Dodaj do ulubionych

MNiSW: Sukces, maturzyści ruszyli na uczelnie t...

IP: *.adsl.alicedsl.de 25.01.10, 23:13
Żaden sukces. Ścisłowców i inżynierów jest ciągle zdecydowanie za dużo. A tak
w ogóle to inżynierowie powinni wziąć przykład z prawników itp. i sztucznie
ograniczyć dostęp do zawodu. WTEDY DOPIERO ZACZNIEMY PORZĄDNIE ZARABIAĆ.
Obserwuj wątek
    • fan_pani_minister Sukces jak diabli... 26.01.10, 08:53
      Taak... przybywa "studentów" Tylko co z tego jak po semestrze nauki nie
      odróżniają wielkości skalarnych od wektorowych... Połowa oddaje puste kartki
      nawet na sprawdzianach gdzie trzeba podać definicje, o tych na których trzeba
      myśleć to już lepiej nie mówić.
      Ja się pytam PO CO nam tacy studenci? Nic im się nie chce, oczekują ze każdy
      im poda pytania i odpowiedzi na tacy..
      A za to wszystko to Pan płci, tamten Pan płaci, ta Pani płaci...
      A efekt jest taki ze nawet ci co mogliby i chcą się czegoś nauczyć są takiej
      szansy pozbawiani przez resztę...
      • Gość: magister inżynier tylko roboty dla inzynierow nie ma w Polsce IP: *.chello.pl 26.01.10, 16:32
        po co w tym zagnojonym skansenie Europy inżynierowie ?

        gdzie oni pracę znajdą?
        chyba jako PH wciskajac wszystkim naokolo pustaki i rury

        poza tym inżynierowie wykształceni po 2000 nie wiedzą jak się liczy moment siły
        dziś każdy kretyn może w Polsce zostać inżynierem z papierka

        najlepsi (czytaj najmniej szanujący się) dostaną robotę za 1500 i byle robol będzie im sr*ł na głowę

        szkoda czasu, nerwów i talentu na studia techniczne
        • hexon Re: tylko roboty dla inzynierow nie ma w Polsce 26.01.10, 16:49
          Skończyłem mechanikę i budowę maszyn i od 6 miesięcy męczę się w domu bo jedyne
          co można dostać jako pracę to akwizycja(no chyba że jakiś szczęściarz się
          znajdzie). Jeżeli ktoś nie robił stażu w jakiejś firmie od 1-2go roku studiów to
          usłyszy tylko "proszę zostawić CV i "do widzenia". Nawet jako produkcyjnego nie
          chcą brać bo twierdzą jeszcze mnie przeszkolą a ja pracę zmienię. I męcz się tu
          na studiach technicznych, szlifuj języki obce a na koniec pozostanie ci szukać
          pracy za granicą...
          • Gość: Bucefal No własnie, dlaczego nie robił tego stażu - leń? IP: *.mentorg.com 26.01.10, 17:04
            pozdrawam!
            • Gość: magister inżynier gdzie? chyba na kasie w Tesco | stop propagandzie IP: *.chello.pl 26.01.10, 17:31
              k*rwa noż się w kieszeni otwiera

              czy wy ludzie nie widzicie, że ta chamska głupia propaganda ma na celu wydojenie pieniędzy na te tzw. zamawiane kierunki od społeczeństwa ?

              a co później? kopa w dupę i żebraj o pracę u korporacji, a spróbuj coś sam stworzy, to ci tak doj*iemy, że ci sie odechce

              w tym kraju nie ma miejsca dla twórczych i innowacyjnych ludzi
              takim trzeba dop*lić jak najwięcej przeszkód, zakazów, podatków
              z drugiej strony z tych podatków dopłacić gigakoncernom do stwarzania miejsc debilnej, ogłupiającej pracy przy taśmie

              kiedy to k*rwa matoły zrozumiecie, ze przej*baliście wolność i służycie skorumpowanemu administracyjno-biurokratycznemu pasożytowi, który rozmiarami przerósł już nosiciela ?
              • Gość: moe To cieżkie studia,budowamaszyn itp. IP: 82.139.156.* 26.01.10, 18:36
                Po jakiego h...oni tam idą ?
                Z pracą ciężko już lepiej na medycynę.
                Nawet jak skończą ,to zorientują się ,to że niby krócej niż lekarskie ,to
                jednak dłużnej muszą czołgać się do pieniędzy i to znacznie mniejszych ! A
                większym kosztem zdrowia ,kursów, szkoleń itp.
                • sokolasty Re: To cieżkie studia,budowamaszyn itp. 26.01.10, 21:07
                  Rektorzy szkół zgłaszają zastrzeżenia co do kwalifikacji wniosków. - Słabsze
                  uczelnie otrzymywały akceptację, a silniejsze nie. Wynikało to tylko z lepszego
                  przygotowania wniosków, a nie z rangi uczelni - mówi prof. Henryk Krawczyk,
                  rektor Politechniki Gdańskiej.


                  Jak widać, nos nosić wysoko to każdy by chciał, a wnioski umieją wypełniać ci
                  słabsi.
              • Gość: xxx Re: gdzie? chyba na kasie w Tesco | stop propagan IP: *.toya.net.pl 26.01.10, 19:27
                "Jerzy Balcerzak, student II roku "zamawianej" automatyki i robotyki na
                Politechnice Łódzkiej: - Studia wybierałem w dużym stopniu pod kątem tego
                stypendium. 1000 zł dostaję już trzeci semestr."

                na tym kierunku niegdy nie brakowalo chętnych, a teraz im jeszcze placą za to,
                że raczą się tam uczyć, skandal
                • Gość: <LOL> Re: gdzie? chyba na kasie w Tesco | stop propagan IP: 77.255.209.* 27.01.10, 14:54
                  Gość portalu: xxx napisał(a):

                  > "Jerzy Balcerzak, student II roku "zamawianej" automatyki i robotyki na
                  > Politechnice Łódzkiej: - Studia wybierałem w dużym stopniu pod kątem tego
                  > stypendium. 1000 zł dostaję już trzeci semestr."
                  >
                  > na tym kierunku niegdy nie brakowalo chętnych, a teraz im jeszcze placą za to,
                  > że raczą się tam uczyć, skandal

                  Nie jestem pewien ale od tego roku jest na PŁ kierunek zamawiany automatyka i
                  robotyka a projekt powstał 2lata temu - więc jak on pobiera to stypendium 3ci
                  semestr
                  • Gość: zniecierpliwiony Re: gdzie? chyba na kasie w Tesco | stop propagan IP: *.toya.net.pl 27.01.10, 19:35
                    Nie jestem pewien ale od tego roku jest na PŁ kierunek zamawiany automatyka i
                    > robotyka a projekt powstał 2lata temu - więc jak on pobiera to stypendium 3ci
                    > semestr

                    Nie jesteś pewien, to nie pisz. I czytaj ze zrozumieniem
              • Gość: Bucefal Ludzie dziela sie na dwie kategorie IP: 82.177.124.* 27.01.10, 08:17
                tych co robią coś rozsądnego ze swoim życiem
                oraz na tych, którzy wymyślają wymówki

                pamiętaj jak pokazujesz oskarżycielskim paluchem na innych to w tym samym czasie
                pozostałe 3 place twojej dłoni pokazują w przeciwnym kierunku :)
          • Gość: J.J-P. Re: tylko roboty dla inzynierow nie ma w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.10, 19:38
            Nie przejmuj się, ja w tym roku mam 30 lat pracy jako konstruktor
            maszyn i urządzeń. Od 22 lat jestem na swoim, aby móc pracować w
            miarę racjonalnie. Prawda jest bardzo okrutna : część ma tytuły, ale
            nie ma wiedzy (widziałem pracę dyplomową na zaocznych , takie
            robiliśmy w technikum 35 lat temu). Kumpel wykłada na polibudzie i
            robi zajęcia wyrównawcze na II roku, bo nie może złapać kontaktu ze
            studentami. Jak w 80r się zatrudniałem,(właściwie miałem nakaz pracy)
            i spytałem się o wynagrodzenie, to stary fachura mówi do mnie :
            "Panie pokaż Pan co potrafisz, za pół roku pogadamy czy tu Pana
            chcemy, czy się Pan nadajesz." Za pół roku miałem etat młodszy
            konstruktor z forsą ok. 0,5 jak kumple z klasy z technikum. Po ośmiu
            się zwolniłem, bo nie widziałem szans rozwoju ani forsy, zacząłem
            się cofać. Musisz myśleć, po prostu coś wymyśleć, a póżniej to
            sprzedać, i tak załapiesz się do zespołu. Dam Ci przykład wymyśl
            fotel obrotowy (coś jak na mobiliti yaris) ale do fiata np. Pandy i
            im podeślij projekt (albo do dilera). Jak będzie dobry Cię nie
            oleją, najwyżej oranią przy wycenie, no ale wiedza kosztuje.
            Natomiast jeśli myślisz, że etat inż. da Ci szczęście i pomyślność,
            to chyba się mylisz. W każdym razie powodzenia.
        • biedun_4 Re: tylko roboty dla inzynierow nie ma w Polsce 26.01.10, 16:57
          Moment, cos mi sie obilo o uszy...
          A tak serio to racja, niestety coraz ciezej jest z kwalifikacjami. Osobiscie
          naleze do w.w. grupy inzynierow, i moglbym sie czuc urazony, ale mam wieksze
          mniemanie o sobie, jak i o swoich kolegach studentach z BM.
          Inzynier to nie papier, tylko sposob pracy, dokladny, scisly, pieczolowity,
          swiadomy.
          Dobry inzynier zawsze sie znajdzie, moze teraz bedzie to trudniej udokumentowac.
          A inzynierow do prostych zadan tez trzeba.
          • Gość: inż. chamska manipulacja mediów kłamstwa kłamstwa kła.. IP: *.opera-mini.net 26.01.10, 19:06
            chcesz być kopany w dupe cale zycie, to zostan inzynierem
        • pozytywka-1 Re: tylko roboty dla inzynierow nie ma w Polsce 27.01.10, 06:36
          To prawda mój syn skończył Fizykę komputerową w Częstochowie
          i nawetdo sprzedawania ciuchów go nie chcieli. Okazało się że 5 lat
          z życia zostało zmarnowane, sam nie wie w którą stronę świata ma
          uciekać za poszukiwaniem pracy. Widzę że z każdym tygodniem staje
          się coraz bardziej przybity. Ja natomiast obawiam się żeby nie
          przyzwyczaił się do takiego bezrobotnego stanu.
          • Gość: cyt Re: tylko roboty dla inzynierow nie ma w Polsce IP: *.biznes.mm.pl 27.09.10, 22:45
            Nie no zajebiste myślenie. Po fizyce komputerowej do sklepu z ciuchami... Brawo!
        • Gość: mar Re: tylko roboty dla inzynierow nie ma w Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.10, 13:00
          Wypraszam sobie.
          Ukończyłem budownictowo w 2005 roku a wcześniej Technikum Budowlane i nie mam problemu z liczeniem momentu (nawet gdybym był tylko po Technikum też nie byłoby problemu).
      • Gość: eM Re: Sukces jak diabli... IP: 149.156.124.* 26.01.10, 16:34
        > Tylko co z tego jak po semestrze nauki nie
        > odróżniają wielkości skalarnych od wektorowych...
        Coś w to wątpię, na moim kierunku, (mechanika i budowa maszyn) który szczerze mówiąc jest raczej średni pod względem poziomu jak na Polskę, tacy goście wylatują po pierwszych 2 tygodniach matematyki na I semestrze. Po prostu rezygnują, mając 0 punktów ze sprawdzianów które trzeba zaliczyć by być dopuszczonym do egzaminu widzą, że nie nadrobią zaległości.

        > A efekt jest taki ze nawet ci co mogliby i chcą się czegoś nauczyć są takiej
        > szansy pozbawiani przez resztę..
        Nie płakusiaj, jak ktoś chce, to się nauczy.
        • fan_pani_minister Re: Sukces jak diabli... 26.01.10, 17:09

          > Coś w to wątpię, na moim kierunku, (mechanika i budowa maszyn) który szczerze m
          > ówiąc jest raczej średni pod względem poziomu jak na Polskę, tacy goście wylatu
          > ją po pierwszych 2 tygodniach matematyki na I semestrze. Po prostu rezygnują, m
          > ając 0 punktów ze sprawdzianów które trzeba zaliczyć by być dopuszczonym do egz
          > aminu widzą, że nie nadrobią zaległości.
          >

          Nie wiem na jakiej studiujesz politechnice, ale na PG to na pewno nie wylatują
          bo ja mam z nimi zajęcia do końca semestru.

          > Nie płakusiaj, jak ktoś chce, to się nauczy.

          Tak, sam w domu, tylko po co wtedy studiować??
          • Gość: ltn Re: Sukces jak diabli... IP: *.chello.pl 26.01.10, 17:44
            bo oprócz wiedzy, którą zdobędziesz w domu potrzebny Ci jednak ten 'papier'
            wystawiony przez Uczelnię
          • szefunio1 Re: Sukces jak diabli... 26.01.10, 17:54
            > > Nie płakusiaj, jak ktoś chce, to się nauczy.
            >
            > Tak, sam w domu, tylko po co wtedy studiować??

            Poświęcenie całych studiów na studiowanie z reguły bardzo źle się kończy
            (alkoholizmem, uzależnieniem od narkotyków albo wczesnym zostaniem ojcem/matką)
            - nie można całych studiów poświęcać na studiowanie, część trzeba też poświęcić
            na naukę.
            Żle swoją drogą kończy się też poświęcenie całych studiów na naukę.
            Na studiach trzeba odpowiednio dobrać proporcje pomiędzy czasem poświęconym na
            naukę i czasem poświęconym na studiowanie.
            • Gość: J.J-P. Re: Sukces jak diabli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.10, 19:46
              Swięta racja zweryfikowana empirycznie.
              Na spotkaniu po 25 latach, kumpel który najwięcej czasu "rył"
              stwierdził , że żaluje że studiował, że szkoda tego życia, a
              wszystkie roboty miał poniżej kwalifikacji, że dobra zawodówka by mu
              starczyła. Nic na siłę.
              • Gość: moe Re: Sukces jak diabli... IP: 82.139.156.* 26.01.10, 20:31
                stwierdził , że żaluje że studiował, że szkoda tego życia, a
                > wszystkie roboty miał poniżej kwalifikacji, że dobra zawodówka by mu
                > starczyła. Nic na siłę.

                Studia język i wyjazd
                Ale można również, zawodówka języki i wyjazd.
                • Gość: J.J-P. Re: Sukces jak diabli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.10, 23:27
                  Zawodówka jest jednak dużo tańsza i dla ucznia i dla jego rodziny i
                  dla społeczeństwa.
                  Dlatego studia musza byc płatne, to jest biznes.
                  Nie chcę marnować forsy na kształcenie na poziomie uniwersyteckim
                  pracowników gastronomii w Londynie. Nawet Królewny i jej lordów na
                  to nie stać. Przyuczenie do zawodu wystarczy i do roboty. Gdy studia
                  będą płatne zmaleje liczba studentów , padnie część uczelni i
                  wszystko nabierze właściwych proporcji i nowej jakości.
                  Zresztą jeśli wszyscy mają wyższe to znaczy że jest ono podstawowe
                  lub jest to tylko papier.
        • Gość: michal Re: Sukces jak diabli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.10, 00:31
          gdzie studiujesz ??
    • teaforme MNiSW: Sukces, maturzyści idą na uczelnie techn... 26.01.10, 12:02
      Wydaje sie, ze inzynierow i technikow w Polsce jest wiecej niz
      miejsc pracy. Autor tez chyba nie rozume pewnych nowych nazw,
      biotechnologia choc w nazwie ma technologia, to czesc biologii i
      nauczana jest na Uniwersytetach. To prawda, ze prace zwiazane z
      biologia w EU i USA rozwija sie bardzo szybko i w Polsce wkrotce ten
      tred takze rozwinie sie. Jak na razie to rocznie wychodzi z uczelni
      10-15 razy wiecej inzynierow niz biologow, z ktorych(inzynierow)
      wielu nie znajdzie pracy. Z drugiej strony wiekszosc biologow konczy
      jednak w szkolach a nie laboratoriach, a juz zupelnie niewielu w
      firmach biotechnologicznych. Z tad wniosek, ze nalezy inwestowac w
      biotechnologie i bardziej precyzyjne nauki inzynieryjne raczej niz
      tradycyjne takie jak budownictwo czy mechanizacja. Oczywiscie nie
      mam na mysli o wyparciu pierwszymi drugich, ale o ich zbalansowaniu
      i rozwijanu drugich zgodnie z europejskimi i swiatowymi tredami .
      • Gość: kaczo & sucho Re: MNiSW: Sukces, maturzyści idą na uczelnie IP: 132.170.19.* 26.01.10, 16:23
        "Z tad wniosek, ze nalezy inwestowac w biotechnologie i..."

        Zbyt pozno... ten "pociag" juz odjechal!

        P.S. Piszemy "stąd", a nie "z tad", szanowny "teaform".
        • Gość: erzet Re: MNiSW: Sukces, maturzyści idą na uczelnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.10, 19:43

          Po części to prawda, na palcach jednej ręki szukać w polsce firm
          innowacyjnych, a o działach R&D w większości firm/montowni można
          tylko pomarzyć...
          PS - biotechnologia to szerokie pojęcie...od inżynierii genetycznej,
          przez projektowanie złóż zaopatrzonych w enzymy do katalizy w
          trakcie przepływu przez kolumnę (typowa inżynieria procesowa) po
          bardziej precyzyjne procesy nanotechnologiczne - sam jestem
          inżynierem i biotechnologiem...ciekawa dziedzina nauki...ale
          niestety ...nasz kraj tkwi z biotechem jeszcze w latach 70tych...
          • sokolasty Re: MNiSW: Sukces, maturzyści idą na uczelnie 26.01.10, 21:14
            a o działach R&D w większości firm/montowni można
            tylko pomarzyć...


            Spokojnie, cierpliwości. 20 lat temu nikomu się nie śniło, że Polska będzie
            jednym z największych producentem samochodów (pomijam, że niepolskich). Z tego
            co widziałem w tychże montowniach i fabrykach części, to wpierw zaczyna się od
            samej produkcji, potem dochodzi samodzielna kontrola jakości, potem samodzielne
            zakupy, z czasem R&D.

            Tak na marginesie, czy rozwój innowacyjnego procesu produkcyjnego - czyli
            technologii - to też R&D?
            • kosmiczny_swir A czemu R&D miało by przyjść? 27.01.10, 00:53
              A czemu R&D miało by przyjść? Przyjdzie jeśli będzie to miało sens dla
              właściciela firmy.

              Jak narazie, to Polskie neoliberalne podejście do gospodarki ssie na całej linii.

              Weź na przykład takie Chiny. Chiny niby są członkiem WTO, ale tak naprawdę
              bardzo chronią swój rynek i niesamowicie dużo inwestują w technologię. To są
              wszystko inwestycje chińskiego rządu. Szacuje się, że w 2020 roku większość
              badań naukowych będzie przeprowadzana w Chinach. Do tego, chiński rząd wspiera
              kradzież własności intelektualnej dla swoich firm.

              Powiedz naszym neoliberlanycm tłukom, żeby tak robili. Jak było pomóc stoczni to
              podkulili ogony pod siebie. Francuzi mają wsyzstko gdzieś i wspomagają swój
              przemysł motoryzacyjny. My powinniśmy robić to samo co oni robią. Nieisety,
              Polacy mają mózgi wyprane przez neoliberalną propagandę. Ciekawe kiedy Polacy
              się obudzą i zaczną myśleć a nie tylko powielać poglądy dziennikarzy GW i TVN.
              • Gość: ... Re: A czemu R&D miało by przyjść? IP: 83.142.203.* 27.01.10, 10:04
                a czy nie jedyną firma bio-tech w Polsce nie jest Bioton ?
              • Gość: Janusz Palikot u nas jest R&D w przetworstwe zimnioków na C2H5OH IP: *.chello.pl 27.01.10, 12:21
                co chcesz więcej
      • Gość: józek Re: MNiSW: Sukces, maturzyści idą na uczelnie tec IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.01.10, 16:27
        Biotechnologia jest szeroką dziedziną nauki i wykładana jest zarówno
        na politechnikach, akademiach rolniczych jak i uniwersytetach. We
        wszystkich typach uczelni, kładzie się nacisk na inną część.
        Przykładowo: politechniki - projektowanie procesów technologicznych
        opartych na bioreaktorach, akademie rolnicze - technologia żywności,
        produkcja roślin transgenicznych, uniwersytety - praca typowa
        laboratoryjna, na mniejszą skalę, inżynieria genetyczna ect...
      • Gość: Rep Pń Re: MNiSW: Sukces, maturzyści idą na uczelnie tec IP: *.xdsl.centertel.pl 26.01.10, 16:31
        He he biologów można spotkać wśród rep-ów. Daniel - nie gadaj tyle
        podczas jazdy, bo wypadasz z przemiennika!
      • Gość: zniecierpliwiony Re: MNiSW: Sukces, maturzyści idą na uczelnie tec IP: *.toya.net.pl 27.01.10, 19:51
        Autor tez chyba nie rozume pewnych nowych nazw,
        > biotechnologia choc w nazwie ma technologia, to czesc biologii i
        > nauczana jest na Uniwersytetach.
        Czy tu przedszkole dyskutuje? Zajrzyj na strony politechnik...
    • Gość: m.a MNiSW: Sukces, maturzyści idą na uczelnie techn... IP: *.chello.pl 26.01.10, 12:44
      Niewatpliwie cieszy fakt, ze duzy miedzynarodowy koncern Amcor umiescil swoja linie produkcyjna w Lodzi. Oczywiscie przykro, ze ma klopoty ze znalezieniem wykwalifikowanych technikow do obslugi zautomatyzowanej linii produkcyjnej. Cenny jest tez ten wywiad dziennikarki pokazujacy skale niedomogow ksztalcenia w Polsce.

      Dziennikarz powinien jednak wiedziec, ze w Polsce pensje przestaja byc konkurencyjne w stosunku do reszty swiata, a wczesniejsze decyzje o "wejsciu do Polski" miedzynarodowych koncernow, podejmowane byly w duzym stopniu na podstawie kalkulacji oplacalnosci finansowej- kosztow pracy lub preferencji podatkowych w zwiazku ze specjalnym strefami ekonomicznymi.

      To jednak sie konczy i o przyszlej prosperity kraju i konkurencyjnosci polskiej gospodarki zadecyduje innowacyjnosc, przemysl wysokich technologii i KNOW-HOW pokolen wchodzacych na rynek pracy.

      W Polsce ciagle jest malo firm wymagajacych znajomosci zaawansowanych technologii (na poziomie wyzszego wyksztalcenia). Kierunki zamawiane maja miedzy innymi sprawic by takie firmy "weszly do Polski" lub powstaly w kraju.

      Czy to zbyt duzy wysilek dziennikarski by nawiazac kontakt z JUZ OBECNYMI na rynku polskim firmami wysokich technologii i zapytac ich jak oceniaja rzeczywiste kompetencje absolwentow kierunkow technicznych, ktore sa na ministerialnej liscie kierunkow zamawianych?

      Jako pierwsza wskazowke, proponuje zapoznanie sie z dokumentem Kadry Inzynierskie_materialy Dla DWI, przygotowanym jesienia 2007 r. dla departamentu Wdrozen i Innowacji MNiSW, wspolnie przez General Electrics i przedstawicieli kilku uczelni technicznych.
      • Gość: ally Re: MNiSW: Sukces, maturzyści idą na uczelnie tec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.10, 10:26
        > To jednak sie konczy i o przyszlej prosperity kraju i konkurencyjnosci polskiej
        > gospodarki zadecyduje innowacyjnosc, przemysl wysokich technologii i KNOW-HOW
        > pokolen wchodzacych na rynek pracy.

        bardzo mądra wypowiedź. niestety, wiele osób w Polsce (np. kolesie z Łódzkiej
        Specjalnej Strefy Ekonomicznej) jest zdania, że naszą przyszłością jest
        konkurowanie z Chińczykami, jeśli chodzi o tanią siłę roboczą.
    • Gość: ema gdansk Re: MNiSW: Sukces, maturzyści ruszyli na uczelnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.10, 14:40
      WPOLSCE niema zawodu w którym nie byłoby bezrobocia. Nawet
      inżynierów po Politechnice jest za dużo. Córka kończy biotechnologię
      na Politechnice. Wykładowcy proponują żeby już szukać po znajomości
      miejsc do pracy na kasie w supermarkecie. Pracy po studiach brak.
      Zostaje wyjazd za granicę. A studia są trudne i pracochłonne jeżeli
      traktuje się naukę poważnie.
      • Gość: vicus Re: MNiSW: Sukces, maturzyści ruszyli na uczelnie IP: 192.165.213.* 26.01.10, 16:35
        Jestem informatykiem po PG i zarabiam 5.3 tys na reke po trzech
        latach pracy (pracuje w Gdyni). Wiec nie jest tak tragicznie.
        • Gość: c-- informatyk != inżynier IP: *.chello.pl 26.01.10, 16:47
          nawet jeśli masz w tytule inż. to niewiele masz wspólnego z klasycznym inżynierem, no może poza przyswojonym aparatem matematycznym
          • lemisiaque Re: informatyk != inżynier 26.01.10, 17:10
            > nawet jeśli masz w tytule inż. to niewiele masz wspólnego z klasycznym inżynier
            > em, no może poza przyswojonym aparatem matematycznym

            I?
        • Gość: EMA Re: MNiSW: Sukces, maturzyści ruszyli na uczelnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.10, 17:36
          tylko informatycy są w POLSCE POTRZEBNI? Gdzie mają pracować
          pozostałe zawody? Skończyłam 2 uczelnie UG i AK.MED.DAWNO. Problemów
          ze znalezieniem pracy nie było. Nie każdy ma możliwości żeby
          prowadzić własny biznes.
          • Gość: szef_007 Re: MNiSW: Sukces, maturzyści ruszyli na uczelnie IP: 80.51.48.* 26.01.10, 18:45
            U nas w kraju to jest tak, że prawdziwe pieniądze zarabiają i bedą
            zarabiać prawnicy i lekarze nie wliczam ludzików którzy robotę mają
            przez znajomości tatusia. Inżynier wkłada dużo trudu w kształcenie a
            później przykre rozczarowanie jak dostaje robotę za 1500 zł (Pani ze
            spożywczego tyle wyciąga na m-c), albo by mieć pracę pracuje z panem
            Kaziem po zawodówce na takim samym stanowisku by zdobyć jakieś
            doświadczenie.
        • Gość: moe Re: MNiSW: Sukces, maturzyści ruszyli na uczelnie IP: 82.139.156.* 26.01.10, 18:38
          > Jestem informatykiem po PG i zarabiam 5.3 tys na reke po trzech
          > latach pracy (pracuje w Gdyni). Wiec nie jest tak tragicznie

          Chyba w budżetówce i nie rzucasz sie w oczy,bo inaczej to pewnie byś buta
          zobaczył ;)
          • Gość: qwerty Re: MNiSW: Sukces, maturzyści ruszyli na uczelnie IP: *.cdma.centertel.pl 26.01.10, 19:51
            Bulszyt. Jestem w podobnej sytuacji jak kolega. Z tym, że ja jestem programistą. Firma prywatna. Kasa dobra. Niemniej fakt, że poza ludźmi z IT to reszta inżynierów cienko przędzie.
            • Gość: moe Re: MNiSW: Sukces, maturzyści ruszyli na uczelnie IP: 82.139.156.* 26.01.10, 20:29
              > Bulszyt. Jestem w podobnej sytuacji jak kolega. Z tym, że ja jestem programistą
              > . Firma prywatna. Kasa dobra. Niemniej fakt, że poza ludźmi z IT to reszta inży
              > nierów cienko przędzie.

              Informatyków jak psów.
              Ja bym juz sie dawno przekwalifikował ,gdyby to był taki miód .
              • Gość: maciej Re: MNiSW: Sukces, maturzyści ruszyli na uczelnie IP: *.123.185.45.koba.pl 26.01.10, 21:03
                "Informatyk" to szerokie pojęcie, to tak jakby mianem "budowlaniec" określać
                wszystkich co mają np. coś wspólnego z budową domu - od robotnika, przez
                majstra, po kierownika budowy i architekta.
                • Gość: moe Re: MNiSW: Sukces, maturzyści ruszyli na uczelnie IP: 82.139.156.* 26.01.10, 21:31
                  "Informatyk" to szerokie pojęcie, to tak jakby mianem "budowlaniec" określać
                  > wszystkich co mają np. coś wspólnego z budową domu - od robotnika, przez
                  > majstra, po kierownika budowy i architekta.

                  Oczywiście i większość informatyków prawie nic nie zarobi i biduje
        • Gość: cplus Re: MNiSW: Sukces, maturzyści ruszyli na uczelnie IP: *.e-wro.net.pl 26.01.10, 20:13
          Jestem informatykiem po PWr i zarabiam 3 tys na rękę, po trzech latach pracy (pracuję we Wrocławiu). Więc nie jest mi wesoło.
          • Gość: maciej Re: MNiSW: Sukces, maturzyści ruszyli na uczelnie IP: *.123.185.45.koba.pl 26.01.10, 20:32
            No akurat w naszej branży rozstrzał zarobków jest ogromny i tak było od zawsze.
            Można zarabiać kiepsko w dużym mieście i całkiem nieźle gdzieś "na zapupiu", nie
            ma reguły.

            Inna sprawa, że we Wrocku masz duże pole manewru, więc idź do innej firmy
            zarabiać więcej, czego Ci szczerze życzę :)
        • Gość: ll Re: MNiSW: Sukces, maturzyści ruszyli na uczelnie IP: *.sileman.net.pl 26.01.10, 21:03
          Dzisiaj pracujesz, jutro możesz nie pracować. Rynek pracy to nie tylko wys.
          wynagrodzenia, ale też atmosfera pracy, stabilność, perspektywy rozwoju itd.
          Biorąc to wszystko pod uwagę to raczej wesoło nie jest
      • ninnnus Re: MNiSW: Sukces, maturzyści ruszyli na uczelnie 26.01.10, 16:50
        Po biotechnologii można jedynie zostać na uczelni i robić doktorat za kilkaset
        zł stypendium miesięcznie. Polska nie jest kompletnie przygotowana na
        absolwentów. Chemik jakiejkolwiek postaci (chemik, technolog, biotechnolog,
        itp.) nie ma praktycznie szans na znalezienie pracy. Firmy branżowe szukają
        ludzi z doświadczeniem, ew. na bezpłatne staże czy praktyki. I mają rację, bo
        niewiele osób po ukończeniu studiów rzeczywiście coś wie, a podczas samej nauki
        student uczy się zbyt małej ilości rzeczy praktycznych, żeby mieć podstawy do
        podjęcia pracy na sensownym stanowisku. Jeśli coś się znajdzie - to za minimum.
        Informatycy wszelkiego rodzaju mają akurat łatwiej, bo firmy zatrudniają ich
        masowo, również tych tuż po studiach i to za ładną kasę (od 3 tys. netto wzwyż -
        wśród znajomych absolwentów). A ludzi po biotechnologii kończą najczęściej jako
        przedstawiciele (farmaceutyczni lub medyczni).
        • Gość: dgb Re: MNiSW: Sukces, maturzyści ruszyli na uczelnie IP: *.elektron.com.pl 26.01.10, 18:20
          Nie pojmuję jakim prawem Ministerstwo ma czelność coś tam sobie prognozować na
          za 20 lat. Kto ich rozliczy z tego, że pierw wpuszczą ludzi w kanał, pod tytułem
          biotechnologia, a potem stwierdzą, że zapotrzebowanie zerowe. Omijajcie bio
          szerokim łukiem!
        • kotek.filemon Re: MNiSW: Sukces, maturzyści ruszyli na uczelnie 27.01.10, 10:24
          ninnnus napisała:

          > Polska nie jest kompletnie przygotowana na absolwentów.

          Tru, tru. Biotechnologowi łatwiej znaleźć robotę w zawodzie w UK czy w Szwecji niż w Bolandzie. Taka specyfika republik bananowych. Jedyne miejsce, gdzie czasem zatrudnia się biotechnologów to firmy farmaceutyczne, ale do każdej z dawnych Polfarm leży kolejka kilku tysięcy podań a o przyjęciu i tak decyduje szerokość pleców a nie zawartość głowy, więc nie ma po co się wysilać.
      • Gość: ! Re: MNiSW: Sukces, maturzyści ruszyli na uczelnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.10, 17:11
        Tzw. biotechnologia to słowo wytrych, które w zamyśle sprowadza się do tego aby z biologii zrobić tzw. biotechnologie i ze zwykłych mgr - mgr inż. W Polsce zapotrzebowanie na biotechnologów jest minimalne, podobnie jak wcześniej na biologów, może jedynie zawody nauczycielskie wchłonął pewną ich ilość. Jeżeli ktoś uległ złudzeniom i poszedł na ta biotechnologię to jego sprawa.
    • alfalfa Re: studia powinny być płatne 26.01.10, 16:45
      mam nadzieję, że na zasadzie kredytu te stypendia i ułatwienia są
      obwarowane umową o odrobieniu w przyszłości i nie kształcimy np.
      emigrantów dla UK?
      A.
      • biedun_4 Re: studia powinny być płatne 26.01.10, 17:07
        Swietny pomysl homosowietus!!
        Najlepiej internat, bat, i nauka po ciemku.
        A moze ktos w tym kraju by wreszcie nie uwazal sie za lepszego i pozwolil
        budowac, inwestowac, zatrudniac jajoglowych zeby pracowali jak ludzie.
        Na kazde przedsiewziecie techniczne przypada wiecej nietechnicznych pracownikow
        i jajoglowy musi pracowac za siebie ilku innch darmozjadow siedzacych przy
        paczkach. Jak go to frustruje to wyjezdza, czemu sie dziwic.
    • Gość: hgj MNiSW: Sukces, maturzyści idą na uczelnie techn... IP: *.chello.pl 26.01.10, 17:11
      tylko ilu je skończy.po semestrze dadzą nogę na łopatologię albo na inną
      spychologię.
    • Gość: dom MNiSW: Sukces, maturzyści idą na uczelnie techn... IP: *.nat.student.pw.edu.pl 26.01.10, 17:12
      Tak pojda i potem nie skoncza bo nie dadza rady haha jak na Pw MEIL automatyka robotyka czesto gesto sie robi 11 lat stduia to te mlotki co za moda podazaja a tego nie lubia przegraja zawody
    • myslacyszaryczlowiek1 Balcerowicz pozamykał firmy i zlikwidował przemysł 26.01.10, 17:37
      To i roboty nie będzie. W porównaniu z zachodem zużywamy dwa razy mniej
      energii elektrycznej na głowę mieszkańca. Ten wskażnik bardzo dobrze
      odzwierciedla uprzemysłowienie kraju.
      • Gość: jj Re: Balcerowicz pozamykał firmy i zlikwidował prz IP: 85.222.87.* 26.01.10, 19:58
        z tym nickiem to naprawdę przesadziłeś.
        • Gość: J.J-P. Re: Balcerowicz pozamykał firmy i zlikwidował prz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.10, 00:08
          To Epimedeusz, tylko nieświadomy tego faktu.
      • Gość: q-ku no patrzaj - kubek w kubek jak Lepper mówisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.10, 10:16
        musisz mieć rację bo i pan Przew. Lepper i wszystkie nieroby spod kiosku z piwem
        na moim osiedlu to samo mówią

        ze im Balcerowicz nie daje być menedżerami ze służbowym samochodem
        • myslacyszaryczlowiek1 No popatrz taki głupi Lepper 27.01.10, 18:50
          a wywalczył zgodę na eksport żywności do Rosji. A teraz takie mądre ludzie
          rządzą, że Rosja znowu cofnęła zgodę.
          A jak taki " mundry" jesteś to wskaż mi kraj który osiągnął sukces gospodarczy
          przy skrajnie liberalnej polityce.
    • a.ba sukces połowiczny 26.01.10, 17:43
      "Przez pierwszy rok mieliśmy w tygodniu po osiem-dziesięć
      dodatkowych godzin matematyki i fizyki, żeby wyrównać zaległości ze
      szkoły średniej" !!!!!!!!!
      To raczej "średnio" rokuje o jakości przyszłych absolwentów.
      Studia I stopnia - inżynierskie /3 lata/ można porównać z technikum
      ale bez praktyki (dawne policealki).

      p.s.
      Już wcześniej miałem przyjemność spotkać absolwentów Px (magistrów
      inzynierów) mechaników nie odróżniajacych najprostszych maszyn
      (tokarki czy frezarki).
      Dlatego trudno się dziwić widząc inżyniera na kasie w markecie.
      • Gość: asd Re: sukces połowiczny IP: *.icpnet.pl 26.01.10, 23:26
        to nie jest kwestia przydatności. Po prostu w gimnazjum i liceum robi się teraz
        kaszanę, a nie uczy się czegokolwiek. Łatwo jest zrobić pamięciowe - wykuje lub
        ściągnie dobrze, nie szmata. Ale żeby nauczyć myślenia w matematyce, fizyce czy
        nawet informatyce (śmiech na sali w polskim wydaniu) to już jest sztuka, czego
        patałachy w warszafce nie rozumieją. Ale jeśli mamy dyktat matematycznych
        matołów, którzy obnoszą się ze swoją ignorancją wobec przedmiotów ścisłych to
        jakich wyników mamy oczekiwać od maluczkich?
    • Gość: inż MNiSW: Sukces, maturzyści idą na uczelnie techn... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.10, 17:44
      hehe,a za 5 lat okaże się, że rynek jest przesycony inż. bo ilu faktycznie
      inżynierów w polsce potrzeba?

      inna sprawa to taka, że Ci niby-przyszli-inż. nie potrafią na kierunku
      architektura zrobić rysunku technicznego na zaliczenie. wiem bo sam widziałem
      takich ludzi na różnej maści pwsz-ach itp., za kasę takie rysunki dawali robić
      innym. o wizualizacjach już nie wspominam, bo w zasadzie gdybym przyjmował te
      zlecenia od studentów mógłbym żyć z nich nieźle. ale nie przyjmuję :)
    • Gość: merek A skąd nagle tylu ludzi co matematykę rozumieją?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.10, 17:47
      A skąd nagle tylu ludzi co matematykę rozumieją?! W szkołach dno totalne a tu tyle inżynierów?!?
      Dobrej zabawy z humanistami przyuczonymi do zawodu. W drugą stronę to działa, ale z historyka inżyniera nie zrobisz.
      • Gość: ttt Re: A skąd nagle tylu ludzi co matematykę rozumie IP: *.chr26.1000lecie.pl 26.01.10, 18:17
        Matematyki w ogólniaku nikt "nie rozumiał" bo nie było tkaiej potrzeby, teraz
        będzie obowiązkowa matura z matmy, i jestem pewny, że wcale tak tragicznie ze
        zdawalnością nie będzie.

        A żeby być dobrym inzynierem nie trzeba wcale być wybitnym matematykiem, jasne
        że trzeba znać dość obszerne "podstawy", ale jestem zdania, że np. całek, czy
        nawet liczb zespolonych każdy głupi jest się w stanie nauczyć. No tyle że jak
        nie trzeba, to lepiej "nie rozumieć".
        • Gość: jan Re: A skąd nagle tylu ludzi co matematykę rozumie IP: 77.255.79.* 26.01.10, 22:57
          Matematyke w ogole trzeba rozumiec? Dobre. Ludzie z autyzmem sa
          matematykami
      • Gość: ally Re: A skąd nagle tylu ludzi co matematykę rozumie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.10, 10:23
        > Dobrej zabawy z humanistami przyuczonymi do zawodu. W drugą stronę to działa, a
        > le z historyka inżyniera nie zrobisz.

        skąd ten wniosek?
    • Gość: Kaska do ninnusa..... IP: 194.99.108.* 26.01.10, 17:50
      möj przyjaciel (32)pracuje od 3 lat w bylym NRD jako inzynier
      procesu w firmie przetwarzajacej rope naftowa na rözne produkty (nie
      znam sie sorry) jest po chemii na Polibudzie w Krakowie. Wczesniej
      pracowal w Lotosie i mial "göwniane pieniadze i traktowali go jak
      przynies-podnies-pozamiataj"
      Teraz zarabia okolo 2,500€ na reke plus dodatki i chce namolnie i na
      chama wracac do PL bo mu sie TAK TESKNI !!!! nie moge tego sluchac
      bo nawet jak jezdzil na rozmowy ostatnie miesiace to stwierdzil ze
      nic nie zmienilo sie w traktowaniu potencjalnego pracownika. Olewka
      z göry, nie branie na powaznie osiagniec i to niemalych w ciagu
      ostatnich 8 lat pracy. Znajomosc 2 jezyköw obcych plynnie,itd. Tak
      go zignorowali ze ja bym sie chyba rozryczala. Facet jest zajebisty
      jesli chodzi o kwalifikacje a tu dupa. Posrednik dawal mu 2,5
      tysiaca netto w Krakowie nie dajac mu nadziei na podwyzki w
      najblizszych latach. We wroclawiu spöznili sie na rozmowe 3 godziny
      choc w jednym biurze byli, nie przeprosili a potem nie oddzwonili.
      Jednym slowem potwierdza to MOJA opinie ze w niektörych branzach
      ludzie mlodzi z ambicjami sa traktowani na zasadzie "co wolno
      wojewodzie to nie tobie smrodzie. FACET teraz placze ale na chama
      sie pcha do "domu" bo on z Beskidu jest i za görami teskni. JEZU.
      czyz on nie widzi co sie dzieje, moze jakis argument macie zeby go
      przekonac ze tam sie konczy romantyzm gdzie sie pieniadze
      zaczynaja....bedzie jeszcze zalowal....
      • Gość: hmm Re: do ninnusa..... IP: *.135.c78.petrotel.pl 26.01.10, 20:57
        Skończyłem wcześniej niż on. Też się otarłem o Lotos. Nie jest jak Ci powiedział
        kolega. Niestety, nie uczą na PK "miękkich" umiejętności. Jeśli ktoś jest
        zwolennikiem "zachodniej" kultury pracy niech poczyta komiksy Dliberta: samo
        życie....
        • Gość: Kaska Re: do ninnusa..... IP: 188.107.192.* 26.01.10, 21:27
          mozesz mi to wyjasnic troche blizej bo nie jestem z tej branzy wiec
          kompletnie sie nie znam...a bardzo mnie interesuje ta historia...tez
          sie zastanawiam czego on do PKN nie startuje przeciez mialby dobre
          karty nie rozumiem............
          • Gość: s Re: do ninnusa..... IP: 78.8.136.* 26.01.10, 22:32
            mozesz mi to wyjasnic troche blizej bo nie jestem z tej branzy wiec
            kompletnie sie nie znam...a bardzo mnie interesuje ta historia...tez
            sie zastanawiam czego on do PKN nie startuje przeciez mialby dobre
            karty nie rozumiem............


            ;

            Do PKN to PLEEECY!i to takie szerokie :-)
        • kosmiczny_swir Dilbert to kultura anglosaska 27.01.10, 01:01
          Dilbert to kultura anglosaska. Nie wrzucaj całego zachodu do jednego worka.
          Niemcy i Dania to zupełnie inny świat niż UK i USA.

          To coś tak jak Izrael i Dubaj - obydwa kraje leżą na Bliskim Wschodzie, obydwa
          kraje są rozwinęte gospodarczo, przynajmniej na papierze, podobny klimat, a
          jednak są to dwa inne światy.
    • Gość: EMA MNiSW: Sukces, maturzyści idą na uczelnie techn... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.10, 17:57
      Jeżeli inżynier nie potrafi narysować rysunku technicznego to
      świadczy o poziomie kształcenia na POLITECHNICE. Ale kiedy ja
      kończyłam studia to można do egzaminu podchodzić 2 razy. 3 był tzw.
      komis. Jeżeli się go nie zdało to wyleciało się ze studiów. Albo się
      uczyłeś , albo nie. Dziś egzamin można zdawać 6 razy. W końcu
      wykładowcy się znudzi i jakoś to będzie. A że niewiele umiem to
      jakie ma to znaczenie.
    • Gość: Pandor No to się zdziwią za 5 lat IP: *.galwanotechnika.com.pl 26.01.10, 17:59
      i będą żałować że poszli na studia :-/
    • olias MNiSW: Sukces, maturzyści idą na uczelnie techn... 26.01.10, 18:10
      po co nam inżynierowie? do taśm montażowych? czy na eksport?
      • Gość: tak Re: MNiSW: Sukces, maturzyści idą na uczelnie tec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.10, 19:30
        no własnie po co nam inżynierowie? Zeby być ekonomem lub karbowym
        wystarczy dwie klasy i komunia.
      • Gość: dr inz. biotechnol Re: MNiSW: Sukces, maturzyści idą na uczelnie tec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.10, 22:06
        mgr (mgr inż) biotechnolog w obecnych czasach to NAJLEPSZY Polski
        produkt eksportowy :) Praca dla biotechnologów jest, ale nie w Polsce
    • Gość: stary MNiSW: Sukces, maturzyści idą na uczelnie techn... IP: *.belchatow.msk.pl 26.01.10, 18:28
      elektryk po uczelni ma takie wiadomości: prąd w gniazdku 230V jest
      dwufazowy bo są dwie dziurki, a prąd zmienny polega na tym że płynie
      raz z jednej raz z drugiej dziurki.Uczelnie mają się czym szczycić.
      • Gość: Krecik Stary co ty p... IP: 64.80.3.* 26.01.10, 18:48
        Ja tam nigdy wybitnym studentem nie bylem, ale na tyle mnie
        nauczyli, ze wiedzialem ze w Polsce 220 ma jedna faze.
        Moze sie zdziwisz ale sa kraje gdzie 220 (czy tam 230) ma dwie fazy,
        ale to nie dlatego, ze gniazdka maja dwie dziurki, powiem wiecej
        gniazdka nie maja okraglych dziurek.
    • Gość: student energetyki Re: MNiSW: Sukces, maturzyści ruszyli na uczelnie IP: *.ds2.agh.edu.pl 26.01.10, 19:03
      Studiuje na agh, pytam sie PO CO WCISKACIE LUDZIOM ZE 50% studentow moze liczyc
      na BEZZWROTNE 1000ZL. TO KPINA, DOSTAJE JE 10 NAJLEPSZYCH NA ROKU, I JEZELI NIE
      SKONCZYSZ KIERUNKU MUSISZ TA KASE ODDAC. NIE DAJCIE SIE NABRAC!!!!
      • Gość: 50-tek Re: MNiSW: Sukces, maturzyści ruszyli na uczelnie IP: *.173.30.154.tesatnet.pl 26.01.10, 20:12
        Bo owe 50% liczone jest od liczby studentów przyjętych ponad limit z poprzedniego roku. Jeśli więc limit zwiększy się o 20 osób, stypendia może otrzymać 10. Ot, rewelacja.
    • Gość: zenek MNiSW: Sukces, maturzyści idą na uczelnie techn... IP: *.chello.pl 26.01.10, 19:11
      Sukces to bedzie jak znajdą prace albo otworza wlasna firme. W
      Polsce prawie nic sie nie tworzy, wszystko sie sprowadza, wiec
      zapotrzebowanie na inzynierow jest niewielkie, a jesli juz jest to w
      wiekszosci za tysiac piecset.
    • Gość: J.J-P. Re: MNiSW: Sukces, maturzyści ruszyli na uczelnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.10, 19:15
      Cały ten program rządowy jest do niczego. Pracodawcy niech płacą i
      płacą słono, to inżynierowie będą. Ograniczanie dostępu do rynku
      pracy wzorem prawników to po pierwsze : głupota , tak jak z
      prawnikami doprowadzi to do wynaturzeń (tzw. "kazirodztwa");
      po drugie: już to częściowo istnieje (architektura, budownictwo).
      (przykładowo inż mechanik nie może zaprojektować blaszanego garażu,
      bo nie ma uprawnień budowlanych, ale może zaprojektować kontener
      pomykający 100 km/h.)
      Tylko inż. mechanicy, elektrycy (informatycy) i nauk przyrodniczych
      są w pełni otwarci, na konkurencję zewnetrzną i wewnętrzną.
      Państwowe instytucje ich nie chronią i nie chronią ich praw, ale im
      ciążą.
      (prawo patentowe, prawo autorskie, certyfikaty CE itd. PKN)
      Prezes dopuszcza na rynek wyroby zagraniczne bez opisów
      bezpieczeństwa w j. polskim, bez DTR., często bez certyfikatów i
      zagrażających zdrowiu i bezpieczeństwu pracowników.)
      To jest konkurencja. Dzika konkurencja bo chiński np. producent
      nitownic nie musi płacić podatków na Prezesa Urzędu i na DTR w j.
      polskim)
      Zarobki mają relatywnie niskie bo : ich działalnośc wymaga
      zaangażowania dużo większego kapitału niż działalność prawnika czy
      lekarza, a ich poziom wiedzy jest zbyt zróżnicowany, ( ok. 50% z
      nich nie podoła wezwaniam zawodowym inżyniera) co utrudnia dobór
      zespołów.(inż po WSI, inż pola walki, inż od kosy, inż. informatyk
      który łączy kabelki pomiędzy kompami, ups a drukarkami).
      W większości pracują oni na stanowiskach , gdzie w zupełności
      wystarczyłby technik, czy nawet fachowiec po zawodówce.
      Ich działalność sprowadza się do uruchomienia zakupionej za granicą
      obrabiarki (urządzenia, programu), a nie do jego stworzenia.
      Konstruktorem linii produkcyjnej może być każdy nawet chirurg, byle
      potrafił to zrobić i zorganizował na to forsę i całość chodziła.
      Forsy z banku nie uzyska nawet na bandycki procent, bo bank nie
      zrozumie jego wniosku (nie ma fachowców do oceny ryzyka i meritum
      wniosku nie rozumieją).
      Porównajmy płace prawników i lekarzy i inżynierów (konstruktorów) .
      Zróbmy to fachowo i okaże się , że polski inż. jest 10 krotnie
      tańszy od ceny rynkowej europejskiej. Jak chce coś zarobić to musi
      porzucić pracę intektualną, twórczą, nowatorską na rzecz zarządzania.
      Porównajcie sobie Polskę i Koreę Południową pod wzgledem proporcji
      kierunków kształcenia w populacji i zrozumienie dlaczego u nas
      montują LG, które tam skonstruowali i dlaczego tam robią matryce LCD
      LED. Wszystko jest kwestią proporcji. U nas tzw. "humanistów"
      (studia przyjemnosciowe) jest za dużo i dlatego zginiemy.
      Zdecydowanie łatwiej zostać prawnikiem , dziennikarzem , animatorem
      kultury niż konstruktorem. I większa forsa i łatwiejsze studia, i
      odpowiedzialność wiele razy mniejsza i jeszcze ulgi w podatkach.
      Oddaje to dowcip, stary co prawda :
      błędy księdza wyjdą na sądzie ostatecznym, błędy lekarza są ukryte 2
      m pod ziemią , a błędów inż. nie da się ukryć; patrz syrenka jedzie
      i wszystko widać.
      • Gość: stary inż Re: MNiSW: Sukces, maturzyści ruszyli na uczelnie IP: 85.222.87.* 26.01.10, 19:55
        10/10
        niestety prawda
        dla inżynierów w Polandii pracy nie ma i nie będzie. Kadry, które mieliśmy
        zostały rozgonione, nie ma już ludzi zdolnych coś nowego tworzyć i uczyć
        "inżynierską" młodzież
        polskie firmy sprzedane, te który były bardziej konkurencyjne zostały zaorane,
        działy badawcze zlikwidowane,
        aktualnie dokonywany jest ostatni krok niszczenia polskiej myśli technicznej -
        likwidacja instytutów B&R
        uczelnie zostaną aby udawać iż w kraju naukę mamy, PAN zostanie bo starzy
        pejsaci muszą mieć ciepłe posadki
      • Gość: lala Re: MNiSW: Sukces, maturzyści ruszyli na uczelnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.10, 20:04
        Święta prawda. "Humaniści" obsiadli budżetówkę, ministerstwa, liczne
        twory typu izba inżynierów. Tworzą bzdurne przepisy i na różne
        spsoby potem je interpretują (co urząd to inny obyczaj) ignorując
        wiedzę inżynierską i jej sposoby sporządzania projektów. Wymagają
        coraz więcej opisów i dokumentów, które w języku "nietechnicznym"
        mają im pomóc zrozumieć tajemną wiedzę techniczną i zagwarantują im,
        że nie "dadzą ciała" (wieczne tłumaczenia o zabezpieczeniu przed
        kontrolą, która też jest nietechniczna - tylko humanistyczno-
        prawna). Bo przecież sami nie są w stanie osądzić, czy w projekcie
        jest zastosowana rzetelna wiedza techniczna. Stąd te ustawiczne
        żadąnia dodatkowych oświadczeń i potwierdzeń rzeczy oczywistych,
        tych "zaświadczeń o braku zaświadczenia". Jak to mówią "przeczołgają
        tych projektantów". Po prostu odechciewa się pracowania jako
        inżynier.
      • Gość: moe Re: MNiSW: Sukces, maturzyści ruszyli na uczelnie IP: 82.139.156.* 26.01.10, 20:46
        Nie wiadomo co to będzie.
        Rozwój przemysłu ,technologii jakby w Polsce sie cofną.
        Od stanu wojennego ,nie ma rozwoju jest jedynie ściąganie i powielanie,ale to
        coraz gorzej idzie,bo produkty stają sie coraz bardziej skomplikowane i coraz
        bardziej wyśrubowanie technologiczne i co za tym idzie tańsze.
    • framberg MNiSW: Sukces, maturzyści idą na uczelnie techn... 26.01.10, 19:49
      I tak po studiach wyjadą z Polski. Tu ich pensje zostałyby zeżarte przez
      biurokrację, niepotrzebne procedury, cały system niewydolnej,
      przeszkadzającej, niepotrzebnej administracji.
    • Gość: asd A prawnicy.... IP: *.icpnet.pl 26.01.10, 20:08
      Od razu podobne skojarzenie mi przyszło do głowy - prawnicy. Z nimi nie
      potrafią tak zrobić. To zakłamanie polityków (teraz PO za to odpowiada) mnie
      przeraża. Jak nie ma lobby ludzi kierunków technicznych w sejmie, to szybko
      naszą kasę wywalą i się chwalą, a prawników nie rozbiją.
      • Gość: j Re: A prawnicy.... IP: 78.8.136.* 26.01.10, 20:46
        "Od razu podobne skojarzenie mi przyszło do głowy - prawnicy. Z nimi nie
        potrafią tak zrobić. To zakłamanie polityków (teraz PO za to odpowiada) mnie
        przeraża. Jak nie ma lobby ludzi kierunków technicznych w sejmie, to szybko
        naszą kasę wywalą i się chwalą, a prawników nie rozbiją.
        >>

        Prawnicy są bezpieczni i pewni kasy do końca życia. Dzięki sztucznemu
        ograniczeniu do zawodu, więc śmieją się w noc inżynierom, co ciągną za 2000
        netto a niedługo wylecą z firmy, bo będą za starzy.


    • Gość: edek Re: MNiSW: Sukces, maturzyści ruszyli na uczelnie IP: 188.141.107.* 26.01.10, 20:28
      byl kiedys taki dowcip, ze w PL na jednego robota przypada 100 absolwentow robotyki
      • Gość: moe Re: MNiSW: Sukces, maturzyści ruszyli na uczelnie IP: 82.139.156.* 26.01.10, 20:49
        > byl kiedys taki dowcip, ze w PL na jednego robota przypada 100 absolwentow robo
        > tyki

        A na informatyków 1024 roboli ;)
        No bo minimalna pensja informatyka to 5 tyś ,ktoś musi na nich robić
    • Gość: ff Re: MNiSW: Sukces, maturzyści ruszyli na uczelnie IP: 78.8.136.* 26.01.10, 20:41
      "Żaden sukces. Ścisłowców i inżynierów jest ciągle zdecydowanie za dużo. A tak w
      ogóle to inżynierowie powinni wziąć przykład z prawników itp. i sztucznie
      ograniczyć dostęp do zawodu. WTEDY DOPIERO ZACZNIEMY PORZĄDNIE ZARABIAĆ. "




      Masz świętą rację inżynierze. Korporacyjne ograniczenie do zawodu to wasza
      jedyna droga.

      Jak myślcie, ile by zarabiał taki adwokat, notariusz, czy radca, gdyby każdy
      absolwent prawa, tak jak w Stanach, mógł niczym programista sam zacząć na siebie
      zarabiać i rynek sam wyeliminował najsłabszych lub nie polecanych przez innych?

      Inżynierowie idzcie drogą monopoli prawniczych i stwórzcie korporację zawodową z
      brakiem dostępu do zawodu bez aplikacji bo niedługo pani w Tesco będzie miała
      więcej od was.
      • Gość: fhjfghjfgm Re: MNiSW: Sukces, maturzyści ruszyli na uczelnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.10, 01:01
        Według ciebie w USA nie ma korporacji prawniczych i egzaminów warunkujących
        przyjęcie do takiej korporacji? Pomijam już fakt że obecnie drzwi do zawodów
        prawniczych w Polsce są szeroko otwarte na aplikacje przyjmowany jest każdy kto
        zda egzamin
    • Gość: timmy Re: MNiSW: Sukces, maturzyści ruszyli na uczelnie IP: *.rwd.prospect.pl 26.01.10, 20:44
      No to może ja opowiem o studentach budownictwa:

      - "projekt" z mechaniki budowli, polegający na wyznaczeniu sił w prętach
      kratownicy metodą rittera9czyli zrobienie takiego zadania w domu i pokazanie
      prowadzącemu), przyszło 20 osób i dali po 100 zł za zrobienie, tyle samo
      kosztowały projekty z metody sił i przemieszczeń
      - projekt domku jednorodzinnego, bez obliczeń, takie rysuneczki na pierwszy rok,
      po 200 szły
      - z mechaniki gruntów, posadowienie bezpośrednie, pale i ściana oporowa(każdy
      projekt zajmuje 2 godziny razem z nauczeniem się jak go wykonać) - 200 zł
      - projekt hali stalowej 600 zł, zawodnicy(3 rok studiów) zapytani czy dźwigar ma
      być blachownicą czy może być z kształtownika nie wiedzieli co to jest
      blachownica, o takich cudach jak klasa przekroju już w ogóle nie słyszeli...
      jeżeli tacy będą inżynierowie to ja tej Rzeczypospolitej nie chcę oglądać za 30 lat.



      • Gość: maciej Re: MNiSW: Sukces, maturzyści ruszyli na uczelnie IP: *.123.185.45.koba.pl 26.01.10, 21:11
        Widzicie? Na wiedzy inżynierskiej można dobrze zarobić :)

        Też tak sobie kiedyś dorabiałem na studentach, tylko za miękki jestem i żal było
        mi z nich zbyt mocno zdzierać :(
        • sokolasty Re: MNiSW: Sukces, maturzyści ruszyli na uczelnie 26.01.10, 21:18
          Ja raz z jednego zdarłem, dał się.
      • Gość: robur Re: MNiSW: Sukces, maturzyści ruszyli na uczelnie IP: 123.200.172.* 26.01.10, 23:15
        teraz wiecie dlaczego tylu inzynierow zajmuje stanowiska ktore
        kiedys byly przeznaczone dla technikow, technik 20 lat temu posiadal
        wieksza wiedze niz dzisiejsdzy inzynier, podam przyklad kopalni
        wegla w Belchatowie gdzie kierownik nizszego szczebla (ktory musi
        byc min. mgr inz) pracuje 20 lat na tym stanowisku, a praca jego
        polega na sprawdzaniu obecnosci i zamawianiu sprzetu np. dzwigow.
        czy czlowiek wykonujacy taka prace musi studiowac 5 lat na wyzszej
        uczelni?
      • Gość: sdsdsd Re: MNiSW: Sukces, maturzyści ruszyli na uczelnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.10, 01:04
        Ale ile to będzie gruzu do wywiezienia :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka