Dodaj do ulubionych

Strefa euro: produkcja na plusie, Polska "przem...

    • Gość: Zei. Strefa euro: produkcja na plusie, Polska "przem... IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 14.01.10, 14:56
      To w Polsce coś się jeszcze produkuje? Cały prawie przemysł zlikwidowany,
      bezrobocie ogromne, a tu mówi się o wzrostach chyba że Made in China.
    • tornson A widzieliście tytuł na głównie stronie GW: 14.01.10, 15:03
      Polska ciągnie całą Unię
      Ja nie wiem czy te pismaki świadomie, mając swoich czytelników za bezmyślnych
      idiotów, walą taką propagandę? Czy może ci ludzie już całkiem stracili kontakt z
      rzeczywistością?
      • lava71 hehe ... 14.01.10, 15:14
        mylisz się ... im po prostu zapłacono za ten tekst. Media po prostu straciły już
        swoją pozycję trzeciej władzy. Teraz to tylko miejsce rozsiewania plotek i
        krzykliwej głupoty.
      • josef_miejski Re: A widzieliście tytuł na głównie stronie GW: 14.01.10, 15:31
        tornson napisał:

        > Polska ciągnie całą Unię
        > Ja nie wiem czy te pismaki świadomie, mając swoich czytelników za bezmyślnych
        > idiotów, walą taką propagandę? Czy może ci ludzie już całkiem stracili kontakt
        > z
        > rzeczywistością?
        Jak pokazesz taki tytul prawdziwemu Europejczykowi, to zacznie goraczkowo
        wypytywac, co to jest ta Polska? Nigdy nie slyszal, bo skad: zadnego polskiego
        produktu nie widzial, polscy zldzieje raczej milcza prza "robocie" a prostytutki
        we wszystkich jezykach stekaja podobnie. Dopiero jak mu pokazesz na mapie, to ze
        zdziwiniem powie: "Myslalem zawsze, ze to juz Rosja, to biale za Odra, albo
        Ukraina. Ok, ok, ale skad moglem wiedziec?"
        No wlasnie, skad?
      • Gość: stud Tytul zasadniczo jest prawdziwy IP: *.ek.univ.gda.pl 14.01.10, 16:17
        Polska jest juz 6 najwieksza gospodarka w UE, wzrost faktycznie jest
        1 z najwyzszych na swiecie. Co do sektora publicznego to zajmuje on
        ok. 20% gospodarki podczas gdy w Europie Zachodniej od 5-10%, trzeba
        wiec jeszce sporo sprywatyzowac by osiagnac poziom Europy
        Zachodniej w tym wzgledzie.
    • Gość: Ja Propagandy sukcesu ciąg dalszy IP: 217.41.235.* 14.01.10, 15:06
      .
      • Gość: Technolog Re: Propagandy sukcesu ciąg dalszy IP: *.chello.pl 14.01.10, 15:53
        Moi drodzy! Ja nie rozumiem postów wyjących potępieńczo nad sytuacją Polski. Na
        pewno są rejony pokrzywdzone przez los, ale nic na to nie poradzę. Cały pas
        południowy od Wrocka do Krakowa rozwija się bardzo dynamicznie. Stąd pochodzi
        ponad 50 % PKB i nie jest to PKB "papierowe" jak w Warszawie, tylko oparte na
        realnej produkcji i obrocie towarowym. Prowadzi się inwestycje w elektrowniach,
        hutach i koksowniach, silnie rozwija się branża Automotive - wystarczy popatrzeć
        na rozkwit w ostatnich latach Bielska Białej, miasta skazanego kilkanaście lat
        temu na zagładę po upadku włókiennictwa. W rejonie Katowic bezrobocie jest
        najniższe w kraju, a płace najwyższe. A struktura zatrudnienia nie ma nic
        wspólnego z mitem "czarnego Śląska". Jak ktoś ma fach w ręku i za przeproszeniem
        chce mu się chcieć to robotę ma w tydzień. Tylko jak się wymaga na dzień dobry
        5000 brt nie dając nic w zamian, to sorry... Jak się coś sobą reprezentuje
        (obojętnie, spawacz, czy inżynier) to można i 7000. A że bieda piszczy na
        Podlasiu, czy Pomorzu środkowym? Piszczała, piszczy i piszczeć będzie. W
        Niemczech też na piaskach Meklemburgii nikt na siłę drugiego zagłębia Ruhry nie
        postawił i nie stawia. A tak w ogóle, to my nic, tylko narzekamy. A do roboty
        nie ma komu...
    • Gość: pzk Strefa euro: produkcja na plusie, Polska "przem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.10, 15:13
      ciągnie unie czy ciągnie uni?
    • Gość: Bimbo Jak to mozliwe skoro w Polsce nie ma przemyslu? IP: 12.43.194.* 14.01.10, 15:19
      To chyba produkcja lodow brana byla tu pod uwage.
      W Polsce przemysl jest niszczony od 20 lat przez wszystkie ekipy
      rzadzace pod plaszczykiem "prywatyzacji". W samej Warszawie caly
      przemysl, 6 olbrzymich zakladow przemyslowych z "prywatyzowali" i
      szybko wyparowaly w kosmos. Nie ma tu kompletnie nic, oprocz
      wielkich sieci handlowych placacych swoim pracownikom groszowe
      pensje. Sadze, ze gdzies indziej jest podobnie.
      • josef_miejski Re: Jak to mozliwe skoro w Polsce nie ma przemysl 14.01.10, 15:41
        Gość portalu: Bimbo napisał(a):

        > To chyba produkcja lodow brana byla tu pod uwage.
        > W Polsce przemysl jest niszczony od 20 lat przez wszystkie ekipy
        Momencik, to jednak byl w Polsce przemysl przed 20 laty? Dlaczego o tym nikt na
        swiecie nie wie?
        Przeciez komuna upadla glównie z powodu przerazajacej niewydolnosci
        gospodarczej, pod koniec wszystko bylo "do reperacji" albo zacofane technologicznie?
        Wiec jak mozna bylo zniszczyc cos, co nie istnialo?
        Dlaczego 80% buractwa wmawia sobie nawzajem takie bzdury?
        Wszystko, co aktualnie jako tako w Polsce wyglada i funkcjonuje, pochodzi w 100%
        z Zachodu. Z tego sie buraki cieszycie? I nazywacie to "wlasnym sukcesem"?
        Zlitujcie sie, wstydu nie macie.
    • Gość: Mark Wzrost? jaki ? to efekt przyrostu długu publiczneg IP: *.lublin.mm.pl 14.01.10, 15:21
      To nie ejst wzrost z zdrowych podstawach.
      Efekt przysrostu długu. Same kredyty hipoteczne w roku 2009 przyrost
      50 mld., co przy PKB 1300 MLd stanowi ok 4 procent. Za ten wzrost
      słono zapłacimy spowolnieniem w koljenych latach i wzrostem
      bezrobocia. dzis podano, że podaż pieniądza M3 wzrosła 8 procent !!!
      Idziemy pod wodzą Tuska ku katastrofie.
    • Gość: Bimbo Jak to mozliwe skooro w Polsce nie ma przemyslu? IP: 12.43.194.* 14.01.10, 15:22
      To chyba produkcja lodow brana byla tu pod uwage.
      W Polsce przemysl jest niszczony od 20 lat przez wszystkie ekipy
      rzadzace pod plaszczykiem "prywatyzacji". W samej Warszawie caly
      przemysl, 6 olbrzymich zakladow przemyslowych z "prywatyzowali" i
      szybko wyparowaly w kosmos. Nie ma tu kompletnie nic, oprocz
      wielkich sieci handlowych placacych swoim pracownikom groszowe
      pensje. Sadze, ze gdzies indziej jest podobnie.
    • bezportek [...] 14.01.10, 15:23
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • rwakulszowa Strefa euro: produkcja na plusie, Polska "przem... 14.01.10, 15:42
      Co za kretyn to pisze ! Jaki procent unijnej produkcji przemysłowej
      pochodzi z Polski ? 3% ? 4% ?
    • olewca Polska ciągnie całej Unii ... 14.01.10, 16:32
      Co za idioci wymyslaja takie tytuly?
      • lexus_400 Re: Polska ciągnie całej Unii ... 14.01.10, 16:51
        Przynajmniej niektore Polki :)
      • Gość: Barabolec Re: Polska ciągnie całej Unii ... IP: 12.43.194.* 14.01.10, 19:10
        Przypomnialo mi sie dawne zdarzenie z mojego biura. Szef przyjal
        nowa kreslarke do pracy a byla to Ruska majaca meza Polaka i
        mieszkajaca w Polsce od 5 lat. Znala ona jezyk polski znakomicie i
        byla bardzo sympatyczna babka, ale gdy szef ja spytal: ciagnie pani?
        to nie wiedziala co ma odpowiedziec. Bylo to typowe pytanko szefa do
        kreslarek o to czy kresla linie tuszem po olowku w ktorym narysowany
        byl rysunek przez inzynierow. Az sie lezka w oku kreci na mysl, ze
        kiedys w Polsce byly biura projektowe.
    • kapitan.kirk Fantastyczne :-D 14.01.10, 16:34
      Istnieje taki specjalny gatunek ludzi, którzy otrzymawszy w prezencie
      Mercedesa, czują się podle wykorzystani przez ofiarodawcę, który nie dał im
      Bentleya (choć stać by go było, sknerusa!) i nie opłacił dożywotnio rachunków
      za OC, serwisowanie i paliwo... Występuje ta odmiana homo sapiens w
      każdym kraju i jest dość niesamowite, że akurat tylu ich naraz znalazło się
      naraz na tym jednym forum ;-) Produkcja spada? Fatalnie, beznadziejnie, a
      Polska ogólnie do chrzanu. Produkcja rośnie? Jeszcze gorzej, bo to na pewno
      kłamstwo, bo przemysł nie istnieje więc wszyscy analitycy mają halucynacje, bo
      nie ma to znaczenia skoro wciąż nie wszystkich stać codziennie na kawior u
      Gesslerów, bo szwagier kuzyna kolegi mówił, że jak ludzie pierdną w Rosji albo
      na Zachodzie to fiołkami pachnie...

      Jest to tzw. szkoła maksymalistów, tj. ludzi, dla których żaden wzrost PKB,
      produkcji, płac etc. jest z definicji niewart zauważenia ani zgoła splunięcia,
      jeśli od razu nie prowadzi do tego, że Polska w ciągu miesiąca stanie się
      najbogatszym i najszczęśliwszym krajem na świecie. Oczywiście gdyby tak się
      nawet stało, to też byłoby źle, bo przecież gdyby to oni mieli na to
      wpływ, a nie Balcerowicz/komuchy/liberałowie/żydzi/PO/PiS/UE/inni
      żydzi/ONZ/USA/mohery/polaczki/jeszcze inni żydzi/ktokolwiek inny (niepotrzebne
      skreślić), Polska nadrobiłaby wiekowe lat opóźnienie wobec Zachodu najdalej w
      tydzień... Czytanie takich wypowiedzi i obserwacja skomplikowanych wygibasów
      logicznych zmierzających do wykonania, że wzrost gospodarczy jest w istocie
      apokaliptyczną katastrofą, jest jakoś fascynujące; a przeraża tylko wtedy, gdy
      nie ma się świadomości, że tak naprawdę chodzi tu na szczęście tylko o
      bleblającą mniejszość :-)

      Pzdr
      • swoboda_t Re: Fantastyczne :-D 14.01.10, 18:05
        Święte słowa. Mnie aż dziw bierze, że ten kraj marudów i wiecznych
        malkontentów tak dobrze sobie radzi od 20 lat. A, że sobie radzi, to
        fakt. Zbankrutowany i biedny nawet jak na RWPG kraj dziś stoi w
        przedsionku "świata rozwiniętego" razem z Grecją czy Portugalią.
        POziom życia Polaków przez 20 lat zmienił się diametralnie. Ale
        motto narodowe wiecznie żywe: "marudzę więc jestem".
        • kapelan_rady_nadzorczej Re: Fantastyczne :-D 14.01.10, 19:47
          czlowieku, o czym Ty piszesz...w jakim przedsionku? akurat Grecja jest
          zadluzona po uszy i stoi na granicy niewyplacalnosci...a Polsce w
          dluzszej perspektywie grozi to samo, bo wiekszosc tego "wzrostu" opiera
          sie na taniej sile roboczej i zadluzeniu, ktore w Polsce rosnie lawinowo
        • tornson Re: Fantastyczne :-D 14.01.10, 20:01
          swoboda_t napisał:

          > fakt. Zbankrutowany i biedny nawet jak na RWPG kraj dziś stoi w
          > przedsionku "świata rozwiniętego" razem z Grecją czy Portugalią.
          > POziom życia Polaków przez 20 lat zmienił się diametralnie. Ale
          > motto narodowe wiecznie żywe: "marudzę więc jestem".
          20 lat temu Polska była przed Grecją i Portugalią.
          www.theodora.com/wfb1989/poland/poland_economy.html
          www.theodora.com/wfb1989/portugal/portugal_economy.html
          www.theodora.com/wfb1989/greece/greece_economy.html
          A dziś Polska to zacofany kraj trzeciego świata, gdzie bezrobotny skazywany jest
          na powolną eksterminację bez środków do życia, gdzie 3-4mln ludzi nie ma co
          garnka włożyć, a większość żyje poniżej progu socjalnego.
          • manini Bzdury 14.01.10, 21:28
            demagogia niskich lotów pamiętam to co bylo 20 lat temu i nie bzdurz że byliśmy
            przed grekami Portugalią pamiętam lata komuny ten marazm i beznadzieje,
            rozumiem że pisze młodzież .
            • tornson Re: Bzdury 14.01.10, 21:58
              manini napisał:

              > demagogia niskich lotów pamiętam to co bylo 20 lat temu i nie bzdurz że byliśmy
              > przed grekami Portugalią pamiętam lata komuny ten marazm i beznadzieje,
              > rozumiem że pisze młodzież .
              Bo żeś porównywał Polskę z NRF, Szwecją czy Luksemburgiem, Portugalia i Grecja
              to była wtedy bida z nędzą większa nawet niż pogrążona w kryzysie Polska.
              • kapitan.kirk Re: Bzdury 14.01.10, 22:05
                Taaa... I pewnie dlatego pół mojej byłej klasy w czasach Jaruzela
                jeździło na saksy do Grecji, skąd po dwóch miesiącach przywozili
                równowartość kilkuletnich zarobków rodziców...
                Pzdr
                • tornson Re: Bzdury 15.01.10, 13:12
                  kapitan.kirk napisał:

                  > Taaa... I pewnie dlatego pół mojej byłej klasy w czasach Jaruzela
                  > jeździło na saksy do Grecji, skąd po dwóch miesiącach przywozili
                  > równowartość kilkuletnich zarobków rodziców...
                  To czemu tam nie zostali jak tam był taki dobrobyt, tylko wracali do tego
                  mrocznego PRLu?
                  Prawda jest taka że za te grosze które oni tam zarabiali pracując od rana do
                  nocy żyliby w Grecji jak dziady. A w Polsce ze względu na uwarunkowania
                  polityczne (zimna wojna i wszystkie pochodne z nią związane) był deficyt
                  zachodniej waluty i importowanych stamtąd towarów, toteż przestępczy handel obcą
                  walutą kwitł i wszelkie cwaniakujące nieroby mogły się na tym obłowić.
                  • kapitan.kirk Re: Bzdury 15.01.10, 15:28
                    tornson napisał:

                    > To czemu tam nie zostali jak tam był taki dobrobyt, tylko wracali do tego
                    > mrocznego PRLu?

                    Temu, że (praktycznie) nie można było wówczas legalnie pracować na Zachodzie ani
                    tam zamieszkać, no chyba że się dostało azyl polityczny - a to już oznaczało
                    poważne kłopoty np. z możliwością swobodnego odwiedzania rodziny czy nierzadko
                    nawet dla samej tej rodziny. Poza tym, przy ówczesnych stosunkach
                    kursowo-zarobkowych, znacznie bardziej opłacało się wydawać zachodnie pieniądze
                    w Polsce niż na samym Zachodzie - chyba, że na liczne dobra w Polsce wówczas
                    niedostępne.

                    > Prawda jest taka że za te grosze które oni tam zarabiali pracując od rana do
                    > nocy żyliby w Grecji jak dziady.

                    O to, to :-) I nawet nie "żyliby", ale po prostu "żyli" (na ogół).

                    > A w Polsce ze względu na uwarunkowania
                    > polityczne (zimna wojna i wszystkie pochodne z nią związane) był deficyt
                    > zachodniej waluty i importowanych stamtąd towarów,

                    W PRL występował permanentny deficyt praktycznie wszystkiego, bez względu na
                    żadne "uwarunkowania polityczne", tylko po prostu z powodu ogólnego idiotyzmu
                    ustroju gospodarczo-politycznego.

                    > toteż przestępczy handel obc
                    > ą
                    > walutą kwitł i wszelkie cwaniakujące nieroby mogły się na tym obłowić.

                    Aj, jakbym nagle miał przed oczami wstępniak Trybuny Ludu - dzięki za
                    sentymentalną podróż w czasie ;-P

                    Pzdr
                    • tornson Re: Bzdury 15.01.10, 16:22
                      kapitan.kirk napisał:

                      > W PRL występował permanentny deficyt praktycznie wszystkiego, bez względu na
                      > żadne "uwarunkowania polityczne", tylko po prostu z powodu ogólnego idiotyzmu
                      > ustroju gospodarczo-politycznego.
                      Taki to deficyt, że na przykład poziom spożycia mięsa (którego to podobno
                      straszne braki były) z 1980 Polska osiągnęła dopiero 2004 roku (dane GUS).
                      • kapitan.kirk Re: Bzdury 15.01.10, 17:54
                        No i czy to nie zabawne, że teraz poziom spożycia jest taki sam (czy nawet
                        większy), a nie ma kartek, marnowania czasu i zdrowia w wielogodzinnych
                        kolejkach, braku wyboru przy kupnie, "polowania" grupowego na deficytowe towary,
                        zakazu indywidualnego uboju, monopolu państwowego, ogólnokrajowych narad,
                        kampanii i patroli gospodarczych pilnujących samych siebie...? Nie można tak
                        było od razu? ;-P

                        Pzdr
                        • tornson Re: Bzdury 15.01.10, 18:44
                          kapitan.kirk napisał:

                          > No i czy to nie zabawne, że teraz poziom spożycia jest taki sam (czy nawet
                          > większy),
                          Jest troszkę większy niż 30 lat temu, no naprawdę masz powód do dumy...

                          > a nie ma kartek,
                          są ceny zaporowe dla większości obywateli.

                          > marnowania czasu i zdrowia w wielogodzinnych
                          > kolejkach,
                          Dziś gro Polaków marnuje czas i zdrowie pracując od świtu do nocy za psi grosz.

                          > braku wyboru przy kupnie,
                          Dziś wybór ma tylko ten kto ma pieniądze.

                          > "polowania" grupowego na deficytowe towary
                          > ,
                          Dziś poluje się na promocje, inaczej sporej części obywateli nie stać by było na
                          wiele produktów.

                          > zakazu indywidualnego uboju, monopolu państwowego,
                          Lepszy monopol państwowy niż monopol korporacyjny.
                          • kapitan.kirk Re: Bzdury 15.01.10, 19:16
                            tornson napisał:

                            > Jest troszkę większy niż 30 lat temu, no naprawdę masz powód do dumy...

                            A czy to jest wg Ciebie powód do wstydu?

                            > > a nie ma kartek,
                            > są ceny zaporowe dla większości obywateli.

                            Przecież sam powiedziałeś, że poziom spożycia mięsa jest dziś większy niż w owym
                            1980 - czyli płynie z tego wniosek, że jego relatywna cena i/lub dostępność musi
                            dziś być niższa niż wówczas, prawda? Łatwo się zresztą o tym przekonać
                            porównując dane z roczników statystycznych - w latach 80. artykuły żywnościowe
                            (w tym mięso) były relatywnie (tj. w stosunku do zarobków) nawet kilka razy
                            droższe niż obecnie, a przy tym nie było gwarancji, ze za daną cenę w ogóle
                            cokolwiek się dostanie.

                            > > marnowania czasu i zdrowia w wielogodzinnych
                            > > kolejkach,
                            > Dziś gro Polaków marnuje czas i zdrowie pracując od świtu do nocy za psi grosz.

                            Czyli wg Ciebie produktywniej jest - w sensie społecznym i indywidualnym - stać
                            i wyć w kolejce za darmo, zamiast pracować przez ten czas za pieniądze???
                            Zaprawdę, z każdym wpisem dokonujesz na tym forum prawdziwej rewolucji
                            ekonomicznej :-DDD

                            > > braku wyboru przy kupnie,
                            > Dziś wybór ma tylko ten kto ma pieniądze.

                            Przecież - powtarzam - żywność jest dziś relatywnie tańsza niż w PRL.

                            > > "polowania" grupowego na deficytowe towary
                            > Dziś poluje się na promocje, inaczej sporej części obywateli nie stać by było n
                            > a
                            > wiele produktów.

                            Na promocje poluje ten, kto chce; wówczas polować musiał każdy, z wyjątkiem
                            wierchuszki komunistycznej władzy. A na jakież to artykuły pierwszej potrzeby
                            Polak dziś musi polować, żeby go było na nie stać? Bo wtedy musiał właściwie na
                            każde...

                            > > zakazu indywidualnego uboju, monopolu państwowego,
                            > Lepszy monopol państwowy niż monopol korporacyjny.

                            Czy Twoim zdaniem w Polsce (lub gdziekolwiek) występuje monopol korporacyjny na
                            ubój i handel mięsem...? :-O

                            To się robi coraz ciekawsze ;-)
                            Pzdr
                            • tornson Jaki ty dziecinny jesteś, w głowie nie mieści... 15.01.10, 20:18
                              kapitan.kirk napisał:

                              > tornson napisał:
                              >
                              > > Jest troszkę większy niż 30 lat temu, no naprawdę masz powód do dumy...
                              >
                              > A czy to jest wg Ciebie powód do wstydu?
                              Tak jest powodem do wstydu że dziś w odniesieniu do reszty świata jesteśmy dużo
                              biedniejsi niż wtedy.

                              > w latach 80. artykuły żywnościowe
                              > (w tym mięso) były relatywnie (tj. w stosunku do zarobków) nawet kilka razy
                              > droższe niż obecnie,
                              Bo dziś, w przeciwieństwie do PRLu, gro zarobków pożerają rachunki za mieszkanie.

                              > Na promocje poluje ten, kto chce; wówczas polować musiał każdy, z wyjątkiem
                              > wierchuszki komunistycznej władzy.
                              Wówczas czyli kiedy, za czasów gdy solidarusze strajki sparaliżowały gospodarkę?
                              Tak, masz rację, podziękuj solidaruchom.

                              • kapitan.kirk Re: Jaki ty dziecinny jesteś, w głowie nie mieści 15.01.10, 21:31
                                tornson napisał:

                                > Tak jest powodem do wstydu że dziś w odniesieniu do reszty świata jesteśmy dużo
                                > biedniejsi niż wtedy.

                                Wybacz, ale przekraczasz granice demagogicznego absurdu. Wg jakichże to
                                wskaźników jesteśmy dziś dużo biedniejsi i od kogo? Tylko konkretnie proszę, z
                                faktami zamiast jeremiad.

                                > Bo dziś, w przeciwieństwie do PRLu, gro zarobków pożerają rachunki za mieszkani
                                > e.

                                No tak - bo wtedy, rzecz prosta, mieszkania same bezinwestycyjnie wyrastały z
                                ziemi, a dostarczanie gazu i prądu nic nie kosztowało, prawda? Smutne, że nadal
                                są ludzie, którzy są skłonni szczerze twierdzić, że dostają coś za darmo,
                                w sytuacji gdy finansowane jest to ze środków, które oni sami wcześniej
                                wypracowali, a tylko kto inny wydawał :-/

                                > Wówczas czyli kiedy, za czasów gdy solidarusze strajki sparaliżowały gospodarkę
                                > ?

                                Nie - to było za czasów, gdy gospodarka nie była w stanie sama dostarczać
                                potrzebnych dóbr i usług niezależnie od sytuacji politycznej, a solidarny strajk
                                był jedyną możliwą formą ekspresji swoich żądań w brutalnym ustroju dyktatorskim.

                                > Tak, masz rację, podziękuj solidaruchom.

                                Takie wpisy jak Twoje istotnie uświadamiają mi, że stanowczo za rzadko dziękuje
                                im nawet w myślach...
                                Pzdr
                                • tornson Re: Jaki ty dziecinny jesteś, w głowie nie mieści 15.01.10, 22:31
                                  kapitan.kirk napisał:

                                  > Wybacz, ale przekraczasz granice demagogicznego absurdu. Wg jakichże to
                                  > wskaźników jesteśmy dziś dużo biedniejsi i od kogo? Tylko konkretnie proszę, z
                                  > faktami zamiast jeremiad.
                                  Pierwszy z brzegu przykład, twój fetysz PKB, za PRLu było to 2% światowego PKB
                                  dziś jest to jakieś 0,5 czy 0,6%.

                                  > No tak - bo wtedy, rzecz prosta, mieszkania same bezinwestycyjnie wyrastały z
                                  > ziemi, a dostarczanie gazu i prądu nic nie kosztowało, prawda?
                                  Nie obciążało pensji obywatela, a o zarobkach i co za nie można było kupić my w
                                  tym miejscu mówiliśmy.

                                  > Smutne, że nadal
                                  > są ludzie, którzy są skłonni szczerze twierdzić, że dostają coś za darmo
                                  > ,
                                  Z punktu widzenia zarobków netto które porównywaliśmy, żałosny demagogu, usługi
                                  serwowane obywatelom przez państwo są darmowe.

                                  > w sytuacji gdy finansowane jest to ze środków, które oni sami wcześniej
                                  > wypracowali, a tylko kto inny wydawał :-/
                                  j.w.
                                  Dodam jeszcze że dziś tzw. pracodawca odbiera swojemu pracownikowi dużo więcej
                                  tej tzw. wartości dodanej od tego co pracownik wypracował.

                                  > Nie - to było za czasów, gdy gospodarka nie była w stanie sama dostarczać
                                  > potrzebnych dóbr i usług niezależnie od sytuacji politycznej, a solidarny straj
                                  > k
                                  > był jedyną możliwą formą ekspresji swoich żądań w brutalnym ustroju dyktatorski
                                  > m.
                                  Nie to co dzisiaj, kiedy nędzę, głód, bezrobocie, masowe wykluczenia,
                                  przedwczesne zgony (zamarznięcia, brak opieki medycznej, samobójstwa powodowane
                                  stresem w pracy czy tragiczną sytuacją materialną) można wytłumaczyć bełkotem o
                                  niewidzialnej ręce rynku i niepodważalnych dogmatach kapitalizmu (według
                                  niektórych fanatyków równych wręcz prawom fizyki).

                                  > > Tak, masz rację, podziękuj solidaruchom.
                                  >
                                  > Takie wpisy jak Twoje istotnie uświadamiają mi, że stanowczo za rzadko dziękuje
                                  > im nawet w myślach...
                                  Taaaaa solidaruch dobry gdy strajkował przeciw komunie, a gdy dziś strajkuje
                                  przeciw kapitalizmowi to zadymiarz i bandyta... ot i wasza
                                  liberalno-konserwatywna mentalność...
                                  • kapitan.kirk Re: Jaki ty dziecinny jesteś, w głowie nie mieści 16.01.10, 12:19
                                    tornson napisał:

                                    > Pierwszy z brzegu przykład, twój fetysz PKB, za PRLu było to 2% światowego PKB
                                    > dziś jest to jakieś 0,5 czy 0,6%.

                                    Pardon, ale znowu żeś wystrzelił ślepakiem w powietrze. Po pierwsze obecnie PKB
                                    Polski to 0,87% światowego, podczas gdy w 1985 wskaźnik ten wynosił 0,6%, a w
                                    1989 już tylko 0,43% (dane za www.nationmaster.com; faktycznie faworyzujące PRL,
                                    która do statystyk międzynarodowych podawała przeliczenia po oficjalnym kursie
                                    dolara, nie mającym nic wspólnego z rzeczywistym). Po wtóre, faktyczny wzrost
                                    udziału Polski w regionie był oczywiście jeszcze dużo wyższy, gdyż przez ten
                                    czas ogromnie wzrósł procentowy udział nowych państw dalekowschodnich w
                                    światowym PKB, kosztem dotychczasowych centrów gospodarczych, w tym m.in.
                                    Europy. Po trzecie wreszcie, wypada raczej chyba oceniać poziom Polski na tle
                                    własnego regionu, a nie całego świata - a tu już może o epokowych osiągnięciach
                                    PRL niech się wypowiedzą mądrzejsi ode mnie:
                                    www.trystero.pl/archives/3622
                                    www.trystero.pl/archives/3215
                                    Zresztą dlaczego właściwie trzymamy się niewolniczo PKB, który sam z przekąsem
                                    nazwałeś "moim fetyszem", dając w ten sposób do zrozumienia, że są jakieś inne
                                    lepsze wskaźniki - zapewne konsumpcji, wzrostu gospodarczego, jakości życia...?
                                    Dalejże, zmiażdż mnie nimi, udowadniając bezlitośnie, jak to od czasu PRL
                                    katastrofalnie zbiednieliśmy i w stosunku do kogo :-D

                                    > > No tak - bo wtedy, rzecz prosta, mieszkania same bezinwestycyjnie wyrasta
                                    > ły z
                                    > > ziemi, a dostarczanie gazu i prądu nic nie kosztowało, prawda?
                                    > Nie obciążało pensji obywatela, a o zarobkach i co za nie można było kupić my w
                                    > tym miejscu mówiliśmy.

                                    Nie mówiliśmy szczegółowo, a szkoda - z przyjemnością dowiedziałbym się do w PRL
                                    za przeciętny zarobek można było kupić teoretycznie, a co dzisiaj można zań
                                    kupić praktycznie :-)

                                    > > Smutne, że nadal
                                    > > są ludzie, którzy są skłonni szczerze twierdzić, że dostają coś za dar
                                    > mo

                                    > Z punktu widzenia zarobków netto które porównywaliśmy, żałosny demagogu, usługi
                                    > serwowane obywatelom przez państwo są darmowe.

                                    To oczywiście bzdura w odniesieniu do sytuacji w PRL, kiedy to właśnie państwo
                                    było największym pracodawcą. W tej sytuacji, "darmowe" wczasy, szkoły,
                                    mieszkania etc. powstawały po prostu ze środków, które wypracowali obywatele, a
                                    których "ludowe" państwo im nie dało, tylko postanowiło samo wydać w ich imieniu
                                    - stąd m.in. gigantyczne marnotrawstwo i tandeta.

                                    > Dodam jeszcze że dziś tzw. pracodawca odbiera swojemu pracownikowi dużo więcej
                                    > tej tzw. wartości dodanej od tego co pracownik wypracował.

                                    Tyle, że dziwnym trafem, choć pracodawca bezczelnie zarabia na swoich
                                    przedsięwzięciach, to pracownikom jakimś cudem wypłaca pieniądze dużo większe
                                    niż w czasach PRL wypłacało im łaskawie "ludowe" państwo. Cud...? A właśnie; czy
                                    samozatrudnieni, stanowiący odsetek kilkadziesiąt razy wyższy niż w PRL, też
                                    sami siebie rżną dziś na płacach? ;-P

                                    > Nie to co dzisiaj, kiedy nędzę, głód, bezrobocie, masowe wykluczenia,
                                    > przedwczesne zgony (zamarznięcia, brak opieki medycznej, samobójstwa powodowane
                                    > stresem w pracy czy tragiczną sytuacją materialną) można wytłumaczyć bełkotem o
                                    > niewidzialnej ręce rynku i niepodważalnych dogmatach kapitalizmu (według
                                    > niektórych fanatyków równych wręcz prawom fizyki).

                                    Dalejże - czekam na statystyki dotyczące masowej nędzy, samobójstw czy totalnej
                                    zapaści zdrowotnej w porównaniu z PRL. I napisz, na czym polega społeczna
                                    wyższość bezrobocia ukrytego nad jawnym. No chyba, że należysz do tych
                                    fanatyków, według których prawa ekonomii można zmieniać za pomocą dekretów i
                                    więzień ;-)

                                    > Taaaaa solidaruch dobry gdy strajkował przeciw komunie, a gdy dziś strajkuje
                                    > przeciw kapitalizmowi to zadymiarz i bandyta...

                                    Uprzejmie proszę, byś nie wkładał mi w usta własnych...fobii (tfuj! ;-)

                                    Pzdr
      • polakslowian Kurde az nie wierze ze kapitan.kirk mogl cos 14.01.10, 18:19
        sensownego napisac a nie tylko bredzic o 'kacapow'! Tak trzymac! Zgadzam sie
        100%. Pierwszy refleks na forach to zawsze pluc i smiac sie cynicznie o kazdej
        informacji o Polsce ktora jest pozytywna.
        • kapitan.kirk Re: Kurde az nie wierze ze kapitan.kirk mogl cos 14.01.10, 20:53
          Obawiam się, że pomyliłeś osoby - z całą pewnością nigdy na żadnym forum nie
          pisałem o "kacapach", podobnie jak nie pisałem o "ruskich", "żabojadach",
          "makaroniarzach", "mośkach", "pepikach" itp. , gdyż tego typu narodowościowych
          określeń pogardliwych nie stosuję z zasady (czasem zdarza mi się napisać
          "jankesi", ale też tylko w tonacji ciepło ironicznej ;-)
          Pzdr
    • Gość: TT Strefa euro: produkcja na plusie, Polska "przem... IP: *.axa.pl 14.01.10, 16:46
      Ten artykuł to istny bełkot. Kto to napisał?!
    • powrozowy "Polska ciagnie calej Unii". Czy nie tak mialo byc 14.01.10, 16:53
    • Gość: gosc w europie spada PKB i bija murzynow! IP: *.static.sdsl.no 14.01.10, 17:13
    • ukos Jaka wściekłość z powodu wzrostu 14.01.10, 17:35
      Radiomaryjni i inna kacapia chyba się pochlastają.
    • Gość: west buhahahahahahha IP: *.173.1.242.tesatnet.pl 14.01.10, 18:07
      ale się uśmiałem buhahahaha
    • simonh Takie są fakty pisomatołki ! Niestety dla was. 14.01.10, 18:19
      Przypominam ponadto, ze 2/3 PKB powstaje w usługach a nie w
      produkcji. Bo wszystkim pseudoekonomistom od jakich sie tu roi na
      tym forum wydaje się, ze PKB to przede wszystkim stocznie, huty i
      kopalnie, tymczasen nic bardziej błędnego, ale wyjasnianie wam
      takich niuansow gospodarczych to i tak rzucanie pereł między wieprze
      drogie pisomatołki.
      • tornson Re: Takie są fakty pisomatołki ! Niestety dla was 14.01.10, 22:01
        simonh napisał:

        > Przypominam ponadto, ze 2/3 PKB powstaje w usługach a nie w
        > produkcji. Bo wszystkim pseudoekonomistom od jakich sie tu roi na
        > tym forum wydaje się, ze PKB to przede wszystkim stocznie, huty i
        > kopalnie, tymczasen nic bardziej błędnego, ale wyjasnianie wam
        > takich niuansow gospodarczych to i tak rzucanie pereł między wieprze
        > drogie pisomatołki.
        To spróbuj wyjaśnić POpierdułko. I przestań wyzywać ludzi od pisowców, bo gdy te
        niemoty były u władzy prowadziły tak samo idiotyczną politykę jak POpie...ńcy,
        a dziura budżetowa to wasza wspólna zasługa POPiSdoleńcy (obniżka podatków dla
        najbogatszych).
    • bergman1 widząc dziennie smutną rzeczywistość dookoła 14.01.10, 18:44
      nie wiem co robić ?płakać czy lać ze śmiechu.
      • manini co ty pieprzysz 14.01.10, 21:18
        mniej wciągaj więcej pracuj ,sam jesteś smutny ,tragedia
        • bergman1 manini to twoja stara się ........ 15.01.10, 07:37
          smarkaczu do piaskownicy!
      • tornson Re: widząc dziennie smutną rzeczywistość dookoła 14.01.10, 22:03
        bergman1 napisał:

        > nie wiem co robić ?płakać czy lać ze śmiechu.
        Jak nie mieszkasz w Polsce to możesz się ze śmiechu pokładać. Ale zdaj sobie
        sprawę że ludzie są w tym kraju tak wysnuci z intelektu że łykają takie brednie
        i do wyborów kolejnych pójdą zagłosować tak jak im propaganda sugeruje, wierząc
        w bajeczki o polskim mocarstwie. Dlatego myślącym ludziom którzy
        mieszkają w Polsce do śmiechu nie jest. :o(
    • ksmx Warszawka sika w majtki? 14.01.10, 18:54
      Co za debilny tytuł! Polska ciągnie całą Unię? Niemiecki 1% to jak
      naszych 10. Ledwo przeganiamy cztery razy mniejszą Szwecję. Trochę
      realizmu. Nasza gospodarka w zasadzie nic nie znaczy w Europie.
      Rozumiem, że Warszawka się podnieca i sika w majtki.
    • ulanzalasem Strefa euro: produkcja na plusie, Polska "przem... 14.01.10, 19:04
      Tylko czekać aż zaczną ( Tusk/Kaczyński) sprzedawać Polaków na kilogramy jako
      tanią siłę roboczą...
    • manini rzygać sie chce 14.01.10, 21:13
      Banda nierobów komentuje ,pieprzycie głupoty,jak chcecie żeby było wam żle to
      będzie .ale wielu polaków cięzko pracuje i na was nieroby ,i nie wy stanowicie
      o sile tego kraju,
    • Gość: Jan III Sobieski Strefa euro: produkcja na plusie, Polska "przem... IP: *.hsd1.ct.comcast.net 14.01.10, 21:21
      Jak czytam te wypociny to przypomina mi sie propaganda sukcesu za
      komuny. Bzdury, ku...kie bzdury.
      • manini Re: Strefa euro: produkcja na plusie, Polska "prz 14.01.10, 21:29
        co Ty możesz pamiętać ile ty masz lat demagogu
        • marguyu Re: Strefa euro: produkcja na plusie, Polska "prz 14.01.10, 21:45
          manini napisał:

          > co Ty możesz pamiętać ile ty masz lat demagogu

          manini,
          nie wiesz kiedy urodzil sie Jan III Sobieski? Jesli tak, to zaden z
          ciebie patriota.

          Co do tresci artykulu, to calkowicie zgadzam sie, ze Polska ciagnie
          Europe... za cycki i oderwac sienie moze.
          A przemyslowe sukcesy tak polepszyly sytuacje w kraju, ze jako pomoc
          dla Haiti wysylaja az... 50 tys dolarow. To jest gest !!!
        • Gość: Jan III Sobieski Re: Strefa euro: produkcja na plusie, Polska "prz IP: *.hsd1.ct.comcast.net 15.01.10, 02:14
          Pamietam duzo prosty czlowieczku, a szczegolnie te wzniosle tytuly typu
          " Polska przemyslowym silaczem " jest jak" 1000 szkol na 1000 lecie ",
          albo " koniu polski bierz przyklad z konia radzieckiego", " Wielki
          zasiew, bujne plony, radość ludu. Naprzód do walki o wysokie urodzaje,
          o rozkwit rolnictwa ! Do walki o szczęście i dobrobyt narodu ! " - lub
          cos w tym stylu. Taka sama hurra propaganda jest nam serwowana dzis
          przez rozne kaczory donaldy.
    • Gość: asd Re: Strefa euro: produkcja na plusie, Polska "prz IP: *.chello.pl 14.01.10, 21:50
      Drogi Wolski

      Wzrost bezrobocia wynika z powrotów emigrantów zarobkowych do kraju.
      Spadek bezrobocia w latach 2004-2006 nie był wywołany wzrostem liczby
      miejsc pracy tylko masową emigracją zarobkową. Teraz ci ludzie wracają
      i albo rejestrują się jako bezrobotni, albo zastępują pracowników bez
      doświadczenia w pracy za granicą...
    • Gość: nadmuchany balon Strefa euro: produkcja na plusie, Polska "przem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.10, 21:59
      Czy Polacy potrzebują i do czego by dmuchac w ten pusty balon i sie
      nadymac?
      Trzeba zrobic dziurke by powietrze zeszlo->
      Cukier jest drogi,musimy sprowadzac a swoje cukrownie pozamykalismy
      na rozkaz unii,buraków cukrowych nie produkujemy bo dostajemy
      dopłaty z Unii na biale róze albo posadzone lasy.
      • kapitan.kirk Re: Strefa euro: produkcja na plusie, Polska "prz 14.01.10, 22:12
        Gość portalu: nadmuchany balon napisał(a):

        > Cukier jest drogi,musimy sprowadzac a swoje cukrownie
        pozamykalismy
        > na rozkaz unii,buraków cukrowych nie produkujemy bo dostajemy
        > dopłaty z Unii na biale róze albo posadzone lasy.

        W sezonie 2008/2009 Polska wyprodukowała 1.275 tys ton cukru
        (trzecie miejsce w UE), z czego wyeksportowała 401 tys. ton. Import
        cukru (przeważnie trzcinowego, nie produkowanego w Polsce) wyniósł w
        tym samym okresie 125 tys. ton. W sezonie 2009/2010 Unia zwiększyła
        nam limit produkcji do 1.405 tys. ton, z czego przewiduje się
        wyeksportowanie ponad 500 tys. ton.

        Jak to mówią: zanim zaczniesz pisać, najpierw coś przeczytaj ;-)

        Pzdr
    • Gość: pragmatyk Strefa euro: produkcja na plusie, Polska "przem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.10, 22:05
      o matko, chyba uwierzę w owo proroctwo! ale jak się nie spełni, to zwyczajem
      dawnych lat, fałszywego proroka za miasto i ukamienować...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka