeżone osiedla 14.12.09, 15:54
      Zamiast pracochlonnie wylaczac swiatla, to mozna uzyc kamieni.

      Wtedy blokowisko zrobi sie jak prawdziwe.
    • Gość: Lokalny patriota Kryzys dotarł na strzeżone osiedla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.09, 17:52
      Ludzie jak rany boga..o co wam kuźwa chodzi z tymi strzezonymi
      osiedlami??
      czy ktos was tam siłą deportuje i przesiedla ze slumsów jak podczas
      akcji wisła wysiedlano ukrainców z lepianek i dawano im mieszkania
      poniemieckie we Wrocku gdzie zrywali parkiety i palili ogniska?
      Nikt nikomu nie kaze tam mieszkac!!! to swiadomy wybór lokatorów
      tych skupisk. Mi to nie pasuje -wole mieszkac w starej przedwojennej
      kamienicy na Mokotowie i za zadne skarby swiata bym sie nie
      przeniosł tam mimo ze za moje 50 parometrowe mieszkanie miałbym z
      drugie tyle w jakiejs szafie developerskiej . Ale rozumiem ludzi
      którzy chca miec ochrone,podziemny garaz(ja czesto jezdze przez
      kwadrans wieczorem zanim miejsce do zaparkowania znajde),nie chca
      miec za sasiadów meneli z kwaterunku-a takich tez mielismy w
      kamienicy przez kilkadziesiat lat zanim udało sie ich wykwaterowac.
      itd itd... wolna wola i wybór. Jak komus pasuje oko kamery za kazdym
      rogiem i sasiedzi kablujacy na siebie wzajemnie gdy ktos głosniej
      pusci muze po 22 godz to ich sprawa. Ani mła to ziebi ani
      grzeje..nie moj cyrk nie moje małpy. Niech kazdy sobie mieszka tam
      gdzie mu pasuje.
    • olias Kryzys dotarł na strzeżone osiedla 14.12.09, 18:19
      przecież to trzeba być niezgorszym idiotą żeby wierzyć z realność
      snu o powszechności osiedli zamkniętych z recepcją i podobnymi
      bredniami.
      Inną sprawą jest psychika człowieka który urodził się w osiedlu
      zamkniętym, tu chodzi do pzredskola, potem szkoły a na koniec musi
      wyjść za bramę obozu w kierunku straszliwego, obcego świata gdzie na
      każdym zakręcie czają się niebezpieczne wilki, tygrysy i myszy i tym
      podobne krwiożercze istoty z sf.
    • Gość: raksus Kryzys dotarł na strzeżone osiedla IP: *.chello.pl 14.12.09, 19:32
      Zamknięte strzeżone osiedla to nie taki znów luksus. Osobiście mnie
      wkurzają. Wybrałem się ostatnio na takie
      osiedle w Krakowie i musiałem zaparkować samochód spory kawałek od bloku, bo szanowny ochroniarz mnie
      nie wpuścił, pilota do bramy nie miałem a nie dało się jej otworzyć z
      mieszkania. Niech mi ktoś powie po co się tak zamykać...?
    • Gość: K0pytko Zimą fontanny z reguły nie działają IP: 195.22.119.* 14.12.09, 19:45
      To nie kryzys. To mróz.
    • swarozyc solidaryzm spoleczny 14.12.09, 20:28
      zbolszewizowanego katolaka...
      :-))
    • Gość: Gbur Czasem grodzenie to niestety konieczność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.09, 21:11
      W naszym kraju gdzie rządzi żul lub pijany kibol postawienie
      zwykłego płotu i bramki (nawet nie musi być ochrona) często załatwia
      sprawę. Jest jeszcze drugi sposób - wyrwanie wszystkich ławek.
    • Gość: fear Kryzys dotarł na strzeżone osiedla IP: *.nycmny.east.verizon.net 14.12.09, 21:11
      Jaki kryzys? Przecież kryzys ominął Polskę szerokim łukiem. Pozatym na świecie
      już dawno ogłoszono koniec kryzysu. Jak długo jeszcze będzie się
      usprawiedliwiać wszystkie cięcia tym kryzysem? Ten kryzys nie skończy się już
      nigdy bo dla wielu ludzi jest on zbyt dobrym usprawiedliwieniem swojej
      nieudolności.
      • robert.zimnicki Re: Kryzys dotarł na strzeżone osiedla 14.12.09, 23:12
        Na wspomnianym osiedlu nie wyłączono oświetlenia z przyczyn "kryzysu", ale
        dlatego, że nikt z niego nie korzystał (np w windach dla niepełnosprawnych, z
        których nikt nie korzystał".


        Osoba, która zamierzała ośmieszyć Zarząd tego osiedla i nadała temat do prasy,
        nie zrozumiała, że wyłączając oświetlenie wind, zamontowano w nich czujki ruchu,
        żeby światło nie świeciło się także w dzień. Nie doczytała także, że uwagi na
        temat oświetlenia można zgłaszać do Administracji. Pies z kulawą nogą nie
        zajrzał, ale osiedle postawiono w niekorzystnym świetle, twierdząc, że jeśli
        latarnia nie oświetla terenu, po którym nikt nie chodzi, to osiedle to straciło
        standard.




        Gość portalu: fear napisał(a):

        > Jaki kryzys? Przecież kryzys ominął Polskę szerokim łukiem. Pozatym na świecie
        > już dawno ogłoszono koniec kryzysu. Jak długo jeszcze będzie się
        > usprawiedliwiać wszystkie cięcia tym kryzysem? Ten kryzys nie skończy się już
        > nigdy bo dla wielu ludzi jest on zbyt dobrym usprawiedliwieniem swojej
        > nieudolności.
    • Gość: Narw Debil jeden z drugim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.09, 21:19
      po ryju dobrze nie zgarnął. Znam osiedla gdzie aby przejść od
      zaparkowanego auta do swojej klatki moża po ryju nieźle oberwać. I
      takich jest wcale niemało. Tyle w temacie zamkniętych osiedli - może
      niektórzy chcą tego uniknąć, mają traumę itp - blokowiska w Polsce
      to niestety istna mieszanka - normalnych ludzi i zwykłych
      bandziorów.
      • Gość: gosc Re: Debil jeden z drugim IP: *.socal.res.rr.com 14.12.09, 22:30
        na tych osiedlach macie kraty w oknach , jak w trzecim
        swiecie,Polska dla mnie jest jak arabski kraj
        • Gość: q Re: Debil jeden z drugim IP: *.walecznych.net 15.12.09, 09:52
          oj oj jak wam szkoda tych ludzi z za plota tak samo jak tych co kupuja auto za 500 tys. juz nie pieprzcie ze wam szkoda dzieci ze beda nieprzystosowane poprostu nie mozecie zniesc e ktos chce sie odgrodzic od holoty no bo jak to dlaczego ja mam przepraszac ze zyje przechodzac obok dresow w klatce a inni nie. wymyslacie jakies niestworzone wady tych mieszkan i gloryfikujecie szare blokowiska z beznadziejnym ukladem pokoji i slepa kuchnia i lazienka. zaraz sie okaze ze lamborgini gallardo to tez syf i lepiej miec poloneza. no bo jak to tak kupic takie auto przecie to od razu wiadomo ze sie wywyzsza bo kazdy Polak to powinien miec albo golfa 3 albo 20 letnia renowke wypierdziana przez Niemca a jak nie ma to SIE WYWYZSZA
          • Gość: q Re: Debil jeden z drugim IP: *.walecznych.net 15.12.09, 09:58
            ach zem zapomniala. swietna sa te uwagi o polactwie i Polsce jako kraju trzeciego swiata i zapewne mowia to ludzie ktorzy inny swiat widza albo w tv albo 2 w wakacje. w kazdych komentarzach pod jakims tekstem ktos musi nasrac na swoj kraj bo chyba mysli ze jak nazwie swoich rodakow debilami to sam automatycznie bedzie madrzejszy .
    • eight_elvises Kryzys dotarł na strzeżone osiedla 14.12.09, 23:38
      Chyba najbardziej ze wszystkich tutaj napisanych postów wzruszył mnie ten o
      klimatyzowanym śmietniku. Ech, łezka zazdrości się w oku się zakręciła. Jakże
      ekskluzywne to śmieci, nie zatruwają swą nikczemną wonią wrażliwych zmysłów
      mieszkańców. U mnie niestety klimy nie ma, pozostaje częste ich odbieranie
      przez firmę "śmieciarską" :-((( Mam nadzieję, ze mieszkania i klatki schodowe
      też są klimatyzowane...
      A ponieważ tak się tu trochę rozkręciła dyskusja o zamkniętych osiedlach to i
      coś, z własnego podwórka napiszę. Zanim przeprowadziłam się do własnego domu
      mieszkałam sobie kilka lat na "otwartym osiedlu". Taka wielka płyta. Niskie,
      małe bloki i mnóstwo zieleni i wspólnej przestrzeni. Ekscesów jakoś nie było.
      Zdarzały się w ciepłe wieczory grupki nastolatków popijające piwo na skwerku,
      no ale cóż. Burd nie robili i nikomu nie wadzili. Wystarczały klatki schodowe
      z domofonami. Teraz mieszkam na osiedlu domów jednorodzinnych i czasem brakuje
      mi tej niczym nie ogrodzonej wspólnej przestrzeni.Przeprowadziłam się bo
      rodzina się powiększyła a dom to dom. Moje osiedle jest ogrodzone, ale brama w
      ciągu dnia jest otwarta, korzystają z tego "nie-mieszkańcy" skracając sobie
      drogę do sklepu. I oczywiście dzieciaki-kumple "naszych". Znam wszystkich
      sąsiadów. I wydaje mi się, ze te wszystkie bramy, czytniki, ochroniarze itp to
      bardzo złudne poczucie bezpieczeństwa. Wydaje mi się, ze znacznie ważniejsi są
      sąsiedzi. Którzy zareagują, gdy widzą, ze coś niefajnego się dzieje.
      Ochroniarze zarabiają chyba najmniej w Polsce,co niektórych może kusić, a
      ogrodzenia można sforsować.
      Wkurzające są takie aroganckie posty dzielące ludzi na tych z zamkniętego
      osiedla i resztę (w domyśle bydła). To zero klasy i chyba taki awans społeczny
      w pierwszym pokoleniu z jakichś post PRLowskich nizin. Oczywiście chodzi mi o
      arogantów, czujących się z jakichś powodów lepszymi, nie o ludzi, którzy
      wybierali mieszkanie na takim osiedlu z powodu fajnej lokalizacji czy walorów
      samego mieszkania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka