Gość: sdjkglah IP: *.piekary.net / *.piekary.net 10.02.04, 20:07 Zgodnie z instrukcjami od szefów z SLD Bumar musi chcieć co najmniej 500 mln$ Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: wir Re: Prześwietlanie irackiego kontraktu IP: *.qc.sympatico.ca 10.02.04, 22:00 Bumar teraz zgodzi sie za 150 milionow, albo i mniej, a zrobi to wszystko co chcial za 570 milionow. Oczywiscie straci na tym, ale Ameryce trzeba przeciez pomagac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawl Ciekawe co o tym wszystkim myślą Amerykanie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.04, 23:28 Czy nas już zupełnie pogięło? Miller chce prześwietlać amerykański przetarg?! Mało ma rodzimych przekrętów? Na miejscu Amerykanów już dawno dałbym sobie spokój i kupił sprzęt rumuński, bułgarski albo ukraiński. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej Re: Ciekawe co o tym wszystkim myślą Amerykanie.. IP: *.tpgi.com.au / *.tpgi.com.au 10.02.04, 23:47 Nie interesuje mnie co o tym mysla amerykanie (w przeciwienstwie do goscia Pawla)bo najzwyczjniej w swiecie sram na amerykanow! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taktak Re: Ciekawe co o tym wszystkim myślą Amerykanie.. IP: *.pl.tesco / *.pl.tesco-europe.com 11.02.04, 09:51 > Na miejscu Amerykanów już dawno dałbym sobie > spokój i kupił sprzęt rumuński, bułgarski albo ukraiński. Albo choćby czeski - od dawna słynący naprawdę wysoką jakością... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sanctrum Albo to nowa metoda na bankructwo BUMARU. Jak? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 11.02.04, 00:30 Ano tak. Wystarczy, że BUMAR podpisze z NOUR umowę i rozpocznie produkcję, zatrudni nowych pracowników, zainwestuje w infrastrukturę i materiały, wyprodukuje np. 50% zamówienia, a tu nagle NOUR zacznie zwlekać z zapłatą. A potem nagle któryś z przegranych zaskarży przetarg i całe przedsięwzięcie zostanie natychmiast wstrzymane bo takie jest prawo w USA. Papierkowy NOUR popisowo zbankrutuje. Potem BUMAR zbankrutuje, bo już za nic w świecie nie odzyska kasy, a "święci" amerykanie nie dość, że przeprowadzą nowy przetarg i go wygrają to jeszcze zniszczą konkurencję i przejmą część rynku. Ja na miejscu BUMARU długo bym się zastanawiał nad podpisywaniem umów z NOUR - chyba że NOUR uzyska gwarancje rządu USA. W każdym razie powinni zatrudnić sztab dobrych prawników znających prawo w USA. Za dużo dymu już powstało wokół przetargu i zaskarżenie to tylko kwestia czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolo Re: Albo to nowa metoda na bankructwo BUMARU. Jak IP: 5.5R* / *.nyc.untd.com 11.02.04, 03:35 masz racje, w Stanach czesto kase robi sie na przekretach, wiec Bumar powinien sie dobrze zabezpieczyc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaxa Re: Prześwietlanie irackiego kontraktu IP: *.acn.waw.pl 11.02.04, 04:28 Nie rozumiem, o co cała ta zadyma. Przecież to prosta sprawa: 1. Rząd USA przeznaczył na sfinansowanie uzbrojenia nowej armii irackiej kwotę X, pewnie coś w granicach "do 600 mln USD" albo coś. 2. Zorganizowano lipny przetarg, którego zasady niby ustaliła Iracka Rada Zarządzająca. 3. Kiedy przetarg zbliżał się do rozstrzygnięcia, Amerykanie zorientowali się, że po pierwsze firmy startujące celują w górną granicę kwoty, a po drugie, ani trochę z tej kasy może nie wrócić do USA w żadnej postaci, bo pójdzie do firm zagranicznych. (Tu uwaga: praktyką, która może się podobać lub nie, ale jest stosowana, jest mniej lub bardziej formalne wskazanie przez dającego kasę, jak i na kogo ma być wydana. Jak ktoś pamięta początek lat 90. w Polsce, to wie, że np. uniwersytet X w Niemczech dawał kasę na cykl seminariów w polskim uniwersytecie Y, ale Y musiał np. 75 proc. tej kwoty wydać zapraszając wykładowców z X. Tamci się finansowali poza oficjalnym obiegiem i jeszcze mieli gębę dobroczyńców, a nasi wpisywali sobie w dzienniczek osiągnięć prestiżowy cykl wykładów i jeszcze im na dwa dobre komputery zostało. Tak finansowano drogi, oczyszczalnie ścieków, lotnictwo, rolnictwo i służbę zdrowia. Tak pewnie jest i w Iraku). 4. Amerykanie, którzy przezornie wystawili do przetargu w celach kontrolnych swoją mało znaczącą agendę wywiadu ze słabą ofertą (czyli Nour, który z kolei miał pozbierane byle jak i byle gdzie suboferty od zaprzyjaźnionych innych agend wywiadu, np. od Ostrowski Arms, którą to firmę, jak wszystko wskazuje, prowadzi współpracownik CIA pod kontrolą polskich WSI), zrozumieli, że muszą w ramach warunków ten przetarg wygrać, a po jego wygraniu ponownie rozdać karty pod stołem, bo zaczyna to wyglądać niedobrze. Jak wygra Bumar, to nie zarobią Hiszpanie, jak zarobią Hiszpanie, to nie będzie okazji do dania kasy zaprzyjaźnionym Jordańczykom itd. To są niuanse, których komisja przetargowa nie zrozumie. Żeby Nour wygrało, zmieniono warunki przetargu na takie, by najwięcej ważyły referencje, a referencje Nour miał najlepsze pod słońcem, bo podżyrowane pośrednio przez Langley. 5. Nour rzeczywiście wygrało, większość świata ma to w nosie, bo mało kogo w cywilizowanym świecie ta wojna obchodzi, a 300-500 mln dolarów to może nie jest mało, ale też nie przesadzajmy, można za to raptem 10-20 Herculesów kupić albo 5 w miarę nowych myśliwców. Owszem, to dużo jak na prymitywne uzbrojenie w półautomatyczne dzidy zacofanego kraiku Trzeciego Świata, jak się to przeliczy na proste kałachy, menażki, tanie samochodziki honker (na Toyoty pickup z zamontowanym MG, najpopularniejszy pojazd bojowy tamtej strefy klimatycznej, już trochę za mało). 6. Nour przystąpiło do akcji, m.in. przez swojego człowieka w Polsce, w Ostrowski Arms, próbując dyskretnie powiedzieć bumarowcom i innym: "ciiiicho, chłopaki, teraz się dogadamy, dostaniecie ten kontrakt bokiem, trochę się urwie, trochę puścimy Ukraińcom, trochę Hiszpanom, nikt nie będzie stratny". Przy okazji Amerykanie mogliby przełożyć pieniądze w banku ze skrytki z napisem "Fundusze budżetowe na Irak" do skrytki z napisem "Operacje specjalne wywiadu" w obrębie tego samego budżetu państwa. Przekładający wziąłby swoje 3 procent, niektóre rzeczy szły by przez USA, ochrona własnych miejsc pracy, wsparcie własnych producentów przed wyborami, jakoś by te pieniądze jeszcze popracowały na ekipę Busha. 7. W tym zamieszaniu nie przewidzieli Amerykanie trzech rzeczy (a tacy mądrzy): że polskie głupki, inaczej niż w USA, Hiszpanii czy gdziekolwiek, zaraz zrobią z tego sensację dnia i będą to wałkować, choć wszyscy na świecie trzymają w takich sprawach gębę na kłódkę; że prezes Bumaru będzie poza krajem, podobnie jak minister obrony, i kiedy sprawa wyjdzie, to zaraz za komentowanie zabiorą się jacyś głupkowaci politycy i gadatliwy wiceprezes Bumaru; i że Ostrowski, matko boska, NIE ma pozwolenia na obrót międzynarodowy produktami specjalnymi, a jedynie na krajowy (no tu już nawalili, trzeba było do WSI zadzwonić dwa dni wcześniej, a już by Ostrowski miał wszystkie kwity, a może nawet biuro na niedostępnym wysokim piętrze jakiegoś biurowca, zamiast w tej oficynie). Rzutem na taśmę chcieli zrobić z niego doradcę, albo handlarza towarem cywilnym, który dopiero za granicą zmieni się w wojskowy (honkery pojadą np. na Słowację jako furgonetki do przewozu warzyw w kolorze indygo, tam je się przemaluje na piaskowo-khaki i zainstaluje jarzmo z karabinem AKM 7.62 czy coś). Ale, kurde, nie wypaliło, bo red. Pieńkowska i red. Olejnik nie popuszczą okazji, by się popisać elokwencją (podobnie jak 72465762542 innych dziennikarzy). No, trudno. 8. Teraz Nour prawdopodobnie porzucił już Ostrowskiego, który na otarcie łez dostanie jakieś ochłapy, np. napisze za 100 tys. USD dwukartkową ekspertyzę nt. możliwości sprzedaży rakiet Malutka do Laosu, i poszedł Nour do Bumaru. W Bumarze znów jakiś głupek postanowił polecieć z tym hiciorem do mediów. Byłem kiedyś w Bumarze Łabędy, więc nic mnie nie dziwi, cud, że miejscowa ludność nie jeździ na działki po kalarepkę czołgami "Twardy", bo wynieść stamtąd można nawet PT91, co tam głupi przeciek. Sądzę, że w całym Bumarze jest dosyć podobnie. 9. Jak Amerykanie przeczytają szczegóły swojej oferty w jutrzejszych gazetach, to Bumar do 2050 r. będzie handlować pancernymi sankami z Grenlandią i kapslowcami z Mauritiusem. A przeczytają. 10. Oczywiście, Bumar by w sumie z 200-300 mln dostał, Amerykanie by poza kwotą przetargową jakąś kasę dorzucili. Austracy pistolety Glock dla Iraku produkują w USA, choć niby z Austrii do Iraku bliżej. Ale dają miejsca pracy Amerykanom. Pewnie by Andoria musiała na szybko jakąś montownię honkerów pod St. Louis uruchomić, podniosło by to koszty, ale Amerykanie by zapłacili ułatwieniami eksportowymi na swój rynek, sami by kupili jeszcze ze sto Dromaderów i trzysta honkerów dla Wenezueli albo Salwadoru, i byłoby git. Ale nie, Bumar musiał polecieć do mediów. No, czad. Ciekawe, co dalej. Sądzę, że w końcu ktoś w Bumarze i paru gazetach złoży wizytę i coś im wszystkim o mordzie i kuble powie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Niemczyk Re: Jak hartowala sie stal..Bumaru IP: *.sympatico.ca 11.02.04, 07:07 Pan Ostrowski, wnuk wielkiego komunisty i pisarza dopisal wlasnie nastepna czesc powiesci eposu Jak hartowala sie stal. Ta czesc bedzie miala tytul: Jak hartowala sie stal...Bumaru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: usa wy obsesyjne glupki? IP: *.client.comcast.net 11.02.04, 08:12 Bumar produkuje buty ktore sie rozklejaja, kamizelki kulootporne ktore chronia tylko przod zalnieza i sa ciezkie jak jasna cholera, tarpany zwane honkerami ktore sie rozpadaja i sa gowno warte. Po za tym lapowka dla sld. Idioci. Pies drapal bumar. W ameryce wszysy korzystaja z posrednikow. Tym razem sld dostanie fige i kopa w dupe. A ostrowski? Pozyjemy zobaczymy. Tylko przestancie szczekac na razie. Odpowiedz Link Zgłoś