Dodaj do ulubionych

Problemy (z) euro. Kolejne kraje popadają w kło...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.09, 13:07
Obserwuj wątek
    • r1111111 Problemy (z) euro. Kolejne kraje popadają w kło... 27.12.09, 13:28
      Powinniśmy jak najszybciej przyjąć euro jako walutę.
      Będzie miał kto nas ratować. Jak Islandię.
      • Gość: fiolek12345 Re: Problemy (z) euro. Kolejne kraje popadają w k IP: *.pancom.pl 27.12.09, 13:37
        Obyśmy my po wprowadzeniu Euro- nie musieli ratować innych.
        • bogulo2 Re: Problemy (z) euro. Kolejne kraje popadają w k 27.12.09, 19:12
          Tylko o to chodzi - by pompować kase w innych. Polska nie jest biedna, jest bardzo bogata w coś czego nie ma nikt inny - ludzi chętnych do pracy, mobilnych (emigracja), przedsiębiorczch. Oni to wiedzą i chcą na tym żerować
          • Gość: adam.de Re: Problemy (z) euro. Kolejne kraje popadają w k IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.09, 01:22
            Gdyby Niemcy, Francuzi, Anglicy itp. mogli zarobic gdzies indziej 2 - 3 razy
            wiecej, to tez byliby tak mobilni (niektorzy zreszta sa: na przyklad:
            rzemieslnicy z pewnych zawodow (chyba stolarze, ale nie jestem pewny) moga
            zarobic wiecej w Holandii niz w Niemczech, dlatego wyjezdzaja tam; pustoszeja
            Niemcy Wschodnie). Chec do pracy i przedsiebiorczosc innych nacji raczej nie
            odbiega od tego, co jest w naszym narodzie. Dlatego nie pusz sie tak bardzo, bo
            nie ma powodu.
            • Gość: z Re: Problemy (z) euro. Kolejne kraje popadają w k IP: *.chello.pl 29.12.09, 15:32
              Większości ludzi się wydaje, że wystarczy przyjąć Euro i jakoś to będzie, albo "będzie miał nas kto ratować". Pytanie jest czy będzie chciał ratować i na czym to ratowanie miałoby polegać.
              Niewolnicy też nie musieli się o nic martwić - miskę zupy zawsze mieli zagwarantowaną.
      • Gość: taki_tak Re: Problemy (z) euro. Kolejne kraje popadają w k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.09, 13:38
        Na razie to my ratujemy... Islandię (300 mln PLN pożyczki).
        • Gość: taki_tak Re: Problemy (z) euro. Kolejne kraje popadają w k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.09, 13:40
          Aha, oczywiście zapomnialem dodać, że przecież w Islandii nie ma
          euro. Są korony islandzkie (100 koron islandzkich=1 euro, sam mam
          taką monetę wymienianą tylko w Warszawie) a nie euro.
        • wilhelm4 Re: Problemy (z) euro. Kolejne kraje popadają w k 27.12.09, 19:33
          > 300 mln PLN pożyczki
          Jesli ta suma sie rzeczywiscie zgadza,
          to jest to po prostu smieszna liczba.
          300mln >>ZL<<, to po prostu nicy w tym kontekscie,
          tylko symboliczny "udzial"
          - mniejwiecej tak jak polski "udzial" w Iraku czy Afganistanie.
          Zeby cos tam bylo.

          Bo za 60-70 mln EUR to wybudujesz szpital
          i kilka szkol. Czyli w sensie makro grosiki.
      • Gość: pink ponk przyjmijmy JUANA zamiast euro - poważnie mówię IP: *.opera-mini.net 27.12.09, 13:48
        .
        • Gość: fan nowej bozi Re: przyjmijmy JUANA zamiast euro - poważnie mówi IP: *.gdynia.mm.pl 27.12.09, 16:17
          Przyjąć jełro, ale tylko z wizerunkiem bozi dżepjitu. Bozia dżejpitu ochroni nas
          przed wszystkim, należy tylko dać panom pośrednikom w czarnych ubrankach
          odpowiednio dużo kasy. Gruby czarny pan z krakowa, dawny przypupas dżejpitu
          wszystko załatwi z bozią.
          • naczelny_troll_forum Re: przyjmijmy JUANA zamiast euro - poważnie mówi 27.12.09, 18:07
            Pewnie wolałbyś z gwiazdą Dawida.
        • patryk777xl Re: przyjmijmy JUANA zamiast euro - poważnie mówi 27.12.09, 16:56
          Panu dziękujemy mamy swoją walutę PLN i nam wystarczy.
        • tornson Bredzisz koleś, Chińćzycy dbają o własny interes 27.12.09, 18:51
          i się z tym nie kryją. W przeciwieństwie do USA nie ingerują w wewnętrzną
          politykę innych państw, czyli nie ma się co spodziewać że wezmą jakiekolwiek
          państwo pod swoją opiekę.
      • Gość: kixx im pomoglo Euro, IP: *.acn.waw.pl 27.12.09, 15:41
        nam pomogla zlotowka
        co pomoglo bardziej,przydalaby sie rzetelna analiza
    • bestmisio44 tylko te kraje które kierują się myśleniem soc 27.12.09, 13:54
      socjalistycznym i nie widzą nic poza własnym nosem,tak to jest jak do władzy
      dochodzą ludzie którzy nie rozumieją mechanizmów rynkowych,mają też za nic
      ludzi i ich przyszłość,dziękujmy bogu za Tuska i jego ekipę rządową .
      • Gość: ania Re: tylko te kraje które kierują się myśleniem so IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.09, 14:21
        Na szczęście w Chinach nie ma Tuska i nie słuchają takich .... jak ty.
      • Gość: mulok Re: tylko te kraje które kierują się myśleniem so IP: *.171.143.162.static.crowley.pl 28.12.09, 14:31
        wątpię, aby rudy rozumiał "mechanizmy rynkowe"
    • jacek.boczkowski Problemy (z) euro. Kolejne kraje popadają w kło... 27.12.09, 14:19
      Brak własnego pieniądza oznacza brak autonomii w tej dziedzinie. Rząd takiego
      kraju jest pozbawiony silnego narzędzia regulacji parametrów ekonomicznych. W
      przypadku niezrównoważenia bilansu handlowego z zagranicą dewaluacja waluty
      bywa często lekarstwem ostatniej szansy. Teraz niech martwi się Unia i dosyła
      pomoc krajom popadającym w kłopoty ekonomiczne. Silny pieniądz jak znamy z
      historii powoduje wiele problemów a cierpią najbardziej grupy lub kraje
      najuboższe. Liberalizm to jedna liga dla wszystkich także dla tych, którzy
      normalnie grali by w trzeciej.
    • Gość: NBM a może jednak więcej obiektywnej krytyki? IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.12.09, 14:20
      faktyczne powiązanie walut z euro plus dzika kredytowa spekulacja
      spowodowało faktyczne bankructwo Łotwy i Estonii, Litwa czeka w
      kolejce. euro to zguba bo jego zamysł jest z gruntu komunistyczny i
      nastawiony na wydojenie społeczeństw. NIE DLA EURO W POLSCE!!!!
      • Gość: MLPdf Tak dla Euro w Polsce! IP: *.chello.pl 27.12.09, 16:23
        Tak dla Euro w Polsce!
        Oby jak najszybciej. Juz stracilsimy 30 proc wartosci zlotowki w
        stosnunku do euro, Slowacy sie z nas moga juz tylko smiac!!!!
        • patryk777xl Nie dla Euro w Polsce! 27.12.09, 17:03
          Jeszcze nic nie straciliśmy. Słowakom możemy tylko współczuć nie mają innego
          wyjścia muszą kupować w Polsce. W Słowacji przez euro pogłębia się kryzys,
          Słowacy są bardzo rozczarowani.
          • Gość: Marek Re: TAK dla Euro w Polsce! IP: *.chello.pl 27.12.09, 18:44
            Slowacy ot tak, dzieki euro zyskali te 30 procent ktore my stracilsmy
            euro nie wprowadzajac.
            Problem z euro jest tylko jeden: ze niestety go nie mamy!!@
            • Gość: maciej Re: TAK dla Euro w Polsce! IP: 80.240.172.* 28.12.09, 09:36
              A może to nasi handlowcy przy granicy zyskali te 30%, bo Słowakom bardziej
              opłacało się wydawać pieniądze u nas?

              Słaba złotówka to błogosławieństwo
            • Gość: pazdzioch Re: TAK dla Euro w Polsce! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.09, 15:55
              Gość portalu: Marek napisał(a):
              > Slowacy ot tak, dzieki euro zyskali te 30 procent ktore my stracilsmy
              > euro nie wprowadzajac.
              > Problem z euro jest tylko jeden: ze niestety go nie mamy!!@

              Tak to jest jak w szkole ucza religii zamiast ekonomii :/
              Nic nie zyskali, po prostu stali sie 30% drozsi wobec sasiednich krajow takich jak Polska, Czechy, Wegry itd.

              Jak myslisz matolku gdzie pojda inwestycje, gdy koszty beda 30% wyzsze na Slowacji? Raczej na wewnetrzne R&D, technologie itd na Slowacji liczyc nie mozna, nowego mercedesa czy procesora to oni nie wyprodukuja.

              Wewnetrzny popyt rowniez skierowal sie za granice, do tego stopnia, zeoni tam organizuja wycieczki autobusowe na zakupy do sasiednich krajow. Oplaca im sie przejechac czesto calkiem spore odleglosci, kupic w Polsce, Czechach czy na Wegrzech i wrocic.

              Po prostu sa drozsi, ale technologicznie czy ogolnie w kwestii rozwoju sa na identycznym poziomie jak sasiedzi.

              Gdyby mieli wlasna walute w takiej sytuacji szybko uleglaby ona oslabieniu. Jedyne co ich moze uratowac to ze wspomniane kraje oscienne rowniez przyjma euro (ale raczej nie beda tacy glupi). W przeciwnym przypadku beda dziadami, bo inwestycje pojda do sasiadow, sami nic sensownego nie wyprodukuja, a wplyw ich gospodarki na kurs euro wzgledem walut w/w krajow jest znikomy.

    • wykresy-gieldowe PKB Słowacji spadł o 5% r/r 27.12.09, 15:26
      redajkcja "przypadkiem" napisała o wzroście na Słowacji.
    • Gość: k Jak zwykle typowa propaganda i artykul pisany IP: *.dip.t-dialin.net 27.12.09, 16:44
      na zamowienie przez " Euro(S)Expertow". Z krajow UE najlepiej z kryzysem radza sobie jak na razie te kraje ktore tej waluty nie wprowadzily. Zostawcie te (s)expertyzy innym a zapytajcie sie lepiej fachowcow a nie jakichs tam experytorow.
    • Gość: kuba Nie dla Euro! IP: 188.33.222.* 27.12.09, 16:46
      To powinno być wystarczającą nauczką dla Polski.Nie ma żadnych plusów bycia w
      euro dla przeciętnego Polaka.Minusy niższe zarobki wyższe ceny chyba nie
      trzeba tłumaczyć że się nie opłaca.
    • patryk777xl Słowacja jest wystarczającym przykładem. 27.12.09, 16:54
      Znajomi ze Słowacji mówili mi że ich już nie stać na kupowanie w Słowacji jak
      weszło euro a ja im zazdrościłem że mogą tyle oszczędzić kupując w Polsce a
      jak się okazało to jedyne wyjście.
      • Gość: Adam Re: Słowacja jest wystarczającym przykładem. IP: 89.108.211.* 27.12.09, 18:00
        czy ktos kto zna sie na finansach moglby mi powiedziec, czy Wielka Brytania,
        ktora utrzymala wlasna walute, w perspektywie wieloletniej na tym wygra czy
        przegra? Funt przez ostanie lata straszliwie sie oslabil wobec Euro, kiedys 1
        funt to bylo 1,66 euro, teraz zaledwie 1,11, a bylo nawet ze 1,06. Brytyjczycy
        przez ostatnie lata znacznie stracili wiec sile nabywcza za granica, choc
        wewnatrz kraju sila nabywcza funta pozostala podobna.

        Mieszkam w UK od ponad 3 lat, i niestety wakacje zagranicze zrobily sie
        strasznie drogie. Z| drugiej strony ekonomisci mowia ze slaba wlasna waluta to
        wiekszy eksport (to jest oczywiste) zas pozostawienie mozliwosci decydowania o
        kursie wlasnej waluty wlywa na gopsodarke pozytwynie

        bede wdzieczny za info
        • Gość: ogorek Re: Słowacja jest wystarczającym przykładem. IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 27.12.09, 18:13
          To tylko z powodu , ze wakacje poza U.K sa dla ciebie bardzo drogie
          patrzysz z utesknieniem w strone jewro? Patrz chlopie jak ci sie
          zyje z funtem tam w U.K.
          • Gość: Adam Re: Słowacja jest wystarczającym przykładem. IP: 89.108.211.* 27.12.09, 18:30
            moge potwierdzic ze sila nabywcza funta tu w UK wciaz jest bardzo wysoka. mimo
            to nie dostalem odpowiedzi na moje pytanie, bo nie interesuje mnie to ze akurat
            wciaz mi jest dobrze, patrze bowiem dalej niz do wlasnej miski

            tak wiec- czy sadzicie ze utrzymanie funta bylo dobra decyzja?
            • Gość: Skubi Re: Funt/Euro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.09, 20:05
              Dla gospodarki Brytyjskiej, spadek wartości funta jest dobry taniej
              mogą produkować i sprzedawać usługi. Dla zarabiających w Funtach
              dorożeją towary z poza wysp i wycieczki zagraniczne oraz surowce w
              tym paliwo.

              • Gość: Adam Re: Funt/Euro IP: 188.33.247.* 27.12.09, 20:25
                o rrrrany wiem, to co napisales wie kazde dziecko w przedszkolu.
                chodzi mi czy dlugofalowo nie wprowadzenie euro zemsci sie na brtyjczykach, czy
                tez docelowo utrzymanie funta okaze sie sluszna decyzja

                na tym etapie niestety ich gospodarka dostala po dupie strasznie, ale to jest
                raczej niezalezne od tego czy jest funt czy euro
      • Gość: peterpan Re: Słowacja jest wystarczającym przykładem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.09, 23:41
        Niestety to samo czeka Polskę. Nie oszukujmy się - KE i rząd będzie
        próbował panować nad cenami, co nie będzie łatwym zadaniem i skończy
        się na zaokrąglaniu cen, już to widzę, u mnie na wsi są dwa sklepy,
        a przy wejściu euro tak sobie wywindują ceny w górę że hej bo w
        końcu każda okazja do zarobku jest dobra.
    • tornson Za czasów demokracji ludowej Polacy mieli większy 27.12.09, 18:39
      dobrobyt niż Hiszpanie, Czesi i Słowacy większy niż Włosi, Bułgarzy większy niż
      Grecy, a Rumunii większy niż Portugalczycy.
      To ze lepsza UE niż USA wiadomo rzecz, to że euro-socjalizm lepszy od
      zwierzęcego globalnego kapitalizmu też rzecz wiadoma. Ale na odpowiedź czy Unia
      Europejska okaże się dla krajów postkomunistycznych lepsza niż demokracja ludowa
      musimy jeszcze trochę poczekać.
      • Gość: Marek Re: Za czasów demokracji ludowej Polacy mieli wię IP: *.chello.pl 27.12.09, 18:56
        :-)) Jasne, a ty powinienes sie przejsc przebadac do psychiatry.
      • Gość: oldas Do Psychiatryka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.09, 19:36
        Jasne! Tylko ja wtedy żyłem i uczyłem się! Od 1979 , z utęsknieniem
        czekałem jak matka 2 razy w tygodniu "upoluje" wszechtłustą kiełbasę
        zwaną zwyczajną i podsmaży mi z toną cebuli! Dziękuję za taki
        demodobrobyt!
        • Gość: mulok Re: Do Psychiatryka IP: *.171.143.162.static.crowley.pl 28.12.09, 14:37
          fakt wtedy jadałeś kiełbasę 2 razy na tydzień,
          teraz nie jadasz w ogóle, bo nigdzie nie kupisz kiełbasy tylko chemiczny szajs,
          który Cię wykończy nim przejdziesz na emeryturę...
      • Gość: a Re: Za czasów demokracji ludowej Polacy mieli wię IP: *.chello.pl 28.12.09, 00:16
        dobrobyt na kredyt? kolega raczy kpic chyba..
    • wilhelm4 Problemy (z) euro. Kolejne kraje popadają w kło... 27.12.09, 19:29
      Ja rozumiem: euro i inflacja.
      Ale ze niby euro wynne za deficyt budżetowy i dług publiczny ??
      To imho takie "tanie" usprawiedliwienie.
      • Gość: srogi Re: Problemy (z) euro. Kolejne kraje popadają w k IP: 77.255.140.* 28.12.09, 17:55
        Lepiej odrabiaj słupki z matmy,bo do takich rzeczy jesteś za młody
    • nie-tak Problemy (z) euro. Kolejne kraje popadają w kło... 27.12.09, 20:32
      Scenariusz zapowiadany przez europejskich analitykow rynku potwierdza sie i
      wchodzi do realizacji. Przeciez pisalam na poczatku kryzysu ze strefa Euro jak
      i unia wejda w wielkie klopoty ktore beda prowadzic do rozpadu unii. Niemcy,
      Austria, Holandia, Finnladia nie uciagna calej Europy na swoich ramionach,
      wiec najprawdopodobniej waluta Euro w Niemczech i wynienionych krajach bedzie
      postawiona pod znak zapytania. Jak moze miec Euro taka sama wartosc co Euro z
      Wloch, Hiszpanii, Grecji, Portugalii, Slowacji, ...? Dlaczego Euro z seria "Y"
      ma jakas wartosc w swiecie i liczy sie jako zdrowa waluta?
      • wj_2000 Re: Problemy (z) euro. Kolejne kraje popadają w k 27.12.09, 21:27
        nie-tak napisała:
        > Jak moze miec Euro taka sama wartosc co Euro z
        > Wloch, Hiszpanii, Grecji, Portugalii, Slowacji, ...?

        To zastanów się dlaczego 3 złote płacona przez polskiego biedaka za
        gumę do żucia ma taką samą wartość jak 3 złote płacone przez
        Kulczyka czy Krauzego za Gazetę Wyborczą.
        W biednym kraju jest mniej tych euro niż w bogatszym (licząc na
        mieszkańca).
        • nie-tak Re: Problemy (z) euro. Kolejne kraje popadają w k 27.12.09, 22:12
          wj_2000 napisał:

          > nie-tak napisała:
          > > Jak moze miec Euro taka sama wartosc co Euro z
          > > Wloch, Hiszpanii, Grecji, Portugalii, Slowacji, ...?
          >
          > To zastanów się dlaczego 3 złote płacona przez polskiego biedaka za
          > gumę do żucia ma taką samą wartość jak 3 złote płacone przez
          > Kulczyka czy Krauzego za Gazetę Wyborczą.
          > W biednym kraju jest mniej tych euro niż w bogatszym (licząc na
          > mieszkańca).
          ************
          To nie jest argument zeby porownywac warosc Euro np. z Grecji z Euro z Austrii.
          Dajesz bardza slaba argumentacje, po prostu sadze ze nie rozumiesz tematu.
        • 0.weekend Re: Problemy (z) euro. Kolejne kraje popadają w k 27.12.09, 22:19
          wj_2000 napisał:
          > To zastanów się dlaczego 3 złote płacona przez polskiego biedaka za
          > gumę do żucia ma taką samą wartość jak 3 złote płacone przez
          > Kulczyka czy Krauzego za Gazetę Wyborczą.
          > W biednym kraju jest mniej tych euro niż w bogatszym (licząc na
          > mieszkańca).

          No i właśnie w tym problem.
          Kulczyk i biedak mieszka w tym samym kraju, wiec siła nabywcza taka sama - kupią po jednej gumie:) Tzn. Kulczyk kupi dwie, bo ma 6zł:-) Ale za 1 euro biedny czy bogaty Grek kupi 1/3 gumy - a Niemiec już 3:) Grek się wkarwi i powie, że ma w nosie te całą Unię i euro. I się wyprowadzi, a za nim np. Irlandczyk, Portugalczyk itd.
          I Unia - dup:)
          O to "nie-tak" chodziło

          • nie-tak Re: Problemy (z) euro. Kolejne kraje popadają w k 27.12.09, 23:27
            0.weekend napisał:
            Grek się wkarwi i powie, że ma
            > w nosie te całą Unię i euro. I się wyprowadzi, a za nim np. Irlandczyk, Portug
            > alczyk itd.
            > I Unia - dup:)
            > O to "nie-tak" chodziło
            ************
            Piekna wizja w twojej wyobrazni, Grecja nawet nie mysli o wystapieniu z unii.
            Nie ma paragrafu w Unii ktory by przewidzial wykluczenie takiego jak Grecja i
            jej podobni z unii, wiec cala gospodarka unii ma cierpiec za takie kraje ktore
            nie kosolidowaly swoich zadluzen jak i deficytow wczesniej, tylko gospodarzyly
            wlasnie do prywatnych kieszeni wszystkich masci politykow. Jak moze byc
            wiarygodna unia w tych warunkach? Jak mozna miec zaufanie w unii do krajow ktore
            zamiast wkladac cos do unii, stabilizowac unie, destabilizuja ja jak i jej
            pieniadz? Co na to wladze unii? Ano nic, radza!!! Gdzie byly wladze unii
            wczesniej, ten problem jest juz nam znany od dwoch lat i mimo tego nic nie
            podjeto w tym kierunku?
            Ot "dobra wspolnota" narodow zyjaca z pracy innych, przeciez jest to realny
            obraz obecnej unii czyli obraz dawnego ZSRR, ktore przeciez tak sukcesywnie
            wszyscy zwalczali.
          • Gość: gugcia0 nie-tak ma dużo racji,dotyka sedna sprawy IP: *.chello.pl 28.12.09, 00:02
            spędziłem w RFN wiele lat od 1981 roku i znam ten kraj i jego ceny w
            czasach DM,po wejściu euro masa Niemców, szczególnie tych starszych
            i bogatych,ostrzegała,że rzecz cała źle się skończy i sami widzieli
            jak topniały ich oszczędności w samej RFN,jak ktoś miał np. 100 tys
            DM na koncie to dostał 50 tys euro ale cena kawy w kafejce,pizzy u
            Włocha, obiadu w miejscowej knajpie,godziny pracy
            mechanika,chleba,bułki,itd. nie pozostała ta sama, ceny wewnętrzne w
            RFN bez żadnego powodu wzrosły o 10 do 20%, niektóre więcej. Szok
            dopiero był jak nawykli taniego urlopu w Grecji czy Hiszpanii ci
            sami Niemcy pojechali na swoje letnie wakacje do w/w krajów, już z
            cenami w euro. Okazały się nagle być tak drogie,że wielu moich
            znajomych zrezygnowała z jeżdżenia tamże,już wtedy przepowiadali
            upadek Grecji,Hiszpanii,Portugalii, i to nie z powodu jakiegoś
            kryzysu z USA po Lehmann Brothers,bo kto w 2002 czy 2003 mógł to
            przewidzieć.
            Mówili po prostu - ci na południu zyli z nas, z tego,że ja z moich
            zarobionych u Forda w Koeln marek dam im 2 razy na rok zarobić, jak
            dla mnie będzie tam drogo pojadę gdzie indziej,np. do Czech lub
            Polski, bez euro, gdzie obiad zjem za 3 euro a piwo wypiję za 50
            centów.Tyle,że Polska nie utrzymała niskich cen, wariaty w Krakowie
            ( gdzie mieszkam nota bene ) chcieli nagle po 400 zł, czyli 100 euro
            za noc w hotelu,po 25 euro za 1 obiad,po 2 euro za szkalnkę
            piwa.Powtórzyli błąd z południa Europy i w tym roku jest o 35% mniej
            turystów w Krakowie.
            Ale wracam do tego sedna sprawy - strefa euro się szybko
            rozpadnie,bo 3 lokomotywy :RFN,Francja,Holandia nie będą chciały
            ciągnąć masy dziurawych,marnych wagoników z problemami typu
            Grecja,Hiszpania,Portugalia,Irlandia,potem Włochy i Austria.Paru
            rozwścieczonych Niemców and Co. zaproponuje hasło wyjścia z euro i
            powrotu do walut krajowych lub inny wariant typu Euro Gold Standart,
            takie lepsze euro wewnętrzne, albo ten proponowany przez Chiny
            global unit,globalny pieniądz dla bogatych oparty na złocie, jak
            stary dobry funt szterling w XIX wieku, nie teraz,of course. Coś się
            stanie na 100%, euro w tej formie nawet 5 lat nie dozyje. Jest
            jeszcze inny problem - spadający do euro dolar. Jak eksportować w
            euro gdy będzie relacja 2 dolary za 1 euro? Obywatele USA omijali by
            strefę euro szerokim łukiem i towary z niej, np. niemieckie auta w
            USA.A co z wewnętrznym długiem lokomotyw? Jakie długi ma np. RFN -
            1,6 biliona euro, a Francja? o tym jakoś EBC nic nie mówi.A jakimi
            to euro robiony jest program ratowania Zachodu, te niemieckie
            dopłaty w setkach miliardów do padających banków,fabryk aut,itp.?Czy
            to nie jest przypadkiem od dawna pusty,wirtualny pieniądz, podobny
            do drukowanych bez kotroli dolarów? Oj, czarno ja to euro i tę
            strefę euro widzę,czarno.
            A czy Polska ma w to bagno włazić i zafundować emerytom w Polsce
            emerytury na poziomie 250 euro ,a ceny w euro jak w Paryżu?No, chyba
            raczej nie. 2 euro za bochenek chleba i pensja 400 euro,emerytury
            250 euro ( poziom netto ),to będzie raczej smutne,tragiczne,
            będziemy jak Słowacy ,teraz u nas ,jeździli na zakupy na Ukrainę lub
            Białoruś, tylko co my tam kupimy i jak wiele? Euro u nas to będzie
            katastrofa dla ok. 50% tego słabszego ekonomicznie
            społeczeństwa,upadek wielu rodzin,milionowa emigracja za chlebem,
            jak w latach XIX wieku i latach 20,30 XX wieku.Polak z 250 euro czy
            300 czy 400 euro w ręku na miesiąc będzie żebrakiem Europy,bo ceny w
            euro to nie będą te ceny z 27.12.09, o, nie, znam to z własnego
            doświadczenia w RFN co mogłem kupić kiedyś w RFN za 100 marek w
            Aldi, a co mogę za 50 euro.Zapytajcie tych co żyją lub pracują od
            20,30 lat w RFN,oni wam powiedzą co była warta D Mark, a co jest
            warte euro - teuro.Nie wierzcie ekspertom,popytajcie zwykłych
            ludzi.Ja wiem o czym mówię po 30 prawie latach w RFN i Polsce i
            modlę się aby jak najdłużej nie było u nas euro. Ja i tak mam
            lepiej, jak u nas będzie nędza to tak znam niemiecki,że sprzedam
            wszystkie nieruchomości w Krakowie i wyjadę do RFN, tam przynajmniej
            głodować nie będę. Ale inni???
            • nie-tak Re: nie-tak ma dużo racji,dotyka sedna sprawy 28.12.09, 00:19
              gugcia0 przy zarobkach przed kryzysem (teraz niektorym obcieto niewielki
              procent) z madrym kierowaniem pienieznej gospodarki mozna lekko wyzyc i cos
              zaoszczedzic na gorsze czasy, nie jest zle. Wiadomo ze nie pojde do pierwszego
              lepszego butiku na zakup ciuchow, tylko czekam na okazje albo wykorzystuje inne
              okazje do ich zakupu, a tych jest pelno.

              -------------------------------------------------------------
            • Gość: Soze Do: gugcia0 IP: *.galileusz.3s.pl 28.12.09, 10:03
              Piszesz o subiektywnych odczuciach które są jak najbardziej prawdziwe lecz nie pokazują obiektywnie całej sprawy. Po pierwsze na operacje "euro" trzeba patrzeć z perspektywy kilkudziesięciu lat. To że chwilami jest lepiej lub gorzej nie może być wyznacznikiem tego czy operacja ta będzie opłacalna. Miarą wielkich polityków, ekonomistów czy naukowców jest to że potrafią zająć się tworzeniem lepszej przyszłości za wiele lat miast kreować siebie obecnie. Nie ulega wątpliwości że zamysł by odchudzić kilkadziesiąt krajów o urzędników banków narodowych, pracowników kantorów, analityków prognozujących kursy, księgowych do rozliczeń czy spekulantów walutowych jest z założenia sensowny bo przyniesie ogromne oszczędności. Dodatkowo dochodzi efekt synergi: zwiększa się wymiana towarowa, zwiększa się konkurencja, łatwiej porównać wszystkie oferty. Po drugie sytuacja o której pisałeś w RFN przestała być tak sielankowa z wielu innych powodów: przyłączono DDR do którego trzeba nadal miliardy dopłacać. A skąd je brać? Z podatków które powodują że albo obywatele mają mniej pieniędzy w portfelach albo wszystko drożeje - co na to samo wychodzi ale łatwiej to znoszą wyborcy. Wystarczy podnieść akcyze lub vat na paliwa/nośniki energi a w krótkim czasie przełoży się to na ceny wszystkich towarów. Ponadto niemiecki podatnik oprócz DDR wziął na swoje barki jeszcze kilka innych krajów które weszły do Uni Europejskiej - to też kosztuje. Po połączeniu wiele firm przeniosło się do tańszych krajów. Niemcy stracili dobrze płatną pracę, a np Polacy czy Słowacy zyskali lepiej płątną. Skoro my zaczynamy zarabiać coraz lepiej siłą rzeczy nie może u nas już obiat kosztować 3euro bo kucharz który ma go gotować oleje taką robotę. Stąd bierze się drożyzna dla Niemców w tanich dawniej krajach. Mógłbym się rozpisywać jeszcze o innych czynikach jak wzrost Chin czy ceny ropy jednak nie oto chodzi by pisać laborat. Chciałęm jedynie pokazać żę twoje subiektywne odczucie jest oderwane od żeczywistości i obecnie DM nie była by taką walutą jak ją zapamiętałeś. Sory za literówki, piszę szybko lecz nie zawsze dokładnie.
            • Gość: Nie wpisało się! Do gugcia0 IP: *.galileusz.3s.pl 28.12.09, 10:07
              Piszesz o subiektywnych odczuciach które są jak najbardziej prawdziwe lecz nie
              pokazują obiektywnie całej sprawy. Po pierwsze na operacje "euro" trzeba patrzeć
              z perspektywy kilkudziesięciu lat. To że chwilami jest lepiej lub gorzej nie
              może być wyznacznikiem tego czy operacja ta będzie opłacalna. Miarą wielkich
              polityków, ekonomistów czy naukowców jest to że potrafią zająć się tworzeniem
              lepszej przyszłości za wiele lat miast kreować siebie obecnie. Nie ulega
              wątpliwości że zamysł by odchudzić kilkadziesiąt krajów o urzędników banków
              narodowych, pracowników kantorów, analityków prognozujących kursy, księgowych do
              rozliczeń czy spekulantów walutowych jest z założenia sensowny bo przyniesie
              ogromne oszczędności. Dodatkowo dochodzi efekt synergi: zwiększa się wymiana
              towarowa, zwiększa się konkurencja, łatwiej porównać wszystkie oferty. Po drugie
              sytuacja o której pisałeś w RFN przestała być tak sielankowa z wielu innych
              powodów: przyłączono DDR do którego trzeba nadal miliardy dopłacać. A skąd je
              brać? Z podatków które powodują że albo obywatele mają mniej pieniędzy w
              portfelach albo wszystko drożeje - co na to samo wychodzi ale łatwiej to znoszą
              wyborcy. Wystarczy podnieść akcyze lub vat na paliwa/nośniki energi a w krótkim
              czasie przełoży się to na ceny wszystkich towarów. Ponadto niemiecki podatnik
              oprócz DDR wziął na swoje barki jeszcze kilka innych krajów które weszły do Uni
              Europejskiej - to też kosztuje. Po połączeniu wiele firm przeniosło się do
              tańszych krajów. Niemcy stracili dobrze płatną pracę, a np Polacy czy Słowacy
              zyskali lepiej płątną. Skoro my zaczynamy zarabiać coraz lepiej siłą rzeczy nie
              może u nas już obiat kosztować 3euro bo kucharz który ma go gotować oleje taką
              robotę. Stąd bierze się drożyzna dla Niemców w tanich dawniej krajach. Mógłbym
              się rozpisywać jeszcze o innych czynikach jak wzrost Chin czy ceny ropy jednak
              nie oto chodzi by pisać laborat. Chciałęm jedynie pokazać żę twoje subiektywne
              odczucie jest oderwane od żeczywistości i obecnie DM nie była by taką walutą jak
              ją zapamiętałeś. Sory za literówki, piszę szybko lecz nie zawsze dokładnie.
    • monop2 Problemy (z) euro. Kolejne kraje popadają w kło... 28.12.09, 00:21
      >z czego najważniejsza, Fitch, obniżyła rating Grecji do A minus.

      Ale byk w artykule. Obniżka była na BBB+.
      • Gość: knox Euro synonimem dobrobytu:))) IP: *.hsd1.fl.comcast.net 28.12.09, 04:50
        Autorze, zejdz na ziemie. Euro jest przeklestwem dla wszystkich wysoko
        rozwinietych krajow Unii. Euro mialo byc korzystne tylko w warunkach silnego
        dolara,ale to juz bylo poza zasiegiem dyktatorow z Brukseli i na tym przeliczyli
        sie w swoim utopijnym eksperymencie.
    • Gość: kmk 10 la temu ostrzegano przed takim scenariuszem IP: *.chello.pl 28.12.09, 09:03
      Nie można mieć jednej waluty jeśli nie ma wspólnej polityki socjalnej i
      systemu podatkowego. Teraz każdy ratuje swój tyłek, ale nikt nie może tego
      zrobić skutecznie, np. przez dewaluację pieniądza.
    • emeryt21 Problemy (z) euro. Kolejne kraje popadają w kło... 28.12.09, 09:35
      Przeczytalem wiekszosc postow i twierdze,ze ci dyskutanci,ktorzy
      maja troche wiecej pieniedzy sa przeciw wprowadzaniu euro u nas.
      Boja sie,ze polska inflacja zje ich oszczednosci.
      To jest prawda.Jeszcze nie wprowadzono euro a juz,w ciagu ostatnich
      5-6 lat,inflacja pozarla 25 a nawet moze 30% wartosci ich pieniedzy.
      Jakos nikt nie mowi o tym,ze w ostatnich latach "przedkryzysowych"
      polscy pracownicy otrzymywali szalencze podwyzki dochodzace nawet do
      10% rocznie.Wystarczylo wziac kilofy do reki,przyjechac do
      Warszawy,odpalic petardy pod nosem pana premiera i juz.....
      Teraz inflacja dziala,bo wszyscy przyzwyczaili sie juz do
      przeliczania cen na euro i bez znaczenia jest,ze tego euro jeszcze
      nie ma w kieszeni.
      Po wprowadzeniu euro ceny podskocza jeszcze o nawet 20%,bo u nas
      wszystko przelicza sie na ceny niemieckie.
      Wszedzie na swiecie kryzys spowodowal wzrost cen.U nas brak kryzysu
      tez spowodowal ten sam wzrost.Wyobrazcie sobie co sie stanie jak
      wprowadzimy euro.Inflacja zacznie galopowac,eksport przestanie byc
      oplacalny,import z powodu cen ustanie i wroca czasy PRL-u,puste
      polki.Nikt nie bedzie chcial trzymac gotowki (euro),bo jutro bedzie
      drozej.Jedynie Amerykanie pomysleli i juz wczesniej lekko
      zdewaluowali swego dolara.Teraz w czasie kryzysu ich eksport szybko
      ruszyl do przodu a ceny wcale tak nie galopuja jak u nas.
      Jeszcze przeprosimy sie z dolarem.......a euro bedzie tak jak
      zlotowka,niepewny srodek platniczy.
      Zastanowmy sie...Po co nam euro????
    • Gość: --- Problemy (z) euro. Kolejne kraje popadają w kło... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.12.09, 22:53
      "Spośród krajów byłego bloku wschodniego, oprócz Słowacji, Słowenii, Cypru i
      Malty (...)"
      To Cypr był państwem socjalistycznym? Albo Malta sowieckim satelitą? Jeśli
      reszta artykułu jest oparta na równie dogłębnym researchu to ja serdecznie
      dziękuję...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka