Dodaj do ulubionych

Szef McDonalds atakuje przeciwników zestawów Ha...

14.12.10, 16:55
Panie Syner . Niektórzy konsumenci wybierają narkotyki i rzą walczy z dilerami , ma przestać.
Obserwuj wątek
    • Gość: Styropian Re: Szef McDonalds atakuje przeciwników zestawów IP: 212.160.157.* 15.12.10, 08:24
      Happy Meals do podziemia!
      • Gość: outsider Re: Szef McDonalds atakuje przeciwników zestawów IP: *.phlapa.east.verizon.net 15.12.10, 08:42
        to tak jakby wciskac dzieciom papierochy, wraz z zabaweczkami, o nazwie Happy Meal w imie wolnosci wyboru, robic sobie z nich miewolnikow-konsumentow, a potem obciazac systemy ubezpieczenia medycznego, nabijac kasy ubezpieczalni. A wszystko w imie wyzszosci biznesu nad jakoscia zycia.
        • silesia7 Bredzisz 15.12.10, 08:59
          Żaden rodzic przeciez nie kupi dziecku papierochów, nawet gdyby byly w zestawie Happy meal.
          • Gość: kibuc Re: Bredzisz IP: 193.22.252.* 15.12.10, 09:05
            > Żaden rodzic przeciez nie kupi dziecku papierochów, nawet gdyby byly w zestawie
            > Happy meal.

            No właśnie. A Happy Meal już kupi, choć w dłuższej perspektywie skutki dla zdrowia też są dewastujące, od otyłości, przez choroby układu krwionośnego do raka jelit i żołądka.
            • Gość: majk Nikt nie zmusza do kupowania w macu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.10, 10:48
              Paniał?
              • Gość: miklos Re: Nikt nie zmusza do kupowania w macu IP: *.adsl.inetia.pl 15.12.10, 12:37
                Jak nie zmusza, jak zmusza.

                Przeciez caly ten burdel idzie o to, ze oni MANIPULUJA TWOIM DZIECKIEM, prowadzac kampanie marketingowa przeciwko tobie.De facto, zmuszaja cie do zarcia w macku poprzez przekabacanie twojego dziecka. Happy Meal to nie jest zaden wolny wybor, bo to produkt ostro nakierowany i reklamowany dzieciom. O ile mozesz powiedziec, ze "ba, mnie reklamy sie nie imaja" (jakby nie mialy _zadnego_ wplywu na czowieka, to jak myslisz po co tyle by ich robili, zamiast konkurowac np cena...), to nie mozna tego samego powiedziec o 6, 10 letnim dziecku!

                Gdyby jakas inna firma uparcie wciskala twojemu dziecku papierosy i kokaine, i ciagle przwekonywala ze ciezkie narkotyki sa fajne, cool i okej, dzialajac 100% przeciwko twojemu wyhowaniu wlasnego dzicka, to tez bys byl zdeczka wku...ony.


                I zwroc uwage, tu nie chodzi tu o zakaz sprzedawania hamburgerow (dzieciom), tak jak prubuje to przedstawic CEO McDonalda, chodzi o zakaz PROMOWANIA hamburgerow bezposrednio i wylacznie dla malych dzieci.
                • jimmyjazz zakazać sprzedaży oleju i ziemniaków!!! 15.12.10, 13:23
                  Z tego gówna się robi frytki.

                  A frytki wiadomo - tłuszcz = miażdżyca = szpital = koszty = dziura budżetowa.

                  Wprowadzić ustawowy nakaz wsuwania sałaty 5 * dziennie.

                  Debilom można wszystko zrobić - byle powiedzieć, że to w trosce o nich.
                  • kretynofil Wyraznie nie rozumiesz... 15.12.10, 13:42
                    Syfiaste zarcie, tak jak alkohol i papierosy, powinno byc dostepne dla doroslych, rozumnych ludzi.

                    Skoro mozna zabronic sprzedazy tych produktow nieletnim to dlaczego mamy dopuszczac promowanie otylosci wsrod dzieci?

                    To nie chodzi o to zeby ludzi chronic, tylko o to zeby prawo bylo spojne. Jesli nie wolno sprzedawac dzieciom papierosow i alkoholu, to sprzedaz slodyczy/szajsfoodu powinna byc rowniez zabroniona.

                    Jesli dorosli chca palic/pic - ich sprawa. Jesli chca sie spasc jak swinie - tez ich decyzja...

                    A co do frytek z ziemniakow - kiedy ostatni raz widziales takie w mcdo? Bo ja jak zyje nie widzialem w mcdo niczego co by przypominalo znane nauce warzywa/owoce...
                • gem58 Re: Nikt nie zmusza do kupowania w macu 15.12.10, 13:24
                  Jak nie umiesz dziecku wytłumaczyc że w reklamach jest generalnie nieprawda i nie umiesz narzucić DZIECKU że ni zjecie m maku tylko w domu to lepiej nie bierz się za robienie dzieci. Nic dobrego z tego nie wyniknie.

                  W zasadzie idąc krok dalej tropem Twojego rozumowania uważam że powinni zabronić życia - kto żyje ten umiera!
                  • artie40 Re: Nikt nie zmusza do kupowania w macu 15.12.10, 14:25
                    gem58 napisał:

                    > Jak nie umiesz dziecku wytłumaczyc że w reklamach jest generalnie nieprawda

                    To nie takie pproste jak się wydaje ;-). Jak byłem mały, rodzice mi tłumaczyli że słodycze są niezdrowe, i co? I nic, wiedziałem swoje - że mi smakują. Tyle, że były to czasy wyrobów czekoladopodobnych, więc nie bylo i wyboru i konsekwencji.


                    nie umiesz narzucić DZIECKU że ni zjecie m maku tylko w domu to lepiej nie bierz
                    > się za robienie dzieci. Nic dobrego z tego nie wyniknie.

                    No, ponarzucaj tak dziecku, to wedle ustawy wprowadzonej w tym roku przez PO o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, wylądujesz w pudle, a dziecko w izbie dziecka. Nie wolno dziatwy stresować.
                    • jimmyjazz eeee 15.12.10, 15:55
                      artie40 napisał:

                      > No, ponarzucaj tak dziecku, to wedle ustawy wprowadzonej w tym roku przez PO o
                      > przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, wylądujesz w pudle, a dziecko w izbie dzi
                      > ecka. Nie wolno dziatwy stresować.

                      Zaraz się dowiemy że happy meal'e to dilerzy pod szkołami rozdają. 2 pierwsze za darmo, bo potem przychodzą i dziękując płacą 100 za zestaw.

                      Zaraz wyjdzie ustawa na wzór tej o sprzedaży alkoholu - nie będzie można sprzedawać hamburgerów w promieniu 100m od szkoły.
            • Gość: qba Re: Bredzisz IP: *.compnet.com.pl 15.12.10, 11:59
              o kurcze takie te jedzenie grozne Co oni tam aplikuja Trucizny jakies xD ?
              • Gość: M Re: Bredzisz IP: *.globalconnect.pl 15.12.10, 13:13
                trucizny nie tylko od tego jedzenia zaczynasz zadawać pytania jak wyżej...
          • kretynofil Co jest o tyle dziwne... 15.12.10, 09:36
            ...ze statystycznie rzecz biorac - papierosy sa zdrowsze od otylosci.

            Otylosc w krajach rozwinietych zabija rocznie wiecej ludzi niz papierosy i alkohol razem wziete - dlatego zdrowiej jest dac dzieciakowi szluga i piecdziesiatke niz happy meal.

            Zrozumial?
            • silesia7 Totalnie bez sensu wywód 15.12.10, 10:52
              Przeczytaj jeszcze raz co napisales i zastanów sie co wnosi twoj wpis do dyskusji. No chyba ze chcesz zeby zabronic tradycyjnych happy mealow, a dopuscic takie z cygaretą i setą :).
              • kretynofil Gratuluje... urody? 15.12.10, 11:42
                Bo rozumu, jak widze, pogratulowac nie mozna.

                Twierdzisz ze zaden rodzic nie kupilby dziecku papierosow nawet gdyby byla do nich dolaczona zabawka. Ja udowadniam ze moglby to zrobic, gdyby wiedzial ze szkodliwosc pozywienia z McDo jest wieksza niz szkodliwosc papierosow. Rzecz w tym ze ludzie o tym nie wiedza/chca ta wiedze ignorowac.

                Ludzie zgadzaja sie na trucie dzieci dlatego ze te dzieci chca dostac zabawki Happy Meal - tak wiec mozna przypuszczac ze jesli ktos kiedys dolaczy do paczki papierosow zabawke to rodzice beda te papierosy kupowac swoim dzieciom.

                Generalnie to nie nalezysz do tych bystrzejszych, co?
                • meth.p Re: Gratuluje... urody? 15.12.10, 12:03
                  kretynofil napisał:
                  > Generalnie to nie nalezysz do tych bystrzejszych, co?

                  Twoj dawno zaginiony syn?

                  > Ja udowadniam ze moglby to zrobic

                  Udowadniasz gdzie? Ja widze, ze swoja zwykla tyrade z pozycji narcyza i znawcy przedstawiles, ale dowodu tu nie widze.
                  • kretynofil Tobie tez myslenie za bardzo nie wychodzi, co? 15.12.10, 12:23
                    Prosta sprawa: skoro rodzice moga zafundowac dziecku bardziej szkodliwa trucizne (McDo) pod ich naciskiem wywolanym presja na posiadanie dolaczonej do trucizny (McDo) zabawki to TYM BARDZIEJ beda w stanie zafundowac dziecku mniej szkodliwa trucizne (papierosa) jesli dzieci beda sie domagaly dolaczonej do tej trucizny (papierosa) zabawki.

                    Caly myk polega wlasnie na tym ze otylosc jest bardziej szkodliwa od palenia.

                    Dlatego: jesli uda sie koncernom nikotynowym wmowic dzieciom ze posiadanie zabawki dolaczonej do paczki papierosow jest trendy to ci sami rodzice ktorzy karmia je Happy Meal bez oporow kupia tym dzieciom papierosy.

                    Tak trudno przeprowadzic takie rozumowanie?

                    A moze nadal sie nie zgadzasz? To nastepnym razem sie wysil i zamiast wycieczek personalnych urazonego ego postaraj sie skupic oraz splodzic posta zawierajacego jakas argumentacje?
                    • Gość: meg Moje zdanie IP: 109.77.77.* 15.12.10, 20:27
                      Generalnie, rodzice zapewne nie maja takiej wiedzy jak ty, kretynofil, i nie wiedza, ze zabawki z Happy Meal sa toksyczne, a zarcie niezdrowe. Nie raz widzialam w Irlandii (gdzie mieszkam), jak matki pakuja niemowlakom nugetssy to buzi. Mysla, ze tam jest drob w srodku wiec jak to moze zaszkodzic dziekcku. Nie zdaja sobie sprawy, ze olej byl zmieniany tydzien temu. Mam tez nieodparte wrazenie, ze IE i UK dzieciaki produkuje sie tylko i wylacznie dla wlasnego zysku (benefity, utrzymanie sie w pracy). Potem matki maja w doopie, czy dziecko dobrze sie odrzywia, czy sie dobrze uczy. Nie raz juz widzialam matke, ktora miala papierocha w jednej rece a dziecko trzymala w drugiej. Ale jedzie taka kwoka wanem, w srodku piatka dzieci, a ona kopci na calego. Niec wiec dziwnego, ze mlodziez na Wyspach nie zachywca ani zachwaniem, ani inteligencja ani tez wyglądem. Ludzki smietnik, wiesniaki i tyle na ten temat.
                • jimmyjazz bzdura 15.12.10, 13:29
                  kretynofil napisał:

                  > Twierdzisz ze zaden rodzic nie kupilby dziecku papierosow nawet gdyby byla do n
                  > ich dolaczona zabawka. Ja udowadniam ze moglby to zrobic, gdyby wiedzial ze szk
                  > odliwosc pozywienia z McDo jest wieksza niz szkodliwosc papierosow. Rzecz w tym
                  > ze ludzie o tym nie wiedza/chca ta wiedze ignorowac.

                  Musisz jeszcze uduwodnić że paczaka fajek jest mniej szkodliwa od jednego zestawu z maca.

                  Bo z tego że otyłość zabija więcej osób nie niż papierosy nie wynika że jednorazowa paczka fajek jest mniej szkodliwa od jednorazowej wizyty w macu.
                  Dodatkowo happy meal nie uzaleznia.
                  Jak ktoś żre i tyje to będzie żarł i tył i bez dostępu do maca.
                  • kretynofil To akurat nie jest trudne... 15.12.10, 13:38
                    > Musisz jeszcze uduwodnić że paczaka fajek jest mniej szkodliwa od jednego zestawu z maca.

                    A ile zestawow z mcdo mozesz zjesc dziennie zeby nie przytyc?

                    Bo wiesz, zeby miec problemy wywolane paleniem musisz wypalic paczke dziennie. Jedz dzien w dzien przez miesiac po jednym zestawie z mcdo - i zobaczysz jak to wplynie na Twoja wage.

                    Po roku spokojnie przybierzesz 5-10kg. W ciagu pieciu lat staniesz sie chorobliwie otyly.

                    > Dodatkowo happy meal nie uzaleznia.

                    Teoretycznie. Tylko ze szlugi rzucilem w tym samym momencie co niezdrowe zarcie (jakies 8 miesiecy temu) - i papierosow mi nie brakuje a szajsfood z mcdo nadal za mna chodzi.

                    Przypadek? Nie, raczej nie.

                    > Jak ktoś żre i tyje to będzie żarł i tył i bez dostępu do maca.

                    Oczywiscie. Rzecz w tym zeby nie przyzwyczajac dzieci do jedzenia szajsfoodu od malego bo konsekwencje tego sa bardzo powazne...
                    • jimmyjazz i wszystko jasne 15.12.10, 15:52
                      kretynofil napisał:

                      > A ile zestawow z mcdo mozesz zjesc dziennie zeby nie przytyc?

                      To zależy ile kcal ktoś spala. Jeden może 2 a górnik z przodka zje 4 i nic.

                      > Teoretycznie. Tylko ze szlugi rzucilem w tym samym momencie co niezdrowe zarcie
                      > (jakies 8 miesiecy temu) - i papierosow mi nie brakuje a szajsfood z mcdo nada
                      > l za mna chodzi.

                      No i wszystko jasne - neofita. Tacy się najgorsi. Będzie nawracał tłumy.

                      1. Jakie kurna "teoretycznie"???
                      2. I do tego idowadniasz tezę "szajsfood z mcdo nadal za mna chodzi" na zasaszie - u mnie tak jest. To że lubisz/lubiłeś się obrzerać niczego nie dowodzi dla ogółu.
                      3. Zjedzenie od czasu do czasu czegoś w macu jest kompletnie nieszkodliwe. Wypalenie od czasu do czasu paczki fajek jest szkodliwe.
                      4. Raczej się nie da palić "od czasu do czasu" tylko albo się pali albo nie. Właśnie dlatego że fajki uzalezniają.

                      > Oczywiscie. Rzecz w tym zeby nie przyzwyczajac dzieci do jedzenia szajsfoodu od
                      > malego bo konsekwencje tego sa bardzo powazne...

                      Drogi neofito :) zmien login :)

                      Chodzi o to by mieć umiar. Można dzieci karmić od czasu do czasu nawet i w macu - nie zaszkodzi. Ważne by nie robić z niego religii.
                      • kretynofil Misiu-pysiu ;) 15.12.10, 16:11
                        > To zależy ile kcal ktoś spala.

                        Technicznie rzecz biorac? Nie, nie zalezy. Jesli zastapisz normalny (zdrowy*) posilek takim z mcdo to niezaleznie od tego ile spalasz - przytyjesz (chyba ze na normalnym zarciu chudles).

                        * - mam na mysli cos co zawiera substancje odzywcze i ma mniej niz 500 kcal.

                        > No i wszystko jasne - neofita. Tacy się najgorsi. Będzie nawracał tłumy.

                        Nie, misiu-pysiu. Raz ze nie neofita, dwa ze nikogo nie chce nawracac.

                        Po prostu cholera mnie bierze ze przepisy sa do tego stopnia "nierowne". Jesli mozna kogos zabic samochodem tak jak rewolwerem - to jedno i drugie powinno byc rownie dostepne. Tak samo: jesli mozna opodatkowywac szlugi (celem pokrycia kosztow leczenia) to tak samo powinny byc opodatkowane produkty wysokokaloryczne - bo leczenie otylosci tez kosztuje.

                        I gornicy z przodka nie maja tu nic do rzeczy - bo czlowiekowi zdrowo sie odzywiajacemu, uprawiajacemu sport paczka szlugow tez mniej szkodzi niz kanapowemu zgnilkowi - a obaj placa tyle samo akcyzy.

                        > 1. Jakie kurna "teoretycznie"???

                        Ano teoretycznie zalezy to od wielu czynnikow. A praktycznie jest tak ze jesli zastapisz jeden posilek dziennie zestawem z mcdo to przytyjesz - niezaleznie od spalania, bo w 99% przypadkow normalny posilek zawiera mniej kalorii/gowna niz standardowy posilek w mcdo.

                        > 2. I do tego idowadniasz tezę "szajsfood z mcdo nadal za mna chodzi" na zasaszie - u mnie tak jest.

                        Nie. To oznacza tyle tylko ze szajsfood moze uzalezniac. Papierosy tez nie uzalezniaja kazdego. Tak samo alkohol mozna pic cale zycie i sie od niego nie uzaleznic. Dlaczego w takim razie sprzedaz alkoholu nieletnim jest zakazana?

                        > 3. Zjedzenie od czasu do czasu czegoś w macu jest kompletnie nieszkodliwe. Wypalenie od czasu do czasu paczki fajek jest szkodliwe.

                        Bzdura. Oczywiscie ze nie. Substancje smoliste i nikotyna to zwykle zanieczyszczenia (tak jak skladniki szajsfoodu) ktore normalny zdrowy organizm usuwa bez problemu. Problem zaczyna sie wtedy kiedy te toksyny sa dostarczane regularnie i organizm nie nadaza z ich usuwaniem/akumuluje je w tkankach.

                        > 4. Raczej się nie da palić "od czasu do czasu" tylko albo się pali albo nie. Właśnie dlatego że fajki uzalezniają.

                        Moj szef w robocie pali po piec-szesc fajek co impreze (srednio raz na tydzien) od ponad dziesieciu lat.

                        > Chodzi o to by mieć umiar. Można dzieci karmić od czasu do czasu nawet i w macu - nie zaszkodzi. Ważne by nie robić z niego religii.

                        Oczywiscie ze tak. I nie mowie zeby robic inaczej.

                        Tak samo uwazam ze nic zlego sie nie stanie jesli kobieta w ciazy walnie sobie kielicha itd.

                        Chodzi mi zwyczajnie o asymetrie - jezeli uznajemy ze mlodzi ludzie nie moga pic alkoholu/palic fajek to dlaczego pozwalamy im zrec w mcdo?
            • jimmyjazz ot pokrętna logika 15.12.10, 13:26
              kretynofil napisał:

              > ...ze statystycznie rzecz biorac - papierosy sa zdrowsze od otylosci.
              >
              > Otylosc w krajach rozwinietych zabija rocznie wiecej ludzi niz papierosy i alko
              > hol razem wziete - dlatego zdrowiej jest dac dzieciakowi szluga i piecdziesiatk
              > e niz happy meal.

              Bo przecież oczywiste, że happy meale prowadzą do uzależnienia?
              • kretynofil Myslisz ze nie? 15.12.10, 13:34
                To namow dziesieciolatka karmionego zarciem z mcdo na zjedzenie brokula/kalafiora ;)
                • jimmyjazz Re: Myslisz ze nie? 15.12.10, 15:58
                  kretynofil napisał:

                  > To namow dziesieciolatka karmionego zarciem z mcdo na zjedzenie brokula/kalafiora ;)

                  Co to znaczy karmionego? Raz na pół roku to już jest "dziesięciolatek karmiony"?

                  Jak ktoś jest taki głupi by zmuszać dziecko do jedzenie brokuła to nic dziwnego, że dla zasady się buntuje. Trzeba mu tego brokuła/kalafiora podać tak by mu smakował. Ew podać inną jarzynę, która mu będzie smakowała. Nie każdy musi jeść "brokula/kalafiora".
                  • kretynofil Hihihihihihihi ;) 15.12.10, 16:14
                    > Co to znaczy karmionego? Raz na pół roku to już jest "dziesięciolatek karmiony"?

                    Nie. Mysle o jedzeniu szajsfoodu trzy razy na tydzien.

                    > Trzeba mu tego brokuła/kalafiora podać tak by mu smakował.

                    Czyli zalanego serem, keczupem, majonezem, zasmazka i ulepszaczami smaku? To troche wypacza sens "kalafiora/brokula" ;)

                    > Nie każdy musi jeść "brokula/kalafiora".

                    Nie, oczywiscie ze nie. Ale gadanie ze szajsfood nie uzaleznia to naiwnosc ;)
    • Gość: XX SOLI nie SODY... IP: 83.243.111.* 15.12.10, 08:41

      Angielski na poziomie gimnazjum, dziennikarzyny.
      • Gość: Mario Re: SOLI nie SODY... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.10, 08:47
        To prawda, te żałosne dziennikarzyny przeszukują tylko zachodni internet i wyszukują co ciekawsze wiadomości, ale nie zrozumieją połowy i potem piszą swoje wypociny domyślając się co jest w oryginale napisane.
        • Gość: Tomek Re: SOLI nie SODY... IP: *.bethere.co.uk 15.12.10, 09:21
          Sami bredzicie. Nie soli ani sody tylko sodu (ang. sodium). W posiłku ma być mniej niż 640 miligramów sodu żeby był dopuszczony w San Francisco. Angliści się znaleźli, ten sam poziom co eksperci od angielskiego w BP Polska, potem w reklamach od dobrych 5 lat lektorzy wymawiają "ultimate" jako "altimejt".
    • Gość: XX SOLI nie SODY... IP: 83.243.111.* 15.12.10, 08:41

      Angielski na poziomie gimnazjum, dziennikarzyny.
      • Gość: Tomek Re: SOLI nie SODY... IP: *.bethere.co.uk 15.12.10, 09:23
        Twoja znajomość angielskiego jest akurat na poziomie podstawówki. "Sodium" to nie soda, ale też nie sól.
    • silesia7 TAK, ma przestać walczyć z narkotykami 15.12.10, 08:56
      Jak ktoś chce sie truć, to nie można mu tego zabronić. Rząd teraz walczy z dilerami i dzieki temu napychaja im i mafii kase. Polecam poczytanie troche o prohibicji i jej skutkach.
      • michal2708 Re: TAK, ma przestać walczyć z narkotykami 15.12.10, 09:03
        McDonald's jest restauracą?!?!!? Śmiechu warte... toż to zwykły bar szybkiej obsługi z angielska zwany fastfudem :)
    • Gość: skrzatko Szef McDonalds atakuje przeciwników zestawów Ha... IP: 178.73.51.* 15.12.10, 09:11

      Trudna jest to walka, bo generalnie ludzie kochają syfne żarcie! Pewnie w myśl zasady raz się żyje... Pewnie jak we wszystkim zasadą powinien być umiar, Ameryka jest jednak krajem bez umaru po wszechmiar :-)

      buntskrzata.blogspot.com/2010/11/supersize-god.html
    • asperamanka Szef McDonalds atakuje przeciwników zestawów Ha... 15.12.10, 09:26
      Ciekawe czy pan Skinner żywi swoje dzieci w "restauracji McDonald's" tymi śmieciami? "Happy Meal", dobra nazwa jeżeli chce się dziecko upodobnić do Teletubisia ;-).

      Swoją drogą inwencja tych gości nie zna granic. Już reklamowali "przyjęcia urodzinowe dla dzieci w restauracji McDonald's", "spotkania biznesowe w restauracji Mc'Donalds", ciekawe co jeszcze wymyślą.
      • gem58 Re: Szef McDonalds atakuje przeciwników zestawów 15.12.10, 13:27
        Nie dbam o to dopóki chodzenie do nich i robienie tych durnych imprez jest dobrowolne.
    • Gość: s Szef McDonalds atakuje przeciwników zestawów Ha... IP: *.deeds.informatik.tu-darmstadt.de 15.12.10, 09:37
      skad tylu tu zywieniowych faszystow. dajcie sobei na wstrzymanie, jesli myslicie ze zabraniajac happy meal rozwiazecie problemt o jestescie po prostu naiwni, jak nei to to kupia co innego ale i tak po najmneijszej linii oporu i na pewno nei beda to salatki. rozumiem zakaz sprzedazy bezposrednio dzieciom, ale rodzic ma prawo decydowac co jego dziecko je, czy sie to komus podoba czy nie. mam po dziurki w nosie panstwa/ustroju ktory bierze na siebie role rodzica i bedzie swoich obywateli wychowywac. teraz jeszcze policja ma chodzic po mcdonaldach i patzrec czy zabawki ktos do hamburgera nei dorzucil. to jest po prostu zalosne.
      • drzejms-buond Re: Szef McDonalds atakuje przeciwników zestawów 15.12.10, 09:47
        A tego nie rozumiem, tu chyba zadziałało prawo konkurencji(?) Jak można dbać o zawartość Happy Meals skoro jest to w McDonaldzie?
        Każdy rodzić zabierający dziecko wTO miejsce zakłada, że będzie dawał dziecku niezdrowe
        jedzenie, więc o co kaman? Jeśli kogoś karać, to bardziej rodziców, którzy decydują o tym że ich dziecko będzie jadło w tym syfiatym miejscu.
        • furry Re: Szef McDonalds atakuje przeciwników zestawów 15.12.10, 12:48
          True. Uważam że zawsze lepiej jest wychowywać niż zabraniać. Także rodziców. No ale mamy, panie, kryzys finansowy i pieniądze które mogły pójśc na akcje edukacyjne poszły między innymi na ratowanie banków.

          Dzieci wybierają fastfoody bo są dla nich -uwaga- smaczne. A szpinak nie.

    • Gość: Pewex Re: Szef McDonalds atakuje przeciwników zestawów IP: *.dynamic.chello.pl 15.12.10, 09:45
      skallesny napisała:

      > Panie Syner . Niektórzy konsumenci wybierają narkotyki i rzą walczy z dilerami
      > , ma przestać.

      Ależ oczywiście że ma przestać, dorośli ludzie mają prawo decydować o sobie + oczywiście odpiednia edukacja.

      Jednak w przypadku dzieci sytuacja nie jes tak prosta. Oczywiście jest to cyniczna zagrywka, która działa na dzieci, które to wymuszają na rodzicach kupno zestawu z zabawką. Oczywiście idealną sytuacja byłoby gdyby rodzicami zostawały osoby wyedukowane, które zaszczepią w dziecku wartości, że to tylko marketing, ale często rodzice, a w Stanach to zupełnie, gdzie duży samochód, duży dom i trawnik to zestaw obowiązkowy, sami są przeżarci marketingowym bełkotem.

      Ten zakaz, jak wszystkie inne, też nie jest dobry, ale z drugiej strony, tutaj chronione są osoby nieświadome ani zagrożeń płynących z zestawu ani z marketingowego szlamu. Kluczem do wszystkiego jest edukacja.

      I nie, zestaw happy meal nie uważam za coś złego. Fryty kola i burger + zabawka raz na miesiąc to nic strasznego. Ale rodzice powinny wiedzieć że po takim zestawie trzeba to wybiegać w parku, na rowerze, gdziekolwiek. Dlatego taki zakaz powinien być przejściowy, albo nie powinien w życie wejść wcale lecz powinna być dodatkowo prowadzona bardzo intensywna kampania edukacyjna.

      I nie nie jestem ani wegetarianinem, to też lobby zarabiające na ekosreko czymś tam, ani innym oszołomem. Jestem za wolnością decydowania o sobie i za wolną edukacją. Wmawianie ludziom że to co masz oznacza twój status społeczny jest jeszcze gorsze niż jedzenie tylko "posiłków" z mc'd + kfc.
    • bnch Re: Szef McDonalds atakuje przeciwników zestawów 15.12.10, 10:00
      Bezczelny gnojek. Happy Meal to produkt stworzony do manipulacji mózgami dzieciaków. Oczywiście rodzic może nie pozwolić zjeść tego żarcia, niemniej bez wątpienia nie pomaga to wszystko w budowaniu dobrych relacji z dziećmi. Rzecz w tym, że dobrym zwyczajem jest nie kierowanie jakiegokolwiek przekazu marketingowego do dzieci, a Happy Meal jest szczególnie perfidną formą marketingu dziecięcego. Niech dorosłym sieć barów McDonald's wmawia co tylko chce, ale względem dzieci niech zachowają dystans.
    • Gość: baburiba Szef McD Skinner to tak jakby szefem IP: 80.51.132.* 15.12.10, 10:46
      Polmosu był Józef Trzeźwiej
      • gem58 Re: Szef McD Skinner to tak jakby szefem 15.12.10, 13:29
        Dobre :)
    • Gość: bufetowa zakaz sprzedaży soli, cukru i tłuszczów IP: *.147.152.167.nat.umts.dynamic.eranet.pl 15.12.10, 11:04
      Proponuję wprowadzić w Polsce zakaz sprzedaży soli, cukru i tłuszczów. Przymusowo każdy powinien zjadać dwie marchewki dziennie i płatki owsiane.:)

      Czy Was kompletnie poj@##ebało?
      Każdy ma prawo dążyć do szczęścia jak tylko chce!
      Tylko każdy musi pamiętać, że zakazane jest ingerowanie w życie innych ludzi (np. słuszny jest zakaz palenia tam gdzie inne osoby nie chcą wdychać dymu, itp.).
      Oczywiście należy pamiętać, że dla osób, które nie dbały o zdrowie i chcą leczyć np. choroby związane z własną świadomie nabytą otyłością służba medyczna musi być płatna.

      Podsumowując, każdy powinien być wolnym człowiekiem, ale za swoje decyzje musi ponosić w pełni konsekwencje.
      • romad2447 Re: zakaz sprzedaży soli, cukru i tłuszczów 15.12.10, 11:18
        Nareszcie jeden madry post. Politycy chca rzadzic nie tylko krajem ale tez ludzmi.Jezeli produkt jest legalny to niech sie od niego odczepia.Ale dyktatorow na swiecie nie brakuje.
        • shevariell Re: zakaz sprzedaży soli, cukru i tłuszczów 15.12.10, 11:25
          Przeczytajcie ze zrozumieniem. Nikt nie zakazuje sprzedaży dzieciom hamburgerów czy frytek ale dodawania do tego zestawu zabawki. Każdy kto ma dziecko wie na czym polega różnica i wielu rodzicom ten zakaz ułatwi życie;)
          • gem58 Re: zakaz sprzedaży soli, cukru i tłuszczów 15.12.10, 13:33
            To nie zmienia istoty rzeczy. Równie dobrze możnaby oprotestować powiększanie zestawu bo dostajesz jeszcze więcej trucizny a że dopłata jest minimalna to bardzo wielu klientów to zachęca.
      • asperamanka Re: zakaz sprzedaży soli, cukru i tłuszczów 15.12.10, 11:23
        Wiesz, tu nie chodzi o to żeby czegokolwiek zakazywać. Raczej o to, że wszyscy jesteśmy ofiarami agresywnego marketingu korporacji, tylko jeśli jesteśmy dorośli to mamy własny rozum i jeśli tylko chcemy, to potrafimy sie zorientować kiedy jesteśmy manipulowani i w jaki sposób, i mamy szanse kupować świadomie. Przykładów nie ma sensu podawać, każdy z nas zna ich wiele. Wcale nie jestem przeciwnikiem McDonalda, jeśli jestem na mieście i jestem głodny to wiem że w takich przybytkach jak McD, BK czy KFC przynajmniej mnie nie otrują. Śmieszy mnie tylko nazywanie tego "restauracją".

        Inną sprawą jest adresowanie reklamy do dzieci, bo one akurat biorą wszystko na wiarę i jeszcze nie mają zdolności krytycznego myślenia, i dlatego uważam że taka reklama, czy sprzedaż wiązana typu "Happy Meal" jest po prostu nieetyczna. I nie mów że rodzic decyduje, bo decyduje, ale dziecko potrafi dużo wymusić.
      • Gość: inwestor01 Re: zakaz sprzedaży soli, cukru i tłuszczów IP: *.dynamic.chello.pl 15.12.10, 11:29
        Akurat tutaj ten szef ma rację, bo to taki zakaz to przesada. Uważacie, że jak polscy rodzice karmią dzieciaka parówkami i kaszanką to jest to zdrowsze?

        Pamiętajmy też, że to USA: Amerykanie mają problem z samodzielnym mysleniem i tam trzeba im pomagać zakazami.
    • Gość: Paweł Re: Szef McDonalds atakuje przeciwników zestawów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.10, 11:18
      Jak byłem mały to zawsze jadłem happy meal, a dzisiaj dalej smakują mi hamburgery w Macdonald's - ostatnio Wieś Macki. Niedawno jadłem go w Zakopcu z dziewczyną. Pycha i można się najeść.
      • Gość: x Re: Szef McDonalds atakuje przeciwników zestawów IP: 217.33.154.* 15.12.10, 11:30
        przekonałeś mnie, już lecę kupić sobie 100

        żenada
        • furry Re: Szef McDonalds atakuje przeciwników zestawów 15.12.10, 13:20
          Dlaczego żenada?
    • xlilox Szef McDonalds atakuje przeciwników zestawów Ha... 15.12.10, 11:30
      to i tak nie sprawi, że zmniejszy się odsetek dzieci z otyłością.
      rośnie nam pokolenie tłuściochów, taka jest smutna prawda. i co, że nie będzie tego zestawu? są inne, i to z większymi hamburgerami.
      rozejrzyjcie się po ulicy - małe prosiaczki chodzące za tłuste rączki z mamusiami i tatusiami są takie spasione, bo rodzice wolą pojechać do marketu niż pójść na spacer, a potem ugotować obiad.
      • furry Re: Szef McDonalds atakuje przeciwników zestawów 15.12.10, 13:24
        xlilox napisała:
        > mi i tatusiami są takie spasione, bo rodzice wolą pojechać do marketu niż pójść
        > na spacer, a potem ugotować obiad.

        A gdzie te dzieci mają iść? Boiska polikwidowane, place zabaw polikwidowane, w szkołach godziny pozalekcyjne polikwidowane. Bo "nie ma pieniędzy". To gdzie ma dziecko po szkole pójść z kolegami?
    • Gość: l SODU - analfabeci! IP: *.gemini.net.pl 15.12.10, 11:41
    • paininthebass Szef McDonalds atakuje przeciwników zestawów Ha... 15.12.10, 11:42
      Cudownie - to oczywiste że można bronić swoich zysków - ale na boga niech to ubiera w racjonalne argumenty a nie sięga po słowa tego rodzaju. Sam sobie strzela w stopę takimi skandalicznymi wypowiedziami.
    • Gość: meee Restauracji? Zawsze tak musi być napisane IP: *.jjs-isp.pl 15.12.10, 12:37
      Ciekawi mnie to. Nie ma nigdy artykułu o McD bez słowa "restauracja", którą ten paskudny przybytek nie jest - nie ma kelnerów, obrusów itd. Dlaczego tak się dzieje? Oto jest pytanie!
      • gem58 Re: Restauracji? Zawsze tak musi być napisane 15.12.10, 13:34
        To się nazywa PiaR :)
    • jhbsk Szef McDonalds atakuje przeciwników zestawów Ha... 15.12.10, 12:52
      Sieć nie posiada ani jednej restauracji! To są bary szybkiej obsługi.
    • ulanzalasem Szef McDonalds atakuje przeciwników zestawów Ha... 15.12.10, 14:29
      Ciekawe ile będzie nas kosztowało "żarcie" spożywane przez dzieci jak 'super zdrowe jogurty', chipsy itd. Nie ma to jak automat z batonami i colą w podstawówce. Przecież taki 5-10 latek ma pełną świadomość tego co spożywa, nie da się urobić koncernom...powinni je jeszcze wstawić w przedszkolach i dać dyrektorkom po 5000zł łapówki :D Składa zdrowotna będzie musiała sporo wzrosnąć na 'leczenie' osób z cukrzycą, zawałami, miażdżycą itd.
    • Gość: McShit FAK de MAC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.11, 14:36
      pl.indymedia.org/pl/2007/03/27109.shtml
    • noire3 Re: Szef McDonalds atakuje przeciwników zestawów 01.01.11, 16:35
      dzieci źle się odżywiają - źle. chcą coś z tym zrobić - źle. róbta, co chceta ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka